filip505 12.12.14, 20:19 ....chyba ta pogoda sie u was troche zmienila,powiedz co sie dzieje w twojej najblizszej okolicy,to co w tv zbyt dobrze nie wyglada,daj znac co u ciebie,na wszeli wypadek plywac umiesz mam nadzieje,?????, Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
engine8 Re: engine.... 12.12.14, 22:59 Moja chalupa stoi na gorce i na wysokosci ok 150 m nad poziomem morza a wiec fale nie dojda. Gora w miare stabilna i sznase na obsuniecia male. to co sie dzieje jest na polnoc od LA - ja mieszkam na Pd. Nas zachaczyl jedynie ogon tego obracajacego sie frontu. Znajomi kolo SF mieli wiecej problemow. Z deszczu sie cieszymy - tzn cieszylismy poniewaz juz po... slonce sie pokazuje ale za to moglem dzis uzyc wiatrowke bo rano troche padalo. W przyszlym tygodniu szansa na nastepny deszcz... a potem moze nastepny. Wreszcie wylaczylem podlewanie trawnikow.. Mam nadzieje ze zbiorniki sie napelnia i nikt nie bedzie krzywo patrzyl jak myje auto przed domem Odpowiedz Link
filip505 Re: engine.... 13.12.14, 04:04 .....znaczy z tej wiatrowki do deszczu strzelasz czy do slonca???,za mycie auta pod domem tez bym krzywo popatrzyl,jak z chemikaljami znaczy, Odpowiedz Link
izis52 Re: engine.... 16.12.14, 09:02 No, no u nas za mycie autka pod domem spory mandat grozi. Sąsiedzi wyedukowani, natychmiast by zadzwonili do Straży Miejskiej. Nie wiem ile w tym prawdy, że myjąc auto w automatycznych myjniach, których u nas jest teraz znaczny wysyp - szkodzi się lakierowi ? Moi panowie tak orzekli, gdy pochwaliłam się oszczędnościami na automatyce . Odpowiedz Link
natla Re: engine.... 16.12.14, 14:00 Automatyczna myjnia tylko z zew. myje. Ja przy Topie muszę bardziej wnętrze czyścić niż zewnętrze , dlatego jeżdżę tylko do ręcznych myjni i w ogóle uważam je za najlepsze. 4 dychy za tak upaćkany na ogół samochód, to naprawdę nie jest dużo. A co do pogody o której głównie ten wątek traktuje, to dziś zgniła jesień, okropnie zgniła i ciepła. Spędziłam pół dnia na koszmarnych zakupach prezentów, w czym ta pogoda mi nie pomagała, bo jakaś rozkojarzona jestem. Odpowiedz Link
natla Misia, Ty sobie uważaj ....... 16.12.14, 18:46 .... żebyś w chorobie bez kompa nie została Odpowiedz Link
filip505 Re: Misia, Ty sobie uważaj ....... 16.12.14, 20:20 .....na szczescie nasza jeszcze nie wpadla na to,ale ona staruszka, I glaskana czesto, Odpowiedz Link
engine8 Re: Misia, Ty sobie uważaj ....... 16.12.14, 20:35 Mozesz to wykasowac? Jak moja zona zobaczy to moze jej cos takiego durnego do glowy wpasc a zgoni na kota... Odpowiedz Link
engine8 Re: engine.... 16.12.14, 20:33 My mieszkamy w kraju gdzie nam wszystko wolno chyba ze jest realna przyczyna aby to cos zabronic. Poza tym co innego w bloku a co innego na swojej wlasnej posesji. U nas susza ale sie nie zabrania mycia - jedynie zaleca oszczedzanie wody. Zmusza sie wysokoscia oplat. Aha jest jedno zabronione - nie mozna myc wezem bez koncowki - tzn tak ze jak waz lezy to woda sie caly czas leje . Ja myje i w myjniach (tylko recznych poniewaz automaty ne dosc ze niszcza lekier to nie umyja dobrze - zwlaszczaw srodku ) ale od czasu do czasu jak tylke lekko brudny na zewnatrz to samemu i taniej i zdrowiej... A srodki te co uzywam podobno nie truja srodowiska... Odpowiedz Link
filip505 Re: engine.... 17.12.14, 01:05 .....???????,sa takie,a ryby??????, --z ta wolnoscia to nie przesadzaj,chociaz faktem jest ze to stanowe prawo nas ogranicza bardziej,bo panstwowego niewiele,i tak;w PA moge sobie jechac samochodem I gadac przez telefon za darmo,w NJ za 2 punkty plus mandate,a w NYC 5punktow + 130 mandatu,a jak z 20 + lat temu kupowalem pierwszy telefon to w reklamie bylo ze moge go wszedzie uzywac,w domu,pracy,samochodzie,itp,limit to tylko 11punktow na 18 miesiecy, wiec na dwie rozmowy na poltora roku,i wolnoscia tego raczej nie nazywam, --ja zawsze auto myje w myjni,mechanicznej,nie bardzo wiem co to znaczy reczna myjnia,bez szczotek lapkami myja????,czy samym cisnieniem bo to jest dosc skuteczne, Odpowiedz Link
engine8 Re: engine.... 17.12.14, 02:29 Rozmawiajacych przez telefon w czasie jazdy sa dwie kategorie: - trzymajc telefon w rece i przy uchu (bandycie drogowi bardzije niebezpieczni niz pijani) - glosnomowiacy (podwyzszone ryzyko) Aha sa jeszcze ci co wlaczaja glosnik w komorce i trzymaja ja w reca - to idioci be pomyslunku... Myjni emechaniczne to tunel gdzie auto wjezdza, pryskaj na niego cos a potem cal masa szczotek obracjacych sie omiata to auto z kazdej strony. ni ema tam ani jednego czlowieczka a wiec te szczotki musza byc dosc brutalne aby w miare auto wyczyscic. No i zrodka nikt nie dotyka. A myjnie "reczne" to takie gdzie auto najpierw jest odkurzane w srodku przez goscia z rura, potem wjezdza do tunelu, gdzie spryskuje je woda, potem plynow z 10 chyba a potem jest splukiwane i dmuchawa suszy. Tzn zadna automatyczna szczotka go nie dotyka. Potem jedzie na plac gdzie 2 gosci go pucuje do sucha czystymi sciereczkami (jak upadnie to juz idzie do kosza) , czyszcza szyby i uzywaj sprezonego powoetrza do wydmuchania wody z trudno dostepnych miejsc oraz czyszcza kola i caly srodek. Sa tez takie pomiedzy... "pol reczne" Ja jezdze tylko do tych "recznych" i nie do kazdej - jedna ma okolicy sprawdzona ze wiem iz nie robia fuszerek. Costco sprzedaj kupony po $19.99 za dwa takie seanse. (plus tip oczywiscie) Odpowiedz Link
natla Re: engine.... 17.12.14, 08:37 Z tą wolnością osobistą to różnie bywa. Bo np. napisałeś Engine: "Aha sa jeszcze ci co wlaczaja glosnik w komorce i trzymaja ja w reca - to idioci be pomyslunku... " I dla takich, w różnych dziedzinach są zakazy i nakazy czyli wg. wielu brak wolności. No i dobrze! Taki brak wolności normalnego człowieka nie dotyka, bo głupot nie robi albo przynajmniej pozwala uzmysłowić, że jednak jakiś zakaz nie jest taki głupi i wcale wolności osobistej nie ogranicza, a daje przeżyć jemu i innym. Kurcze, mam nadzieje , że nie będę musiała tego zawiłego wywodu tłumaczyć Odpowiedz Link
filip505 Re: engine.... 17.12.14, 16:19 .....nie zgadzam sie z wami ,telephony sa od ok30 lat z zakazy od kilku, I to nie wszedzie, --a ile tych rak do prowadzenia samochodu potrzebujecie????,ja jednej I jednej nogi ,nawet jak lape prawa mialem w gipsie po tygodniu nieczulem wiekszego dyskomfortu ale moim zdaniem rozum do jazdy potrzebny bardziej jak cztery konczyny,mowie tu o automacie bo przy biegowym czasem dwie rece potrzebne,tylko nie mowcie ze rozmowa moze dekoncentrowac bo tak samo dziala ta glosna,legalna, --engine,opis tej twojej recznej to prawie ta moja mechaniczna,z tym ze miedzy tymi co odkurzaja a tymi ze szmatami samochod glaszcza mechaniczne szczotki,jak zaplacisz za caly serwis, Odpowiedz Link
engine8 Re: engine.... 17.12.14, 18:16 filip505 napisał: > .....nie zgadzam sie z wami ,telephony sa od ok30 lat z zakazy od kilku, > I to nie wszedzie, Poniewaz do niektorych i niektorych rejonow dopiero teraz dociera ze jazda z telefonem w rece jest bardziej niebzpieczna niz jazda po pijaku.. Podbnie zreszta twierdza Ci co w samochodzie jedza, czytaj gazete i sie maluja...twierdza ze im to zuplenie nie przeszkadza jezdzic... > --a ile tych rak do prowadzenia samochodu potrzebujecie????,ja jednej Potrzebujesz dwoch rak i 100% mozgu do ich kontrolowania. Klub samochodowy do ktorego naleze robi sesje jazdy dla mlodych kierowcow. Jedna z "atrakcji" jest wlasnie to ze kierowca jedzie po wytyczonej trasie (liczy sie czas) i w pewnym momencie przed nim pojawia sie albo 3D obrazek dziecka ( tam gdzie maja to urzdzenie) albo przed nim zalapalaja sie swiatla - tak jakby to byly swaitla stopu w samochodzie przed nami i przy tej predkosci mozna "wyhamowac na styk" albo zmienic pass w jedna albo druga strone ... W normalnych warunkach jest duzo czasu na prawidlow reakcje - Kierowaca wie co sie wokol niego dzieje i ma czas na reakcje oraz rece aby operowac kierownica. Nastpnie jedzie sie trzymajac telefon przy uchu i rozmawiajac (instruktor po drugiej stronie daje pytania aby rzeczywiscie rozmowca byl zangazowany) i tu w 90% kerowcy reaguja za pozno - w normalnych warunkach to grozny wypadek czy smierc dziecka. W przypadku romowy przez glosnomowacy reakcja jest srednio tylko w ok 50% "bezpieczna". A na potweierdznie. Pare lat temu gosc skasowal swoje i moje auto - Pusta ulica, dwa pasy w kazda strone, jade ok 45mph - za mna moze 200m honda - widze w lusterku ze jest i daleko za mna ale na tym samym pasie ma wiec cxzas zahamowac albo zmienic pas. Musialem sie zatrzymac do skretu w lewo gdyz z drugiej stony jechaly samochody. Kierunkowskaz na 50 m przed, wolne hamowanie i naraz BUUUM.. i dostalem w D. Mlody chlopak byl oczywiscie na telefonie - nawet nie przestal gadac jak wysiadl z auta zobaczyc ze auto mu sie skrocilo o pol metra. Na szczescie nie bylo uszkodzen ciala. > I jednej nogi ,nawet jak lape prawa mialem w gipsie po tygodniu nieczulem > wiekszego dyskomfortu ale moim zdaniem rozum do jazdy potrzebny > bardziej jak cztery konczyny,mowie tu o automacie bo przy biegowym > czasem dwie rece potrzebne,tylko nie mowcie ze rozmowa moze > dekoncentrowac bo tak samo dziala ta glosna,legalna, Zgadzam sie ze kazda rozmowa dekoncentruje - ale kiedy trzymamy sluchawke przy uchu to dodatkowo - pozbywamy sie jednej reki - w przypadku kiedy druga reka jest potrzebna - nikt nie upuszc sluchawki a probuje kontrolowac pojazd jedna reka. - organiczamy sobie pole widzenia poniewaz glowa jest mniej swobodna > --engine,opis tej twojej recznej to prawie ta moja mechaniczna,z tym > ze miedzy tymi co odkurzaja a tymi ze szmatami samochod glaszcza > mechaniczne szczotki,jak zaplacisz za caly serwis, Odpowiedz Link
natla Re: engine.... 17.12.14, 20:15 Szlag mnie trafia! Napisałam długą odpowiedź cytując te same akapity, które podaje Engine No nic, nie chce mi sie znowu tego samego pisać. Napiszę, tylko tyle, że są przecież całkiem nie drogie zestawy głośnomówiące i rozwiązują problem. A, i napisałam też samokrytykę, bo palacze powinni mieć też zakaz (nie daj Boziu ), bo gasząc papierosa można naprawdę spowodować wypadek. Odkąd to przeżyłam na sobie, to bardzo uważam. No i używam kończyn parzyście, ponieważ w sytuacji podbramkowej, jedna ręka i noga, to za mało! Odpowiedz Link
engine8 Re: engine.... 17.12.14, 21:16 W automatach uzywanie dwoch nog jest bardzo niewskazane Odpowiedz Link
filip505 Re: engine.... 17.12.14, 22:28 .....sorry,moze jak ktos ma bardzo malo tego muzgu to calego potrzebuje, np niedzwiadek w cyrku,ale chyba wyraznie zaznaczylem ze troche MYSLENIA jest potrzebne,zauwaz ze zeby byc kierowca nie potrzebna zadna szkola,a zeby sprzatac ulice w NYC minimum srednia,to o czyms chyba mowi, --wedlug twoich kryteriow zaliczam sie do idiotow bez pomyslunku bo czesto wlanczm telefon I wkladam do kieszeni na klacie,badz przez koszule go wlaczm jak juz tam jest,zdazylo misie bardzo dawno temu jak jeszcze wolno bylo ze w sytuacji zagrozenia po prostu rzucilem telefon na podloge ale tak "kazalo" mi moje myslenie,nie urzednicy, --z jedzeniem to juz przegioles,jak czlowiek jest bardzo glodny to podswiadomosc wylacza mu,spowalnia,inne funkcje,np racjonalne myslenie,jest zajeta glodem, to tak jak z papierosami I kacem,na ktorym ludzie najwiecej wypadkow robia,znaczy jak juz trzezwieja ale jeszcze nie do konca,moja "walka"ze snem w czasie jazdy to wlasnie jedzenie,zawsze mam jakies ostre chrupki jak rano jade, --mi kiedys ktos tak wjechal bez telefonu,....to zabronic bez telefonu tez, --natla,ja nie jestem gadula I moje rozmowy raczej krotkie w samochodzie, ale jak trzeba to trzeba, jak wyjatkowo trudna droga,np serpentyny to nie gadam,ale to mi moj rozum podpowiada,urzednik nie musi, ale ile ludzi tyle tyle zdan, --w PA nie ma zakazu urzywania telefonu bo ludzie wolnosc swoja cenia, tam jest najmniej zakazow ze wszystkich stanow,w koncu to stan wolnosci, to zobowiazuje,a ubezpieczenia bardzo tanie wiec wypadkow malo, Odpowiedz Link
engine8 Re: engine.... 18.12.14, 00:45 Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia.. To ze uzywanie telefonu w czasie jazdy wplywa na bezpieczenstwo to nie wymysl ale fakt. Ja Tobie nie zabraniam uzywac telfonu jesli tylko mam 100% gwarancje ze mnie nic z tego powodu nie grozi a w tym wypadku takiej gwarancji nie mam - mozna to robic na poboczu a w przypadku kiedy sie nie mozna czy nie chce sie - "hands free" system jest lepszym rozwiazaniem. Tobie urzednik zabrania - szkoda ze tak to oceniasz , lepiej byloby gdybys sam to rozumial. Mnie akurat on akurat pomaga czuc sie bezpieczniej poniewaz Twoj styl i nawyki niestety moga wplynac na moje zycie podobnie jak ten urzednik ktory pilnuje aby ludzie nie przejezdzali na czerwonym swietle. Niestety jesli ktos nie jest w stanie zainwestowac $50 na system ktory moze ochronic zycie wlasne , pasazerow i innych na drodze to jest to nieodpowiedzialnosc i ignorancja oraz bardzo bledne pojecie wolnosci. Odpowiedz Link
natla Re: engine.... 18.12.14, 09:01 Engine, myślę, że zbyt kategorycznie roztrząsasz problem. Filip ma racje, że wszystko zależy od mózgu i wrodzonej inteligencji. Odebranie krótkiej rozmowy, czy zjedzenie poręcznie przygotowanego żarełka na pewno jest bezpieczniejsze, niż bezmyślne oszołomskie działania. Nie tylko w samochodzie. To tak jak ten przykład z gałęzią, kiedy to grupa wycieczkowiczów idzie przez las i trafia na gałęzie wystające na drogę. Człowiek myślący zatrzyma gałąź w ręku, żeby następny nie dostał po facjacie, a idiota puści ją prosto w twarz następnego. Oczywiście zachowań uczymy się całe życie, niezależnie od rozwoju mózgu , bo to doświadczenia własne i innych powinny kształtują nasze zachowania. A najwięcej zależy od wychowania. Durni rodzice, to i durne dzieci, bo mają niewłaściwe przykłady. Odpowiedz Link
natla Re: engine.... 18.12.14, 08:47 Filipie, ale czy wolność osobista zależy od zakazów i nakazów? Pewnie tak, ale tylko do pewnego stopnia i w tych złych reżimach. Przecież nakazy i zakazy są dla idiotów i przez idiotów. Ludzi myślących to nie dotyczy, a co najwyżej uzmysławia zagrożenia. Dla mnie naprawdę ograniczenie w używalności komórki w aucie nie jest najmniejszym problemem, a już na pewno nie ogranicza mojej wolności osobistej Czy zebry na jezdniach, to też ograniczenie wolności? Bo niby dlaczego ja nie mogę przechodzić gdzie chcę, a jako kierowca muszę przepuszczać pieszych? No i człowiek myślący potrafi umiejętnie omijać zakazy i nakazy, nie stwarzając zagrożenia. Powtórzę sie ... nakazy i zakazy są dla idiotów i przez idiotów i nas to nie dotyczy Odpowiedz Link
engine8 Re: engine.... 17.12.14, 21:21 Znowu przeszedl sztorm a ze mieszkamy na stromej ulicy i wczoraj wystawilem kosze (3) na ulice to dzis rano ich nie bylo... nie wiem czy to woda czy wiatr - najprawdowpodobniej jedno i drugie spowodawaly ze wszytkie 3 znalazly sie 150 m ponizej.... No i zimnem gdzies znad Kanady czy Alaski zawialo . Dzis tylko 19 st ale w przyszlym tygodniu wracamy do normalnosci i prognozy pokazuja 24 st.. Odpowiedz Link
filip505 Re: engine.... 18.12.14, 16:11 .....I napewno chcialbys zeby wasi urzednicy wydali nakaz przywiazywania koszy do czegostam bo sam tego zrobic nie mozesz dla bezpieczestwa sasiadow, I swego,bo toczacy sie kosz jakies zagrozenie sprawia,a I okna moze wybic, nawet kogos zabic,.....ale poczekaj na urzednikow,oni to rozwiaza, Odpowiedz Link
filip505 Re: engine.... 20.12.14, 20:14 ....natla,troche jednak zalezy,chyba koreanczykow z polnocy nie uwazasz za wolnych?????,jak nam dorzuca(zbyt duzo) ograniczen przestaniemy byc wolni, dusza ,to nie tylko to co z nas ulatuje,po smierci ale to co nam nie pozwala sie zniewolic,.....a ulatuje???????, Odpowiedz Link
natla Re: engine.... 20.12.14, 23:39 A cholera wie Filipie, że się tak nieładnie odezwę. A Ty mi tu takich skrajności jako przykłady nie dawaj. Ja to się czuję całe życie wolna, mimo że muszę ciągle kogoś słuchać. Słucham jednak mądrych i logicznych ludzi, przeciw głupim się buntuję i robię swoje. Odpowiedz Link
filip505 Re: engine.... 21.12.14, 02:18 .....wolnosc osobista jak kobieta,potrzebuje ciaglej dbalosci,pieszczot, ja tez nie strzelam do kazdego spotkanego urzednika,polityka,co nie znaczy ze kazda ich decyzje kocham,ale zastanowie sie czy jak zawsze bede glosowal na demokratow w nastepnych wyborach,w NYC,ograniczyli ostatnio predkosc w miescie do 25 mil na godzine a ja intuicyjnie jezdze 30,40, czyli po staremu, chyba zmienie driwer license na PA,tu policja uczciwych ludzi nie zaczepia, i nowojorskie punkty ma w ......nosie,w polsce tez juz po ludzku sie robi, wczoraj w tv slyszalem ze robimy prawojazdy w czechach,bo mamy dosc naszych "panow" urzednikow,....tak przy okazii,jak sie "zlapie"jakies punkty karne np w niemczech czy hiszpanii to licza sie w polsce?????, Odpowiedz Link
natla Re: engine.... 21.12.14, 11:08 O punktach za granicą nic nie wiem. Do ideału u nas ciągle jeszcze daleko, głównie oczywiście przez urzędników. Wkurzają mnie niektóre ograniczenia prędkości, w tym kompletnie martwe czyli nie przestrzegane np. ograniczenia do 70 przed każdymi światłami albo do 40, nie wiadomo dlaczego, bo droga widoczna i dobra. I druga sprawa, to w bardzo wielu miejscach ciągle są źle oznakowane rozjazdy i jak się nie zna okolicy, to się idiotycznie błądzi. Odpowiedz Link