Dodaj do ulubionych

zmiany.....,

24.02.12, 16:05
....czy kobiety w naszym wieku +,- 10 sie radykalizuja,
a mezczyzni odwrotnie,tak mi sie wlasnie wydaje,
zaczne od nas,nie zalezy nam na wygladzie,na przyjecia
codzilibysmy w podkoszulkach,najlepiej powyciaganych,
i dzynsach,w domu 90% to wygoda,10% wyglad,meble np,
o samochodach nie chce nam sie pogadac,na byc dobry,
odpowiedni i juz,golenie raz lub dwa w tygodniu,
kobiety: ma byc tak i tak i nie odpuszcza,do wygladu
przywiazuja coraz wieksze znaczenie,kase i czas,po
nowy ciuch jest w stanie zjezdzic pol miasta a nie zalozyc
"staty",bardziej krytyczne do innych,nawet dzieci czy ich
partnerow,itp,
mam racje????
Obserwuj wątek
    • sagittarius954 Re: zmiany....., 24.02.12, 16:07
      jak zwykle masz rację filipie big_grinbig_grin
      • polnaro Re: zmiany....., 24.02.12, 16:44
        Lenistwo, utrata motywacji, 'tumiwisizm' i starzenie się horrendalne - no!
        My się nie radykalizujemy jeno normalne zostajemy aż do starości - tak!
        Ogólnie biorąc, stan pokazany przez Filipa jest faktem - niestety!
        • slimy1 Re: zmiany....., 24.02.12, 18:23
          Uogólnianie nie ma sensu - znam kobiety, które tuż po odejściu od ołtarza odpuszczają sobie wszelkie starania i facetów zawsze jak "spod igły". To nie zależy od płci, a raczej od charakteru.
          • misia007 Re: zmiany....., 24.02.12, 18:29
            Na pewno sobie nie odpuszczam, lubię się ładnie ubrać, no wygodnie tez ale to da się pogodzić.Misiek tez dba o wygląd, żadnej taryfy ulgowej sobie nie daje.
          • voxave Re: zmiany....., 25.02.12, 04:01
            Slimy---własnie tak----to nieodpuszczanie dotyczy charakteru----jak ktś zawsze o siebie dba równiez w domu,to mu tak zostanie na starsze lata----chyba że zachoruje ma demencje lub depresję to mu wszystko jedno.....
    • pierogi_z_jagodami Re: zmiany....., 24.02.12, 18:22
      Pierogi zauważyły, że w różnych sprawach jest różnie u różnych ludzi, pierogi same w sobie reprezentują pewien tumiwisizm, bo np dzisiaj wędrowały po mieście w czarnych kalesonach które nieudolnie udawały legginsy, ale jednocześnie pierogi nie założyłyby adidasów w paski, a starannie dobierają sobie kolor czapeczki. do kaloszków .... i bądź tu mądry smile
      • polnaro Re: zmiany....., 24.02.12, 18:45
        Dobrze jest, pierogi najsmaczniejsze mają we sobie big_grin
      • filip505 Re: zmiany....., 24.02.12, 18:49
        ....napewno ludzie sa rozni,chodzi mi o to
        ze w wiekszosci zmiany ida w takim kierunku,
        lenistwem raczej bym tego nie nazwal,potrafimy
        napracowac sie dla swoich przyjemnosci,
        ten wyjatkowy misiek to tak z wlasnej woli czy
        presji twojej i otoczenia,tez nakladam czasem
        garnitur,ale bez przyjemnosci,raczej z koniecznosci,
        ale mundorow to od zawsze nie lubilem,choc lubilem
        sie dobrze ubrac,ale biale trampki do czarnych spodni
        wcale mi nie przeszkadzaja,
        chodzimi mi tez o relacje miedzy ludzkie,
        ....ale tu-mi-wisi-zm bardzo mi sie podoba,nigdy nie
        slyszalem,juz chcialem pytac co to jest,
        • sagittarius954 Re: zmiany....., 24.02.12, 18:55
          No filipie tumiwisizmu nie m a c i e w ameryce ???! suspicious

          Coraz bardziej mnie ten kraj zadziwia , ale zacofanisuspicious
          • misia007 Re: zmiany....., 24.02.12, 19:01
            No nie , misiek w garniturze to nie chodzi jak nie musi ale ciuchy ma porządne, markowe, goli się codziennie, dobrej wody używa, buty pastuje itp i owszem tak z własnej potrzeby.
            • slimy1 Re: zmiany....., 24.02.12, 19:27
              W Ameryce tumiwisizm jest w piątki - wtedy można do pracy założyć dżinsy i polo, jednym słowem luzik smile
              A mnie jest najtrudniej pogodzić ładne z wygodnym - zawsze tak jest, że jak jest ładne, to niezbyt wygodne i na odwrót sad
              • eurytka Re: zmiany....., 24.02.12, 19:29
                Do kościoła nie chodzą to i mesztów kościółkowych nie mająbig_grin
                Bożego Ciała nie uznają to i stróż się nie ubierze jak trzabig_grin
              • polnaro Re: zmiany....., 24.02.12, 19:56
                Slimy, mam odwrotnie - podobam się sobie 'na sportowo' i jednocześnie jest mi wygodnie.
                • slimy1 Re: zmiany....., 24.02.12, 20:06
                  Na sportowo to ja wciąż biegam ... ale czasem chciałabym jakieś obcasy, kiecki, koronki. Ale jak w czymś takim wybrać się na kilkukilometrowy spacer albo na zakupy do spożywczaka ? big_grin
                  Zwykłe życie nie sprzyja wymyślnej elegancji to i ja sobie odpuszczam, a tylko czasami marzę: ach, damą być big_grin
                  I naleśniki smażę big_grin
                  • filip505 Re: zmiany....., 24.02.12, 21:19
                    ....mamy sagi,tylko troche inaczej nazywamy,ten misiek
                    mnie dalej zadziwia,mam z trzy pary butow ktorych pastowanie
                    by nie popsulo,ale czy widzialy paste to nie pamietam,
                    ale fakt,do tanca wybieram partnerki co nie depcza po butach,
                    co to znaczy markowe ubranie,jakas to chyba kazde ma,
                    jak samochody,mercedes 500 i maluch,oba marki jakiejs sa,
                    ale chodzi mi o relacje miedzyludzkie,wydaje mi sie ze kobiety robia sie
                    bardziej wymagajace,mniej ufne,a my jak mloda i piekna to o wiecej
                    nie pytamy,
                    • wrzosowapolana Re: zmiany....., 24.02.12, 23:10
                      Całe swoje zawodowe życie chodziłam "umundorowana", znaczy garsonki, obcasy i takie tam pierdoły, więc kiedy już nie muszę, czuje prawdziwą ulgę. Rozumiem też Twój brak wymagań względem młodości. Mam tak samo, choć pewnie z innego powodu wink Nie muszę się martwić, czy mnie usłyszy, nie muszę powtarzać i tłumaczyć, bo łapie w lot, no i mogę się czegoś nowego nauczyć, a to takie seksowne.
                      • pierogi_z_jagodami Re: zmiany....., 24.02.12, 23:49
                        No tak, trudno chodzić w kalesonach do klienta jakiegoś hiper ważnego... ale ... nie damy się, nie damy... pierogi będą sobą, cokolwiek to znaczy.. pierogi marzą o siwych dredach... ooooch ... z czerwoną bandanką wink
    • skiela1 Re: zmiany....., 25.02.12, 01:16
      CHcesz powiedziec ,ze chlopy" dziadzieja?
      Moj nie moze sobie na to pozwolic,no jak on by przy mnie wygladalbig_grinbig_grin[zart]
      Nie nie nie wszyscy-moj jest wyjatkiem od regulysmile
      Zawsze lubil (tzn za mlodu)ladnie sie ubrac ,ladnie pachniec i tak mu zostalosmile
      Zeby jeszcze zdrowie dopisywalo tak jak kiedys...no ale na to czasami nie mamy wplywu.
      • filip505 Re: zmiany....., 25.02.12, 05:17
        ....obnizenia higieny to ja nie widze,a co
        ladnie jednemu jednej nie,ale przedewszystkim
        wygoda i brak zbednej pracy,np; prasowanie,
        nie pamietam kiedy cos prasowalem,czy zona
        moje rzeczy,
        • eurytka Re: zmiany....., 25.02.12, 09:35
          Non irony wszak z Hameryki przyszłysmile
          Teraz " prasuje się" ale zmarszczki.
          Jeszcze coś tam prasuję jaka koszulę, jak się idzie w goścismile
          Ale fakt, nie tyle prasowania co kiedyś.nie ma takiego parcia...smile
          • pierogi_z_jagodami Re: zmiany....., 25.02.12, 14:55
            Prasowanie!? A w życiu. No może czasem wyjątkowo jakiegoś gniota co jak z gardła wyciągnięty. Ale pierogi maja eleganckich znajomych, dbających o siebie, zero bałaganu w kwestii wyglądu. Luzik tak, ale bardzo starannie i z pomysłem wyreżyserowany smile
        • skiela1 Re: zmiany....., 25.02.12, 15:02
          Prasujemysmile
          Zelazko jak lodowka musi byc caly czas sprawne.Nie wyobrazam sobie inaczejsmile
          • misia007 Re: zmiany....., 25.02.12, 15:45
            Taa, uważam jak voxave, że jak ktoś jest przyzwyczajony o siebie dbać to nie odpuści,żeby nie wiem co.Warunek ...tak go wychowano, robił dla siebie a nie bo ....musiał.
            • filip505 Re: zmiany....., 26.02.12, 02:35
              ....zgadzam sie jak zwykle z misia,voxana tez,
              ale chyba co innego na mysli mamy,dbac o siebie
              to wlasnie robic co uwazamy,co sie nam podoba
              a nie dostosowywac sie do innych,tak wypada a tak
              nie,tak modnie a tak nie,to markowe a to nie,jednym
              slowem byc sztuka w stadzie,nie dla mnie,choc kiedys
              nie powiem,mialo to dla mnie jakies znaczenie,
              • polnaro Re: zmiany....., 26.02.12, 12:10
                Teraz wreszcie napisałeś jasno - przecież Tobie chłopie o dojrzałość emocjonalną biega big_grin, to rozumiem: robię sobie dobrze, innym nie brużdżę (coś tak m/w).
                • kla-ra Re: Koszula meska dobra na kazda okazje 26.02.12, 16:04
                  I takie wisza u mnie w szafie biala,niebieska,rozowa kupione w H&M.Do tego czarne rurki w kant,spodnice olowkowe i jedwabne dlugie apaszki.
                  Po zakupie koszuli biegne do krawcowej i prosze o zrobienie dodatkowej dziurki w mankiecie,tak aby spinki do mankieta wlozyc.
                  Koszule meskie maja swietny kroj,a kolnierz doskonaly do podniesienia go do gory tak aby otwierajac 3-4 guziki powiekszyc dekolt i szyje))))))
                  Do tego wszystkiego lakierki na polszpilce lub bizuteryjne sandaly lub kozaczki u mnie miodowe na 6 cm obcasie.
                  Wreszcie przestalam sie przebierac.Sportowa elegancja na kazda okazje i jaka wygoda!!!

                  W domu getry,leginsy,koszula meska w krate lub paski i skarpety na nogach, pantofle nie maja bytu)))
                  • filip505 Re: Koszula meska dobra na kazda okazje 26.02.12, 17:14
                    ....raczej jak sie one zmieniaja,bo chyba
                    nie zawsze "dojrzewaja",czasem ida w
                    odwrotnym kierunku,
                    • filip505 Re: Koszula meska dobra na kazda okazje 26.02.12, 17:19
                      ....klara,a gumowce jakies nie rozowe i nie na 6
                      calowym obcasie masz????,to na "rypki" sie
                      wybierzemy,
                      • kla-ra Re: Koszula meska dobra na kazda okazje 26.02.12, 17:52
                        Filipie,kaloszy nie znosze,nawet tych rozowych...
                        Na "rypki"chadzam bez kaloszy , ale zawsze w okularach,bo trzeba dobrze patrzec czy "rypka ma swieza luske - powinna byc blyszczaca,skrzela rozowoczerwone,oczy wypukle,przezroczyste a mieso jedrne i elastyczne.
                        I na taka chetnie tylko na obcasie)))))))
                        • filip505 Re: Koszula meska dobra na kazda okazje 26.02.12, 22:09
                          .....zaczne sie przygladac rybom wyciaganym z wody,
                          ale po tym co piszesz to sie "marke"ryby poznaje,a jak
                          sie mocno opiera przy ciagnieciu to silna i zdrowa,chyba,
                          a rozowe gumowce moga ryby straszyc w wodzie,a obcasy
                          srodowisko niszczyc,tylko o to mi chodzi,zadnych podtekstow,
                          • kla-ra Re: Koszula meska dobra na kazda okazje 27.02.12, 09:00
                            Obcasy ziemie dotleniaja nigdy nie slyszalam aby szkodzily srodowisku,jezeli juz szkodza to naszym kregoslupom)))
                            Co do rybek,kaloszy i rozowego koloru,to w moim przypadku nie ma znaczenia.Wchodze do sklepu wkladam okulary i patrze z uwaga co lezy na lodzie nigdy pod lodem )))
                            • polnaro Re: Koszula meska dobra na kazda okazje 27.02.12, 10:44
                              Co Was z tym lodem wzięło?
                              Przedwiośnie mamy, niech tylko te rybki zostają na lodzie, my broń boże.
                              • eurytka Re: Kawior łyżką, jajecznice nie 27.02.12, 11:02

                                O jedzeniu kawioru łyżką słyszałam ale żeby jajecznice to nawet nie pomyślałambig_grin
                                • filip505 Re: Kawior łyżką, jajecznice nie 28.02.12, 01:09
                                  ....potrenuj eurytko,zobaczysz jak wygodnie,
                                  • filip505 Re: Kawior łyżką, jajecznice nie 28.02.12, 01:12
                                    .....klaro,ryby lowi sie w wodzie przypominam,
                                    • kla-ra Re: Kawior łyżką, jajecznice nie 28.02.12, 08:26
                                      W Wisle dziekuje nie))))))))
                                      W Rabie pstragow juz chyba nie ma, obserwuje jak zapalency stoja w dlugich gumowych kaloszo-spodniach i mocza kije ,ale tylko mocza...))))))))))
                                      Tak wiec zostaje swieza z lodu ))))
                                  • eurytka Re: Kawior łyżką, jajecznice nie 28.02.12, 10:57
                                    Problem w tym Filipe, że jak robię jajecznicę na małej patelence
                                    to zazwyczaj mieszam widelcem, lepiej się rozbija i miesza nawet z dodatkami
                                    i potem nie chce mi się zamieniać na łyżkęsmile
                                    ani tez przekładać na talerzsmile
                                    zjadam do końca a patelenkę wyczyszczam chlebem czy bułkąsmile

                                    • polnaro Re: Kawior łyżką, jajecznice nie 28.02.12, 16:02
                                      Klaro, w Wiśle można.....wciąż widzę jak moczą w niej kije smile
                                      • filip505 Re: Kawior łyżką, jajecznice nie 01.03.12, 01:30
                                        .....wedkarze kijami nie lowia tylko wedkami,
                                        i mocza tylko haki,bo z powietrza to ciezko
                                        rybe zlapac,choc raz mi sie zdazylo,mucha
                                        juz byla pare cm nad woda jak pstrag zaatakowal,
                                        ale to wyjatek,
                                        .....eurytko,kawior to tez rodzaj jajecznicy przeciez,
                                        a ja robie podobnie jak ty, tyle ze mieszam lyzka
                                        i zjadam lyzka,no i z talerza,zeby goraca patelnia
                                        dziury w stole nie robic,i chyba takiej malej,jednoosobowej
                                        patelni nie mamy,
                                        • slimy1 Re: Kawior łyżką, jajecznice nie 01.03.12, 01:51
                                          no i od tego czytania o jajecznicy poczułam, że muszę sobie zrobić jajecznicę. Jeszcze nie wiem czym ją zjem. No i chleba nie mam, ale jajecznica już się robi. Biegnę pomieszać smile
                                          • polnaro Re: Kawior łyżką, jajecznice nie 01.03.12, 10:34
                                            Nocne marki, a ta jajecznica o drugiej w nocy big_grin ? Teraz odsypia bidula.
                                            • eurytka Re: Kawior łyżką, jajecznice nie 01.03.12, 15:29
                                              Domniemam Filipie,
                                              że nie wcinasz jajecznicy drewnianą łyżka pospołu z innymi domownikami z jednej michybig_grin
                                              big_grinbig_grin
                                              • filip505 Re: Kawior łyżką, jajecznice nie 01.03.12, 17:27
                                                ....drewnianych lyzek ci u nas niewiele,wiec nie,
                                                ale z jadnej michy z goscmi sie zdaza,jak ich wiecej,
                                                na stol na sniadanie idzie duza micha jajecznicy i
                                                kazdy se naklada do swojej malej "michy",
                                                to cos zlego??????
                                                • slimy1 Re: Kawior łyżką, jajecznice nie 01.03.12, 17:51
                                                  A bo my trochę się mijamy ze strefami czasowymi, więc jajecznica była normalnie, na kolację smile
                                                  Mnie osobiście podobał się ten zwyczaj starodawny jadania ze wspólnej michy. Na pewno integrowało to rodzinę lepiej ( a i zaprawiało do walki o lepsze kąski) bardziej niż współczesne nawyki jedzeniowe. Wiem, wiem "to se ne wrati" i dziś nie raczej to się nie przyjmie. Ale i tak miło popatrzeć na filmach.
                                                  • filip505 Re: Kawior łyżką, jajecznice nie 01.03.12, 22:39
                                                    .....ale jak jadla byloby malo do walk w rodzinie
                                                    mogloby dojsc,kidys przy drewnianych lyzkach
                                                    wilkiej krzywdy by sobie nie zrobili,ale dzisiaj,
                                                    przy ......widelczch kto wie,
                                                    .....jajecznica na kolacje brzmi mi obco,nie przypominam
                                                    sobie zebym kiedykolwiek jadl,ale co dom to obyczaj,
                                                  • slimy1 Re: Kawior łyżką, jajecznice nie 02.03.12, 05:56
                                                    Ktoś musi zacząć, a potem obyczaj się z tego robi big_grin
                                                    Raczej smakiem się kieruję, a nie obyczajem. No bo gdzie napisane, że jajecznica nie może być na kolację ? wink
                                                    Ale bez chleba i tak do kitu była ...
                                                  • polnaro Re: Kawior łyżką, jajecznice nie w nocy 02.03.12, 08:43
                                                    Kolacja?
                                                    Niezdrowo! big_grin
                                                    Swoją drogą już lepsza ta wspólna micha rodzinna niż ciamanie przed telewizorem albo wspólne z innym gadżetem - komputer, telefon.......
                                                  • filip505 Re: Kawior łyżką, jajecznice nie w nocy 02.03.12, 18:06
                                                    ....odswiezylem se pamiec i wyszlo ze jajka wieczorowa
                                                    pora sie czasami jadalo,pamietacie jak w barach 4 chyba
                                                    kategorji,tz mordowniach,lokciach,do 100 trzeba bylo
                                                    zamowic zakaske a bylo do wyboru;
                                                    jajko na twardo,
                                                    galareta,
                                                    sledz,
                                                    dziewczyn to tam raczej sie nie widywalo,ale chyba pamietacie
                                                    przynajmiej panowie,
                                                    przy okazji sagi,to zmienia sie w tej polsce cos czy nie,
    • filip505 Re: zmiany....., 07.04.16, 18:20
      ......mimo ze ten post "odswiezyl" jakis sklep a nie ktos z nas moze warto zastanowic
      sie czy nasze zdanie z przed 4 lat jest dalej aktualne,
      --moje sie raczej nie zmienilo,dalej uwazam ze faceci sa mniej "radykalni" jak panie
      w sprawach spolecznych,miedzyludzkich,bardziej mi chodzi o o te blizkie,rodzinne,
      z podworka,itp,np; zona ostatnio zwrocila uwage synowi za jej zdaniem nieodpowiedni
      stroj do kolacji swiatecznej,a mi jego obecnosc byla najwazniejsza a nie "stroj",
      i jego samopoczucie,
      --tak na marginesie,wyczerpalismy formule tej "zabawy" na tym forum czy jakies
      wiosenne przesilenie ??????,moze pouciekaliscie na inne fora ??????,
      • sagittarius954 Re: zmiany....., 08.04.16, 08:46
        No widzisz czyli pogodziłes się z myślą , niech juz tylko będzie a zona inaczej , jeśli ma być niech będzie kulturalnie . Są mniej radykalni ?Mężczyźni .... No ... zależy w czym .
        Radykalizm twój tchnie wilgocia i tym pstrągiem zerwanym z zyłki big_grinbig_grinbig_grin Chyba że sa posłuszne uesańskie pstrągi big_grinbig_grin
        • filip505 Re: zmiany....., 08.04.16, 17:56
          .......widzisz,pstragi to bardzo agresywne ryby,jak zaatakuja to polykaja gleboko
          przynete z haczykiem,wiec malo sie zrywaja,choc czasem sie zdaza,ale musisz
          w odpowiednim momecie zaciac,jak nie to wyczuja zylke czy czy hak i wypluja,
          dlatego swietna z nimi zabawa,w nastepna sobote otwarcie sezonu wedkarskiego
          w naszym powiecie w gorach,bedzie "zabawa",
          --kulturalnie bylo i jest,gdyby nie to mowilbym o bylej zonie,ale "mniej jej wisi"
          a czesciej chce zajmowac jakies zdanie,
          • filip505 Re: zmiany....., 08.04.16, 18:01
            .....sagi,napewno wiecej jak polowe ryb zlowionych w ostatnich latach
            wypuscilem,wiec zerwana ryba to mobilizacja,nie zlosc,chyba ze losos
            jedyny na ontario,4 godz jazdy,wiec jak jedyny to szkoda,ale tylko raz tak bylo,
            • natla Re: zmiany....., 12.04.16, 10:13
              Ciesz sie Filipie, że masz jeszcze młodą żonę. My na starość łagodniejemy i do dupereli nie przywiązujemy wagi. smile
              Przesilenia wiosenne dość często się u nas zdarzają, ale jakoś mijają i jeszcze "dychamy" wink
              • filip505 Re: zmiany....., 14.04.16, 17:08
                ......chcesz powiedziec natla zeby przeczekac ?????,potem bedzie lepiej?????,
                ale lepiej juz bylo,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka