sloggi 08.01.04, 18:26 Ciekawe, czy wreszcie ktoś pomyśli i dorobi linii 301 kursy w weekend. Tyle, że od Szembeka mógłby jechać prosto na Olszynkę. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
thomasch Re: 168 08.01.04, 19:49 sloggi napisał: > Ciekawe, czy wreszcie ktoś pomyśli i dorobi linii 301 kursy w weekend. > Tyle, że od Szembeka mógłby jechać prosto na Olszynkę. A w jakim niby celu na Olszynkę? 123 jest zapchane od Wiatracznej do Gocławia, zwłaszcza teraz - gdy nie obsługuje tej linii "Ostrobramska" i pojawiły się same krótkie wozy. 301 doskonale rozluźnia 123 i tak powinno zostać. A przekształvcenie w linię całodzienną byłoby wskazane. Odpowiedz Link Zgłoś
zaciszanin Re: 168 08.01.04, 21:33 Wątpliwe jest, że ZTM przyzna się do swojego błędu z przed lat. To nie w ich stylu :-( Odpowiedz Link Zgłoś
pawciod Re: 168 10.01.04, 15:08 Akurat przy obecnej częstotliwości 123 w DŚ 301- nie jest potrzebne. Bardziej przydałoby się podniesienie częstotliwości 123, a zarazem 301, w miedzyszczycie. Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: 168 10.01.04, 23:44 Uważasz, że w DŚ nie jest potrzebne połączenie Gocław-Sielce? Odpowiedz Link Zgłoś
thomasch Re: 168 11.01.04, 15:49 sloggi napisał: > Uważasz, że w DŚ nie jest potrzebne połączenie Gocław-Sielce? Nie jest, bo na Silcach poza blokami nic nie ma, a jak ktoś chce jechać do cioci lub wujka na imieniny, bądź odwiedzić kogoś w szpitalu na Stępińskiej może wsiąść w 143 i przy al. Witosa przesiąść się w częste 180 lub 131. Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: [PS] 11.01.04, 19:40 Nie obraź się, ale Ty generalnie wszystko kasowałbyś, skracał i redukował. Odpowiedz Link Zgłoś
geograf Re: [PS] 11.01.04, 23:11 bo Thomasch to zwolennik modelu łódzkiego...może dlatego??:P Odpowiedz Link Zgłoś
thomasch Re: [PS] 12.01.04, 00:35 sloggi napisał: > Nie obraź się, ale Ty generalnie wszystko kasowałbyś, skracał i redukował. Oczywiście, że wszystko, co jest niepotrzebne, wozi powietrze i ma częstotliwość wiejskiego PKS-u. W kwestii linii 301 - nawet w DP od Gocławia do Sielc wozi góra 10 osób, więc nie widzę potrzeby, by taka linia kursowała także w DS, tym bardziej, że jest 143 (luźne w DS), z którego jest dogodna przesiadka w 131 i 180 (a nawet można przejść pieszo - 5 min. drogi do przystanku "Sielce"). Ponadto jestem zwolennikiem kasacji bezpośrednich połączeń, które nie służą obsłudze potoków pasażerskich, tylko pojedyńczym osobom, o ile jest możliwość sprawnego i szybkiego dojazdu z przesiadką. Zaoszczędzone w ten sposób wozy należałoby wtedy przeznaczyć na zasilenie innych, potrzebnych linii, by nie wyczekiwać na przystankach tak, jak jest obecnie. Odpowiedz Link Zgłoś
bbkk Re: [PS] 12.01.04, 11:20 Drogi Thomasch'u - nie bierzesz pod uwagę tego, że mała częstotliwość wpływa na niewielkie ich wypełnienie? Tak jest w wielu przypadkach. Poza tym z komunikacji nie korzystają jedynie młodzi ludzie, dla których bieganie po schodach czy też podejście 5 min. do innego przystanku to nie problem. Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: [PS] 12.01.04, 11:29 bbkk napisała: >Poza tym z > komunikacji nie korzystają jedynie młodzi ludzie, dla których bieganie po > schodach czy też podejście 5 min. do innego przystanku to nie problem. To dla niego akurat nie jest chyba żaden argument. Odpowiedz Link Zgłoś
thomasch Re: [PS] 12.01.04, 11:42 sloggi napisał: > bbkk napisała: > > >Poza tym z > > komunikacji nie korzystają jedynie młodzi ludzie, dla których bieganie po > > schodach czy też podejście 5 min. do innego przystanku to nie problem. > To dla niego akurat nie jest chyba żaden argument. Na Gocławiu starsi ludzie? Wy chyba nigdy nie mieliście styczności z Gocławiem. To nie Saska Kępa, gdzie 3/4 miieszkańców to emeryci i tam własnie komunikacja jest najgorsza. W ul. Francuskiej częstotliwości linii to: 30, 30, 20. Żeby nawet podjechać 1 przystanek do sklepu taka babcia musi czekać 20 min. na przystanku (słabe częstotliwości+zero synchronizacji). Czy to jest dobre rozwiązanie dla emerytów? Moim zdaniem najgorsze z możliwych. Nikt z Was nie dojeżdżał na Saską Kepę 117 i nie wie jakim koszmarem jest ta linia, która z racji za długiej trasy ma fatalną częstotliwość. Do tego autobusu przy Muzeum Narodowym nie da się wsiąść. Ale w imię "połączeń bezpośrednich" linia ta okrąża całą południową Warszawę, w efekcie tego, po 20 min. czekaniu na mrozie i tak nie da rady się wepchać do autobusu. A Wy takiego modelu bronicie. Jeśli chodzi o 301 - proponuję, zanim zaczniecie tu rozprawiać o sensie jej istnienia w DS - zobaczyć jakie ma ono wykorzystanie w DP na odcinku Meissnera - Sielce. Pasażerów od 3 do 10. Miasta nie stać na marnowanie pieniędzy na linie, które jeżdżą puste, podczas gdy do innych nie da się wsiąść. Odpowiedz Link Zgłoś
sloggi Re: [PS] 12.01.04, 11:45 Ja nie napisałem, że chodzi tylko o Gocław. Mam dziwne wrażenie, że szczytem Twojej fascynacji jest Gdańsk. Odpowiedz Link Zgłoś
thomasch Re: [PS] 12.01.04, 11:50 sloggi napisał: > Ja nie napisałem, że chodzi tylko o Gocław. > Mam dziwne wrażenie, że szczytem Twojej fascynacji jest Gdańsk. Nie tylko. W Poznaniu, Gdańsku, Łodzi - wszędzie KM funkcjonuje lepiej niż tu, gdyż tam oczekiwanie na autobus/tramwaj jest ograniczone do minimum, w Warszawie - do maksimum (z uwagi na zbyt dużą ilość dublujących się połączeń) Odpowiedz Link Zgłoś
nauma Re: [PS] 12.01.04, 14:03 Co do 117 zgadzam się. Tyle się trąbi o pozakręcaniu 107, a nikt nie zauważa, jak 117 zrobiło się porąbane. To tak naprawdę 3 linie w jednej: Wilanów - Służew / Ksawerów; Ksawerów - Centrum i Centrum - Gocław. Ciekawe czy kiedykolwiek ktokolwiek (nie licząc celów poznawczych) jechał 117 od pętli do pętli :) Ale co do 301 to się nie zgodzę. Jechałem w listopadzie tą linią w okolicach 16.00 z Ostrobramskiej na Madalińskiego i na odcinku Gocław - Sielce wszystkie miejsca siedzące były zajęte, zaś dużo osób jeszcze stało. Na dodatek przed 301 zasuwał równie wypełniony 143. 301 ma za to inną wadę; kręci się po Gocławiu jak smród w gaciach, przez co przejazd wydłuża się o wiele minut... Odpowiedz Link Zgłoś
thomasch Re: [PS] 12.01.04, 18:55 nauma napisał: > Co do 117 zgadzam się. Tyle się trąbi o pozakręcaniu 107, a nikt nie zauważa, > jak 117 zrobiło się porąbane. To tak naprawdę 3 linie w jednej: Wilanów - > Służew / Ksawerów; Ksawerów - Centrum i Centrum - Gocław. Ciekawe czy > kiedykolwiek ktokolwiek (nie licząc celów poznawczych) jechał 117 od pętli do > pętli :) Ta linia to istne kuriozum. Do przerobienia od dawna. > Ale co do 301 to się nie zgodzę. Jechałem w listopadzie tą linią w okolicach > 16.00 z Ostrobramskiej na Madalińskiego i na odcinku Gocław - Sielce wszystkie > miejsca siedzące były zajęte, zaś dużo osób jeszcze stało. Na dodatek przed 301 > Jechałeś tą linią w listopadzie - ja ją widuję prawie codziennie (moi rodzice mieszkają niedaleko przystanku "Meissnera" od którego (w sronę Sielc)301 jedzie puste w 90% przejazdów. > zasuwał równie wypełniony 143. 301 ma za to inną wadę; kręci się po Gocławiu > jak smród w gaciach, przez co przejazd wydłuża się o wiele minut... Odpowiedz Link Zgłoś
geograf Re: [PS] 12.01.04, 19:54 Sloggi-bez przesady. Przykłądy innych miast (zachodnich!!) pokazują,że wystarczy popracować nad umiejscowieniem przystanków,by nie było do nich długiej droi..owszem,w centrum nie sa się zmniejszyć między niektórymi odległości,ale.. ja tylko chciałbym przypomnieć,że starsze osoby albo nie płacą wcale, albo tylko połowę za komunikację...mimo wszystk-w świetyle kapitalizmu i ekonomii-to oni powinni się dostosować do tych,co PŁACĄ za komunikację..a myślę,że Ci co płacą, wolą sprawną, szybko i czesto kursujące linie.. np. w Łodzi jakoś udaje się ta wysoka częstotliwość.. P.S. Sloggi-my i tak wiemy,że Ty nie lubisz przesiadek..:-) Jeszcze nauczę Cię tego;-) Odpowiedz Link Zgłoś
thomasch Re: [PS] 12.01.04, 11:29 bbkk napisała: > Drogi Thomasch'u - nie bierzesz pod uwagę tego, że mała częstotliwość wpływa na > > niewielkie ich wypełnienie? Tak jest w wielu przypadkach. Poza tym z > komunikacji nie korzystają jedynie młodzi ludzie, dla których bieganie po > schodach czy też podejście 5 min. do innego przystanku to nie problem. Nie chcę Cię obrazić, ale niestety nie bardzo rozumiesz o co chodzi w nowoczesnych modelach komunikacji miejskiej. Nawet linie peryferyjne o małych potokach pasażerskich nie powinny jeździć rzadziej niż co 20 min. - od tego są autobusy o małej pojemności. Z kolei linie tramwajowe i autobusowe w centrum kursujące co 20 min. to jest jedna wielka pomyłka. Takie linie są do kasacji a pozyskany w ten sposób tabor do wzmocnienia pozostałych, alternatywnych linii. Najwięcej czasu w Warszawie marnuje się nie w podróży tylko na wyczekiwaniu na przystankach, gdyż układ KM w tym mieście jest po prostu przestarzały i niewydolny. Odpowiedz Link Zgłoś
bbkk Re: [PS] 12.01.04, 15:11 Tylko że nowoczesny model w przypadku Warszawy sprowadza się do dowozu do metra. Odpowiedz Link Zgłoś
thomasch Re: [PS] 12.01.04, 18:51 bbkk napisała: > Tylko że nowoczesny model w przypadku Warszawy sprowadza się do dowozu do metra > . Bo w Warszawie jest pełno krzykaczy i pieniaczy, którzy blokują wszystkie plany reformy układu KM. Odpowiedz Link Zgłoś