Dodaj do ulubionych

dary serca

05.12.04, 18:37
grudzien to dzien zbiorek, akcji
pomocy dla dzieci, koszy w sklepach
i kosciolach,
ja nie moge przejsc obojetnie obok
kosza i zawsze cos wytragam z mojego zeby wspomoc,
jak Wy do tych akcji zbiorek podchodzicie?
Obserwuj wątek
    • tesunia Re: dary serca 05.12.04, 18:56
      malwina52 napisała:

      > grudzien to dzien zbiorek, akcji
      > pomocy dla dzieci, koszy w sklepach
      > i kosciolach,
      > ja nie moge przejsc obojetnie obok
      > kosza i zawsze cos wytragam z mojego zeby wspomoc,
      > jak Wy do tych akcji zbiorek podchodzicie?

      cel jest godny nasladownictwa....
      lepiej cos wlozyc w kosz niz do czapki pieniazek,
      wtedy sie wie ,ze bedzie spozyte.
    • august2 Re: dary serca 05.12.04, 18:57
      Ciekawe jest ze je tez myslalem o tym watku
      ale mieszkajac poza Polska nie wiedzialem
      jak to zaczac.
      Czyli dobrze sie stalo Malwinko ze go zalozylas.

      Ja naleze od lat do organizacji ktorej celem jest pomoc
      osobom opiekujacym sie nieuleczalnie chorymi. Dzieki np
      tej organizacji matki, ojcowie czy inni czlonkowie
      rodzin ucza sie zrozumiec te choroby, pomagac w okresach
      kryzysu. Bardzo pomocne sa w tym nazywane u nas "grupy pomocy"
      gdzie spotykaja sie osoby majace chorych w rodzinie.
      Wiem z wlasnego doswiadczenia (naleze do jednej z nich) ze grupy
      te bardzo pomagaja zwlaszcza w tym pierwszym okresie, kiedy
      to wydaje sie ze "caly swiat sie wali w gruzy"
      Wysylam im pieniadze w ciagu roku ale teraz w okresie swiatecznym
      posle im cos Extra...
      • tesunia Re: dary serca 05.12.04, 19:04
        u nas tez ten sam sytem auguscie....
        prucz tego,sa jeszcze inne rodziny,
        ktore chcetnie biora na dzien-dwa dziecko do siebie
        by domownicy mogli "rozluzowac sie"-pozalatwiac sprawy,
        sa tez organizowane wspolne wycieczki dla chorych,
        ida z nimi do kina/teatrzykow..

        a tak jak w kraju dla biednych
        to chyba dobrza rzecz,
        pod warunkiem,ze obdarzone zostana
        prawidlowe rodziny/dzieci tymi darami..
        • august2 Re: dary serca 05.12.04, 19:21
          Czyzbys nie dowierzala Tesuniu
          ze te dary dotra do potrzebujacych?

          Ja caly czas mowie ze poniewaz nie jestem
          w stanie pomoc wszystkim potrzebujacym
          skoncentrowalem sie na jednej organizacji
          ktorej sle pieniadze. Moim cichym marzeniem jest to ze
          kiedy przejde na emeryture chcialbym pomogac wiecej
          jako wolontariusz.
          • tesunia Re: dary serca 05.12.04, 19:52
            august2 napisał:

            > Czyzbys nie dowierzala Tesuniu
            > ze te dary dotra do potrzebujacych?
            >
            > Ja caly czas mowie ze poniewaz nie jestem
            > w stanie pomoc wszystkim potrzebujacym
            > skoncentrowalem sie na jednej organizacji
            > ktorej sle pieniadze. Moim cichym marzeniem jest to ze
            > kiedy przejde na emeryture chcialbym pomogac wiecej
            > jako wolontariusz.

            to nie tak jak myslisz auguscie...

            jestem tylko skeptyczna do dawania do raczki
            roznym ludziom ,ktorzy stoja na roznych dworcach,
            pod kosciolami....widac,ze to naprawde "nieboze"
            a poniej slyszy sie od innych ludzi,
            ze widzieli ta osobe pjana lub nacpanasad(

            sama pomagam jak moge jadac do kraju,
            nawet jestem proszona do domow
            wtedy sama moge ocenic i doswiadczyc wdziecznosci od ludzi potrzebujacych,
            ale zdazylo sie rowniez i tak,ze to bylo
            po prostu wyludzenie od spoleczenstwa kozysci dla siebie,
            bedac w kontakcie z reporterm,
            ktory probowal pomoc rodzinie,,,,zadzwonil do mnie
            i ostrzegl mnie przed dalszym zaangazowaniem,
            niestety mial racje,nie wiedzial,ze bylam tam zaproszona
            i sprawdzilam warunki..
        • malwina52 Re: dary serca 05.12.04, 19:55
          Hej Tes!
          Nie wiem czy wiesz ilu ludzi
          w kraju spadlo z "konia" czyli
          zostalo bez pracy srodkow do zycia
          a czasami bez dachu nad glowa.
          Pewnie sie o tym nie mowi bo nie ma
          sie czym chwalic.
          Mieszkam w miescie gdzie wielki przemysl
          leg w gruzach.
          Nie ma dnia zeby do drzwi nie zapukal ktos
          proszac o cos do jedzenia albo butelki.
          Ludzi grzebiacych w smietnikach nie brakuje.
          Bezdomni zamarzaja na mrozie.
          Nie zastanawiam sie dajac drobne datki i jedzenie
          czy dobrze trafily.
          Mysle, ze dopuki mnie stac wyrwac cos z domowej kiesy bede
          pomagac ludziom i zwierzakom.
          Moze trzeba poczuc troche nieszczescia
          a watpliwosci znikna.
          Pozdrawiam.

        • natla Re: dary serca 05.12.04, 20:04

          > a tak jak w kraju dla biednych
          > to chyba dobrza rzecz,
          > pod warunkiem,ze obdarzone zostana
          > prawidlowe rodziny/dzieci tymi darami..

          ***Właśnie. Do koszyka w superm. tez wrzucam, ale bardziej z własnej potrzeby.
          U nas tyle afer, że myślę, iż właśnie mogą być odarowane niewłaściwe rodziny.
          Dlatego pomagam indywidualnie + kartki świąteczne od sprawnych inaczej. Mam ich
          już z kilku lat pełne komplety. smile)

          • tesunia Re: dary serca 05.12.04, 22:41
            natla napisała:

            >
            > > a tak jak w kraju dla biednych
            > > to chyba dobrza rzecz,
            > > pod warunkiem,ze obdarzone zostana
            > > prawidlowe rodziny/dzieci tymi darami..
            >
            > ***Właśnie. Do koszyka w superm. tez wrzucam, ale bardziej z własnej
            potrzeby.
            >
            > U nas tyle afer, że myślę, iż właśnie mogą być odarowane niewłaściwe rodziny.
            > Dlatego pomagam indywidualnie + kartki świąteczne od sprawnych inaczej. Mam
            ich
            >
            > już z kilku lat pełne komplety. smile)
            >
            tesunia 05.12.2004 20:23 + odpowiedz

            masz racje natlo
            ja chyba zawsze naiwna,wierze oczom a nie radom ludzi....
            wiele mi naopowiadalo jak niektore sprawy przebiegaj,
            ale jak mam srodki to pomagam ile moge....


      • malwina52 Re: dary serca 05.12.04, 19:39
        Witaj Auguscie!
        Chyba nie mielismy przyjemnosci sie poznac.
        Podoba mi sie taka organizacja.
        Mam niepelnosprawna corke, w wieku 13 lat
        zachorowala, moj swiat legl wtedy w gruzach.
        Wtedy przydaloby mi sie troche cementu zebym
        mogla swoje cegielki scalic.
        U nas instytucje pomocowe to typowe urzedy.
        Sa tez ludzie dzialajacy w stowarzyszeniach
        i oddani temu co robia, chca pomagac.
        Ja tez staram sie jak moge ludziom pomoc
        przejsc ta trase.
        Pozdrawiam
        • august2 Re: dary serca_Malwina 05.12.04, 20:00
          MalwinO,

          Nie chce sie tu dalej rozpisywac
          gdyz znasz sama
          ta "droge przez meke".

          Zycze powodzenia.
          August
          • tesunia Re: dary serca_Malwina 05.12.04, 22:44

            tesunia 05.12.2004 20:20 + odpowiedz

            malwinko,
            to ze mieszkam nie w kraju,nie oznacza,ze oplywalam od poczatku w
            dostatkach,
            przyjechalam z jedna walizka,
            nie mialam pracy dwa lata,
            wiec chyba mozesz sobie wyobrazic,ze cos przezylam
            i dlatego teraz tez sie dziele,
            ale trafia mnie,jak moja pomoc jest w innym celu wykozystana

    • malwina52 Re: dary serca_Malwina 05.12.04, 20:28
      Tes rozumiem Twoje watpliwosci,
      pewnie sie nieraz nacielas,
      ja jeszcze nie i wierze ludziom.
      Moze to naiwne, ale jakos nikt
      jeszcze mnie nie oszukal a moze o tym
      nie wiem.
      Fakt ze nie wrzucam grosikow do czapki
      i puszek jak nie jestem pewna celu.
      Ale jak juz wrzuce to nie grzyzie mnie sumienie.
      Wlasciwie to juz mi obojetne na jaki cel pojda.
      Nieuczciwosci nie jestes w stanie przechytrzyc.
      Pozdrawiam

      • tesunia Re: dary serca_Malwina 05.12.04, 20:42
        malwina52 napisała:

        > Tes rozumiem Twoje watpliwosci,
        > pewnie sie nieraz nacielas,
        > ja jeszcze nie i wierze ludziom.
        > Moze to naiwne, ale jakos nikt
        > jeszcze mnie nie oszukal a moze o tym
        > nie wiem.
        > Fakt ze nie wrzucam grosikow do czapki
        > i puszek jak nie jestem pewna celu.
        > Ale jak juz wrzuce to nie grzyzie mnie sumienie.
        > Wlasciwie to juz mi obojetne na jaki cel pojda.
        > Nieuczciwosci nie jestes w stanie przechytrzyc.
        > Pozdrawiam
        >
        ja sie wlasnie nacielam
        i znam to rozczarowanie i nieuczciwosc ludza,
        ale zawsze i tak pomagam,jak moge
        do czapki,do puszki,do raczki i nawet do domciu powioze jak mam cowink)

        a juz nie moge patrzec na bezdomne zwierzeta....
        serce mi sie kraje za kazdym razem jak to widzesad(((((((((
        • mira54 Re: dary serca_Malwina 05.12.04, 21:33
          Ludzie sa nieuczciwi. Niejedna afera wyszla na jaw
          w zwiazku ze zbiorkami datkow. Ale kiedy widze konkretny
          cel i znane mi sa osoby zbierajace, zawsze staram sie pomoc
          jak tylko moge. W Wielkiej Orkiestrze Swiatecznej Pomocy
          co roku aktywnie uczestnicze przygotowujac koncert w Domu Kultury.
          W koncercie biora udzial mieszkancy naszego miasta, ktorzy od strony
          artystycznej chca sie pokazac. Chetnych do udzialu jest wielu,
          a sala widowiskowa zawsze zapelniona. Wstep na impreze oczywiscie jest platny.
          Zbieramy zawsze duze pieniadze, ktore wracaja do naszego szpitala w postaci
          sprzetu medycznego.
          • tesunia Re: dary serca_Malwina 05.12.04, 21:36
            mira54 napisała:

            > Ludzie sa nieuczciwi. Niejedna afera wyszla na jaw
            > w zwiazku ze zbiorkami datkow. Ale kiedy widze konkretny
            > cel i znane mi sa osoby zbierajace, zawsze staram sie pomoc
            > jak tylko moge. W Wielkiej Orkiestrze Swiatecznej Pomocy
            > co roku aktywnie uczestnicze przygotowujac koncert w Domu Kultury.
            > W koncercie biora udzial mieszkancy naszego miasta, ktorzy od strony
            > artystycznej chca sie pokazac. Chetnych do udzialu jest wielu,
            > a sala widowiskowa zawsze zapelniona. Wstep na impreze oczywiscie jest
            platny.
            > Zbieramy zawsze duze pieniadze, ktore wracaja do naszego szpitala w postaci
            > sprzetu medycznego.

            wlasnie,..to jestes mira
            w tej dobrej sytuacji,ze wiesz dokladnie
            ze cel zamiezony idzie w dobro potrzebujacych..
            zeby tak zawsze bylo..
            • august2 Re: dary serca 05.12.04, 22:29
              ..czyli najlepiej zainteresowac sie
              dana organizacja a pozniej pomagac.
              Jest przeciez tylu potrzebujacych..
    • malwina52 Re: Wielkie granie 29.12.04, 07:20
      Będzie wielkie granie!

      Sztaby Jurka Owsiaka pracują już pełną parą.
      Chcą zebrać przynajmniej tyle, co w ubiegłym roku.
      W ubiegłym roku Orkiestra w całym kraju zebrała ponad 23 mln zł.

      • kla-ra Re: Wielkie granie 29.12.04, 08:51
        Zycze Mu powodzenia i jak zawsze,tak i teraz przylacze sie do akcji.
    • malwina52 Re: Polak potrafi pomagac! 07.01.05, 07:47
      Kultura ofiarnosci opanowuje Polske.
      Potrafimy otworzyc swoje serca.
      Najsympatyczniejsze jest to, ze coraz wiecej mlodych
      ludzi chce pomagac, jest to ich codziennosc.
      Slynne slowa Leonarda da Vinci:
      "Milosierdzie jest dzieckiem wiedzy.
      Im wiedza jest glebsza, tym plomienniejsza jest milość."
      • malwina52 Re: zniwo zimy! 11.03.05, 12:35
        w naszym wojewodztwie
        z powodu mrozu zmarlo
        dwoje bezdomnych ludzi, az dwoje!
        brakuje miejsc w noclegowniach
        i schroniskach,
        w walce z zimnem pomagaja
        bezdomnym ciepłe serca szefów noclegowni,
        stołówek i innych ludzi dobrej woli,
        dzieci ze szkol podstawowych
        zbieraja trwala zywnosc i oddaja do
        publicznych stolowek, gdzie po jeden
        cieply posilek przychodzi mnostwo ludzi

    • malwina52 Ukarani za dobre serce 20.04.05, 07:28
      fakty.interia.pl/lok/podk/news?inf=612388
      Piekarniom bardziej opłaca się zniszczyć lub wyrzucić nie sprzedany chleb niż
      dać go za darmo biednym. To efekt absurdalnych przepisów podatkowych. Jeżeli
      piekarze chcą pomóc potrzebującym, muszą oszukiwać fiskusa.


      • kla-ra Re: Ukarani za dobre serce 20.04.05, 18:52
        I to sa nasze polskie absurdy.
        Ten przepis jest ciezki do obejscia.
        Firma ktora rozliczam zwrocila sie do minie z zapytaniem jak wyzbyc sie towaru
        na granicy terminu waznosci do spozycia , aby nie zaplacic podatku.
        Zaproponowalam sprzedanie za przyslowiowa zlotowke.
        Fiskus milczy,ale wcale nie jestem przekonana,ze decyzja byla sluszna.
        Zawsze taki towar zawozili do schroniska,jadlodajni.

        Mozna by powiedziec, ze "syty glodnemu..."
    • malwina52 Re: dary serca 02.12.05, 20:02
      kolejny grudzien,
      dzisiaj zaczely sie w moim miescie
      zbiorki darow w sklepach, ludzie
      chetnie dzielili sie zakupami,
      kosze zapelnialy sie w mgnieniu oka
      • mira54 Re: dary serca 02.12.05, 20:53
        W moich stronach juz od tygodnia
        tez zbieraja dary w sklepach.
        Zeby tylko te dary naprawde
        trafily do osob potrzebujacych.
        • regine Re: dary serca 02.12.05, 21:04
          Też zawsze, gdy daję, myślę, czy aby na pewno trafiają gdzie potrzeba...???
          Zawsze ciśnie mi się to samo pytanie...
          Część z tego tafia, ale z takich zbórek dary często trafiały z powrotem do
          slepów...Były takie przypadki. Ale gdy nie dam, mam wyrzuty sumienia, że komuś
          nie pomogłam, trudno, wszędzie są ludzie i ludziska...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka