Dodaj do ulubionych

Powrót zajezdni

30.11.05, 09:14
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_051130/warszawa_a_10.htmlTRANSPORT
Tramwajarze kontra zakonnice

Czy oddać atrakcyjny teren zajezdni trolejbusowej w Piasecznie siostrom
dominikankom? A może zbudować w tym miejscu zajezdnię dla szybkiego tramwaju?
Decyzję podejmą radni

Plac przy ul. Puławskiej 33 w Piasecznie jest wart 36 mln zł. Mniej więcej na
tyle zostały też wycenione działki przy ul. Bonifraterskiej 12 i Promienistej
1 w Warszawie, zabrane dekretem Bieruta Zakonowi Szpitalnemu św. Jana Bożego i
Zgromadzeniu Sióstr Dominikanek. Obu działek miasto nie może oddać, bo stoją
na nich budynki komunalne.

- Zgodnie z umową z Kościołem jesteśmy w takim wypadku zobowiązani do
przekazania działki zamiennej albo wypłaty odszkodowania - mówi Marcin Bajko,
dyrektor Biura Nieruchomości. - Grunt w Piasecznie odpowiada wartości
zabranych działek. Zaproponowaliśmy go więc zakonom - wyjaśnia.
Market czy zajezdnia?

Krytycy przekazania zajezdni twierdzą, że po przejęciu nieruchomości duchowni
sprzedadzą ją prywatnemu inwestorowi.

- A wtedy powstanie tu kolejny supermarket, który dodatkowo skomplikuje ruch
na zakorkowanej Puławskiej - mówił na posiedzeniu Komisji Gospodarki radny
Andrzej Kropiwnicki.

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że zwrot dawnej zajezdni trolejbusowej
koliduje z planami budowy linii tramwajowej do Piaseczna.Według planistów 12
km torów wzdłuż ul. Puławskiej może ułatwić dojazd do centrum mieszkańcom
nowych osiedli w Pyrach, Mysiadle i Piasecznie.

Szefowie Tramwajów Warszawskich umieścili trasę Mokotów - Piaseczno w swoich
planach inwestycyjnych na lata 2010 - 2020.

- Teren po trolejbusach to wymarzone miejsce na zajezdnię i zaplecze
techniczne dla tej inwestycji - twierdzi Marcin Grzywacz z Tramwajów
Warszawskich. - Władze miasta chcą oddać ten teren? Trudno mi wyobrazić sobie
sytuację, w której tramwaje kursujące do Piaseczna będą musiały nocować w
zajezdni na Woronicza - dziwi się.
Spór o ziemię

Na dodatek władze Piaseczna ostrzegają, że sprawa własności terenu zajezdni
nie jest jeszcze przesądzona.

- Sprawę komunalizacji na rzecz Warszawy wyjaśnia Naczelny Sąd
Administracyjny. Jeszcze nie wiadomo, do kogo grunt należy -mówi Anna
Wasilewska z piaseczyńskiego Wydziału Geodezji.

Teren pod zajezdnię Piaseczno przekazało Warszawie do obsługi komunikacyjnej
swoich mieszkańców w 1993 roku. Kiedy w 1995 roku trolejbusy przestały
kursować Puławską, władze Piaseczna chciały 9-hektarowy teren odzyskać.
Zwróciły się do władz stolicy, by zrezygnowała z komunalizacji gruntu pod
zajezdnią.

Burmistrz Piaseczna napisał do prezydenta Warszawy, by wstrzymał się z
wszelkimi decyzjami w sprawie terenu zajezdni.

- W końcu nie wiemy, czy zajezdni można się pozbyć, czy należy ją zatrzymać.
Nie wiemy nawet, czy jest naszą własnością - denerwuje się Wiesław Drzewiecki,
przewodniczący Komisji Gospodarki.

Dzisiaj sprawą mają zająć się radni z komisji.
MONIKA GÓRECKA-CZURYŁŁO, KONRAD MAJSZYK
www.rzeczpospolita.pl/teksty/warszawa_051130/warszawa_a_10-1.F.jpg
Teren zajezdni trolejbusowej to znakomity plac pod inwestycje
(c) RAFAŁ GUZ
Obserwuj wątek
    • sloggi Re: Powrót zajezdni 02.12.05, 00:04
      Wyciąłeś mój wątek - co z Ciebie za admin.
      • tm51 Re: Powrót zajezdni 02.12.05, 08:32
        założyłeś temat o identycznej treści, po co dublowac wątki?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka