Dodaj do ulubionych

wyjaśnienia - tłumaczenie się IDENTYCZNE

26.03.10, 17:38
zauważcie, że prof od seksuologii ( nie-lekarz nawiasem mówiąc )
w dwa dni od wypłynięcia sprawy - tłumaczy się identycznie,
jak robił to psycholog Samson zaraz po wykryciu "metod" stosowanej
terapii.
... tia
Cieszę się, że kobietom pracującym w tych zawodach takie pomysły
terapeuteczne do głowy ( czy innej cz. ciała ) jakoś nie wpadają.
Obserwuj wątek
    • sagittarius954 Re: wyjaśnienia - tłumaczenie się IDENTYCZNE 26.03.10, 18:11
      Facet po prostu uznaje siebie i swoją metodę "ocieplania" oziębłości za
      nowatorskie podejście seksuologi i zapewne miał już , już wydać prace naukową i
      się ludzie nie poznali, albo może uwierzył w ręce które leczą taki drugi
      Kaszpirowski. big_grinbig_grinbig_grin
      Oj naiwne naiwne naiwne , wierzące, że na kozetce można cudów dokonać tongue_out
      • banitka51 Re: wyjaśnienia - tłumaczenie się IDENTYCZNE 26.03.10, 18:37
        > Oj naiwne naiwne naiwne , wierzące, że na kozetce można cudów dokonać tongue_out
        oj, można, możnasmile
        • tamaryszek44 Re: wyjaśnienia - tłumaczenie się IDENTYCZNE 26.03.10, 18:53
          Nie mogłam na to patrzeć, po prostu nie mogłam i poszłam prasować.
          Nawet gadać o tym mi się nie chce.
        • sagittarius954 Re: wyjaśnienia - tłumaczenie się IDENTYCZNE 26.03.10, 19:00
          chciałbym dodać tylko- jesli profesor zapisywał w swoich notatkach metody jakimi
          się posługiwał i informował kobiety którym "udzielał" pomocy jak to uczyni ...
          to raczej nawet sąd nie pomoże .

          > oj, można, możnasmile napisała Banitka

          Proszę pani , teraz wykorzystamy metody stare jak świat , cud poczęcia kozetkowy
          i bez kozetkowy co pani wybiera dodam tylko, że kozetkowy jest bardziej
          ekskluzywny dlatego więcej płatny , natomiast bez kozetkowy charakteryzuje się
          momentalnym wyleczeniem z somnofili( zespół śpiącej księżniczki ) pani decyduje
          się ???...big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          Chciałem dodać wasz forumowy dohtor ,ale się powstrzymam bo może i z kompa
          wylecieć cegłówka big_grinbig_grin
          • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: wyjaśnienia - tłumaczenie się IDENTYCZNE 26.03.10, 20:57
            jesli profesor zapisywał w swoich notatkach metody jakimi
            się posługiwał i informował kobiety którym "udzielał" pomocy jak to
            uczyni ...
            to raczej nawet sąd nie pomoże .

            Uprzejnie przypomninam, że niejaki terapeuta Samson także informował
            i notatki robił - a jakże. Jakoś sąd dał sobie radę...acz
            nierychliwy był. Mam nadzieje, że przed profesorem dłuuuugie
            włuczenie po sądach, czego mu życzę ze szczerego i szczerze.
            • natla Re: wyjaśnienia - tłumaczenie się IDENTYCZNE 26.03.10, 21:48
              Dla mnie to najgorszy rodzaj faceta, ze nie wspomne o jego
              zawodzie, którym się posługuje w poniżaniu kobiet i zaspokajaniu
              swoich chuci. Obleśna świnia....z przeproszeniem dla świń.
              • banitka51 Re: wyjaśnienia - tłumaczenie się IDENTYCZNE 27.03.10, 01:21
                a mnie bardzo interesuje, w jaki sposób prof. G. leczy nadpobudliwośćsmile
                • natla Re: wyjaśnienia - tłumaczenie się IDENTYCZNE 27.03.10, 06:57
                  Myślisz, że leczy, mając takie możliwości? big_grin Może teraz będzie
                  musiał zacząć.
                  • czarny.humor Znam osobiście prof. Gapika. Woziłem syna do niego 27.03.10, 08:20
                    Kilkakrotnie z nim rozmawiałem o problemach syna, o jego metodzie radzenia sobie z problemami psychicznymi i nie przesądzałbym pochopnie o jego winie.
                    Zwłaszcza, że wczoraj w TVN24, jakiś dziennikarz się wypowiadał, że są również podejrzenia, iż to może być zagranie jakichś konkurencyjnych wobec Gapika naukowców.

                    Nie wydaje mi się, żeby mógł sobie pozwalać na bezczelne obmacywanie, ponieważ wprowadzał pacjentów w półhipnozę.
                    Mój syn mówił, że zawsze miał świadomość co się dzieje. Po zakończeniu terapii, profesor dawał pacjentom kasetę z nagraniem swojego głosu, której mieli odsłuchiwać w zupełnym spokoju na leżąco w chwilach jakichś nawrotów problemów. Nigdy nie odsłuchiwałem tej kasety, bo uważam to za włażenie w sferę zupełnie osobistą mojego syna, ale on z niej kilka razy korzystał i twierdził, że daje mu spokój.

                    Metody Gapika są naprawdę ciekawe i zupełnie niezrozumiałe dla kogoś, kto nie niał żadnego styku z psychologią, czy psychiatrią, ale mojemu synowi pomogły.

                    I muszę Cię Sagi rozczarować -
                    - profesor nie prowadził żadnych notatek dotyczących pacjentów. Żadnych! Ani w notesach, ani w komputerze. Nawet go o to spytałem. Odpowiedział, że na początku swojej kariery zaniechał tego zupełnie dlatego, że sfera psychiczna człowieka jest zbyt delikatna, żeby ryzykować iż te zapiski mogłyby kiedykolwiek wpaść w niepowołane ręce.
                    Na każdej wizycie pamiętał doskonale wszystkie szczegóły i zaczynał kolejną sesję tak, jakby nie było żadnej przerwy.
                    I potrafił znakomicie wyjaśnić problem, a kiedy już skończył, to nie kazał przychodzić dla kasy, tylko jasno powiedział, że on już więcej nie może pomóc.

                    Nie wiem, czy wykorzystywał pacjentki. Nie chce mi się w to wierzyć, ale nie skreślam z góry takiej możliwości. Być może tak, być może nie.
                    Nie wiem.
                    Ale nie podoba mi się też dezawuowanie z góry człowieka.
                    Bardzo łątwo rzucać oskarżenia i kalumnie.
                    Im mniej się wie, tym łatwiej.

                    Porównanie z pedofilem Samsonem jest niedorzeczne nawet, jeśli się okaże, że faktycznie obmacywał pacjentki!!
                    • natla Re: Znam osobiście prof. Gapika. Woziłem syna do 27.03.10, 09:04
                      Masz rację, że najłatwiej opluć człowieka.....zawsze za nim zostaje
                      ogon. My omawiamy znane nam fakty, zapewne nie wszystkie i na tej
                      podstawie dyskutujemy.
                      I ten filmik, w którym badanie dla mnie jest nie do przyjecia, ale
                      ja jakoś nigdy metod psychologów i psychiatrów nie uznawałam. Dla
                      mnie to takie wchodzenie w intymnosć. Wiem, ze to subiektywne
                      podejście, ale mam złe doświadczenia z psychologami i w życiu bym
                      do żadnego nie poszła. Prędzej psychiatra w potrzebie.
                      Ważne, ze pomógł Twojemu synowi. Moze być świetnym fachowcem, a
                      skrzywionym człowiekiem. Może być, ale na pewno nie mozna tego
                      przyjmować za fakt.
                      Zdziwiło mnie Twoje podejście do obmacywania kobiet.....jakieś
                      takie bardzo męskie big_grin
                      • czarny.humor Re: Znam osobiście prof. Gapika. Woziłem syna do 27.03.10, 09:16
                        natla napisała

                        > Zdziwiło mnie Twoje podejście do obmacywania kobiet.....jakieś
                        > takie bardzo męskie big_grin

                        Potępiam takie rzeczy!
                        Absolutnie i z całą mocą!!

                        I tylko nie widzę żadnej sfery do porównania tego z pedofilią.
                        • anoagata Re: Znam osobiście prof. Gapika. Woziłem syna do 27.03.10, 09:22
                          Nie osądzajmy a nie będziemy osądzeni.
                          • p.a.d.a.l.c.o.w.a nie sądź aby sądzonym nie być 27.03.10, 11:32
                            anoagata napisała:
                            Nie osądzajmy a nie będziemy osądzeni.
                            =====
                            nikt ? nigdy i nikogo ????
                            - nio,... wprost paradna teza !
                        • natla Re: Znam osobiście prof. Gapika. Woziłem syna do 27.03.10, 09:27
                          No!wink
                    • p.a.d.a.l.c.o.w.a Zna prof. Gapika. Woził syna do niego... 27.03.10, 11:52
                      powiem tak :
                      - dobrze, ze nie córkę.
                      i jeszcze ...
                      cyt.: (...)Nie wydaje mi się, żeby mógł sobie pozwalać na
                      bezczelne obmacywanie, ponieważ wprowadzał pacjentów w
                      półhipnozę.(...)k.c. -> / wytłuszczenie moje/

                      może to było obmacywanie chamskie a nie tylko bezczelne!
                      ----
                      Przerażające jest to, że terapeuta wykorzystuje
                      rodzaj "czołobitności" i "podległości" jakimi b.często pacjenci
                      są "skażeni" w bezpośrednim kontakcie z autorytetem utytułowanego
                      fachowca. Ja, (tak samo zresztą jak grono uznanych seksuologów) nie
                      mam w tej sprawie żadnych watpliwości i już na tym jej etapie.
                      Ubolewam, że prokurator nie można ścigać wykroczenia z urzędu;
                      zdaję sobie sprawę, jak trudnym będzie dla pacjentek ( a w 99,9 %
                      poszkodowane są kobiety, a nie panowie czy chłopcy) złożyć
                      doniesienie w sprawach tak intymnych, mając ponadto na względzie
                      przewlekłość toczących się spraw - w czym polskie sądownictwo
                      przoduje w Europie.
                      • czarny.humor Przychodzą jej takie porównania do głowy i ma się 27.03.10, 23:45
                        za lepszą od Gapika!

                        p.a.d.a.l.c.o.w.a napisała:

                        > powiem tak :
                        > - dobrze, ze nie córkę.


                        Odpowiem jej tak:
                        Córki nie mam.
                        Ale jej mogą dać adres profesora!
                        • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Przychodzą jej takie porównania do głowy i ma 28.03.10, 14:11
                          u]Odpowiem jej tak:[/u]
                          > Córki nie mam.
                          > Ale jej mogą dać adres profesora!


                          bacząc na preferencje profesora, jako obmacywacza - powtórzę raz
                          jeszcze:
                          1.dobrze, że Pan syna a nie nieistniejącą córkę do p.Glapika
                          posyłał.
                          2. jeżeli nie ma Pan córki to ( cytuję ) "jej mogą dać adres
                          profesora!" koniec cytatu.
                          Nie mogą jej dać - bo jej nie ma.
                    • banitka51 Re: Znam osobiście prof. Gapika. Woziłem syna do 27.03.10, 12:21
                      Humorku, prof G. sprawia wrażenie dojrzałego człowieka i fachowca, bez filmików
                      z ukrytej kamery - jak najbardziej godnego zaufania. Ale:
                      1. W każdej hipnozie dotyk wcześniej z pacjentem nieuzgodniony jest jak nie
                      omówiona przez chirurga operacja;
                      2. Każda kobieta wie, że dla niej usta (biust także, ale na filmiku nie
                      widziałam wyraźnie) są obszarem erogennym, a takich w hipnozie poruszać bez
                      uzgodnienia nie można. Już nie będę się czepiać, czy on te swoje paluchy mył,
                      sam przyznał, że je wkłada w usta. Wiadomo, że faceci mogą inaczej odczuwać taki
                      dotyk, ale, niestety to dla prof. żadne usprawiedliwienie. A oziębłość nie jest
                      podstawą, żeby gmerać to tu, to tamsmile
                      3. Nie każdy psychoterapeuta może być "od wszystkiego" - jeśli ktoś specjalizuje
                      się w leczeniu uzależnień, to teraz już wąska specjalizacja. Dlatego nie wierzę,
                      że prof. G. jest "do niczego", wręcz przeciwnie, ale w tej dziedzinie, niestety,
                      nie dał rady. Być może zaważyło nad tym jego męskie ego - często nie widzące nic
                      złego w dotykaniu kobiet to tu, to tam, a z pewnością brak wyobraźni.
                      4. Niestety, hipnoza zobowiązuje.
                    • sagittarius954 W odpowiedzi Czarnemu Humorowi . 27.03.10, 19:16
                      Nie czuję się rozczarowany , raczej zaskoczony . Tytułu profesorskiego nie
                      dostaje się na gębę ,ale za ( między innymi ) publikacje dotyczące danej
                      dziedziny wiedzy .
                      Rozumiem, że pan profesor jest wybitnie zdolnym człowiekiem i wszystko pamięta,
                      dosłownie wszystko . Pacjenta , chorobę , dobraną do niego i jego psychiki
                      odpowiednie leczenie lub cykl spotkań mających na celu osiągnięcie po pewnym
                      czasie odpowiednich elementów prowadzących do wyjścia z ( nazwijmy to chorobą )
                      choroby . ( ja w to nie wierzę nie spotkałem takiego człowieka )
                      Wreszcie zabezpieczenie się w takich właśnie sytuacjach od posądzeń . A przecież
                      te czasy nie muszą charakteryzować się odpowiednim podejściem pacjenta , może
                      pragną niektórzy go wykorzystać posądzając o czyny np lubieżne . I czym ma się
                      przed ewentualnym sądem wytłumaczyć ?Swoimi osiągnięciami na niwie
                      korporacyjnej? Jak zadbać w tym wypadku o dobro pacjenta, jeśli sytuacja odwróci
                      się . Pacjent jest przegrany na całej linii?
                      Oj chyba nie smile
                      Pisząc naiwne naiwne naiwne dosłownie miałem, to na mysli . Zazdroszczę tylko
                      możliwości niektórych pacjentów mogących leczyć się pod okiem profesora . Tylko
                      ... profesora który będzie traktował pacjenta z odpowiedinią wrażliwością . Ja
                      też byłem u profesora , ale nie tego , po pierwszej wizycie zaprosił mnie na
                      drugą , na trzecia na czwartą już na piata nie poszedłem , za każdym razem
                      musiałem wykładac swoją historię choroby od początku . Po utracie odpowiednich
                      funduszy psychicznie wyleczyłem się sam , a że choroba nie ustąpiła o tym
                      wiedziałem już przed wizytami i wróciłem do lekarza opieki podstawowej , który
                      wytłumaczył mi wszystko na tyle dokładnie by opuścić ten rodzaj profesorskiego
                      spojrzenia .
                      Czy wobec tego moje doświadczenie rzutuje na profesora terapeutę , seksuologa .
                      Nie . Jestem tylko naprawdę bardzo zdziwiony taką sytuacją Wiele mówi się o
                      procedurach i to w każdym niemal wypadku jakiejś choroby , czy wszystko zostało
                      zgodnie z nimi poczynione . Zupełnie się nie znam na tym rodzaju działalności ,
                      wiem jedno korporacje bardzo lubią się odgrodzić prawnie od każdego klienta , i
                      tak zabezpieczyć ażeby nawet przed sądem na tyle długo prowadzić sprawy
                      doprowadzając w nich do sytuacji patowej w której, wyczerpany klient oddaje pole
                      korporacji .
                      I w dalszym ciągu powiem naiwne naiwne naiwne . Biorę stronę pokrzywdzonych
                      kobiet , choć niechętnie za tę ich naiwność . Ba 10 razy wolałbym testować swoją
                      oziębłość ( gdybym ją miał), na kochankach sprawdzająć różne rodzaje mojego
                      złączenia , stosunków , spotkań , przebywania na dłuższą metę i krótszą z sobą,
                      niż miałbym raz dać sie wymiętosić jednemu profesorowi . Co kraj to obyczaj, co
                      człowiek to odmienne zdanie i wybór .
                      Chociaż ... może to ostatni dzwonek by spróbować biseksualizmu .
                      • eurytka Re: specjaliści od seksu 27.03.10, 19:35
                        O Gapiku przegapiłam informacje,
                        bo ciężko pracowałam w tym tygodniu.
                        Czy to nie ten sam co na tok fm
                        się mlamluśnie wypowiada o seksie z taką jedną redaktorką?
                        Pewnie nie,ale doczytam.
                        • sagittarius954 Re: specjaliści od seksu 27.03.10, 19:42
                          Kto ma tam czas na pierdołki oziębłości, gdy w przedpokoju zasycha , nie
                          Eurytko?? big_grinbig_grin Jest sobota , pora na czytadła smile
                          • eurytka Re: specjaliści od seksu 27.03.10, 19:58
                            A ileż można pihutać?
                            w tok fm,to dr Anrzej Depko o deptaniu pitoli
                            z taką jedną,
                            która się strasznie tą rozmową z nim i ze słuchaczami podnieca.
                            Strasznie długo wchodzi ta stronka,
                            lud się edukuje.
                            No cóż seks i jadło najtańsze przyjemności.
                            znam.to/recenzje/2332/Kochaj-sie-dlugo-i-zdrowo---dr-Andrzej-Depko
                            Wylewka w przedpokoju ładnie mi schnie.
                            Idę, podłoga nie skrzypi, nie ugina się, komfort,
                            a jak jeszcze będzie terakota, och!
                            odżyję tą ciszą stąpania domowników i swoim bezszelestnym przebiegiem do miejsc często uczęszczanych.
                            Mało czytam Sagi,
                            ciągle coś wypożyczam,
                            ale nie pamiętam już kiedy lektura by mnie uniosła
                            i nie przespałabym nocy,
                            tak kiedyś się zdarzało, było.
                          • super222 Re: specjaliści od seksu 27.03.10, 20:03
                            Eurytko!
                            musisz sie pośpieszyć z czytaniem.
                            O 20,30 zgaśnie światło.
                            A wówczas zapanują totalne ciemności.
                            https://i35.tinypic.com/2iboo3k.jpg
                            • eurytka Re: specjaliści od seksu 27.03.10, 20:07
                              Jak to?
                              Mamy uprawiać seks? czy po co?
                            • sagittarius954 Re: specjaliści od seksu 27.03.10, 20:08
                              O to to big_grin
                              chociaż poniekąd to profanujemy ten wątek gadając o byle czym a tu takie poważne
                              oziębłości som smile
                              • eurytka Re: specjaliści od seksu 27.03.10, 20:13
                                Wyłączą prąd, potem ogrzewanie,
                                to i problem oziębłości zniknie,
                                bo się po ciemku ludzie będą przytulać,
                                rozgrzewać, ogrzewać i specjalistów od seksu nie trzeba,
                                pójdą z torbamismile
                              • super222 Re: specjaliści od seksu 27.03.10, 20:15
                                już sie trzy poszkodowane zgłosiły do prokuratury
                                i złożą zeznania. A jak masuje masażysta i dotyka
                                gdzies *zupełnie przypadkowo* to też jest molestowanie?
                                Tyle wątpliwości mam...big_grin
                                • sagittarius954 Re: specjaliści od seksu 27.03.10, 20:39
                                  ale.. superku, masażysta przelotnie tylko smile czyli może i powinien , kiedyś na
                                  tym francuskim filmie emanuelle czy jakoś tam, tak było, ale to były
                                  konfiguracje. A ty się tak do cna rozbierasz przy tym masażyście ? Bez żadnego
                                  tam rumieńca ?No odważna jesteś - ja bym nie mógł . Tylko z masażystka
                                  ewentualnie big_grin
                                • banitka51 Re: specjaliści od seksu 27.03.10, 22:22
                                  masażysta nie wprowadza w hipnozę, czyli można zareagować i tu jest pies
                                  pogrzebany, czyli masujący skopanysmile
                                  • eurytka Re: specjaliści od seksu 27.03.10, 22:27
                                    Wyższa specjalizacja to jest,
                                    tylko dla wtajemniczonychsmile
                                    Nie każdy zna się na mikrochirurgii oka np.
                                    a chce się wypowiadać w temaciesmile
                      • czarny.humor Re: W odpowiedzi Czarnemu Humorowi . 27.03.10, 23:37
                        Sagi.
                        Napisałeś wcześniej:
                        chciałbym dodać tylko- jesli profesor zapisywał w swoich notatkach metody jakimi się posługiwał i informował kobiety którym "udzielał" pomocy jak to uczyni ... to raczej nawet sąd nie pomoże .

                        No to Cię poinformowałem, jak profesor przyjmował w prywatnym gabinecie.
                        Nie rozumiem po co ten cały wywód w "odpowiedzi".

                        Tytuły robił na uczelniach całego świata i tam z pewnością opisywał "przypadki". Nie wiem, czy z nazwiskami. A jak w gabinecie prywatnym spotkał się z trudnym przypadkiem, to pewnie zajmował się nim potem bardziej szczegółowo na uczelni.

                        Jeśli chodzi o pamięć, to ja się już wcześniej z taką pamięcią spotkałem. Na studiach. Jeden z moich profesorów miał podobne zdolności. Nie będę opisywał szczegółów, ale wierz mi - miał pamięć niewiarygodną.

                        Nie wiem skąd Ci przyszło do głowy, że ja nie biorę strony pokrzywdzonych kobiet. Ale wiesz co? Gdybyś Ty rzeczywiście testował swoją oziębłość (gdybyś ją miał) na kochankach, to chyba nie traktowałbyś kobiet zbyt szlachetnie, nie?

                        Jeśli czytałeś mój wpis uważnie, to wiesz, że wcale profesora nie broniłem. Mówiłem tylko, żeby nie osądzać pochopnie, bo na razie nic o sprawie nie wiemy.

                        I jeszcze jedno - Prof. Gapik nie jest tylko seksuologiem. Właściwie, to chyba nawet nie jest to jego główna specjalizacja. Ja woziłem do niego syna z nerwicą lękową i naprawdę bardzo mu pomógł.
                        Bez żadnych zapisków i notatek.
                        • sagittarius954 Re: W odpowiedzi Czarnemu Humorowi . 28.03.10, 03:38
                          Właśnie dlatego tak napisałem -----chciałbym dodać tylko- jesli profesor
                          zapisywał w swoich notatkach metody ja
                          > kimi się posługiwał i informował kobiety którym "udzielał" pomocy jak to uczyni
                          > ... to raczej nawet sąd nie pomoże .
                          ----
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka