malwina52 05.11.04, 13:05 Zima tuz tuz, trzeba wymienic odziez, jakos nie mam ochoty rozstawac sie w letnio-jesienna kurteczka. Chyba za bardzo przywiazuje sie do drobiazgow. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kla-ra Re: zagladalyscie juz do szafy? 05.11.04, 13:38 Mam ten sam problem.Nie lubie ciuchow zimowych,nie lubie ubierac sie na cebulke. Szafe przegladnelam ale bez entuzjazmu. Mysle ze trzeba bedzie jakies buty dokupic,nie lubie butow zimowych. A to wszystko bierze sie z tego,ze nie lubie zimy.Powinnam urodzic sie i zyc w cieplych klimatach. Wyobrascie sobie jak August ma super. Odpowiedz Link
mira54 Re: zagladalyscie juz do szafy? 05.11.04, 16:44 Ja też mam taki jak Wy problem. Nie lubie chodzić w zimowych ciuszkach. Jest mi goraco, w golfach duszno. Zime lubie jedynie na obrazkach. Odpowiedz Link
natla Re: zagladalyscie juz do szafy? 05.11.04, 20:36 Tu Was zaskoczę. Nie cierpię upałów. Jestem osoba "zimnego chowu", jak duża część rodziny. Mój ojciec (90 lat) do dzisiaj wychodzi rano o *każdej* porze roku na balkon, żeby mi pokiwać, jak odjeżdżam, co najwyżej w cienkim szlafroczku (jest drobny, szczupły). Nie znaczy to oczywiście, że lubię się ubierać w zimie. I nie robię tego zbyt nachalnie. Czapek, szalików nie uznaję, chwalić partię, są kapturki w razie śnieżycy. Odzienia wierzchnie są z tych szerokich przewiewnych. Uczucie zimna nie jest dla mnie krzywdzące. Wytrzymuję. Nie cierpię z powodu zimna. Natomiast zmiana szafy z letniej na zimową, to z jednej strony dla mnie katorga, z drugiej przyjemność, bo wyrzucam wszyskie niepotrzebne rzeczy. No może nie wszystkie , ale zawsze coś> Odpowiedz Link
august2 Re: zagladalyscie juz do szafy? 07.11.04, 05:58 ..oj cos mi sie wydaje Natla ze zmienilabys zdanie o tym "lubieniu zimna" gdybys pomieszkala w Kalifornii Odpowiedz Link
storotka53 Re: zagladalyscie juz do szafy? 07.11.04, 09:26 Witajcie Ja zrobiłam porządki w szafie, ale tylko połowicznie.. bo jeszcze nie czuję zimy.. Choć dzisiaj za oknem ponuro..co wcale optymistycznie nie nastraja.. Ja też nie lubię zimy.. Odpowiedz Link
natla Re: zagladalyscie juz do szafy? 07.11.04, 10:23 Być może, ale tylko wtedy, gdyby było zawsze 18 - 22 stopni, lazurowe niebo i delikatny wietrzyk. ): Upałów nie cierpię.!!!!! Odpowiedz Link
malwina52 Re: zagladalyscie juz do szafy? 07.11.04, 09:53 Wloczylam sie wczoraj po sklepach. Takie fajne kurteczki i plaszczyki widzialam, ze az kusi kupic. Macie takie pokusy choc szafa pelna. Odpowiedz Link
natla Re: zagladalyscie juz do szafy? 07.11.04, 10:20 Jasne! W końcu jesteśmy babami. Jednak od pewnego czasu jak kupuję nową szmatę, to musowo wyrzucam przynajmniej jedną inną, w której nie chodzę. Odpowiedz Link
kla-ra Re: zagladalyscie juz do szafy? 14.12.04, 22:34 Malwinko wyciagam Twoj watek do gory,aby w nim sobie pogadac o strojach sylwestrowych. Odpowiedz Link
chudababa Re: zagladalyscie juz do szafy? 14.12.04, 22:48 Jeszcze kilka lat temu mialam dylemat co tez ubrac na sylwestrowa noc i tak wpadlam na pomysl, zeby kupowac tylko strojne "gory", a miec w zapasie 3-4 balowe spodnice bardzo mi ten system przypadl do gustu, bo wszystkim wydaje sie ze mam nowa kreacje,a ja mam mniej latania po sklepach. Odpowiedz Link
malwina52 Re: to jeden z dni gdzie powinnysmy zablysnac 15.12.04, 07:35 nie tylko intelektem ale i strojem, od dawna juz nie spedzalam Sylwestra poza domem moim lub znajomych ale zawsze staram sie zeby Nowy Rok przywitac w fajnym ciuszku niekoniecznie nowym, Zyczw Wam wygodnego i kolorowego gustu. Odpowiedz Link
natla Re: to jeden z dni gdzie powinnysmy zablysnac 15.12.04, 15:06 Moja szafa pęka w szwach, a ja się nie mam w co ubrać. Już tyle powyrzucałam... Klara kazała mi koniecznie coś pomarańczowego ubrać na tę jedyną w roku noc i udało mi się znależć śliczną rzecz, powiewną i przeźroczystą, brązowo beżowo pomarańczową. Tylko co pod spód? Odpowiedz Link
malwina52 Re: to jeden z dni gdzie powinnysmy zablysnac 15.12.04, 19:47 moze jaks o ton ciemniejsza koszulka na cienkich ramiaczkach teraz jest duzo kolorowej bielizny, ktora sie nosi jako wierzchnia, gratuluje odwaznego koloru, napewno bedziesz szalowo wygladala i dobrze sie bawila Odpowiedz Link
tesunia Re: to jeden z dni gdzie powinnysmy zablysnac 15.12.04, 19:54 ~~~~~~~~ñatla nodne sa topy,pod cos takiego przezroczystego, sa rowniez piekne gorsety teraz bardzo modne. Odpowiedz Link
natla Re: to jeden z dni gdzie powinnysmy zablysnac 15.12.04, 20:41 Taż ten "odważny" kolor (dobbry na maskaradę) namotała mi Klara z jakiegoś horoskopu. A że ja jestem osobą zgodliwą, więc się podporządkowałam. Zresztą nuż Ona ma racje? ))) Odpowiedz Link
tesunia Re: to jeden z dni gdzie powinnysmy zablysnac 15.12.04, 20:44 natla napisała: > Taż ten "odważny" kolor (dobbry na maskaradę) namotała mi Klara z jakiegoś > horoskopu. A że ja jestem osobą zgodliwą, więc się podporządkowałam. Zresztą > nuż Ona ma racje? ))) niech Ci przyniesie szcczescie w zabawie i na caly Nowy Rok) a ja tez chce wiedziec co mi pasuje choc wiem,ze naleze do "jesieni" tak mi sie wydaje) Odpowiedz Link
chminka Re: to jeden z dni gdzie powinnysmy zablysnac 02.02.05, 22:42 zagladalyscie juz do szafy, ale nie swiatecznie tylko wiosennie, bo czuje tak po kosciach ze juz wiosna tuz tuz..... Odpowiedz Link
malwina52 Re: rozmiar 38? 03.02.05, 21:28 niestety juz przymierzalam, chyba 40 lub 42, szok, albo schudne albo czeka mnie wydatek, juz postanowilam schudne! Odpowiedz Link
krista57 Re: a tak 42 ? 03.02.05, 21:40 od poczatku roku niby sie odchudzam,marzy mi rozmiar mniej no i wymiana ciuszkow,ale dzis zjadłam 5 pączkow i odchudzanie diabli wzięli. No własnie co kupic czy wiosenny płaszcz na wyjscia,ktorych mam niewiele...czy tez moze biała kurteczke z obowiazkowym kapturem ? Koniecznie ze dwie pary jasnych spodni. Odpowiedz Link
chminka Re: a tak 42 ? 03.02.05, 21:47 no wlasnie ..co sie nosi w Polsce jak sie ubieracie na codzien i "od swieta"? Odpowiedz Link
krista57 Re: a tak 42 ? 03.02.05, 22:19 Trudne pytanie i moge Ci powiedziec tylko w swoim imieniu.Poniewaz długo pracowałam tylko w grupie ludzi młodych wiec troche od nich przejęłam bardzo wygodny,sportowy styl ubierania Nosimy wszystko zgodnie z modą. Odpowiedz Link
maria581 Re: a tak 42 ? 04.02.05, 01:18 na Twoje pytanie trudno jednoznacznie odpowiedziec -bo stroj zalezy i od wieku i zasobnosci kieszeni o upodobaniach nie wspomne-lubie sie dobrze(to oczywiscie subiektywne odczucie)ubierac mam swoje ulubione kolory:beze brazy troche bieli zgszonej zolci przewaga spodni mniej spodnic zakiety swetry ikoszulowe bluzki namietnie zbierane od lat na zimne dni kurtki z tkanin najbardziej lubie naturalne-jestem wiec zawsze krok za moda co jest nawet wygodne bo nie wymaga czestej wymiany garderoby wystarczy dodac apaszke pasek albo inny drobiazg -mam takze pewna slabosc zwiazana z moda -lubie przegladac zurnale i to nie tylko te nowe rowniez stare Odpowiedz Link
tesunia Re: a tak 38 ? 04.02.05, 10:48 jeszcze sie mieszcze w swa garderobe, postanowilam tylko dokompletowac co nieco, jakis zakiecik by sie przydal w jasnym kolorze.. mysle nad skafandrem by smigac z psiuna na codzienne spacery.. plaszcze jakos niemodne sa u nas obecnie. Odpowiedz Link
pia.ed PLASZCZE? 04.02.05, 12:08 Plaszcze niezbyt modne, bo Szwedki ubieraja sie PRAKTYCZNIE i na sportowo. Rowery uzywaja jako srodek lokomocji, a w plaszczu, szczegolnie dlugim jak sie spotyka w Polsce, jazda na rowerze niemozliwa! Do wyjscia z pieskiem czy jazdy samochodem plaszcz tez niewygodny... Odpowiedz Link
tesunia Re: PLASZCZE? 04.02.05, 13:24 pia.ed napisała: > Plaszcze niezbyt modne, bo Szwedki ubieraja sie PRAKTYCZNIE i na sportowo. > Rowery uzywaja jako srodek lokomocji, a w plaszczu, szczegolnie dlugim jak > sie spotyka w Polsce, jazda na rowerze niemozliwa! > Do wyjscia z pieskiem czy jazdy samochodem plaszcz tez niewygodny... masz racje pia, chociaz ja w plaszczyku z kapturem smigam, nawet na rower wsiade,dlug.plaszcza jest do kolan. Odpowiedz Link
natla Re: PLASZCZE? 04.02.05, 17:40 Jakieś 5 lat temu kupiłam sobie śliczny płaszcz, pochodziłam z miesiąc i.... od tego czasu wyciągam go na zimę, wisi sobie w szafie i tyle. Przeszłam na kurtki sportowe lub ciepłe, eleganckie wdzianka w kształcie trapezu, poszerzane, z futerkiem czy frędzlami. W samochodzie sa o wiele wygodniejsze. A najbardziej lubię chodzić w szalach a'la poncho, ale w zimie ludzie na mnie patrzą jak na wariatkę, więc nadziewam się w coś bardziej przypominającego wierzchnie okrycia. Odpowiedz Link
leontynia Re:40... PLASZCZE? 04.02.05, 17:49 wszystkie płaszcze poucinałam i przerobiłam na kurteczki Odpowiedz Link
krista57 Re:jakie 40...ma byc min 42 04.02.05, 23:02 Kiedys 50 + kojarzono z nobliwym wiekiem. A tak zamiast kurteczki czy poncha ...drogie panie nalezy zakładac futro ! Ciagle mi sie wydaje,ze na futerko jestem za młoda. Patrze jednak na moja sasiadke ktora na zmiane zaklada długie,krotkie lub 3/4 i wygląda bardzo elegancko i wcale nie nobliwie. No i co ? Odpowiedz Link
malwina52 Re:jakie 40...ma byc min 42 04.02.05, 23:09 mam dwa w szafie i od kilku lat jakos nie mam okazji ich zalozyc, zimy nie sa zbyt srogie, a kurteczka lekka i wygodna Odpowiedz Link
natla Re:jakie 40...ma byc min 42 04.02.05, 23:29 Nie lubię futer. Mam piękne w szafie również. Byłam raz. Jedyne jakie bym chciała, to kurteczka ze srebrnych lisów, mocno dołem poszerzana. Ale nie będę się o nią też zabijać. ) Odpowiedz Link
kla-ra Re:jakie 40...ma byc min 42 04.02.05, 23:45 Plaszcz,kapelusz,kurtka,czapka. Ma byc cieplo i wygodnie.Plaszcz mam dlugi bo marzne,a niestety nie wszedzie chodzi sie w spodniach. Tak tez czuje wiosne.Nie robilam przegladu w szafach,cos pewnie dokupie,obowiazkowo buty. Chminka jesli chodzi o mode w kraju,to Polki chodza fajnie ubrane. Stwierdzenie syna po powrocie z Chikago:Jak spotkalem na ulicy elegancka kobiete,to bylo wiadomo,ze jest Polka,Amerykanki nie dbaja o wyglad. Czy ma racje?? Odpowiedz Link
natla Re:jakie 40...ma byc min 42 04.02.05, 23:51 Wielokrotnie słyszłam to stwierdzenie, nawet w stolicy mody - Paryżu. Odpowiedz Link
natla Re:jakie 40...ma byc min 42 Klara 04.02.05, 23:52 Klara, a co to jest czapka?)))) Odpowiedz Link
kla-ra Re:jakie 40...ma byc min 42 Klara 04.02.05, 23:57 To jest takie cos na glowe,aby kataru nie zlapac. Wiem,ze czapek nie lubisz,ja odwrotnie jestem posiadaczka futrzanych,welnianych w roznych kolorach i do tego obowiazkowo dlugasny szalik zakonczony futerkiem np.ze srebrnego lisa. Odpowiedz Link
natla Re:jakie 40...ma byc min 42 Klara 05.02.05, 00:01 Ty zmarzluchu! Na katarek najlepszy jest BRAK czapeczki i szaliczka. )) Odpowiedz Link
natla Re: dla odwaznych? 05.02.05, 09:55 Świetne kreacje. Takie w moim stylu. Zawsze miałam w szafie coś czerwonego. Dobra czerwień wcale nie jest wulgarna. Odpowiedz Link
takanietaka Re: dla odwaznych? 05.02.05, 10:30 hej!Ja dopiero teraz zaczęłąm nosic czerwony kolor!Bardzo mnie to bawi!przedtem nie nosiłam bo czarwony pozbawia nas ciekawych wysmakowanych zestawień kolorów..po prostu wymusza czarny,biały,granatowy ..a to mi sie zawsze wydawało wyjatkowo nudne!Ale ciesz sie ze "zdążyłam" na ten czerwony! Odpowiedz Link
pia.ed Do tesiuni i 05.02.05, 11:37 Ja tez nosze cos co dla innych jest kurtka, ale dla mnie przy 1 63 wzrostu wyglada na pikowany plaszczyk, bo siega do polowy kolan. Krotkich kurtek zima nie nosze, bo marzne w pupe.... Teraz pytanie do Natla. Piszesz ze duzo rzeczy "wyrzucasz". Czy wyrzucasz je na smietnik czy tez komus oddajesz? Bo to jest duza roznica. Ja mam wiele rzeczy "do wyrzucenia", ale sa w takim stanie ze komus by sie jeszcze przydaly, bo niektore sa tylko "wyrosniete", ale nie mam komu oddac. Odpowiedz Link
tesunia Re: pia 05.02.05, 11:45 ja oddaje me rzeczy do >czerwonego krzyza< lub w zolte kontajny wkladam, a to co najlepsze do kraju wywoze i zawsze kogos obdaruje.. nigdy jeszcze nic nie wyrzucilam na smietnik. no widzisz pia, ja jestem jeszcze nizzsza od Ciebie wiec kurtke jakas znalesc dla siebie , mam wieczny problem,wybieram kompromisowo plaszczyk. lub na lato cos tylko krotkiego ledwo do bioder, bo zima bym skostniala...tez jestem zmarzlak okropny) *ha så bra) Odpowiedz Link
pia.ed Re: pia 05.02.05, 13:35 Plaszczyki sa dla mnie za dlugie z tego powodu, ze nie jestem filigranowa jak Ty! Natomiast dluga kurtka sluzy mi za krotki plaszcz. Od lat kupuje kurtki finskiej marki KARHU. Sa drogie, ale lekkie i cieple. Ubieram sie zawsze jasno, w tej chwili chodze w rozjasnionej zgnilej zieleni, bo mi pasuje do kurtki. No i oczywiscie spodnie! Tylko latem chodze w sukienkach i spodniczkach. Najczesciej jednak chodze w city-szortach, bo te staly sie dla Szwedek mundurkiem do pracy. Niestety nie mam komu oddac w Polsce moich dobrych rzeczy, a w ogole ciezko mi sie rozstac z rzeczami...Dlatego przechowuje je na strychu. W zwiazku z tym pytalam sie co osoby mieszkajace w Polsce robia ze swymi dobrymi rzeczami kiedy sie ich "pozbywaja"? Odpowiedz Link
axsa nigdy... 05.02.05, 13:36 nie wyrzucam rzeczy nadających się do użytku. Jak nie mam akurat konkretnego odbiorcy to wystawiam ptrzed płot w foliowej torbie. Zawsze to robię wieczorem, rano nie ma śladu. Oddaję też do schroniska dla bezdomnych. Odpowiedz Link
natla Re: Do tesiuni i 05.02.05, 13:41 Pia, nigdy nie wyrzucam czegokolwiek na śmietnik, nawet rzeczy podniszczonych. Rozdaję lub wrzucam do specjalnego kontenera. A jeżeli na smietnik, to tak, aby "śmieciarze" wiedzidzieli i czasem jeszcze biorą. Odpowiedz Link
toskania8 czerwony 05.02.05, 20:47 niekoniecznie - kiedyś kupiłam sobie (na bazarze w Pekinie) piękną , ogromną chustę z mięsistego, cudnego jedwabiu, jest ogromna, kolorem dominującym jest tam dość ognista ale bardzo wysmakowana czerwień, są spore smugi czekoladowego brązu a nawet błyski szmaragdowej zieleni, gdzieś błyśnie żółty. I wcale to wszystko nie jest krzykliwe, przeciwnie, niezwykle wytworne i pasuje do mnóstwa rzeczy. Więc zestawiać można najróżniejsze kolory, kwestia chyba tylko w odcieniach. Ale pierwszą czerwoną marynarkę też kupiłam całkiem niedawno. I mój o 20 lat młodszy kolega z pracy od razu zakrzyknął O! tak właśnie powinnaś chodzić. No to chodzę.Ale nade wszystko kocham zielony. Odpowiedz Link
axsa Zielony... 05.02.05, 20:52 uwielbiam. Ale mam też czerwon-zielone zestawy, np sódnica w czerwono-zielonai ... krate i zielony żakiet albo czerwona bluzka, w odcieni dokładnie taki jak w spódnicowej kracie. Odpowiedz Link
chminka Re: Zielony... 05.02.05, 21:00 a ja nadal czern z biela, a ostatnio dolozylam troszeczke szrosci...z biela occzywiscie Odpowiedz Link
takanietaka WSZYSTKIE!naraz 05.02.05, 21:34 kolory wszystkie naraz!Mocne i soczyste..wtedy występuje jako papuga australijska i bardzo sie tym bawię! Odpowiedz Link
leontynia Re: WSZYSTKIE!naraz..o nie! 05.02.05, 22:04 lubie brązy beże szarości biel czerń i oliwke nie lubie czerwieni różu błekitów fioletow lubie rzeczy dobre gatunkowo ale też długo nosze dwa razy do roku robie remanent w garderobie i niepotrzebne rzeczy oddaje rodzinie... Odpowiedz Link
krista57 Re: nadal czerwień ? 05.02.05, 22:08 A skoro o czerwieni mowa .....to przypomniałam sobi ,ze mam gdzieś z grubego "ala jedwabiu"materiału koloru ostrej czerwieni marynarkę. Bardzo mi pasowała jak byłam szatynką. Teraz bawię sie kolorami bardziej łagodnymi. Odpowiedz Link
malwina52 Re: Wiosna na wieszakach! 03.03.05, 12:08 W modzie idzie nowe, a to oznacza, że wiosną naszą szafę czeka kolejna rewolucja. kobieta.interia.pl/moda/moda/news?inf=594354 Odpowiedz Link
tesunia Re: Wiosna na wieszakach! 09.05.05, 09:14 to prawda...bo kiedy cos nalozyc na sie,kiedy tak chlodno? a tak po prawdzie,jeszcze zeszloroczne ciuszki pasuja, niektore mam zamiar co nieco przerobic) Odpowiedz Link
kla-ra Re: Nic sie nie zmienia 11.05.05, 09:30 Patrze na mode i mowie - to juz bylo,to juz nosilam - Nie robie generalnego remontu w szafie.Mozna by rzec,ze wystarczy szafe wywrocic do gory nogami aby modna byc. Patrze na moja corke,ktora coraz czesciej zaglada do mojej szafy i wyciaga dobrze zachowane ciuchy,torebki. Jedno co bardzo mnie cieszy w obecnej modzie i w sklepach to buty w roznych kolorach na szpilce jak pieknie wyprofilowanej.Szkoda ze nie bylo takiego wyboru kiedy mialam 20 lat. Odpowiedz Link
wiktoria53 Zajrzałam, próbowałam włożyć................. 11.05.05, 12:33 Wstyd się przyznać, ale przybyło mi tyle sadełka że nie wchodzę w moje piękne garsonki uszyte przed 2, 3 laty. Tak mi ich zal że bedą wisiały sobie na wieszakach, a ja biedna nie pokaże się w nich! Próbowałam diet wielu i nic! Na mój organizm działa tylko dieta warzywno- owocowa spełniająca kryteria kuracji oczyszczajacej.Poddałam się tej kuracji przed trzema laty i byłam taka szczęśliwa po jej zakończeniu! Schudłam wówczas 12 kilogramów! Odpowiedz Link
tesunia Re: Nic sie nie zmienia 11.05.05, 17:24 to prawda klaruniu....dzis przelecialm przez miasto tu, i butki naprawde cudo....obcasiki na roznych wysokosciach/kolorach.... noski okragle,szpiczaste/kwadratowe/normalne.... czyli obojetnie co sie wlozy jestesmy i tak na czasie) bluzeczki jednak nieco zmienione,: inny kwlitet materialu i modele inne. Odpowiedz Link
tesunia Re: jesienno-zimowa garderoba. 19.10.05, 16:19 jak czesto zakupujecie plaszcze kurtki na jesin-zime?? dwa lata temu bylam zmuszona zakupic paltocik,bo nie mialam innego wyjscia, nie bylo to co chcialam,teraz planuje zakupic by znow starczylo na pare lat,bo przyzwyczajam sie do rzeczy ktore lubie, slubne nieraz mi"glowe suszy" bym wreszcie zakupila nowa kapote) Odpowiedz Link
krista57 Re: jesienno-zimowa garderoba. 19.10.05, 20:09 Kurtki kupuje co trzy-cztery lata...wlasnie zakupiłam cieplutką do kolan z kapturem,zeby nie nosić innego nakrycia glowy... w kolorze ....no własnie ,jaki to kolor? jasny brąz? Do tego brązowe jensowe spodnie/muszę skrócić/ oraz sliczna spódnicę...trochę ekstrawagandzką.Oddałam tez do krawcowej szycie równiez brązowego sztruksowego materiału na długą spódnicę. Jestem tez na etapie poszukiwania wysokich kozakow na zgrabnym niewielkim obcasie ...oczywiście brązowych,najchętniej zamszowych...pasujących mi do spódnic. Uf!!! ale się wykosztowalam. Odpowiedz Link
kesaira Re: zagladalyscie juz do szafy? 29.10.05, 00:19 Aż sie boję zaglądać do szafy. Za niedługo przeprowadzam się na 70m2 i strach mnie ogarnia co przenieść, a co zostawić na śmietniku. Przeprowadzka jest jak pożar, ale daje również oczyszczenie: jak pożar... Sorry, tak sie filozoficznie zadumałam. Odpowiedz Link
dankarol Re: zagladalyscie juz do szafy? 29.10.05, 22:24 Radzę Ci połowę wyrzucić, bo to jedyna okazja pozbycia się rzeczy, które kiedyś się jeszcze przydadzą, a potem tylko zalegają półki i pawlacze. Odpowiedz Link
gwiazda37 Re: zagladalyscie juz do szafy? 29.10.05, 22:29 Zajrzałam i przygotowałam już cieplejsze ciuszki.........Jadę pod ruską granicę na Wszystkich świętych a tam jak wiadomo zawsze jest zimno........ Odpowiedz Link
dankarol Re: zagladalyscie juz do szafy? 29.10.05, 22:43 Też zaglądnełam do szafy, no i okazało się, że znowu nie mam nic nowego, a stare przesortowałam. Może nie będzie w tym roku zimy. Odpowiedz Link
natla Re: zagladalyscie juz do szafy? 29.10.05, 23:10 Moja szafa "leży odłogiem", przecież nie mogę do japonek ubierać ciepłych rzeczy. Dziś nawet trochę zmarzłam, ale za to mój widok rozgrzewa niektórych "okutanych" w szaliki przechodniów. ) Odpowiedz Link
lili50 Re: zagladalyscie juz do szafy? 16.03.06, 10:16 Co z tego, że sobie zerknę do szafy, nic w niej się nie zmieniło. Wszystko stare, nic nowego w niej nie widać. Odpowiedz Link
natla Re: zagladalyscie juz do szafy? 16.03.06, 10:21 No to doroboty Lili ) Kierunek bank, a potem sklepy ) Ale najpierw trzeba powyrzucać te wszystkie stare rzeczy, nie noszone od lat, których .....szkoda Odpowiedz Link
dankarol Re: zagladalyscie juz do szafy? 16.03.06, 10:46 A ja się boję, bo jak uchylę drzwi od szafy, to wyleci połowa zawartości i wtedy niestety będę coś musiała z tym zrobić, albo wyrzucić, albo poukładać. Odpowiedz Link
wiktoria53 Re: zagladalyscie juz do szafy? 16.03.06, 10:47 Ja jeszcze nie zaglądałam, ale juz sporo rzeczy wydałam przed zimą tak że tylko mały przeglądzik, przymiareczki starych ubiorów, a potem szuram do sklepów i wyciagam maszynę do szycia ))))))))))) Lubię szyć, ale ... ale ...mam jeszcze 2 materiały na komplet: spodnie+żakiet.Tylko zacznę to już mogę szyć i szyć....... Odpowiedz Link
regine Re: zagladalyscie juz do szafy? 16.03.06, 12:02 Już raz zrobiłam przegląd. Ale zostawiłam wszystko. Mile byłam zaskoczona, że dużo ciuszków, na mnie "wisi" ) Nie to co ubiegłej wiosny....Jak się cieszę, ale muszę dużo rzeczy pozmniejszać, zwłaszcza w pasie. Ale mam siostrę, która szyje mi różne rzeczy , udam się do mniej z całą walizką...) Naprawdę to mnie zaskoczyło bardzo...i fajnie, że nic, nigdzie nie fałduje się , zwłaszcza po zimie...))) Życzę Wam też tego... Odpowiedz Link
natla Re: zagladalyscie juz do szafy? 16.03.06, 12:37 Oj, życz szczerze, bardzo się przyda Odpowiedz Link
tesunia Re: zagladalyscie juz do szafy? 16.03.06, 16:11 zagladalam i przymiarke robilam, i chyba w przeciwienstwie do niektorych z Was bede musiala pozwezac co sie da. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: zagladalyscie juz do szafy? 16.03.06, 16:32 Zagladać,zagladałam,ale przymiarki jeszcze nie robie,mam stracha!!! Coś mi sie zdaje,ze trzeba będzie /pare /rzeczy wyrzucić))) Renia i Tesunia zeszczuplały po zimie?? U mnie chyba odwrotnie,moje ciuszki /wyszczuplały/no....tyle czasu leżą w szafie,że....wszystko jest możliwe,albo siostra mi podmieniła? jak była u mnie na swieta?? ))) )) Odpowiedz Link
axsa Re: zagladalyscie juz do szafy? 01.05.06, 20:00 Zagladałami ... jak zwykle, wielka i "pusta", bo "ja nie mam co na siebie włożyć" )) Odpowiedz Link
e-baba Re: zagladalyscie juz do szafy? 01.05.06, 20:45 Axa, mam to samo. Ale jakoś nie przeszkadza mi to dzisiaj - za oknem jesienna pogoda - deszcz, deszcz, ponuro. Wydaje się, że słoneczne dni nigdy nie ndejdą, więc co sie martwić o lekkie ciuszki? Odpowiedz Link
maladanka Re: zagladalyscie juz do szafy? 01.05.06, 22:46 nie wiem co ta szafa ma za właściwości,że sie wszystko w niej filcuje bez prania Odpowiedz Link
dankarol Re: zagladalyscie juz do szafy? 03.05.06, 23:44 No i po co kazałyście zazglądać do szafy, nic ciekawego tam nie zobaczyłam. Parę rzeczy do odświeżenia, trochę bałaganu, naprawdę nic ciekawego. O jeszcze parę rzeczy, które byłyby super, ale tak jak u Maleństwa się chyba zbiegły Więcej do szafy nie zaglądam. Odpowiedz Link
natla Re: zagladalyscie juz do szafy? 03.05.06, 23:52 Masz rację, zaglądnięcie i mnie zepsuło humor...... Odpowiedz Link