Dodaj do ulubionych

A gdzie piędziesięciolatki+ (++)

19.03.05, 03:30
Ci co mają te lata za sobą?
Obserwuj wątek
    • takanietaka Re: A gdzie piędziesięciolatki+ (++) 19.03.05, 10:56
      Tutaj jestem Ampolionie ! I nie ukrywam dużej róznicy wiekowej!Te młode to
      takie jeszcze lekkomyślne,no nie?Własciwie to odwrotnie ...takie jeszcze
      powazne ,bo nie wiedza ze większośc z tych problemów to "o dupe potłuc"?Ważne
      jest tylko zyc i jak mowi moja jeszcze starsza przyjaciółka "dopóki sama jesz
      i sama siusiasz to wszystko jest fantastycznie ,martwic sie będziesz dopiero
      potem!"
      • tesunia Re: A gdzie piędziesięciolatki+ (++) 19.03.05, 11:00
        hi,hi,....sieta racja takanietakawink)
        zyc teraz by niezalowac pozniej,ze mialo sie sile do zycia
        i niewykozystalo sie jej racjonalnie i troche "szalenczo"
      • pia.ed Re: A gdzie piędziesięciolatki+ (++) 19.03.05, 11:52
        Ja tez jestem taka 50 +++, ale my giniemy w tlumie pan ktore ledwo sie
        zblizaja, czy dopiero doszly do magicznej 50- ki...
        Moze my , "troche" starsze, skupimy sie wokol Ciebie?
        • natla Re: A gdzie piędziesięciolatki+ (++) 19.03.05, 12:12
          No, no, proszę mi tu podgrup nie tworzyć.wink)) Starsze 50+ sie odmładzają
          w towarzystwie młodszych (mamy tu nawet równe 40wink))), a młodsze uczą się
          od "starszych" poczucia humoru i życia. Więc to dobry uład. smile
          • pia.ed Re: A gdzie piędziesięciolatki+ (++) 19.03.05, 12:26
            Nie musze sie odmladzac w towarzystwie mlodszych...
            Chetnie jednak porozmawialabym jednak z osobami,
            ktore NAPRAWDE sa na emeryturze,
            bo dla mnie emerytura po 25 latach pracy w szkole i dorabianie sobie,
            czesto w tej samej szkole, to NIE emerytura w moim pojeciu.
            • mira54 Re: A gdzie piędziesięciolatki+ (++) 19.03.05, 13:59
              Pia, nauczyciel emeryturke otrzymuje jeszcze do 2006 roku,
              po 30 latach pracy, bez wzgledu na wiek. Kazdy na emeryturze moze
              sobie dorabiac w dowolny sposob. Czy pracowalas moze w szkole?
              Wiesz jaka to trudna,a w tych czasach szczegolnie, niewdzieczna praca?
              Kto dla Ciebie jest prawdziwym emerytem?
              • maladanka Re: A gdzie piędziesięciolatki+ (++) 19.03.05, 14:16
                ja też 50 z plusikiem, a nawet z plusem, i emerytka najprawdziwsza -nawet
                miałam w planie po odpoczynku kilkumiesięcznym szukanie czegoś - ale po
                pierwsze sumienie by mi nie pozwoliło zająć miejsca osobobie nie mającej innego
                dochodu, a po drugie - nie chce mi się...Od najmłodszych lat cos musiałam,jako
                malutkie dziecko byłam budzona o 4.30 i wieziona do przedszkola, potem do
                szkoły na 8.oo, ale wcześniej jeszcze jakieś zakupy drobne i opieka nad kuzynem
                niepełnosprawnym,który mieszkał u nas, potem do pracy - zawsze na 7.oo czyli
                pobudka świtem...więc teraz cieszę się tym,że czytam np.w środku nocy, a w
                środku dnia sobie drzemkę utnę, wstaję gdy zechcę, może mi sie to znudzi
                kiedyś,jednak na razie mi dobrze bardzo..
                • pia.ed Do maladanka 19.03.05, 14:30
                  No wiec moze byc taki emeryt... troche mlodzszy.
                  Chodzi mi wlasnie o to, zebym na emeryturze nie musiala sie dalej
                  zyc z zegarkiem reku i to wlasnie z powodzeniem czynie,
                  bo tempo mam duzo wolniejsze niz przed dziesiecioma laty...
                  A i mecze sie latwiej...
                  A tu czytam jak panie, oprocz pracy zawodowej, zdaza jeszcze sie zajac
                  domem, mezem i dziecmi. Maja czas i ochote na chodzenie na airobik!
                  Nie, ja w tym towarzystwie zdecydowanie NIE pasuje...
              • pia.ed Re: A gdzie piędziesięciolatki+ (++) 19.03.05, 14:17
                Dla mnie "prawdziwy emeryt" to taki ktory przepracowal cale swoje zycie,
                tak jak np w Szwecji WSZYSCY ida na emeryture majac 65 lat.
                No, za wyjatkiem tancerzy baletu...
                • krista57 Re: A gdzie piędziesięciolatki+ (++) 19.03.05, 15:26
                  No to ja jestem chyba '"prawdziwy emeryt" pracowałam całe życie.
                  Nie będę sie powtarzać,napisała to już Danusia ,mozna czytac w srodku
                  nocy,pospać w dzień,nigdzie wreszcie sie nie spieszyć.Mogłabym dorabiac ale nie
                  chcę zajmowac miejsca ludziom młodym .Pieniędzy musi mi wystarczyć !!!

                  • august2 Re: A gdzie piędziesięciolatki+ (++) 20.03.05, 01:45
                    I znowu emerytura jest zrodlem dyskusji.
                    Wynika to chyba z tego ze wiekszosc
                    piszacych to juz emeryci.. maja wiecej czasu.

                    Wedlug mnie na emeryture moze isc kazdy i w kazdym wieku.
                    Czy koniecznie trzeba czekac na rzadowe pieniadze? Sa ludzie
                    ktorzy od wczesnych lat inwestuja i oszczedzaja zeby
                    w pozniejszych latach byc niezaleznym finansowo.

                    Jezeli w Polsce jest taka mozliwosc ze ludzie majac 50 pare
                    lat moga brac rzadowe pensje to dlaczego z tego nie korzystac?
                    Jezeli sa znudzeni praca albo po prostu jej nie lubia
                    to jest okazja zeby odjesc.

                    Jezeli oferuja dobre pieniadze to ludzie masowo to biora.
                    Ludzie ktorzy porzechodza na wczesniejsza emeryture maja
                    napewno zabezpiecznie finansowe i zdrowotne.
                    Jezeli wiec idac na emeryture w wieku 50+ to moga miec
                    statystycznie okolo 25-30 lat zycia.
                    Czyli majac "ciepla emeryturke" plus swoje oszczednosci
                    (bo chyba trzeba miec cos ekstra na inflacje)
                    moga zyc spokojnie...

                    • axsa Re: A gdzie piędziesięciolatki+ (++) 20.03.05, 06:48
                      Z życiem bywa różnie, bardzo różnie.
                      Gdybym nie wiedziała,
                      że autorem poniższych słów jest Wojciech Młynarski,
                      to bardzo by mnie ten tekst przygnębił.

                      Wiem jednak, że jego teksty zawsze zawierają
                      jakąś "zakręconą" myśl,
                      jakiegoś "diabełka" do wyanalizowania.
                      Zawsze te jego teksty puszczają oko,
                      do czytelnika czy słuchacza,
                      dają dużo do do myślenia.
                      Potrafi on o trudnych sprawach
                      mówić w lekkiej,
                      często zabawnej formie.


                      ****
                      Przez kolejne grudnie, maje
                      Człowiek goni jak szalony
                      A za nami pozostaje
                      Sto okazji przegapionych
                      Ktoś wytyka nam co chwilę
                      W skwar czy w upał, w zimie, w lecie
                      Szans nie dostrzeżonych tyle
                      I ktoś rację ma, lecz przecież

                      Jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy
                      Jeszcze któregoś ranka odbijemy się od ściany
                      Jeszcze wiosenne deszcze obudzą ruń zieloną
                      Jeszcze zimowe śmieci na ogniskach wiosny spłoną
                      Jeszcze w zielone gramy, jeszcze wzrok nam się pali
                      Jeszcze się nam pokłonią ci, co palcem wygrażali
                      My możemy być w kłopocie, ale na rozpaczy dnie
                      Jeszcze nie, długo nie

                      Więc nie martwmy się, bo w końcu
                      Nie nam jednym się nie klei
                      Ważne, by choć raz na końcu
                      Mieć dyktando u nadziei
                      Żeby w serca kajeciku
                      Po literkach zanotować
                      I powtarzać sobie cicho
                      Takie prościuteńkie słowa

                      Jeszcze w zielone gramy, jeszcze nie umieramy
                      Jeszcze się spełnią piękne sny, marzenia plany
                      Tylko nie ulegajmy przedwczesnym niepokojom
                      Bądźmy jak stare wróble, które stracha się nie boją
                      Jeszcze w zielone gramy, choć skroń niejedna siwa
                      Jeszcze sól będzie mądra a oliwa sprawiedliwa
                      Różne drogi nas prowadzą, lecz ta, która w przepaść rwie
                      Jeszcze nie, długo nie.

                      Jeszcze w zielone gramy, chęć życia nam nie zbrzydła
                      Jeszcze na strychu każdy klei połamane skrzydła
                      I myśli sobie Ikar co nie raz już w dół runął
                      Jakby powiało zdrowo, to bym jeszcze raz pofrunął
                      Jeszcze w zielone gramy, choć życie nam doskwiera
                      Gramy w nim swoje role naturszczycy bez suflera
                      W najróżniejszych sztukach gramy, lecz w tej, co się skończy źle
                      Jeszcze nie, długo nie .

                      ****
                      Mówi on w tej piosence,
                      że niby "jeszcze" to i owo,
                      a nawet więcej,
                      ale już za jakiś czas coraz mniej tego "jeszcze" będzie.
                      Niby wiadomo do czego się zbliżamy,
                      niby wiadomo, że to nie czas mija tylko my przemijamy,
                      ale nie przyjmujemy tego do wiadomości
                      tak na serio, na poważnie,
                      bo to będzie kiedyś,
                      baaaaardzo kieeeedyś.
            • mirek51 Re: A gdzie piędziesięciolatki+ (++) 21.03.05, 23:42
              pia.ed napisała:

              > Nie musze sie odmladzac w towarzystwie mlodszych...
              > Chetnie jednak porozmawialabym jednak z osobami,
              > ktore NAPRAWDE sa na emeryturze,
              > bo dla mnie emerytura po 25 latach pracy w szkole i dorabianie sobie,
              > czesto w tej samej szkole, to NIE emerytura w moim pojeciu.
    • fifty_fifty12 Re: A gdzie piędziesięciolatki+ (++) 20.03.05, 02:00
      Melduje sie..57 latem. To niemozliwe, ze az tyle. Kiedy to sie stalo? Fakt, ze
      trzeba zaczac dbac o zdrowie.
      • axsa Tu jestem. 20.03.05, 06:15
        50 z plusem/ami/
        i przede wszystkim na kilka plusów.
        Nie miałam jeszcze 50 lat, gdy odeszłam na emeryturę, bo...
        pokazała sie możliwość pobierania emerytury i pracy, w zasadzie tej samej co
        przed emeryturą, ale już za osobne pieniądze.
        No i w zupełnie innym systemie, czyli przygotowuję obsługę firmy przez dwa dni
        i gotowe. Przed emeryturą, na etacie, zajmowało mi to cały tydzień, bo wiele
        czasu zajmowało mi czekanie na pisma, decyzje, nakazy itp. Teraz zabieram sie
        do roboty jak mam wszystko w komplecie.
        • maria581 Chyba jestem najstarsza na tym forum. 20.03.05, 23:59
          Mam 58lat.Jak dotad odkrywam same zalety bycia emerytka.Mam czas na
          pielegnowanie swoich zainteresowan,moge wiecej uwagi poswiecic rodzinie.Nie
          chce juz wrocic do pracy zawodowej nawet na kilka godzin w tygodniu.Dodam tylko
          ze swoja prace BARDZO lubilam,byla moja prawdziwa pasja.Przez wiele lat
          obserwowalam starzejace sie kolezanki ktore z biegiem czasu tracily energie i
          zapal do pracy i tak potrzebna w tym zawodzie cierpliwosc i postanowilam odejsc
          zanim strace dobry kontakt z mlodzieza.
          • takanietaka Re: Chyba jestem najstarsza na tym forum. 21.03.05, 00:15
            ??chyba? Gdybyśmy sie o to ścigały to ja wygrywam...ale wole sie nie
            scigac.........bo co w nagrode?Bezpłatna jazda w autobusie? pozdrowienia!
            a przy okazji dowcip:Wnusiu a jak sie nazywa ten Niemiec co to mi zawsze chowa
            te moje rzeczy?Altzheimer-dziadku!
          • axsa Re: Chyba jestem najstarsza na tym forum. 21.03.05, 07:03
            Z całą pewnością nie.
            Wiem o sobie tak wiele,
            że mogę stwierdzic z cała odpowiedzialnością:
            mylisz się.
            smile)) smile)) smile))
          • pia.ed Re: Chyba jestem najstarsza na tym forum. 21.03.05, 09:49
            Nie jestes NAJSTARSZA.
            Wolalabym napisac ze jestem mlodsza od Ciebie... ale nie chce klamac!
            • takanietaka Re: Chyba jestem najstarsza na tym forum. 21.03.05, 10:20
              Dzieki!!z przyjemnościa przyjmuje drugie miejsce!(chociaz nie mam pewności)-
              druga nagroda -aparat słuchowy?smile))
              • maria581 Re: Chyba jestem najstarsza na tym forum. 21.03.05, 10:50
                a juz myslalam ze mam miejsce na podium-nie ukrywam rozczarowania
          • sixty-3 Re: Chyba jestem najstarsza na tym forum. 21.03.05, 11:27
            Podoba mi sie Wasze poczucie humoru. Ja pierwszy przekraczam granice
            szescdziesiatki....chociaz w nazwie nicka. Juz przygotowuje sie na nastepne
            dziesieciolecie.
            • maladanka Re: Chyba jestem najstarsza na tym forum. 21.03.05, 11:46
              mój mąż juz przekroczył 60 i duuuży + - i jest to ciągle powodem zdziwienia
              osób,które o tym nie wiedziały,rozpiera go radość zycia, dostał świra
              komputerowego na punkcie gier - więc krąg znajomych powiekszył się o
              osiedlowych nastolatków,pomimo,ze jest sporo starszy niż ja, czasami mam
              wrażenie,że jest na odwrót.
              Schowajmy metryki głęboko!Liczy się otwartość na świat,optymizm,jednym słowem -
              WIOSNA
              • fanka8 Re: Chyba jestem najstarsza na tym forum. 21.03.05, 21:12
                ja jestem 50 z niewielkim +, ale mam w planie duuzo jeszcze! A przykład biorę z
                przyjaciela rodziny, który ma 75 lat, co roku narty zimą, a żagle w lecie, jest
                pełen energii, humoru i pogody ducha, a 10 lat temu miał by-passy! Postanowił
                umrzec w biegi, ale nie jest lekkomyślnym wariatem, a po prostu korzysta z
                życia i miło sie z nim obcuje i udziela się pozytywna energia.
                • natla Re: Chyba jestem najstarsza na tym forum. 21.03.05, 22:18
                  Oby niejeden 20, 30, 40 - latek był taki młody i miał takiej poczucie humoru,
                  jak my. smile) Amen.
                  • mi.ka.n Re: Chyba jestem najstarsza na tym forum. 21.03.05, 22:45
                    Dołączam do tych konkurujących o miejsce na podium.50 plus pełny + i kilka
                    małych krzyzyków.A przytoczona przez Axse piosenka Młynarskiego dobrze mnie
                    nastraja.Choć nie robię już wielkich podbojów,nie załamuję się.A wnuki trzymają
                    mnie twardo na ziemi i próbują wykrzesać z babci drzemiące jeszcze gdzies
                    poklady energii.
                    • natla Re: Chyba jestem najstarsza na tym forum. 22.03.05, 00:35
                      My z Ciebie też wydobędziemy, bo nieważna jest data urodzin, ważna właśnie jest
                      ta energia. smile)
            • ampolion Re: Chyba jestem najstarsza na tym forum. 22.03.05, 01:39
              No właśnie, o takich jak my (>60) się pytam od początku: czy należymy z
              tymi "smarkaczami"?
              8-#)>>
              • takanietaka Re: Chyba jestem najstarsza na tym forum. 22.03.05, 01:50
                NNNOOOOO.......czy ja wiem....te smarkate dosyc miłe ,co?Ale możemy sie w
                tajności gdzieś pospotykac .tylko ani mru mru!-
                ...............
                <<nigdy nic nie wiadomosmile)>>
                • natla Re: Chyba jestem najstarsza na tym forum. 22.03.05, 08:58
                  Już Wam zapowiedziałam: żadnych tajnych grupek mi tu proszę nie robić! Macie
                  swoje zadanie do wypełnienia: rozweselać nas - małolaty i uczyć ciągle życia.
                  Zrozumiały? wink))))
              • pia.ed do ampolion 22.03.05, 11:28
                Wg mnie, nie.
                Mamy nieco inne problemy niz mlodsi i zyjacy jeszcze czynnym zyciem zawodowym.
                Ale mlodsze panie, szczegolnie jedna z nich, wiedza lepiej od nas
                czego MY potrzebujemy...
                • maladanka Re: do ampolion 22.03.05, 11:39
                  mam wrażenie,że towarzystwo sobie każdy sam wybiera,mnie tu dobrze...
                  • tesunia Re: 50 ++++++++++++ 22.03.05, 21:45
                    a ja tam nie mysle o +(krzyzykach) wink)
                    niech sie dzieje co chce,,,,
                    • takanietaka Re: 50 ++++++++++++ 22.03.05, 22:14
                      Noooooo...ja tez nie myśle ,poza sytuacja ,w której ambitnie chce wygrac i być
                      najstarsza.Ale poniewaz i tak mi nie wyszło.no to trudno......a na dodatek
                      wciąż pracuję ,wiec .....i tak mnie nie chcą zaliczyc do prawdziwych emerytów!
                      Same niepowodzenia!No to niech sie dzieje co chce!
              • ampolion Re: Chyba jestem najstarsza na tym forum. 23.03.05, 02:58
                8 (okulary), - (nos), # (zęby, wyjmowalne), >> (długa broda).
                A do uśiechu może czasami załaćzę link do jakiegoś żarciku rysunkowego.
                #1:
                (luźne tłumaczenie) " No i tak, twój tato wytrzasnął mysz, co dalej?"
                drustych.notlong.com
            • grenka1 Re: Chyba jestem najstarsza na tym forum. 29.03.05, 19:45
              sixty-3 napisał:

              > Podoba mi sie Wasze poczucie humoru. Ja pierwszy przekraczam granice
              > szescdziesiatki....chociaz w nazwie nicka. Juz przygotowuje sie na nastepne
              > dziesieciolecie.


              WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W NOWEJ 10 ŻYCIA.
          • grenka1 Re: Chyba jestem najstarsza na tym forum. 28.03.05, 22:11
            No to chyba ja Was wszystkie zdystansuję. Co Wy smarkateria chcecie się równać
            ze mną. Ja 24 czerwca kończę 62 lata. Bogowie kiedy to zleciało.
            Mam teraz czas na spacery, czytanie książęk, rozmowy przez internet, oraz wiele
            innych "równie ciekawych zajęć". Zastanawiam się obecnie na nauką jakiegoś jęz.
            obcego np. angielskiego, bo rosyjski musiałam znać, a w Liceum uczyli mnie
            łaciny.
            Trzymajcie się babeczki cieplutko.
            • tesunia Re: Chyba jestem najstarsza na tym forum. 28.03.05, 22:22
              grenka1 napisała:

              > No to chyba ja Was wszystkie zdystansuję. Co Wy smarkateria chcecie się
              równać
              > ze mną. Ja 24 czerwca kończę 62 lata. Bogowie kiedy to zleciało.
              > Mam teraz czas na spacery, czytanie książęk, rozmowy przez internet, oraz
              wiele
              >
              > innych "równie ciekawych zajęć". Zastanawiam się obecnie na nauką jakiegoś
              jęz.
              >
              > obcego np. angielskiego, bo rosyjski musiałam znać, a w Liceum uczyli mnie
              > łaciny.
              > Trzymajcie się babeczki cieplutko.

              no to witam swiatecznie "seniorke"
              pozdrawiajac cieplutkowink)
              • takanietaka Re: Chyba jestem najstarsza na tym forum. 28.03.05, 22:59
                NIE MAM JUZ DOWAS CIERPLIWOSCI!jak mowie ze JA ....to ja!!!!!!
                • natla Re: Chyba jestem najstarsza na tym forum. 28.03.05, 23:10
                  To rąbnij wrescie Owaka datą i będzie spokój. Możesz spoko, bo nie
                  wyglądsz. wink))))))))
                • vogino55 Re: Chyba jestem najstarsza !!! 28.03.05, 23:30
                  takanietaka napisała:

                  > jak mowie ze JA ....to ja!!!!!!
                  a nie prawda starsza jest "Mysia Wieża" w Kruszwicy i "Wieliczka" hahahaha
                  Pozdrawiam miłe i wesołe smile))) seniority
                  Wojciech
                  • takanietaka Re: Chyba jestem najstarsza !!! 28.03.05, 23:39
                    Wojciechu! A jakby dodac mnie + Wieliczka + Mysia Wieża razem (!!)..to
                    mogłybym juz robic za muszkę w bursztynie???
    • mailmind Re: A gdzie piędziesięciolatki+ (++) 29.03.05, 02:10
      eeeech... tak czytam i czytam co tu piszecie... fajni z Was ludzie wydaja się
      być, tacy normalni...
      Żeby bylo jasne - wszedlem na to forum, zeby zobaczyc co pisza ludzie >50
      Nie wiem czego sie spodziewalem, ale wiem, ze jestem milo
      zaskoczony "normalnoscia"... czemu ludzie starsi, ktorych spotykam "na realu"
      nie sa tacy "normalni"?? tylko pelni goryczy, lęku, badź (szczególnie panowie)
      niezyczliwosci? tego nie rozumiem
      Pozdrawiam Wszytkich Was
      • maladanka Re: A gdzie piędziesięciolatki+ (++) 29.03.05, 06:10
        ..he,he ...dawno temu odwiedził mnie młodzieniec w harcerskim mundurze,który
        zbierał materiały do historii druzyny harcerskiej do której kiedys należałam,bo
        to była ciekawa,niepokorna druzyna.Córka moja słuchała jego uzasdnienia wizyty
        itp..i mówi nagle - mama,to ty juz jestes jak wykopalisko!
        • grenka1 Re: A gdzie piędziesięciolatki+ (++) 29.03.05, 16:15
          maladanka napisała:

          > ..he,he ...dawno temu odwiedził mnie młodzieniec w harcerskim mundurze,który
          > zbierał materiały do historii druzyny harcerskiej do której kiedys
          należałam,bo
          >
          > to była ciekawa,niepokorna druzyna.Córka moja słuchała jego uzasdnienia
          wizyty
          > itp..i mówi nagle - mama,to ty juz jestes jak wykopalisko!



          Babeczki kochane !!!
          Nie ma kobiet brzydkich i starych - może być tylko za mało alkoholu !!!!
          Na udowodnienie podaję Wam linka: www.megawieprze.prv.pl
          i kliknijcie przy włączonych głośnikach "Nie ma brzydkich kobiet".
          Buziaczki i papatki.
      • grenka1 Re: A gdzie piędziesięciolatki+ (++) 29.03.05, 19:39
        Te co spotykasz w realu, to są prawdopodobnie z "Partii Moherowych Beretów", a
        my? My to takie babki wariatki, co to wolą dobry film lub książkę, albo
        posiedzieć w kompie na grzędzie w "Kurniku".
    • takanietaka Re: A gdzie piędziesięciolatki+ (++) 29.03.05, 17:41
      MIŁE MOJE "STARSZE PANIE" W CELU PODBUDOWANIA NASZEGO POCZUCIA WARTOŚCI
      PRZESYŁAM I DOPIESZCZAM MENTALNIE!(A PANOWIE NIECH SIE UCZĄ -JAK NIE TERAZ. TO
      JUŻ ZA CHWILE SIĘ PRZYDA.)Pozdrowienia !-L.


      Dlaczego mężczyźni pomimo tak wielu argumentów przemawiających za tym by się
      związać ze starszą kobietą nie są w stanie oprzeć się 18-letniej długonogiej
      blondynce? Ale cóż mają począć kiedy w takim momencie rozum i logiczne myślenie
      jest po prostu zablokowane... wink
      Oto lista pozytywów przemawiająca za starszymi paniami:



      Starsza kobieta nigdy nie obudzi Cię w środku nocy pytając "O czym myślisz?".
      Ją to nie obchodzi.

      Starsza kobieta jest tańsza. Młodsza będzie Cię kosztować 12 piw podczas gdy
      starsza prześpi się z Tobą nawet za mrożoną herbatę.

      Im starsza kobieta tym większe libido, a im starszy facet tym mniejsze libido.
      Co oznacza, że natura od razu chciała, aby młodsi faceci sypiali ze starszymi
      kobietami.

      Starsza kobieta może nosić jasno czerwoną szminkę za dnia i nie wyglądać jakby
      wylizywała słoik po dżemie. Czego nie da się powiedzieć o młodszych pannach...

      Starsze kobiety mogą biegać szybciej do autobusu, bo nie noszą szpilek.

      Starsza kobieta ma zawsze ochotę na sex bez zobowiązań. Ona z reguły jest już z
      kimś związana więc nie musisz się określać wobec niej. A ostatnią rzeczą jakiej
      by sobie życzyła to jeszcze jeden słabiutki i wątły facecik do opieki.

      Starsze kobiety są bardziej szczere. Jeśli zachowujesz się jak idiota to od
      razu się o tym dowiesz. Młodsze nic Ci nie powiedzą, nawet jeśli to oznacza
      zerwanie z Tobą.

      Starsze kobiety mają pracę w firmach z opieką dentystyczną. Młodsze nie pomogą
      Ci jeśli stracisz zęby podczas gry w hokeja.

      Starsza kobieta nigdy nie oskarży Cię o wykorzystywanie jej. To Ona
      wykorzystuje Ciebie!

      Starsza kobieta przejawia inicjatywę. Jeśli chce się z Tobą umówić to zadzwoni
      do Ciebie. Młodsza do końca życia będzie siedzieć przy aparacie czekając na
      Twój telefon.

      Starsze kobiety wiedzą jak gotować. Młodsze wiedzą tylko jak zamówić pizzę...

      Starsza kobieta przedstawi Cię wszystkim swoim koleżankom. Młodsza będzie tego
      unikać, tak na wszelki wypadek gdyby coś Ci strzeliło do głowy...

      Starsze kobiety są jasnowidzami. Nigdy nie musisz się tłumaczyć, że masz kogoś
      na boku... One to po prostu wiedzą!

      Starsze kobiety mają interesującą kolekcję bielizny, nawet jeśli dostały ją od
      kochanka kilka lat temu. Młodsze często w ogóle nie noszą bielizny, co
      całkowicie eliminuje możliwość striptizu.

      Starsza kobieta wie co to usta-główka.

      Starsze kobiety mają swoją godność i nie będą się kłócić o szybki numerek w
      nocy w parku...

      Starsze kobiety są doświadczone. Dobrze wiedzą, że czasem po 12 piwku facetowi
      nie zawsze staje. Młodsze ten fakt dopiero odkrywają...

      Starsze kobiety mają mnóstwo koleżanek... i one też Cię pragną!

      Starsza kobieta zawsze jest niższa od Ciebie.

      Starsza kobieta nigdy Cię nie oskarży o to, że zmarnowałeś jej najlepsze lata.
      Możesz być co najwyżej drugi!
      • takanietaka Re: A gdzie piędziesięciolatki+ (++) 29.03.05, 17:43
        To z tej strony -"Szowinistycznych świń" nawet dosyc sa
        dowcipni ..przespacerowałam sie tam ..dzieki za linka!
        --...............
        <<nigdy nic nie wiadomosmile)>>
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka