Dodaj do ulubionych

Walentynki, koniec karnawalu, Popielec.

14.02.15, 12:08
W tym roku Walentynki razem z ostatnią sobotą karnawału co pierogom powinno pasować bo tańcować lubią i tak sobie myślę,że tradycja to rzecz zasadna.Po pączkach mamy siłę na zabawę i chęci ,żeby kalorie spalić a najlepiej w miłym towarzystwie z...jakiś Walentym a od środy post .Z takim samym zadowoleniem jak paczki ,będę spożywać śledziki wg babcinego przepisu jak to w Popielec wypada..
Obserwuj wątek
    • pierogi_z_jagodami Re: Walentynki, koniec karnawalu, Popielec. 14.02.15, 18:49
      Nie no.. pierogi wywołane, więc się wypowiedzą, pierogi mają tradycję w głębokiej obojętności. Tradycją w pewnych kulturach jest obrzezywanie kobiet, w innych polewanie wodą w określone dni roku albo idiotyczne opychanie się w towarzystwie rodziny którą się rzadko widuje i na ogół nie lubi. Tradycja jest dla ludzi, którzy nie mają koncepcji na siebie, tradycja, moda i obyczaje. Naśladownictwo ratunkiem dla niekreatywnych dusz. Pierogi nie muszą tańczyć w ostatki, ruchu im nie brakuje, bo ćwiczą codziennie rano, 30-60 minut wyciągania się i lekkich potów. Wszystkie imprezy paranoicznie późno się zaczynają i kończą, są hałaśliwe i daleko, a pierogi cenią sobie dobry sen i nie cierpią pętać się po nocy po mieście. Pierogowa kołderka jest tak przytulna i milusia big_grin
      • filip505 Re: Walentynki, koniec karnawalu, Popielec. 14.02.15, 20:11
        ......ja tam z rodzina nie tylko na zdieciach dobrze wychodze,bardzo swoja I zony lubie,
        I mozesz mi wierzyc ze bedac tolerancyjnym nie jest to wcale trudne acz bardzo
        przyjemne,
        --koniec karnawalu I zaczynajacy sie "post" praktycznie nic nie zmieni w moim zyciu,
        a jak u was????,ryby lubie lowic I jesc wiec zamiana paczkow na sledzie nie jest
        dlamnie wyrzeczeniem(postem),jako ze sledzi nie nawowilem w tym roku wcale
        dam zarobic rybakom,i z przyjemnoscia,wszelkie odstepstwa od codziennosci bardzo
        cenie wiec popieram tradycyjne swietowanie,nawet dzisiaj pracujacej zonie kolacje
        zaserwuje jaka bedzie chciala,nie nie,niesiedze w ksiazkach kucharskich,pojedziemy
        do restauracji,jej ulubionej,mojej moze z trzeciej w kolejnosci,
        --jako ze wszyscy tu jestescie moimi znajomymi zycze wam wszystkiego co dobre ,
        paniom po walentym,panom po walentynie,wiec szczescia I milosci,szczegolnie
        pierogom bo szczescie I milosc redukuje radykalizm,pozdrawiam,
        • filip505 Re: Walentynki, koniec karnawalu, Popielec. 14.02.15, 20:16
          ......pierogi,w naszej meskiej tradycji jest kochanie kobiet,nie ich kaleczenie,....dusza
          I .......cialem,
            • pierogi_z_jagodami Re: Izis 15.02.15, 08:37
              No i dzięki Tobie Izis dowiedziałam się jak nazywa się ten przystojny pan, ciągle myślałam że na świecie jest tylko Krzysio Krawczyk wink
              • misia007 Re: Izis 15.02.15, 09:33
                Wracając do wywodu pierogów będę się jednak upierać ,że te tradycyjne zwyczaje (oczywiście myślę o naszych) jakiś sens głębszy jednak mają.Nie można się całe życie bawić ani non stop umartwiać ale jedno i drugie jakoś się uzupełniają.Co do rodziny to no cóż otrzymujemy ją z dobrodziejstwem inwentarza a przyjaciół sobie dobieramy i niejednokrotnie bardziej nam z nimi po drodze ale ...co krew to krew.Nie wzięliśmy się znikąd, bagaż genowy otrzymaliśmy w spadku jak i nasi krewni i jakaś więź nas łączy.
                • izis52 Re: Walentynki, koniec karnawalu, Popielec. 15.02.15, 11:08
                  Mam wrażenie, że jest już niewiele rodzin, ortodoksyjnie przestrzegających tradycyjnych obyczajów. Kiedy mamy wolny wybór, bez plemiennej, czy środowiskowej presji - wybieramy, co nam pasuje. Każde z nas ma swój "dawnych wspomnień czar", i próbuje coś z tego ocalić, przekazać. Genetyczna więź ma słabsze i mocniejsze ogniwa. Przedziwnie miksują się geny przodków, aby jednych obdarzyć wielością dobrych właściwości, a inni otrzymują głównie plewy crying.
                  Wracając do tematu karnawału, z przyjemnością wybrałabym się na tradycyjny, karnawałowy bal, czy też na tzw. domówkę w przyjacielskim gronie. Okolicznościowe zabawy z reguły są
                  ciekawsze. Niestety nie składa się. Tym co mogą życzę dobrej zabawy.
                  • misia007 Re: Walentynki, koniec karnawalu, Popielec. 15.02.15, 12:16
                    O właśnie trafiłaś w sedno Izis:
                    "Każde z nas ma swój "dawnych wspomnień czar", i próbuje coś z tego ocalić, przekazać. "
                    • pierogi_z_jagodami Re: Walentynki, koniec karnawalu, Popielec. 15.02.15, 14:58
                      "Wracając do wywodu pierogów będę się jednak upierać ,że te tradycyjne zwyczaje (oczywiście myślę o naszych) jakiś sens głębszy jednak mają. Nie można się całe życie bawić ani non stop umartwiać ale jedno i drugie jakoś się uzupełniają. Co do rodziny to no cóż otrzymujemy ją z dobrodziejstwem inwentarza a przyjaciół sobie dobieramy i niejednokrotnie bardziej nam z nimi po drodze ale ...co krew to krew.Nie wzięliśmy się znikąd, bagaż genowy otrzymaliśmy w spadku jak i nasi krewni i jakaś więź nas łączy."

                      Ktoś komuś kazał ciągle się bawić albo ciągle umartwić?

                      Co do rodziny: jeśli nie jest nam po drodze przez 360 dni w roku, to znaczy że nie jest nam po drodze wcale i nie musimy odprawiać rytuałów pogłębiających tę więź, bo to i tak nic nie da więc szkoda czasu i energii -> to pierogi miały na myśli. Poza tym rodzina w sensie = krew i takie tam starotestamentowe bajdy pierogów nie wzruszają. Równie dobrze mogłybyśmy podyskutować o wyższości krasnoludków nad elfami.

                      Bawcie się dobrze w tłusty czwartek i inne dni tygodnia, bo przecież klan pierogowatych może się nieco różnić od klanu misiowatych. Wolność jest.
                      • misia007 Re: Walentynki, koniec karnawalu, Popielec. 15.02.15, 15:47
                        Chodziło mi o to pierogi ,że dobra zabawa po okresie posuchy w tym temacie ....smakuje lepiej i odwrotnie. Co do rodziny to pewnie każdy ma swoje doświadczenia a moje są właśnie takie.
                        • filip505 Re: Walentynki, koniec karnawalu, Popielec. 16.02.15, 02:50
                          ......ale pierogu jak sie calkiem odsuniesz od rodziny to nie dasz sobie I im
                          szansy na "normalne" stosunki,wiec moim zdaniem nawet kontakty okazjonalne sa lepsze,
                          --a......chcialabys zeby twoje dzieci jak masz wiecej jak jedno zyly z soba w zgodzie????,
                          czy sie od siebie "izolowaly",
                          • natla Re: Walentynki, koniec karnawalu, Popielec. 16.02.15, 18:36
                            To wszystko zależy od doświadczeń rodzinnych jednostki. Ja do pewnego stopnia hołubię tradycję, tylko już nie po trupach. Jak rodzina chce, to się cieszę, jak nie to też dobrze. Zwłaszcza nie mam złudzeń, co do tej części rodziny, o której wiem, że nawet cudownie spędzone wspólnie święta i tak niczego w charakterach i stosunkach nie zmienią. I tu popieram podejście Pysznego Dania Ciastowego wink
                            • pierogi_z_jagodami Re: Walentynki, koniec karnawalu, Popielec. 17.02.15, 10:49
                              no tak, natla, rodziny bywają różne, kwadratowe i podłużne, jeśli zechcą naprawiać nadwątlone relacje to mają pierdyliard sposobów, w święta, nie w święta.... w końcu ich nie pozabijałam, tylko spuściłam deczko napięcie na linii kontaktów ze szczerą wzajemnością zresztą... nikt nikomu życia nie utrudnia i o to chodzi big_grin
                        • pierogi_z_jagodami Re: Walentynki, koniec karnawalu, Popielec. 17.02.15, 10:45
                          fakt, rodziny różne bywają, gratuluje ci, miałaś szczęście w tej loterii.. jeśli chodzi o posuchy - pierogi dbają co by się nie zasuszać w żadnej materii wink nadmiernie big_grin
                          • engine8 Re: Walentynki, koniec karnawalu, Popielec. 17.02.15, 20:50
                            ale jak sie mowi "do tanga potrzeba dwoje"
                            A swieta sa super okazja aby te zaniedbane relacje poprawic poniewaz im dluzej to zaniedbywanie trwa tym trudniej pozniej odnowic...no i zwykle obie trony w sumie chca miec kontakty ale jakos tak to nie wychodzi i od czasu do czasu taki reset jest bardzo przydatny.
                            Ale nie kazdy musi lubiec takie same pierogi - jedni lubia z jagodami a inni tylko ruskie smile
                            Ja np przepadam za ruskimi, toleruje z jagodami a nie toleruje z miesem..
                            • filip505 Re: Walentynki, koniec karnawalu, Popielec. 17.02.15, 21:38
                              ......ja odwrotnie jak ty,najbardziej z miesem,potem z jagodami ,ruskie jak to te
                              z ziemniakami czy kapusta to najmniej,....co do reszty ok,
                              ---jak sie za mocno pierogu zasuszysz w stosunkach to ciezko zrobic jakikolwiek
                              ruch a stosunki bez ruchu to ....... nie potrafie znalezc odpowiedniego slowa,
                              • engine8 Re: Walentynki, koniec karnawalu, Popielec. 17.02.15, 22:51
                                Dobre smile) A i ja nie podpowiem tego czego sam nie napisales....
                                Wazelina jest dosc uniwesalnym srodkiem
                            • pierogi_z_jagodami Re: Walentynki, koniec karnawalu, Popielec. 18.02.15, 10:16
                              engine... nie naprawia się relacji jednego dnia przez 4 godziny, przez tak krótki czas można jedynie poudawać ...
                              • misia007 Re: Walentynki, koniec karnawalu, Popielec. 18.02.15, 10:51
                                No niekoniecznie pierogi. Z rodziną głównie miśkową bo moja w stanie szczątkowym spotykamy się głównie okazjonalnie i jest świetnie.Akurat tematów,radości z tego ,że się widzimy starcza na te parę godzin a więzy są podtrzymane do następnego razu.
                                • filip505 Re: Walentynki, koniec karnawalu, Popielec. 18.02.15, 15:38
                                  .....pierogi,ale wystarczy,nawet duzo mniej, zeby zrobic pierwszy krok,
                                  a od tego wszystko sie zaczyna,
                                  • engine8 Re: Walentynki, koniec karnawalu, Popielec. 18.02.15, 17:40
                                    jeden podstawowy warunek - trzeba chciec.
                                • pierogi_z_jagodami Re: misiu 18.02.15, 16:57
                                  miśku, rozkręcamy dalej to zaspane towarzycho?

                                  no to gratuluje żywotności, ochotności i radości, szczerości i ciepła, oby tak dalej.. każdy czerpie z takiego źródła jakie mu los podsuwa smile
                                  • engine8 Re: misiu 18.02.15, 17:41
                                    zaspane czy zasypane?
                              • engine8 Re: Walentynki, koniec karnawalu, Popielec. 18.02.15, 17:38
                                Z takim podejsciem rzeczywiscie masz racje.... milem na mysli relacje kotre sa zaniedbane i obie strony podchodza do tego pozytywnie i z otwartymi rekami... Nic na sile i nic na pokaz.
                                • filip505 Re: Walentynki, koniec karnawalu, Popielec. 19.02.15, 01:18
                                  .....ale tez bez palenia mostow czy kladeczek jak sa jeszcze,
                                  • engine8 Re: Walentynki, koniec karnawalu, Popielec. 19.02.15, 01:53
                                    czasami - niestety, jest to jednak koniecznosc czy tez najzdrowsze rozwiazanie poniewaz niektore relacje moga byc toksyczne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka