Gość: M.
IP: 217.153.25.*
14.04.03, 08:08
Mam taki problem, że już mi brakuje pomysłów na jego rozwiązanie. Otóż -
mieszkam w pobliżu kościoła w Piasecznie i regularnie, w każdą niedzielę w
czasie mszy mam uniemożliwiony wyjazd z podwórka. Ludzie, przyjeżdżający do
kościoła parkują sobie samochody w mojej bramie - pomimo, iż jest tam
umieszczona informacja, że jest to dojazd do posesji i żeby nie zastawiać.
Nic z tego! W czasie mszy na 11.30 i 13.00 muszę siedzieć w domu. Ja nie
wiem, jak można być tak bezmyślnym - zastawić ludziom wyjazd i fajnie. A
jeżeli będzie pożar, albo ktoś zachoruje i będzie potrzebne pogotowie? A co
mnie to obchodzi, nie? Już parę razy zgłaszaliśmy na policję, ale otrzymałam
informację, że oni z tym nic nie mogą zrobić. Super. Jak oni mogą sobie
poradzić z groźnymi przestępcami, jeżeli źle zaparkowany samochód jest
problemem nie do pokonania.
Jeżeli jakimś cudem przeczytają to kierowcy samochodów: zielony "Maluch" i
niebieskie "Seicento", które wczoraj w czasie mszy na 11.30 były zaparkowane
w bramie przy ul. Kościelnej - to bardzo im dziękuję za uniemożliwienie
wyjazdu na rodzinny obiad. Jednocześnie informuję, iż w czasie zbliżających
się świąt również zamierzam wyjeżdżać i bardzo proszę mi bramy nie zastawiać!