Dodaj do ulubionych

Może trochę humoru?

    • mira54 Re: Może trochę humoru? 16.12.04, 21:23
      Rozmawia ojciec z synem:
      - Tato byłem wczoraj w teatrze na erotycznej sztuce - zwierza sie syn.
      - Tak? - pyta ojciec - o czym ona opowiadała?
      - Było w zasadzie tylko jedno zdarzenie, ale za to ilu aktorow! -
      odpowiada syn.


      Rozmawiaja dwie kolezanki:
      - Kiedy on znowu zaczał sie do mnie dobierac, powiedziałam mu,
      ze nie chce go wiecej widziec!
      - No co ty! Taki mezczyzna... i co sie potem stało? - westchneła druga
      - Nic. Zgasilismy swiatło... - odpowiedziała ze spokojem kolezanka.



      Rozmawiaja dwaj mezczyzni:
      - Stary, czy twoja zona zamyka oczy, kiedy ty szczytujesz?
      - Tak, zawsze. Nie moze zniesc faktu, ze jest mi dobrze!




      • mira54 Re: Może trochę humoru? 16.12.04, 21:34
        Ach! Jaka ty jestes piekna: jakie masz ładne nozki, jakie sliczne cycuszki.
        A tu jakie sliczne brodaweczki na cycuszkach i jaki cudowny,
        okragły tyłeczek, a tu...
        Na to dziewczyna ze zniecierpliwieniem zapytała:
        -Bedziemy sie wreszcie kochac, czy bedziemy prowadzic inwentaryzacje?



        Rozmarzone dziewczyny siedza na ławce i rozmawiaja o swoich pragnieniach:
        - Chciałabym psa!- mowi jedna
        - A ja przystojnego Hiszpana! - wyznaje druga.
        Wtem podchodzi do nich urodziwy Hiszpan i zaczyna szczekac!

        • mira54 Re: Może trochę humoru? 16.12.04, 22:20
          Pewien pan wyjechal na polroczny staz do Afryki. Kiedy wrocil,
          po pewnym czasie stal sie strasznie markotny, prestal ogladac telewizje,
          nie chodzil do znajomych. Wreszcie zona postanowila zapytac go, co sie dzieje.
          Maz dlugo milczal, az wreszcie przemowil:
          - Goryl mnie zgwalcil...
          Zona rozumiejac sytuacje zaczela meza pocieszac:
          - Oczywiscie, jest to straszne, ale bedziesz musial sie z tym
          jakos uporac, na szczescie nie musisz sie tym martwic,
          ze sie wyda, przeciez taki goryl nie mowi...
          Na co maz:
          - No wlasnie, nie mowi, nie pisze, nie dzwoni...
        • mira54 Re: Może trochę humoru? 16.12.04, 22:25
          Do baru wchodzi Murzynka z papuga na ramieniu.
          Barman zdziwiony pyta Murzynke:
          - Skad ty ja masz?
          - Z Afryki! - odpowiada papuga.

          Pierwsze skrzypce graja falszywie - mowi dyrygent na probie generalnej
          orkiestry.
          - Ale pierwsze skrzypce jeszcze nie przyszly - odzywa sie jeden z orkiestrantow.
          - To nic nie szkodzi - mowi dyrygent - prosze im to powiedziec jak przyjda.
        • mira54 Re: Może trochę humoru? 16.12.04, 22:36
          Przychodzi facet do psychoanalityka i twierdzi, ze ma kompleks nizszosci.
          Siada na kanapce, psychoanalityk go pyta o dziecinstwo, o kontakty
          z rodzicami, z rowiesnikami. Po dwoch godzinach badan psychoanalityk wykrzykuje:
          - Wiem, wiem, wiem! Pan nie ma kompleksu nizszosci, pan jest po prostu gorszy!



          Scenarzysta dal do przeczytania scenariusz mlodemu rezyserowi, gluptasowi.
          Rezyser pomylil w domu scenariusz z ksiazka telefoniczna.
          Po tygodniu spotykaja sie i scenarzysta pyta:
          - No i jak?
          Rezyser na to:
          - No wiesz, akcja troche malo wartka, ale bohaterami zagesciles jak trzeba...
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 17.12.04, 12:54
      Przy barze siedzi klient i wyglada na strasznie zmartwionego.
      Barman go pyta:
      - Co sie stalo?
      - Zastanawiam sie, o co mnie zona prosila - odpowiada klient -
      Czy mam wypic jeden kufel piwa i wrocic o 9-tej, czy wypic 9 kufli piwa
      i wrocic o pierwszej?


      Mezczyzna proponuje kobiecie spacer po parku.
      - A czy bedzie pan grzeczny? - pyta kobieta
      - Oczywiscie - mowi facet
      - No to moze chodzmy do mnie...
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 17.12.04, 21:29
      Mezczyzna oglada sie nago w lustrze, nagle jego członek zaczyna sie podnosic.
      - Spokojnie, spokojnie to tylko ja!



      Maz mowi do zony:
      - Kochanie, musze ci sie przyznac, ze kiedy uprawiam z toba seks,
      to mysle o innych kobietach.
      Zona:
      - Jestes okropny! Kiedy ja uprawiam seks z innymi, zawsze myslę o tobie!



      Kobieta kupuje bilety do kina:
      - Prosze dwa bilety w ostatnim rzedzie.
      Kasjer:
      - Aha, chce pani miejsca specjalnie do całowania sie!?
      Ona:
      - Jak to do całowania? A jezeli ja dopłace?




    • mira54 Re: Może trochę humoru? 17.12.04, 21:35
      Zona pyta meza w łozku:
      - Kochanie, dlaczego masz takie długie rzesy?
      Maz:
      - Poniewaz w dziecinstwie duzo płakałem
      Ona:
      - Lepiej gdybys duzo siusiał...



      Maz (z wyrzutem):
      - Dlaczego mi nigdy nie mowisz, ze miałas orgazm?
      Zona:
      - Kiedy go mam, to ciebie nie ma.



      Dlaczego mezczyzna jest najbardziej inteligentny, kiedy uprawia seks?
      - Bo jest podłaczony do kobiety!


    • mira54 Re: Może trochę humoru? 18.12.04, 09:32
      Fafara mowi do kolegi:
      - Wiesz, chcialbym byc mysza.
      - Dlaczego akurat mysza?
      - Bo tesciowa boi sie myszy.


      Buldog szczeka na jamniczke siedzaca na parapecie okna:
      - No zeskocz tu do mnie mala...
      -O, nie - odszczekuje jamniczka. Potem bede miala taka morde jak ty...
      • mira54 Re: Może trochę humoru? 18.12.04, 20:46
        Jasio pyta tate:
        - Tato, czy to prawda, ze bociany odlatuja na zime?
        - Prawda synku.
        - To kto mnie przyniosl w grydniu?



        Maly Jasio wlasnie zasypywal dziure w ogrodzie, kiedy zobaczyl go sasiad.
        -Co robisz Jasiu?
        - Moja zlota rybka nie żyje - odparl placzliwie chlopiec.
        Wlasnie ja pochowalem.
        - Ale przeciez ta dziura jest o wiele wieksza niz rybka!
        - Bo ona jest wewnatrz panskiego, glupiego kota!
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 18.12.04, 21:38
      Przychodzi klient do pubu, siada przy barze i mowi do barmana:
      - Setka! Zanim sie zacznie!
      Barman przetarl blat, nalal seteczke, ale rozejrzal sie po sali,
      niewielu ludzi siedzialo przy stolikach, pomyslal wiec "Co tutaj może sie
      zaczac?"
      Sytuacja powtarza sie kilka razy, w koncu barman nie wytrzymal i pyta:
      - Ale co sie zacznie! Ma pan pieniadze, zeby zaplacic?
      - No wlasnie! - wykrzykuje klient- juz sie zaczelo!


      Oddzial komandosow, przychodzi plutonowy i mowi:
      -Panowie! Cwiczenia na refleks i odwage! Stajemy w kolku
      i rzucamy do siebie granatem!
      - Panie plutonowy, a co bedzie, jak granat eksploduje w reku?
      - Ten odpada z gry!
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 19.12.04, 09:54
      Głuchoniemy przychodzi do apteki, zeby kupic prezerwatywy.
      W zaden sposob nie moze porozumiec sie z aptekarzem.
      Nawet na polce nie ma wystawionych zadnych opakowan z kondomami.
      Klient wyciaga wiec narzedzie na lade i kladzie przy nim 10 zł.
      Aptekarz patrzy, patrzy, tez wyciaga penisa na lade i kladzie 10 zł.
      Pozniej chowa przyrodzenie, zabiera swoj banknot i banknot głuchoniemego.
      Gosc się wkurzył. Macha rekoma, przeklina w jezyku migowym.
      Aptekarz na to:
      -Jak nie umie sie przegrywac, to sie nie zakłada!

    • mira54 Re: Może trochę humoru? 19.12.04, 17:16
      W sobote Jasiek przychodzi do proboszcza i mowi:
      - Chce jutro wziac slub z Kaska.
      - Jutro? To niemozliwe, za malo czasu na przygotowanie.
      - Wszystko mi jedno, czy ksiadz proboszcz da mi slub czy nie.
      Ja i tak w poniedzialek zaczynam.


      Po 30 latach spotykaja sie dwaj koledzy:
      - Ty jestes bardziej lysy ode mnie! - mowi jeden.
      - Jak to? Przeciez obaj nie mamy ani jednego wlosa!
      - Racja, ale ty masz wieksza glowe!
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 19.12.04, 20:50
      Przychodzi baba do lekarza, z radiem tranzystorowym uwiezionym miedzy nogami.
      - A ktoz go tam pani wlozyl?! - pyta lekarz.
      - Ja sama, panie doktorze ...Mowili ze posłowie beda pieprzyc przez radio!



      Chłopak odprowadza dziewczyne do domu. Ona go pyta:
      - Gdzie nastepnym razem sie zobaczymy?
      - Pod zegarem, rano.
      - Pod jakim zegarem? (zdziwiona)
      - U ciebie nad łozkiem.


    • mira54 Re: Może trochę humoru? 20.12.04, 10:10
      Przed kioskiem ruchu:
      - Poprosze paczke kondomow.
      - Panie ..., na ucho..., dzieci.
      - Ja nie potrzebuje na ucho, tylko na penisa.

      Kali chciał poslubić biala kobiete. Rozmawia wiec z ojcem...
      - Wiesz Kali, ale biala kobieta potrzebuje pieniedzy.
      - Kali pojsc do pracy...
      - A wiesz, biala kobieta jest bardzo rozrzutna.
      - Kali zarobic te pieniadze.
      - Wiesz Kali, biale kobiety doprowadzaja mezczyzn do bankructwa.
      - Kali bedzie duzo pracowac.
      - Ale Kali... biale kobiety potrzebuja, by ich maz mial metrowego...
      - Kali obciac...

    • mira54 Re: Może trochę humoru? 20.12.04, 23:47
      W klasie pani pyta dzieci:
      - Co jest najszybsze na swiecie?
      - Nasz samochod - mowi Ptys
      - Pociag - mowi Ksenia
      - Rakieta - mowi Hong
      - MYSL - mowi Bronek - poniewaz jak pomysle o Paryzu, to jestem natychmiast w
      Paryzu. Nic, nie jest szybsze, jak mysl!
      Pani jest zachwycona odpowiedzia Bronka, juz chce go pochwalic, ale nagle
      wstaje Jasiu i mowi:
      - Moj tata jest jeszcze szybszy! Wczoraj wieczorem podsłuchałem, jak mowił do
      mamy "Ach, dzisiaj doszedłem szybciej niz myslałem".

    • mira54 Re: Może trochę humoru? 21.12.04, 12:17
      Do agencji towarzyskiej przychodzi 80-letni staruszek.
      - Proszę o trzy godziny, 15 minut i trzy sekundy z jakas ognistą mlodka -
      składa zamowienie.
      - Ile? Nie jest pan za stary na takie wyczyny? - nie moze uwierzyc zarzadzajaca
      przybytkiem matrona.
      - Alez skąd! 15 minut sie rozbieram, trzy sekundy uprawiam seks, a potem trzy
      godziny mnie reanimuja - odparł klient.

    • mira54 Re: Może trochę humoru? 21.12.04, 19:52
      Stara chałupa na koncu swiata, biedne malzenstwo, wychowujace spora gromadke
      dzieci. Pewnego wieczora chłop pouczony przez lekarza, zakłada prezerwatywe.
      Malzonka oburzona podnosi lament:
      - Jasiek, cys ty zgłupioł do reszty? Dzieciska butow na zime ni maja, a ty se
      ciula stroisz?!

      • mira54 Re: Może trochę humoru? 21.12.04, 20:06
        Maz za wczesnie wrocił z delegacji...
        - No tak... Moja zona, moj przyjaciel, moje prezerwatywy...


        Panie doktorze, cierpie na reumatyzm!
        - Od małego?
        - Nie, od kolan.
    • mada50 Re: Może trochę humoru? 22.12.04, 16:26
      Tak a propos Świąt,ktoś przypomniał stary dowcip:
      -Panie Generale chcieliśmy zaprosić Pana na Wigilię.
      -Tak? a kiedy to by miało być?
      -24 grudnia.
      -Ach,to jeszcze przed Świętami,świetnie,oczywiście że przyjdę.
      • mira54 Re: Może trochę humoru? 22.12.04, 21:15
        Na Podhalu straszna zima, mroz nieprawdopodobny. Zona mowi do bacy:
        - Idzze do lasu, natnij panstwowego drzewa, musimy miec na opal.
        Baca nie rad, ze panstwowe drzewo ma ciac, wziol sanie i pojechal do lasu.
        Nacial tego drzewa, na saniach ulozyl, czas wracac do domu, a on tak sobie
        mysli:
        - Pojde gora, to mnie wilcy zjedza, pojde dolem to mnie policja ucapi,
        ktoredy tu jechac?
        W koncu postanowil, ze pojdzie dolem. Jedzie, jedzie dolem do wsi, nagle zza
        wielkiej zaspy wychodzi policjant:
        - Czolem baco, co jest? Z lasu panstwowe drzewo wieziemy tak?
        - No tak- odpowiada baca- taka zima ostra, nacialem tego drzewa troche.
        - Bedzie mandat i kolegium! Dowodzik osobisty prosze!
        Baca wyjal dowod, podaje policjantowi, policjant patrzy i pyta:
        - Nazwisko?
        - Gasiennica - odpowiada baca
        - Imie?
        - Jadwiga?
        - Co jest baco, dlaczego Jadwiga?
        - Bo jestem dupa nie chlop, mialem gora jechac, nie dolem!
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 23.12.04, 19:26
      Rzecz dzieje sie w przedziale pociagu.
      W pewnym momencie wspolpasazer mowi do kobiety:
      - Czy moglaby pani powiedziec swojemu synkowi, zeby mnie nie przedrzeznial?
      - Oczywiscie. Synku, nie zachowuj sie jak idiota!


      Sa cztery czesci swiata - mowi kapral do zolnierzy - Polnoc, Poludnie,
      Wschod i Zachod.
      - To nie sa czesci, tylko strony - zaprzecza jeden zolnierz.
      - Glupi jestescie! -oburza sie kapral - Strony to sa u gitary!
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 24.12.04, 13:26
      Przychodzi baca do kolegi hirurga i mowi:
      - Wiesz Kazik pomoz, mam brzydka zone! Wex ty jej zrob jakas operacje!
      - Ja nie dam rady, ale pogadam z doktorami w Krakowie moze sie da,ale
      to bedzie kosztowac z jakies dziesiec tysiecy.
      Spotykaja sie po dwoch tygodniach. Mowi lekekarz Kazik:
      - Tak jak mowilem, da sie zalatwic, ino dziesiec patykow przynies.
      - A wiesz Kazik, juz nie trzeba, gajowy zgodzil sie za piec stowek odstrzelic...


      Facet, ktory mial wyplynac w rejs wycieczkowy poszedl do lekarza
      i prosi o pomoc w zwiazku z choroba morska.
      Lekarz daje mu rade:
      - O, to proste! Musi pan zjesc na czczo 5 duzych soczystych pomidorow.
      - To pomoze?
      - Nie, ale bedzie wspaniale wygladac na wodzie!
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 25.12.04, 18:22
      Podarowalem mojej zonie na imieniny ksiazke
      "Jak zyc oszczednie" - zwierza sie Wacek przyjacielowi.
      - I co? Pomoglo?
      - Jak widzisz - wzdycha Wacek - nie pije juz i nie pale.


      Zona do meza, prowadzac samochod:
      - Spojrz, co to za okropny przechodzien! Biegbnie caly czas przed samochodem,
      jakby chcial byc przejechany. Co mam robic?
      - Szybko zjechac z chodnika!
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 26.12.04, 20:11
      - Wyobraz sobie Ewuniu, ze bylam u doskonalej wrozki, ktora za seans
      bierze tysiac zlotych.
      - I coz ci powiedziala?
      - Ze moj maz mnie zdradza!
      - Kochanie! I za to zaplacilas tysiac zlotych? Ja bym ci to powiedziala
      ze szczegolami i to za darmo...


      - Czy pana zona miewa w dalszym ciagu ataki nerwowe? - pyta
      lekarz mezczyzne.
      - Ale skadze! Nasz znajomy zielarz uzdrowil ja w genialny sposob.
      - Mianowicie?
      - Po prostu powiedzial jej, ze takie ataki sa oznaka starosci.
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 27.12.04, 21:24
      On i ona siedza na kozetce i prowadza beztroski flircik.
      W pewnej chwili odzywa sie telefon. Ona wstaje, podnosi sluchawke i po krotkiej
      rozmowie znowu wraca do flirtow.
      - Kto dzwonil?
      - Moj maz.
      - I co?
      - Powiedzial, ze przyjdzie pozniej, bo gra z toba w brydza.


      Oficerowie rozmawiaja o ubiorach cywilnych:
      - Jak to jest, ze twoja zona ubiera sie niezwykle elegancko,
      a ty wyjatkowo skromnie? Czy tak duzo zarabia?
      - Nie, mamy wspolna kase. Tylko zona ubiera sie wedlug potrzeb,
      a ja wedlug mozliwosci.
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 28.12.04, 18:50
      Przez pustynie jedzie na wielbladzie Arab, a obok,
      ledwie zywa, biegnie jego zona.
      Spotykaja jadaca naprzeciwko karawane.
      - Dokad sie tak spieszysz? - pyta przewodnik karawany.
      - Zona mi zachorowała, wioze ja do szpitala.



      Panstwo Malinowscy byli ze soba juz szesnascie lat
      i jako malzenstwo zaczeli sie juz mocno nudzic.
      Po przeczytaniu kilku pozycji Wisłockiej i Lwa Starowicza
      postanowili przeciwstawic sie monotonii wspolzycia i zaprosili
      do siebie na noc inna pare malzenska.
      Najpierw puscili sobie film porno, potem... no i tak dalej!
      Na drugi dzien panowie spotykaja się w kuchni przy robieniu
      jajecznicy na szynce. Malinowski zwierza sie przyjacielowi:
      - Och stary! Jestem zachwycony jak kroliczek w sałacie.
      Ciesze sie, ze wpadlismy na ten pomysł! Juz od lat nie było mi tak dobrze!!!
      - Ja tez jestem zachwycony! Ciekawe czy nasze panie tez przypadły sobie do
      gustu?!


      Sedzia do oskarzonej:
      - A wiec nie zaprzecza pani, ze zastrzeliła meza podczas transmisji z meczu
      piłkarskiego?
      - Nie, nie zaprzeczam.
      - A jakie były jego ostatnie słowa?
      - Oj strzelaj, prędzej, strzelaj....
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 28.12.04, 23:35
      Spotyka sie dwoch facetow, jeden mowi:
      - Kurcze, powiedz mi co mam zrobic, mam problem z tesciową,
      wchrzania sie do kazdej dyskusji, klocimy sie, nie moge
      dojsc z nia do ładu.
      - Spoko, kup jej samochod, teraz jest duzo samochodow,
      wypadki, zabije sie gdzies.
      - o.k.
      Spotykaja sie po dwoch tygodniach:
      - Chryste, ales mi doradził.
      - Co sie stało?
      - Posłuchaj, nie dosc, ze straciłem kase na samochod,
      ona zyje i prowadzi jak szatan, to jeszcze ma 3 kierowców na sumieniu.
      - A jaki jej samochod kupiłes????
      - No, syrenke.
      - Bos głupi, trzeba było jaguara, to by juz nie zyła.
      - o.k. teraz kupie jaguara.
      Spotykaja sie po dwoch tygodniach:
      - Rany Julek, jaki jestem szcześliwy!
      - Co, nie zyje? A nie mowiłem?
      - Uffff, wreszcie nie zyje, a najbardziej mi sie podobało,
      jak jej głowe odgryzał.

    • mira54 Re: Może trochę humoru? 29.12.04, 10:24
      Nie lubiany szef zostawia kartke na biurku:
      - Jestem na cmentarzu.
      Po powrocie zastaje dopisek:
      - Niech ci ziemia lekka będzie.



      Dyrektor firmy do przebywającego na wczasach pracownika napisal pismo:
      - PPPPPPP
      W odpowiedzi otrzymal list od tego pracownika:
      - DUPA
      Po powrocie dyrektor zaprasza go na dywanik...
      - To ja pisze elegancko: Po Przyznana Premie Prosze Przyjechac Pociagiem
      Pospiesznym, a Pan mi tu wulgaryzmy?
      - Ja? Alez jak? Ja odpisalem: Dziekuje Uprzejmie Przyjade Autobusem.




      W bistro rozmawia dwoch mlodych biznesmenow:
      - Podobno przyjales do pracy nowa sekretarke?
      - Owszem.
      - I jestes z niej zadowolony?
      - Po pierwszym dniu trudno powiedziec.
      - Mloda, ladna?...
      - Taka sobie, niczego.
      - A jak sie ubiera?
      - Bardzo szybko.

    • mira54 Re: Może trochę humoru? 29.12.04, 20:02
      Spotyka się dwoch sasiadow. Jeden mowi:
      - Czy ty wiesz Franek, ze moja swinia mowi po francusku?
      - Chyba jestes pijany, albo zwariowałes!
      - Nie wierzysz? To załozymy sie!
      Sasiedzi poszli do chlewu do swini mowiącej po francusku.
      Jej własciciel pyta:
      - Kaska, umiesz mowic po francusku?
      Swinia nic. Wtedy chłop ja kopnał, a swinia:
      - Li, li, li!


      Przychodzi baba do lekarza.
      - Prosze sie rozebrac
      - A gdzie mam polozyc ubranie?
      - Obok mojego...



      Wilk spotkał w lesie Czerwonego Kapturka.
      - Zjem cie - mowi.
      - Wilku, zanim mnie zjesz, pokochaj mnie troche - prosi Czerwony Kapturek.
      Tak tez sie stało. Wilk zabiera sie do zjedzenia C.K.
      - Wilku, było tak dobrze! Pokochaj mnie jeszcze raz!
      Wilk ponownie spełnia jej prosbe, jeszcze raz i kilka razy.
      Na drugi dzien nad grobem wilka niedzwiedz wygłasza mowe pozegnalna:
      - Odszedł nasz drogi brat... A niech mi tu ktos jeszcze wpusci te k...e do
      lasu!


    • mira54 Re: Może trochę humoru? 30.12.04, 17:24
      Jedzie gazda z gazdzina furmanką. Nagle niebo sie zachmurzylo,
      rozszalala sie burza. Znienacka 20 metrow przed furmanka uderzyl
      piorun. A gazda patrzy w niebo, palec podnosi i mowi:
      - Nooooooo...
      Jada dalej. Po chwili nastepny piorun uderzył 5 metrow za furmanką.
      Gazda znow podnosi palec i mowi:
      - Noooooooooooooo...
      Znowu jada dalej. Nagle kolejny piorun uderza w gazdzine jadaca
      na furmance, a gazda zadowolony:
      - No!!!



      Podczas wizyty prezydent USA zwiedza z Gierkiem Zakopane.
      Nagle slysza krzyk i placz kobiety. Patrza - a gazda za
      chalupa grzmoci zone. Prezydent pyta go dlaczego tak sie
      znęca nad kobieta. Gazda mowi:
      - Chciala miec fiata - kupilem. Chciala mercedesa - kupilem.
      Ale teraz jej sie helikopterem zachcialo latac. Nie kupie,
      bo tu gory i jeszcze mi sie baba zabije!
      Prezydent pokiwal ze zrozumieniem, ale Gierek wzial gazde
      na strone i pyta:
      - Gazdo, a tak naprawde o co poszlo?
      - Przeca nie powim obcemu, ze mi bzdziagwa bony na cukier zgubila.
    • mira54 Re: Może trochę humoru? 30.12.04, 21:54
      Siedzi baca przed chałupa i pierze w misce kota.
      Przechodzi turysta i słyszac straszne piski probuje zaprotestowac:
      - Baco, co robicie?!
      - Ano kota piere - rzecze baca.
      - Ale baco, kotow sie nie pierze!
      - Piere sie piere.
      Nie przekonawszy bacy, turysta wybral sie w dalsza droge.
      Kiedy wracal po kilku godzinach zobaczyl bace i lezacego
      obok zdechlego kota. Pokiwal glowa i mowi:
      - A mowilem, ze kotow sie nie pierze?
      - Piere sie piere, jeno nie wyzyma...



      Idzie baca przez poloniny i widzi jak turysta robi pompki dla zdrowia.
      Stanal i kiwa glowa z podziwem.
      - Rozne ja wiatry widzialem, ale zeby babe spod chlopa wywialo...?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka