masiczka
15.01.08, 12:01
Kupiłam ciasto w Almie. Pani się zarzekała, że świeże. Okazało się
jednak, że w cieście była zielona półcentymetrowa pleśń, a na
wierzchu w niektórych miejscach ciasto było oprószone zielonym
pyłem. Ile ciasto musiało leżeć aby zrobiła się taka pleśń? Moim
zdaniem dłuugoo.
Oczywiście zareklamowałam ciasto, otrzymałam zwrot pieniędzy. Niby
wszystko pięknie, ale oddano mi o 0,70 mniej, ponieważ po ponownym
ważeniu ciasto miało mniejszą wagę. (jeden kawałek wylądował w
koszu, bo był ugryziony). Do głowy mi nie przyszło, że będą ważyć
ciasto jeszcze raz i ponownie wyliczać cenę. Moim zdaniem powinnam
dostać zwrot takiej kwoty jaką zapłaciłam. Ciekawe, czy jakby ciasto
ważyło więcej, to by też oddali więcej?;-)
Oczywiście nie chodzi mi o samą kwotę, ale o sam fakt. Po całej
transakcji nie usłyszałam nawet przepraszam.
Wydaje mi się, że postępowanie, tak prestiżowej firmy za jaką się
uważa Alma daleko odbiega od ideału. Zarówno jeśli chodzi o jakość
towarów (np. miękkie i ciepłe owoce oraz warzywa, które leżą pod
wielkimi lampami, a także mokre i miękkie sery) i obsługę. To tylko
moja opinia. Zrozumiem, jeśli ktoś będzie miał inne poglądy na ten
temat.