kla-ra
18.02.05, 17:41
Kobieta od ktorej wszystko sie zaczelo.
Kobieta,dzieki ktorej mezczyzni ze skromnych portek wlezli w garnitury z
jedwabiu i plaszcze z wielbladziej welny.
Ci sami mezczyzni dzisiaj patrza tak jak ja na kobiete schorowana,zyjaca
ponizej minimum socjalnego i maja wszystko w d....,bo im sie nalezalo.
Co nalezalo...?
Walentynowicz odmawia emerytury specjalnej,ktora chce przyznac Jej rzad ,bo
jak mowi"...w Polsce duzo jest ludzi biednych,glodnych i chorych bardziej niz
ja potrzebujacych pomocy..."
Przez tyle lat rzadow Solidarnosciowych panowie zapomnieli dzieki komu
dostali sie do koryta i zadbali,ale tylko o wlasne dobro.
Pani Aniu Polska nie zbiednieje kiedy Pani bedzie troszke lepiej.
Brac ta emeryture bez skrupulow.
Chyba,ze chce Pani dalej walczyc.
Pani wie,ze wygrywajac w sadzie sprawe o odszkodowanie za przesladowania w
latach 80 otworzy Pani furtke innym Pani podobnym.
Ale czy warto walczyc? Nie ma Pani juz dosyc?
Nawet obecny Przew.Solidarnosci odmowil Pani pomocy na oplaty sadowe zwiazane
z procesem.
Widzac to co widze,dziekuje Bogu za to ze iles lat temu wypisalam sie z tego
Zwiazku.
Musialam sie oczyscic,wykrzyczec.
Dziekuje