aurora29
01.08.13, 07:42
Witajcie, los niestety nie był dla mnie łaskawy. Fakt, wszystko potoczyło się szybko ... zauroczenie, uczucie, miłość, wspólne bycie ze sobą. Była to bajka, piękna bajka ale niestety w efekcie krótka... Obecnie jestem w piątym miesiacu ciaży, pod swoim sercem noszę maleństwo, które kocham i chce dla niego prawdziwej rodziny. Taty, dobrego, uczuciowego taty, który je pokocha a także i mnie. Obecnie jestem sama. Samotnie wyczekuje momentu rozwiązania. Mój partner wolał życie bez zobowiazań, odpowiedzialnosci juz nie tylko za siebie ale i za dziecko. Było to dla niego niewygodne, za trudne. Wolał odejść. Tak też się stało. Marzyłam i nadal wierzę , że znajdzie się ktoś z kim będę mogła stworzyć prawdziwą rodzinę. Dla kogo będe mogła być najwspanaialszą kobietą a on dla mnie najwspanialszym kochanym mężczyzną. Kogoś, kto pokocha mnie i będzie potrafił pokochac i dziecko, które zasługuje na prawddziwe szczęście.