Obserwując w serwisach informacyjnych migawki z sejmu widzimy zazwyczaj prawie pustą salę obrad, na której toczą się obrady, i tłum na korytarzach, gdzie posłowie prężą, co kto ma, przed kamerami i mikrofonami, komentując najczęściej właśnie debatowany temat lub zwyczajnie plotkując o tym, kto z kim, a kto przeciw komu i dlaczego. Zważywszy, że ci posłowie to przecież wybrańcy narodu, świadczy to nie tylko o nich, niestety. Swoją nieobecność w obradach sejmu tłumaczą zazwyczaj udziałem w różnego rodzaju komisjach. Jeśli tak faktycznie jest, to te komisje powinny odbywać się w innych terminach, niż posiedzenia sejmu. O ile wiem, ale tu mogę się mylić, posłowie za to zasiadanie

w nich biorą dodatkowe pieniądze.
Jakby na to nie popatrzeć coś jest mocno nie w porządku, a nasi przedstawiciele to już nawet nie zawód, ale porażka.