Dodaj do ulubionych

mialem sen

IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 11.08.02, 03:19
mialem taki sen (w ogole to jestem bezsenny):
sobie spie, obok mnie spi fajna dziewczyna. w domu mam plyty, ktore lubie i
zmywarke do naczyn bo zmywac nie lubie, mam jeszcze kilka fajnych dobrych i
drogich rzeczy. czy musze sie obawiac stoczniowca z pala w reku bo w polsce
do zycia prawa nie ma ten co stoczniowcowi (i lepperowi) nie udowodnil skad
ma kase na cos co on nie ma?
Obserwuj wątek
    • Gość: snajper To lepiej takich nie miej. ;)) IP: *.acn.waw.pl 11.08.02, 17:07
      Gość portalu: kszatek napisał(a):

      > mialem taki sen (w ogole to jestem bezsenny):
      > sobie spie, obok mnie spi fajna dziewczyna. w domu mam plyty, ktore lubie i
      > zmywarke do naczyn bo zmywac nie lubie, mam jeszcze kilka fajnych dobrych i
      > drogich rzeczy. czy musze sie obawiac stoczniowca z pala w reku bo w polsce
      > do zycia prawa nie ma ten co stoczniowcowi (i lepperowi) nie udowodnil skad
      > ma kase na cos co on nie ma?

      Obawiam, że nastepnej nocy mogą Ci się przyśnić stoczniowcy. Słusznie
      rozdrażnieni Twoim bogactwem. A udowadnianie nic Ci nie da, nie będzie nikogo
      interesowało. Bo teraz każdy, kto śmie mieć coś więcej niż zwykły robotnik, to
      złodziej i bandyta. A takiego ręka społecznej sprawiedliwośc powinna oczywiście
      srogo ukarać. Lepiej nie śnij już więcej tak niebezpiecznych snów. wink))

      Pozdrawiam.

      PS. Jeśli na jawie także masz zmywarkę, to radzę Ci ją czymś sprytnie
      zamaskować. Niech udaje np karton z zebranymi na smietnikach pustymi puszkami
      po piwie.
      • monopol Oj snajper, snajper... :) 11.08.02, 18:31
        Nie zartuj sobie, bo temat do zartow niedobry i nie przeginaj. Ludzie w biedzie
        zyja i nie dlatego sie awanturuja, ze maja mniej od innych, ale dlatego, ze nic
        nie maja. Gospodarka tego kraju sie sypie i wszyscy o tym dobrze wiedza.
        Lewicowy rzad, co to go wiekszosc z nas ( ja nie! ) wybrala, zupelnie sobie nie
        radzi z rzadzeniem. Co najwyzej zapelnia wlasne kieszenie... sad Bezrobocie
        sobie rosnie, ludzie wylatuja z pracy i niestety nie maja za co zyc. Ty sie nie
        dziw temu, ze staja sie oni coraz bardziej rozdraznieni. Tak to zwykle w
        kryzysie bywa. Ja mam nadzieje, ze w koncu ktos puknie sie w glowe i zacznie
        robic w tym calym gospodarczym balaganie porzadek, bo jesli nie, to w pewnym
        momencie sytuacja wymnknie sie spod kontroli i bedziemy tu mieli druga
        Argentyne. A tego bym sobie nie zyczyl.

        Pozdrawiam smile
        • Gość: snajper Re: Oj snajper, snajper... :) IP: *.acn.waw.pl 11.08.02, 20:36
          monopol napisał:

          >Nie zartuj sobie, bo temat do zartow niedobry i nie przeginaj. Ludzie w biedzie
          >zyja i nie dlatego sie awanturuja, ze maja mniej od innych, ale dlatego, ze nic
          > nie maja. Gospodarka tego kraju sie sypie i wszyscy o tym dobrze wiedza.
          >Lewicowy rzad, co to go wiekszosc z nas ( ja nie! ) wybrala, zupelnie sobie nie
          > radzi z rzadzeniem. Co najwyzej zapelnia wlasne kieszenie... sad Bezrobocie
          > sobie rosnie,ludzie wylatuja z pracy i niestety nie maja za co zyc. Ty sie nie
          > dziw temu, ze staja sie oni coraz bardziej rozdraznieni. Tak to zwykle w
          > kryzysie bywa. Ja mam nadzieje, ze w koncu ktos puknie sie w glowe i zacznie
          > robic w tym calym gospodarczym balaganie porzadek, bo jesli nie, to w pewnym
          > momencie sytuacja wymnknie sie spod kontroli i bedziemy tu mieli druga
          > Argentyne. A tego bym sobie nie zyczyl.
          >
          > Pozdrawiam smile

          Ja nie żartuję z ludzi, którzy nie mają co do garnka włożyć. Ja kpię z ludzi,
          którzy uważają, że skoro Waluś jest prezesem, to znaczy, że jest złodziejem. Ja
          kpię z ludzi, któzy uważają, że jak się nikogo nie zabija, to policja nie
          powinna interweniować. A kpię, bo cóż innego mogę zrobić ? Do takich
          wychowanych na bolszewickich ideałach równości brzucha racjonalnymi argumentami
          nie dotrę. A chwalący stoczniowcó i policję nie zdają sobie sprawy, że za
          miesiąc mogą się znaleźć na miejscu Walusia. Bo na przykład jadąc swoim
          samochodem natkną się na grupę ludzi rozdrażnionych i uważających, że jak ktoś
          ma samochód, to jest złodziejem. I wymierzą mu sprawiedliwość robociarską ręką.

          Pozdrawiam.
          • monopol Re: Oj snajper, snajper... :) 11.08.02, 21:11
            Gość portalu: snajper napisał(a):

            > Ja nie żartuję z ludzi, którzy nie mają co do garnka włożyć. Ja kpię z ludzi,
            > którzy uważają, że skoro Waluś jest prezesem, to znaczy, że jest złodziejem.
            Ja
            >
            > kpię z ludzi, któzy uważają, że jak się nikogo nie zabija, to policja nie
            > powinna interweniować. A kpię, bo cóż innego mogę zrobić ? Do takich
            > wychowanych na bolszewickich ideałach równości brzucha racjonalnymi
            argumentami
            >
            > nie dotrę. A chwalący stoczniowcó i policję nie zdają sobie sprawy, że za
            > miesiąc mogą się znaleźć na miejscu Walusia. Bo na przykład jadąc swoim
            > samochodem natkną się na grupę ludzi rozdrażnionych i uważających, że jak
            ktoś
            > ma samochód, to jest złodziejem. I wymierzą mu sprawiedliwość robociarską
            ręką.

            Nie wiem, czy Walus jest zlodziejem, czy nie. Pewnie nie jest. Pensji jednak
            pracownicom nie placil i to mi sie nie podoba. Ale nie o tym... Mi tez sie nie
            podoba to, ze panowie stoczniowcy przyszli i pobili prezesa Walusia. Nie podoba
            mi sie takze biernosc policji, ktora sobie stala i patrzyla, jak prezes Walus
            dostaje po glowie. Nie podoba mi sie wreszcie to, ze jest tak wielu ludzi,
            ktorzy mowia, iz dobrze sie stalo i trzeba brac przyklad ze stoczniowcow. Nie
            chce zamieszek w tym kraju, nie chce tu zadnej rewolucji, zadnych burd na
            ulicach. Pragne swietego spokoju. Jednoczesnie jednak zdaje sobie sprawe, iz
            musza byc jakies przyczyny tego narastajacego rozdraznienia w narodzie. A
            przyczyna bezposrednia jest jedna - bieda. I dlatego troche tych ludzi
            usprawiedliwiam, choc nie toleruje ich metod dzialania. Zdecydowanie natomiast
            potepiam tych, ktorzy do tej biedy doprowadzili. Wina za sytuacje gospodarcza i
            spoleczna obarczam nasze wladze, w tym obecny rzad. Panowie wladza nie radza
            sobie ( badz tez nie chca sobie radzic ) z rzadzeniem tym panstwem i mam o to
            do nich zal. Boje sie, ze niestety czarny scenariusz moze sie sprawdzic i nasz
            kraj pograzy sie ponownie w chaosie. Obym sie mylil.

            Pozdrawiamsmile
            • Gość: snajper Re: Oj snajper, snajper... :) IP: *.acn.waw.pl 12.08.02, 00:48
              monopol napisał:

              > Nie wiem, czy Walus jest zlodziejem, czy nie. Pewnie nie jest. Pensji jednak
              > pracownicom nie placil i to mi sie nie podoba. Ale nie o tym... Mi tez sie nie
              > podoba to,ze panowie stoczniowcy przyszli i pobili prezesa Walusia. Nie podoba
              > mi sie takze biernosc policji, ktora sobie stala i patrzyla, jak prezes Walus
              > dostaje po glowie. Nie podoba mi sie wreszcie to, ze jest tak wielu ludzi,
              > ktorzy mowia, iz dobrze sie stalo i trzeba brac przyklad ze stoczniowcow. Nie
              > chce zamieszek w tym kraju, nie chce tu zadnej rewolucji, zadnych burd na
              > ulicach. Pragne swietego spokoju. Jednoczesnie jednak zdaje sobie sprawe, iz
              > musza byc jakies przyczyny tego narastajacego rozdraznienia w narodzie. A
              > przyczyna bezposrednia jest jedna - bieda. I dlatego troche tych ludzi
              > usprawiedliwiam, choc nie toleruje ich metod dzialania. Zdecydowanie natomiast
              > potepiam tych,ktorzy do tej biedy doprowadzili. Wina za sytuacje gospodarcza i
              > spoleczna obarczam nasze wladze, w tym obecny rzad. Panowie wladza nie radza
              > sobie ( badz tez nie chca sobie radzic ) z rzadzeniem tym panstwem i mam o to
              > do nich zal. Boje sie, ze niestety czarny scenariusz moze sie sprawdzic i nasz
              > kraj pograzy sie ponownie w chaosie. Obym sie mylil.
              >
              > Pozdrawiamsmile

              Z tym co napisałeś mogę się prawie całkowicie zgodzić, zpoza jedną rzeczą. To
              nie jedynie rządy są winne ludzkiej biedzie. To także ci ludzie są jej winni.
              Zauważ jak wiele osób czeka aż >państwo< zainteresuje się ich losem. Znajdzie
              pracę, >da< mieszkanie... Ja wiem, że są to ludzie przyzwyczajeni do tego przez
              poprzedni system, ale nie znosi to ich odpowedzialności za własny los.

              Pozdrawiam.
              • monopol Re: Oj snajper, snajper... :) 12.08.02, 19:13
                Gość portalu: snajper napisał(a):
                > Z tym co napisałeś mogę się prawie całkowicie zgodzić, zpoza jedną rzeczą. To
                > nie jedynie rządy są winne ludzkiej biedzie. To także ci ludzie są jej winni.
                > Zauważ jak wiele osób czeka aż >państwo< zainteresuje się ich losem. Znaj
                > dzie
                > pracę, >da< mieszkanie... Ja wiem, że są to ludzie przyzwyczajeni do tego
                > przez
                > poprzedni system, ale nie znosi to ich odpowedzialności za własny los.

                Zgoda - kazdy w pewnym sensie odpowiada za swoja przyszlosc. Kazdy dokonuje
                wyborow i podejmuje decyzje, ktore maja wplyw na jego zycie. Wez jednak pod
                uwage, ze sa takie sytuacje, w ktorych wyboru specjalnie nie ma. Biedny
                robotnik, nieotrzymujacy pensji, w rejonie, w ktorym jest duze bezrobocie, za
                bardzo nie ma z czego wybierac. Moze pozostac w dotyczasowej pracy, poniewaz
                drugiej nie znajdzie. Moze tez dolaczyc do grona bezrobotnych, przez pol roku
                zyc z zasilku, a potem lapac sie dorywczej roboty na czarno. Podejrzewam, ze
                zadna z tych opcji go nie zadowoli specjalnie. Nie kazdy ma taki charakter,
                zeby zaczac od zera i z pustego zrobic pelne. Sa ludzie, ktorzy potrafia tylko
                pracowac u kogos i nie rozkreca nigdy wlasnego interesu. Tak jest na calym
                swiecie. Gdyby nasz kraj byl rzadzony jak nalezy, gdyby nie bylo bezrobocia,
                gdyby firmy nie bankrutowaly, ale przynosily zyski, to pewnie caly problem by
                zniknal. Prezesi mieliby z czego zaplacic robotnikom, a robotnicy byliby
                zadowoleni z pracy, poniewaz zarabialiby tyle, ile im sie nalezy. A gdyby mimo
                wszystko nie byli zadowoleni, to zawsze mogliby poszukac innej pracy. Jednak
                tak nie jest, poniewaz nasza gospodarka zostala jesli nie zrujnowana, to
                przynajmniej mocno nadwatlona przez ludzi nieumiejacych zarzadzac krajem. I to
                jest bardzo przykre.

                Pozdrawiam ponownie
                • Gość: snajper Re: Oj snajper, snajper... :) IP: *.acn.waw.pl 13.08.02, 01:31
                  monopol napisał:

                  > Zgoda - kazdy w pewnym sensie odpowiada za swoja przyszlosc. Kazdy dokonuje
                  > wyborow i podejmuje decyzje, ktore maja wplyw na jego zycie. Wez jednak pod
                  > uwage, ze sa takie sytuacje, w ktorych wyboru specjalnie nie ma. Biedny
                  > robotnik, nieotrzymujacy pensji, w rejonie, w ktorym jest duze bezrobocie, za
                  > bardzo nie ma z czego wybierac. Moze pozostac w dotyczasowej pracy, poniewaz
                  > drugiej nie znajdzie. Moze tez dolaczyc do grona bezrobotnych, przez pol roku
                  > zyc z zasilku, a potem lapac sie dorywczej roboty na czarno. Podejrzewam, ze
                  > zadna z tych opcji go nie zadowoli specjalnie. Nie kazdy ma taki charakter,
                  > zeby zaczac od zera i z pustego zrobic pelne. Sa ludzie, ktorzy potrafia tylko
                  > pracowac u kogos i nie rozkreca nigdy wlasnego interesu. Tak jest na calym
                  > swiecie. Gdyby nasz kraj byl rzadzony jak nalezy, gdyby nie bylo bezrobocia,
                  > gdyby firmy nie bankrutowaly, ale przynosily zyski, to pewnie caly problem by
                  > zniknal. Prezesi mieliby z czego zaplacic robotnikom, a robotnicy byliby
                  > zadowoleni z pracy, poniewaz zarabialiby tyle, ile im sie nalezy. A gdyby mimo
                  > wszystko nie byli zadowoleni, to zawsze mogliby poszukac innej pracy. Jednak
                  > tak nie jest, poniewaz nasza gospodarka zostala jesli nie zrujnowana, to
                  > przynajmniej mocno nadwatlona przez ludzi nieumiejacych zarzadzac krajem. I to
                  > jest bardzo przykre.
                  >
                  > Pozdrawiam ponownie

                  Proponuję kompromis. Zgódź się, że są trzy czynniki obecnej, mało ciekawej
                  sytuacji.

                  Pierwszy, to garb czasów komuny w postaci niedochodowych przedsiębiorstw,
                  przestarzałej technologii, zadłużenia zagranicznego. Złej struktury przemysłu i
                  rolnictwa. Tragicznego stanu infrastruktury.

                  Drugi - niezaradność wielu ludzi, co też jest w pewnym sensie spadkiem po
                  komunie. Piszesz, że często ludzie nie mają wyboru. A mnie się wydaje, że wybór
                  mają zawsze. Wydaje mi się że często mozna spotkać się z postawą: dziad nitował
                  blachy w stoczni, ojciec nitował, to i ja będę nitował. Nie wiem jak jest
                  teraz, ale był okres, gdy spawaczy specjalistów zza granicy ściągaliśmy (do
                  stoczni właśnie), bo u nas było ich za mało. Mogli się dokształcić ? Mogli.
                  Zrobili to ? Nieeeee. Dobry fachowiec zawsze znajdzie pracę. A nikt nie broni
                  nikomu być dobrym fachowcem. To jest wyścig. Zawsze ktoś wygrywa, ale i zawsze
                  ktoś jest na ostatnim miejscu.

                  Trzeci, to błędy obecnej i poprzednich ekip. Wynikające z nieudolności,
                  niewiedzy, prywaty, przypadku... Z rozmaitych powodów. Jednak wydaje mi się, że
                  ten trzeci powód jest najmniej ważki.

                  Pozdrawiam.
                  • monopol Re: Oj snajper, snajper... :) 13.08.02, 15:54
                    Gość portalu: snajper napisał(a):

                    > Proponuję kompromis. Zgódź się, że są trzy czynniki obecnej, mało ciekawej
                    > sytuacji.
                    >
                    > Pierwszy, to garb czasów komuny w postaci niedochodowych przedsiębiorstw,
                    > przestarzałej technologii, zadłużenia zagranicznego. Złej struktury przemysłu
                    i
                    >
                    > rolnictwa. Tragicznego stanu infrastruktury.
                    >
                    > Drugi - niezaradność wielu ludzi, co też jest w pewnym sensie spadkiem po
                    > komunie. Piszesz, że często ludzie nie mają wyboru. A mnie się wydaje, że
                    wybór
                    >
                    > mają zawsze. Wydaje mi się że często mozna spotkać się z postawą: dziad
                    nitował
                    >
                    > blachy w stoczni, ojciec nitował, to i ja będę nitował. Nie wiem jak jest
                    > teraz, ale był okres, gdy spawaczy specjalistów zza granicy ściągaliśmy (do
                    > stoczni właśnie), bo u nas było ich za mało. Mogli się dokształcić ? Mogli.
                    > Zrobili to ? Nieeeee. Dobry fachowiec zawsze znajdzie pracę. A nikt nie broni
                    > nikomu być dobrym fachowcem. To jest wyścig. Zawsze ktoś wygrywa, ale i
                    zawsze
                    > ktoś jest na ostatnim miejscu.
                    >
                    > Trzeci, to błędy obecnej i poprzednich ekip. Wynikające z nieudolności,
                    > niewiedzy, prywaty, przypadku... Z rozmaitych powodów. Jednak wydaje mi się,
                    że
                    >
                    > ten trzeci powód jest najmniej ważki.

                    Dobrze, przekonales mnie - zgadzam sie na kompromis, choc moze inaczej troszke
                    odbieram sile wplywu powyzszych trzech czynnikow na sytuacje w Polsce.

                    Rzeczywiscie to, co odziedziczylismy po komunie, jest ogromna przeszkoda w
                    rozwoju naszej gospodarki, a przez to ma wplyw na sytuacje poszczegolnych
                    ludzi.

                    Niezaradnosc ludzi jest z pewnoscia skutkiem przyzwyczajen wyniesionych z
                    okresu komunizmu, przyzwyczajen, ktore trudno bedzie wykorzenic jeszcze przez
                    cale lata. Nie da sie ukryc, ze wielu jest takich, ktorzy do tej pory uwazaja,
                    iz w pracy nalezy wisiec na lopacie, a po robocie strzelic kilka jasnych
                    pelnych pod kioskiem i nic wiecej w zyciu nie nalezy robic. Nie zaprzeczam
                    temu. Sa tez inni, ktorzy pracuja rzetelnie, ale tylko na przyklad mlotkiem i
                    gwozdziami, srubokretem natomiast juz nie, poniewaz przez trzydziesci lat mieli
                    w reku tylko mlotek i gwozdzie. Pytanie, czy nalezy ich za to potepiac? A jesli
                    nie ich, to kogo? Wedlug mnie winny jest wlasnie poprzedni system, ktory
                    niestety nie uczyl ludzi elastycznosci, nie pozwalal rozwijac sie w wielu
                    kierunkach. Kazdy mial swoja szufladke, w ktorej czul sie bezpiecznie i nikt
                    nie wymagal od niego, aby z tej szufladki wychodzil. Raz dostales mlotek i
                    mogles nim stukac do konca zycia, niezaleznie od tego, czy mialo to jakis sens,
                    czy tez nie. Teraz jest inaczej, ale przyzwyczajenie jest druga natura
                    czlowieka i lata jeszcze mina zanim ludzie zrozumieja, ze nie musza przez cale
                    zycie robic tego samego.

                    Trzecia sprawa - bledy ekip rzadzacych. Nie uwazam, ze jest to blaha przyczyna
                    obecnej sytuacji. Gospodarka polska, choc staje sie coraz bardziej rynkowa i
                    niezalezna od rzadzacych, wciaz niestety jest mocno powiazana ze swiatem
                    polityki. Caly czas decyzje kolejnych ministrow maja wplyw na to, co sie dzieje
                    w przedsiebiorstwach, fabrykach i firmach. Nie bagatelizowalbym wplywu rzadow
                    na sytuacje gospodarcza. Mam obawy, ze po czterech latach kierowania panstwem
                    przez ekipe Leszka Millera, moze okazac sie, iz grozi nam jedno wielkie
                    bankructwo. O ile wczesniej jacys frustraci nie zorganizuja jakiejs zupelnie
                    niepotrzebnej rewolucji...

                    Pozdrawiam
      • Gość: wild kto więc konfiskuje czyjes dobra na granicy? IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 11.08.02, 18:35
        bandyta? czy stoczniowiec?


      • Gość: wild intersuje mnie tylko jedno czy snajper siedzi na.. IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 11.08.02, 18:37
        stołku tzw. panstwowym ( za czyje? ) czy też nie? ( wikul - pozdrawiam! )
        • Gość: kszatek Re: intersuje mnie tylko jedno czy snajper siedzi IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 11.08.02, 19:44
          wiedzialem, ze to wczesniej czy pozniej musi doprowadzic do zeznan co kto ma i
          skad i czy nie zlodziej. wiec ja chcialem powiedziec, ze z niechecia ale dla
          dobra spokoju w kraju i mimo swoich skrajnie liberalnych pogladow bym przystal
          na taka propozycje - ale pod dwoma warunkami:
          - sedziami/konfiskatorami nie moga byc ludzie, ktorych wiedza prawna moze
          dorownuje poziomowi tepawych licealistow, a mentalnoscia nie odrozniaja sie od
          palkarzy
          - prawo ma zastosowanie do kazdego i sympatia nawet 80% spoleczenstwa nie
          stanowi o niewinnosci przestepcy (chyba, ze na skutek przemian cywilizacyjnych
          w Polsce uznamy ze np. lincz jest powszechnie akceptowalna forma debaty
          publicznej, a niszczenie cudzego majatku powoduje rozwoj gospodarczy)
          jesli wsrod zwolennikow dyktatury tepego proletariatu i pelnej rownosci nie
          znajde partnerow do dyskusji nad rozwiazaniami systemowymi to schodze do
          podziemia i tam bede probowal organizowac odchwaszczanie naszego lanu zboza
          • Gość: wild kszatek niech decyduje za swoją kieszen a wild... IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 11.08.02, 19:48
            Gość portalu: kszatek napisał(a):

            > wiedzialem, ze to wczesniej czy pozniej musi doprowadzic do zeznan co kto ma
            i
            > skad i czy nie zlodziej. wiec ja chcialem powiedziec, ze z niechecia ale dla
            > dobra spokoju w kraju i mimo swoich skrajnie liberalnych pogladow bym
            przystal
            > na taka propozycje - ale pod dwoma warunkami:
            > - sedziami/konfiskatorami nie moga byc ludzie, ktorych wiedza prawna moze
            > dorownuje poziomowi tepawych licealistow, a mentalnoscia nie odrozniaja sie
            od
            > palkarzy
            > - prawo ma zastosowanie do kazdego i sympatia nawet 80% spoleczenstwa nie
            > stanowi o niewinnosci przestepcy (chyba, ze na skutek przemian
            cywilizacyjnych
            > w Polsce uznamy ze np. lincz jest powszechnie akceptowalna forma debaty
            > publicznej, a niszczenie cudzego majatku powoduje rozwoj gospodarczy)
            > jesli wsrod zwolennikow dyktatury tepego proletariatu i pelnej rownosci nie
            > znajde partnerow do dyskusji nad rozwiazaniami systemowymi to schodze do
            > podziemia i tam bede probowal organizowac odchwaszczanie naszego lanu zboza

            za swoją... Ty płacisz na swojego sedziego a ja zostawiam to w swojej kieszeni
            i wydaje to na ochroniarza - widze kszatka jak wchodzi na moją posesje -
            strzelam ( taki dzis mam sen )
            • Gość: kszatek Re: kszatek niech decyduje za swoją kieszen a wil IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 11.08.02, 19:52
              ok, wiec widze, ze jestem za bardzo ugodowym a twoje posesje mnie nie obchodza
              tylko chcialem znalezc wspolny jezyk z gniewem ludu. widze, ze musze schodzic
              do podziemia
              • Gość: wild jakiego znów podziemia? Skrzatek! :) IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 11.08.02, 19:57
                Gość portalu: kszatek napisał(a):

                > ok, wiec widze, ze jestem za bardzo ugodowym a twoje posesje mnie nie
                obchodza
                > tylko chcialem znalezc wspolny jezyk z gniewem ludu. widze, ze musze schodzic
                > do podziemia

                siedzisz w swoim fotelu i ... operujesz myszką na giedzie kupujac to i owo ( tu
                stosujesz kod kryptograficzny by rzadowy proletariat nie mogl namierzyc
                przelewu ... smile mam do sprzednia partie makowników po 0.50$!
                • Gość: kszatek Re: jakiego znów podziemia? Skrzatek! :) IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 11.08.02, 20:00
                  sorry, teraz nie wezme tego towaru bo squaw zrobila chinszczyzne a ja musze
                  flaszke kupic bo to niedziela boza. ale trzymaj dalej
                  • Gość: wild flaszkami to operuje niejaki #-ko jutro bedzie n/t IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 11.08.02, 20:04
                    smile
                    • Gość: kszatek flaszkami se operuje sam IP: 5.1R2D* / *.blueyonder.co.uk 11.08.02, 20:38
                      zajeb... zrobila te chinszczyzne, a flaszka jeszcze sie troche trzyma -
                      pieknie dzien swiety swiecic. w ogole to ja bym o tych gosciach ze stettina
                      nic nie komentowal, gdyby te durne lewackie terrorystyczne lby nie nawolywaly
                      do dalszego bandziorstwa. ale teraz bede tylko uczestniczyl w dyskusjach o
                      sprawach przyjemnych
                      • alfalfa Re: flaszkami se operuje sam 11.08.02, 23:34
                        A ja sobie tylko czytam...
                        pzdrsmile
                        • Gość: Ania Re: Drogi Kaszatku IP: *.upc.chello.be 13.08.02, 01:42
                          Ja mam zmywarke do naczyn.I spie spokojnie.Moj stary placi ludziom prnsje i sie
                          niczego nie obawia.Powiem wiecej ludzie co u niego pracuj& tez maja zmywarki do
                          naczyn.Czyzby mieli nie spac z tego powodu?
                          • Gość: kszatek Droga Aniu IP: 5.2.* / 199.43.14.* 13.08.02, 11:09
                            i to jest piekne, i jako jawa i jako sen - i niech wam zaden stoczniowiec lapy
                            na tym nie polozy...
                            • Gość: Ania Re: Droga Aniu IP: *.upc.chello.be 13.08.02, 13:07
                              Gość portalu: kszatek napisał(a):

                              > i to jest piekne, i jako jawa i jako sen - i niech wam zaden stoczniowiec
                              lapy
                              > na tym nie polozy...

                              Moj stary nie ma stoczni ale placi ludziom,ktorych zatrudnia.Czy pan wie,ze
                              Polacy,ktorzy u niego pracuja maja swoje wlasne samochody?Na cholere im moja
                              zmywarka?Jak maja swoja?Czy moze saobie pan wyobrazic,ze na kazde swieta on
                              daje swoim pracowniko premie?I to jest jawa moj panie to nie sen.
                              • Gość: śmiewca Kszatku to tylko sen, ja rozumiem sytuację... IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 13.08.02, 13:33
                                kobieta z dziećmi wyjechała, coś jeść trzeba, wpadłeś do chińczyków na
                                golonkę po kantońską z akacją udającą bambusa, a na kolację do jakiegoś
                                mcdonalda, popiłeś litrami zimnej pepsi, dolewanej bez ograniczeń.
                                cięzkostrawne to wszystko, fakt.
                                przeraziłeś się, co by to było, gdyby ślubna nie mając zmywarki odmówiła
                                gotowania w domu i musiałbyś tak codziennie. Z tego wszystkiego te senne
                                koszmary.
                                Spokojnie, to tylko sen. Zmień dietę i koszmary znikną
                                • Gość: kszatek Re: Kszatku to tylko sen, ja rozumiem sytuację... IP: 5.2.* / 199.43.13.* 13.08.02, 14:13
                                  byla taka piosenka Kapitana Nemo o tym, ze w sklepie jest 'herbata, pieprz i
                                  cytyryny', a to tylko sen i niepotrzebne emocje. poza tym prawie nic sie w
                                  twojej diagnozie nie zgadza choc diete mam rzeczywiscie paskudna - wino i
                                  czeresnie
                              • Gość: kszatku Re: Droga Aniu IP: 5.2.* / 199.43.13.* 13.08.02, 14:16
                                aniu, ale przyznaj, ze chociaz raz w tygodniu jak sie papa zdenerwuje to
                                wybatozy ktoregos robotnika, bo ja tu tak czytalem, ze tak na zachodzie jest i
                                do nas tez przyjdzie
                                • Gość: Ania Re: Droga Aniu IP: *.upc.chello.be 13.08.02, 14:41
                                  Gość portalu: kszatku napisał(a):

                                  > aniu, ale przyznaj, ze chociaz raz w tygodniu jak sie papa zdenerwuje to
                                  > wybatozy ktoregos robotnika, bo ja tu tak czytalem, ze tak na zachodzie jest
                                  i
                                  > do nas tez przyjdzie


                                  On sie nie denerwuje bo i nie ma o co.Ludzie zarabiaja i on tez.Przeciez ja nie
                                  pojde robic na budowe sloneczko ,bo ja sie na tym nie znam.Ludzie pracuja i
                                  zarabiaja maja zmywarki i powiem wiecej buduja sobie domy w Polsce.Jak
                                  przejdzie metoda,ze ludziom sie placi za prace to ja nie mam nic przeciwko temu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka