Dodaj do ulubionych

a pięćdziesiątka to fajny wiek

09.10.04, 11:12
masz racje,że wszystko chyba inaczej odbieramy anizeli
dzisiejsza "młodzież".Ale to chyba jest spowodowane tym,że za czasów naszej
młodości nie było i komputerów i tv i tp. I podstawą wszelkich
informacji,poznawania świata było słowo czytane ewentualnie kino(gdzie filmy
zagraniczne nie były dubbingowane ,ale z napisami). Czyli trzeba było czytać!
Czasami np zastanawiam się skąd się biora "dyslektycy". Kiedys nie było
czegos takiego!? Przecież za 3 błędy w dyktandzie czy tez klasówce
była "pała". A mimo tego cała moja klasa zdała mature z polskiego!!! Ale
trzeba było czytac,a czytanie i ciągłe ogladanie tego jak jest napisany każdy
wyraz jednak coś zostawiało w naszych głowach. Może troche za powaznie,
ale ....czasami tak mam smile widac ten typ już tak ma smile
No a pozatym.....
50 to coś pięknego, nareszcie można korzystac z zycia,a i życie wydaje się
byc naprawdę piękne....
No i to prawda, naprawdę całkiem miło wspominam i pochody i czyny społeczne i
i akademie szkolne... Wiesz, może to dlatego ,że chyba zawsze z nastalgią
wspomina sie wszystko co było miłe i przyjemne, co juz minęło,co jest tylko
nasze, moje i tylko moje. O czym mogę pamiętać,śnić,wspominac,opowiadać...
Zatrzymać chociaż na chwilę, wszystko co było tak przyjemne ,a niestety
minęło. Chociaż czy rzeczywiście przeminęło?????
Szkoda... ,tak jakoś mi się zrobiło przyjemnie na duszy a mam troche pracy no
i ... ,postaram sie zaglądac częściej,no i jesteśmy jakby rodakami,urodziłem
sie i ponad ćwierć wieku żyłem 30 i kilka km od Legnicy,obecnie zdecydowanie
dalej,
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • kla-ra Re: a pięćdziesiątka to fajny wiek 11.10.04, 23:11
      Czytajac Twoj post zrobilo mi sie milo.Tez mam fajne wspomnienia z lat
      mlodosci.I te pierwsze milosci.Majac prawie 50-tke jestem szczesliwa,dzieci
      odchowane,pies wita mnie kiedy wracam do domu,kot przytula sie do mnie w
      lozku.Wychodzac z domu nie martwie sie,ze dzieci lekcji nie odrobily,ze obiad
      nie zrobiony,ze zostawiam ciuszki tu,i tam.Boze,to raj na ziemi,wolnosc!!!
      Pozdrawiam serdecznie
      • august2 Re: a pięćdziesiątka to fajny wiek 12.10.04, 03:10
        Witam Was

        Przez przypadek wszedlem dzisiaj na ta strone gdzie urzeduja
        50 latki. Pare miesiecy temu obchodzilem 50 lat urodzin.
        Co jest dziwnego wcale nie czuje tego wieku. Piszecie o wspomnieniach.
        Tez nieraz wracam pamiecia do dawnych lat ale wole jednak patrzec
        w przyszlosc. W moim przypadku mam dwa a wlasciwie moze 3 rozne przedzialy
        zycia. Pierwszy to moje zycie w Polsce, drugie to emigracja a ten trzeci
        zaczal sie pare lat temu kiedy u mego syna stwierdzono nieuleczalna chrobe
        i na dodatek doszla choroba zony.
        Traktuje kazdy nowy dzien jako nowe doswiadczenie i staram sie wyciagac
        z tych dni te wszystkie pozytywne aspekty zycia..
        Pozdrawiam wszystkich 50-latkow.
        August
        • tesunia Re: a pięćdziesiątka to fajny wiek 12.10.04, 11:04
          jak milo ,ze rowniez panowie zawitali,

          ja do piedziesiatki nie czulam
          sie wcale z tym wiekiem,
          pozniej przyszlo uzmyslowienie....o Boze!!!!!!!!!!...to juz te latka..smile)
          a dusz wciaz mlodawink)

          PS;august
          wspolczuje Ci choroby najblizszych,
          zycze wytrwania i zdrowia dla rodziny.

          pozdrawiam wszystkich
          • kla-ra Re: a pięćdziesiątka to fajny wiek 12.10.04, 11:29
            Witaj august,
            Glowa do gory,nie masz latwej sytuacji,ale to nie znaczy,ze masz sie
            poddac.Czesto tak bywa,ze jedna choroba w rodzinie przyciaga druga,tzw
            lancuszek.Przeszlam przez to 3-y lata temu.Zaczelo sie odemnie,po pol roku
            Ojciec rak jelita,Mama rowniez,pozniej tesc i tak trzy lata.Wszystko skonczyla
            sie dobrze,ale tez wiele mnie nauczylo.Dzisiaj ciesze sie kazdym
            dniem,inwestuje w swoje zdrowie,i tez patrze w przyszlosc b.pozytywnie.Ja
            poprost nauczylam sie kochac zycie,a nie onie zabiegac.
            August,wspieraj zone,zycze wszystkiego dobrego.zagladaj do nas i pisz.
            • mira54 Re: a pięćdziesiątka to fajny wiek 12.10.04, 15:58
              Witajcie! Pięćdziesiątka to dopiero pół wieku, a druga połowa przed nami.Musimy
              cieszyć się życiem bez względu na to jakie sprawia nam niespodzianki. Wydaje mi
              się, że każdy z nas miał w swoim życiu dużo problemów. Nie możemy się
              załamywać. Życie mamy tylko jedno i musimy pokonywać wszelkie przeszkody.
              August! nie załamuj się, żyj nadzieją, że będzie dobrze. Dla moich Seniorów
              napisałam piosenkę, której refren brzmi tak:

              Kochaj życie, bo umyka
              niech w Twym sercu radość trwa
              miłość ludzi Cię przenika
              wówczas życie sens swój ma.

              Co nam z życia pozostaje: wspomnienia, łzy i nadzieja na lepsze jutro.
              Życzę Ci, aby Twoje problemy się szczęśliwie skończyły. Głowa do góry, będzie
              dobrze!
              • august2 Re: Tesunia, Kla-ra i Mira54 13.10.04, 04:53
                Drogie Tesunia, Kla-ra i Mira54

                Dziekuje wam za cieple slowa. Przydadza mi sie na mej
                drodze.
                Ja tez (chyba to juz pisalem) staram sie "chwytac dzien"
                (carpe diem). Coraz bardziej nachodza mnie mysli
                ze nie zdaze wszystkiego zrobic co mam zaplanowane.
                Wykorzystujac me wolne chwile zajmuje sie fotografia cyfrowa.
                Lubie robic zdjecia przyrody, architektury. Na przyklad dzisiaj pracowalem
                krocej i odwiedzilem znowu Muzeum i znajdujacy sie tam przepiekny ogrod..
                Jest to jedno z mych hobby ktore pozwala mi trwac..

                Dziekuje i zycze wzajemnie
                • kla-ra Re: Tesunia, Kla-ra i Mira54 13.10.04, 09:20
                  Witaj August,robienie zdjec to fajne hobby.Kiedys zajmowalam sie fotografia,tak
                  zwyczajnie amatorsko.W jakim Muzeum byles?-muzeum z pieknym ogrodem,to brzmi
                  ciekawie-napisz wiecej,serdecznie pozdrawiam klara
                  • tesunia Re: Tesunia, Kla-ra i Mira54 13.10.04, 11:32
                    a moglbys auguscie opisac blize swe hobby w watku "a nasze hobby"
                    jestem ciekawa,
                    sama jako laik fotograf
                    mam normalny aparaj juz prawie antyk
                    i zawsze cos nie tak z fotkami jest,

                    a muzeum i ogrod
                    to chyba odwiedziles odzielnie,
                    nie slyszalam o muzeum ogrodowym??
                    napisz cos blizej.
                    • august2 Re: Tesunia, Kla-ra i Mira54 13.10.04, 19:28
                      Widze ze was zainteresowal ten moj wypad do Muzeum.
                      Nie chce was zanudzac mymi wrazeniami, gdyz Nie wiem czy
                      chcialybyscie czytac cos wiecej. Nie jestem zaden znawca
                      sztuki. Moge tylko pisac to co moje zmysly czuja.
                      Uwaga! Zeby zaspokoic wasza ciekawosc pisze wiec pare slow.
                      Jest to moje trzecie zetkniecie sie z tym monumentalnym
                      Getty Museum – ponizej zalaczam link
                      www.getty.edu/museum/
                      Zbudowano go calkiem niedawno z donacji J. P. Getty.
                      Wczoraj poszedlem z grupa z przewodnikiem I dowiedzialem
                      sie wiele ciekawych rzeczy o archtekturze tego miejsca.
                      Np. wszystkie budynki, tarasy, posadazki sa zrobione
                      z kamienia ktory przeywieziono z Wloch. Na niektorych
                      mozna zobaczyc odciski muszli, paproci lisci z okresu
                      kiedy te kamienie sie formowaly!.

                      Muzeum te ma ciekawy ogrod polozony na zboczu,
                      zakonczony wodospadem i malym jeziorkiem na ktorym
                      uformowano labirynt z zywolplotu. Roslinnosc dobrano tak
                      ze kwitnie caly czas.. kazdej pory inna. Co za olbrzymia gama
                      kolorow. Porobilem tam sporo zdjec. Szukalem tam slady jesieni.
                      Nie jest tego za wiele, gdyz nie mamy tu 4 por roku.
                      Wczoraj wybralem sie tez na wystwe gdzie przewodniczka
                      omawiala ciekawie eksponaty z greckiej kultury.
                      Pomyslalem sobie ze tyle uplynelo ponad 2 tysiace lat
                      a ludzie mieli te same problemy..
                      Tak na zakonczenie chcialem wam napisac ze koszt tego
                      Museum ponad milliard dolarow ( tez nie chcialem wierzyc!)
                      Co jest ciekawe jest za darmo(!), placi sie tylko za parking
                      samochodu…To tyle mam nadzieje ze was nie zanudzilem.

                      Pozdrowienia
                      August
                      • tesunia Re: Tesunia, Kla-ra i Mira54..august 13.10.04, 20:20
                        niesamowite wrazenie auguscie,
                        fajnie ze masz dostep do takich cudnosci,
                        osobiscie lubie lazic po muzeach,
                        parkach ,ogrodach botanicznych,
                        niedawno odwiedzilam botaniczny z wodospadzikami...bylo cudownie..

                        PS;..nwet nie mysl,ze zanudzasz kobitki,
                        wiesz,ze lubimy sluchac ciekawych opowiadan i ciekawostek

                        pozdrawiam.
                        • mira54 Re: Tesunia, Kla-ra i Mira54..august 13.10.04, 21:21
                          Piękne budowle, cudna roślinność. Weszłam na srtonę którą podałeś. Muzeum jest
                          super. Teraz żałuję, że nigdy nie uczyłam się angielskiego. Poczytałabym
                          troszkę informacji. Też lubię zwiedzać muzea i ogrdy botaniczne.
                          • kla-ra Re: Tesunia, Kla-ra i Mira54..august 13.10.04, 22:25
                            To chyba kolejny cud swiata.Imponujace i budowla,i ogrod,i koszt,nie mowiac o
                            klimacie w ktorym to stoi.Teraz Cie rozumie,dlaczego lubisz tam
                            chodzic,pokazales nam ulamek tego,co sam ogladasz i podziwiasz.
                            Do tej chwili myslalam,ze mialam okazje zwiedzic najwieksze muzeum jakim jest
                            British Museum.Oczywiscie jedno i drugie to inny styl i charakter.
                            Czekamy na zdjecia.
                            • august2 Do Tesunia, Kla-ra i Mira54. 14.10.04, 02:18
                              Witam was

                              Czy mi sie wydaje czy dyzurujecie przy komputerach?
                              Mam pare osob z ktorymi otrzymuje internetowy kontakt.
                              Wlasciwie to jestem ja ktory pisze wiecej a odpowiedzi mam
                              raczej skape. Z innych e-maili dowiedzialem sie ze
                              Kla-ra jest z Krakowa ( jedna z mych internetowych kolezanek
                              pochodzi z Krakowa a obecnie w Kanadzie), Mira54 - z Kozienic
                              (niestety nigdy tam nie bylem) a Tesunia to gdzie..moze chociaz w przyblizeniu?
                              Ja mieszkam obecnie w poludniowej Kaliforni w hrabstwie (lub powiecie jak kto
                              woli)Orange County.
                              Ciesze sie ze te pare slow o mej wycieczce sie podobaly.. moze kiedys napisze
                              wiecej o tym miejscu lub innym.
                              Jak jest u was pogoda? U nas nadal cieplo, wlasciwie to jest cieplo caly rok
                              tylko w okresie zimowym sa deszcze. Sniegu tu nie widze (mam niezbyt przyjemne
                              wspomnienia o tym bialym tworzywie). Przepraszam za pomylke, wlasciwie to
                              snieg widze z mego okna w okresie zimowym daaaaleko na szczytach gor Los
                              Angeles i San Bernardino.
                              Jutro pracuje tylko pol dnia gdyz zabieram zone na wizyte lekarska - takie
                              rutynowe, lekarz musi widziec pacjenta zeby mozna kontynuowac leki..
                              Przed lekarzem pojdziemy cos zjesc.. wybor pozostawiam zonie...

                              Pozdrowienia
                              August
                              • mira54 Re: Do Tesunia, Kla-ra i Mira54. 14.10.04, 08:49
                                Witajcie! W Kozienicach jest bardzo słonecznie lecz zimno. Obecnie na
                                termometrze tylko 4 stopnie.Bardzo mnie wciągnął komputer, a szczególnie nasza
                                strona 50- latków. W każdej wolnej chwili na nią wchodzę i szukam nowych
                                wypowiedzi. Pozdrawiam.
                                • tesunia Re: Do Tesunia, Kla-ra i Mira54.august.. 14.10.04, 12:00
                                  napisze wam pozniej nieco blizej
                                  mieszkam ,tam gdzie jeszcze jest monarchia...zgadniecie??
                                  • kla-ra Re: Do Tesunia, Kla-ra i Mira54.august.. 14.10.04, 13:05
                                    Tesuniu,lubisz zagadki,sprobuje rozwiazac,a Ty powiesz czy moja analiza jest
                                    sluszna.
                                    Kontynent Europa
                                    Tu mamy 1 panstwo z monarchia konstytucyjna-Luksemburg-wykluczam
                                    monarchia parlamentarna tu wiecej chyba 7 panstw w tym Skandynawia bez Finlandii
                                    wykluczm W.Brytanie,Holandie,Belgie i Hiszpanie,
                                    zostaje Dania,Norwegia,Szwecja
                                    STAWIAM NA SZWECJE.
                                    • kla-ra Re: Do Tesunia, Kla-ra i Mira54.august.. 14.10.04, 14:27
                                      Witaj August,moj Krakow mozesz zobaczyc mna stronie www.krakow.pl obecnie mamy
                                      jesien pomieszana z zima.Temperatura rano ponizej lub rowna "0",w poludnie
                                      troche sie ociepla do 5-6 stopni.Krakow najbardziej lubie latem,kiedy w cieple
                                      dni przysiadam w ogrodku wRynku Glownym lub na Starym Kazimierzu.Lubie chodzic
                                      do ogrodu botanicznego i ZOO, zima jest szara i smetna,blizej Bozego N. konkurs
                                      szopek krakowskich przyciaga moja wieksza uwage.
                                      Wakacje spedzam w cihcych malo odwiedzanych zakatkach kraju.W tym roku byla to
                                      zach.czesc zob.www.lagow.pl Bardzo urokliwa miejscowosc do ktorej bede wracac.
                                      Pozdrawiam
                                      Klara
                                    • tesunia Re: Kla-ra 14.10.04, 20:39
                                      wiesz zagadek nie lubie,
                                      nie umie logicznie myslecsmile)
                                      chcialm sie co nieco zakamuflowacwink)

                                      wybralas kraje skandynawskie,
                                      i traflas dobrze...._))
                              • tesunia Re: Do Tesunia, Kla-ra i Mira54. 14.10.04, 23:01
                                august2 napisał:

                                > Witam was
                                >
                                > Czy mi sie wydaje czy dyzurujecie przy komputerach?

                                ** znudow auguscie sie siedzi przed kompem i stukasmile)

                                > Mam pare osob z ktorymi otrzymuje internetowy kontakt.
                                > Wlasciwie to jestem ja ktory pisze wiecej a odpowiedzi mam
                                > raczej skape.
                                ** trafiles teraz dobrze,
                                bedziemy sobie odpowiadaci i opowiadac...

                                a Tesunia to gdzie..moze chociaz w przyblizeniu?

                                **
                                juz odpowiedzialam kla-rze ponizej....(tak troszek zakamuflowanie,nieraz tak
                                lepiejwink

                                > Ja mieszkam obecnie w poludniowej Kaliforni w hrabstwie (lub powiecie jak kto
                                > woli)Orange County.
                                **i jak tam teraz wyglada po tornadach,??
                                duzo zniszczen powstalo??..szkoda ludziskowsad(

                                > Ciesze sie ze te pare slow o mej wycieczce sie podobaly.. moze kiedys napisze
                                > wiecej o tym miejscu lub innym.
                                ** ja lubie czytac krajoznawcze wpisy,
                                wiec jak jestes przy ochocie,uszczesliwisz nas opowiesciami z "hameryki"

                                > Jak jest u was pogoda? U nas nadal cieplo, wlasciwie to jest cieplo caly rok
                                > tylko w okresie zimowym sa deszcze. Sniegu tu nie widze (mam niezbyt
                                przyjemne
                                > wspomnienia o tym bialym tworzywie). Przepraszam za pomylke, wlasciwie to
                                > snieg widze z mego okna w okresie zimowym daaaaleko na szczytach gor Los
                                > Angeles i San Bernardino.
                                ** hmm...skandynawska jesien,nawet niczego sobie
                                jak na te pore roku,bylo pieknie do 1pazdziernika,
                                obecnie juz polnocne wiatry ,przymrozki nocne,
                                ktore co rano blyszcza w sloneczku.
                                zima raczej lagodna,mieszkam okolo 20km od morza.

                                > Jutro pracuje tylko pol dnia gdyz zabieram zone na wizyte lekarska - takie
                                > rutynowe, lekarz musi widziec pacjenta zeby mozna kontynuowac leki..
                                > Przed lekarzem pojdziemy cos zjesc.. wybor pozostawiam zonie...
                                **zycze przyjemnego dnia mimo wszystko
                                mam nadzieje,ze leki pomagaja zonie..
                                zycze rowniez smaccznego ....
                                > Pozdrowienia
                                kendo.

                                PS;..a czy duza roznica czasowa do europejskiej??
                                • august2 Re: Do Tesunia, Kla-ra i Mira54. 15.10.04, 04:38
                                  Wlasnie skonczylem podlewanie mego ogrodka (patio jak
                                  ie tu mowi) i postanowilem wam odpisac.
                                  Pisalem ze mialem wziasc zone do lekarza. Otoz z samego rana
                                  zatelefonaowala do mnie doktor i powiedziala ze niestety nie moze
                                  dzisiaj przyjac zony gdyz ma „jury duty”. Nic specjalnego sie nie stalo
                                  I zamowilem wizyte na 26 pazdziernika. Zapytacie sie napewno co to
                                  jest „jury duty”? Otoz kazdy obywatel USA moze byz wezwany przez
                                  sad (a z ogonkiem) do spelnienia powinnosci lawnika. W naszym sadzie
                                  jezle jest sprawa powazna to o winie decydyje 12 lawnikow wybranych
                                  sposrod lokalnych obywateli. Ja bylem na sprawie pare lat temu.
                                  Sprawa trwala 3 dni i potem musielismy decydowac o winie.
                                  Tak tez bylo z nasza pania doktor. Jezeli chodzi o zone to nie jest ona
                                  tak obloznie chora. Jak sie czuje dobrze to gotuje, troche sprzata.
                                  Ja zalatwiam wszystkie sluzbowe sprawy, robie zakupy w drodze z pracy.
                                  Na przyklad dzisiaj jest czwartek i wlasnie zawsze tego dnia robie duze zakupy
                                  w sklepach spozywczych (grocery strores). Jutro po pracy jade po syna (w
                                  tygodniu mieszka w specjalnym domu) i przywoze go na weekend. W niedziele
                                  wieczorem
                                  go zawoze spowrotem. Nie jest lekko mi sie z nim rozstawac ale co moge zrobic.
                                  Zona nie moze sie nim zajmowac. Ja wykorzystuje czasmi jakis dzien w tygodniu
                                  Krotkie wycieczki zeby jako tako trzymac sie w formie... ale wiecej moze pozniej
                                  Nie chce wprowadzac zalobnego watku.

                                  Tesunia...chce byc tajemnicza i nie zdradza miejsca pobytu...dobrze chociaz
                                  ze przyznala sie ze mieszka na polwyspie skandynawskim. Tesuniu tak dla
                                  wyjasnienia
                                  tu gdzie mieszkam nie ma huraganow.. to co widzialas w telewizji to dzialo
                                  sie na wschodnim wybrzezu USA. Ja mieszkam na zachodnim ok 50 km na poludnie
                                  od Los Angeles. Do Pacyfiku mam ok 40 km. Nie wiem jak u was ale u nas
                                  odleglosci
                                  podaje sie w czasie.np mam tam 15 minut autostrada, 30 minut ulicami itp.
                                  Do Los Angeles mam np przy dobrych ukladach (bez korkow) 45 minut, do oceanu
                                  35 minut, do pracy 25 minut.
                                  Kla-ra – w Krakowie bylem pare razy, ostatni raz w 1982 roku. Krakow zawsze mi
                                  sie
                                  podobal, miasto artystow, malarzy, miasto Przybyszewskiego, Boya, Matejki,
                                  Kabaretu pod Baranami (widzialem ich pod koniec lat 80 w San Francisco, otarlem
                                  sie wtedy o legenadarnego Skrzyneckiego..)
                                  Uff za bardzo sie rozpisalem. Trzeba zostawic cos na pozniej.
                                  Jezeli chodzi o pogode to dzisiaj mielismy w dzien gdzies ok 35 stopni, teraz
                                  jest w pol do osmej i jest ponad 20..
                                  Na zakonczenie chcialem sie was szanowne kolezanki zapytac:
                                  Czy pamietacie co robilyscie o tej porze w roku 1982? Jak mi odpowiecie
                                  To ja wam napisze co ja robilem.. pamietam to dobrze..
                                  Pozdrowienia
                                  August
                                  PS Pomiedzy Kalifornia a Europa jest 9 godzin roznicy.. was czas jest wczesniej.
                                  • tesunia Re: auguscie............. 15.10.04, 10:52
                                    ~~ale cwieka zadales...
                                    jak czlek moze pamietac tak odlegle czasy,
                                    ..82 rok????od dawna mieszalam juz na obczyznie
                                    ..81 czy ..82 przeprowadzalismy sie z mniejszego mieszkania na wieksze,
                                    ale to bylo chyba gdy stan wojenny powstal w kraju ..81r.
                                    jak mnie pamiec nie myli....
                                    wiem wtedy jeszcze pracowalam.

                                    ~~a wiesz z ta tajemniczoscia
                                    to jest tak,ze maz rowniez jest na necie....
                                    chce miec pare forumow tylko dla siebie,
                                    wiesz jak to kobitki,chca miec jakas tajemnice tylko dla siebiewink)))))))
                                    moge Ci w e-mailu napisac reszte,jak jestes zainteresowany 0smile))))))))))

                                    ~~te forumy ,ktore zna,
                                    wtedy kiedy mam najweselej i zaczne brykac
                                    to sie pojawia,ot tak sobie....jakby kontrola ..hi.hi.hi....hi.

                                    ~~"jury duty" czyli to lawnik po polskiemu??

                                    ~~masz taki sam system handlowania jak u nas,
                                    osobiscie handluje raz w tygodniu
                                    z lista zakupowa w lapie,coby czego nie zapomniec....
                                    nawet nieraz obiady pogotwuje na caly tydzien
                                    i do zamrazali wrzuce,
                                    pozniej jak znalazl,gdy czas goni.

                                    ~~jesien na calego...
                                    pozostalo tylko zgrabiac liscie,ktorych wiatr nie zdazyl wywiac....
                                    lato mielismy wzgledne,
                                    nie musielismy podlewac ogrodu codziennie
                                    uch...nie lubie tej czynnosci,
                                    ciagnac szlafy po trawniku,co prawda ustawiamy podlewanie na pol godz,
                                    pozniej trzeba przenosc w na nastepne miejsce.

                                    ~~pocieszajace,ze zona nie obloznie chora....
                                    to takie jest jednak przykre
                                    gdy ktos z bliskich ciezko choruje,
                                    czlek pozostaje sam z tym problemem
                                    jak dojdzie jeszcze jedna choroba bliskiego to juz "dno"
                                    usch....wiesz przykro mi,ze Twoj syn od domu daleko....
                                    wiem nieraz musimy podjac takie decyzje niezaleznie od naszego "policy"
                                    ale wiemy ze robimy to najlepsze....
                                    grunt to do przodu i nie zalamywac sie....PA;..
                                    • kla-ra Re: auguscie............. 15.10.04, 13:30
                                      August,
                                      13.12.81-w Polsce stan wojenny az do 83r,to koszmar w ktorym rtzeba bylo zyc,a
                                      wspomnienia sa bardzo bolesne.
                                      To czego doswiadczylam i to co zobaczylam nigdy nie zostanie zapomniane.
                                      Nie bede pisac o szczegolach bo nie potrafie,moze jeszcze nie potrafie,to
                                      jeszcze nie ten czas.
                                      82 rok,to rok glebokich przemyslen dla mojej rodziny.
                                      W tym roku bilismy sie z myslami emigracji z kraju.Stan wojenny wszedl do
                                      mojego domu.Klotnie,spory,udawadnianie sobie racji,pakowanie i rozpakowywanie
                                      walizek.
                                      Okolo sierpnia podjelismy decyzje.
                                      Niech dzieje sie co chce zostajemy w kraju.
                                      Mialam wtedy 28 lat i nie chcialam uciekac z kraju z uwagi na jego sytuacje
                                      ekonomiczna i polityczna.
                                      Dzisiaj z perspektywy czasu nie zaluje tej decyzji,choc wiem,ze moj maz i
                                      dzieci tak.
                                      No coz maz zostanie juz w Polsce z wlasnego wyboru,a przed dziecmi swiat stoi
                                      otworem i czas pokarze jaka decyzje podejma.
                                      Jedno wiem,ze nauczylam je patriotyzmu w tym dobrym wydaniu.
                                      Pozdrawiam.
                                      • mira54 Re: auguscie............. 15.10.04, 14:05
                                        Witajcie! Auguście, zadałeś nam trudne pytanie, to taki odległy czas ten 1982
                                        rok. Dokładnie nie pamiętam co w tym czasie robiłam. Napewno zajmowałam się
                                        małą córeczką Agnieszką, która urodziła się w 1981r. Nie byłam na urlopie
                                        wychowawczym, tylko po urlopie macierzyńskim powróciłam do pracy w szkole.
                                        Dziecko do żłobka - ja do pracy. Miałam wtedy 28 lat.
                                      • tesunia Re: auguscie.............kla-ro 15.10.04, 14:11
                                        ale smutny dzien byl wtedy,
                                        tak ,dokladnie pamietam
                                        sprzatalam to nieszczesne miezzkanie
                                        kiedy maz przyszedl ze sniadaniem
                                        i oznajmil,ze w kraju "wojna"
                                        ludzie!! rece mi opadly,bylo po sprzataniu,
                                        wrocilam do nowego mieszkania
                                        telefony odciete/radio/TV brrrrrrrrrrrrrrrr...
                                        niewesolo bylo wszystkim wtedy
                                        tym co dotknieci bezposrednio
                                        i tym co poza granicami krajusad(
                                        • kla-ra Re: auguscie.............kla-ro 15.10.04, 14:22
                                          Moja siostra i szwagier byli wtedy poza krajem,pozniej opowiadali co
                                          przezywali.Chcieli nas koniecznie sciagnac do siebie.Oni moze zyli w wiekszej
                                          niepewnosci niz my.Mimo wszystko tamta sytuacja laczyla ludzi i rodziny.
                                          • tesunia Re: ............kla-ro 15.10.04, 16:36
                                            tak,wtedy czlek na obczyznie
                                            strasznie przezywa....jest bezsilny z pomoca,
                                            dopiero troszke pozniej sie ustabilizowalo ,
                                            ze mozna bylo cos poslac..
                                            • tesunia Re: do donmarka 15.10.04, 16:40
                                              i gdzie pociewa sie zalozyciel
                                              swietnego tematu.....

                                              donmarkuuuuuuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                              wylaz z norki
                                              zapraszamy do dyskusji....

                                              PS;..widze,ze losy podobne mielismy,
                                              nawet jakby tu powiedziec i sasiadami
                                              paru km.bylismy.

                                              pozdrawiamsmile)
                                              • kla-ra Re: do donmarka 15.10.04, 20:00
                                                Pewnie zauwazylas,ze jest nas czworka aktywnych.Zalozycielka forum tez nie
                                                aktywna-jest z Krakowa-pewnie zapracowana.Reszta moze wchodzi,czyta i
                                                odchodzi.Ale nam tu dobrze,bez tloku.Czeoreczka brydzowa.
                                                • tesunia Re: do donmarka 15.10.04, 23:43
                                                  zauwazylam klaro....
                                                  ze adminka powinna byc troszke aktywniejsza....

                                                  zuwazylam rowniez ,ze dzis to bylas badzo dzielna pisacielka,
                                                  az juz mnie paluchy bolasmile)
                                                  reszt chyba jutro na raty odpisze hi,hi,....pa..
                                                  • august2 Re: moja odpowiedz 16.10.04, 03:46
                                                    Dziekuje Wam za odpowiedzi o tym 82 roku.
                                                    W moim przypadku bylo juz po decyzji o emigracji do USA.
                                                    Moja zona, 2 dzieci i ja mielismy paszporty wydane przez owczesne wladze
                                                    a ambasada niemiecka za zposrednictwem amabasady USA (list polecajacy) dala
                                                    juz nam wizy. Owczasny bank PKO dal nam 40 dolarow - po 10 dolaow
                                                    na osobe!. Tyle pieniedzy milismy pod koniec listopada kiedy
                                                    z bagazem ( ubrania, troche rzeczy stolowych, ksiazki) wsiadalismy
                                                    na Okeciu do samolotu. Pamietam ze celniczka za zloscia przeszukiwala
                                                    nam ten "dobytek" jaki dorobilismy sie w PRL-u.
                                                    Ale to bylo pod koniec listopada. W pazdzierniku jak pisalem
                                                    siedzileismy na walizkach u tesciowej...
                                                    musze konczyc gdyz starszy syn pojawil sie w domu i wola JESC!
                                                    Pozdrowienia
                                                    August

                                                  • poduszeczka Re: moja odpowiedz 16.10.04, 04:19
                                                    mylales kiedys o powrocie do Polski?
                                                  • august2 Re: moja odpowiedz 16.10.04, 06:04
                                                  • august2 Re: moja odpowiedz 16.10.04, 06:22
                                                    oops! nacisnalem za szybko..

                                                    Pytasz sie czy myslalem o powrocie do Polski.
                                                    Napewno sklamalbym gdybym napisal ze nie myslaem.
                                                    Na poczatku emigracji bylo ciezko.. ale poniewaz
                                                    mialem paszport w jedna strone nie moglem..
                                                    Pozniej zaczalem wrastac w ta goscinna ziemie, ktora
                                                    dala mi tyle dobrego. Dzieci dorastaly, mialem i mam dobra prace,
                                                    ale iles lat temu zaczely sie klopoty zdrowotne zony i mlodszego syna.
                                                    Zona nigdy nie pracowala w USA. Zawsze chcialem isc przed zycie prosta
                                                    droga, owczesna rzeczywistosc PRL-u nie pozwalala mi na.
                                                    Tutaj w USA zawdzieczam wszystko bez roznego kretactwa. Jak bylo ciezko
                                                    zyczliwi ludzie pomagali bezinteresownie...
                                                    Teraz moja zona i syn potrzebuja pomocy lekarskiej.. spotkalem sie tu ze zrozu
                                                    mieniem i pomoca lekarzy, pielegniarek osob z urzedow..
                                                    Starszy syn jest samodzielny ale tez chce miec ojca jak trzeba
                                                    jakiejs rady..

                                                    August
                                                  • tesunia Re: moja odpowiedz 16.10.04, 10:30
                                                    to prawda ,co piszesz auguscie,
                                                    gdy sie jest na obczyznie od dawna
                                                    to ciezko sie zdecydowac na powrot.
                                                    Polacy przez bieg roznych wydazen zmienili sie bardzo.
                                                    To nie ten sam kraj ktory opuscilismy,
                                                    inny ustroj,inni ludzie i ich zachownie,
                                                    my mieszkajac od dawna w innym kraju
                                                    nasiaknelismy ich obyczajami.
                                                    Zawsze jade do kraju na skrzydlach,
                                                    ciesze sie z kazdej wizyty tam
                                                    i z kazdego spotkania ze znajomymi....przyjaciolmi damnymi,
                                                    to juz nie mozna ich tak nazwac,odleglosc od blizszego kontaktu
                                                    zrobila swoje.
                                                  • august2 Re: moja odpowiedz 16.10.04, 17:39
                                                    zanim cos napisze dalej poczekam na odpowiedz
                                                    pozostalych...
                                                  • tesunia Re: moja odpowiedz 16.10.04, 18:24
                                                    o! niebadz taki auguscie....
                                                    pisz i nieczekaj,moze nic reszta nie pamieta i nic nie wpiszasad(
                                                  • august2 Re: moja odpowiedz 16.10.04, 18:47
                                                    ...cierpliwosci Tesunia.. napisza
                                                  • tesunia Re: moja odpowiedz 16.10.04, 19:20
                                                    wiec czekajmy....
                                                    i mijmy nadzieje,ze nowi
                                                    beda miec cierpliwosc czytac od poczatku watkismile)
                                                  • august2 Re: moja odpowiedz 16.10.04, 20:10
                                                    Tesunia ..ja pisalem o sobie z tym czekaniem.
                                                    Nic nie stoi na przeszkodzie zebys pisala.
                                                    Ja chetnie bede czytal..wiec pisz
                                                  • kla-ra Re: moja odpowiedz 16.10.04, 20:25
                                                    Witaj august,tesunia pewnie je kolacje,ja juz skonczylam i zasiadam za
                                                    komputerek,zobacze co sie u nas dzieje,czy ktos przybyl.
                                                  • tesunia Re: moja odpowiedz 16.10.04, 22:08
                                                    ja nie nadazam za watkami,
                                                    tyle sie tu wpisow mnozy....wink)

                                                    ta przecie ja pisze do kazdej kobitkiwink)
                                                    i nawet Ciebie zaczepiamwink)
                                                  • kla-ra Re: moja odpowiedz 17.10.04, 14:11
                                                    Pozyczylam od corki czasopismo"Cosmopolitan".Zerkam na okladke i co przyciaga
                                                    moje oczy:
                                                    -seksowna dziewczyna na okladce,jest dobrze
                                                    czytam tytuly art.i jestem pod wrazeniem,wszystko do mnie krzyczy,zacheca
                                                    duzymi literami i tak
                                                    -ROZPAL GO
                                                    wyprobuj na nim nowe pikantne cosmosztuczki.Bedzie jak nigdy dotad!!!
                                                    -Zaskakujace odkrycia dotyczace milosci
                                                    do zakochania wystarcza 3 sekundy
                                                    -Namietne slowa i dzwieki,ktore doprowadza go do ekstazy!!
                                                    -PRAWDZIWE ZYCIE:"MOJ FACET WOLI SEKS PRZEZ INTERNET"
                                                    Bardzo sie zastanawiam ktory artykul wybrac jako nr 1
                                                    A ktory Wy byscie wybrali??
                                                  • tesunia Re: moja odpowiedz 17.10.04, 14:46
                                                    kla-ra napisała:

                                                    > -PRAWDZIWE ZYCIE:"MOJ FACET WOLI SEKS PRZEZ INTERNET"
                                                    > Bardzo sie zastanawiam ktory artykul wybrac jako nr 1
                                                    > A ktory Wy byscie wybrali??

                                                    a to miesiecznik z listopada????

                                                    temat modny na czasie,
                                                    i niemal na wiekszosci forumow.
                                                    coz myslec o tym,?????????
                                                    kazdy chyba potrzebuje jakiegos bodzcasmile)
                                                    (oj dostane chyba zaraz po glowie)
                                                  • kla-ra Re: moja odpowiedz 18.10.04, 11:56
                                                    Tesuniu-depcze Ci po pietach,omawiany Cosmopolitan to miesiecznik z
                                                    pazdziernika.Oj naczytalam sie ja,naczytalam o tym seksie.Jestem ciekawa,czy
                                                    moj maz do niego zerknal.
                                                  • kla-ra Re:a piecdziesiatka to fajny wiek 04.11.04, 12:00
                                                    Czy wiecie ze testy pokazaly,ze nasze spoleczenstwo dzieli sie na 2 grupy:
                                                    Polacy do 40.roku zycia odznaczaja sie duza witalnoscia,a po 40.witalnosc spada.
                                                    Jemy za duzo miesa i tluszczow,za malo owocow i warzyw,naduzywamy papierosow i
                                                    alkoholu,nie ruszamy sie sprzed telewizora i czesto denerwujemy.
                                                    Czy to prawda?
                                                    Dla pocieszenia jakas tam... dr szwajcarska specjalistka w dziedzinie
                                                    witalnosci stwierdza iz:
                                                    - Witalnosc nie jest tozsama z wiekiem i zdrowiem.
                                                    Mozna miec 50 lat i czuc sie o 20 lat mlodziej.
                                                    Mozna tez byc zdrowym i mlodym,ale bez checi do zycia.
                                                  • chminka Re:a piecdziesiatka to fajny wiek 04.11.04, 15:48
                                                    sadzac po nas (naszych wpisach) niejeden 20 latek moze nam pozazdroscic...mamy
                                                    czas na rower, na kino, na fryzjera,wnuki, polityke, teatr, latanie po
                                                    gorach... na chwile refleksji.
                                                  • mira54 Re:a piecdziesiatka to fajny wiek 04.11.04, 18:08
                                                    Tak naprawdę, to chyba wszyscy czujemy się jeszcze młodo.
                                                    To, że nasze latka upływają widzimy jedynie po dzieciach,
                                                    które rosną jak na drożdżach i dorośleją.
                                                    A z tą chęcią do życia jest różnie. Jak się pojawiają problemy
                                                    z którymi nie możemy sobie poradzić odechciewa się wszystkiego,
                                                    natomiast śmielej patrzymy w przyszłość jeśli jast wszysto ok.
                                                    Zawsze trzeba mieć nadzieję na lepsze jutro i kochać życie.
                                                  • kla-ra Re:a piecdziesiatka to fajny wiek 22.11.04, 15:25
                                                    To byl jeden z pierwszych naszych watkow na tym forum.
                                                    Wrocilam do niego i te nasze pierwsze kroczki bardzo mi sie spodobaly,dlatego
                                                    ciagne go do gory,aby Wam przypomniec.
                                                  • kla-ra Re:a piecdziesiatka to fajny wiek 09.12.04, 16:39
                                                    Tym watkiem zaczynalismy.
                                                    Dzisiaj mija kolejny miesiaczek powstania tego forum.
                                                    Warto o tym przypominac.
                                                  • natla Re:a piecdziesiatka to fajny wiek 09.12.04, 16:47
                                                    to mamy kolejne urodziny. smile) WEiem, że wszystko w porząsiu
                                                  • tesunia Re:a piecdziesiatka to fajny wiek 09.12.04, 18:02
                                                    ,,to bardzo milunio....
                                                    a numerki sie kreca w dalszym ciaguwink)))))))))
        • annal74 Re: a pięćdziesiątka to fajny wiek 18.11.05, 22:50
          Witam...też nie czuję aż tylu lat , nie artwię się o brak pracy domowej dzieci
          ale man inne troski , myślę teraz o mamie , bo ma już 80 lat i jest chora na
          serce .Chciałabym pozwolić sobie na spokojne szczęśliwe życie chociaż na
          miesiąc. Pomimo tych okoliczności kocham swoją podróż i pragnęłabym aby trwała.
          Pozdrawiam .
          • sarna52 Re: a pięćdziesiątka to fajny wiek 18.11.05, 23:54
            Po piędziesiątce stajemy się świadomymi smakoszami życia.
            Doświadczenie życiowe pozwala nam zdystansować się do niektórych spraw
            Nigdy przedtem nie potrafiłam tak zachwycać się przyrodą,muzyką.
            Dzieci stają się samodzielne,a my musimy być gotowi,żeby pomóc
            naszym rodzicom zbliżającym sie do 80.Tak naprawdę to nie czuję tej pięcdziesiątki. Zycie to ciągłe zmiany, dzieki temu jest ciekawe smile
    • kabanka1 Re: a pięćdziesiątka to fajny wiek 12.12.04, 22:35
      Ja jeszcze nie mam 50 -tki, i nie jest prawdą, że nie moge się jej juz
      doczekać. Moze to i niezły okres w życiu człowieka, ale prespektywa raczej
      kiepska. Jak powiedział Balzac: " czterdziestkta to starość mlodości, a
      piecdziesiatka - mlodość starości". I miał racje, ale póki co, radujmy się!
      Jesli chodzi o dyslektyków, to nie tak to wygląda. Dyslektyk choćby tysiąc razy
      widział wyraz, to i tak napisze go raz dobrze, więcej razy błednie. Nie ma
      związku między ilością czytania a poprawnościa pisowni w przypadku osób
      dyslektycznych. Najczęściej trudności w czytaniu są powodem dużej do niego
      niechęci,zasada jest prosta: cos co sprawia trudność, zniechęca.
      • nikusia1 Re: a pięćdziesiątka to fajny wiek 12.12.04, 23:14
        witajcie, wlasnie przeczytalam caly watek od poczatku (obejrzalam oczywiscie
        tez strone getty-museum w L.A. smile) i zastanawiam sie, co sie stalo ze raptem
        piekna rozmowa sie urwala na dluzszy czas...no, i co sie stalo z "nazsym
        Augustem" ?

        pzdr,
        nikusia

      • leontynia Re: a pięćdziesiątka to fajny wiek 12.12.04, 23:18
        Nieważne ile mamy lat ważne na ile się czujemysmile
        Mój syn ma dysleksję a dokładnie dysortografię
        jest to zaburzenie w pisaniu, robi błędy ortograficzne
        pomimo znajomości podstawowych zasad pisowni.
        Dużo czytał,czyta i będzie czytał
        w czasach mojej młodości nie miałby szans
        dziś studiuje prawo/dzienne/na jednej z najlepszych uczelni
        w Polsce.
      • natla Re: a pięćdziesiątka to fajny wiek 17.12.04, 18:04
        Kabanko, ciesz sie póki czas, a potem przybywaj do nas. smile)
        A dysleksji jakos nie było dawniej i nie było problemu. smile
    • a_to_ja1 Re: a pięćdziesiątka to fajny wiek 16.12.04, 23:34
      A ja od dzis za miesiac koncze piecdziesiatke i sama nie wiem, czy to fajny
      wiek. W ogole nie czuje na sobie tej polowy wieku, jakos mi w duszy zupelnie
      mlodo. Ale jak sie rozejrze wokol w pracy, na ulicy to mnie to przeraza, ze
      coraz mniej widze rownolatkow, tylko sami mlodzi. Bardzo bym chciala cofnac
      czas, swoj zegar o te 25 lat. Byc dzis w pracy kobieta po piecdziesiatce, wsrod
      ambitnych mlodych ludzi nie jest latwo. Robie wszystko, zeby przetwarzac z nimi
      na podobnej fali, ale moje dzieci sa w wieku moich kolegow i kolezanek. Oni
      zyja swoimi malenstwami, a ja wspomnieniami o dziecinstwie moich dzieci.
      Natomiast moj atut, z ktorego korzystam to doswiadczenie. Jeszcze to atut.
      • natla Re: a pięćdziesiątka to fajny wiek 17.12.04, 18:09
        Atojusmile nie panikój. Masz tyle, na ile się czujesz. Poczytaj troszkę nas, to
        zobaczysz,że ta granica nic nie znaczy. Czy Ty naprawde myslisz, że my się
        czujemy na 50-ki? smile)))))) Zostan z nami i przedstaw sie na wątku : "Skąd
        przybywamy i co robimy" . smile
      • kla-ra Re: a pięćdziesiątka to fajny wiek 17.12.04, 18:13
        Witaj,
        toja1.Czas sie do tego przyzwyczaic.Kiedy mialam te 25 lat,siedzialam biurko w
        biurko z Pania,ktora miala corke w moim wieku.Od niej duuuuuuuzo sie nauczylam.
        Dzisiaj jest moja przyjaciolka.Odwiedzam ja czesto.I mimo swojego wieku nie
        wyglada na tyle co ma.
        • kla-ra Re: a pięćdziesiątka to fajny wiek 10.01.05, 09:07
          Wczoraj minal kolejny miesiac naszej dzialalnosci na tym forum.
          Toja maly kroczek ma do 50-tki.
          Przez ten miesiac duzo sie u nas wydarzylo.
          Smakujemy zupy,choinki wysuszone,o swietach juz zapomnielisny i Nowy Rok
          przywitalismy.
          Oj duzo sie dzialo!!!
          • natla Re: a pięćdziesiątka to fajny wiek 10.01.05, 15:18
            A co jeszcze będzie się działo....! smile))) Wszystko przed nami. Niedługo ferie,
            podobno zimowe, karnawał trwa, potem "będziemy pościć" i już kolejne święta.
            Moje ulubione.
            • kla-ra Re: a pięćdziesiątka to fajny wiek 08.03.05, 10:10
              Jutro minie kolejny miesiac naszej dzialalnosci na forum.
              Wyciagam watek do gory ku przypomnieniu.
              Tyle sie zmienilo.
              I gwiazdka przybyla.
              • tesunia Re: a pięćdziesiątka to fajny wiek 08.03.05, 10:43
                kla-ra napisała:

                > Jutro minie kolejny miesiac naszej dzialalnosci na forum.
                > Wyciagam watek do gory ku przypomnieniu.
                > Tyle sie zmienilo.
                > I gwiazdka przybyla.

                ale jestes dzielna klaruniu
                w pilnowaniu "daty"

                kreca sie cyferki/przybywa ciagle nowych ludzikow/
                tematyka jak w kalejdoskopie.
                • axsa jakto wiek? 08.03.05, 10:45
                  Pięćdziesiątka to dopiero pół wieku.

                  wink))
                  • kla-ra Re: jakto wiek? 09.04.05, 23:18
                    I nastal kolejny miesiac naszych forumowych spotkan.
                    Tym watkiem zaczynalismy.
                    • wiktoria53 Tym wątkiem zaczynaliście? 06.10.05, 23:45
                      To koniecznie trzeba go w górę wink
                      • natla Re: Tym wątkiem zaczynaliście? 06.10.05, 23:51
                        Myślisz, że tym? O tym to może nam powiedzić przede wszystkim Poduszeczka,
                        która mam nadzieję zgłosi się na rocznicę i Klara, która chyba jest od
                        początku. Ja doszłam dopiero po kilku czy kilkunastu dniach, nie bardzo wiedząc
                        do czego to to ma służyć i klepiac na kompie odrobinę od miesiaca.... smile))
                        • natla Re: Tym wątkiem zaczynaliście? 06.10.05, 23:53
                          A no tak....teraz dopier doczytałam Klarcię, że tym wątkiem zaczynaliśmy, ale
                          pionierek brak.......
                      • wiktoria53 Za 3 dni ten wątek będzie miał ROCZEK ! 06.10.05, 23:52
                        Natlo, szykuj tort orzechowy z 1 świeczką. wink)))))))))))
                        • kla-ra Re: Za 3 dni ten wątek będzie miał ROCZEK ! 07.10.05, 19:02
                          Obiecalas!!!!
                          • krista57 Re: Za 3 dni ten wątek będzie miał ROCZEK ! 07.10.05, 20:21
                            Z ogromnym sentymentem poczytalam pierwsze wpisy
                            Klary,Augusta,Tesuni i Miry.Oni byli pierwsi i nadal pozostali.
                            A kiedy ja weszłam ....którego stycznia ? czy to sie da sprawdzic ?

                            Nadal jestesmy żwawymi pięćdzisięciolatkami! Co ja Wam zawdzieczam moi kochani
                            rówiesnicy.....a no to,ze zmobilizowaliscie mnie do kupna roweru,
                            do staranniejszego wybierania ksiązek,
                            do robienia prób opanowania fotografii cyfrowej,
                            ......nawet do pływania kajakiem !!!
                            ...tylko jakos opornie Augustowi idzie przyzwyczajenie nas do regularnego
                            chodzenia do kinasmile)))))
                            • wiktoria53 Re: Za 3 dni ten wątek będzie miał ROCZEK ! 07.10.05, 21:12
                              Kristo, zgadzam się z Tobą.Z pisania na forum wypływają same plusy.Wymiana
                              poglądów, dzielenie się doświadczeniami z różnych dziedzin dodaje nam siły,
                              zmusza niejednokrotnie do do różnych działań.Jest tylko jeden minus! Internet
                              za bardzo "wciąga", zabiera za dużo czasu, działa jak magnes. Nie zawsze
                              potrafimy go "odtrącić" wink Ale nic to, trzymajmy tak dalej, piszmy, czytajmy,
                              mobilizujmy się..............Pozdrowionka dla wszystkich ....smile
                              • 44i Re: Za 3 dni ten wątek będzie miał ROCZEK ! 18.11.05, 20:46
                                Często czytam was.I cieszę się, że istniejecie.
                                • natla Re: Za 3 dni ten wątek będzie miał ROCZEK ! 18.11.05, 21:09
                                  Hej, wynika że jesteś małolata .....44 wink)))
                                  Dlaczego tylko czytasz, napisz coś o sobie i pogadaj z nami , proszę smile)
                                  • fleur1 Re: Za 3 dni ten wątek będzie miał ROCZEK ! 18.11.05, 22:25
                                    Przeczytałam teraz cały ten wątek pierwszy raz i utwierdzam się
                                    kolejny raz w tym, że uczestnikami forum są w większości kochani,
                                    dobrzy i mądrzy ludzie, dobrze trafiłam.
                                    • krista57 Re: Za 3 dni ten wątek będzie miał ROCZEK ! 18.11.05, 23:01
                                      Znowu sie zaczytalam
                                      mam nadzieję,ze zawsze bedziemy wracac do tego prekursorskiego topiku.
                          • natla Re: Za 3 dni ten wątek będzie miał ROCZEK ! 07.10.05, 22:28
                            Orzechy juz zakupione, zbieram teraz energię na pieczenie.....obiecałam,
                            kurcze, obiecałam wink)))...........i będzie!
                            • wiktoria53 Re: Za 2 dni ten wątek będzie miał ROCZEK ! 07.10.05, 22:30
                              Kurcze, Natlo, szkoda że mnie tam nie będzie wink No ale z Mirką zjadłyśmy po
                              kawałku bezowego torcika-pyyyyyyyycha.
    • malwina52 Re: potwierdzam 18.11.05, 22:54
      Marka nie ma juz z nami,
      ale to co napisal jest aktualne,
      mamy wspomnienia i 50+/-
      • august2 Sam sie .. 19.11.05, 03:54
        sobie dziwie ze wytrwalem tu juz z wami ponad rok.
        Mam troche satysfakcji ze bylem przed Natla..
        i od razu z przeszlismy na TY..

        GRATULACJE DLA WSZYSTKICH WYTRWALYCH!!
        • regine Re: Też się dziwię, że jestem tu tak długo :)) 05.01.06, 19:39
          Nigdy jakoś nie trafiałam na ten wątek, a szkoda wielka ...
          Dziś z "łezką w oku" przeczytałam od deski do deski.
          Nie było mnie wtedy z Wami, kochani założyciele, bo Wasz piwerwszy wkład,
          podwaliny", pod Nasze Forum nadal trwa i to tylko dzięki Klarze, Tesuni,
          Mirze54 i Augustowi.
          Dziękuję, za to Forum, Wam szczególnie smile)
          Bo piędziesiątka to bardzo fajny wiek !!!! Jak dużo, nas razem, połączyło...
    • malwina52 Re: a pięćdziesiątka to fajny wiek 05.04.06, 09:16
      dla zamrtwionych 50,
      a to naprawde fajny wiek smile
      • natla Re: a pięćdziesiątka to fajny wiek 05.04.06, 09:19
        Nooo, niektórzy muszą jeszcze poczekać kilkanaście lat, aby się przekonać,
        zmądrzeć i wyrobić poczucie humoru wink))))
        • wiktoria53 Fajny, fajny a co ! Tylko jest jedno ale..... 09.06.06, 23:20
          zdrówka daj Boże tym pięćdziesiątkom i ich bliskim smile
          • regine Re: Fajny, fajny a co ! Tylko jest jedno ale..... 09.06.06, 23:53
            Tak, to tylko jedno "Ale". Wiec w zdrowiu piedziesieciolatkowie, w zdrowiu ...
            Bo miec piedziesiat lat, to nie strach, i nie grzech...Ale oby w zdrowiu...
            • mania1119 Re: Fajny, fajny a co ! Tylko jest jedno ale..... 10.06.06, 01:45
              "Wprawdzie nigdy nie bedziesz drugi raz mlody,ale tez nigdy nie bedziesz drugi
              raz star(sz)y."Pozdrawiam,tym bardziej serdecznie,ze jestem na forum po raz
              pierwszy i jak widzicie,odkrylam je w srodku nocy.Fajna ta noc!
              • natla Re: Fajny, fajny a co ! Tylko jest jedno ale..... 10.06.06, 08:28
                Witaj Maniu.....zostaniesz z nami? Szukamy etatowego "nocnego marka" wink)
                • regine Re: Fajnie, ze nas noca znalazlas :))) 10.06.06, 10:29
                  Witam i ja Manie, widzisz internet, gdy sie dobrze szuka jest wspanialysmile)
                  Zostan, pisz i poczytuj. Trafilas w dziesiatke. Jestem tu juz prawie 2 lata i
                  jest cudownie. Powinno i Tobie sie tu u nas spodobac smile)
                • tesunia Re: Fajny, fajny a co ! Tylko jest jedno ale..... 10.06.06, 10:44
                  mila niespodzianka polnocna Maniu,
                  rozgosc sie tu i klikaj razem z nami...
                  pozdrawiam cieplutko.
                  • mania1119 Re: Fajny, fajny a co ! Tylko jest jedno ale..... 10.06.06, 20:47
                    Swietnie.Wlasnie jestem z tych nocnych istot i co gorsza,oderwanie sie od
                    komputera przychodzi mi z coraz wieksza trudnoscia.Mowie sobie:jeszcze 15 minut
                    i nagle:znajduje to forum.No i jak odejsc?Witam wszstkich!
                    • malwina52 Re: Fajny, fajny a co ! Tylko jest jedno ale..... 10.06.06, 21:04
                      witamy, milo ze nas znalazlas
                      zostan na dluzejsmile))
                      • del.wa.57 Re: Fajny, fajny a co ! Tylko jest jedno ale..... 10.06.06, 21:08
                        Witaj nocny marku,fajny masz nick,zwracam sie tak od lat do mojej siostry,ma na
                        imię Maria.Zostań z nami i baw sie dobrze,tutaj jest wspanialesmile)))
                        • mania1119 Re: Fajny, fajny a co ! Tylko jest jedno ale..... 10.06.06, 23:21
                          Kilka tygodni temu utknelam na dobre przy komputerze i nagle uslyszalam za
                          oknem pierwsze,niesmiale glosy ptakow.Odsunelam zaslone i zobaczylam,ze niebo
                          zaczyna juz szarzec i za chwile bedzie switac.Co za kapitalne uczucie!Jak
                          kiedys,kiedy nie zastanawialam sie,czy bede zmeczona po nieprzespanej nocy.Ale
                          nie zaluje.Kazda pora zycia ma swoja urode!
                          • dankarol Re: Fajny, fajny a co ! Tylko jest jedno ale..... 10.06.06, 23:26
                            Mania , też mi sie parę razy zdarzyło dotrwać do świtu. wink
                          • malwina52 Re: Fajny, fajny a co ! Tylko jest jedno ale..... 10.06.06, 23:29
                            grono nocnych markow sie powiekszasmile))
                            ja markuje czasami weekendowo
                            w tygodniu musze miec szeroko otwarte oczy
                            a tak naprawde to spioch ze mnie
                            milego nocnego buszowania po necie
                            • mania1119 Re: Fajny, fajny a co ! Tylko jest jedno ale..... 11.06.06, 03:15
                              ja niestety nie potrafie dluzej spac i niepotrzebnie wczesnie budze sie w wolny
                              dzien - bo w tygodniu to raczej wskazane.potem w polowie dnia oczy mi sie
                              zamykaja,a powinnam miec przynajmniej mniej wiecej przytomny wyraz twarzy
                              bo...ludzie patrza.Podejrzewam,ze jak mi sie oczy zamykaja,to wygladam malo
                              wiarygodnie - a powinnam.
                              "Najpiekniejszy swiat jest miedzy twarza a poduszka".
                              No to ide spac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka