Dodaj do ulubionych

Zasrany doktorek

IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 05.06.03, 07:51
Dzisiaj w nocy do mojego malutkiego dziecka przyjechało pogotowie.Przyjechał
nadęty lekarz i zadecydował że poda zastrzyk.Już na wstępie okazało się że
brakuje igły nr 6 i nr 8 itd.Przy zastrzyku maiał pretensje że 16 miesięczne
dziecko nie uleży 2 minut jak on chce zrobić zastrzyk.Doktorek zapytany co
podaje dziecku rzuca mi nazwami leków...
Wielce poczuł się dotknięty jak poprosiłam o jego nazwisko i
specjalizację.Faktem jest że zarzuciłam mu iż nie nadaje się na lekarza ale
jakie Wy mielibyście zdanie widząc jak lekarz wbija dziecku igłę i sapie coś
pod nosem że mały się za bardzo kręci,jak on ma pracować itp.

Boże czy w tym kraju już nie ma ludzi z sercem...i dlaczego w pogotowiu nie
ma dyżurów pediatra.
W/W lekarz był z Wrocławia a przyjechał ze Świdnickim pogotowiem......
Obserwuj wątek
    • claspo Re: Zasrany doktorek 05.06.03, 10:46
      ten temat już nie raz przerabiałem i ten temat przyprawia mnie o palpitacje
      serca i nerwy, a jakie przekleństwa się nasuwają nie napiszę, bo adminy gazety
      to skasują (zresztą i tak tu jest filtr). kiedyś małe dzieci przyjmowano w
      szpitalu, ale odkąd nastała nam ta udana reforma służby zdrowia, to
      ani "lekarz" "rodzinny" nam nie pomoże (bo ma nas w dupie poza godzinami
      urzedowania) ani Święty Boże tylko na pogotowie trzeba jechać. Ja mam jakoś
      takiego pecha, że kiedyś przyjmował na pogotowiu gościu z Syrii lub inny Arab,
      a raz dochtorka z Mongolii i co było dalej ? ... skierowanie do szpitala bo tam
      i tak nie ma pediatry, a ja nie rozumieć dużo co temu dziewczynka jest.
      brrrrrrrrrrrr !@$%$&^%$*&^%((*)&)(*&_&&^&^%$^%#(* reforma ^%$#%*%(*&^)(&*&&
      • kodem Zasrany doktorek 05.06.03, 13:12
        Ja kiedys wezwałam lekarza do rocznego dziecka z 40-stopniową gorączką, a ten
        stwierdził, że wezwanie jest bezpodstawne i chciał wystawić mi rachunek za
        przyjazd. Ale dla mojego męża to było juz za wiele, wyciągnął z łóżka
        (telefonicznie) lekarza dyżurnego miasta i wszystko mu opowiedział. No i
        przyjechał drugi lekarz, zrobił, co trzeba i było ok. Tzn dziecko było poważnie
        chore i dostało od razu terapię. Nie trzeba się bać interweniować. Każdy lekarz
        ma zwierzchnika.
        • ypsilon Re: Zasrany doktorek 05.06.03, 14:36
          Witaj Claspo, rzadko teraz sie pojawiasz, pewnie nie masz czasu. A może bywasz
          gdzie indziej-jeśli tak, to zdradź gdzie.
          • claspo Re: Zasrany doktorek 15.06.03, 22:36
            a kręcę się tu i tam :)
            sprawdź pocztę :)
            • Gość: to Re: Zasrany doktorek IP: *.pdx.or.uspops.net 31.08.03, 15:13
              tak
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka