szarmszejk123
03.01.24, 17:47
Byliśmy dziś oglądać trzy mieszkania w jednym z licznych "Centri storici" pewnego poludniowowloskiego miasta, w celu kupna.
Ja rozumiem, że te mieszkania są niezamieszkałe od wielu, wielu lat ( jedno ponad 20 lat stoi puste) ale sprzedażą i wszystkim co z tym związane zajmuje się agencja... A tam, w jednym zostawili otwarte okna i w środku zamieszkały gołębie, zdaje się, że od pokoleń, widząc góry goowna wszędzie.
W drugim zdechły gołąb był nawet w piekarniku 🤮🤮
a tarasu nawet nie było nam dane zobaczyć, bo na schodach prowadzących na tenże... No nie było już w ogóle tych schodów widać, bo były zasrane na równo, tworząc coś na kształt gównianej zjeżdżalni.
W trzecim gołębia rodzina z ledwo opierzonymi dziećmi mieszka na balkonie i uff, to kupimy ale ja się tak luźno zastanawiam, jak oni w ten sposób chcą cokolwiek sprzedać, skoro przez gołębie gówno nawet nie można wejść na taras? Już sama dezynfekcja i w ogóle wysiudanie ptasiorow to będzie walka na śmierć i życie, nikt tego nigdy nie kupi w takim stanie, nawet tanio, a wcale tanio nie wołają...