Dodaj do ulubionych

Kując żelazo póki gorące....;)

10.02.08, 00:43
Powiem tak- jak to dziś w rozmowie z Lamią stwierdziłam, podobało mi się na spotkaniu w realu, rozbestwiłam się i miałabym ochotę w niezbyt dalekiej przyszłości to powtórzyć. Jak się do mnie nie zraziliście i macie ochotę, to....;)

pozdr
Obserwuj wątek
    • gabryella Re: Kując żelazo póki gorące....;) 10.02.08, 11:04
      zemfiroczka napisała:

      > Powiem tak- jak to dziś w rozmowie z Lamią stwierdziłam, podobało
      mi się na spotkaniu w realu, rozbestwiłam się i miałabym ochotę w
      niezbyt dalekiej przyszłości to powtórzyć

      czy w końcu wejść z Richem pod stół, przyznaj się :P ;)

      • zemfiroczka Re: Kując żelazo póki gorące....;) 10.02.08, 12:22
        gabryella napisała:
        > czy w końcu wejść z Richem pod stół, przyznaj się :P ;)

        ...ze stołem się nie deklarowałam, a przynajmniej tego nie pamiętam..;)
    • stentonik Re: Kując żelazo póki gorące....;) 10.02.08, 13:53
      Ja nie wiem, czy richo udźwignie tę popularność u Pań i się np; nie
      rozpije, albo nie rozzje albo wręcz przeciwnie zamknie się w sobie i
      tylko pod stołem w półmroku w szlafroku...Ech, znów się o niego
      martwię:))Takie stresy...
      Póki co chętnie oświetlę się w Jego blasku. To kiedy i gdzie?
      AAacha, i żeby whisky mieli;))
      • gabryella Re: Kując żelazo póki gorące....;) 10.02.08, 19:32
        Jak każdy będzie pod stołem to kto przy stole :P
        Stentonik wystarczy, że nas zauroczysz, no i zmieścisz się pod wspomnianym
        meblem ;)
        • zemfiroczka Re: Kując żelazo póki gorące....;) 10.02.08, 20:13
          Raaaaaany, gdzie my znajdziemy taki wielki stół ;P jak każdy będzie chciał pod....no i do tego whisky, fiu fiu....
          • lamia34 Re: Kując żelazo póki gorące....;) 10.02.08, 20:23
            zemfiroczka znowu rozpętałaś szaleństwo w głowach :D ,Urządzamy polowanie na
            lokal z dwoma stołami 1. dla Richa i Majki :D ( inaczej się nie da - mieli
            obiecane ) 2. dla całej reszty -ale ten będzie musiał być olbrzymi (Słoneczniki
            na pewno wtedy odpadną )- a szkoda bo pizza dobra była :( :D
            • zemfiroczka Re: Kując żelazo póki gorące....;) 10.02.08, 20:27
              lamia34 napisała:
              > zemfiroczka znowu rozpętałaś szaleństwo w głowach :D ,Urządzamy polowanie na
              > lokal z dwoma stołami 1. dla Richa i Majki :D ( inaczej się nie da - mieli
              > obiecane ) 2. dla całej reszty -ale ten będzie musiał być olbrzymi (Słoneczniki
              > na pewno wtedy odpadną )- a szkoda bo pizza dobra była :( :D

              Uhhh, nie wiem, czy w Słonecznikach nie mają nas czasem na razie dość... ;)
              • lamia34 Re: Kując żelazo póki gorące....;) 10.02.08, 20:31
                No tak ....maja z Richo nieźle dokazywali :D :D :D
                • zemfiroczka Re: Kując żelazo póki gorące....;) 10.02.08, 20:37
                  lamia34 napisała:

                  > No tak ....maja z Richo nieźle dokazywali :D :D :D

                  hehe, no no :)
            • zemfiroczka Re: Kując żelazo póki gorące....;) 10.02.08, 20:46
              lamia34 napisała:
              > zemfiroczka znowu rozpętałaś szaleństwo w głowach :D

              No, mowilam przecie, ze się rozbestwiłam ;)
      • zemfiroczka Re: Kując żelazo póki gorące....;) 10.02.08, 20:22
        stentonik napisał:
        > Póki co chętnie oświetlę się w Jego blasku.

        A jak się Richo nie będzie chciał podzielić tym blaskiem, to nie wiem, Stentonik może jakąś latarkę Ci sprezentować, co? Będziesz miał zawsze, hmmmm- "blask podręczny" ;P
    • teqilaa Re: Kując żelazo póki gorące....;) 10.02.08, 20:27
      o rany trakie rzeczy się na spotkaniach dzieja a mnioe tam nie
      ma?! ;) tym razem się postaram pojawić, piszcie kiedy i gdzie :))
      • richo Re: Kując żelazo póki gorące....;) 10.02.08, 21:37
        Do mnie też. Przez jakiś czas będę odcięty od netu to proszę na fon
        te trzy literki ;)
        Mogę zawsze i wszędzie, ale przelotnie, a pod stołem tylko Mai
        obiecałem ;)
        Whisky dzwięczy ładnie - osobiście wolę tequilę z robalem zobaczyć
        nawet to jeśli motyl. Ale to chyba lepszy pretekst na następne
        spotkanie w powietrzu.
        • zemfiroczka Re: Kując żelazo póki gorące....;) 10.02.08, 21:58
          Oj, no i z kim ja będę dzielić swoją insomnię? ;P
          • richo Re: Kując żelazo póki gorące....;) 11.02.08, 19:22
            Z cierpliwością ;)
            • zemfiroczka Re: Kując żelazo póki gorące....;) 11.02.08, 19:53
              richo napisał:
              > Z cierpliwością ;)

              To juz ze słuchawkami prędzej...;)
    • marcin-borkowski Re: Kując żelazo póki gorące....;) 11.02.08, 09:45
      Prześledziłem wątek, ale "chyba" jeszcze nie ma ustalonego terminu i miejsca
      spotkania? Zgłaszam swoje wstępne zainteresowanie, ale wszystko zależy od
      miejsca i czasu...

      Miłego dnia
      Martin
      • gabryella Re: Kując żelazo póki gorące....;) 11.02.08, 10:07
        Ja od ustalenia miejsca umywam rączki aby na piechtę dojść było można, teraz
        reszta niech coś wymyśli (aby stoły były :D), mogę w tym tygodniu no problem,
        dostosuję się do reszty, aha coś Jacenty mi wspominał o karaoke w środę, daje do
        rozważenia
        • marcin-borkowski Re: Kując żelazo póki gorące....;) 11.02.08, 10:19
          gabryella napisała:
          > coś Jacenty mi wspominał o karaoke w środę

          Coś Jacenty nam przycichł ostatnio na tym forum? :)

          Pub Piwnica jest OK do śpiewania (karaoke w środę), oczywiście jeżeli ktoś
          potrafi śpiewać i ma do tego predyspozycje (ja nie mam) + wypicia piwa
          (ewentualnie soczku). Przy karaoke jest za głośno, aby można było porozmawiać.
          Chyba, że w grę wchodzi tylko śpiew i picie? Ale to tylko moja subiektywna
          opinia, której nie musicie brać pod uwagę... :)

          Martin
        • zemfiroczka Re: Kując żelazo póki gorące....;) 11.02.08, 10:22
          gabryella napisała:
          > Ja od ustalenia miejsca umywam rączki aby na piechtę dojść było można, teraz
          > reszta niech coś wymyśli (aby stoły były :D), mogę w tym tygodniu no problem,
          > dostosuję się do reszty, aha coś Jacenty mi wspominał o karaoke w środę, daje do rozważenia

          Co do miejsca- ja też się nie wykażę. Ale pomarudzę- fajne byłoby takie, w które albo na motonogach albo autobusem można się dostać, gdyż ja jeszcze nie rowerowa. Ale mapę mam- znajdę -chyba- każdą lokalizację ;)
          Póki co, pasuje mi dowolny termin.

          pozdr
          • teqilaa Re: Kując żelazo póki gorące....;) 11.02.08, 11:05
            Richo jak chcesz koniecznie Teqillke i Robala zobaczyć to zapraszam
            na spacer :))
            a jeśli chodzi o spotkanie, to nasze kochane miasto aż tak ubogie w
            ciekawe miejsca?
            • marcin-borkowski Re: Kując żelazo póki gorące....;) 11.02.08, 11:33
              teqilaa napisała:
              > a jeśli chodzi o spotkanie, to nasze kochane miasto aż tak ubogie w
              > ciekawe miejsca?

              Ostatnio chodzi za mną KARCZMA U PILARSKICH: www.pilarscy.pl
              Mapa lokalizacyjna: www.iv.pl/image/114474.jpeg

              Można u nich: posiedzieć, pogadać, napić się i zjeść...

              Martin
              • lamia34 Re: Kując żelazo póki gorące....;) 11.02.08, 11:42
                Jakiś czas temu -rok albo dwa odbyło się juz tam spotkanie forumowe .Wówczas
                było to spotkanie forum gazetowego z forum Słowicza .Byłam ja z facetem ,była
                Agnieszka z facetem ,była Zaza111 -reszta to Słowicza.Jak dla mnie ceny zbyt
                wysoko ,aczkolwiek smacznie.
                • teqilaa Re: Kując żelazo póki gorące....;) 11.02.08, 12:01
                  Pilarscy są ok ja jestem za :)
              • zemfiroczka Re: Kując żelazo póki gorące....;) 11.02.08, 12:41
                marcin-borkowski napisał:
                > Ostatnio chodzi za mną KARCZMA U PILARSKICH: www.pilarscy.pl
                > Mapa lokalizacyjna: www.iv.pl/image/114474.jpeg
                > Można u nich: posiedzieć, pogadać, napić się i zjeść...

                Najtaniej nie mają, ale tragicznie też nie jest- mogłoby być. Tylko coś dziwnie mają w tym menu? Trzeba brać od razu 1l soku? Ktoś się orientuje?

                pozdr
                • stentonik Re: Kując żelazo póki gorące....;) 11.02.08, 15:51
                  Ani whisky ani whiskey...

                  pff
                  • marcin-borkowski Re: Kując żelazo póki gorące....;) 11.02.08, 18:35
                    stentonik napisał:
                    > Ani whisky ani whiskey...
                    > pff

                    Hmm... whisky w Piasecznie, to chyba podają tylko w restauracji Odjazd:
                    odjazd.eu/menu,whisky.wow ??
                    Chociaż chodzi za mną Karczma u Pilarskich, to mogę się poświęcić dla
                    wielbicieli whisky i spotkać się w restauracji Odjazd... :)

                    Miłego dnia
                    Martin
                    • richo Re: Kując żelazo póki gorące....;) 11.02.08, 18:52
                      marcin-borkowski napisał:

                      > ...wielbicieli whisky i spotkać się w restauracji Odjazd... :)

                      Jeśli o mnie chodzi Odjazd omijam okrągłym łukiem. Odmówić muszę, bo
                      jestem pewiem, że pod stół mi wejść nie dadzą. Konkluzja - wszystko
                      byle nie Odjazd.
                    • zemfiroczka Re: Kując żelazo póki gorące....;) 11.02.08, 19:51
                      marcin-borkowski napisał:
                      > Chociaż chodzi za mną Karczma u Pilarskich, to mogę się poświęcić dla
                      > wielbicieli whisky i spotkać się w restauracji Odjazd... :)

                      Lamia w autobusie rzuciła hasło Da Grasso czy jakos tak...

                      pozdr
                      • lamia34 Re: Kując żelazo póki gorące....;) 11.02.08, 21:21
                        Tak , ze względu na bilard na górze .Wtedy są dwie opcje na raz do wyboru. Można
                        posiedzieć , pogadać , zjeść , a kto ma chęć myknąć na partyjkę bili na górkę :D
                        .Kącik dla dzieci też jest .
                        • stentonik Re: Kując żelazo póki gorące....;) 11.02.08, 21:51
                          Tylko nie 18 lutego bo jadę na koncert świetniasty.
                          • zemfiroczka Re: Kując żelazo póki gorące....;) 11.02.08, 21:57
                            stentonik napisał:
                            > Tylko nie 18 lutego bo jadę na koncert świetniasty.

                            A pochwalisz się na co?
                            • stentonik Re: Kując żelazo póki gorące....;) 11.02.08, 22:02
                              The Cure. Torwar:))
                              • zemfiroczka Re: Kując żelazo póki gorące....;) 11.02.08, 22:06
                                stentonik napisał:
                                > The Cure. Torwar:))
                                Robert nadal ma ten sam image co kiedyś?
                                • stentonik Re: Kując żelazo póki gorące....;) 11.02.08, 22:39
                                  Właśnie śledzę poprzez fora internetowe koncert, który odbywa sie w
                                  Oslo..no i Robert ma fryz wielki jak zwykle, tylko mu oklapł z
                                  przedziałkiem pośrodku, na co fani zareagowali, ze wyglada jak stara
                                  jedza jakaś...Simon (basista)ma jakis blond balejaż wiec pełny
                                  szok...i na tej trasie graja bez klawiszowca (załamka). Ale podobno
                                  Porl wymiata na gitarze za klawiszowca tak, że hoho.
                                  Repertuar też nie wnosi nic nowego, ale jako, ze Na kjurach jeszcze
                                  nie byłem to dla mnie koncert w Warszawie zapowiada się czadowo-
                                  gitarowo-hitowo.
                                  • zemfiroczka Re: Kując żelazo póki gorące....;) 12.02.08, 00:13
                                    Nie wiedzieć czemu- Smith zawsze kojarzył mi się z.... clownem...Ale mówisz, że fryzura bez większych zmian?
                                    • stentonik Re: Kując żelazo póki gorące....;) 12.02.08, 00:29
                                      zemfiroczka napisała:
                                      Ale mówisz, że
                                      > fryzura bez większych zmian?

                                      Absolutnie, to wciąż ten sam Robert tylko grubszy, starszy i z lekka
                                      obleśny. Ale muzyka fantastico. Uwielbiam ich.
                                      A zemfiroczka w czem gustuje prócz bezsenności?
                                      • zemfiroczka Re: Kując żelazo póki gorące....;) 12.02.08, 00:34
                                        stentonik napisał:
                                        > A zemfiroczka w czem gustuje prócz bezsenności?

                                        Jak wschodnie to łykam wszystko ;)
                                        A tak poza tym, to na Metalmanię jadę za miesiąc...
                                        • stentonik Re: Kując żelazo póki gorące....;) 12.02.08, 01:20
                                          Kiedyś jak uczyłem się grać na akordeonie u Pana Artura w OK to
                                          dopadłem perkusji. Wymiatałem takie blasty, że hoho;)
                                          • teqilaa Re: Kując żelazo póki gorące....;) 12.02.08, 10:36
                                            Pare lat temu byłam na The Cure na koncercie w Łodzi. Klimat był
                                            niezły. Koncert był w starej obdrapanej hali sportowej. Poza
                                            koncertem klimaty jak z Misia hyhyhy ale to opowieśc na jakies piwne
                                            spotkanie :)

                                            ps. szukam chętnych na konceret Santany w czerwcu! nie mam z kim
                                            pójść :( ktoś reflektuje? bede zamawiac bilety to moge klepnac
                                            odrazu więcej...
                                            • stentonik Re: Kując żelazo póki gorące....;) 12.02.08, 23:10
                                              teqilaa napisała:
                                              >
                                              > ps. szukam chętnych na konceret Santany w czerwcu! nie mam z kim
                                              > pójść :( ktoś reflektuje? bede zamawiac bilety to moge klepnac
                                              > odrazu więcej...

                                              Wchodzę oczywiście. Dwa bedę chciał-dla siebie i ślubnej. Obgadamy
                                              przy okazji spotkanka może, ok?
                                              • stentonik Re: Kując żelazo póki gorące....;) 13.02.08, 09:52
                                                Ech, czwartek i piątek popołudniami mam zawalone zamówieniami...nie
                                                dam rady:((((
                                                • teqilaa Re: Kując żelazo póki gorące....;) 13.02.08, 10:19
                                                  no to super! moze ktoś jeszcze jest chętny? w razie co ja
                                                  codziennnie z młodym jestem na spacerze wiec moge do Ciebie zawsze
                                                  do sklepu zajść obgadac szczegóły:)) w grupie zawsze zabawa
                                                  większa:)) mój ślubny niestety nie te klimaty muzyczne więc nawet go
                                                  nie namawiam na az takie poświecenie i pójście ze mną na koncert
                                                  hehehe
                                                  • stentonik Re: Kując żelazo póki gorące....;) 13.02.08, 15:00
                                                    teqilaa napisała:
                                                    w razie co ja codziennnie z młodym jestem na spacerze wiec moge do
                                                    Ciebie zawsze
                                                    > do sklepu zajść obgadac szczegóły:))

                                                    W ciągu dnia latam, ale jutro i w piątek jestem w sklepie między 14
                                                    a 14.30 na 99%. Aaaa i piątek staje się realny, że będę na spotkanku.
                                                    G.
                                                  • zemfiroczka Re: Kując żelazo póki gorące....;) 13.02.08, 15:07
                                                    stentonik napisał:
                                                    Aaaa i piątek staje się realny, że będę na spotkanku.
                                                    > G.

                                                    No to fajno, bo już chciałam proponować sobotę...
                                                  • teqilaa Re: Kując żelazo póki gorące....;) 13.02.08, 16:38
                                                    Jak sie wyrobie to zajrze, a na spotkanie niestety nie dotre:( cosik
                                                    mi własnie wypadło.
    • zemfiroczka Re: Kując żelazo póki gorące....;) 12.02.08, 02:40
      Ok, to tak celem skonkretyzowania: w grę na razie wchodzi:
      a) karczma u Pilarskich
      b) Da Grasso
      c) Odjazd
      d) karaoke

      Z czego "c" odpada z kretesem dla dobra Richa i Majowej Panny.
      Odnośnie "d"- odpada rozmowa, bo głośno
      Między "a" i "b" prowadzenie obejmuje Da Grasso ( z Lamią tutaj jesteśmy zgodne)

      Reasumując- prowadzi pkt "b"---->bilardowo-rozmowowy
      Termin- w zalezności od możliwości większości- mnie tam rybka kiedy to będzie, byleby blizej niz dalej ;)

      Z chętnych na spotkanie na pewno pisze się:
      1. zemfiroczka
      2. ....
      3. ....

      O czymś zapomniałam?

      pozdr i idę spać (chyba)
      • gabryella Re: Kując żelazo póki gorące....;) 12.02.08, 10:14
        Da Grasso nie ma atmosfery a poza tym bywa tam czasem głośniej niż na karaoke więc:
        typ a) klimacik, kameralnie ale drogo dla chcących coś zjeść i wypić, no i
        niskie stoły :P
        typ b) ale tylko z opcją bilarda dla chcących coś wypić, a stołów mnogo ;)

        moja propozycja to czwartek :P :D

        ps. karaoke odpada ponieważ jest post i co poniektórzy go obchodzą, to tak gwoli
        przypomnienia.

        > Z chętnych na spotkanie na pewno pisze się:
        > 1. zemfiroczka
        > 2. gabryella
        > 3. ....
        • zemfiroczka Re: Kując żelazo póki gorące....;) 12.02.08, 10:23
          gabryella napisała:
          > Da Grasso nie ma atmosfery a poza tym bywa tam czasem głośniej niż na karaoke w
          > ięc:
          > typ a) klimacik, kameralnie ale drogo dla chcących coś zjeść i wypić, no i
          > niskie stoły :P
          > typ b) ale tylko z opcją bilarda dla chcących coś wypić, a stołów mnogo ;)
          > moja propozycja to czwartek :P :D
          > ps. karaoke odpada ponieważ jest post i co poniektórzy go obchodzą, to tak gwoli przypomnienia.
          Z chętnych na spotkanie na pewno pisze się:
          > > 1. zemfiroczka
          > > 2. gabryella
          > > 3. ....

          Ok, czyli mamy Da Grasso i Pilarskich, wstępnie czwartek- podejrzewam, że po 18? Czekamy na pozostałych

          pozdr
          • teqilaa Re: Kując żelazo póki gorące....;) 12.02.08, 10:38
            ja wstępnie tez się pisze, ale piątek by mi bardziej odpowiadał...
          • richo Re: Kując żelazo póki gorące....;) 12.02.08, 15:23
            1. zemfiroczka
            2. gabryella
            3. richo
            4. ...
            • richo Re: Kując żelazo póki gorące....;) 12.02.08, 16:23
              Przypomniałem sobie, że w Zalesiu przy wąskotorówce jest całkiem zacna
              knajpka, gdzie mieszka kot bezogonowy ;)

              Dystans nieco większy, ale spacer lepszy i chyba (?) mają whisky.
              • zemfiroczka Re: Kując żelazo póki gorące....;) 12.02.08, 16:34
                richo napisał:
                > Przypomniałem sobie, że w Zalesiu przy wąskotorówce jest całkiem zacna knajpka, gdzie mieszka kot bezogonowy ;)
                > Dystans nieco większy, ale spacer lepszy i chyba (?) mają whisky.

                No to wpisujemy na listę ;)
                Mamy zatem:
                a) karczma u Pilarskich
                b) Da Grasso
                c) i d) chyba odpadło ale dopiszę (piwnica i odjazd albo na odwertkę- nie pamiętam)
                e)knajpka z kotem bez ogona

                haha btw- przypomniałam sobie jak za pacholęcia było się na koloniach i jak to w zwyczaju kolonijnym konkurs piosenki był- grupka chłopców do konkursu wystawiła innowacyjną w treści kołysankę nawiązującą dosyć gładko do wspomnianej tu wyżej knajpki. Kołysanka szła mniej więcej tak: "Aaaaa kotki dwa, jeden bez łapki drugi bez ogonka"- nie pomnę co było dalej w treści- ale fakt faktem cała kolonia się śmiała ;)
                • gabryella Re: Kując żelazo póki gorące....;) 12.02.08, 22:34
                  Dotelepać sie może ok, gorzej z powrotem, chyba że do Richa na
                  ramę ;) (to odnośnie tego kota z knajpą)
                  • zemfiroczka Re: Kując żelazo póki gorące....;) 12.02.08, 22:43
                    gabryella napisała:
                    > Dotelepać sie może ok, gorzej z powrotem, chyba że do Richa na
                    > ramę ;) (to odnośnie tego kota z knajpą)

                    Jakbym miała więcej niż te 1,5 w kapeluszu, to na barana bym mogła wziąść...Ale ten kot, to ciekawy okaz ;)
                    Mnie obojętnie gdzie będziemy, bo w żadnym z wymienionych nie byłam. No nie wiem, może zróbmy konkurs, które miejsce ma ładniejszą nazwę ;)
                    A jaki dzień? Padł już czwartek i piątek?
                    • teqilaa Re: Kując żelazo póki gorące....;) 13.02.08, 10:22
                      jesli piątek to się pojawię, jeśli czwartek to miłej zabawy i innom
                      razom się zobaczymy bo nie dam rady jutro.
          • marcin-borkowski Re: Kując żelazo póki gorące....;) 13.02.08, 10:24
            zemfiroczka napisała:
            > wstępnie czwartek- podejrzewam, że po 18? Czekamy na pozostałych


            W ten czwartek niestety odpadam...
            (mam kolację z żoną z okazji Walentynek) :)

            Pozdrawiam
            Marcin
            • gabryella Re: Kując żelazo póki gorące....;) 13.02.08, 11:19
              Czyli piątek (znów Jacenty pewnie nie będzie mógł) ale gdzie, bo to jeszcze nie
              ustalone
              • zemfiroczka Re: Kując żelazo póki gorące....;) 13.02.08, 12:35
                gabryella napisała:
                > Czyli piątek (znów Jacenty pewnie nie będzie mógł) ale gdzie, bo to jeszcze nie ustalone

                heh, to dzwoń do niego- bo może znowu nie wie, ze wątek spotkaniowy istnieje ;)
                • zemfiroczka Re: Kując żelazo póki gorące....;) 13.02.08, 15:12
                  Ok, to co- piątek 18?
                  No i gdzie ostatecznie?
                  • richo Re: Kując żelazo póki gorące....;) 13.02.08, 20:27
                    zemfiroczka napisała:

                    > Ok, to co- piątek 18?
                    > No i gdzie ostatecznie?

                    A kto tu jest kierownikiem zamieszania?
                    To może jednak to DaGrasso. Stoły moża zestawić to i więcej wejdzie
                    pod, ale Stentonik zostanie smutny. Zresztą pod stołem nie widać co
                    się wyprawia ;)
                    • zemfiroczka Re: Kując żelazo póki gorące....;) 13.02.08, 20:53
                      richo napisał:
                      > zemfiroczka napisała:
                      > > Ok, to co- piątek 18?
                      > > No i gdzie ostatecznie?
                      > A kto tu jest kierownikiem zamieszania?
                      > To może jednak to DaGrasso. Stoły moża zestawić to i więcej wejdzie pod, ale Stentonik zostanie smutny. Zresztą pod stołem nie widać co się wyprawia ;)

                      Ok, kto za Da Grasso paluszek do góry.

                      A Stentonik.... hmmm ile taki łiskacz stoi- a niech to, mogę się szarpnąć i przytachać ze sobą.....razem z latarką ;)
                      • richo Re: Kując żelazo póki gorące....;) 13.02.08, 21:18
                        Och! Nie! Whisky to trzeba z zamkniętymi oczami. Latarka zbędna ;)
                        • stentonik Re: Kując żelazo póki gorące....;) 13.02.08, 22:14
                          hahaha no przeżyję jeden wieczór bez...(żartowałem, narąbię się
                          przed)(żartowałem nie piję od roku)(żartowałem) (żartowałem że
                          żartowałem).
                          Piątek Da Grasso 18 ok. No ale niech jeszcze ktoś się
                          zgłosi...Lamia, Marcin, Jacenty, Teqila no kurde...I innych paru
                          forumowiczów...
                          • gabryella Re: Kując żelazo póki gorące....;) 13.02.08, 22:32
                            Wrzeszczyta jakby się paliło, przyjde, przyjde, mam blisko :P
                            • stentonik Re: Kując żelazo póki gorące....;) 13.02.08, 22:39
                              gabryella napisała:

                              > Wrzeszczyta jakby się paliło, przyjde, przyjde, mam blisko :P

                              O to to. Wreszcie Cię poznam;)
                              • gabryella Re: Kując żelazo póki gorące....;) 13.02.08, 22:41
                                stentonik napisał:
                                >
                                > O to to. Wreszcie Cię poznam;)

                                a nie na odwrót ? :P
                          • richo Re: Kując żelazo póki gorące....;) 13.02.08, 22:47
                            stentonik napisał:

                            > Piątek Da Grasso 18 ok. No ale niech jeszcze ktoś się
                            > zgłosi...Lamia, Marcin, Jacenty, Teqila no kurde...I innych paru
                            > forumowiczów...

                            Maja musi być. A ja będę.
                            • zemfiroczka Re: Kując żelazo póki gorące....;) 13.02.08, 23:11
                              No to ustalone-----> piatek, 18.00, Da Grasso

                              Słyszeli?
                        • zemfiroczka Re: Kując żelazo póki gorące....;) 13.02.08, 23:08
                          richo napisał:
                          > Och! Nie! Whisky to trzeba z zamkniętymi oczami. Latarka zbędna ;)

                          Ale latarka to do czego innego...
                          • lamia34 Re: Kując żelazo póki gorące....;) 14.02.08, 11:15
                            No to to zamawia stolik? Bo w piątek o 18 ej nie wejdziesz bez rezerwacji :)
                            .Sądząc z ilości chętnych trza zamawiać na jakieś 10os.
                            • zemfiroczka Re: Kując żelazo póki gorące....;) 14.02.08, 11:31
                              lamia34 napisała:
                              > No to to zamawia stolik? Bo w piątek o 18 ej nie wejdziesz bez rezerwacji :)
                              > .Sądząc z ilości chętnych trza zamawiać na jakieś 10os.

                              Kurczę pióro- właśnie do nich zadzwoniłam na nr fona poda na stronie (22-7267295) i babeczka przez telefon powiedziała mi, że u nich nie ma możliwości rezerwacji. Powiedziała, że nawyżej będzie można zsunąć do siebie stoły....
                              • gabryella Re: Kując żelazo póki gorące....;) 14.02.08, 13:13
                                Marcin wspominał, że trzeba rezerwować a teraz tam mówią co innego.
                                10 osób to pewnie nie będzie jak zwykle. Ja się mogę pół godziny spóźnić.
                                • zemfiroczka Re: Kując żelazo póki gorące....;) 14.02.08, 13:18
                                  gabryella napisała:
                                  > Marcin wspominał, że trzeba rezerwować a teraz tam mówią co innego.
                                  > 10 osób to pewnie nie będzie jak zwykle. Ja się mogę pół godziny spóźnić.

                                  Namiary miałam z www.dagrasso.pl/
                                  JP II 45- Piaseczno

                                  Zgadza się?- no to własnie tak mi powiedziała.
                                  Dobra jak coś, to dla dobra sprawy pójdę dziś ze śpiworem i będę grzać miejsce na jutro ;)
                                • marcin-borkowski Re: Kując żelazo póki gorące....;) 14.02.08, 13:44
                                  gabryella napisała:
                                  > Marcin wspominał, że trzeba rezerwować a teraz tam mówią co innego.

                                  Jeżeli, to o mnie mowa - to wspominałem o rezerwacji, ale stolika w Klubie
                                  Billart. Dla przypomnienia link do wypowiedzi:
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=234&w=74944164&a=74995424
                                  Jeżeli chodzi o Da Grasso, to niestety nie wypowiadam się jak jest u nich z
                                  miejscem i rezerwacją, bo nie chodzę do nich na pizzę... ;)

                                  Pozdrawiam
                                  Martin
                                  • lamia34 Re: Kując żelazo póki gorące....;) 14.02.08, 14:19
                                    Jeżeli chodzi o Da Grasso to w piątki ,soboty i niedziele chodzi tam klasa mojej
                                    córki i zawsze jest tam po południami i wieczorami pełno.Aby w te dni i w tych
                                    godzinach sobie zapewnić miejsce rezerwują sobie stolik na daną godzinę .Inaczej
                                    nie ma szans aby weszło sobie powyżej 3-5 os i miało stolik od razu po wejsciu.
                                    Wiec tym bardziej wiecej osob prawda?
                                    • zemfiroczka Re: Kując żelazo póki gorące....;) 14.02.08, 14:30
                                      lamia34 napisała:
                                      > Jeżeli chodzi o Da Grasso to w piątki ,soboty i niedziele chodzi tam klasa mojej córki i zawsze jest tam po południami i wieczorami pełno.Aby w te dni i w tych godzinach sobie zapewnić miejsce rezerwują sobie stolik na daną godzinę .Inaczej nie ma szans aby weszło sobie powyżej 3-5 os i miało stolik od razu po wejsciu.

                                      hmmmm, to ja już nie wiem....Lamia, może Ty przedzwoń, może trafisz na kogoś innego po drugiej stronie....Bo z tego, co piszesz jednak rezerwacje sa u nich mozliwe....Mogłabyś?


                                      > Wiec tym bardziej wiecej osob prawda?

                                      No miejmy nadzieję :)

                                      pozdr
                                      • stentonik Re: Kując żelazo póki gorące....;) 14.02.08, 18:12
                                        yyyyyyy, no to Da Grasso o 18-tej? Czy może rzutem na taśmę inny
                                        lokal? Piwnica? Nie to, żebym nalegał na zmiany, ale skoro chłopaki
                                        mają siedzieć przy stoliku a dziewczyny stać...nieee, tak nie może
                                        być;)
                                        • zemfiroczka Re: Kując żelazo póki gorące....;) 14.02.08, 18:20
                                          stentonik napisał:
                                          > yyyyyyy, no to Da Grasso o 18-tej? Czy może rzutem na taśmę inny
                                          > lokal? Piwnica? Nie to, żebym nalegał na zmiany, ale skoro chłopaki
                                          > mają siedzieć przy stoliku a dziewczyny stać...nieee, tak nie może
                                          > być;)

                                          Że jak mówisz? dziewczyny siedzieć, a chłopaki stać? nieeeee to całkiem dobry układ ;)

                                          Myslę, że możemy zrobić tak- spotykamy się w Da Grasso. Jak nas tam nie będą chcieli, to się przeprowdzimy gdzie indziej.
                                          • gabryella Re: Kując żelazo póki gorące....;) 14.02.08, 23:34
                                            Marcin o Tobie myślałam i o klubie Bilart w budynku da grasso, jak
                                            wspominałam w pizerii jest bardzo głośno (Lamia potwierdziła) więc
                                            nie wiem czy tam da się pogadać, a piątek już jutro :/
                                            • zemfiroczka Re: Kując żelazo póki gorące....;) 14.02.08, 23:40
                                              gabryella napisała:
                                              > Marcin o Tobie myślałam i o klubie Bilart w budynku da grasso, jak
                                              > wspominałam w pizerii jest bardzo głośno (Lamia potwierdziła) więc
                                              > nie wiem czy tam da się pogadać, a piątek już jutro :/
                                              To ktoś potrafi głosniej niż Richo z Majową Panna ;P ?

                                              A tak serio. To czasu mało jesli juz mamy coś rezerwować...
                                              • stentonik Re: Kując żelazo póki gorące....;) 14.02.08, 23:53
                                                Dobra, stawiam pizze dla wszystkich, chociaż wolę tę ze
                                                słoneczników. Jak będzie gdzie usiąść. Potem się pomyśli co dalej. A
                                                może nie będzie trzeba wcale myśleć;)
                                                • zemfiroczka Re: Kując żelazo póki gorące....;) 15.02.08, 00:02
                                                  Towarzystwo coś takie niezdecydowane...grymaszą....

                                                  Że sie powtórzę- spotkajmy się w tym Da Grasso i ewentualnie zrobimy przeprowadzkę w inne miejsce.

                                                  Jakby co nr fona do mnie ma Lamia.

                                                  pozdr
                                                  • stentonik Re: Kując żelazo póki gorące....;) 15.02.08, 07:57
                                                    To ja poproszę aktualną set listę na dziś, bo cuś mi się zdaje, że
                                                    mały stolik wystarczy...
                                                    1.stentonik
                                                    2......
                                                    3......
                                                    4......
                                                    5......
                                                    6......
                                                    7......
                                                    8......
                                                    9......
                                                    10.....
                                                  • gabryella Re: Kując żelazo póki gorące....;) 15.02.08, 09:23
                                                    stentonik napisał:

                                                    > To ja poproszę aktualną set listę na dziś, bo cuś mi się zdaje, że
                                                    > mały stolik wystarczy...
                                                    > 1.stentonik
                                                    > 2.gabryella (się spóźnię, bo jadę w ynteresach :P)
                                                    > 3......
                                                    > 4......
                                                    > 5......
                                                    > 6......
                                                    > 7......
                                                    > 8......
                                                    > 9......
                                                    > 10.....
                                                  • teqilaa Re: Kując żelazo póki gorące....;) 15.02.08, 09:45
                                                    ech chłopaki, chłopaki...jak miejsca zabraknie to dziewczyny na
                                                    kolanko! ;))
                                                  • lamia34 Re: Kując żelazo póki gorące....;) 15.02.08, 09:51
                                                    > > 1.stentonik
                                                    > > 2.gabryella (się spóźnię, bo jadę w ynteresach :P)
                                                    > > 3.lamia
                                                    > > 4.Maja
                                                    > > 5.Ernest
                                                    > > 6......
                                                    > > 7......
                                                    > > 8......
                                                    > > 9......
                                                    > > 10.....

                                                    Grześ trzymam cię za słowo że będziesz :D
                                                  • zemfiroczka Re: Kując żelazo póki gorące....;) 15.02.08, 11:11
                                                    lamia34 napisała:
                                                    > > > 1.stentonik
                                                    > > > 2.gabryella (się spóźnię, bo jadę w ynteresach :P)
                                                    > > > 3.lamia
                                                    > > > 4.Maja
                                                    > > > 5.Ernest
                                                    > > > 6.zemfiroczka
                                                    > > > 7.richo (pozwoliłam sobie wpisać, bo potwierdzone u źródła;)
                                                    > > > 8......
                                                    > > > 9......
                                                    > > > 10.....
                                                  • lamia34 Re: Kując żelazo póki gorące....;) 15.02.08, 14:01
                                                    Ej no ludziki a gdzie reszta ferajny? Mało czasu zostało ! Meldować się!
                                                  • zemfiroczka Re: Kując żelazo póki gorące....;) 15.02.08, 14:46
                                                    lamia34 napisała:
                                                    > Ej no ludziki a gdzie reszta ferajny? Mało czasu zostało ! Meldować się

                                                    Właśnie- Marcin zamilkł, Jacek pewnie nie wie o spotkaniu (może niech ktoś zadzwoni....), Teqilaa- może jednak się uda wpaść choć na chwilkę, co?

                                                    Wyjdzie na to, że tylko Stentonik będzie dla mnie "nowy" ;)
    • zemfiroczka Stentonik- odbiór- PILNE!!!! 15.02.08, 21:23
      No to sobie pokrzyczałam ;)
      A tak właściwie to nie podziękowałam, po pierwsze primo za spotkanie - to wszystkim ;)
      A po drugie primo- Stentonik, ukłony- dzięki za darmową wyżerkę ;)Ten autobus mnie pognał do przodu, że..no właśnie..., to dzięki raz jeszcze ;)


      pozdr
      • stentonik Re: Stentonik- odbiór- PILNE!!!! 15.02.08, 21:43
        To była dla mnie przyjemność:)Dzięki za spotkanie miło było
        wszystkich Was poznać. A co do autobusu rzeczywiście pognałaś
        sprintem...a on sobie stał spokojnie na światełkach. Zdało mi się,
        że przedemną zwiewasz;))))
        pzdr
        • zemfiroczka Re: Stentonik- odbiór- PILNE!!!! 15.02.08, 21:49
          stentonik napisał:
          > To była dla mnie przyjemność:)Dzięki za spotkanie miło było
          > wszystkich Was poznać. A co do autobusu rzeczywiście pognałaś
          > sprintem...a on sobie stał spokojnie na światełkach. Zdało mi się,
          > że przedemną zwiewasz;))))
          > pzdr

          Zdążyłam :) I słoiki ocalały :)
          • lamia34 Re: Stentonik- odbiór- PILNE!!!! 15.02.08, 22:06
            słoiki? to coś ty ten sos zwineła? :D agregatka :D :D :D
            • zemfiroczka Re: Stentonik- odbiór- PILNE!!!! 15.02.08, 22:11
              lamia34 napisała:
              > słoiki? to coś ty ten sos zwineła? :D agregatka :D :D :D

              nieeee, choć fakt- nawet go nie skosztowałam, dobry był?
              • stentonik tajemnica słoików! 15.02.08, 23:29
                lamia34 napisała:
                > słoiki? to coś ty ten sos zwineła? :D agregatka :D :D :D

                Jeśli w tych słoikach był sos, to ten ktoś zanim je podrzucił
                zemifroczce musiał je najpierw napełnić...Myślę, że trop wiedzie pod
                stół...

                zemfiroczka napisała:
                fakt- nawet go nie skosztowałam, dobry był?

                Ten, kto napełnił słoiki musiał wiedzieć, że nie próbowałaś. Tylko
                czemu mu tak zależało abyś skosztowała? Podejrzane...;)
                • zemfiroczka Re: tajemnica słoików! 15.02.08, 23:36
                  stentonik napisał:
                  > lamia34 napisała:
                  > > słoiki? to coś ty ten sos zwineła? :D agregatka :D :D :D
                  > Jeśli w tych słoikach był sos, to ten ktoś zanim je podrzucił
                  > zemifroczce musiał je najpierw napełnić...Myślę, że trop wiedzie pod stół...
                  > zemfiroczka napisała:
                  > fakt- nawet go nie skosztowałam, dobry był?
                  > Ten, kto napełnił słoiki musiał wiedzieć, że nie próbowałaś. Tylko
                  > czemu mu tak zależało abyś skosztowała? Podejrzane...;)

                  Ach Sherolcku....
                • richo Re: tajemnica słoików! 15.02.08, 23:42
                  stentonik napisał:

                  > Podejrzane...;)

                  To podejrzałeś, czy nie?

                  Eksperyment jeden zrobiłem, a zemfiroczka zgodziła się doświadczyć.
                  Wyniki już znam, receptura poprawiona, jutro poprawka. Mogę więcej
                  zrobić, jak ktoś chce doświadczać. Największy kłopot ze słoikami, bo
                  teraz nie sezon, a po ogórkach pchać nie będę :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka