grabowscy
02.03.06, 19:31
W poniedzialek 24 lutego zglosilem droga elektroniczna zarysowania fugi
pomiedzy podloga a cokolami na poziomie "0" naszego mieszkania. (Podobne
oznaki swiadczace o zapadaniu sie podlogi doprowadzily latem zeszlego roku do
zerwania terakoty, wylewki, usuniecia gliny i wykonania przez wykonawce calej
podlogi na nowo). Odpowiedz z propozycja "spotkania gwarancyjnego" przyszla
natychmiast. Dostalem do wyboru dwie godziny spotkania: 10 lub 16 i to juz w
poniedzialek. Wybralem 16. Punktualnie o umowionej porze spotkalismy sie u
nas z Pania Mariola Napierala, Panem Slawkiem Galazka i nowo poznanym Panem
Grzegorzem. Z widocznym zatroskaniem i bardzo dokladnie ocenili oni stan
faktyczny. Pani Napierala spisala protokol: "Stwierdzono oznaki zarysowania
itd...", ktory otrzymalem do podpisania. Usłyszałem obietnice, ze
niezwlocznie po rozmarznieciu ziemi inwestor wraz z wykonawca podejma
starania zmierzajace do zminimalizowania skutkow usterki. Zapewne pod
powierzchnie wylewki wstrzykniety zostanie beton. Jeszcze tego samego dnia w
skrzynce czekala na mnie kopia protokolu.
Pisze o tym tak rozlegle, poniewaz pierwszy raz cala procedura reklamacyjna
zostala przeprowadzona bezzwlocznie i niemal prawidlowo. Pisze niemal, bo
zabraklo mi jeszcze przelania na papier wlasnie owego "podjecia staran". Ale
licze na dochowanie rowniez slownego zobowiazania. (A jednak!).
Ta wizyta, zakonczona przy kawie, herbacie i slodyczach pozwala mi zywic
przekonanie, ze wspolpraca NW z nami wszystkimi bedzie juz tylko coraz lepsza.
Jerzy
A/1