Dodaj do ulubionych

śliwowica "Birczanka"

19.02.05, 08:13
Upływa już 10 miesięcy od zapowiedzi władz gminy podjęcia starań o
rejestrację produktu lokalnego - śliwowicy "Birczanka":
archiwum.pressmedia.com.pl/d.asp?u_file=2004/2004.05.27/F.txt
Jestem smakoszem śliwowic, w tym słynnej "Śliwowicy Łąckiej", chciałbym więc
dowiedzieć się, czy coś w tej sprawie zostało zrobione, czy też jak
zwykle "nie da się" ?
Obserwuj wątek
    • holejnik Re: śliwowica "Birczanka" 19.02.05, 22:06
      Jestem na TAK aby w końcu udało się zrealizować pomysł. Gdyby była w smaku jak
      ŁĄCKA to super. Miałbym bliżej. Zapytam szwgra co jst powodem że to się tak
      slimaczy.Pozdawiam.
    • upowiec też bym się napił ! 19.02.05, 22:19
      Raz tylko miałem okazję spróbować "śliwowicy łąckiej" i jestem zachwycony, z
      tym że jest to trunek na bardzo krótkie imprezy - po godzinie wszyscy są
      skończeni !
      Zadziwiające jest to, że jest to trunek nielegalny, a na butelce jest
      certyfikat Wójta Gminy Łącko, a oprócz tego szyjka butelki jest oklejona
      specjalną "łącką" banderolą. Słyszałem, że 0,5 l kosztuje około 40 zł !
    • darino śliwowica "Birczanka" - produkt nielegalny ! 19.02.05, 22:56
      Trzeba mieć świadomość, że destylacja alkoholu w warunkach domowych jest
      nielegalna. Sądzę, że z tego powodu nie ma szans na legalizację - tak jak i
      śliwowica łącka. Inna sprawa, że życie stanowi inaczej niż prawo, i można ją
      kupić za około 40 zł (ja kupuję po znajomości za 35 zł).
      Jednak, mówiąc szczerze, nigdy chyba nie spotkałem się ze śliwowicą birczańską !
      Piłem różne samogony w naszej gminie, pędzone z ziemniaków lub cukru, z
      dodatkiem różnych owoców lub soków z owoców, ale żadnego samogonu z Birczy !
      Mój tata na przykład produkował specyfik z dodatkiem wywaru z kwiatu lipy -
      mniam ! Chyba trzeba będzie za jakiś czas przejąć rodzinną tradycję !
      • upowiec gorzałka "Pogórzanka" - produkt nielegalny ! 20.02.05, 14:15
        W Dynowie próbują lansować swój produkt, gorzałkę "Pogórzankę" :
        www.zycie.pl/index.php?go=tresc&id=04_49_11
      • upowiec samogon na Wielkanoc 15.04.05, 17:03
        Miałem teraz w święta okazję spróbować odrobinę wyrobu z okolic Birczy -
        wspaniałość !
        No i dobre samopoczucie w dzień następny ...
        • darino Re: samogon na Wielkanoc 16.04.05, 03:31
          Ja też uczestniczyłem w kilku degustacjach - przebojem dla mnie jest nalewka
          wiśniowa na bazie bimbru. Spróbowałem jej w dwóch miejscach. Uważam, że ten
          produkt wart jest promowania zamiast śliwowicy "Birczanki" !
          • holejnik Re: samogon na Wielkanoc 16.04.05, 09:35
            Witam, jeżeli to mozliwe to podajDarino namiar na ten specyfik - też bym chciał
            spróbować gdy się pojawię na urlopie w lecie - do zobaczenia
            • nina40 Tarkówka 16.04.05, 10:32
              Myślę,że hitem byłaby "tarkówka",gdyby ją oczywiście ktoś zaczął produkować.
              Dawno temu robił ją mój tata też na bazie samogonu. Znajomi zachwycali się tym
              produktem. Wyjaśniem,że nazwa pochodzi od owoców tarniny zarastającej miedzy
              np.w Kamionce. Polecam.
              • darino receptura tarkówki ? 16.04.05, 12:59
                Pamiętam, że w dzieciństwie objadałem się owocami tarniny - były bardzo
                cierpkie. Czy mogłabyś podać więcej szczegółów produkcji - czy owoce mają być
                dojrzałe, czy z pestkami czy bez, i w ogóle jak się przygotowuje ten produkt ?
                Oczywiście recepturę produkcji samego samogonu mam praktycznie opanowaną !
                • nina40 Re: receptura tarkówki ? 16.04.05, 19:03
                  Przykro mi Darino ale receptury nie znam. Wiem tylko z własnego
                  doświadczenia,że tarki zbiera się po przymrozkach(tracą część goryczki),mozna
                  zbierać nawet w grudniu. Można zebrać je przed przymrozkami i zamrozić na dobę
                  w zamrażarce. Wiem też jak robi się sok ale to chyba jest proste i nie muszę
                  podawać przepisu. Tarki do przetworów mogą byc z pestkami, mozna też pestki
                  usunąć przez przecieranie. Do soku dobrze jest dodać kilka gożdzików aby
                  wzbogacić aromat.
                  • upowiec spożycie tarkówki ... 17.04.05, 20:20
                    Czyli pierwsza produkcja dopiero w zimie ?
                    Szkoda ...
                  • darino Tarkówka 31.07.05, 14:24
                    Przepis znalazłem w poradniku "Kuchnia siostry Filomeny" :
                    "Kamionkowe lub szklane naczynie napełnić przemarzniętymi owocami tarniny bez
                    pestek i szypułek. Zalać spirytusem (lub produktem lokalnym), żeby zakrywał
                    owoce, zamknąć, odstawić na 3 miesiące. Płyn zlać, na 1 l dodać syrop ugotowany
                    z 10 dag jasnego płynnego miodu i 3 goździki, ostawić na 2 tygodnie.
                    Przefiltrować, zlać do butelek, odstawić na 6 miesięcy, żeby dojrzała."

                    Strasznie długi cykl produkcyjny :)))
                  • darino likier z tarek 31.07.05, 14:32
                    Składniki: 5 dag tarek, 1 l produktu lokalnego o mocy 45 %, 50 dag cukru, pół
                    szklanki wody.
                    Tarki umyć, włożyć do słoja, zalać alkoholem, szczelnie zamknąć, i odstawić na
                    3 miesiące. Po 3 miesiącach płyn przefiltrować. Wodę z cukrem zagotować,
                    przestudzić. Zimny syrop wlać do alkoholu, odstawić na miesiąc.
                    • tyrawa prosze o więcej przepisów %%%%%%%% 02.08.05, 11:58
                      Darino, proszę o więcej przepisów !
            • darino nalewka wiśniowa 16.04.05, 12:56
              Namiarów niestety nie mogę podać, ponieważ produkcja nadal jest nielegalna, a
              produkuje się ją tylko do celów prywatnych - na imprezy rodzinne. Jednak jestem
              umówiony na staż, więc może do wakacji opanuję arkana produkcji !
              • holejnik Re: nalewka wiśniowa 16.04.05, 23:26
                OK, liczę na Ciebie Darino i w towarzystwie Niny, Upowca i innych w lecie myślę
                że się napijemy, a to ze się spotkamy to przecież przesądzone - PRAWDA ?
                • upowiec Re: nalewka wiśniowa 17.04.05, 20:22
                  Ja niestety wyjeżdżam na całe wakacje za granicę "za chlebem", ale Darino
                  będzie mnie godnie reprezentował !
                  Pozdrawiam wszystkich i życzę smacznego, a na razie, po tej lkturze napiję się
                  piwa !
                • darino nalewka wiśniowa w miłym towarzystwie ! 17.04.05, 23:30
                  Jak najbardziej, będę w Birczy w sierpniu !
    • darino rejestrują pr. lokalne, śliwowicy wśród nich brak 14.05.05, 02:18
      Ministerstwo Rolnictwa prawdopodobnie uwzględni produkty lokalne z naszego
      regionu na liście unijnej. Dzięki temu europejski status otrzymać mogą
      proziaki, gomółki, kiełbasa markowska, pierogi jaglane z Wierzawic, chleb z
      piecowiska z Wólki Grodziskiej i miody ze spadzi jodłowej.

      Podkarpacki Urząd Marszałkowski już od dłuższego czasu promuje za granicą
      produkty lokalne. Jednak na razie nie mają one certyfikatu Unii Europejskiej.
      Będzie to możliwe dopiero po utworzeniu ministerialnej listy produktów
      tradycyjnych.

      - W Polskiej Izbie Produktu Regionalnego i Lokalnego zarejestrowano dotąd 10
      smakołyków, wszystkie z Podhala - informuje Henryk Wujec z PIPRiL. - Jest duża
      szansa, że na Podkarpaciu bardzo szybko europejską markę zdobędzie kiełbasa
      wiejska z Markowej. Już teraz dobrze sprzedaje się ona w zachodniej Europie.

      Pszczelarze twierdzą, że powodzenie w Unii będą miały miody ze spadzi jodłowej
      oraz wrzosu. W Europie można je sprzedać dwa, trzy razy drożej niż w Polsce.
      Takich miodów nie ma bowiem w krajach zachodnich. Podobnie jest z wiejskim
      chlebem z Chmielnika Zdroju. Jest to naturalne pieczywo, trochę nieforemne, ale
      chrupiące, smaczne i wypiekane zgodnie z dawnymi recepturami.

      and

      Super Nowości z dnia 13_05_2005
      • darino zarejestrowano produkty i potrawy regionalne 10.11.05, 07:51
        "7 produktów z Podkarpacia figuruje w spisie Ministerstwa Rolnictwa jako
        potrawy i wyroby regionalne.

        Są to chleb flisacki z Ulanowa, chleb sanacyjny pieczony na liściu kapusty,
        bryndza kozia, ser wołoski z koziego mleka, gomółki, kiełbasa markowska i
        przysmak zapiekany markowski do smarowania pieczywa.

        Tylko trzem województwom w Polsce udało się do tej pory zarejestrować większą
        niż Podkarpaciu liczbę produktów regionalnych. Są to: lubelskie (11 produktów,
        z których 4 to miody pitne), małopolskie (11, w tym sól wielicką) i podlaskie
        (10). Ani jednego regionalnego produktu nie zarejestrowano dla województw w
        środkowej i północnej Polsce, w tym dla Wielkopolski, a także dla Śląska."
        www.pressmedia.com.pl/sn/wydarzenia/d2.asp?u_file=HH%2ETXT
        Czy Bircza nie miała nic do zaoferowania oprócz alkoholu ?
        Może ogłosić jakiś konkurs gminny na produkt lokalny ?
        Ja proponowałbym "pieróg birczański", taki z nadzieniem z ziemniaków albo
        kapusty, pieczony w piecu chlebowym ?!
        • darino konkurs "Smaczne, bo Podkarpackie" 10.11.05, 07:55
          "Głosując w plebiscycie "Smaczne bo Podkarpackie" wybieramy najlepszy produkt
          spożywczy naszego regionu. Organizatorem konkursu jest - po raz piąty już -
          Centrum Promocji Biznesu.

          Celem plebiscytu jest wypromowanie produktów najlepszych - smacznych, zdrowych
          i posiadających najwyższą jakość. I takich, które znajdują uznanie konsumentów,
          albo powinny je znaleźć! Czasem bowiem sami nie wiemy, co posiadamy, nie
          doceniamy własnych producentów. Plebiscyt jest szansą na promocję naszych
          podkarpackich produktów.

          W tej konkurencji nie przeciśnie się żadna dmuchana buła, ani inny wypiek,
          importowany często w mrożonych kawałach ciasta. Mamy się czym chwalić. Na
          liście są produkty bez grama chemii, z najlepszych jakościowo półproduktów i
          tradycyjnych receptur babcinych.

          jeden - najlepszy, drugi - najpopularniejszy

          Kapituła plebiscytu - złożona z fachowców i osób zaufania publicznego -
          zakwalifikowała do konkursu 37 produktów 26 firm. Są to pretendenci do dwóch
          tytułów plebiscytu: Najlepszy Spożywczy Produkt Podkarpacia 2005 oraz
          Najpopularniejszy Spożywczy Produkt Podkarpacia 2005.

          Plakaty z produktami ubiegającymi się o zwycięstwo już od miesiąca zdobią nasze
          sklepy, natomiast kupony, za pośrednictwem których można wybierać swoich
          faworytów, dostarczyli do Państwa skrzynek pocztowych listonosze. Kupony były
          także publikowane w każdym piątkowym wydaniu "Super Nowości oraz w Anonsach.

          Jeśli nie macie Państwo kuponu do głosowania - żaden problem - zapraszamy do
          Internetu. Swoje głosy można także oddawać ze strony internetowej
          www.plebiscyt.rze.pl

          Jeśli Państwo jeszcze nie zdążyli wybrać swojego ulubionego "smakołyku",
          przypominamy - ostateczny termin mija 15 listopada."
          www.pressmedia.com.pl/sn/wydarzenia/d2.asp?u_file=j%2ETXT
    • mirast Re: śliwowica "Birczanka" 10.11.05, 11:41
      No i jak nie mysleco tym zeby u Was mieszkac, kiedy rysuja sie takie
      perspektywy :)
      • darino śliwowica "Birczanka" 11.11.05, 08:02
        Bedziesz musial troche pomieszkac, zanim odnajdziesz zrodla tego specyfiku.
        Musze zresetowac komputer, bo cos sie stalo z klawiatura .
        • mirast Re: śliwowica "Birczanka" 11.11.05, 13:23
          Musze powiedziec ze i w naszych stronach mamy lokalne specyfiki :) A moze tak
          np w lato zrobic gdzies wspolna degustacje?:) Co Wy na to?:)
          • darino spotkanie wakacyjne ... 11.11.05, 21:03
            Ja chętnie, ale jescze nie chciałbym się deklarować. W zeszłe wakacje umówiłem
            się z Henrykiem, a w ostatniej chwili wypadły mi ważne zajęcia, czego bardzo
            żałuję :(((
    • darino legalna pijalnia bimbru w Rosji :))) 19.11.05, 15:26
      "Pijalnia bimbru to najnowsza atrakcja rosyjskiego Woroneża. Można w niej
      smakować blisko 40 gatunków samogonu, choć jego sprzedaż jest w Rosji
      nielegalna. - Wiemy o tym lokalu - przyznaje milicja i nie wstydzi się swej
      bezczynności.

      Pijalnia "Garaż" powstała na peryferiach Woroneża, które słyną z obfitej
      produkcji samogonu i domowego wina. Dotychczas sprzedawało się je tutaj
      wyłącznie "w oknie", czyli przechodniom, którzy wiedzieli, w którą szybę należy
      zapukać. Nie zadowalało to jednak Igora Pczelnikowa, który postanowił
      ucywilizować swój biznes i założyć - jak sam to nazywa - "kawiarnię bimbrową".

      W "Garażu" serwuje się głównie "nalewki wódczane" o stałej 40-procentowej mocy.
      Cena jest kilkakrotnie niższa niż w sklepie spirytusowym - 100 g kosztuje 5
      rubli (45 gr), a butelka - 25 rubli (2,25 zł). Niezależnie od wymyślnych nazw i
      dodatków smakowych wszystkie specjały "Garażu" są w istocie bimbrem, którego
      sprzedaż jest w Rosji ścigana prawem.

      Czy władze nie wiedzą o nielegalnej pijalni bimbru? - Nic nie możemy zrobić.
      Pczelnikow odpowiada, że obsługuje tylko swoich prywatnych gości - tłumaczyli
      rosyjskim dziennikarzom urzędnicy woroneżskiego magistratu.

      Nadzwyczajna wyrozumiałość władz wobec Pczelnikowa budzi podejrzenia o
      korupcję, ale może być też przejawem rezygnacji wobec bardzo rozpowszechnionego
      bimbrownictwa. Nielegalna produkcja alkoholu rozkwitła w ZSRR za rządów
      Michaiła Gorbaczowa, który usiłował administracyjnie zwalczać alkoholizm. W
      jego czasach sprzedaż wódki spadła wprawdzie o ponad 30 proc., ale - jak się
      szybko okazało - tę lukę wypełnił samogon.

      Choć niemal wszystkie antyalkoholowe ustawy epoki Gorbaczowa zniósł w 1992 r.
      Borys Jelcyn, to do dziś ponad 30 proc. sprzedawanego w Rosji alkoholu jest
      produkowane nielegalnie. Co więcej, rosyjscy eksperci ostrzegają, że udział
      nielegalnej produkcji znów zaczął rosnąć. Statystyki pokazują, że w 2005 r.
      rosyjskie sklepy sprzedadzą o 7 proc. mniej wyrobów alkoholowych niż przed
      rokiem, co - jak interpretują Rosjanie - oznacza, że owe 7 proc. powstaje
      głównie w dużych bimbrowniach poza kontrolami sanitarnymi i fiskusa. Przeciętny
      Rosjanin nadal wypija rocznie ok. 9 l spirytusu (w postaci różnych trunków)."
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34180,3021602.html
      • darino białoruska milicja walczy z bimbrownictwem :) 12.01.06, 09:44
        wiadomosci.onet.pl/1228141,12,item.html
        Zainteresowała mnie wzmianka o Muzeum Bimbrownictwa w Dudutkach - a może by
        podobne zorganizować w Birczy ?
        Na pewno byłaby to sensacja na skalę krajową :)))
    • darino łącka śliwowica 18.01.06, 14:03
      Kilka dni temu kupiłem własnie 2 butelki sliwowicy łackiej (80%), oraz 1
      gruszkówkę łącką (nowy produkt - 65%),i wysyłam za granicę do znajomych, którzy
      stali się wielbicielami tego trunku.
      A dziś czytam w "Dzienniku Polskim", że sadownicy z Łącka już wkrótce będą
      legalnie produkować śliwowicę. Podobno "dzięki staraniom posłów z regionu przy
      Ministerstwie Rolnictwa powstał zespół, który po krótkim czasie opracował
      rozwiązania korzystne dla producentów z Łącka".

      Tak więc może i dla "Birczanki" przyjdą lepsze czasy ???
      • darino nowy wyrób - oczywiscie nielegalny ! 18.02.06, 17:08
        W Łącku wyprodukowano nowy nielegalny napój (chłopcy się rozwijają).
        Jest to wiśniówka o mocy 60 %. Jej cechą charakterystyczną jest to, że jest
        biała, przeźroczysta, a nie czerwona jak inne wiśniówki !
        Bardzo smaczna !!!
        Oczywiście producenci dalej działają nielegalnie, naklejają nawet swoje, łąckie
        banderole :)))
        • dymek25 Re: nowy wyrób - oczywiscie nielegalny ! 18.02.06, 18:30
          Myślę,że nie gorsza jest Pigwówka mazowszańsko-dolnosląska, ale chyba nie na taka skalę.Wszystko przed nami,tylko przyjaciele nie dają szans na rozpowszechnienie.
        • darino nowy wyrób - jabłkówka 04.06.06, 16:38
          Wczoraj miałem przyjemność uczestniczyć w degustacji nowego nielegalnego
          produktu z Łącka - jabłkówki o mocy 60 %.
          Oczywiście jak zwykle w doborowym gronie :)))
          Napój oczywiście smaczny, jednak najlepszy nie w postaci czystej, jak w
          poprzednich przypadkach, a raczej w drinku z sokiem jabłkowym.
          Jednak w dalszym ciągu najwyżej oceniam łącką wiśniówkę !!!
      • darino swięto 02.09.06, 07:03
        "W niedzielę łąckowianie świętować będą owocowe żniwa. Bohaterką dnia będzie
        słynna śliwowica łącka - ta, co daje krzepę i krasi lica.
        - Nasza gmina wiele zawdzięcza temu zapisanemu w rejestrze niematerialnemu
        dobru kultury narodowej - mówi Franciszek Młynarczyk, wójt Łącka. - Od ponad
        wieku okowita promuje naszą gminę szeroko w kraju. Bywało, że trafiała na
        cesarskie stoły w Wiedniu, teraz jest obecna na salonach warszawskich i nie
        tylko. Śliwowica przyniosła nam sławę!

        By uchronić się przed zarzutami promowania nielegalnie pędzonej gorzałki,
        sprytni łąckowianie ze Stowarzyszenia Łącka Droga Owocowa rozpoczęli
        przygotowania do zarejestrowania i uzyskania dla niej certyfikatu
        europejskiego.REKLAMA Czytaj dalej

        Jutrzejsze święto ich dumy wypełnią liczne konkursy, występy zespołów
        folklorystycznych z różnych regionów Małopolski i Słowacji. Nie zabraknie
        wystaw prezentujących sztukę ludową, potrawy regionalne. Dla chętnych
        spróbowania okowity przygotowane będą symboliczne kusztyczki. A kto zna wartość
        leczniczą śliwowicy, z pewnością spożyje ,herbatę z prądem".

        Nie braknie jednak i poważniejszych tematów. Ten rok sądeccy sadownicy
        zaliczają do marnych. W czerwcu i lipcu uderzył grad, straty są znaczne. W
        dodatku sady śliwowe są praktycznie w zaniku. Od blisko 20 lat dziesiątkuje je
        niewinny motyl - szarka. Jutrzejsze święto sprzyjać będzie więc także dyskusjom
        dotyczącym przyszłości gospodarstw sadowniczych."

        wiadomosci.onet.pl/1379745,69,item.html
        Doskonała forma promocji ...

    • darino ksiądz pędzi ? 06.04.06, 15:41
      "Proboszcz z Chełma pod Bochnią złożył wniosek o wpis na listę produktów
      tradycyjnych "chełmskiej śliwowicy". Tyle że przepis na produkcję trunku jest
      identyczny z recepturą słynnej śliwowicy z Łącka.

      Wniosek proboszcza Antoniego Tworka wpłynął już do Małopolskiego Urzędu
      Marszałkowskiego. Duchowny chce zarejestrować "Śliwowicę wyborną - przedni
      destylat z Chełmskiej Góry nad Rabą."

      - Mam zacięcie rolnicze, bo wokół kościoła parafia ma ponad 10 hektarów pola i
      sadu. Rośnie tu jakieś dwieście śliw - mówi ks. Antoni Tworek. - Żeby śliwy się
      nie zmarnowały, postanowiłem z nich pędzić śliwowicę. Pierwszy raz jeszcze w
      latach 70. I tak to trwa do dziś. Produkcja nie jest zbyt wielka, nie więcej
      niż sto butelek rocznie. Biskup bokiem patrzy na tę moją działalność, ale ja
      produkuję śliwowicę wyłącznie w celach zdrowotnych. Nie ma lepszego lekarstwa
      niż herbata z odrobiną dobrej śliwowicy - zachwala proboszcz.

      Dębowe beczki do produkcji trunku ksiądz przechowuje w szopie przy kościele.
      Elementy aparatury destylacyjnej ma pochowane na samej plebanii.

      - To przyzwyczajenie z dawnych czasów - tłumaczy. - Za komuny to milicja
      chodziła i szukała takich urządzeń. Teraz już nikt nie chodzi, ale lepiej
      trzymać je w bezpiecznym miejscu.

      Śliwowica produkowana przez księdza ma przynajmniej 60 proc. alkoholu. Na
      etykietach butelek, które duchowny rozdaje znajomym, umieścił krótki
      wierszyk: "Czerstwość wzejdzie na twe lica, boć to chełmska śliwowica. Krasne
      będziesz mieć policzki, a w swych oczach błogie świeczki".

      - Chciałbym, by chełmską śliwowicę uznano za produkt tradycyjny. Wtedy
      moglibyśmy ją legalnie oferować w miejscowej galerii turystom odwiedzającym
      naszą miejscowość - snuje plany proboszcz.

      Skąd ksiądz spod Bochni tak dobrze zna się na produkcji śliwowicy?

      - Przed laty służyłem na parafii w Łącku - wyznaje ks. Antoni Tworek. - Przez
      pięć lat pobytu tam nauczyłem się wytwarzania tego trunku.

      Władze gminy Łącko - która od lat słynie w całej Polsce ze znakomitej
      śliwowicy - są zaskoczone inicjatywą proboszcza z Chełma.

      - Księdza Antoniego Tworka dobrze znamy. Kiedy u nas mieszkał, poznał tajniki
      produkcji śliwowicy. Ale nie spodziewaliśmy się, że wywiezie przepis i będzie
      chciał produkować trunek na własną rękę - dziwi się Franciszek Młynarczyk, wójt
      Łącka. - Nazwa i receptura naszej łąckiej śliwowicy zostały już zastrzeżone.
      Jeszcze w tym roku spodziewamy się ministerialnego pozwolenia na handel. Jeżeli
      proboszcz z Chełma rozpocznie produkcję śliwowicy według łąckiej receptury, to
      będziemy zmuszeni podjąć kroki prawne. Przecież musimy chronić nasz wyrób
      regionalny.

      Co na to ksiądz?

      - Wprawdzie recepturę śliwowicy poznałem w Łącku, ale mój trunek produkowany
      jest z wyselekcjonowanych śliwek pochodzących z nasłonecznionych stoków wzgórz
      chełmskich. Więc jest bardzo dobrej jakości i różni się od śliwowicy pędzonej w
      Łącku - uważa proboszcz Antoni Tworek."
      miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,3263458.html
    • upowiec produkcja samogonu będzie legalna 13.04.06, 09:33
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3278781.html
      "Gminy w całej Polsce będą mogły same pędzić alkohol i handlować nim jako
      wyrobem regionalnym. Ministerstwa Rolnictwa i Finansów powołały specjalną
      komisję międzyresortową, która opracuje zasady produkcji lokalnych samogonów

      Obecnie za nielegalną produkcję alkoholu można nawet trafić na rok do
      więzienia. Tak mówi ustawa o wyrobie spirytusu, wyrobie i rozlewie wyrobów
      spirytusowych oraz wytwarzaniu wyrobów tytoniowych z 2 marca 2001 r.

      Tyle że ustawą mało kto się przejmuje. W pędzenie samogonu angażują się nawet
      samorządy. Bo taka jest tradycja w niektórych regionach, np. w Łącku pod Nowym
      Sączem.

      - Nasza łącka śliwowica jest znana w całym kraju. Zarejestrowaliśmy już w
      Urzędzie Patentowym znak towarowy "Łącka śliwowica". Zezwolenia na produkcję
      nie mamy, ale i tak gospodarze pędzą śliwowicę po szopach - nie kryje
      Franciszek Młynarczyk, wójt Łącka i członek międzyresortowej komisji do spraw
      legalizacji regionalnych alkoholi. - Choć śliwowica pojawia się na ludowych
      festynach, handel nią jest nielegalny. Chcemy w końcu skończyć z tym absurdem.

      W lokalną produkcję alkoholu angażują się także duchowni.

      - Złożyłem już wniosek o rejestrację chełmskiej śliwowicy jako produktu
      tradycyjnego - zdradza ks. Antoni Tworek, proboszcz z Chełma pod Bochnią. -
      Chcielibyśmy produkować w parafii kilkaset butelek rocznie i oferować trunek
      turystom w miejscowej galerii - dodaje.

      Pędzenie lokalnych trunków jest legalne m.in. w Austrii, Czechach i na
      Słowacji. Korzystają z tego także Polacy. Do regionalnej gorzelni w Stonavie
      niedaleko Czeskiego Cieszyna przyjeżdżają polscy sadownicy, bo tam legalnie
      mogą wyprodukować ze swoich owoców alkohol - ze znakami czeskiej akcyzy.

      Ministerstwo Rolnictwa chce, by takie gminne gorzelnie powstały też w Polsce.

      - Jest organizowana międzyresortowa komisja ministerstw Rolnictwa i Finansów,
      która ma opracować zasady produkcji i handlu regionalnymi alkoholami. Zadaniem
      komisji będzie wprowadzenie rozwiązań systemowych dla całej Polski, a nie tylko
      dla jednego trunku, na przykład śliwowicy z Łącka - mówi Małgorzata Książek,
      szefowa biura prasowego Ministerstwa Rolnictwa. - W tym celu będzie potrzebna
      zmiana polskiego prawa.

      - Zgodnie z naszym projektem w gminie mogłaby powstać oficjalna gorzelnia, w
      której każdy rolnik będzie mógł przerobić swoje uprawy na regionalny alkohol.
      Takim trunkiem, ze znakiem państwowej akcyzy, można by legalnie handlować -
      wyjaśnia Franciszek Młynarczyk. - W porównaniu z Polmosami, gminne gorzelnie
      będą niewielkimi producentami. Dlatego nie stać nas na płacenie państwu
      wysokiej akcyzy . Moglibyśmy płacić jakieś 30 proc. tej stawki - oblicza wójt
      Łącka. - Wtedy nasz alkohol byłby sprzedawany po przystępnych cenach.

      - Wielkość produkcji różnych regionalnych nalewek jest w Polsce trudna do
      oszacowania, bo jest to cały czas produkcja nielegalna - mówi Franciszek
      Młynarczyk, wójt Łącka i członek międzyresortowej komisji. - Przyjmuję, że w
      Łącku można wyprodukować w ciągu roku około 5 tysięcy litrów alkoholu. Gmin
      zainteresowanych podobną produkcją jest kilkadziesiąt. Roczna produkcja w całym
      kraju mogłoby więc sięgnąć 500 tysięcy litrów. Nie jest to ilość, która zagrozi
      dużym Polmosom -, dodaje Młynarczyk.

      Dzisiaj za półlitrową butelkę pokątnie pędzonej łąckiej śliwowicy trzeba
      zapłacić 40 zł.

      Nieoficjalnie "Gazeta" dowiedziała się, że obecny minister rolnictwa Krzysztof
      Jurgiel jest gorącym zwolennikiem legalizacji gminnych bimbrowni. Pochodzi z
      Podlasia, zwanego zagłębiem samogonu. Wójtowie z jego rodzinnych stron już
      ustawiają się w kolejce do rejestracji nielegalnych gorzelni ze swoich terenów."

      Trzeba by pomyśleć o gminnej gorzelni w Birczy !

      • darini [...] 04.06.06, 19:15
        Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
        • teresa996 Re: produkcja samogonu będzie legalna 04.06.06, 19:48
          Myślę ,że należy promować inny produkt lokalny niż birczański bimber, który
          zdecydowanie przegrywa w cenie ze wschodnią pszeniczną na 8 zł .W tej gminie
          co 5 dom prowadzi nielegalny handel alkoholem ze wschodu oraz sklepy i bary .
          To wielka hanba dla władzy gminnej , że wystepuje z taka inicjatywą .
          Zwłaszcza ,że dobrze widzi gminny problem alkoholizmu , tragedii rodzinnych ,
          przemocy w rodzinach alkoholiczych . Podpowiadam kilka produktów jak wspaniały
          chleb birczański bez konserwantów , czy wędliny p. Żurowskiego itp.
          • darino a propos chleba 05.06.06, 07:17
            teams.karpaty.edu.pl/bircza/chleb.html
          • upowiec kto ma zająć się promocją ? 06.06.06, 07:14
            Widziałem strony internetowe, gdzie sprzedaje się sztuke ludową, oraz można
            zamówić produkty regionalne. Można podpisać umowę z firma kurierską (np. z
            naszym dobroczyńcą z Lipy) na dostawy takich zamówionych produktów.
            Musi jednak ktoś nad tym panować - może Biuro Informacji Turystycznej, które
            nie ma zbyt duzo pracy ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka