28.04.10, 17:31
Ano właśnie, jeździłam na rowerze, wiosna jeszcze tutaj w powijakach więc
wylazły kupy śmieci,stare i nowe, wszędzie tego pełno, nawet meble i sprzęt AGD.
Pocieszam się, że wkrótce zarośla przykryją "to" częściowo.
Sprzątnięto własne domy i podwórza, graty wywieziono pewnie nocą, bo sporo
trzeba płacić za kontener z Przedsiębiorstwa Oczyszczania Miasta.
We własnych ogródkach ślicznie i kwiatuszki się sadzi.
Przybywajcie goście zapraszamy.
Kiedy wypada Dzień Sprzątania Świata?
Dzieciaki trochę tego zbiorą.
Obserwuj wątek
    • eurytka Re: Co u nas? 28.04.10, 18:12
      Mebli i Agd nie zbiorą.
      Ludzie, którzy tak postępują są wredni.
      Karać, karać.
      • polnaro Re: Co u nas? 28.04.10, 19:14
        Jutro idę na zebranie.
        Powiedz jak karać, kiedy nie wiadomo kto to wywozi do lasu, kto wrzuca do rzeki?
        • sagittarius954 Re: Co u nas? 28.04.10, 19:21
          W każdej gminie niech powstaną sortownie śmieci Problem się rozwiąże .
          • natla Re: Co u nas? 28.04.10, 23:50
            Moje lasy też niemiłosiernie zaśmiecone. Nóż się w kieszeni
            otwiera.
            • sagittarius954 Re: Co u nas? 28.04.10, 23:54
              Każdy las jest zaśmiecony , przez własnie obarczanie spoleczeństwa śmieciami .
              To były czasy kiedy śledzia w trybune się owijało big_grinbig_grin Chociaż .... Niewidzialna
              ręka działa , właśnie wtedy wyciągnąłem kilkaset puszek po konserwach ,
              kilkadziesiąt starych kubełków , torby po cukrze takie duże 50 kilowe , las
              szybko śmieci przerabia lepiej od lusmiledzi
        • konwaliaibez Re: Co u nas? 03.05.10, 22:02
          A jak karać
          * śmierdzieli, którzy notorycznie rzucają niedopałki na chodniki przy przystankach autobusowych, tramwajowych?
          * Jak karać brudasów którzy wyrzucają pety z okna sąsiadom na parapet, klomb, czy głowę?
          * Jak karać pseudowłaścicieli psów, którzy nie sprzątają kup po swoich pupilach, z chodników, trawników osiedlowych?
          * Jak karać właścicieli samochodów za barbarzyńskie rozjechanie miejskich trawników - aż powstaje klepisko, bo jednemu czy drugiemu z d... nie chce się podejść metr do bloku?
          * Jak karać ś.....którzy wyrzucają butelki, puszki,opakowania, resztki jedzenia, podpaski i inne świństwa na trawniki pod oknami?
          * Jak karać zwyrodnialców, którzy wyrzucają chleb przez okna by zwabić wróble, gołębie, szpaki, rybitwy a później do nich strzelają z broni, którą kupują bez zezwolenia?
          * jak karać pijaków, którzy sikają w bramach, pod bramami, zaułkach?

          jak....jak....jak...?

          oto obrazek polskiego społeczeństwa...spróbuj zwrócić uwagę, to cię podpalą, wybiją szyby,lub...zamordują sad sad stwierdzam,że nie nadaję się do życia w takim społeczeństwie
          • natla Re: Co u nas? 03.05.10, 22:16
            Okropny post napisałaś, ale niestety zebrałaś to co najgorsze. Na
            szczęscie nie zawsze i nie wszędzie. Ale jednak tak jest.....jak
            karać???????
            Ciężkimi pracami społecznymi. Nie rozumiem, czemu ta kara nie jest
            podstawą karania społeczeństwa. Tyle jest możliwości jej stosowania
            i tak by się przydała, aż żal ściska, ze jakoś nici z tego.
            • polnaro Re: Co u nas? 03.05.10, 22:30
              No tak, ładny gips.
              Widzę, że może być jeszcze gorzej niż tutaj?
              • polnaro Re: Karać... 03.05.10, 22:38
                ....karać owszem, ale jak winę udowodnić? Kto ma dowody zebrać? Przecież nie ma
                szansy na dożycie procesu.
                Potem, kto miałby pilnować tych "społeczników" przy pracy? Przecież do każdego
                jeden strażnik byłby konieczny.
      • sagittarius954 Re: Co u nas? 28.04.10, 19:19
        Tere fere kuku .Weto karania .Do więzienia z tymi co chcą wsadzać do więzienia .big_grinbig_grin
        • marguyu Re: Co u nas? 04.05.10, 00:36
          We Francji problem pozbywania sie "duzych smieci" rozwiazali w
          prosty sposob:
          - raz w miesiacu jest dzien wystawiania klamotow. Kazda dzielnica
          lub jej czesc ma okreslony dzien miesiaca. Wtedy w przedzien
          wieczorem wystawia sie stare kanapy, nieuzywane krzesla, sprzet AGD,
          stare komputery i inne roznosci nieorganiczne.
          W pierwszym rzucie przebiegaja przez dzielnice meblujacy sie
          studenci i inna mlodziez. Stare lozka, kanapy, fotele i sprzety
          znikaja jak za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki.
          Potem przychodza zlomiarze i inni. Gdy rano przyjezdza komunalna
          ciezarowka niewiele zostaje do zabrania.
          To bylo pierwsze rozwiazanie.
          - drugie, to to, ze kazda gmina czy miasto maja specjalny punkt w
          ktorym mozna pozbyc sie gruzu, starych tapet i wszystkiego co wiaze
          sie z remontem oraz plastikow, zuzytej ziemi ogrodowej, kublow po
          farbach i rozpuszczalnikach.
          Wyglada to jak mala rotunda lub do srodka ktorej wjezdza sie autem i
          staje przy stanowisku do ktorego chcemy wyrzucic nasz ladunek do
          kontenera stojacego ponizej auta. Gdy kontener jest pelen wywoza go
          na wlasciwe smietnisko lub do transformacji.
          Miejscowi moga sie dwa razy dziennie pozbyc ladunku za darmo.
          Niemiejscowi placa symboliczna sume.
          • eurytka Re: Co u nas? 04.05.10, 09:34
            U nas podobnie, mimo, że to Ciemnogród.
            wystawiamy w pierwsze i trzecie środy danego miesiąca,
            wszystko to, co zużyte i niepotrzebne, duże gabaryty
            Tu chodzi o tych co to maja domki i własny kontener na śmieci.
            To oni, ci nowobogaccy tak zaśmiecają, bo sępią na wywozie śmieci.
            Zwykły obywatel w bloku ma taki czynsz, ze nie zaśmieca,
            Wszystko ze śmietnika słuzży odpowiednie usuwają.
            Ta sprawa dotyczy tych samodzielnych, z domkami, zaręczam.
            Niektórzy są bardzo perfidni.
            Miałam kiedyś działkę za miastem, to wiem.
            Podrzucali mi śmieci pod nos, nocą.
            • polnaro Re: Co u nas? 04.05.10, 10:11
              Mieszkam w miasteczku, gdzie bloków jest kilka i to małych.
              Osiedlowe śmietniki poza moją wiedzą.
              W domach jedno i wielorodzinnych mieszkają różni ludzie, na pewno te graty nie
              stały w bogatych domach, chyba że przeleżały gdzieś przez 40 lat, co wcale nie
              znaczy, że opon i akumulatorów nie porzucają właśnie ci z kasą. Nie zasobność
              kieszeni, ale świadomość i kultura są w tym temacie ważne. Gdyby tych gratów nie
              zataszczono do lasu/rzeki, a zostawiono przy drodze służby miejskie sprzątnęłyby
              je wcześniej, czy później, ale ...?
              A kosze na śmieci systematycznie, co trzy, cztery lata, miasto ustawia wzdłuż
              rzeki i wystarczy kilku "gości" żeby wylądowały w wodzie, potem już wszystko w
              tej rzece płynie przez Kraków, stolicę, do Bałtyku.
              O tym, że dziesiątki domów nie mają kanalizacji, to już tylko wspomnę.
              Mogę pokazać kilka miejsc, gdzie do rzeki wpływają ścieki. Wystarczy wyższa
              temperatura i bakterie coli szaleją, informacje o zakazie kąpieli przypięte na
              drzewach, po kilku godzinach zwiewa wiatr, a dzieci w rzece bawią się na całego.

              • misia007 Re: Co u nas? 04.05.10, 12:16
                My niby segregujemy do odpowiednich pojemników, śmietnik jest niby zamykany ale
                nad ranem przychodzą "nurki" i robią tzw.misz-masz!!!
                • ama.pola Re: Co u nas? 04.05.10, 15:21
                  U mnie z śmieciami elegancja, śmietnik zamknięty,
                  firma wywozowa ma klucz. Nikt nie grzebie.
                  Gorzej w miejscach spacerowych i nad rzeką
                  gdzie ludek kochany oszczędza na płatnościach.
                  Za zwrócenie uwagi można nawet oberwać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka