malwina52 14.02.05, 08:54 nasze pasje! czy jeszcze graja w nas? czy je mocno stlumil czas? czy mamy na nie teraz czas? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
malwina52 Re: a pasje? 14.02.05, 10:23 Internet - jaki jest, każdy widzi. Kolorowy. Pasjonujący. I dlatego nas fascynuje. Przeważnie spędzamy (w czasie wolnym) przed monitorem około 12-u godzin, przesadzilam . Z przerwami oczywiście Ale za to jakże owocnie. Ale to chyba nasza nowa pasja! Odpowiedz Link
malwina52 Re: komputer? 14.02.05, 13:39 ta pasja nas na to forum przyprowadzila, moze stac sie uzaleznieniem, w pracy mam go dosyc przez 8 godzin, ale w domku wieczorem mnie ciagnie, troche na forum troche na komunikator poplotkowac Odpowiedz Link
malwina52 Re: muzyka? 14.02.05, 10:39 to wyrazna pasja poloninki! ale i wielu innych forumowiczy! Muzyka - bez niej nie wyobrażamy sobie życia. Jest wszędzie. Śpię z włączoną muzyką i cały mój dzień przebiega wraz z muzyką, najczęściej przy radiu (a tu nie powiem czego słucham żeby nie było kryptoreklamy. Odpowiedz Link
natla Re: muzyka? 14.02.05, 15:00 O zainteresowaniach pisałam na watku "nasze zainteresowania", ale zainteresownia nie musza być pasją. Miłam kilka napadów "pasyjnych" w życiu, były krótkotrwałe (niektóre na szczęście, poza pracą, zwierzętami i od pół roku kompem. )) Odpowiedz Link
poloninka Re: muzyka? 14.02.05, 17:44 Nie wiem, czy jest moją pasją.. Jest częścią mojego zycia, częścią mnie.. Nie bez przyczyny powstało pytanie "co nam w duszy gra?" Moje zycie bez muzyki byłoby smutne, a przynajmniej smutniejsze, mniej tworcze i radosne.. Kocham dźwięki, te stworzone przez czlowieka, ale nie tylko. Któraś z Was pisała o muzyce przyrody, drzew, strumieni.. Ja podpieram się muzyką, to moja ostoja i oparcie A może sprobujcie w tym watku wyrazić co dla Was oznacza słowo "pasja", czym ona jest, co Wam daje, jak dużo można dla niej poświęcić.. Odpowiedz Link
malwina52 Re: operetka? 15.02.05, 09:25 uwielbiam pasjami, raj dla ucha i oka, potrafie pokonywac niezliczona ilosc km aby sie dopasjonowac, w sobote bylam w Szczeciniena "Clivii". Była pierwszą operetką Nico Dostala, austriackiego kompozytora i od razu odniosła wielki sukces. Napisał później 20 operetek, ale żadna nie zdobyła już powodzenia równego Clivii. Lalo jak z cebra ale mi nawet nie przeszkadzalo ze buty i ciuchy mialam mokre. Nastepny wypad planuje do operetki w Poznaniu. Odpowiedz Link
mada50 Re: a pasje? 14.02.05, 18:46 dla mnie pasja w sensie zamiłowania do czegoś znaczy więcej niż hobby,ulubiona rozrywka, wyobrażam sobie pasjonata jako kogoś kto całkowicie,wytrwale i namiętnie oddaje się jakiejś czynnosci,robi to codziennie,rozwija się przy tym i może pochwalić się jakimś dorobkiem, w tym sensie nie jestem pasjonatką i nie mam pasji, raczej ulubioną rozrywkę i to jest muzyka,komputer,teatr,kino i jeszcze parę innych np.degustacje wina,jazda samochodem,czytanie,polityka,kiedyś podróżowanie, co by było gdyby mi tego zabrakło? nie pogodziłabym się z utratą przyjemności obcowania z muzyką,teatrem,kinem i czytadłami. Odpowiedz Link
maria581 Re: a pasje? 14.02.05, 22:06 Mam i hobby i pasje:od zawsze lubie czytac-w ostatnich latach glownie pamietniki,wspomnienia,biografie a z literatury pieknej Czechow,Tolstoj,Dostojewski.Czesto slucham muzyki(bardzo roznej :powazna,jazz,uklon w strone mieszkanek Krakowa-mam dyskografie artystow ktorzy przewineli sie przez Piwnice pod Baranami,lubie piosenki z tekstami Osieckiej,troche maluje-glownie akwarele,pastele a ostatnio probuje akryli.Lubie podrozowac-od czasu jak zostalam emerytka zwiedzilam spory "kawalek" Europy -podrozuje dosc nietypowo bo prawie zawsze sama (powod samotnosci w podrozy jest bardzo prozaiczny:prawie nikt nie wytrzymuje zwykle napietego programu).Jest tez pasja :wyniesiona jeszcze z domu rodzinnego,malo kobieca,cieszaca sie nienajlepsza opinia ale wciagajaca i uzalezniajaca :polityka.Zabiera sporo czasu bo to i czytanie prasy i wiadomosci w radiu i telewizji .Oczywiscie polityki nie uprawiam zawodowo-jestem tylko namietnym obserwatorem i zapalonym dyskutantem. Odpowiedz Link
toskania8 Re: a pasje? 14.02.05, 23:31 Najpierw - co to jest pasja. To niekoniecznie rozrywka. Można przecież być pasjonatem swojej pracy, swojego zawodu. I właśnie chyba pasjonaci to ci, który w pracy osiągają najwięcej. Pasjonat to ten, który nie przychodzi do pracy i po prostu wykonuje swoje obwiązki, nawet bardzo poprawnie. Ale szuka, szpera, docieka, patrzy co zrobili inni, co można lepiej. I tak też jest poza pracą. Ja uwielbiam ludzi majacych jakąkolwiek pasję, czy to będzie wielki lekarz transplantolog czy hodowca złotych rybek. Bo każdy pasjonat potrafi swoją pasją zarażać, zaraz by się chciało wiedzieć więcej o tym, o czym mówi. Ja mam kilka pasji - pierwszą z nich jest moja praca. Lubię ją, zawsze powtarzam , że gdybym jeszcze raz miała 18 lat to wybrałabym jeszcze raz ten sam zawód i jest dla mnie czymś znacznie więcej niż tylko zarabianiem na chleb. Ale poza pracą to zawsze i nade wszystko podróże. Ledwie w miarę pewne stanęłam na nogach, już Mama miała wieczny problem, bo ciągle jej gdzieś znikałam i wędrowałam. Na przykład na drugi koniec miasta. Kiedyś nawet, jako sześciolatka porwałam dziecko, to znaczy namówiłam czteroletnią koleżankę, że pójdziemy się bawić do mnie do domu. Jakieś pół godziny dobrego marszu dla dorosłego przez ruchliwe miasto. Potem, tuż po maturze wyjechałam na zaproszenie korespondencyjnego przyjaciela do Danii. Wiecie, jakie to było wtedy wydarzenie. Rodzice jakoś puścili w obcy świat i do obcych ludzi osiemnastolatkę. I tak się zaczęło. Potem były studenckie wycieczki z Almaturem, potem w miarę rozwoju możliwości coraz dalej. Dlaczego mówię, że to pasja a nie zwykłe hobby ? Przygotowuję się do każdej podróży na tyle dokładnie, by potem móc pozwolić sobie na improwizację (to tylko pozornie paradoks). Kiedy już jestem TAM - szperam, zaglądam w kąty, gadam z ludźmi, wącham, smakuję, popijam miejscowe wino. Czasem jest to intensywny program, a czasem leniwe napawanie się atmosferą , klimatem miejsca, zachodem słońca nad morzem. Teraz, zimową porą czytam. Kupuję wydawnictwa albumowe - ostatnio o Polsce. To mają być moje najbliższe wakacje - południowo wschodnia Polska. Więc kupiłam Świątynie Polskie, Atlas Zabytków Architektury w Polsce, Najpiękniesze Zabytki Polski i parę pomniejszych. Wyszukuję anegdotki i ciekawostki w internecie . Mam już nawet rozpisany program wycieczki co do dnia (i tak go potem zupełnie pozmieniam, ale fajnie tak sobie wędrować palcem po mapie). No i oczywiście uwielbiam opowiadać o swoich podróżąch, jak jż zaczne, to nie dam się zatrzymać. Więc na razie jednak się zatrzymam, póki czas. Mario, tak myślę, że ja bym pewnie to Twoje tempo wytrzymała, wydajesz mi się pokrewną duszą. Odpowiedz Link
natla Re: a pasje? 15.02.05, 19:07 To ja z moimi przyjaciólkami dołączam do Was. Kto wie, może wspólny wyjazd to nie taka mzonka?) Podobnie jak Toskania przede wszystkim poznać zapachy, podwórka, ludzi, potem architekturę, zabytki, obyczaje. Ale jeden dzień lenistwa nad morzem to juz obowiązek. Nadmiar wrażeń i przezyć doprowadza do zmęczenia, a w takim stanie przegapia sie wiele rzecz. ) Odpowiedz Link
toskania8 Re: a pasje? 15.02.05, 23:14 natla napisała: > To ja z moimi przyjaciólkami dołączam do Was. Kto wie, może wspólny wyjazd to > nie taka mzonka?) > Podobnie jak Toskania przede wszystkim poznać zapachy, podwórka, ludzi, potem > architekturę, zabytki, obyczaje. Ale jeden dzień lenistwa nad morzem to juz > obowiązek. Nadmiar wrażeń i przezyć doprowadza do zmęczenia, a w takim stanie > przegapia sie wiele rzecz. ) Ależ tak, po trzykroć oczywiście. Do wspólnego podróżowania ja mam jeszcze dwie takie wariatki - pasjonatki. Kolejność poznawania też sie zgadza. no i co parę dni jeden w absolutnym bezruchu nad morzem też niezbędny. Tak właśnie było w Toskanii. Ale dziennik podróży do Toskanii to chyba 12 stron maszynopisu, więc zalałabym całe forum. Lepiej nie będę zaczynać, bo nie dam się potem powstrzymać. > > Odpowiedz Link
natla Re: a pasje? 15.02.05, 23:24 A co tam! Wytrzymamy! Leć z tym koksem. Pomarzymy. ))) Odpowiedz Link
toskania8 Re: a pasje? 16.02.05, 21:46 natla napisała: > A co tam! Wytrzymamy! Leć z tym koksem. Pomarzymy. > > ))) > > no dobrze, natlo, sama chciałaś, ale na to będzie nowy wątek - reportaż w odcinkach. Odpowiedz Link
annal74 Re: a pasje? 30.01.06, 22:09 Toskanio8 jesteś rasowym przewodnikiem , cudownie zwiedza się pod opieką i z pomoca kogoś doskonałe znającego zabytki danego regionu . Brawo , dziewczyno ! Odpowiedz Link
ewka1021 Re: a pasje? 30.01.06, 19:15 Mario, czy nie wolałabyś z kimś nadążającym za Tobą podróżować? Mam tyle pomysłów na wyjazdy a nie mam z kim. Jeżdżę więc z biurami ale mam ochotę tak się powłóczyć, zajrzeć tam gdzie biuro już nie zajrzy... Odpowiedz Link
mada50 Re: a pasje? 15.02.05, 16:11 takie ciekawe nasze forum,ale nie zabawię dziś długo, bo z "pasją" rzucam się do kuchni coś upitrasić i nakarmić sponsora,gdyż trafia się całkiem niespodziewany wypad do teatru na "Kontrabasistę"ze Stuhrem, Odpowiedz Link
regine Re: a pasje? 07.11.05, 23:03 Podrzucam do góry, może nowi przybysze coś napiszą o swoich pasjach... Odpowiedz Link
goskaa.l wodna turystyka 31.01.06, 07:29 Turystyka zawsze była moją pasją. tyle, że nigdy nie lubiłam tzw. autokarówek. Najpierw ja, dziecko Niziny Szczecińskiej, zachłysnęłam się górami. Pierwsze były Karkonosze, którre zdeptałam wielokroć i dokumentnie (także czeskie). Potem coraz dalej na wschód, ale w Bieszczady nie dotarłam. Potem odkryłam uroki narciarstwa. W następstiw wędrówek po górach urodziła się turystyka piesza po niższych częściach Polski. Uczaestniczyłam w wielu pieszych imprezach turystyki pieszej, nadal uwielbiam piesze wędrówki. I wkońcu przyszła miłość, której nigdy się nie spodziewałam: turystyka kajakowa. Wpadłam w nią całkiem przypadkowo. Zawsze miałam przekonanie, że do kajaków trzeba mieć silne ręce (do dziś nie podciągnę się na drążku). Tymczasem okazało się, że nie taki diabeł straszny... Jestem bardzo wrażliwa na piękno otaczającego świata. Stąd fascynacja górami, leśnymi ostępami, bezdrożami... Odkryciem samym w sobie była przyroda wody i otoczenia. To spowodowało, że zaczęłam pływać. W ślad za tym przyszła znajomość geografii Polski i nie tylko, chęć rozwijania umiejętności technicznych. Potem chęć podzielenia się z innymi tym, co znam i potrafię. Pływanie szlakami aby sporządzić ich wiarygodne opisy. Znajomość przepisów rządzących poruszaniem się na wodzie, prowadzeniem spływów kajakowych itp. Przekazywanie innym swoich umiejętności. I znajomość zarówno rzeki, jak i tego, co przy niej. Nie sposób pływać li tylko dla pokonywania kilometrów (są takie osoby, ale mnie to nie rajcuje). Jeśli już "rusza się d..ę" z domowych pieleszy, trzeba jak najwięcej skorzystać z tych chwil. Najpierw z przewodnikami i mapą w ręce, a potem weryfikacja na trasie tego, co wyczytane. I to jest wodna turystyka! Zdrowie konia, siłę byka Daje wodna turystyka! (nie moje) Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: a pasje? 31.01.06, 10:08 Rowerowe wycieczki z męzem,latem szczególnie,auto idzie na /tor boczny/ zbieram wtedy rózności,zasuszam rózne zielska na bukiety zimowe,no i nasza pasja tenis,nie taki/zawodowy/nasz, ale tylko na urlopie mozemy poszaleć.Pozatym lubię góry chociaz dawno tam nie byłam,mój mąż lubi /wodę/ja nie zabardzo,musimy to zmienić Odpowiedz Link
natla Re: a pasje? 31.01.06, 10:10 Delwa, tylko góry albo również góry.....musisz sie zabrać do starego Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: a pasje? 31.01.06, 10:28 Masz rację,trzeba to połączyć raz nad wodę,raz w góry. Mój/chop)na wszystko się zgodzi,co /pani/ rozkaże O!!!) Odpowiedz Link
aaj3 Re: a pasje? 02.02.06, 17:27 Zadałyście dziewczyny fajny temat Pasje... Moją największą pasją zawsze były samochody,ale nie eleganckie limuzyny tylko łaziki gaziki i wszystkie takie którymi da się jeździć po dziurach,im więcej dziur i błota tym lepiej.Jak ja zaczynałam jeździć to królowała radziecka myśl techniczna w postaci Gaza 69 eh.... to był samochód żaden poligon nie był mu straszny,zresztą jeszcze wiele ich jeździ do dzisiaj. Dzięki mojej miłości do terenówek,poznałam wiele bardzo ciekawych miejsc w Polsce, na Ukrainie,Słowacji Najwiekszym marzeniem mojego życia było wzięcie udziału w rajdzie Paryż Dakar.Wiem że to zupełnie nierealna mrzonka (kasa kasa kasa a potem kondycja)ale życie byłoby smutne bez marzeń Odpowiedz Link
lili50 Re: a pasje? 06.03.06, 19:31 Moją pasją, są kwiaty mam ich całe mnóstwo(oczywiscie doniczkowe). Mam trzy pokoję i w każdym pokoju kwiaty na parapetach, segmentach, różnego rodzaju kwietniki i kwietniczki, na suficie i na scianie, nawet w kuchni. Podlewanie mi zajmuje bardzo dużo czasu, ale jestem z nich dumna. To jest moja "oaza", kto do mnie przyjdzie, to mówi że czuje się jak w palmiarni, każdy mi zazdrości tych kwiatów i każdy się nimi zachwyca. Odpowiedz Link