Dodaj do ulubionych

..tak sobie....

17.10.04, 11:24
tak sobie pomyslam,zeby niepsuc watkow tematycznych
mozemy to sobie wymieniac
rozne wpisy "wolne"

zaoszczedzimy czasu dla naszej Poduszeczki na "sprzatanie".
i watki tematyczne nie ucierpia
w balaganie.
Obserwuj wątek
    • tesunia Re: ..tak sobie.... 17.10.04, 11:27
      juz zaczela sie prawdziwa jesien skandynawska,
      deszcz od nocy pada,wiatrem wieje,
      lisci coraz wiecej opada,
      jednym slowem juz po urokach:
      babiego lata i slonecznych dniach.

      zycze milego dzionka.
    • pia.ed Wolne forum.......... 17.10.04, 13:11
      Dobra propozycja zeby watki sie nie rozmydlaly!
      • kla-ra Re: Wolne forum.......... 17.10.04, 13:21
        Dobrze pomyslalas.U nas nie jest za cieplo/8 st./,ale jesien jeszcze trwa i oby
        trwala.Przed 1 listopada mam jeszcze goby do sprzatniecia i czekam na
        sloneczko.A tych mam az 5 i roboty co nie miara.Jeszcze w ogrodku floksy trzeba
        przyciac i poprzesadzac,jechac do duzego ogrodu i orzechy pozbierac,lisci
        troche pograbic.Jesien dla mnie to ogrom roboty.Raz ja lubie bardziej,innym
        razem mniej.
        • tesunia Re: Wolne forum.......... 17.10.04, 13:56
          a to fajnie,ze sie Wam spodobalosmile)

          tez mam groby tu i w krajusad(
          tym razem wybieram sie do "was"
          i juz teraz sobie mysle,
          ze strace duzo,bo tak sie tu mila atmosfera rozkreca
          bede miala duze zalegloscisad(((
          • kla-ra Re: Wolne forum.......... 17.10.04, 14:16
            Po tesknisz to fakt,Atmosfera rosnie to fakt,ale ile w tym Twojej
            zaslugi.Pomysl o tym.Wykonalas kupe dobrej roboty.
            • tesunia Re: Wolne forum.......... 17.10.04, 14:34
              kla-ra napisała:

              > Po tesknisz to fakt,Atmosfera rosnie to fakt,ale ile w tym Twojej
              > zaslugi.Pomysl o tym.Wykonalas kupe dobrej roboty.

              klarunio a niby Twoje to nie co???????????
              kto po kolacji przychodzi
              i stuka jak oszalaly,
              ze nie nadazam za Tobasmile)))))))))
              • kla-ra Re: Wolne forum.......... 17.10.04, 14:55
                Wiesz,do jednego komputera u mnie trzech chetnych.Jak sie do niego dorwe to nie
                moge sie oderwac,Jest to jak w dobie kryzysu za luksuwowym towarem,rozpychanie
                lakciami.Czesto tez kot widzac ruszajaca sie strzaleczke,siega do klawiatury i
                dostaje po lapach.Taka ze mnie lapczywa osoba na ten komputer.
                • august2 Re: Wolne forum.......... 18.10.04, 01:48
                  ..a jaki masz komputer? A jak komputer jest podlaczony do Internetu?

                  • kla-ra Re: Wolne forum.......... 18.10.04, 09:04
                    Ja jestem posiadaczka totalnej skladanki.Moj maz specjalista w tej dziedzinie
                    coagle cos w nim dodaje.Patrzac na moj komputer,wymieniony trzy lata temu,wiem
                    ze tylko wizualnie jest ten sam,a w srodku bebeszki zmieniane.
                    Lacze mam stale,miesieczny abonament 50 zl.Jest dobrze,a nawet super.
                    • tesunia Re: Wolne forum.......... 18.10.04, 11:50
                      o boze,nigdy niewiem jak mamy go podlaczonego....
                      w kazdym badz razie jest wlaczony niemal cala dobe....
                      spadek po dziecku,gdy kupowal sobie nowy
                      a tez z niego cos powyciagal a innego wlozyl.
                      no bo po co "staruszkom" bardziej zaawansowany
                      i tak ma wiele klopotu,jak cos zle zrobie,
                      musi przyjezdzac i usawiacsmile)))))))))))))
                      • tesunia Re: Wolne forum.......... 18.10.04, 11:54
                        --klarunio,
                        niebadz taka dokladna z odpisami na kazdy watek
                        bo niezdaze z innymi forami,
                        przyjdzie mi tu siedziec do NOCY..hi,hi,....
                      • pia.ed Re: Wolne forum.......... 18.10.04, 13:58
                        Moj komputer jest podlaczony do gniazdka w scianie, od gniazdka idzie kabel
                        do piwnicy.
                        Stamtad wychodza kable do wszystkich 40 mieszkan.
                        Mieszkania maja stale gniazdka. Ten ktory chce sie podlaczyc dzwoni do
                        operatora, wypelnia blankiet i za pare dni surfuje juz na necie.
                        Po miesiacu przychodzi rachunek za koszty podlaczenia i miesiecznego
                        abonamentu.
                        • tesunia Re: Wolne forum.......... 18.10.04, 23:27
                          --pia ,to macie swiatlowod???
                          czy jak to sie zwie technicznie....
                          masz w takim razie bardzo szybkie ....
                        • pia.ed Szeroka droga 19.10.04, 01:12
                          To co mam nazywa sie bredband (szeroka droga), cos w rodzaju polskiej
                          neostrady.
                          Tak, to jest bardzo szybkie, nie mam zadnych problemow.
                          Place miesiecznie 275 sek.
                          Abonament podpisalam na 2 lata, wiec gdyby byla podwyzka to mnie nie obejmie...
                          miejmy nadzieje!
    • natla Re: ..tak sobie.... 18.10.04, 20:44
      To chyba nie realna propozycja. Przy naszym gadulstwie? Sama siebie już
      obrugałam, że złażę z tematu, ale jedno pociąga drugie...
      • tesunia Re: ..tak sobie.... 18.10.04, 23:28
        natla napisała:

        > To chyba nie realna propozycja. Przy naszym gadulstwie? Sama siebie już
        > obrugałam, że złażę z tematu, ale jedno pociąga drugie...

        powstaje reakcja lancuchowa....smile)
        • august2 Re: ..tak sobie.... 19.10.04, 04:28
          Pytalem sie was o komputer i polaczenie.
          Teraz kolej na mnie. Ten obecny domowy komputer
          kupil moj starszy syn. Polaczenie mam kablowe razem z telewizja.
          Bardzo szybko mozna wysylac czy otrzymywac zdjecia, filmy itp.
          W ostatnim okresie komputery bardzo potanialy.
          Moj pierwszy komputer (zreszta bardzo prymitywny) kosztowal wtedy
          kilka razy wieceje niz te obecne.
          • tesunia Re: ..tak sobie.... 19.10.04, 10:41
            a ja nie moge nadazyc za ta technika,
            nie umie sciagac filmow,
            a co gorsza,siedziec i pozniej je goladac,
            chyba nie miala bym cierpliwosci....

            malo nawt czasu poswiecam na TV....no chyba ze cos super jestsmile)
          • pia.ed Re: ..tak sobie.... 19.10.04, 12:57
            August, Ty masz cos, czego w Polsce jeszcze nie ma.
            Bo chyba piszesz o tym, ze mozna zamowic (i zaplacic) za sciagniecie wybranego
            filmu?
            Bo jesli piszesz, ze telewizor jest podlaczony do komputera, i sciagniety z
            telewizji film mozna przeslac do kogos innego, to takie cos ma 18-letni sym
            mojej znajomej.
            • august2 Re: internet 19.10.04, 14:04
              ...chyba niezbyt wyraznie napisalem. Czasami mam problem
              z tlumaczeniem technicznych terminow angielskich na polski.
              Komputer i TV sa na tej samej linii kablowej. Wcale nie sa
              polaczone razem. Po prostu jest dodtkowe gniazdko gdzie
              mam podloczony specjalny modem do linii kablowej.
              • august2 Re: internet 19.10.04, 14:17
                ...a jezeli chodzi o filmy to jest taka mozliwosc "sciagania' ale
                ja nie robie tego. Filmy lubie ogladac w kinie..
                • pia.ed Re: internet i telefon 19.10.04, 16:15
                  W Szwecji jeszcze kilka lat temu internet byl podlaczony do tego samego
                  gniazdka co telefon. Kiedy sie uzywalo internetu, telefon wydawal
                  sygnal "zajety". Minuty internetowe liczyly sie jak minuty rozmowy.

                  Moi znajomi maja dalej podlaczone do gniazdka telefonicznego, ale teraz mozna
                  rownolegle pracowac na kompie i rozmawiac.
                  Placa stala stawke za internet i moga go uzywac 24 h.
                  • kla-ra Re: ...tak sobie... 25.10.04, 10:32
                    Wczoraj zrezygnowalismy z wycieczki do Ojcowa.Postanowilismy jechac do
                    ogrodu/53 km od domu/.Zabralismy ze soba siadke ziemniakow.Byl piekny cieply i
                    sloneczny dzien.
                    W ogrodzie rozpalilismy ognisko,do zaru wrzucilismy przywiezione
                    ziemniaczki,piekly sie,a my podziwialismy swoj duzy ogrod,a w nim sliwy na
                    ktorych liscie sa zolte jak cytyna,jablonie z czerwonymi jablkami i brazowo-
                    zielonymi liscmi,na orzechu nie ma juz lisci,za to orzechy wisza i wygladaja
                    jak czarne bombki,dzikie wino w kolorach czerwieni i zolci,jest bajecznie
                    kolorowo.Wyjmujemy upieczone ziemniaczki,posypujemy sola i uczta gotowa.
                    Patrzac na ogrod tak sobie mysle,"jak dobrze,ze nie zwariowalam i nie
                    powycinalam drzew,a pomysl byl aby wszystko co lisciaste wyciac co do jednego,a
                    na ich miejsce posadzic iglaki tuje,swierki i inne, moze bylaby to wygoda,ale
                    jaki monotonny krajobraz.
                    • august2 Re: ...tak sobie... 30.10.04, 06:51
                      kla-ra napisała:
                      "siadke ziemniakow" ...czy czasami nie mialo to byc
                      siatke ziemniakow?
                      Bedac poza krajem tyle lat czasami sie musze zastanawic
                      jak pisac ale w tym przypadku to chyba chodzi o "siatke".
                      czy naprawde ludzie chodza z siatkami?
                      A jezeli chodzi o ziemniaki lub kartofle -jak kto woli
                      to czy nadal kroloja one na polskim stole?

                      Jeszcze jedno... spotykam sie czesto na roznych "forum"
                      jak ludzie uzywaj slowo ZENADA... czy stalo sie ono modne?
                      • natla Re: ...tak sobie... 30.10.04, 07:45
                        Żenada, zażenowanie - wstyd, zawstydzenie, z jakiegoś powodu głupio się robi.
                        To nie jest modne słowo, to słowo popularne, naturalnie użwane.
                        A ziemniaki nadal królólują na naszych stołach, choć wielu polaków dopuszczsa
                        np. ryż, kaszę lub po prostu dobry kawałek mięska z sałatą, czy surówką, bez
                        pyr. smile
                        • august2 Re: ...tak sobie...-Natla 30.10.04, 17:33
                          Natla- ja jednak sie upieram przy tym ze te slowo
                          Zenada (nie odmiana zazenowanie) nie bylo tak czesto uzywane
                          za mojej bytnosci w Polsce, czyli ponad 22 lat temu.

                          A.
                          • natla Re: ...tak sobie...-Natla 30.10.04, 19:56
                            Pewnie, że "zażenowanie" częściej. Ale zaczyna mi się coś kojarzyc, że młodzież
                            zaczeła rzeczywiscie uzywać żenady jako określenia zawstydzenia, wpadki
                            towarzyskiej. Ale głowy nie dam. Może ktoś nam jeszcze podpowie.smile
                            • kla-ra Re: ...tak sobie...-Natla 01.11.04, 15:07
                              August,
                              Nie lap mnie za slowka,to zenujace.Taki blad to zaden blad,robie wieksze i z
                              tego powodu juz sie nie rumienie.
                              Synonim od siadki - reklamowka,
                              siatki wyszly z mody nastala era reklamowek.
                              • august2 Re: ...tak sobie... 01.11.04, 20:58
                                Kla-ra

                                Masz racje w naszym wieku nie powinnismy
                                zwazac na bledy... ortografia do kosza..
                              • august2 Re: ...tak sobie... 01.11.04, 20:59
                                Kla-ra

                                Masz racje- w naszym wieku nie powinnismy
                                zwazac na bledy... ortografia do kosza..
                                • kla-ra Re: ...tak sobie... 02.11.04, 11:05
                                  Bardzo mi sie spodobalo Twoje haslo:
                                  "ortografia do kosza"

                                  Tak sobie mysle,ze dzisiaj jestem w objeciach nastroju Illakowiczowny
                                  czyli glebokiego liryzmu.Moze zrozumiecie jak powiem Wam Jej wierszem

                                  " O jesieni,jesieni..."

                                  Niech sie wszystko odnowi,odmieni!...
                                  O jesieni,jesieni,jesieni...
                                  Niech sie noca,do glebi przezrocza,
                                  nowe gwiazdy urodza czy stocza,
                                  niech sie spelni,co sie nie odstanie,
                                  chocby krzywda,chocby bol bez miary,
                                  nieslychane dla serca ofiary,
                                  gniew czy milosc,zycie czy skonanie,
                                  niech sie tylko cos predko odmieni!!
                                  O,jesieni...jesieni!...jesieni!

                                  Ja chce burzy,zeby we mnie z sila
                                  znowu serce gorzalo i bilo,
                                  zeby zycie unioslo mnie cala
                                  i jak trzcine w objeciu lamalo!
                                  Nie trzymajcie,nie wchodzcie mi w droge,
                                  juz sie tyle rozpryslo wedzidel
                                  Ja chce szczescia i bolu i skrzydel
                                  i tak dluzej nie moge,nie moge!!
                                  Niech sie wszystko odmieni,odmieni!
                                  O,jesieni,jesieni,jesieni.
                                  • kla-ra Re: ...tak sobie... 04.11.04, 09:56
                                    Wykrzyczalam to wszystko,co we mnie siedzialo.
                                    Dzisiaj jestem w doskonalym nastroju,pelno we mnie pozytywnej energii.
                                    Tak sobie mysle,ze nastepnym razem jak dopadnie mnie chandra,to bez bolesnie i
                                    nikomu nie robiac krzywdy tu sie "wyzyje".
                                    Czy wyrazicie na to zgode?
                                    • kla-ra Re: ...tak sobie... 09.11.04, 13:36
                                      Tak tu moge sobie krzyczec do woli.
                                      Jutro do Wiednia za chlebem wyjezdza moja kolezanka.
                                      Dziewczyna po studiach,z 2 obcymi jezykami biegle,rok temu stracila prace,ma
                                      jedyne 48 lat i "O" perspektyw na prace w kraju.
                                      Wlasnie odebralam telefon i jestem zla!!!!!!!!
                                      Pozegnala sie na pol roku,zostawia meza i dzieci i ryczy.Jedzie opiekowac sie
                                      cudzymi dziecmi za 800 euro.
                                      I tak sobie mysle,w jakim kraju zyjemy!!!Dlaczego pozbywamy sie ludzi
                                      wyksztalcony,madrych i czy ten nasz kraj na to stac?
                                      • august2 Re: ...tak sobie...do Kla-ry 09.11.04, 21:02
                                        ..czyli jeszcze jeden przyklad ze nie trzeba
                                        czekac az Rzad cos da. Jako mlody chlopak
                                        bylem takim naiwnym "idaelista", wierzylem ze
                                        Rzad jest od pomagania zwyklym ludziom..
                                        Trzeba liczyc tylko na siebie i madrze gospodarowc
                                        tym co sie ma.
                                        Jak nie ma z czego zyc trzeba czasami robic co ona..
                                        • chudababa Re: ...tak sobie...do Kla-ry 09.11.04, 22:21
                                          august masz racje ze trzeba zawsze liczyc na siebie, podejrzewam ze tak jest w
                                          kazdym panstwie ze nikt nikomu nic za darmo nie daje.
                                          klara, a co jej maz na to?
                                        • kla-ra Re: ...tak sobie...do Kla-ry 09.11.04, 22:26
                                          Artur,
                                          co Ty ciagle z tym rzadem.Gdyby Polacy patrzyli na rzad to:
                                          1.kazdy by kradl
                                          2.polowa Polakow bylaby bezrobotna.
                                          Ty chyba nie znasz realiow jakie tu panuja.
                                          My zaczynamy sie martwic,ze nam inteligencja
                                          emigruje:lekarze,informatycy,ekonomisci,pielegniarki a za kilka lat bedziemy
                                          zasilac sie na Ukrainie,czy Litwie.
                                          Bylo nie bylo to nie rzad wyksztalcil tych ludzi tylko my zwykli obywatele tego
                                          kraju placacy podatki i mam spokojnie patrzec na to co sie dzieje.
                                          Wlasnie od rzadu nalezy wymagac,aby powstrzymal emigracje,tworzyl nowe miejsca
                                          pracy.
                                          • august2 Re: ...tak sobie...do Kla-ry 10.11.04, 03:10
                                            Czyli od was tez zalezy jaki Rzad wybrac..
                                            i potem jak piszesz od niego wymagac.
                                            Teraz w obecnych realiach mozecie
                                            wywrzec presje na wladzach.
                                            Nie ma chyba teraz obawy ze za zwykla krytyke
                                            wladz mozna byc ukaranym jak za PRL-u.

                                            Rok temu w Kalifornii ludzie zaczeli podpisywac
                                            petycje i doprowdzilo to do upadku
                                            owczesnego Gubernatora.. Pamietam ze jak ruszala ta akcja
                                            byl taki pewny siebie ze nawet nie reagowal..przez glowe
                                            mu nie przyszlo ze moze byc usuniety..

                                            • natla Re: ...tak sobie...do Kla-ry 10.11.04, 12:10
                                              ...tak sobie myślę, że my polacy nie potrafimy się rządzić. Kogokolwiek
                                              wybierzemy będzie zawsze władzę wykorzysttwał dla siebie.
                                              • lilimarlene1 Re: ...tak sobie... 10.11.04, 13:24
                                                bo my jesteśmy łatwowierni i dajemy się omamić różnej maści hochsztaplerom i
                                                oszołomom,mającym pełne usta obietnic.
                                                • natla Re: ...tak sobie... 10.11.04, 14:53
                                                  Właśnie. Tylko że do władzy ciągną głównie oszołomy i hochszyaplerzy pazerni na
                                                  wszystko. Jak się w tym gronie znajdzie przyzwoita dusza, to nie ma możliwości
                                                  przebicia lub musi zginąć.
                                                  • kla-ra Re: ...tak sobie... 10.11.04, 19:39
                                                    I dobrze mowicie dziewczyny.
                                                    Ostatnio zawzielam sie i powiedzialam,ze nie pojde glosowac,niech sie
                                                    eurudeputowani wybieraja sami.Zmienilam szybko zdanie,kiedy zobaczylam
                                                    lepperowco w akcji.
                                                    No i co,poszlam,glos oddalam,a i tak lepperowcy trafili na salony.
                                                    Co oszolom to partie tworzy.
                                                  • natla Re: ...tak sobie... 10.11.04, 21:33
                                                    Jakby tak wszyscy rozsądni ludzie głosowali, to może nie byłoby oszołomów na
                                                    górze.I wstydu.
                                                    Nie głosować, to dla wielu znaczy to samo co bunt. Wg mnie to głupota. Oddaje
                                                    się pole do popisu głupolom na górze i na dole.
                  • lilimarlene1 Re: internet i telefon 11.11.04, 00:54
                    pia.ed!
                    ja korzystam z tzw.dialnetu jest to internet w połączeniu z telefonem dialog.
                    Jeśli ktoś do mnie zadzwoni kiedy używany jest internet to linia jest zajęta i
                    musi sie nagrać na skrzynkę głosową.
                    Ten dialnet ma kilka opcji.Teraz córka podPisała umowę na taką,która kosztuje
                    35 zł,poprzednia 89zł.
                    Mamy też możliwośc korzystać z Vectranetu jest to pakiet TKablowej z
                    netem.Ponieważ mam TK Vectra za taki pakiet miałabym 20% zniżkęza telewizję.
                    My oczekujęmy jednak na ciekłowody.
                    Nasze osiedle na dniach będą podłącząć,już instalują w piwnicy server.
                    MPEC wymieniło rury w mieście(a z nimi ciekłowody)i sukcesywnie
                    instaluje internet w miejskich dzielnicach.
                    O tym czy się podłączymy zadecyduje cena i szybkość przesyłu.W każdym razie już
                    jedna z sąsiadek zrobiła nam awanturę o to,że podobno wyraziłyśmy zgodę na
                    założenie tego internetu,a ona sobie nie życzy.Odpowiedziałam,ze kiedy
                    zakładałam telefon też nie pytałam jej o zgodę więc niech pozwoli,że teraz tez
                    tego nie zrobię.Nie chciałam być niegrzeczna i odpowiadać jej,że ja jestem
                    właścicielem swojego mieszkania a ona tylko najemcą,a to spora różnica.
                    • natla Re: internet i telefon 11.11.04, 08:25
                      Gratuluje Ci sąsiadki! Źle, że takiego babsztyla masz w pobliżu. Niestety
                      sąsiadów się nie wybiera.
                      Ja mam od sierpnia Neostradę (59 zł), działa niezaleznie od tel., jest szybka.
                      Jak na razie jestem zadowolona.
                      • lilimarlene1 Re: internet i telefon 11.11.04, 20:31
                        Natlo!
                        ja mieszkam na I p.a ta sąsiadka na IV jest to dawna funkcionariuszka partyjna.
                        Myśli,że dzisiaj może też wydawac polecenia i pisać donosy na ludzi.
                        Każdy omija ja z daleka,a ja jej sie grzecznie kłaniam-choć wyniośle.
                        Biedna,stara kobieta,której nikt nie kocha.
    • axsa Pytanie organizacyjne 13.11.04, 14:07
      Co bedziemy robić, gdy wątki będą dochodzić do setki?
      Czy ciągniemy je dalej, czy ułatwiając życie modemowcom bedziemy zakładać
      kolejne pod takim samym tytułem z 2, 3 itd. /Np: Może trochę humoru? - 2./
      Mnie jest wszystko jedno, bo jestem na stałym łączu i forum mam ustawione na
      300 listów na stronie, ale jak komuś modem "muli" to się zniechęca do kolejnych
      kliknięć i oczekiwań aż się otworzy.
      • kla-ra Re: Pytanie organizacyjne 13.11.04, 19:37
        To pytanie powinnas zadac jako nowy watek.
        Moim zdaniem jesli dany watek dojdzie do 100,powinno zaczac sie nowy,jako " 2 "
        itd.
        • natla Re: Pytanie organizacyjne 13.11.04, 23:52
          Zostawiam Wam organizację. Trzeba to zrobić, to jasne. Gaduły.
          • tesunia Re: Pytanie organizacyjne 14.11.04, 17:02
            a mi jest obojetnie,
            choc wszystko w jednym"pliku"jest dobrze miec,
            nie trzeba sie wracac do pierwszej 100 i czegos szukac w razie czego,
            a im wiecej stron tzn.stron calego forum,
            to moga sie niektore watki pochowac i ciezko
            czasami cos wygrzebac.
            moze adminka sie wypowie rowniez
            co mysli na ten temat.
            • kla-ra Re: ...tak sobie... 17.11.04, 21:09
              Ale,tu dzisiaj cisza.
              Czyzby wszyscy zakupili piweczko,orzeszki,krakersiki i zasiedli przed TV
              na meczu pilki noznej Polska-Francja?
              • axsa Kibice 17.11.04, 22:19
                Moi domowi kibice zostali przeze mnie opisani tak:

                Prawdziwy kibic zrobi wszystko,
                żeby być obserwatorem rozgrywek
                jego ukochanej drużyny -
                chocby tylko w telewizorze
                Aby móc należeć do tej gromady,
                stać się członkiem stadionowej publiczności
                trzeba spełnić mnóstwo warunków,
                poza wiedzą:
                kto?
                z kim?
                w której grupie?
                czy to dobrze?
                czy źle?
                przeciwko komu?
                w jakim składzie?
                komu ma „dokopać”?
                komu się podłożyć
                dlaczego?
                po co?
                o co?
                za co”
                co znaczy grać o pietruszkę?
                jaki musi być wynik, żeby...?
                a jak wygrają?
                a jeśli przegrają?
                co, jeśli będzie remis?
                co daje taki czy inny wynik? itp. itd.

                A jak taki przygotowuje się do oglądania widowiska?
                Jakież to interesujące zajęcie.
                Wszystko „przeliczone”,
                wynik ustalony,
                wszystko wie najlepiej,
                nawet pytać nie wypada,
                żeby nie okazać się niezorientowanym matołkiem.

                Gołym okiem widać jak taki nadyma się,
                pęcznieje, bo w jego wyobraźni
                jego ukochana druzyna, ten pępek swiata dokopie tym …

                Zaczyna się mecz.
                I wtedy dokonuje się „właściwa” przemiana.

                Spadają wszystkie pęta stateczności,
                a normy dobrego zachowania…
                jakie normy? …co to jest dobre zachowanie?... kogo to obchodzi?

                Zaczyna się spektakl podwójny.
                Jeden na ekranie… ale co tam, przecież wynik jest oczywisty.
                I drugi, dużo ważniejszy, przed telewizorem, w domu kibica.

                Cóż takiego można zaobserwować oglądając to „domowe” przedstawienie.
                Zaczyna się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie już tylko narasta.
                Toż to jak lokomotywa co pędu nabiera.
                Jest to mieszanina wszelakich reakcji
                – od najwyższego stopnia uniesienia poczynając,
                a na najczarniejszej rozpaczy kończąc, albo odwrotnie.
                Zastanawiasz się tylko czy zawału dostanie z bezmiaru szczęścia,
                czy też u progu rozpaczy bezdennej.
                Jednak najważniejsze są te zachowania, które w międzyczasie…

                Najpierw siedzi taki z mina natchnioną,
                cały uśmiechnięty i zachwycony,
                a potem już tylko…
                krzyczy,
                popiskuje,
                klaszcze,
                tupie
                i chichocze,
                wrzeszczy,
                wali w fotel,
                klnie,
                wyzywa,
                pohukuje,
                skacze,
                załamuje ręce,
                śmiechem parska,
                promienieje,
                chodzi po pokoju,
                drze się,
                uruchamia palec do podkreślania „inteligencji”,
                pęka ze smiechu,
                ryczy,
                klepie się po częściach ciała,
                bluzga,
                biega,
                podnosi głos,
                nadaje mu specjalny ton,
                „trąbi” na cały swiat,
                klnie w żywy kamień i na czym świat stoi,
                hyca,
                kica,
                złorzeczy,
                gromy ciska,
                smieje się całą gębą,
                ubliża,
                całuje swój kułak,
                lży,
                łaja,
                cieszy się,
                beszta,
                obrzuca wyzwiskami,
                pręży się
                i jeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeszcze………

                Stałe fragmenty „kibicowej” gry,
                … a jak „nasi” wygrywają –
                cudne miny,
                tańce jakieś nowoczesne,
                stare konie się ściskają
                i całują,
                każdy taki leciusieńki,
                klata w przodzie,
                zdrowy,
                silny,
                góry mógłby w inne miejsce…

                … a jak „nasi” przegrywają –
                nos na kwintę, wręcz łzy w oczach.
                Sędziego odsadza od czci i wiary.
                Posadza, że kalosz,
                „łyknął” od tamtych, to teraz ślepy,
                „drukuje”,
                albo widzi tylko w jedna stronę,
                baran jeden,
                głupek,
                popieprzona ciemna masa.

                A komentator –
                pojechał tam za jego /kibica/ pieniądze,
                a zachowuje się jakby był na wczasach,
                siedzi tam prawie na boisku,
                a głowa w chmurach,
                nic nie widzi,
                choć tu,
                w telewizorze,
                gołym okiem widać,
                że był faul, karny, spalony, aut.

                I tak do następnego razu.



                • kla-ra Re: Kibice 17.11.04, 22:34
                  No i pieknie to ujelas.
                  Tak tez wyglada w moim domku,syn bez ojca meczu nie ogladnie bo w grupie
                  lepiej,sie widzi,lepiej krytykuje,lepiej cieszy i rozpacza.Na telefonie babcia
                  z dziadkiem,czyli moi rodzice z komentarzem "no i popatrz te ofiary/czyli nasi/
                  niby lepsi,a takie dno i wynik 0-0".Nastepny telefon po II polowie.
              • natla Re: ...tak sobie... 17.11.04, 22:23
                No cóż, potrzebujemy sukcesów.smile
    • axsa Re: ..tak sobie.... 24.11.04, 07:41
      ... patrzę na padający śnieg i myślę, że znowu się stopi i rozpłynie...
      Mógłby przez jakiś czas poleżeć.
      • tesunia Re: ..tak sobie.... 24.11.04, 10:53
        axsa napisała:

        > ... patrzę na padający śnieg i myślę, że znowu się stopi i rozpłynie...
        > Mógłby przez jakiś czas poleżeć.

        tez lubie "biale szalenstwo"
        lezace jak najdluzej,
        dzis pieknie slonce skrzy sie w mrozie nocym
        cudownie....lubie taka pogodesmile)
        • kla-ra Re: ..tak sobie.... 26.11.04, 23:52
          Dzisiaj pozegnalysmy kolezanke,pojechala do Austrii.Bedzie tam pracowac.
          Nie wiemy kiedy Ja zobaczymy,kiedy sie spotkamy.
          Nastepna wyjezdza 19 grudnia do Londynu.Szykuje sie kolejna "stypa".
          Jak tak dalej pojdzie to moje grono znajomych bardzo zmaleje.
          • tesunia Re: ..tak sobie.... 27.11.04, 11:36
            tak,klaruniu,
            przez Uniie traci sie bliskich znajomych....
            ludziska pelni optymizmu wyjezdzaja "za chlebem"
            by poprawic sobie byt....kiedy sie cos zmieni
            by zatrzymac ludzi w kraju????????????????
          • natla Re: ..tak sobie.... 27.11.04, 12:42
            Klaruniu, masz nas! A grono sie powiększa!
            • kla-ra Re: ..tak sobie.... 04.12.04, 19:30
              Ale tu cisz.
              Pewnie wszystkie siedzicie na czacie.
              A ja sobie pobuszuje po forum.
              • kla-ra Re: ..tak sobie.... 07.12.04, 16:29
                Czytam te nasze watki i tak sobie mysle,
                czy w naszym zycie 2 rzeczy sa najwazniejsze:
                1.zdrowie
                2.pieniadze
                a moze cos innego,jezeli to co?????
                • tesunia Re: ..tak sobie.... 07.12.04, 16:35
                  kla-ra napisała:

                  > Czytam te nasze watki i tak sobie mysle,
                  > czy w naszym zycie 2 rzeczy sa najwazniejsze:
                  > 1.zdrowie
                  > 2.pieniadze
                  > a moze cos innego,jezeli to co?????

                  ..dla mnie zdrowko na pierwszym miejsu,
                  a reszta sama z siebie bedzie wyplywacsmile)
                  • august2 Re: ..tak sobie.... 08.12.04, 06:06
                    mnie sie wydaje ze kombinacja dwoch
                    zdrowia i pieniedzy.

                    • tesunia Re: ..tak sobie.... 08.12.04, 09:42
                      august2 napisał:

                      > mnie sie wydaje ze kombinacja dwoch
                      > zdrowia i pieniedzy.
                      >

                      a ja sobie tak mysle,
                      ze jezeli zdrowko jest,
                      mamy sle isc do pracy i zdobywac pieniadze....
                      mamy chec zycia,
                      mamy moc pokonania wszelkich przeciwnosci.
                      • leontynia Re: ..tak sobie.... 08.12.04, 15:33
                        kombinacja trzech:
                        zdrowie,
                        pieniądze,
                        miłość.
                        • august2 Re: ..tak sobie.... 08.12.04, 15:46
                          ... czy to prawda ze
                          duzo malzenstw konczy sie z powodu
                          braku pieniedzy?
                          • tesunia Re: ..tak sobie.... 08.12.04, 17:20
                            august2 napisał:

                            > ... czy to prawda ze
                            > duzo malzenstw konczy sie z powodu
                            > braku pieniedzy?

                            prawda,
                            brak pieniedzy ,powoduje klutnie i rozpad malzenstw,

                            brak seksu rowniez...a szwedzi jakby to stawiali na pierwszym miejscu.
                            • august2 Re: ..tak sobie.... 08.12.04, 20:50
                              ..czyli jednak pieniadze sa potrzebne.

                              Ciekawe ktora strona w tych rozpadajacych
                              sie malzenstawach wiecej narzeka na brak pieniedzy?
                              • natla Re: ..tak sobie....Auguście 08.12.04, 21:21
                                Myślę, że częściej to nie problem narzkania którejś ze stron. To raczej
                                dyskomfort rodziny. Brak pieniędzy powoduje spięcia z tym związane, kłótnie,
                                brak mozliwości odpoczynku, zmęczenie gonitwą za piniędzmi. I tak się zbieraja
                                czarne chmury. Tylko dobre i mocne charaktery mogą trudną sytuację materialną
                                przeżyć. No i uczucie jest b. ważne; najpierw miłość a potem przyjaźń
                                i zrozumienie.
                          • natla Re: ..tak sobie.... 08.12.04, 18:13
                            august2 napisał:

                            > ... czy to prawda ze
                            > duzo malzenstw konczy sie z powodu
                            > braku pieniedzy?

                            *** Niestety tak. Tymbardziej podziwiam pewnych sąsiadów. Oboje z wyższym
                            wykształceniem w pewnym momencie zrezygnowali z pracy zawodowj i wspólnie
                            z przyjacielem założyli firmę. Początki były bardzo obiecujące, rozchulali
                            interes. Po kilku latach okazało się ,że "przyjaciel" ich po prostu okradł.
                            XZostali z kilkudziesięciotysięcznym długiem. Ona wpwdła w depresję i długo
                            leczyła się, on łapał co się dało,żeby utrzymać rodzinę. Mieszkaja w 2-
                            pokojowym mieszkanku blokowym z dwojgiem dorastających dzieci i psem. Ona sie
                            wyleczyła, wróciła do zawodu, on znalazł w końcu dobra pracę, dzieci
                            wydoroślały i studiują, częściowo na swoim. On i ona po tym wszystkim chodzą ,
                            trzymając sie za ręce jak zakochana młoda para, przytuleni itd. Dług do
                            dzisiaj nad nimi wisi. Nigdy się nie obnosili ze swoja tragedią. Jestem dla
                            nich pełna podziwu i bardzo mnie cieszy, że wychodzą na prostą.
                            • kla-ra Re: ..tak sobie.... 09.12.04, 22:39
                              Najbardziej cenie sobie zdrowko,a kiedy ide do apteki pieniazki.
                              Bez jednego i drugiegi jednak trudno zyc.
                              Mysle,ze malzenstwa z duzym stazem przetrwaja nie jedna burze finansowa,gorzej
                              z mlodszymi.Tu zawsze jest wieksza mozliwosc zamiany partnera i szybciej
                              podejmuje sie decyzje.Takie jest moje zdanie.
    • malwina52 Re: ..tak sobie.... 10.12.04, 20:28
      Czy sluchacie czasami rad dzieci?
      Ja tak i musze powiedziec, ze nieraz
      mnie zaskakuje ich trafnosc.
      Znam jednak rodzicow, ktorzy
      twierdza ze wiedza wszystko najlepiej.
      • tesunia Re: ..tak sobie.... 10.12.04, 20:36
        malwina52 napisała:

        > Czy sluchacie czasami rad dzieci?
        > Ja tak i musze powiedziec, ze nieraz
        > mnie zaskakuje ich trafnosc.
        > Znam jednak rodzicow, ktorzy
        > twierdza ze wiedza wszystko najlepiej.

        zalezy na jakim gruncie te rady????
        jezeli chodzi o ubior(co jest trendi),

        OK,wysluchuje i wyciagam dla siebie srednia,
        • leontynia Re: ..tak sobie.... 10.12.04, 21:02
          Posłuchałam i jestemsmile))
          • august2 Re: ..tak sobie....finanse 10.12.04, 22:39
            nawiazujac do wypowiedzi na temat
            malzenstw i finansow
            wydaje mi sie ze kobiety
            bardziej odczuwaja brak pieniedzy
            ... i odchodza

            • tesunia Re: ..tak sobie....finanse 10.12.04, 22:51
              august2 napisał:

              > nawiazujac do wypowiedzi na temat
              > malzenstw i finansow
              > wydaje mi sie ze kobiety
              > bardziej odczuwaja brak pieniedzy
              > ... i odchodza
              >
              chyba bardziej sa tego swiadome,
              fszak one chyba kase na jedzenie trzymaja w wiekszosci...
              • august2 Re: ..tak sobie....finanse 10.12.04, 22:53
                czyli znowu dochodzimy do wniosku
                ze bez pieniedzy zyc ciezko
                nawet w pelnym zdrowiu..
                • tesunia Re: ..tak sobie....finanse 10.12.04, 23:17
                  august2 napisał:

                  > czyli znowu dochodzimy do wniosku
                  > ze bez pieniedzy zyc ciezko
                  > nawet w pelnym zdrowiu..

                  napewno jest ciezko,
                  ale jezeli oboje ciagna "ten woz pod gore"
                  to przezywaja klopoty i wychodza na prosta.
                  nie czesto sie tak zdaza ,
                  pary nie wytrzymuja i sie rozchodzasad((((((((((((
            • natla Re: ..tak sobie....finanse 10.12.04, 22:54
              Odczucie braku pieniędzy jest bezpłciowe, natomiast brak pieniędzy stwarza
              dogodne warunki do szukania innego wyjścia , zarówno dla niej jak i dla niego.
              Znam wiele małżeństw, które się rozlazły z powodów materialnych, wcale nie
              mając zaplecza finansowego gdzie indzie , czy przy kimś innym. Po prostu
              prędzej wychodzą braki charakteru w biedzie.
              • kla-ra Re: ..tak sobie....finanse 10.12.04, 23:47
                Zgodze sie z natla,ze braki finansowe w rodzinie wyzwalaja te niepozytywne
                cechy.Ale malzenstwo,"ciagnace ten woz"/tu za tesinua/wciagnie ten woz na gore
                wzajemnie sie mimo wszystko wspierajac,a jeszcze bardziej bedzie ciagnac,kiedy
                sa dzieci.Moim zdaniem kobiety sa wtedy bardziej wytrwale,uparte,czesto tez one
                wspieraja partnera,ale tez placa najwyzsza cene-utrate zdrowia-.
                • tesunia Re: ..tak sobie....finanse 11.12.04, 10:42
                  klaruniu,
                  masz racje....takie "poswiecenia"
                  odbijaja sie na zdrowiu ,mysle ze maz tez to po swojemu przyzwa,
                  nieczesto wkradaja sie depresje
                  i inne chorubska
                  i koleczko znow sie kreci,
                  bo trzeba stawic czola nowej probie,
                  jestesmy coraz bogadsi w doswiadczenia.
                  • tesunia Re: ..a gdzie pia.............. 12.12.04, 00:17
                    sie zapodziala??????????????????
                    • natla Re: ..a gdzie pia.............. 12.12.04, 00:22
                      No nie wiem właśnie czemu nas dziewczyny opuściły.sad
                      • kla-ra Re: ..a gdzie pia.............. 12.12.04, 15:29
                        Przyjdzie.
                        Fruwa po innym forum.
                        Jak sie Jej znudzi,lu dostanie w "kosci",to wroci.
    • malwina52 Re: ..tak sobie.... 17.12.04, 08:58
      wyobrazcie sobie, ze u mnie dzisiaj pada snieg,
      szkoda ze jest plusik na termometrze,
      szybko sie roztopi,
      milego piatku!
      • tesunia Re: ..tak sobie.... 17.12.04, 10:45
        malwina52 napisała:

        > wyobrazcie sobie, ze u mnie dzisiaj pada snieg,
        > szkoda ze jest plusik na termometrze,
        > szybko sie roztopi,
        > milego piatku!

        szczesliwa choc na chwile z platkami sniegusmile)

        ciekae czy chociaz Wigilja bedzie biala?

        ~~milego dzia zycze.
        • natla Re: ..tak sobie.... 17.12.04, 17:36
          ... myslę, że wprowadzę nowy watek, który usystematyzuje "stary" : "skąd
          przybywamy". Wszystkich Was określę w kolejnych tytułach postów, tzn miasto,
          kraj i ewentualnie zajęcie, a Wy mozecie potem pod "swoim" tytułem dopisywać
          inne informacje. Jak myslicie ma to sens?
          • kla-ra Re: ..tak sobie.... 17.12.04, 18:04
            Mysle,ze nie ma sensu robic spisu Forumowiczow.
            Kto chce,to niech sobie sam zrobi we wlasnym notesie.
            Ludzie przychodza i odchodza.
            • kla-ra Re: ..tak sobie.... 07.01.05, 22:38
              Przegladam forum i tak sobie mysle,ze dawno nie slyszalam chminki.
              Przeoczylam,cos?Czy wiecie co z nia sie dzieje?
              • natla Re: ..tak sobie.... 07.01.05, 22:54
                konsuuje małzeństwo. smile)) Żeby się nam tylko nie roztyła!
                • vogino55 Re: ..tak sobie.... 07.01.05, 23:00
                  Konsumpcja małżeństwa = spalanie kalorii. HEHEHE
                  Pozdrawiam Wojciech
                  • natla Re: ..tak sobie.... 07.01.05, 23:04
                    smile)))) Aleś się rozgadał (nierobie). smile)
                    • vogino55 Re: ..tak sobie.... 07.01.05, 23:09
                      I juz hop w muśliny lub barchany
                      A sen dobry bedzie Tobie dany,,,,,,,
                      Wojciech
                      • kla-ra Re: ..tak sobie.... 07.01.05, 23:14
                        Wojtek po konsumcji i w muslinach-"motylem jestem..."
                        • vogino55 Re: ..tak sobie.... 07.01.05, 23:17
                          I pewnie z APETYTEM na jeszcze no no,,,,,,,,
                          Wojciech
                          • kla-ra Re: ..tak sobie.... 09.03.05, 13:29
                            Ten watek byl swego czasu "koszyczkiem " na wszystkie przemyslenia.
                            Winduje go do gory.
                            • kla-ra Re: ..tak sobie.... 09.03.05, 13:36
                              Tak sobie mysle,ze czas troche popracowac.
                              Pa,pa
                            • tesunia Re: ..tak sobie.... 09.03.05, 16:03
                              zaczyna sie wiosna a z nia alergia wiosennasad(
                              jak sobie z tym radzicie??
                              • yoanna Re: ..tak sobie.... 09.03.05, 18:06
                                Odpowiadasz na :

                                tesunia napisała:

                                > zaczyna sie wiosna a z nia alergia wiosennasad(
                                > jak sobie z tym radzicie??
                                Chwilowo nie radzę sobie ani z alergią ani z infekcją , która mnie dopadła...
                                zaopatrzyłam się w tonę chusteczek... mam je w zasięgu ręki...sad
                                • tesunia Re: ..tak sobie.... 09.03.05, 22:23
                                  yoanna napisała:

                                  > Odpowiadasz na :
                                  >
                                  > tesunia napisała:
                                  >
                                  > > zaczyna sie wiosna a z nia alergia wiosennasad(
                                  > > jak sobie z tym radzicie??
                                  > Chwilowo nie radzę sobie ani z alergią ani z infekcją , która mnie dopadła...
                                  > zaopatrzyłam się w tonę chusteczek... mam je w zasięgu ręki...sad

                                  oj biedactwo.....
                                  wiesz w tamtym tygodniu mnie przydybalao niby grypidlo,mialam z kraju zakupione
                                  mikstury:
                                  *Tymianek i Podbial=do ssania ,moglam usnac po tym bez zatkania w nosiewink
                                  *Fervex D = saszetki z proszkiem rospuszczalnym do picia(w srodku jest ulotka)
                                  *Rutinoscorbin....
                                  *pomocniczo zrobilam sobie soc z cebuli przesypujac cukrem
                                  i dzis jestem juz na nozkachsmile)))))))))

                                  zycze szybkiego powrotu do zdrowkasmile)
                                  • krista57 Re: ..tak sobie.... 09.03.05, 23:22
                                    Biedactawa smarkające i kichające.
                                    Mnie ani alergie ani przeziębienia tej zimy nie "imają się"
                                    Zawdzięczam to codziennym spacerom,bez względu na pogodę za oknem.
                                    Zdrówka życzę !


                                    Na tym wątku piszmy sobie o wszystkim.
                                    Kazde forum ma taki kącik do pogadania o niczym lub poplotkowania.
                                    Za duzo zakładamy wątkow tematycznych ....podobnych..po dwa,trzy,cztery razy !!!
                                  • yoanna Re: ..tak sobie.... 10.03.05, 08:38
                                    tesunia napisała:

                                    mikstury:
                                    > *Tymianek i Podbial=do ssania ,moglam usnac po tym bez zatkania w nosiewink
                                    > *Fervex D = saszetki z proszkiem rospuszczalnym do picia(w srodku jest ulotka)
                                    > *Rutinoscorbin....
                                    > *pomocniczo zrobilam sobie soc z cebuli przesypujac cukrem
                                    > i dzis jestem juz na nozkachsmile)))))))))
                                    >
                                    > zycze szybkiego powrotu do zdrowkasmile)

                                    dzięki Ci bardzo Tesuniu smile)
                                    powalczę...ale truuudno...mi to przychodzismile))
    • natla Re: ..tak sobie.... 09.03.05, 23:57
      .....myślę, jakie to wszystko ohydne. Z jednej strony polityka, z drugiej to:

      serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,2585021.html
      • kla-ra Re: ..tak sobie.... 10.03.05, 09:13
        Przeczytalam artykul.
        Ohydne - napewno
        Ja to nazywam,chore,nawiedzone duszyczki,wiadomo kto nimi steruje.
        • august2 Re: ..tak sobie.... 11.03.05, 06:27
          dzisiaj moj szef oficjalnie dal mi "papier"
          z podwyzka i bonusem. Jest procentowo troszke mniej
          niz w ubieglym roku ale wcale nie mam powodu do
          narzekan. Pieniadze to przeciez nie wszystko...
          jak sie to mowi na naszym forum..
          • natla Re: ..tak sobie.... 11.03.05, 08:36
            Gratulacje!
            Mamona to nie wszystko, do niej potrzebne jeszcze tylko zdrowie i już jest
            wszystko.smile

            _______________________________________________________
            Wszystkie kobiety są młode, ale niektóre są młodszewink
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23923
            • august2 Re: ..tak sobie.... 11.03.05, 14:29
              Dziekuje Natlo,

              Stabilizacja finansowa pozwala mi na
              planowanie nowych eskapad...
              Zabieram moich chorowitkow i jedziemy.
              • natla Re: ..tak sobie.... 11.03.05, 14:33
                Widzę, że w stanach nastał wesoły poranek. Chminka już też dała głos.
                Ale, ale, co Ty tu robisz, masz grać właśnie koncert Haendla w Gawiarence.smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka