Dodaj do ulubionych

zagladalyscie juz do szafy?

05.11.04, 13:05
Zima tuz tuz,
trzeba wymienic odziez,
jakos nie mam ochoty rozstawac sie
w letnio-jesienna kurteczka.
Chyba za bardzo przywiazuje sie do drobiazgow.
Obserwuj wątek
    • kla-ra Re: zagladalyscie juz do szafy? 05.11.04, 13:38
      Mam ten sam problem.Nie lubie ciuchow zimowych,nie lubie ubierac sie na cebulke.
      Szafe przegladnelam ale bez entuzjazmu.
      Mysle ze trzeba bedzie jakies buty dokupic,nie lubie butow zimowych.
      A to wszystko bierze sie z tego,ze nie lubie zimy.Powinnam urodzic sie i zyc
      w cieplych klimatach.
      Wyobrascie sobie jak August ma super.
      • mira54 Re: zagladalyscie juz do szafy? 05.11.04, 16:44
        Ja też mam taki jak Wy problem. Nie lubie chodzić w zimowych ciuszkach.
        Jest mi goraco, w golfach duszno. Zime lubie jedynie na obrazkach.
        • natla Re: zagladalyscie juz do szafy? 05.11.04, 20:36
          Tu Was zaskoczę. Nie cierpię upałów. Jestem osoba "zimnego chowu", jak duża
          część rodziny. Mój ojciec (90 lat) do dzisiaj wychodzi rano o *każdej* porze
          roku na balkon, żeby mi pokiwać, jak odjeżdżam, co najwyżej w cienkim
          szlafroczku (jest drobny, szczupły).
          Nie znaczy to oczywiście, że lubię się ubierać w zimie. I nie robię tego zbyt
          nachalnie. Czapek, szalików nie uznaję, chwalić partię, są kapturki w razie
          śnieżycy. Odzienia wierzchnie są z tych szerokich przewiewnych. Uczucie zimna
          nie jest dla mnie krzywdzące. Wytrzymuję. Nie cierpię z powodu zimna.
          Natomiast zmiana szafy z letniej na zimową, to z jednej strony dla mnie
          katorga, z drugiej przyjemność, bo wyrzucam wszyskie niepotrzebne rzeczy. No
          może nie wszystkie , ale zawsze coś> smile
          • august2 Re: zagladalyscie juz do szafy? 07.11.04, 05:58
            ..oj cos mi sie wydaje Natla ze zmienilabys zdanie
            o tym "lubieniu zimna"
            gdybys pomieszkala w Kalifornii
            • storotka53 Re: zagladalyscie juz do szafy? 07.11.04, 09:26
              Witajcie
              Ja zrobiłam porządki w szafie, ale tylko połowicznie.. bo jeszcze nie czuję
              zimy..
              Choć dzisiaj za oknem ponuro..co wcale optymistycznie nie nastraja..
              Ja też nie lubię zimy..
            • natla Re: zagladalyscie juz do szafy? 07.11.04, 10:23
              Być może, ale tylko wtedy, gdyby było zawsze 18 - 22 stopni, lazurowe niebo
              i delikatny wietrzyk. ): Upałów nie cierpię.!!!!!
    • malwina52 Re: zagladalyscie juz do szafy? 07.11.04, 09:53
      Wloczylam sie wczoraj po sklepach.
      Takie fajne kurteczki i plaszczyki
      widzialam, ze az kusi kupic.
      Macie takie pokusy choc szafa pelna.
      • natla Re: zagladalyscie juz do szafy? 07.11.04, 10:20
        Jasne! W końcu jesteśmy babami. smile
        Jednak od pewnego czasu jak kupuję nową szmatę, to musowo wyrzucam przynajmniej
        jedną inną, w której nie chodzę.
        • kla-ra Re: zagladalyscie juz do szafy? 14.12.04, 22:34
          Malwinko wyciagam Twoj watek do gory,aby w nim sobie pogadac o strojach
          sylwestrowych.
          • chudababa Re: zagladalyscie juz do szafy? 14.12.04, 22:48
            Jeszcze kilka lat temu mialam dylemat co tez ubrac na sylwestrowa noc i tak
            wpadlam na pomysl, zeby kupowac tylko strojne "gory", a miec w zapasie 3-4
            balowe spodnice bardzo mi ten system przypadl do gustu, bo wszystkim wydaje sie
            ze mam nowa kreacje,a ja mam mniej latania po sklepach.
          • malwina52 Re: to jeden z dni gdzie powinnysmy zablysnac 15.12.04, 07:35
            nie tylko intelektem ale i strojem,
            od dawna juz nie spedzalam Sylwestra poza domem
            moim lub znajomych ale zawsze staram sie zeby
            Nowy Rok przywitac w fajnym ciuszku niekoniecznie nowym,
            Zyczw Wam wygodnego i kolorowego gustu.
            • natla Re: to jeden z dni gdzie powinnysmy zablysnac 15.12.04, 15:06
              Moja szafa pęka w szwach, a ja się nie mam w co ubrać. Już tyle powyrzucałam...
              Klara kazała mi koniecznie coś pomarańczowego ubrać na tę jedyną w roku noc
              i udało mi się znależć śliczną rzecz, powiewną i przeźroczystą, brązowo beżowo
              pomarańczową. Tylko co pod spód?
              • malwina52 Re: to jeden z dni gdzie powinnysmy zablysnac 15.12.04, 19:47
                moze jaks o ton ciemniejsza koszulka
                na cienkich ramiaczkach teraz jest
                duzo kolorowej bielizny, ktora sie
                nosi jako wierzchnia,
                gratuluje odwaznego koloru,
                napewno bedziesz szalowo wygladala
                i dobrze sie bawila
                • tesunia Re: to jeden z dni gdzie powinnysmy zablysnac 15.12.04, 19:54
                  ~~~~~~~~ñatla
                  nodne sa topy,pod cos takiego przezroczystego,
                  sa rowniez piekne gorsety teraz bardzo modne.
                • natla Re: to jeden z dni gdzie powinnysmy zablysnac 15.12.04, 20:41
                  Taż ten "odważny" kolor (dobbry na maskaradę) namotała mi Klara z jakiegoś
                  horoskopu. A że ja jestem osobą zgodliwą, więc się podporządkowałam. Zresztą
                  nuż Ona ma racje? smile)))
                  • tesunia Re: to jeden z dni gdzie powinnysmy zablysnac 15.12.04, 20:44
                    natla napisała:

                    > Taż ten "odważny" kolor (dobbry na maskaradę) namotała mi Klara z jakiegoś
                    > horoskopu. A że ja jestem osobą zgodliwą, więc się podporządkowałam. Zresztą
                    > nuż Ona ma racje? smile)))

                    niech Ci przyniesie szcczescie w zabawie i na caly Nowy Roksmile)

                    a ja tez chce wiedziec co mi pasujewink
                    choc wiem,ze naleze do "jesieni" tak mi sie wydajesmile)
                    • chminka Re: to jeden z dni gdzie powinnysmy zablysnac 02.02.05, 22:42
                      zagladalyscie juz do szafy, ale nie swiatecznie tylko wiosennie, bo czuje tak
                      po kosciach ze juz wiosna tuz tuz.....
    • malwina52 Re: rozmiar 38? 03.02.05, 21:28
      niestety juz przymierzalam,
      chyba 40 lub 42,
      szok, albo schudne
      albo czeka mnie wydatek,
      juz postanowilam schudne!
      • natla Re: rozmiar 38? 03.02.05, 21:32
        Ty maleństwo, to masz charakter!smile Pa.
      • krista57 Re: a tak 42 ? 03.02.05, 21:40
        od poczatku roku niby sie odchudzam,marzy mi rozmiar mniej no i wymiana
        ciuszkow,ale dzis zjadłam 5 pączkow i odchudzanie diabli wzięli.
        No własnie co kupic czy wiosenny płaszcz na wyjscia,ktorych mam niewiele...czy
        tez moze biała kurteczke z obowiazkowym kapturem ?
        Koniecznie ze dwie pary jasnych spodni.
        • chminka Re: a tak 42 ? 03.02.05, 21:47
          no wlasnie ..co sie nosi w Polsce jak sie ubieracie na codzien i "od swieta"?
          • krista57 Re: a tak 42 ? 03.02.05, 22:19
            Trudne pytanie i moge Ci powiedziec tylko w swoim imieniu.Poniewaz długo
            pracowałam tylko w grupie ludzi młodych wiec troche od nich przejęłam bardzo
            wygodny,sportowy styl ubierania
            Nosimy wszystko zgodnie z modą.
          • maria581 Re: a tak 42 ? 04.02.05, 01:18
            na Twoje pytanie trudno jednoznacznie odpowiedziec -bo stroj zalezy i od wieku
            i zasobnosci kieszeni o upodobaniach nie wspomne-lubie sie dobrze(to oczywiscie
            subiektywne odczucie)ubierac mam swoje ulubione kolory:beze brazy troche bieli
            zgszonej zolci przewaga spodni mniej spodnic zakiety swetry ikoszulowe bluzki
            namietnie zbierane od lat na zimne dni kurtki z tkanin najbardziej lubie
            naturalne-jestem wiec zawsze krok za moda co jest nawet wygodne bo nie wymaga
            czestej wymiany garderoby wystarczy dodac apaszke pasek albo inny drobiazg -mam
            takze pewna slabosc zwiazana z moda -lubie przegladac zurnale i to nie tylko te
            nowe rowniez stare
            • tesunia Re: a tak 38 ? 04.02.05, 10:48
              jeszcze sie mieszcze w swa garderobe,
              postanowilam tylko dokompletowac co nieco,
              jakis zakiecik by sie przydal w jasnym kolorze..
              mysle nad skafandrem by smigac z psiuna na codzienne spacery..
              plaszcze jakos niemodne sa u nas obecnie.
              • pia.ed PLASZCZE? 04.02.05, 12:08
                Plaszcze niezbyt modne, bo Szwedki ubieraja sie PRAKTYCZNIE i na sportowo.
                Rowery uzywaja jako srodek lokomocji, a w plaszczu, szczegolnie dlugim jak
                sie spotyka w Polsce, jazda na rowerze niemozliwa!
                Do wyjscia z pieskiem czy jazdy samochodem plaszcz tez niewygodny...
                • tesunia Re: PLASZCZE? 04.02.05, 13:24
                  pia.ed napisała:

                  > Plaszcze niezbyt modne, bo Szwedki ubieraja sie PRAKTYCZNIE i na sportowo.
                  > Rowery uzywaja jako srodek lokomocji, a w plaszczu, szczegolnie dlugim jak
                  > sie spotyka w Polsce, jazda na rowerze niemozliwa!
                  > Do wyjscia z pieskiem czy jazdy samochodem plaszcz tez niewygodny...

                  masz racje pia,
                  chociaz ja w plaszczyku z kapturem smigam,
                  nawet na rower wsiade,dlug.plaszcza jest do kolan.
                  • natla Re: PLASZCZE? 04.02.05, 17:40
                    Jakieś 5 lat temu kupiłam sobie śliczny płaszcz, pochodziłam z miesiąc i.... od
                    tego czasu wyciągam go na zimę, wisi sobie w szafie i tyle. Przeszłam na kurtki
                    sportowe lub ciepłe, eleganckie wdzianka w kształcie trapezu, poszerzane, z
                    futerkiem czy frędzlami. W samochodzie sa o wiele wygodniejsze.

                    A najbardziej lubię chodzić w szalach a'la poncho, ale w zimie ludzie na mnie
                    patrzą jak na wariatkę, więc nadziewam się w coś bardziej przypominającego
                    wierzchnie okrycia.
                    • leontynia Re:40... PLASZCZE? 04.02.05, 17:49
                      wszystkie płaszcze poucinałam i przerobiłam na kurteczki

                      • krista57 Re:jakie 40...ma byc min 42 04.02.05, 23:02
                        Kiedys 50 + kojarzono z nobliwym wiekiem.
                        A tak zamiast kurteczki czy poncha ...drogie panie nalezy zakładac futro !
                        Ciagle mi sie wydaje,ze na futerko jestem za młoda.
                        Patrze jednak na moja sasiadke ktora na zmiane zaklada długie,krotkie lub 3/4
                        i wygląda bardzo elegancko i wcale nie nobliwie.
                        No i co ?
                        • malwina52 Re:jakie 40...ma byc min 42 04.02.05, 23:09
                          mam dwa w szafie i od kilku lat jakos nie mam
                          okazji ich zalozyc, zimy nie sa zbyt srogie,
                          a kurteczka lekka i wygodna
                          • natla Re:jakie 40...ma byc min 42 04.02.05, 23:29
                            Nie lubię futer. Mam piękne w szafie również. Byłam raz.
                            Jedyne jakie bym chciała, to kurteczka ze srebrnych lisów, mocno dołem
                            poszerzana. Ale nie będę się o nią też zabijać. smile)
                            • kla-ra Re:jakie 40...ma byc min 42 04.02.05, 23:45
                              Plaszcz,kapelusz,kurtka,czapka.
                              Ma byc cieplo i wygodnie.Plaszcz mam dlugi bo marzne,a niestety nie wszedzie
                              chodzi sie w spodniach.
                              Tak tez czuje wiosne.Nie robilam przegladu w szafach,cos pewnie
                              dokupie,obowiazkowo buty.
                              Chminka jesli chodzi o mode w kraju,to Polki chodza fajnie ubrane.
                              Stwierdzenie syna po powrocie z Chikago:Jak spotkalem na ulicy elegancka
                              kobiete,to bylo wiadomo,ze jest Polka,Amerykanki nie dbaja o wyglad.
                              Czy ma racje??
                              • natla Re:jakie 40...ma byc min 42 04.02.05, 23:51
                                Wielokrotnie słyszłam to stwierdzenie, nawet w stolicy mody - Paryżu.
                                • natla Re:jakie 40...ma byc min 42 Klara 04.02.05, 23:52
                                  Klara, a co to jest czapka?smile))))
                                  • kla-ra Re:jakie 40...ma byc min 42 Klara 04.02.05, 23:57
                                    To jest takie cos na glowe,aby kataru nie zlapac.
                                    Wiem,ze czapek nie lubisz,ja odwrotnie jestem posiadaczka futrzanych,welnianych
                                    w roznych kolorach i do tego obowiazkowo dlugasny szalik zakonczony futerkiem
                                    np.ze srebrnego lisa.
                                    • natla Re:jakie 40...ma byc min 42 Klara 05.02.05, 00:01
                                      Ty zmarzluchu! Na katarek najlepszy jest BRAK czapeczki i szaliczka. smile))
    • malwina52 Re: dla odwaznych? 05.02.05, 09:09
      kobieta.interia.pl/moda/news?inf=588548
      • natla Re: dla odwaznych? 05.02.05, 09:55
        Świetne kreacje. Takie w moim stylu. Zawsze miałam w szafie coś czerwonego.
        Dobra czerwień wcale nie jest wulgarna.
        • takanietaka Re: dla odwaznych? 05.02.05, 10:30
          hej!Ja dopiero teraz zaczęłąm nosic czerwony kolor!Bardzo mnie to bawi!przedtem
          nie nosiłam bo czarwony pozbawia nas ciekawych wysmakowanych zestawień
          kolorów..po prostu wymusza czarny,biały,granatowy ..a to mi sie zawsze wydawało
          wyjatkowo nudne!Ale ciesz sie ze "zdążyłam" na ten czerwony!
          • natla Re: dla odwaznych? 05.02.05, 11:28
            Zwłaszcza czapeczki i kamizelki. smile)))
            • pia.ed Do tesiuni i 05.02.05, 11:37
              Ja tez nosze cos co dla innych jest kurtka, ale dla mnie przy 1 63 wzrostu
              wyglada na pikowany plaszczyk, bo siega do polowy kolan.
              Krotkich kurtek zima nie nosze, bo marzne w pupe....

              Teraz pytanie do Natla.
              Piszesz ze duzo rzeczy "wyrzucasz".
              Czy wyrzucasz je na smietnik czy tez komus oddajesz? Bo to jest duza roznica.
              Ja mam wiele rzeczy "do wyrzucenia", ale sa w takim stanie
              ze komus by sie jeszcze przydaly, bo niektore sa tylko "wyrosniete", ale nie
              mam komu oddac.
              • tesunia Re: pia 05.02.05, 11:45
                ja oddaje me rzeczy do >czerwonego krzyza<
                lub w zolte kontajny wkladam,
                a to co najlepsze do kraju wywoze i zawsze kogos obdaruje..
                nigdy jeszcze nic nie wyrzucilam na smietnik.

                no widzisz pia,
                ja jestem jeszcze nizzsza od Ciebie
                wiec kurtke jakas znalesc dla siebie ,
                mam wieczny problem,wybieram kompromisowo plaszczyk.
                lub na lato cos tylko krotkiego ledwo do bioder,
                bo zima bym skostniala...tez jestem zmarzlak okropnywink)

                *ha så brasmile)
                • pia.ed Re: pia 05.02.05, 13:35
                  Plaszczyki sa dla mnie za dlugie z tego powodu, ze nie jestem filigranowa jak
                  Ty!
                  Natomiast dluga kurtka sluzy mi za krotki plaszcz.
                  Od lat kupuje kurtki finskiej marki KARHU. Sa drogie, ale lekkie i cieple.
                  Ubieram sie zawsze jasno, w tej chwili chodze w rozjasnionej zgnilej zieleni,
                  bo mi pasuje do kurtki. No i oczywiscie spodnie!

                  Tylko latem chodze w sukienkach i spodniczkach.
                  Najczesciej jednak chodze w city-szortach, bo te staly sie dla Szwedek
                  mundurkiem do pracy.

                  Niestety nie mam komu oddac w Polsce moich dobrych rzeczy, a w ogole ciezko
                  mi sie rozstac z rzeczami...Dlatego przechowuje je na strychu.

                  W zwiazku z tym pytalam sie co osoby mieszkajace w Polsce robia ze swymi
                  dobrymi rzeczami kiedy sie ich "pozbywaja"?
                • axsa nigdy... 05.02.05, 13:36
                  nie wyrzucam rzeczy nadających się do użytku.

                  Jak nie mam akurat konkretnego odbiorcy to wystawiam ptrzed płot w foliowej
                  torbie. Zawsze to robię wieczorem, rano nie ma śladu.
                  Oddaję też do schroniska dla bezdomnych.
              • natla Re: Do tesiuni i 05.02.05, 13:41
                Pia, nigdy nie wyrzucam czegokolwiek na śmietnik, nawet rzeczy podniszczonych.
                Rozdaję lub wrzucam do specjalnego kontenera. A jeżeli na smietnik, to tak,
                aby "śmieciarze" wiedzidzieli i czasem jeszcze biorą.
          • toskania8 czerwony 05.02.05, 20:47
            niekoniecznie - kiedyś kupiłam sobie (na bazarze w Pekinie) piękną , ogromną
            chustę z mięsistego, cudnego jedwabiu, jest ogromna, kolorem dominującym jest
            tam dość ognista ale bardzo wysmakowana czerwień, są spore smugi czekoladowego
            brązu a nawet błyski szmaragdowej zieleni, gdzieś błyśnie żółty. I wcale to
            wszystko nie jest krzykliwe, przeciwnie, niezwykle wytworne i pasuje do mnóstwa
            rzeczy. Więc zestawiać można najróżniejsze kolory, kwestia chyba tylko w
            odcieniach. Ale pierwszą czerwoną marynarkę też kupiłam całkiem niedawno. I mój
            o 20 lat młodszy kolega z pracy od razu zakrzyknął O! tak właśnie powinnaś
            chodzić. No to chodzę.Ale nade wszystko kocham zielony.
            • axsa Zielony... 05.02.05, 20:52
              uwielbiam.
              Ale mam też czerwon-zielone zestawy, np sódnica w czerwono-zielonai ... krate i
              zielony żakiet albo czerwona bluzka, w odcieni dokładnie taki jak w spódnicowej
              kracie.
              • chminka Re: Zielony... 05.02.05, 21:00
                a ja nadal czern z biela, a ostatnio dolozylam troszeczke szrosci...z biela
                occzywiscie
                • takanietaka WSZYSTKIE!naraz 05.02.05, 21:34
                  kolory wszystkie naraz!Mocne i soczyste..wtedy występuje jako papuga
                  australijska i bardzo sie tym bawię!
                  • axsa Re: WSZYSTKIE!naraz 05.02.05, 21:47
                    Taka odważna to ja nie jestem.
                    • leontynia Re: WSZYSTKIE!naraz..o nie! 05.02.05, 22:04
                      lubie brązy beże szarości biel czerń i oliwke
                      nie lubie czerwieni różu błekitów fioletow
                      lubie rzeczy dobre gatunkowo
                      ale też długo nosze
                      dwa razy do roku robie remanent w garderobie
                      i niepotrzebne rzeczy oddaje rodzinie...


                    • krista57 Re: nadal czerwień ? 05.02.05, 22:08
                      A skoro o czerwieni mowa .....to przypomniałam sobi ,ze mam gdzieś z grubego
                      "ala jedwabiu"materiału koloru ostrej czerwieni marynarkę.
                      Bardzo mi pasowała jak byłam szatynką.
                      Teraz bawię sie kolorami bardziej łagodnymi.
    • malwina52 Re: Wiosna na wieszakach! 03.03.05, 12:08
      W modzie idzie nowe, a to oznacza, że wiosną naszą szafę czeka kolejna
      rewolucja.
      kobieta.interia.pl/moda/moda/news?inf=594354
      • tesunia Re: Wiosna na wieszakach! 09.05.05, 09:14
        to prawda...bo kiedy cos nalozyc na sie,kiedy tak chlodno?wink

        a tak po prawdzie,jeszcze zeszloroczne ciuszki pasuja,
        niektore mam zamiar co nieco przerobicwink)
        • kla-ra Re: Nic sie nie zmienia 11.05.05, 09:30
          Patrze na mode i mowie - to juz bylo,to juz nosilam -
          Nie robie generalnego remontu w szafie.Mozna by rzec,ze wystarczy szafe wywrocic
          do gory nogami aby modna byc.
          Patrze na moja corke,ktora coraz czesciej zaglada do mojej szafy i wyciaga
          dobrze zachowane ciuchy,torebki.
          Jedno co bardzo mnie cieszy w obecnej modzie i w sklepach to buty w roznych
          kolorach na szpilce jak pieknie wyprofilowanej.Szkoda ze nie bylo takiego
          wyboru kiedy mialam 20 lat.
          • wiktoria53 Zajrzałam, próbowałam włożyć................. 11.05.05, 12:33
            Wstyd się przyznać, ale przybyło mi tyle sadełka że nie wchodzę w moje piękne
            garsonki uszyte przed 2, 3 laty. Tak mi ich zal że bedą wisiały sobie na
            wieszakach, a ja biedna nie pokaże się w nich! Próbowałam diet wielu i nic! Na
            mój organizm działa tylko dieta warzywno- owocowa spełniająca kryteria kuracji
            oczyszczajacej.Poddałam się tej kuracji przed trzema laty i byłam taka
            szczęśliwa po jej zakończeniu! Schudłam wówczas 12 kilogramów!
          • tesunia Re: Nic sie nie zmienia 11.05.05, 17:24
            to prawda klaruniu....dzis przelecialm przez miasto tu,
            i butki naprawde cudo....obcasiki na roznych wysokosciach/kolorach....
            noski okragle,szpiczaste/kwadratowe/normalne....
            czyli obojetnie co sie wlozy jestesmy i tak na czasiewink)

            bluzeczki jednak nieco zmienione,:
            inny kwlitet materialu i modele inne.
            • tesunia Re: jesienno-zimowa garderoba. 19.10.05, 16:19
              jak czesto zakupujecie plaszcze kurtki na jesin-zime??
              dwa lata temu bylam zmuszona zakupic paltocik,bo nie mialam innego wyjscia,
              nie bylo to co chcialam,teraz planuje zakupic by znow starczylo na pare lat,bo
              przyzwyczajam sie do rzeczy ktore lubie,
              slubne nieraz mi"glowe suszy" bym wreszcie zakupila nowa kapotewink)
              • krista57 Re: jesienno-zimowa garderoba. 19.10.05, 20:09
                Kurtki kupuje co trzy-cztery lata...wlasnie zakupiłam cieplutką do kolan z
                kapturem,zeby nie nosić innego nakrycia glowy... w kolorze ....no własnie ,jaki
                to kolor? jasny brąz? Do tego brązowe jensowe spodnie/muszę skrócić/ oraz
                sliczna spódnicę...trochę ekstrawagandzką.Oddałam tez do krawcowej szycie
                równiez brązowego sztruksowego materiału na długą spódnicę.
                Jestem tez na etapie poszukiwania wysokich kozakow na zgrabnym niewielkim obcasie
                ...oczywiście brązowych,najchętniej zamszowych...pasujących mi do spódnic.
                Uf!!! ale się wykosztowalam.
    • kesaira Re: zagladalyscie juz do szafy? 29.10.05, 00:19
      Aż sie boję zaglądać do szafy. Za niedługo przeprowadzam się na 70m2 i strach
      mnie ogarnia co przenieść, a co zostawić na śmietniku.
      Przeprowadzka jest jak pożar, ale daje również oczyszczenie: jak pożar...
      Sorry, tak sie filozoficznie zadumałam.
      • dankarol Re: zagladalyscie juz do szafy? 29.10.05, 22:24
        Radzę Ci połowę wyrzucić, bo to jedyna okazja pozbycia się rzeczy, które kiedyś
        się jeszcze przydadzą, a potem tylko zalegają półki i pawlacze.
        • gwiazda37 Re: zagladalyscie juz do szafy? 29.10.05, 22:29
          Zajrzałam i przygotowałam już cieplejsze ciuszki.........Jadę pod ruską granicę
          na Wszystkich świętych a tam jak wiadomo zawsze jest zimno........
          • dankarol Re: zagladalyscie juz do szafy? 29.10.05, 22:43
            Też zaglądnełam do szafy, no i okazało się, że znowu nie mam nic nowego, a
            stare przesortowałam. Może nie będzie w tym roku zimy.
            • natla Re: zagladalyscie juz do szafy? 29.10.05, 23:10
              Moja szafa "leży odłogiem", przecież nie mogę do japonek ubierać ciepłych
              rzeczy. Dziś nawet trochę zmarzłam, ale za to mój widok rozgrzewa
              niektórych "okutanych" w szaliki przechodniów. wink)
              • natla Re: zagladalyscie juz do szafy? 16.03.06, 10:05
                Powoli do niej zerkam smile
                • lili50 Re: zagladalyscie juz do szafy? 16.03.06, 10:16
                  Co z tego, że sobie zerknę do szafy, nic w niej się nie zmieniło. Wszystko
                  stare, nic nowego w niej nie widać.
                  • natla Re: zagladalyscie juz do szafy? 16.03.06, 10:21
                    No to doroboty Lili wink) Kierunek bank, a potem sklepy wink)
                    Ale najpierw trzeba powyrzucać te wszystkie stare rzeczy, nie noszone od lat,
                    których .....szkoda wink
                    • dankarol Re: zagladalyscie juz do szafy? 16.03.06, 10:46
                      A ja się boję, bo jak uchylę drzwi od szafy, to wyleci połowa zawartości i
                      wtedy niestety będę coś musiała z tym zrobić, albo wyrzucić, albo poukładać.
                    • wiktoria53 Re: zagladalyscie juz do szafy? 16.03.06, 10:47
                      Ja jeszcze nie zaglądałam, ale juz sporo rzeczy wydałam przed zimą tak że tylko
                      mały przeglądzik, przymiareczki starych ubiorów, a potem szuram do sklepów i
                      wyciagam maszynę do szycia smile))))))))))) Lubię szyć, ale ... ale ...mam jeszcze
                      2 materiały na komplet: spodnie+żakiet.Tylko zacznę to już mogę szyć i
                      szyć.......wink
                      • regine Re: zagladalyscie juz do szafy? 16.03.06, 12:02
                        Już raz zrobiłam przegląd. Ale zostawiłam wszystko.
                        Mile byłam zaskoczona, że dużo ciuszków, na mnie "wisi" smile)
                        Nie to co ubiegłej wiosny....Jak się cieszę, ale muszę dużo rzeczy
                        pozmniejszać, zwłaszcza w pasie. Ale mam siostrę, która szyje mi różne rzeczy ,
                        udam się do mniej z całą walizką...smile)
                        Naprawdę to mnie zaskoczyło bardzo...i fajnie, że nic, nigdzie nie fałduje
                        się , zwłaszcza po zimie...smile)))
                        Życzę Wam też tego...
                        • natla Re: zagladalyscie juz do szafy? 16.03.06, 12:37
                          Oj, życz szczerze, bardzo się przyda smile
                          • tesunia Re: zagladalyscie juz do szafy? 16.03.06, 16:11
                            zagladalam i przymiarke robilam,
                            i chyba w przeciwienstwie do niektorych z Was bede musiala pozwezac co sie da.
                            • del.wa.57 Re: zagladalyscie juz do szafy? 16.03.06, 16:32
                              Zagladać,zagladałam,ale przymiarki jeszcze nie robie,mam stracha!!!
                              Coś mi sie zdaje,ze trzeba będzie /pare /rzeczy wyrzucićsmile)))
                              Renia i Tesunia zeszczuplały po zimie?? U mnie chyba odwrotnie,moje
                              ciuszki /wyszczuplały/no....tyle czasu leżą w szafie,że....wszystko jest
                              możliwe,albo siostra mi podmieniła? jak była u mnie na swieta??
                              smile))) smile))
                              • axsa Re: zagladalyscie juz do szafy? 01.05.06, 20:00
                                Zagladałami ... jak zwykle,
                                wielka i "pusta", bo "ja nie mam co na siebie włożyć"
                                wink))
                                • e-baba Re: zagladalyscie juz do szafy? 01.05.06, 20:45
                                  Axa, mam to samo. Ale jakoś nie przeszkadza mi to dzisiaj - za oknem jesienna
                                  pogoda - deszcz, deszcz, ponuro. Wydaje się, że słoneczne dni nigdy nie ndejdą,
                                  więc co sie martwić o lekkie ciuszki?
                                  • maladanka Re: zagladalyscie juz do szafy? 01.05.06, 22:46
                                    nie wiem co ta szafa ma za właściwości,że sie wszystko w niej filcuje bez
                                    praniasad
                                    • dankarol Re: zagladalyscie juz do szafy? 03.05.06, 23:44
                                      No i po co kazałyście zazglądać do szafy, nic ciekawego tam nie zobaczyłam.
                                      Parę rzeczy do odświeżenia, trochę bałaganu, naprawdę nic ciekawego. O jeszcze
                                      parę rzeczy, które byłyby super, ale tak jak u Maleństwa się chyba zbiegły wink
                                      Więcej do szafy nie zaglądam.
                                      • natla Re: zagladalyscie juz do szafy? 03.05.06, 23:52
                                        Masz rację, zaglądnięcie i mnie zepsuło humor......

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka