masz racje,że wszystko chyba inaczej odbieramy anizeli
dzisiejsza "młodzież".Ale to chyba jest spowodowane tym,że za czasów naszej
młodości nie było i komputerów i tv i tp. I podstawą wszelkich
informacji,poznawania świata było słowo czytane ewentualnie kino(gdzie filmy
zagraniczne nie były dubbingowane ,ale z napisami). Czyli trzeba było czytać!
Czasami np zastanawiam się skąd się biora "dyslektycy". Kiedys nie było
czegos takiego!? Przecież za 3 błędy w dyktandzie czy tez klasówce
była "pała". A mimo tego cała moja klasa zdała mature z polskiego!!! Ale
trzeba było czytac,a czytanie i ciągłe ogladanie tego jak jest napisany każdy
wyraz jednak coś zostawiało w naszych głowach. Może troche za powaznie,
ale ....czasami tak mam

widac ten typ już tak ma

No a pozatym.....
50 to coś pięknego, nareszcie można korzystac z zycia,a i życie wydaje się
byc naprawdę piękne....
No i to prawda, naprawdę całkiem miło wspominam i pochody i czyny społeczne i
i akademie szkolne... Wiesz, może to dlatego ,że chyba zawsze z nastalgią
wspomina sie wszystko co było miłe i przyjemne, co juz minęło,co jest tylko
nasze, moje i tylko moje. O czym mogę pamiętać,śnić,wspominac,opowiadać...
Zatrzymać chociaż na chwilę, wszystko co było tak przyjemne ,a niestety
minęło. Chociaż czy rzeczywiście przeminęło?????
Szkoda... ,tak jakoś mi się zrobiło przyjemnie na duszy a mam troche pracy no
i ... ,postaram sie zaglądac częściej,no i jesteśmy jakby rodakami,urodziłem
sie i ponad ćwierć wieku żyłem 30 i kilka km od Legnicy,obecnie zdecydowanie
dalej,
pozdrawiam