Dodaj do ulubionych

Biedni Warszawiacy

14.05.13, 22:04
Po dwóch dniach wywiadów, komentarzy, żądania dymisji Pani Prezydent z powodu częściowego zamknięcia metra; pytam Warszawiaków: jak wy potrafiliście tyle lat żyć, bez tego metra ?

Niewyobrażalna to afera wink jak i kilka podobnych np. z mecenasem Rogalskim, biustem Jolie, kanibalem z Syrii. Ech, wkrótce nawet informacji nie będzie można oglądać.
Obserwuj wątek
    • pierogi_z_jagodami Re: Biedni Warszawiacy 15.05.13, 08:14
      nawet nie zauważyłam, bo nie jeżdżę tamtędy
      • dwa-filary Re: Biedni Warszawiacy 15.05.13, 08:27
        Fakt, metro w tej chwili jest niezastąpione, zlikwidowano dużo komunikacji naziemnej i stąd wielkie zamieszanie.Metrem jeździkilkaset tysięcy ludzi. Chcą jej odwołania za calokształt, a zamkniete metro z nie jej przyczyny dolało kroplę. Jest kilka niesprawiedliwości, ale Gronkiewicz Walz zrobiła na prawdę dużo dla Warszawy, która zmienia się w bardzo duzym tempie.
        • izis52 Re: Biedni Warszawiacy 15.05.13, 09:09
          Nie pomyślałam, że zlikwidowali część naziemnej komunikacji. Na dodatek macie pielgrzymki urzędowe, po sprawiedliwość smile, manifestacje niezadowolonych, politycznie nakręconych i bóg wie jeszcze jakich.
          Swojego czasu sama często podróżowałam po najwyższą sprawiedliwość do stolicy. Wtedy naziemna komunikacja była dość sprawna, ale wyprawa PKP z Krakowa - była kilkugodzinnym koszmarem. Potem często długie wyczekiwanie na urzędowych korytarzach i nocny powrót.
          • dwa-filary Re: Biedni Warszawiacy 15.05.13, 12:36
            Suma summarum, chcąc gdziekolwiek jechać komunikacja miejską/ i nie tylko/ trzeba sprawdzic aktualny rozkład jazdy, bo systematycznie zamykane rózne ulice w tym samym czasie i powstaje taki kociokwik, że nam tu żyjącym w głowach sie mąci. Mam nadzieję, ze gdy ukończą II linię metra wszystko wróci do normy smile
            • misia007 Re: Biedni Warszawiacy 15.05.13, 13:03
              A autem do centrum to też nie ma po co bo znaleźć miejsce do parkowania to sztuka nie lada.
              • misia007 Re: Biedni Warszawiacy 15.05.13, 13:08
                Przed chwila przeczytałam,że może być gorzej.Planowane jest zamknięcie 2 stacji metra na okres .....2 miesięcy.Będzie horror!
    • godzinaosma99minutpoczasie Re: Biedni Warszawiacy 15.05.13, 09:04
      Żyło sie lepiej jak z tym cholernym metrem .
      1 Bo były autobusy z trasami łączącymi każdy zakątek warszawy , bez przesiadek
      2 Bo do pracy nie latało się z wywieszonym pęcherzem do nastepnej dzielnicy
      3.Bo do supersamu nie jechało się bo w nim i tak nic nie było
      4.Bo HGW pędziła wtedy na lekcje religii albo do kościoła a nie myslała o zamknięciu połowy miasta
      5.Bo wtedy nikt nie myślał jakby oszwabić drugiego , no można było ruska niemca i komunistę ale polaka ale POLKA suspiciousWarszawiaka ?????????????www.youtube.com/watch?v=ZLtocKqUq_E
      • izis52 Re: Biedni Warszawiacy 15.05.13, 09:12
        godzinaosma99minutpoczasie napisał(a):

        >
        > 2 Bo do pracy nie latało się z wywieszonym pęcherzem do nastepnej dzielnicy

        Bardzo to malowniczo ujęte smile. Cwaniaków i owszem macie wielu, ale rodowitych Warszawiaków chyba znacznie mniej.

        • pierogi_z_jagodami Re: szczęśliwi Warszawiacy 15.05.13, 09:37
          Urodzonych tu jest niewielu, jeszcze mniej zasiedziałych z dziada pradziada, bo wojna II światowa i powstanie, ale przyjezdni, jacy są, to są, oni tu pracują, nakręcają biznesy, koniunkturę, generują i zabierają miejsca pracy. Po prostu tworzą to miasto i jego atmosferę. Są tzw plusy ujemne i plusy dodatnie, jak zawsze big_grin
          Znam dużo młodych przyjezdnych, są w porządku.
          Trochę nam ostatnio zrobili kuku z tą komunikacją, podwyżka plus skasowanie wielu połączeń. Mrok na duszy się robi, gdyby tak poważniej się zadumać. Jak się stare za bardzo zasiedzi to trochę porasta śniedzią i pajęczynami, pewnie czas na HGW.

          --
          "Moje poglądy są moje; inne są dopuszczalne, a nawet zalecane". - pierogi z jagodami

          "Zawsze może istnieć kilka różnych a słusznych poglądów na jedną i tę samą sprawę. Poglądy te nie muszą z sobą walczyć, bo leżąc na różnych płaszczyznach nie przecinają się: są to linie wichrowate." - Kisiel
        • misia007 Re: Biedni Warszawiacy 15.05.13, 09:43
          Co mogę dodać to to,że z powodu budowy drugiej linii metra sporo ulic i to istotnych dla ruchu jest pozamykanych i prognozy są raczej ponure (jesli nie na zawsze to na lata).Zarzuty do HGW są bardzo konkretne i słuszne tyle,ze ona odbija piłeczkę w stronę mediów .Taaa, to one sa wszystkiemu winne a nie Ratusz czy wykonawcy...Na moim Żoliborzu żyje się spokojnie i miło ale czasem trzeba się wydostać i zaczynają się schody.
      • pierogi_z_jagodami Re: godzinaósmo 15.05.13, 12:48
        co pleciesz, przecież pamiętam, kiedy byłam na studiach w jak potwornym tłoku się jeździło, w starych, dusznych, wyrczących w niebogłosy jelczach, to było nieludzkie, teraz nawet po wykasownaniu części połączeń teraz jest lepiej niż 30 lat temu, skleroza, oj skleroza
        • godzinaosma99minutpoczasie Re: godzinaósmo 15.05.13, 13:22
          Jak ja plotę to ty gryzmolisz na tej swojej klawiaturze co tam załapiesz w jakiejś czytance , trzydzieści lat temu królowały w warszawie jelcze- berliety na bazie tych francuzów a dziesięc lat później już ikarusy , wczesniej przed berlietami były jelcze zwane dzis ogórkami a jeszcze wczesniej chaussony ze ścietymi mordami . Pamiętasz pietrowe autobusy ?Bo ja w jednym siedziałem , tyle że sporadycznie pojawiały się na ulicach i to w momentach kiedy wadza chciała w dupę wejśc warszwiakom , a przede wszystkim były pokazywane na róznych wystawach albo targach i tym podobnych uroczystościach . Co do tłoku to ci powiem ,że jest taki sam w strefach natężenia między siódmą a dziewiatą dziś . Możesz sobie blauczeć na tamte czasy, ale nie zaprzeczysz że kiedyś przez to że ludzie w różnych porach zaczynali pracę , fizyczni - 6-7 rano , umysłowi 7-8 rano i tak jak dzisiaj żadnemu7 włodazowi nie zechce się przesunąc nauki młodzieży o godzinę na 9 mniejszy tłok mniejszy stres i dostepne autobusy . Dziś w godzinach szczytu lepiej nawet do tramwaju nie wchodzić . Kiedys było chłopstwo lecz mniej śmierdziało od dzisiejszego jaśniepaństwa . Kazda malutka uliczka ze szkoła podstawową jest w korku bo mamusie odwożą obowiązkowo dzieciaka jakby do jednego kilosa nie mogły pofatygować się z rówieśnikami i pomajtać workami na kapcie albo śniadaniami . a dzsiejsza władza ? Jest tak sama jak poprzednia kit jednej i drugiej w oko , jesteś planktonem ktorym oni się żywią więc dalej im kadź .
          I jueszcze jedno - dlaczego nikt nie lubi warszawiaków , bo np te autobusy już wysłuzone szły do gdańska poznania krakowa spytaj się co dzisiejsza władza robi z tymi wysłuzonymi autobusami . Bądź raz dziennikarzem sledczym . big_grin
          • pierogi_z_jagodami Re: godzinaósmo 15.05.13, 13:30
            niestety, teraz takich tłoków nie rejestruje na moich trasach, a dodam, że wtedy niekoniecznie jeździłam w godzinach szczytu, bom studiowała i loozak byłam, w różnych autobusach jeździłam, berliety pomnę. rewolucja i cywilizacja, ech... ale bardziej wbiły mi się w czaszkę jelcze ogórki z potwornie hałasującym silnikiem z przodu, koło którego można sobie było usiąść przed przednią szybą i to było miejsce najbardziej łakome, bo nie trzeba było ustępować, żaden starszy człowiek się nie przedostał nad tym silnikiem żeby zajrzeć w oczy siedzącemu tam pasażerowi
            ogólnie była masakra
            pamiętam jeszcze drewniane tramwaje kowbojki na których ludzie bardzo często wisieli na zewnątrz bo sie w środku nie mieścili, pamietam jak dzisiaj ten koszmarny tłok i siebie wciśniętą w środek, jeszcze wtedy sie paliło w tych tramwajach, masakra, co za zaułek cywilizacyjny, niech nigdy nie wraca
            • godzinaosma99minutpoczasie Re: godzinaósmo 15.05.13, 13:42
              No jasne , biorąc pod uwagę upływający czas mamy lepiej niż w średniowieczu i każdym postepie czasu wyprzedzamy afrykę , oceanię , amerykę południową antarktydę z arktyką i zatopiona atlantydę . A wiesz w ktorym roku odbyła się ostatnia publiczna egzekucja w warszawie ?big_grin
              Jeśli studiowałaś więc o historię troszkę zahaczyłaś no to jak to na tych wykresach jest z postepem, idzie idzie do góry i nagle bums siodło wpadka dołek . O ile wspinałas się ciagle z swoją wspaniałą oswieconą przedsiębiorczościa to raczej czeka cię teraz obniżka .
              Acha nie ustępowało się miejsca starszym ?big_grin no to teraz kwiatuszku( pierożku) postoisz sobie nad młodymi i pięknymi az sama się zadyszysz zanim coś ci skapnie . Choć jedno pochwalę 50 zeta za bilet miesięczny dla rencisto emeryta big_grinbig_grin I toto jest ten pozytyw czasów wreszcie i dla mnie darmobiedoty jest ogryzeczek z jabłuszka HGW. big_grin
              • godzinaosma99minutpoczasie Re: godzinaósmo 15.05.13, 14:24
                Dobra , juz nie szukaj tej egzekucji , samemu wypadło mi z głowy ale chyba było to około 1780 roku , tak przez mgłę cos mi się majaczy ...big_grin
              • pierogi_z_jagodami Re: godzinaósmo 15.05.13, 14:25
                mi nikt nie ustępuje, wyglądam straszecznie dziarsko, to i dobrze, a w każdym razie mobilizująco i za darmochę ani ulg nie mam, nie dorosłam jeszcze do takich dobrości,

                za chwile ruszam do ataku na komunikacje, oswoiłam warszawa.jakdojade.pl/ i idzie nieźle, z komunikacji w łorsoł akurat jestem dosyć zadowolona chociaż wycięcie tych paru autobusików z grafiku dało się odczuć, jeszcze straszą wyłączeniem metra, ja szczęśliwie metra nie mam pod nosem więc niewiele stracę, podpieram się tramwajami i marzę o skuterku
                • godzinaosma99minutpoczasie Re: godzinaósmo 15.05.13, 14:44
                  A nie uważasz że powinni zacząc od doprowadzeniem metra do centrum ? tylko że pewnie mysleli jak z tm koncertem madonny , chcieli się obłowić piniąchami z biletów( dlatego te żmyslone przesiadki) a tu klops ludziska wolą spacery lub na rowerku big_grin
                  • filip505 Re: godzinaósmo 16.05.13, 05:45
                    ......zaproponujcie haneczce zeby wam podniosla podatki lokalne
                    O powiedzmy 500procent,wtedy starczy na wszystko,Bo salomonem
                    Chyba nie jest,
                    • izis52 Re: 16.05.13, 07:49
                      Filipie, ależ ty przesiąkłeś tym kapitalizmem smile. Tam u was kalkulatorek i rachuje się, co za ile można oraz skąd fundusze. W starym kraju mamy przynajmniej 70 % romantyków, którym wszystko się należy, a rząd powinien dodrukować banknocików, aby starczyło na miarę potrzeb. Gdy słucham nabożnej listy życzeń do ekspresowego spełnienia - włos się na głowie jeży. Najbardziej wkurza mnie torpedowanie pomysłu częściowej odpłatności za niektóre świadczenia medyczne w błahych przypadkach. Skutek taki; niebotyczne kolejki (starzejemy się w więcej osób dłużej żyje), nabijamy kasę prywatnym gabinetom, ubezpieczycielom, lekarzom żerującym na państwowym sprzęcie.
                      Wracając do tematu, wasze metro w NYC ma ok. 1000 km torów i budowano je w tak bogatym kraju ponad 100 lat. Nam za zrzeczenie się reparacji powojennych od Niemiec - wybudowano w darze Pałac Kultury, a nasz wielki brat wywiózł zza Odry m.i. zakłady optyczne, motoryzacyjne, precyzyjne - na bazie których na wschodni sposób produkowano Smieny, Zorki, kamery, zegarki Pobieda, Wołgi, Kamazy, Zaporożce itp.
                      • misia007 Re: 16.05.13, 11:56
                        Filipie rzecz nie w podatkach a ....rozsądnym planowaniu .Niestety tego zabrakło i mamy to co mamy.
                        • misia007 Nowy symbol Warszawy 16.05.13, 12:06
                          kultura.gazeta.pl/kultura/1,114530,13915525,Sloik_czy_kierunkowy__48_22___To_sloiki_tworza_Warszawe__.html#BoxSlotIIMT
                          No załamka!Słoiki wyparły Syrenkę!
                          • pierogi_z_jagodami Re: Nowy symbol Warszawy 16.05.13, 22:14
                            zaraz tam załamka, mnie się podoba, bo taka jest tu rzeczywistość, i powiem tak - najfajniejsi ludzie do stolicy przyjeżdżają, najodważniejsi, najzaradniejsi, aktywni, inteligentni i tak trzymać smile
                            • misia007 Re: Nowy symbol Warszawy 17.05.13, 08:30
                              To fakt trzeba mieć "kły i pazury" żeby się tu utrzymać.No ale podatki to płacą w mateczniku i miastu w sumie nic po nich a i mało co się w Wawie podoba.Więc cóż.....droga wolna.
                              • pierogi_z_jagodami Re: Nowy symbol Warszawy 17.05.13, 08:51
                                Podatki z wynagrodzeń odprowadza zakład pracy (o ile pracują w ogóle na umowę), a pracodawca odprowadza je zgodnie ze swoją lokalizacją a nie meldunkiem pracownika, tylko rocznie pracownicy się rozliczają u siebie, to już niewiele, chociaż pewnie różnie bywa. Strasznie nas odchudza janosikowe. Wynagrodzenia biurokracji to też jakiś punkcik, ale w tym wszystkim drugorzędny.
                                • dwa-filary Re: Nowy symbol Warszawy 17.05.13, 11:45
                                  I tu się mylisz, z reguły jest to miejsce zameldowania. Pracownik na własne życzenie moze to zmienić gdzie odsyłac podatki i powinien placic tam gdzie pracuje.
                                  • pierogi_z_jagodami Re: Nowy symbol Warszawy 17.05.13, 11:52
                                    zmienili to? pierwsze słyszę, w każdym razie jakiś czas temu podatki wg PIT 4 (wynagr.) szły zgodnie z siedzibą pracodawcy na konto jego US
                                    • misia007 Re: Nowy symbol Warszawy 17.05.13, 12:05
                                      Może i tak idą ale docelowo są przekazywane do US w miejscu zameldowania o ile pracownik nie zechce inaczej.Dziwi mnie to bo tu żyją, pracują, chcą chyba zostać a jednocześnie jedną noga tkwią tam gdzie się urodzili.Taaa,popatrz pierogi ile na ulicach, ba pod domem obcych rejestracji (nawet tego nie zmienią) i jak w weekendy łatwo zaparkować.
                                      Te słoiki to się nie podobają nawet "słoikom" a ja naprawdę nie rozumiem .....komu przeszkadza syrenka.
                                      • pierogi_z_jagodami Re: Nowy symbol Warszawy 17.05.13, 12:14
                                        zdaje się jakieś głosowanie w necie było i słoiki wygrały, może się mylę?
                                        jak dla mnie jest w tym dużo poczucia humoru, normalne słoiki się z tego śmieją, tylko te zakompleksione się irytują ale takim nigdy nie dogodzisz wink
                                        • misia007 Re: Nowy symbol Warszawy 17.05.13, 13:23
                                          Na FB było glosowanie ale afera zrobiła się po.
                                          tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,internauci-krytycznie-o-neonie-wstyd-hanba-wiocha-dramat,87469.html
                                          • izis52 Re: Nowy symbol Warszawy 17.05.13, 14:07
                                            Podatki wpływają do miejsca stałego zameldowania, a przyjezdnych nikt nie zamelduje na stałe w wynajmowanych lokalach. Od przyszłego roku znika obowiązek meldunkowy i będzie się wskazywać miejsce zamieszkania.

                                            Słoiki trochę śmieszne smile. Może przywykniemy ? Bruksela ma taki sympatyczny :

                                            https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/c/c4/Bruxelles_Manneken_Pis_cropped.jpg/180px-Bruxelles_Manneken_Pis_cropped.jpg
                                            • pierogi_z_jagodami Re: Nowy symbol Warszawy 17.05.13, 14:47
                                              a z tymi słoikami - coś w tym jest, do niedawna, kiedy tu obok mieszkała moja znajoma, która pochodzi ze wsi w lubelskim, miałam kuchnię zastawiona słoikami, bo nie umiała odmówić swojej mamie, zresztą nie byłaby w stanie tego przejeść, więc ją wspierałam
                                              ... znajomi wynajmowali mieszkanie i w tym mieszkaniu po wyprowadzeniu sie tez pełna szafka przetworów została - nie byli w stanie przejeść wink
                                              • polnaro Re: Nowy symbol Warszawy 17.05.13, 18:21
                                                big_grin Ja mam pół piwnicy słoików chociaż systematycznie wydaję każdemu chętnemu. Jest tu ktoś taki?
                                                Skąd to się bierze? Pewnie stąd, że puszek nie tolerujęwink.

                                            • dwa-filary Re: Nowy symbol Warszawy 17.05.13, 19:15
                                              izis52 napisała:

                                              > Podatki wpływają do miejsca stałego zameldowania, a przyjezdnych nikt nie zamel
                                              > duje na stałe w wynajmowanych lokalach. Od przyszłego roku znika obowiązek meld
                                              > unkowy i będzie się wskazywać miejsce zamieszkania.
                                              >
                                              > Słoiki trochę śmieszne smile. Może przywykniemy ? Bruksela ma taki sympatyczny :
                                              >
                                              > https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/c/c4/Bruxelles_Manneke
> n_Pis_cropped.jpg/180px-Bruxelles_Manneken_Pis_cropped.jpg

                                              Izuniu, u mnie w pracy chłopak zgłosił w kadrach i US warszawskim, ze chce tu płacić i płaci, więc jest taka opcja smile inaczej odsyłaja do miejsca zameldowania
                                              • pierogi_z_jagodami Re: Nowy symbol Warszawy 17.05.13, 20:56
                                                kochane dziewczynki, przeprowadzałam się i z powodu lenistwa chciałam zmienić sobie US, żeby mieć bliżej w razie czego, no i okazało się że rozliczamy się tam gdzie mieszkamy, a nie tam gdzie jesteśmy zameldowani i nic naprawdę nie stoi na przeszkodzie żeby zgłosić zmianę miejsca pobytu, ba, nawet niezgłoszenie jest jakimś tam opisanym w paragrafach wykroczeniem, ale nikt tego nie egzekwuje,
                                                tak jest logicznie i wygodnie, zwłaszcza kiedy najnormalniej w świecie tu się pracuje i wynajmuje, jest po prostu wygodniej, bo z byle duperelą nie jeździ się daleko
                                                • filip505 Re: Nowy symbol Warszawy 18.05.13, 03:45
                                                  .....misiu,a ile jest rzadowych dobrze platnych stanowisk w warszawie
                                                  A ile na mazurach ,na nie placa podatki nie tylko warszawiacy,ale i ludzie
                                                  Z mazur czy slaska,jak wyjezdzasz na mazury czy nad morze na wakacje
                                                  Przenosisz tam swoje podatki??????,na ten czas????,
                                                  Natomiast podatek od zakupow,WAT powinien trafiac tam gdze wydajemy
                                                  Kase,czyli gdze zyjemy,a tak chyba nie jest w polsce,jak gdzes sa za mocno
                                                  Podniesione podatki od zakupow ludzie zacyna kupowac w sasiednich
                                                  Gminach,wojewodytwach,nawet wy patriotyczni warszawiacy,jak w usa,
                                                  Np,papierosy,w nyc 12 za paczke malboro,w pa,6' na wyspach dziewiczych,
                                                  Terytorjum usa 2,8 dolara,jak myslisz nie zrobie sobie malego zapasu,
                                                  Choc dalej kocham swoje miasto????,
                                                  ...izis,jak przyjade na mazury na miesiac,wydam tam 15 tys zl ile z tego
                                                  Zostanie na mazurach??????,i czy przypadkiem nie doloze do misi czy
                                                  Natli,wiesz o co mi chodzi,
                                                  Pozdrawiam z najpiekniejszego miejsca na ziemi,wczesniej za takie
                                                  Uwazalem mazury,
                                                  • pierogi_z_jagodami Re: Nowy symbol Warszawy 18.05.13, 07:02
                                                    tak, kiedy jedziemy na Mazury zostawiamy tam swoje pieniądze, dajemy zarobić ludziom a oni z tego płaca podatki, ruch turystyczny daje tym ludziom i gminom dochód, oprócz tego miejscowości uzdrowiskowe pobierają podatek klimatyczny


                                                    tam, gdzie wydajemy pieniądze tam one zostają
                                                  • misia007 Re: Nowy symbol Warszawy 18.05.13, 10:57
                                                    A wiesz Filip jakie życie w Wawie jest drogie w porównaniu z innymi miastami???A ilość ludzi rzutuje na wszystko , na ceny mieszkań, biletów, artykułów spożywczych , przemysłowych , ubezpieczenia .To dlatego "słoiki" nie przerejestrowują swoich aut bo u siebie mają o wiele taniej.Chcą żyć tu a wydawać tam.No a co ma z tego miasto??
                                                    Tłok,korki i konkurencje na rynku pracy.
                                                  • pierogi_z_jagodami Re: Nowy symbol Warszawy 18.05.13, 11:18
                                                    Miasto ma z tego rozwijające się firmy, w których pracują również tubylcy, ma z tego energię młodych ludzi (wynajem!), rozmaitość ludzkich postaw, dopływ świeżej krwi, burze mózgów i młodość. Im więcej jest rozmaitych ludzi w danej społeczności, tym prężniej się rozwija, tolerancja, otwartość dają innowacyjność i twórcze działania.
                                                  • misia007 Re: Nowy symbol Warszawy 18.05.13, 11:32
                                                    No rzeczywiście nic tylko dziękować Opatrzności,że nam ich zsyła.
                                                  • pierogi_z_jagodami Re: Nowy symbol Warszawy 18.05.13, 12:51
                                                    nawet gdybym doszukała się ironii, powiem ci, że widziałam wymierające miasta pełne starych ludzi, to nic dobrego
                                                  • izis52 Re: Nowy symbol Warszawy 18.05.13, 14:51
                                                    Misiu, absolutnie się nie zgadzam z twoim punktem widzenia. Nie wiedziałam, że przyjezdnych nazywają "słoikami", co jest obraźliwe, a nawet jest przejawem nieuzasadnionej ksenofobii. Warszawa wchłania najzdolniejszych, najbardziej operatywnych ludzi z całej Polski. W kulturze, sztuce, wielkim biznesie są i kuszą ludzi "łowcy głów" - oferujący wysokie wynagrodzenie i szanse rozwoju. Z pewnością dzięki temu stolica jest miastem numer 1 w kraju. Obserwuję młodych ludzi rozpoczynających karierę w Krakowie, co mnie bardzo cieszy, bo są przeciwwagą dla starych układów i zadufanych w sobie "Krakusów" starej generacji. Ci młodzi, gdy podszlifują się w zawodzie - emigrują do Warszawy. Korki, tłok, konkurencja ? U nas tłok robią turyści, ale i tak ich lubimy, bo miasto na nich się bogaci. Konkurencja natomiast w każdej dziedzinie buduje, jeśli lepsze wypiera gorsze smile.
                                                  • misia007 Re: Nowy symbol Warszawy 18.05.13, 15:20
                                                    To nie jest akurat mój punkt widzenia bo do przyjezdnych akurat nic nie mam no może poza sprawą z podatkami.No ale jak tak przelecisz po forach to nie są uważani za taki dar niebios jak ich widzą pierogi.No cóż jest to niewątpliwie konkurencja na rynku pracy.
                                                    Szczerze to określenie "słoiki" też poznałam na okoliczność tego neonu.Dawniej mówiło się buraki.
                                                  • izis52 Re: Nowy symbol Warszawy 18.05.13, 16:07
                                                    Misieńko, nie odnoś tego do siebie (wiesz, że cię b. lubię), ale te buraki, słoiki wink nie wydają ci się przejawem arogancji warszawskiej ? Nigdy na to tak nie patrzyłam, bo różnych lokatorów ziemia nosi, a kultura osobista staje się towarem reglamentowanym, a jednak dość często byłam świadkiem tzw. rozpychania się i zwykłego cwaniactwa na parkingach i w innych miejscach publicznych przez ludzi ze stolicy. To oczywiście nie jest regułą, ale coś w tym jest. W ub. roku byłam z wnukiem w Zakopanem i poczułam się jak z kosmosu, gdy nowo poznany w hotelu kolega wnuka 11- latek rzekł: no wiesz ja jestem z Warszawy, wiec lepiej wiem.....
                                                    Mój wnuk przytomnie odpalił: to u was rozpylają coś na rozwój mózgu ? Ten chłopiec musiał przecież naśladować dorosłych i będzie powielał ich postawy.
                                                    W takich wielokulturowych miastach jak Paryż, Londyn, Nowy Jork - ocenia się ludzi raczej po
                                                    zachowaniu, a nie miejscu pochodzenia.
                                                  • pierogi_z_jagodami Re: Nowy symbol Warszawy 18.05.13, 16:20
                                                    Myślę, że buractwo to określenie ogólnokrajowe i oznacza buraków niekoniecznie z poza Warszawy, w samej stolicy też ich jest od cholery i to mocno ukorzenionych, jak zauważyłam.

                                                    Natomiast słoiki już nie są pogardliwe, chyba że ktoś ma kompleksy, teraz normalni ludzie się z tego śmieją i mają dystans. Sprytni Warszawiacy nie boją się konkurencji na rynku pracy, bo są szefami słoików. A zakompleksieni, trzęsący tyłkami, ksenofobiczni ludzie zawsze będą bać się obcych, jak Polska długa i szeroka.
                                                    Moje dzieci mają dużo znajomych, większość to są ludzie z poza, mieszkający tu i naprawdę fajni.

                                                    Lubię miasta pełne chętnych do pracy i życia ludzi. Ale lubię ludzi otwartych, chętnie uśmiechających się do bliźnich i nawiązujących serdeczne stosunki, ufnych i zadowolonych z relacji. Tu ludzie są ponurzy i zamknięci, smutni, chociaż pewnie nie tak jak w Radomiu na przykład. Czasem dla testu uśmiecham się do innych i jeśli ktoś oddaje mi pełen uśmiech i jest trzeźwy, to na ogół jest to cudzoziemiec/ka.

                                                    Tej otwartości mi brak. Czułam ją w Londynie i w Rzymie, a tu jej nie ma.
                                                  • misia007 Re: Nowy symbol Warszawy 18.05.13, 17:39
                                                    Izis ja nie wiem czy jest coś takiego jak arogancja warszawska.Żyję tu tyle lat i nie znam nikogo ,kto by się "sadził" że mieszka w stolicy. Także wyjeżdżając nigdzie nie spotkałam się z opinią,że warszawiacy są zarozumiali.No bo niby czemu???Że nam tu cala Polska co i rusz protesty urządza?Jest tyle pięknych miast,Wrocław-ile się tam dzieje,3miasto, Poznań więc nie rozumiem czemu wszyscy muszą tu.Wcale nie muszą ,te inne miasta też powinny żyć.Mój syn od 2 lat mieszka w Lublinie(dziewczyna).Ma świetną pracę,mieszka na pięknej Starówce , jest zachwycony miastem,ludżmi .....nie wiem czy wróci.
                                                  • polnaro Re: Nowy symbol Warszawy 18.05.13, 18:15
                                                    Znam aroganckich mieszkańców Warszawy, ale i Krakowa. Nie potrafię odgadnąć dlaczego więc nie lubią u nas akurat Warszawiaków? Pytałam, ale odpowiedzi enigmatyczne jakieś.... sami nie wiedzą, ale nie lubią i już.
                                                    Misiu, drożyzna wynika z popytu, dlatego ja nie robię zakupów w miejscu zamieszkania, bo to miejsce turystycznie nawiedzane i ceny diablo wysokie, więc nie tylko Warszawskie to nieszczęście.
                                                    Natura 'puszki' wszędzie jest obecna i ujawni się szybko w pierwszej trudnej sytuacji. Ja mam takie 'szczęście', że zawsze byłam obca - najpierw 'gorolka', a teraz 'nie z tela' , czyli całe życie taki słoik, chociaż w stolicy nie musiałam żyć, czy pracować, sytuacji różnych doświadczałam, nawet teraz doświadczam.
                                                    Jak tu się dziwić, że za granicą obcokrajowiec ma problemy, kiedy wystarczy region kraju zmienić i już ktoś ma coś przeciwko wink.
                                                  • pierogi_z_jagodami Re: Nowy symbol Warszawy 18.05.13, 18:17
                                                    nie wszyscy nie lubią, tylko faszyzujące jednostki z kompleksami, mam znajomych z różnych części kraju z Krakowa też, i mnie lubią
                                                  • izis52 Re: Nowy symbol Warszawy 18.05.13, 18:44
                                                    big_grin big_grin , a ja bardzo lubię to forum choć tu prawie sami mili Warszawiacy, a adminem długo był Warszawiak Sagi - wielki fan Krakowa big_grin.
                                                    Ludzie wszędzie jak ludzie, może tym, co opisałam odbiło z powodu subiektywnej nobilitacji ?
                                                  • pierogi_z_jagodami Re: Nowy symbol Warszawy 18.05.13, 20:02

                                                    izis52 napisała:

                                                    > big_grin big_grin , a ja bardzo lubię to forum choć tu prawie sami mili Warszawiacy, a a
                                                    > dminem długo był Warszawiak Sagi - wielki fan Krakowa big_grin.
                                                    > Ludzie wszędzie jak ludzie, może tym, co opisałam odbiło z powodu subiektywnej
                                                    > nobilitacji ?

                                                    cieszę się choć .... wink
                                                    nawiasem mówiąc jestem mocno związana z Krakowem, moja mama! i uwielbiam to miasto i Krakusów, ich akcent, specyficzny sposób rozmawiania, życia, wygląd, ciepło smile
                                                  • pierogi_z_jagodami Re: Nowy symbol Warszawy 18.05.13, 18:15
                                                    Nie ma czegoś takiego jak arogancja warszawska, jest po prostu arogancja i chamstwo, bo jeśli ktoś mi mówi że nie lubi Warszawiaków i (w domyśle - mnie nie lubi), to jest arogantem tak samo jak ktoś kto uważa niewarszawiaków za gorszych ludzi, w kolejce mamy jeszcze murzynów, żydów, "ciapatych", ruskich, pedałów i cyklistów...

                                                    Byłam kiedyś świadkiem dyskusji w przedziale w pociągu, szczepiła się pazurami pewna pseud inteligentna starsza dama (wyfiokowana podstarzała lafirynda, przepraszam za wyrażenie, ale czasem trzeba po imieniu) z jakimś czerwononosym tłumokiem w kulinarnej ciąży (typowy ciołek bezmózgowiec) i dawaj, ona na przyjezdnych, on na warszawiaków, każde miało tysiąc powodów i nieograniczoną ilość chamstwa i bezczelności z uszczerbkiem dla mózgu i tak jeździli po sobie przez połowę podróży, a reszcie pozostał niesmak. To była arogancja.
                                                  • filip505 Re: Nowy symbol Warszawy 18.05.13, 22:00
                                                    ...pierogi,nie poznaje cie,mowisz moim tokiem myslenia,az mi sie niechce
                                                    Wierzyc ze w pewnych sprawach jestes tak radykalna,czyli nietolerancyjna,
                                                    Ponawiam pytanie,czy caly WAT,podatek od zakupow,zostaje w gminie
                                                    Gdzie kupujemy?,bo sam produkt moze byc produkowany gdziekolwiek,
                                                    Np,warszawie,slasku,czy chinach,
                                                  • misia007 Re: Nowy symbol Warszawy 19.05.13, 12:35
                                                    A kto tam wie co z Watem robią!!!
                                                  • pierogi_z_jagodami Re: vat 19.05.13, 13:10
                                                    Vatem opodatkowana jest każda transakcja (no prawie), zatem jeśli jedziesz na Mazury, żarcie, różności i usługi, jakie kupujesz, są opodatkowane. Płacimy go my - końcowi odbiorcy którzy sobie nie mogą odliczyć od niczego, bo jako osoby fizyczne nie prowadzące działalności gospodarczej nie rozliczamy vatu (nie odejmiemy tego z kosztów od tego ze sprzedaży). Podnosi nam on cenę produktu od 7% do 23%.
                                                    Z tego o wiem nie ląduje w kasie gminy a wędruje dalej finansując działania budżetu.
                                                    Ale ląduje tam spora część dochodowego od tych wszystkich ruchów jakie wykonujemy będąc na Mazurach, a dochodowy mamy całkiem spory, więc coś tam zostawiamy i dlatego gminy które mają dużo turystów sporo na tym korzystają, poza miejscami pracy i zwiększonymi dochodami rosną wpływy z podatków bezpośrednich.
                                                  • dwa-filary Re: Nowy symbol Warszawy 18.05.13, 21:33
                                                    pierogi_z_jagodami napisała:

                                                    > Miasto ma z tego rozwijające się firmy, w których pracują również tubylcy, ma z
                                                    > tego energię młodych ludzi (wynajem!), rozmaitość ludzkich postaw, dopływ świe
                                                    > żej krwi, burze mózgów i młodość. Im więcej jest rozmaitych ludzi w danej społe
                                                    > czności, tym prężniej się rozwija, tolerancja, otwartość dają innowacyjność i t
                                                    > wórcze działania.
                                                    >
                                                    a jak sie trafi zdesperowany, to w korporacjach prze do przodu po trupach.
                                                  • dwa-filary Re: Nowy symbol Warszawy 18.05.13, 21:48
                                                    Uciekło mi. Nie mam nic do przyjezdnych, lubię ich, w ogóle lubię ludzi. Mam dużo znajomych, pracowników, sa solidni, uczynni, bardzo otwarci. Do tańca i różańca. Mamy jedną zdesperowaną, która psuje całą atmosferę, prze do przodu, nie licząc się z nikim i z niczym, donosi podkłada swinie. Nie ma na nią rady. Zwolnić szkoda, bo ma wiadomości, pracować też sie nie da i atmosfera jest podła.
                                                  • pierogi_z_jagodami Re: filarki 18.05.13, 21:56
                                                    Jak muszą - prą, ty też byś parła na ich miejscu. Tamte dzieciaki często nie mają wyboru, nie mają po co wracać. Wiesz jak ciężko muszą pracować, bo na wynajem i żarcie nie mając prawie nic dla siebie? Jeszcze niektórzy studiują, bo myślą, że ze studiami łatwiej pracę utrzymają/dostaną. Podziwiam szczerze, to jest wielki wysiłek. Ale.. punkt widzenia zawsze zależy od punktu siedzenia i empatii... Tych co lezą po trupach skreślamy, bo o patologii nie warto dyskutować, to oczywiste
                                                  • filip505 Re: filarki 21.05.13, 03:28
                                                    .....misiu ale plotow wokolo warszawy budowac nie bedziesz mam
                                                    nadzieje,chyba tez niema przymysu mieszkania w warszawie tam
                                                    urodonym,nawet od wielu pokolen,popatrz na syna,a tak ogolnie to
                                                    to co napisalas nie pasuje mi do ciebie,
                                                  • dwa-filary Re: filarki 21.05.13, 08:19
                                                    Kurde, dla jasności - "słoik" to mentalność, a nie miejsce zamieszkania.
                                                  • misia007 Re: filip 21.05.13, 11:30
                                                    Nie wiem Filipie co ci nie pasuje.Wróciłam właśnie z drugiego końca Warszawy podbudowana bo interesujące mnie tramwaje jeżdżą częściej(co 10 minut) i w związku z tym jakoś lużniej się zrobiło .
                                                  • misia007 Re: filarku 21.05.13, 11:33

                                                    "Kurde, dla jasności - "słoik" to mentalność, a nie miejsce zamieszkania"

                                                    Jak mentalność??????
                                                  • filip505 Re: filarku 21.05.13, 12:23
                                                    .....a kto to jest??????,wydawalo mi sie ze to ci co
                                                    jedzenie poza warszawa kupuja,a nie kupuja drozyzny
                                                    warszawskiej,czyli ekonomicznie myslacy mieszkancy
                                                    warszawy,
                                                  • pierogi_z_jagodami Re: filip 21.05.13, 12:44
                                                    Mama albo babcia robi w słoiku żarcie młodemu co by go wesprzeć finansowo i on te słoiki przywozi do miasta po weekendzie, nie kupuje ich. Stąd ksywka "słoiki" nadana studentom i pracującym tu, a nie pochodzącym z miasta.
                                                    Mamy tu takie powiedzenie, że Warszawa jest pusta w weekendy, bo 'Warszawiacy' pojechali do domu wink. Wracają potem z torbami pełnymi słoików i po tym się ich odróżnia od tubylców. Filip, to takie żarty.
                                                  • pierogi_z_jagodami Re: filip 21.05.13, 12:52
                                                    żarty ale jest w nich wiele prawdy bo Warszawa składa się coraz bardziej głównie z przyjezdnych

                                                    no i dobrze, wypełniają ją
                                                  • filip505 Re: filip 21.05.13, 13:12
                                                    .....to ja jestem taki sloik nowojorski,zawsze tankuje do
                                                    pelna przed powrotem do miasta bo tu benzyna tansza
                                                    do 10 centow na litrze,i pensylwenski sloik tez jestem
                                                    bo alkochol przywoze tu z nyc,bo tam tanszy,malutko,
                                                    ale tu do sklepu daleko,jednak te polskie mamy i babcie
                                                    to chyba najlepiej wyedukowana ekonomicznie czesc
                                                    spoleczenstwa,jak siegam pamiecia to zawsze od mamy
                                                    sie z pusta torba nie wracalo,nawet jak nie bylo to uzasadnione
                                                    ekonomicznie,
                                                  • izis52 Re: Inni o słoikach 23.05.13, 08:59
                                                    Znalazłam:

                                                    Mazan i inni o słoikach
                                                  • polnaro Re: Inni o słoikach 23.05.13, 11:53
                                                    Czyli Kraków lubi przyjezdnych, a Warszawa 'ma z nimi problemy' - rzeczywiście o 'mentalność' problem się oparł wink.
                                                    Mnie się wydaje, że zawsze mądry wybierze zdrową żywność, czy ona w słoiku, butli...., czy do czego ją tam upchną, jest zwyczajnie lepsza od marketowego chłamu, więc niekoniecznie tylko przyjezdni od producentów 'biorą' co tylko się da.
                                                    Jeśli ktoś myśli, że takie zaopatrywanie lodówki jest tańsze, to bardzo się myli. Właśnie w sieciówkach jest najtaniej, w Warszawie, Krakowie, czy Skoczowie ceny jednakowe i jednakowe badziewie spożywcze.
                                                  • pierogi_z_jagodami Re: Inni o słoikach 23.05.13, 13:04
                                                    Myślę że różnica polega na tym, że w Warszawie jest ich znacznie więcej i nie są to turyści chodzący z aparatami, wyluzowani i wydający pieniądze, a zagonieni ludzie nastawieni na to żeby przetrwać za wszelką cenę, niekoniecznie zainteresowani rozwojem osobistym i dawaniem czegoś z siebie miastu i miejscowej społeczności, są tu jak w hotelu... oni nie zawalczą o park czy ptasie gniazda, ich tak wiele nie obchodzi to miasto, w wolnej chwili jadą do domu i w nosie je mają, stąd są inaczej postrzegani a na dodatek niektórzy cierpią na brak cennej warstewki cywilizacyjnej - ale tylko niektórzy, tylko że to wpada w pamięć smile

                                                    Jedna z moich znajomych nabrała przekonania obserwując sąsiadów z bloku, że przyjezdni to straszne brudasy, bo wszystkie pety wywalali za okno, no i wiecie.. stereotypy sie trzymają najmocniej wink Usiłowałam ja przekonać, że mój znajomy, urodzony warszawiak robi dokladnie to samo tylko sprytnie dalej rzuca i nikt nie wie że to on. No ale ja mam tu to samo big_grin Niektórzy myślą że połowa garnka wywalona na trawniku to dobry uczynek dla zwierzątek..

                                                    rozmawialam jakis czas temu z pewnym młodym pranwikiem z Podlasia, w jego firmie w całym dziale by l tylko jeden warszawiak - ich szef
                                                  • misia007 Re: Inni o słoikach 23.05.13, 13:12
                                                    Kraków lubi przyjezdnych bo....kto się Krakowem nie zachwyca.Każdy bo to magiczne miasto, kolebka naszej historii,tradycji i sztuki.Z Warszawą jest inaczej bo słoiki traktują ją jak miejsce do pracy i spania.Tylko ....jak maja wolne do wracają do siebie.Nie znają miasta i nie chcą poznać za to wiele im się nie podoba a to boli rdzennych warszawiaków.
                                                  • izis52 Re: Inni o słoikach 23.05.13, 18:42
                                                    A może brakuje im serdeczności od miejscowych ? Kółeczko się zamyka...
                                                    Ktoś z Warszawy miał im za złe, że niektórzy godzą się pracować za niższe stawki, a to ból dla wielu miejscowych. To nie prawda, że jest ich dużo więcej niż w innych miastach dających pracę. W Krakowie z pewnością, co druga osoba pracująca tutaj się nie urodziła. Najwięcej przyjezdnych z okolic Lublina, podkarpackiego, świętokrzyskiego, śląskich obrzeży. Wielu też do pracy przyjeżdża z podkrakowskich sypialni. Po kilku latach większość asymiluje się i nie jest źle postrzegana. Kiedyś wielkim zgrzytem byli napływowi, osiedleni w Nowej Hucie, którzy hołdowali nawykom rodzinnych wiosek. Drugie pokolenie Nowej Huty - to w większości oddani miastu Krakowianie. Najwięcej "rodowitych" można spotkać pośród emerytów na plantach, w krakowskich parkach oraz targowiskach Stary i nowy Kleparz. Tkwią w epoce swojej młodości, odstając stylem dawnej elegancji i sposobu mówienia. Wzruszające często pachnące naftaliną dinozaury z kręgów dawnej inteligencji, bohemy albo charakterne spryciury z Ludwinowa i Zwierzyńca ( coś jak z waszej Pragi).
                                                  • amityr Re: Inni o słoikach 23.05.13, 19:58
                                                    Ale Was pogięło-chyba? Chyba to był taki Warszawiak i umarł chyba na oko całą rzecz biorąc biorąc albo chyba i nie. Ale jak tylko tak na oko ,to może być.
                                                  • izis52 Re: Inni o słoikach 23.05.13, 20:36
                                                    A o czym, o kim waść piszesz ?
                                                  • dwa-filary Re: Inni o słoikach 23.05.13, 20:48
                                                    izis52 napisała:

                                                    > Znalazłam:
                                                    >
                                                    > Mazan i inni o słoikach

                                                    izuniu, i z waszych ptaków mogą być orły, albo gapy, albo niebieskie ptaki. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma.
                                                  • misia007 Biedni warszawiacy cd 24.05.13, 11:59
                                                    Lepiej nie będzie bo już 15 czerwca zamkną Stację Świętokrzyska a moment potem Centrum na całe wakacje.Szykuje się też referendum w sprawie odwołania HGW ,chcą tego i ci z prawa i ci z lewa.Ja chyba tez .Ta ostatnia podwyżka cen biletów wali po kieszeni a teraz dojdzie podwyżka za wywóz śmieci tez bardziej niż konkretna.
                                                  • dwa-filary Re: Biedni warszawiacy cd 25.05.13, 19:32
                                                    Dziś marsz konopi z Palikotem na czele.
                                                  • filip505 Re: Biedni warszawiacy cd 26.05.13, 02:15
                                                    ....to palikota pod mankiet i na spacer,warszawianki,
                                                  • misia007 Karta Warszawiaka. 31.05.13, 13:05
                                                    Że bilety od nowego roku podrożeją to już wiadomo ale,że już dziś są dla wielu stanowczo za wysokie i Ratusz i ci ci chcą HGW odwołać wpadli na pomysł" karty warszawiaka" uprawniającej do zakupu biletów miesięcznych i kwartalnych w dotychczasowej wysokości dla tych ....co podatki w Warszawie płacą.Podobno Ratusz i tak dopłaca do biletów 70% a "słoików" jest ponad 300tys.No kupa luda i liczą na to,ze to ich zachęci do płacenia TU podatków.Podobno zastosowano już w tym roku dodatkowe punkty za podatki przy naborze do przedszkoli i ......przybyło nam 20 tys.warszawiaków.i co wy na to???
                                                  • filip505 Re: Karta Warszawiaka. 31.05.13, 18:37
                                                    .....misiu,europa sie laczy a ty chcesz dzielic,
                                                    --nie ratusz doplaca tylko podatnicy,czyli
                                                    tez sloiki poprzez zyski jakie generuja dla
                                                    swoich firm,
                                                  • misia007 Re: Karta Warszawiaka. 31.05.13, 18:54
                                                    Ja???A kogo to...co ja chcę.
                                                  • filip505 Re: Karta Warszawiaka. 31.05.13, 21:02
                                                    ....ty jako przedstawicielka wa-wy,te bilety dla swojakow
                                                    i sloikow,
                                                  • misia007 I biedne warszawskie koty. 27.07.13, 18:21
                                                    niezalezna.pl/44142-smierdzacy-pokarm-od-gronkiewicz-waltz-nie-chcialy-go-zjesc-nawet-bezdomne-koty
                                                    Referendum jest .....koniecznością!!!!!
                                                  • izis52 Re: I biedne warszawskie koty. 27.07.13, 18:54
                                                    Tak jest z przetargami. Ma być tanio. Hania powinna osobiście zbadać pokarm, a potem roznosić go po mieście. Macie rację - trzeba odwołać. Niechby tak u nas wpadli na pomysł dokarmiania krakowskich gołębi, to będę natychmiast żądała odwołania prezydenta. Tez nagrabił, co raz to nowe objazdy z powodu remontów ulic, budowy nowych linii tramwajowych, obwodnic. W końcu starsi mieszkańcy mają prawo w zastanym spokoju mieszkać smile.
                                                  • misia007 Re: I biedne warszawskie koty. 27.07.13, 18:59
                                                    Izis co by nie powiedzieć to za prezydentury(warszawskiej) Lecha Kaczyńskiego byłoby to.....nie do pomyślenia!!!!A co do waszego prezydenta to i tak jest lepszy bo zapowiedział,że nie będziecie płacić za parkomaty w weekendy a my i owszem ,niech to.....
                                                  • godzinaosma99minutpoczasie Re: I biedne warszawskie koty. 27.07.13, 19:03
                                                    Litości , jestem przeciwnikiem HGW , i PO ale do takich wniosków bym nie doszedł . Widocznie misia nie kupujesz kociej karmy w torebkach , już ponad pół roku temu zarzuciłem Kite Katy i przeszedłem na Felixy z ryby . Kiedys w torebkach znajdowała się galaretka z kawałkami dziś to istna paciaja nigdy się nie ścinająca chyba, że ją się zamrozi . PASKUDZTWO! I śmierdzi przeraźliwie , mój kot już dawno przestał to jeść . Więc konkludując , HGW do tego ma tyle co kot napłakał się przed tymi śmierdzącymi torebkami . Nie oskarżałbym jej a wszystkie stowarzyszenia pomocy zwierzętom które bimbają sobie sprawdzanie jakości żarełka dla zwierząt . Albo się produkuje dobre albo złe, ale wtedy musi to być zaznaczone i cena zjechana maksymalnie . I od tego są te wszystkie paniusie tak pompujące litość nad zwierzakami za to mające w dupie żarełko dla nich .
                                                  • misia007 Re: I biedne warszawskie koty. 27.07.13, 19:25
                                                    Ja to traktuję jako kolejny przykład złego zarządzania i braku nadzoru nad podlegającymi jej urzędnikami.Miasto zobowiązało się do sterylizacji i dokarmiania kotów wolnożyjących poprzez zarejestrowanych w ratuszu karmicieli i taka sytuacja bije tych ludzi po kieszeni.Ja nie jestem przeciwnikiem PO,wręcz przeciwnie ale HGW i owszem.
                                                  • godzinaosma99minutpoczasie Re: I biedne warszawskie koty. 27.07.13, 20:05
                                                    PO cacy a HGW be ? To jakieś rozdwojenie ? Na jej miejscu dokupiłbym jeszcze wszystkie zapasy tego gówna i wydał je bezdomnym kotom , może by pozdychały, problem by zniknął a ONa mogłaby chodzić w glorii chwały . NSTĘPNY PREZYDENT NIECH SIE JUZ ZAJMIE ( to specjalnie a nie pokrzykiwanie jedynie uwypuklenie ) wytępieniem karaluchów bo te śmierdojady bardzo lubią właśnie to żarło . I Warszwiacy go pokochają, że uwolni stolicę od koszmaru prusaka folksdojcza , albo piątej kolumny suspicious big_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka