jdkonrad
30.07.14, 16:16
Kochani!
Podzielę się swoimi spostrzeżeniami w tej materii. Każdy z kominkowiczów ma pewnie swoje źródła, ale ja postanowiłem sprawdzić, co daje okolica. Generalnie jest drogo-chyba miejscowi przyzwyczajeni są do klientów, którzy nie patrzą na cenę, bo mają 15 minut na załatwienie tematu... A różnica w cenie może przekroczyć 500zł za sezon.
Są ze 3 składy drewna na linii ul. Słonecznej.. Rozmawiałem z małym składzikiem naprzeciw Biedronki w Lesznowoli-obok skupu palet.
Po przywiezieniu drewna okazało się, że metr sześcienny to jednak metr przestrzenny, a to 40% różnicy. To nie wszystko: metr przestrzenny miał tak naprawdę 0,9 MPN czyli kolejne 10% przewałki. Mimo, że ustaliłem cenę razem z ułożeniem - właściciel po przywiezieniu się tego wyparł.
No nie polecam tego kogoś.. nie podaję namiarów celowo.
Pamiętajmy, że MPN to 0,8m3 dla grabu, buka, brzozy.. i 0,7m3 dla drewna grubokorowego (dąb, jesion).
Jeszcze jedna ważna sprawa: drewno w okolicznych nadleśnictwach jest drogie, więc jeśli spytamy oferenta skąd je ma, to pewnie już określi nam dolny poziom ceny. Warto brać z miejsc (skład, tartak) które mają własne lasy lub kupują duże ilości na Ścianie Wschodniej... nawet jeśli są daleko. np. cena grabu w Darkonie (Brwinów) to 200zł za MPN przy zamówieniu wywrotki, a w wielu miejscach wkoło nie mniej niż 250zł i jeszcze z próbą naciągnięcia..
O drewnie sezonowanym lepiej zapomnieć. Takież mają jedynie ci, którzy trzymają wysokie ceny i nie mogą się drewna pozbyć. Relatywnie szybko schnie grab-9 miesięcy. Dąb już potrzebuje prawie 2 lata, a to jednak 50..100% więcej ciepła w porównaniu ze świeżym. Najlepiej kupić na 3 lata i samemu sezonować. No i łączyć siły żeby zamówić wywrotkę i zaoszczędzić 100..500zł za sezon.
Bezwzględnie należy zmierzyć miarką objętość palet z drewnem po przywiezieniu i przed rozładunkiem, Trzeba być konsekwentnym,. bo naciąganie to w tym biznesie chyba norma.
pozdrawiam i życzę ciepła
...zimą
...a teraz pewnie chłodu :)