Dodaj do ulubionych

Nam strzelać nie kazano-

28.12.10, 12:03
jest taka akcja, ze wszech miar godna poparcia.darujmy sobie fajerwerki,race, petardy.Ze względu na naszych braci mniejszych.Dla psów, kotów, ptaków to prawdziwy koszmar i horror.
Każdy właściciel zwierzaka to wie.Akcja reklamowana jest mocno na Face Booku i mam nadzieje,że przynajmniej częściowo ograniczy te sylwestrowe kanonady.
Obserwuj wątek
    • wiga2008 Re: Nam strzelać nie kazano- 28.12.10, 12:12
      Ta strzelanina to koszmar. Większość znanych mi posiadaczy czworonogów
      rezygnuje z wyjścia w sylwestrowy wieczór, żeby chronić swoje zwierzaczki
      przed i tak ogromnym stresem.
      • misia007 Re: Nam strzelać nie kazano- 28.12.10, 12:14
        [URL=http://img413.imageshack.us/i/img6404d.jpg/]http://img413.imageshack.us/img413/8358/img6404d.th.jpg[/UR
        Popatrzcie jak Lidka słodko śpi-nie budżmy kotka.

        Uploaded with ImageShack.us
        • eurytka Re: Nam strzelać nie kazano- 28.12.10, 18:42
          Nasze zwierze już wie gdzie się ukryć.
          Kilka razy w roku jest strzelanina,
          jak odpust to teżsad
    • sagittarius954 Re: Nam strzelać nie kazano- 28.12.10, 21:08
      Veto !
      Bić ile się da w petardy race i i inne przybory .
      Uprasza się właścicieli, aby z swoimi zwierzakami udali się na wczasy poza miejsce zakwaterowania już dość podporządkowywania się większości dla mniejszości . A także o przeprowadzanie treningu w celu przyzwyczajenia zwierząt do głośnych wybuchów i strzałów , a czynić to najlepiej od maleńkości a nie w wieku 10 lat . Wreszcie nie wychodzenie ze zwierzakiem po 20 na spacer i puszczaniem go ze smyczy a później obwinianiem wsssssszystkich o ucieczkę zwierzaka .
      • polnaro Re: Nam strzelać nie kazano- 28.12.10, 21:39
        Och, ach big_grinsadsmilewink
        • filip505 Re: Nam strzelać nie kazano- 29.12.10, 01:47
          ....pewnie podpadne mocno niektorym,moim zdaniem
          zle pojmujacym opieke nad zwierzetami,ich opiekunom
          ale trudno;
          -zwierzeta nie maja stresu,maja strach,uczlowieczaja
          je weterynarze dla kasy i "zawodowi obroncy",wyjatkiem
          jest czlowiek,u ktorego wyksztalcil sie trzeci mozg,
          pierwszy to gadzi,drugi ssakow.
          -ryby nie czuja bulu,maja tylko gadzi mozg,maja instynkt,
          ok 90% jest zjadanych przez inne ryby,nawet tegosamego
          gatunku co sie rzadko zdaza u ssakow,
          -to zwierzeta,psy,koty przylgnely do ludzi bo jest im
          lepiej,mimo ze nie sa wiezione nie uciekaja,
          4 lipca w dzien niepodleglosci nasza kotka po paru strzalach
          wyszla na taras i ogladala pokaz ogni do nocy,ciezko ja bylo
          na noc zabrac do domu,podsumowujac;NIE PRZESADZAJMY!!!!!
          • natla Re: Nam strzelać nie kazano- 29.12.10, 08:31
            >-ryby nie czuja bulu,< ????????????

            Co do stresu, to nie widziałeś np. Topa, który z powodu hałasu wpadł pod auto. Jego szalejące serce i zachowanie przy nagłym hałasie świadczy o szoku.
            Ja rzeczywiście muszę u siebie urządzać Sylwestra, ze względu na psa.

            Sagi, powtórzę po Polnarce.....Och, Ach big_grin
            • eurytka Re: Nam strzelać nie kazano- 29.12.10, 09:03
              Pies sobie poradzi,
              na pewno jest w domu jakiś kącik,
              Nasz chowa się do łazienki lub ubikacji,
              lub w inne miejsca.
              Psy brało się też do polowań, więc powinny być obyte ze strzałami.
              Psa w mieście trzyma się na smyczy, żeby nie wpadł pod auto.
              Za wolno biegającego dostaje się mandat od straży miejskiej.
              Jakby to był Sylwester bez fajerwerków?
              Lubie sobie popatrzeć przez okno chociaż, jak pięknie świecą.
              https://www.chuda777.republika.pl/images/swieta/nowy_rok6.gif
            • goskaa.l Re: Nam strzelać nie kazano- 29.12.10, 09:05
              Natlo. Twój Top jest wyjątkowo płochliwym psem. Pamiętam, że przeraża go nawet nagły podmuch wiatru. Moja Fizia na wystrzały przybiega i szczeka informacyjnie, a po pogłaskaniu, kiedy już wie, że my wiemy, idzie dalej spać. A mieszkam bardzo blisko miejsca, gzie co roku (z jednym wyjątkiem) odbywa się pełna wielominutowa kanonada, czyli miejski pokaz fajerwerków.
              Ale mój poprzedni pies wyczuwał burzę zanim się zaczęła, a wtedy chwał się w "mysią dziurę", czyli pod fotel i tam trząsł się jak galareta. Nie wiem, jak reagowałby na strzelaninę, bo wtedy jeszcze nie było takiego zwyczaju - tylko przeterminowane rakiety sygnałowe szły w górę.
              To są indywidualne cechy zwierzęcia, tak jak my się różnimy między sobą.
            • sagittarius954 Re: Nam strzelać nie kazano- 29.12.10, 09:53
              Ja też przyjmowałem taki tok myślenia jak Misia . Ale ostatecznie , moda na fajerwerki minie , moda na taką ilość psów i kotów też, w miastach .I nie ma potrzeby coś likwidować , bo obowiązek opieki nad zwierzęciem leży po stronie opiekuna i właściciela psa czy kota .
              Mój pierwszy pies chodził bez smyczy i szczekał tylko na pijaków a i na mnie jak za dużo sobie pozwoliłem , drugi pies już nie mój a żony musi chodzić na smyczy . A tylko czekać jak z powodu epidemii wynikającej ze strony jakiejś właśnie zwierzyny b edą zabierać nadmiar zwierzaków znajdujących się w domu i wtedy mało kto się odezwie . W historii świata zwierzaki niedługo będą miały lepiej jak ludzie a zupełnie nie będą wiedziały dlaczego mają takie przywileje . Ludzie pomału obojętnie przechodzą obok człowieka bezdomnego ale nie odpuszczą takiemu samemu zwierzakowi i dodadzą jaki biedny .
    • pierogi_z_jagodami Re: Nam strzelać nie kazano- 29.12.10, 09:24
      "Nie mamy w Polsce statystyk, bo tego zjawiska nikt nie bada, ale np. we Włoszech okazało się, że ok. 50 tys. zwierząt rocznie przy okazji Sylwestra ginie. Albo uciekają i tracą dom, albo też umierają np. na zawał - powiedział w rozmowie Dariusz Gzyra ze stowarzyszenia Empatia. Podkreślił, że oprócz zwierząt domowych,... cierpią też dzikie, np. ptaki rozbijają się o budynki."

      Z psami? Trzeba się troszkę wykosztować i pójść do psiego psychologa, to można naprawić, psie lęki przejawiają się albo lękowo w czasie burz i strzałów, albo agresywnie w kontakcie z obcymi ludźmi, i jedne i drugie jest do wyleczenia.
      • polnaro Re: Nam strzelać nie kazano- 29.12.10, 10:06
        A ustosunkujcie się do np. organizowanej przez wiele sezonów imprezy na Równicy; wokół lasy, góry, zwierzyna dzika, a tu : ryczące na 'cały karpenter' machiny udające instrumenty muzyczne, na koniec kilkunastominutowy pokaz fajerwerków huczący i błyskający jak wybuch bomby atomowej, w dodatku nazywało się toto " Powrót do źródeł"big_grinbig_grin, czy tak jakoś podobnie. O setkach samochodów rozjeżdżających Równicę już tylko na marginesie wspomnę. Nawet nie chcę wiedzieć, czy nadal to ....
        Każda impreza np. Dni Kultury Beskidzkiej, konferencja, zjazd .....itp. musi kończyć się takim, pożal się boże, pokazem - żenada, dziecinada, głupota.
        Zwierzęta w miastach do hałasu bardziej przywykły, ale dzikie?
        ------
        • sagittarius954 Re: Nam strzelać nie kazano- 29.12.10, 11:14
          Przez Europę przewinęły się dwie wojny światowe i to w sumie na przeciągu 10 lat minimum , od tego huku wszystkie zwierzęta powinny paść , nie ma co przesadzać z wątłością psychiki ptasiej i nie tylko a także innych zwierząt . Już tylko dodam ,że człowiek nie powinien przekraczać pewnych norm , i raca może polecieć w górę i petarda wybuchnąć i krzyknąc można ale nie przez cały dzień . A bywało i tak że młodzież specjalnie rzucała małe petardki za idącymi staruszkami , ale jakoś biedne nie padły big_grin
          • polnaro Re: Nam strzelać nie kazano- 29.12.10, 11:26
            Sagi, big_grin, ludzie też przez te wojny przetrwali - znaczyć to ma, że wolno następne im fundować; psychiki nie nadwyrężamy zwierzętom? Skąd o tym wiesz?
            Pewnie, że nadwrażliwość gorsza od epidemii, ale Twoja pobłażliwość rozbuchała siębig_grin
            • misia007 Re: Nam strzelać nie kazano- 29.12.10, 13:25
              Kochani jakby nie było problemu to nikt by dziury w całym nie szukał a szukają.Wiem fajerwerki, rzecz ładna ,kolorowa, tylko wybucha za głośno.Może jakieś tłumiki czy co.Zaczynając wątek prywaty nie uprawiałam bo szyby mam zacne i mało co dociera.Misiek i jedna z kotek Nina śledzą nawet z zainteresowaniem te wybuchy.No ale te biedne ptaki,których u mnie akurat sporo, te psy .które tracą domy-szkoda ich.Wiekowy jamnior mojej siostry w zeszłym roku podczas tej kanonady dostał zawału.Co będzie w tym roku??A jeszcze się rozdzielić musimy bo mamy pod opieką 2 koty na 4 pietrze , nerwowo ponoć reagującę.Sami widzicie więcej z tym kłopotu niż....uciechy.
          • pierogi_z_jagodami sagittarius954 29.12.10, 17:03
            Interesujące porównanie: wojna i strzały w sylwestra. Czy uważasz, że i jedno i drugie jest uzasadnione? Może rozwiń ten temat bardziej, to bardzo ciekawe.

            Widziałam szalejące gołębie z okazji jakiejś rocznicy centrum handlowego, która to rocznica musiała być bardzo hucznie odpalona. W sumie nie problem, pozdychają i na balkony srać nie będą. Przyjemne z pożytecznym. tongue_out Niech żyją petardy. Moja sąsiadka, ta którą denerwują gołębie i wścieka się na wszystkich, którzy je dokarmiają, jest zapewne bardzo szczęśliwa.
            • misia007 Re: sagittarius954 29.12.10, 17:18
              Przypomniała mi się scena z "Czterech pancernych i psa".otóż w ruinach zdaje się Warszawy, małolata postawiona na Rudym recytuje wiersz o żołnierzach z Westerplatte gdy słychać blisko strzały.Mała ani drgnie, recytuje w najlepsze a matka z dumą"Ona byle cekaemu się nie boi"Pewnie to sagi miał na myśli,że do wszystkiego można się przyzwyczaić.No można, tylko po co???
            • sagittarius954 Re: sagittarius954 29.12.10, 17:43
              Oczywiście że uzasadnione , wojna bez ludzi nie istnieje jak nowy rok . A że jedno i drugie z wybuchami kojarzy się i startami , nie moja wina . Jakoś nikt z was nie przedstawił argumentu utraty palcy , rąk kończyn i oczu przez małoletnich piromanów i dorosłych także . Chciałbym zaznaczyć że w drabinie biologicznej w świecie człowiek cokolwiek wyżej stoi od zwierzaka i to jego racje powinny przewodzić działaniom ludzi . Ani wojny, tej to w ogóle, ani racy z petardami nie życzę nikomu przez dłużej niż dwie czy trzy godziny i to nocą . A wtedy zwierzaki śpią i przebudzone nie buchają w mury, ani w domy . Przecież linie wysokiego napięcia ciągnione przez kraj wzdłuż w szerz robią tyle samo start a może i więcej w ptaszkach . Czy i tu mamy domagać się powrotu do lampy naftowej i końca ery internetu ?
              Nie wyobrażam sobie miasta bez gołębi , a niech srają po balkonach i parapetach ostatecznie ręce są do roboty i sprzątania a nie do zakładania petard na tychże balkonach celem odstarszania zasrańców . Wystarczy stracha zrobić z sukienki albo i innej części garderoby .
              Moje veto dotyczy umiaru w nakazach , bo jeszcze 30 lat temu mówiliśmy o państwie policyjnym , gdyby ominąć politykę i dotknąć nas zwykłych obywateli zakazy z dzisiaj zapewne przekroczyły już dawno tamte i jest ich więcej dziś . Ale żeby wychować kogoś na to nie potrzebne są zakazy a przykład . Ja na ten przykład jestem przeciwnikiem Sylwestrów na świeżym powietrzu i dudnieniu mużyki przez wiele godzin w całej okolicy . Biedne paszki kotki i pieski z takiego okręgu czy dzielnicy ,myślisz pierożku że one rozpoznają kulturę od zwykłego buchnięcia ?
              • natla Re: sagittarius954 29.12.10, 21:59
                Jakoś nikt z
                > was nie przedstawił argumentu utraty palcy , rąk kończyn i oczu przez małoletni
                > ch piromanów i dorosłych także .
                Chciałbym zaznaczyć że w drabinie biologicznej
                > w świecie człowiek cokolwiek wyżej stoi od zwierzaka i to jego racje powinny p
                > rzewodzić działaniom ludzi

                I dlatego Sagi zawsze lituję się nad zwierzętami i dziećmi, których ci naj na świecie nie potrafią ochronić
                • wrzosowapolana Re: sagittarius954 29.12.10, 23:36
                  Chciałam nieśmiało wtrącić, że jedynym efektem tej dyskusji może być, co nie daj Boże, wzajemne poprztykanie się. Nawet jeśli my zrezygnujemy z rozrywek pirotechnicznych, to raczej nic a nic nie polepszy losy zwierzaków w sylwestra.
                  • filip505 Re: sagittarius954 30.12.10, 04:08
                    ....halas wystepuje w naturze,grzmoty,tez mamy
                    je likwidowac ?,choc to byloby bardzo dobre dla
                    ekonomji swiata,niestety nie potrafimy jeszcze,
                    tyle energji sie marnuje i straszy zwierzatka,
                    ....jestem ochywiscie za rozumna pomoca zwierzatkom,ale
                    nie nadmierna ,ktora moze im nawet szkodzic,
                    ......natlo,twoj pies po prostu sie boii,jest na to
                    lekarstwo,oddac go na jakis czas do tresera lub
                    doswiadczonego mysliwego,ale jak jest leciwy
                    raczej nie warto bo poczatkowy okres nie bedzie
                    przyjemny,
                    ...moja kolezanka twierdzi ze wie kiedy jej psa
                    boli glowa,moze paranormalne zdolnosci???? ale tylko
                    w tym przypadku?????
                    • natla Re: sagittarius954 30.12.10, 08:32
                      Wrzosowisko, w tym gremium nie ma mowy o poprztykaniu wink
                      Filipie, Top to najbliższy mnie, a więc najłatwiejszy przykład i do tego "przykład psychiczny".
                      Jednak kroniki okołosylwestrowe mówią, ze on nie jest odosobnionym przykładem.
                      Jasne, ze nie zmienimy zachowań ludzi, natomiast właściciele zwierząt powinni o nie zadbać.
                      • polnaro Re: Natla.... 30.12.10, 09:12
                        Nie ma mowy o poprztykaniu się? smile
                        Dlaczego ? Oto jest pytanie.
                        Nie wiem, nie wiem, nie wiem ...sad

                        -------
                        "czysta logika jest ruiną ducha"
                        antoine de saint-exupery
                        • natla Re: Natla.... 30.12.10, 09:17
                          Czego Baśka nie wiesz. Tylko nie kasandrz. My sie nie damy big_grin
                          • polnaro Re: Natla.... 30.12.10, 09:43
                            O, właśnie tego.
                            Kasandra....., ach rozmarzyłam się.....,daremne, nawet ona nic nie zaradzi, nie zmądrzeliśmy przez wieki.
                            A kysz.....
                            Poproszę emotkę 'prztyczek'.
                            • natla Re: Natla.... 30.12.10, 10:03
                              A co, konika chcesz nam podrzucić? big_grin tongue_out
                            • super222 Re: Polnaro... 30.12.10, 10:04
                              >Poproszę emotkę 'prztyczek'.

                              Mówisz i masz:https://emoty.blox.pl/resource/th_dash1.gif
                              • sagittarius954 Re: Polnaro... 30.12.10, 12:47
                                Basieńka chce wilka wywołać z lasu? A jak wyjdzie niedźwiedź ? Hę??
                                Znowu wszyscy wezmą nogi za pas . Ale ja zostanę . Howg!
                                • natla Re: Polnaro... 30.12.10, 13:03
                                  Polnarka??????????????????? wink big_grin
                                  E tam, juz chyba nie te czasy big_grin
                                  • wiga2008 Re: Polnaro... 30.12.10, 13:17
                                    Sagi napisał:
                                    >A jak wyjdzie niedźwiedź? Hę??<

                                    Wszak mamy na forum doświadczonego specjalistę od niedźwiedzi - Filipa. wink
                                    Więc dwóch dzielnych wojowników spokojnie da radę. big_grin
                                    A póki co:
                                    "Stary niedźwiedź mocno śpi,
                                    stary niedźwiedź mocno śpi.
                                    My go nie zbudzimy, bo się go boimy,
                                    jak się zbudzi, to nas zje." big_grinbig_grinbig_grin

                                    www.youtube.com/watch?vshockDMzBjQNju0

                                    • polnaro Re:???... 30.12.10, 13:31
                                      To 'prztyczek' jest?
                                      To jakaś 'mea culpa'.
                                      • filip505 Re:???... 30.12.10, 14:59
                                        .....wiga,to ze ktos ma czyste spodnie po spotkaniu
                                        z niedzwiedziem,nie robi go specjalista,ale moja
                                        wiedza na te tematy rosnie blyskawicznie,
                                        mam kolege po ochronie srodowiska,wedkarz i
                                        mysliwy,choc od paru lat ssakow nie zabija,chodzimy
                                        czasami razem na ryby i opowiada o zwierzetach ,
                                        jest cierpliwy i wytrzymuje moje tysiace pytan
                                        ktore mu zadaje,a ja lubie rozumiec otaczajaca
                                        mnie rzeczywistosc,
              • pierogi_z_jagodami sagittarius954 30.12.10, 19:44
                Nie sądzę, żeby porównywanie petard sylwestrowych z wojną miało sens. Wojna to przecież wielkie nieszczęście dla ludzi, nie zabawa.

                Szczerze mówiąc obeszłabym się i bez wojny, i bez petard też. Zajmują się tym procederem bardzo dziwni ludzie. Może należałoby im pozwolić się nawzajem powystrzelać i byłby spokój? Najlepiej w jakimś zamkniętym pomieszczeniu, żeby rykoszetów nie było i żeby ptaków i czworonogów nie straszyć. Wpuściłabym tam wszystkich tych, którzy uważają, że strzelanie jest konieczne do życia. Zarezerwować ci tam miejsce Sagittarius? big_grin
                • misia007 W TOK FM podano, 31.12.10, 14:55
                  że ponad 30 000 tys. osób z FB zobowiązało się nie strzelać! Kropla w morzu powiecie? Może ale jaka zacna!
                  • natla Re: W TOK FM podano, 31.12.10, 15:06
                    Mam nadzieję, że nie zobowiązali się tylko tacy jak ja.....czyli nigdy nie strzelający big_grin wink
                    • misia007 Re: W TOK FM podano, 31.12.10, 15:32
                      Miejmy nadzieję, że nie tylko tacy!
                      • natla Re: W TOK FM podano, 04.01.11, 09:20
                        No i wyszło, że powodem śmierci tysięcy kosów i innego ptactwa w obu Amerykach były petardy.
                        • wrzosowapolana Re: W TOK FM podano, 04.01.11, 09:32
                          Właśnie widziałam. Masakra sad
                          • polnaro Re: To nagłośniono, a .... 04.01.11, 10:35
                            ...pojedyncze przypadki?
                            Wcześniej już wspominałam, że najbardziej cierpi dzika zwierzyna..., ale co tam...byle ludzie mają uciechę, niech się ....przecież one nie przyjdą i w pysk nie trzasną.
                            • sagittarius954 Kobieta jest istotą łatwowierną 04.01.11, 10:42
                              Oj jak bardzo , zapewne te ptaszki zostawiły pożegnalny list - umieram z powodu petardy rzuconej przez Johna tongue_out
                              • polnaro Re: Kobieta jest istotą łatwowierną 04.01.11, 10:50
                                Sagi, dawaj swoją teorię....., a nuż .....
                                Łatwowierna???big_grinbig_grinbig_grin
                                Kula w parkan wielki jak mur chińskibig_grinsmile
                                • misia007 Re: Kobieta jest istotą łatwowierną 04.01.11, 10:58
                                  Ciągle szukamy właścicieli małego pieska, który pewnie od Sylwestra błąkał się w kagańcu.Ile jest takich piesków???przez dwa dni pod moim oknem nie było ptaków.No na szczęście wróciły.Ludzi poranionych tez jest sporo ale-sami sobie zgotowali ten los, to i żal mi ich mniej.
                                  • eurytka Re: Kobieta jest istotą łatwowierną 04.01.11, 11:12
                                    W tej Hameryce lubią sobie postrzelać niestety.
                                    Nawet od samego hałasu można zginąć, co mnie dziwi.
                                    Może od mrozu,
                                    a może jednak czymś sie zatruły?
                                    te kosy? czy gile?
                                    • natla Re: Kobieta jest istotą łatwowierną 04.01.11, 11:22
                                      Podobno już naukowo stwierdzono, że to sztucznoogniowy hałas. Podejrzewano różne rzeczy, ale wyszło to.
                                      Sagi, a Ty kurtka nie prowokuj big_grin
                                      • sagittarius954 Re: Kobieta jest istotą łatwowierną 04.01.11, 13:46
                                        No tak naukowo ... czyli wszystkie ptaki miały zawał . No .... a może kondora zobaczyły z nad Andów a może pterodaktyla z nad gór Skalistych ?? big_grinbig_grin tongue_out

                                        Naukowa ... prowakcja .
                                        • natla Re: Kobieta jest istotą łatwowierną 04.01.11, 17:35
                                          tongue_out big_grin
                • sagittarius954 Pierożku z ulubionymi jagodami 04.01.11, 10:38
                  Jeśli przez trzy do czterech godzin , nie widzę powodu do unikania tego miejsca i abym nie wytrzymał big_grin

                  Wojna jak wszechświat poraża wszystkich i jest przez wszystkich czytaj wszystko, używana . Ludzi zwierzęta , mikroby i naturę . Coś musi umrzeć żeby coś się narodziło . Ludzie tylko biorą ze zwierząt i natury przykład . I sobie strzelaja, że jeszcze jeden rok udało im się przeżyć . I przyznasz jest to powód do zaakcentowania szczególnej radości .big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka