Ojciec Swiety

01.04.05, 07:35
Ranne wiadomosci mnie zmrozily.
    • malwina52 Re: Ojciec Swiety 01.04.05, 08:21
      sad((((((((((((((((((((((
      • tesunia Re: Ojciec Swiety 01.04.05, 08:48
        tak,to smutne slyszec/czytac podobne wiadomosci,
        ale kazdy ma swoj koniec,
        musimy sie pogodzic z mysla,
        kazdy katolik ma w swym sercu specyjalne "gniazdeczko" dla Ojca Swietego,
        caly swiat modli sie za Niego.
    • malwina52 Re: Ojciec Swiety 01.04.05, 09:38
      fakty.interia.pl/news?inf=607959
      • mi.ka.n Re: Ojciec Swiety 01.04.05, 10:13
        Od wczoraj z ciężką duszą i sercem łączę się z Papieżem w jego cierpieniu.Poza
        modlitwą nic wiecej nie jestem w tej chwili ofiarować.
        • kla-ra Re: Ojciec Swiety 01.04.05, 10:37
          Cierpi na oczach calego swiata i caly swiat modli sie aby to przejscie od
          smierci ku zyciu bylo spokojne.I ja o to sie modle.
          Gdyby Papiez mogl mowic,to pewnie by powiedzial
          " nie placzcie nademna ale nad soba i dziecmi swoimi"
          Ma swoja ulubiona piesn " Barke " ktora lubil spiewac
          " Pan kiedys stana nad brzegiem,
          szukal ludzi gotowych pojsc za Nim,
          by lowic serca slow Bozych prawda,
          O Panie,to Ty na mnie spojrales,
          Twoje usta dzis wyrzekly me imie,
          swoja barke pozostawiam na brzegu,
          razem z Toba nowy zaczne dzis low..."
        • regine Re: Ojciec Swiety 01.04.05, 11:37

    • malwina52 Re: wspolna modlitwa 01.04.05, 13:14
      Za najwybitniejszego Polaka w historii,
      za Wielkiego Czlowieka



      • yoanna Re: wspolna modlitwa 01.04.05, 13:38
        Za dobrego Człowieka...

        Jeśli przyszedł czas...
        Uwierzmy w to ...w co wierzymy...
        • natla Re: nocny wątek reginy 01.04.05, 17:02

          Stan Papieża pogorszył się...
          Autor: regine
          Data: 31.03.2005 23:23 + dodaj do ulubionych wątków



          --------------------------------------------------------------------------------

          -Wszystkie agencje pinformowały ,o gwałtownym pogorszeniu stana zdrowia
          Papieża....wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2630718.html

          • natla Re: nocny wątek reginy 01.04.05, 17:04

            Re: Stan Papieża pogorszył się...
            Autor: regine
            Data: 01.04.2005 01:27

            --------------------------------------------------------------------------------
            • natla Re: nocny wątek reginy 01.04.05, 17:06

              Re: Stan Papieża pogorszył się...
              Autor: tesunia
              Data: 01.04.2005 08:51

              --------------------------------------------------------------------------------
              mozemy oczekiwac na poprawe,
              dostal przeciez antybiotyki.

              PS;..proponowala bym admince zlaczyc te dwa watki razem
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23923&w=22265120

        • natla Re: wspolna modlitwa 01.04.05, 17:08
          Za wspaniałego człowieka. Ciężki dzień.
          • tesunia Re: wspolna modlitwa 01.04.05, 20:35
            Johannes Paulus II niezyje
            tak podalay Euro News o 20:25

            czesc Jego duszy
            • tesunia Re: wspolna modlitwa 02.04.05, 09:52
              odwoluje tak smutna wiadomosc,
              Watykan zdementowal ta smutna wiesc,

              przepraszam Was ,ze przyprawilam Was przedwczesnie na smutek.

              polaczmy sie we wspulnej modlitwie.
              • kla-ra Re: wspolna modlitwa 02.04.05, 10:16
                Droga tesuniu,
                Rozumie
                • yoanna Re: wspolna modlitwa 02.04.05, 13:59
                  Mówią...,że "ma spokojną twarz"...
                  • regine Re: wspolna modlitwa 02.04.05, 15:48

                    --JEGO twarzy ,uśmiechu-nawet jak był cierpiący,za słowa ,za połączenie tylu
                    religii,tylu narodów -nie jestem w stanie nigdy zapomnieć.Modlę się i łączę z
                    NIM w bólu.To dobrze ,że spokojną ma twarz -pozostawia po sobie WIELKI
                    ZNAK ,czyniąc dobro wszędzię.Wie ,że wypełnił swoje zadanie i z pogodną twarzą
                    odchodzi godnie do Pana.Godnego PASTERZA dał nam Bóg.Módlmy się dziękując....
                    • malwina52 Re: wspolna modlitwa 02.04.05, 16:59
                      "Jestem pogodny, wy też bądźcie.
                      Módlmy się razem z radością.
                      • malwina52 Re: wspolna modlitwa 02.04.05, 17:08
                        "Dziewicy Maryi powierzam wszystko radośnie".
                        • mira54 Re: wspolna modlitwa 02.04.05, 19:46
                          " Jestem zadowolony, wy tez badzcie".
                          Wszyscy rozumiemy te slowa, chce odejsc w spokoju z tego swiata.
                          Nie chce, zeby wierni rozpaczali.
                          • maladanka Re: wspolna modlitwa 02.04.05, 20:12
                            • gabrysca Re: wspolna modlitwa 02.04.05, 20:20
                              "Niektórzy zastanawiają się, jak nazwać pokolenie dzisiejszych

                              20 i 30-latków...Inni już wiedzą...To "Pokolenie JPII" i jestem dumna,że i ja
                              do niego należe..."



                              piekny wpis na innym portalu

                              • malwina52 Re: wspolna modlitwa 02.04.05, 22:47
                                za spokoj jego duszy
                                • krista57 Re: odszedł.. 02.04.05, 23:15
                                  Odszedł człowiek...o wielkiej miłosci
                                  największy Polak.
                                  • natla Re: odszedł.. 02.04.05, 23:18
                                    ....i poznał już Prawdę.
    • poloninka Re: Ojciec Swiety 02.04.05, 23:38
      TOTUS TUUS
      • regine Re: Ojciec Swiety 03.04.05, 00:16

    • natla Re: Fenomen Jana Pawła II 03.04.05, 00:40
      Czy był w historii naszego świata taki Człowiek, który potrafiłby rozkochać
      w sobie miliony ludzi różnych nacji, kolorów skóry, religii, ateistów i przez
      miliony być żegnanym? Tak żegnanym?
      To Jego prostolinijność, komunikatywnosć, autentycznosć i olbrzymia wiedza....
      Można się było z nim zgadzać lub nie, ale musiało się go kochać.
      • kla-ra Re: Fenomen Jana Pawła II 04.04.05, 11:28
        Wczoraj poznym wieczorem kiedy wrocilam z Blon obolala i zmeczona,ale szczesliwa
        uswiadomilam sobie,ze Ojciec Swiety wzial udzial w wychowaniu mojego dziecka.
        Od soboty wedruje szlakiem Papieza dzieki mojej corce.
        Ona to w sobote zabrala mnie na msze do Franciszkanow,pozniej stalysmy pod Kuria
        i odmawialysmy rozaniec,w niedziele zmobilizowala mnie do uczestnictwa we mszy
        sw w sanktuarium Milosierdza Bozego na krakowskich Lagiewnikach,pozniej wszyscy
        o 16-tej zlozylismy kwiaty i zapalilismy znicze pod Kuria i wieczorem
        wyciagnela mnie na Blonia,gdzie zapalilismy swiece w tym morzu swiatelek.
        Nigdy by mi przez mysl nie przeszlo,ze moje dziecko ma tak wielka potrzebe
        duchowego bycia z TYM Wielkim Nauczycielem i Czlowiekiem.
        A jednak...
        • kla-ra Re: Fenomen Jana Pawła II 04.04.05, 15:19
          Prezydent Krakowa oglosil dzien pogrzebu JPII dniem wolnym od pracy
          w urzedach panstw.
          To mily gest.
          • regine Re: Fenomen Jana Pawła II 04.04.05, 21:50

            Wiele miłych gestów,słów,przysięgania,że nigdy nie zapomnimy itp .Jego słowa -
            jak siane ziarno-oby padały wszędzie na podatny grunt.A zbiory były
            obfite.Takie było JEGO życzenie.Dlaczego jego słowa nie dotarły do naszych
            dwóch prezydentów? Jak trzeba mieć zatwardziałą duszę i serce- skałę???Czy do
            nich nic nie dotarło???Jeden głęboko wierzący,drugi szanujący inne poglądy -
            ateista.I co z tych nauk Papieża -Polaka dotarło do nich ??? NIC zupełnie
            NIC.Cały Świat łączy się ,gdy tych dwóch wszystko dzieli.Papież wybaczył
            człowiekowi ,który o mało nie pozbawił Go życia .Ale nasi politycy nie potrafią
            wybaczać.Dobre ziarno, ale trafiło na skałę na której nic nie wyrośnie.I nie
            pomogą tu żadne nauki i żaden cud tu nie pomoże. Fenomen Jana Pawła II pomógł -
            zatwardziałym kibicom Crakovii i Wisły - tz.szalikowcom ,do nich dotarły słowa
            Papieża-do malutkich rozumków ,do wielkich NIC...Obaj "wielcy" nie polecą w 1
            samolocie i nie wybaczą sobie - słowa Pana Wałęsy- głęboko wierzącego katolika.
            Wypowiedzi Pana Kwaśniewskiego nie było,szkoda ..Jakich słów,czynów
            potrzeba ,jakich ofiar aby połączyć Polaków ?? -"Wybaczamy i prosimy o
            wybaczenie" (Niemcy)-Kardynał Wyszyński ,"Prosimy o wybaczenie ,starszych braci
            w wierze"-(Żydów)-Jan Paweł II .Czy to nie wystarczy....???????????
            • natla Re: Fenomen Jana Pawła II 04.04.05, 21:58
              Pan W. pokazuje jakim jest katolikiem.
              Próbowałam wczesniej i dziś dotrzeć do mojego szefa, on tez podobno głęboko
              wierzący. Chciałam mu pomóc, zostałam kopnięta. A ja naprawdę już wyzbyłam się
              nienawiści do niego. Na tyle, że ten "kopniak" mnie nie zabolał.
              • regine Re: Fenomen Jana Pawła II 04.04.05, 23:53

                Natlo ignorujmy takie "kopniaki" ,od takich "wierzących"- to nie boli .Od
                niektórych ludzi ,których znałam ,stojących w kościołach przed samym ołtarzem
                dostawałam też "kopniaki".I żyję, jak żyłam .Nie na pokaz, ale po swojemu, jak
                mi serce dyktowało i teraz ci co "kopali" zazdroszczą mi.Ci ludzie nie wiedzą
                co czynią , więc należy im tylko wybaczyć.To wystarczy, aby okazać się lepszym.
        • natla Re: Fenomen Jana Pawła II 04.04.05, 19:36
          A ja jestem zaskoczona sobą. Bardzo ceniłam naszego Papieża, a przede wszystkim
          byłam z niego dumna.
          Teraz wiedziałam, że umiera i było mi przykro, bardzo przykro. Ale kiedy umarł
          coś we mnie pękło. Łzy same mi ciekną prawie bez przerwy, mam wielką potrzebę
          słuchanie Jego słów i ogladania Go. Siedzę przed telewizorem i po raz któryś
          oglądam te same zdjęcia, słucham tych samych słów i nie mogę się oderwać.
          Żałuję, że wcześniej słuchałam Go nieco pobieżnie lub w ogóle nie.
          Jestem przekonana, że zacznę Go czytać i nie ma to nic wspólnego z wiarą,
          a tym bardziej z kościołem, jedynie z nim, Jego umysłem, człowieczeństwem
          i siłą.
          • maladanka Re: Fenomen Jana Pawła II 04.04.05, 19:52
            Opowiem Wam coś - moja córka,która od kilku lat nie mieszka w Polsce, wyjechała
            w środę ze znajomym małżeństwem Włochów do Francji - gdzies w odludzie górskie.
            Nie wiedzieli nic o nagłym pogorszeniu sie stanu zdrowia Papieża.Dowiedzieli
            sie o tym przy okazji zakupów zywności w małej wiosce w piatek.W sobotę
            wieczorem przy ognisku Włoszka opowiadała jak przekonywali się do Papieża-
            Polaka, jak Go pokochali - i wtedy usłyszeli dzwony...
            Rano wracali do domów,wszystko było wszędzie pozamykane,tylko odwiętnie ubrani
            ludzie szli jak mróweczki do kościołów, a we Francji kościoły nie są zwykle
            zbyt pełne.
            W domu dorwali sie do internetu - skrzynka pełniutka, masa listów od znajomych
            cudzoziemców z pytaniami do córki,czy znała osobiście Papieża,czy była w
            Wadowicach,czy to prawda,że na nartach jeździł..
            I wyrazy współczucia, a w pracy ma kolegów także muzułamnów - i oni okazywali
            żal za naszym Rodakiem.
            • krista57 re;RUSZAJĄ SPECJALNE POCIĄGI DO RZYMU 04.04.05, 22:12
              www.pkp.pl/rzym/
          • fanka8 Re: Fenomen Jana Pawła II 05.04.05, 21:57
            Natlo, mam w 100% takie same odczucia. W życiu tyle nie oglądałam telewizji. I
            nie uroczystości, ale wspomnienia i migawki z Jego życia. I nie mogę zapanować
            nad strumykami łez, nad tym, że Go nam zabraknie...sad(( Zostawił jednak wielki
            przekaz (dziesiatki mądrych myśli i prawd). Jakie to szczęście żyć w czasach, w
            których żyje Święty!
    • ampolion Re: Ojciec Swiety 05.04.05, 02:00
      Czytając te posty staje się oczywiste, że On sam już odmienia oblicze ziemi i
      serca ludzkie.
      • yoanna Re: Ojciec Swiety 05.04.05, 08:30
        Zaskakujący czas....
        Czas smutku...ale równoczesnie radosnych refleksji,
        Serce płacze...ale rozum szepcze o radości ...
        Wielkie emocje...
        cisza odchodzenia,
        niepokój życia...

        a łzy i tak lecą...


        • kla-ra Re: Ojciec Swiety 05.04.05, 09:54
          Regino masz racje.
          Wieczna "swieta wojna" pomiedzy dwoma klubami pilkarskimi Cracovii /kibicem byl
          papiez/ i Wisly byla dla krakowian udreka.
          To doslownie cud ze te dwa kluby spotkaly sie na stadionie bez
          nozy,siekier,kamieni.
          W gescie pojednania wyciagali do siebie dlonie,a w ich ustach nie bylo slow
          obelzywych tak jak zwykle to bywalo.
          Jesli ten cud jest chwilowy,to i tak bedzie cudem nad cudy.
          Ile bylo ofiar tej wiecznej "swietej wojny" trudno zliczyc.

          A nasi Prezydenci,ile by dobra uczynili gdyby rozpoczeli dialog.
          Nie bylby to cud,ale uklon w strone nas wszystkich Polakow.
          Walesa jest bardziej zawziety niz Kwasniewski a szkoda.
          • kla-ra Re: Ojciec Swiety 05.04.05, 10:18
            Pan Walesa ma chyba swoja stronke.
            Czy ktos ja zna?
            Moze tak zasugerowac Panu Walesie pojednanie?
            • gabrysca Re: Ojciec Swiety 05.04.05, 16:25
              Z tego co wiem Walesa lubi internet i sledzi wszystko o czym piszemy, moze
              wpisac kilka slow "prawdy" do niego na wszystkich forach, moze sie opamieta,
              bylby to przyklad pojednania dla nas i calego swiata.
              • regine Re: Ojciec Swiety 05.04.05, 20:51

    • malwina52 Re: testament 07.04.05, 12:13
      Zostanie za pare godzin ogłoszony testament Jana Pawła II,
      wszyscy czekamy na ten duchowy przekaz,jest to raczej pamietnik
      jak wynika z przekazow.
      Navarro-Valls poinformował, że całość liczy około 15 stron, a sporządzone tam
      zapiski pochodzą z różnych okresów pontyfikatu, pierwsze refleksje - już z 1979
      roku. Czasem Jan Paweł II napisał tylko kilka linijek, innym razem nawet pół
      strony - wyjaśnił.

      • kla-ra Re: testament 07.04.05, 16:33
        Patrze przez okno i widze tlumy mlodych ludzi ubranych na bialo - biale
        spodnie,biale bluzki,biale szaliki,biale wstazki-.
        Tramwaje przepelnione ludzmi tez dominuje bialy kolor.
        Wszyscy udaja sie na "bialy marsz",ktory zacznie sie o godz.17 na Rynku
        Glownym,a skonczy na krakowskich Bloniach msza sw.
      • regine Re: testament 07.04.05, 17:06

        -Słuchałam .. i tego się spodziewałam .Jest w TYM TESTAMENCIE WSZYSTKO ,to co
        mam chciał przekazać .Wszystkim ludziom na całym ŚWIECIE -TESTAMENT DUCHOWY.A
        jakiego testamentu można się było spodziewać po tak WIELKIM CZŁOWIEKU ???
        PIĘKNE I DO WSZYSTKICH...
        • regine Re: testament 07.04.05, 17:10

          • tesunia Re: Pozegnalismy Wielkiego Czlowieka 08.04.05, 19:51
            niech spoczywa w spokoju

            a Jego nauki i przekazania niech kazdy przestrzega.

            dolanczam sie do Waszego smutku.
            • krista57 Re: Pozegnalismy Wielkiego Czlowieka 08.04.05, 19:59
              www.joemonster.org/article.php?sid=4564&mode=thread&order=0
              .....ale zapamiętajmy Go również i tak!!!
              • regine Re: Pozegnalismy Wielkiego Czlowieka 08.04.05, 22:41

                -Dziś wieczorem TVN24 pokazało kardynała Wyszyńskiego jak zaczyna
                piosenkę "Góralu ,czy ci nie żal...",po czym odchodzi od mikrofonu i wskazuje
                na Ojca Świętego -każąc mu dokończyć...I śpiewa nasz Papież silnym ,męskim
                głosem ,aż dusza we mnie zadrżała i Tatry pewnie też...Piękne nam zostawił
                wspomnienia...
    • regine Re: Ojciec Swiety 08.04.05, 22:59

      • maladanka Re: Ojciec Swiety 08.04.05, 23:22
        ...i zamknął księgę ...i wtedy NAPRAWDĘ coś się zamknęło ostatecznie...
        • natla Re: Ojciec Swiety 09.04.05, 00:03
          Też zaczęłam komentować ten wiatr podobnie. Zaczął wiać dopiero gdy trumna
          stanęła na placu. Ale pewnie "dorabiam ideologie"wink. Taki tydzień.
          • regine Re: Ojciec Swiety 09.04.05, 03:42

    • natla Re: Tytuły przenoszonych wątków................... 09.04.05, 13:40
      ...............będę pisała dużymi literami
    • natla Re: CZY DZISIAJ JEST "PRIMA APRYLIS" 09.04.05, 13:47

      • czy dzisiaj jest "PRIMA APRYLIS"
      malwina52 01.04.2005 09:29 + odpowiedz

      www.slonzoki.de/________________________________________________________________________________
      • Re: czy dzisiaj jest "PRIMA APRYLIS"
      malwina52 01.04.2005 09:33 + odpowiedz

      prawy.pl/czytaj_dowcip.php?id=53&PHPSESSID=1f6ef5d2e335e73794054853791de3d4
      ________________________________________________________________________________
      • Re: czy dzisiaj jest "PRIMA APRYLIS"
      natla 01.04.2005 17:13 + odpowiedz

      Mam cichą nadzieję, że Papa, ten Wspaniały Aktor właśnie nam tylko urządza
      prima aprylis. To byłoby w Jego stylu.
      _______________________________________________________________________________

      • Re: czy dzisiaj jest "PRIMA APRYLIS"
      takanietaka 01.04.2005 17:19 + odpowiedz

      Pieknie to napisałaś ,Natlo!
      ________________________________________________________________________________



      • natla Re: NIECH NIE ODCHODZI 09.04.05, 14:07
        • NIECH NIE ODCHODZI
        poduszeczka 01.04.2005 19:19 + odpowiedz

        zostawmy ten temat jako pierwszy na naszym forum, bo o czym mozna w takiej
        chwili pisac.
        Watykan: stan zdrowia Papieża pogorszył się w ostatnich godzinach
        Stan zdrowia Papieża się pogarsza - głosi ostatni komunikat Watykanu sprzed
        godziny 19. Według nieoficjalnych informacji Papież oddycha płytko, spadło
        ciśnienie krwi. Jego przyjaciele mówią, że Jan Paweł II "pogodnie gaśnie"
        i "jest gotów na śmierć". Rano Papież przyjął wiatyk - komunię świętą dla
        umierających i uczestniczył w Mszy Świętej. Sam zdecydował, by nie przewozić
        go do szpitala.
        ________________________________________________________________________________
        • Re: NIECH NIE ODCHODZI
        kla-ra 01.04.2005 19:30 + odpowiedz

        Niestety poduszeczko,
        Papiez odchodzi.
        Modlmy sie aby odszedl w spokoju.
        ________________________________________________________________________________
        • Re: NIECH NIE ODCHODZI
        gabrysca 01.04.2005 19:46 + odpowiedz
        Wiekszosc stacji telewizyjnych podaje co pare minut informacje o Papiezu,
        Papiezu - Polaku. Pokazuja poskie koscioly w stanach, rozmawiaja z Polakami o
        Papiezu. Mowia o Wielkim Papiezu Polaku z Krakowa.
        ________________________________________________________________________________
        • Re: NIECH NIE ODCHODZI
        natla 01.04.2005 20:07 + odpowiedz
        Podciagam na I m.
        ________________________________________________________________________________
        • Re: NIECH NIE ODCHODZI
        poduszeczka 01.04.2005 20:49 + odpowiedz
        podciągnęła na Im.
        ________________________________________________________________________________
        • Re: NIECH NIE ODCHODZI
        poloninka 01.04.2005 22:13 + odpowiedz
        podciągnęła na Im.
        ________________________________________________________________________________
        • Re: NIECH NIE ODCHODZI
        regine 01.04.2005 22:35 + odpowiedz
        Spełnił, na tym łez padole Swoją Misję, i Odchodzi do Ojca ...pomożemy mu tylko
        modlitwą ....
        ________________________________________________________________________________
        • Re: NIECH NIE ODCHODZI
        kla-ra 01.04.2005 23:11 + odpowiedz
        Nie odejdzie,
        Jest i Bedzie w naszych sercach,w naszych myslach i uczynkach.
        ________________________________________________________________________________
        • Re: NIECH NIE ODCHODZI
        regine 01.04.2005 23:42 + odpowiedz
        -Napisałam ,że Odchodzi ,ale nigdy nie będzie zapomnimy...Był ,Jest i
        Będzie... Na zawsze z Nami..
        ________________________________________________________________________________
        • Re: NIECH NIE ODCHODZI
        ampolion 02.04.2005 04:32 + odpowiedz
        Nie odchodzi: idzie dalej.
      • natla Re: NIECH NIE ODCHODZI cd 09.04.05, 14:26
        • Re: NIECH NIE ODCHODZI
        malwina52 02.04.2005 21:00 + odpowiedz
        Ojciec Święty przechodzi do nowego życia, życia ducha - powiedział podczas
        swojej duszpasterskiej wizyty w Argentynie prymas Polski kard. Józef Glemp.
        ________________________________________________________________________________
        • Re: NIECH NIE ODCHODZI
        natla 02.04.2005 21:39 + odpowiedz
        On nawet umierając potrafił mnie uspokoić.
        ________________________________________________________________________________
        • Re: NIECH NIE ODCHODZI
        poloninka 02.04.2005 21:44 + odpowiedz
        Ksiądz Boniecki powiedział przed chwilą, że te dni są WIELKIE. To dni triumfu
        przesłania Jana Pawła II. Cały świat, na wszystkich kontynentach, we wszystkich
        wiarach i językach złączył się w modlitwach i myślach.. w miłości..
        Oby dzięki temu było mu łatwiej..
        Palę świeczkę w oknie, czuwam i wiem, że mimo wszystko świat bez Jego fizycznej
        obecności będzie dla mnie trudniejszy..
        ________________________________________________________________________________
        • Re: NIECH NIE ODCHODZI
        yoanna 02.04.2005 22:17 + odpowiedz
        już czas ...[*]
        ________________________________________________________________________________
        • Re: NIECH NIE ODCHODZI
        malwina52 02.04.2005 22:22 + odpowiedz
        Watykan potwierdził przed chwilą oficjalnie, że Jan Paweł II zmarł dzisiaj o
        godz. 21.37 w swoich apartamentach w Pałacu Apostolskim. Miał 84 lata.
        ________________________________________________________________________________
        • Re: NIECH NIE ODCHODZI - ODSZEDŁ ! POKÓJ MU !
        toskania8 02.04.2005 22:41 + odpowiedz
        .....
        ________________________________________________________________________________
        • Re: NIECH NIE ODCHODZI - ODSZEDŁ ! POKÓJ MU !
        regine 03.04.2005 00:21 + odpowiedz
        I odszedł..."Nie lękajcie się"....
        ________________________________________________________________________________
        • natla Re: JAN PAWEŁ II NIE ŻYJE 09.04.05, 14:29
          Jan Pawel II nie zyje
          Autor: maria581
          Data: 03.04.2005 00:35 + dodaj do ulubionych wątków

          Odszedl CZLOWIEK ktory pokazal nam jak zyc zgodnie z ZASADAMI.Obysmy mieli
          sile i odwage Go nasladowac.




          • natla Re: ['] 09.04.05, 14:36
            • [']
            barba50 02.04.2005 22:53 + odpowiedz
            ________________________________________________________________________________
            • Re: [']
            maladanka 02.04.2005 22:58 + odpowiedz
            i moja [']...i tak strasznie żal!
            ________________________________________________________________________________
            • ['] n/t
            ada296 02.04.2005 23:01 + odpowiedz
            ________________________________________________________________________________
            • Re: ['] n/t
            natla 02.04.2005 23:20 + odpowiedz
            ________________________________________________________________________________
            • "....
            axsa 03.04.2005 08:05 + odpowiedz
            ...daj Mu wieczne spoczywanie".

            [']
            ________________________________________________________________________________
            • Re: "....
            tesunia 03.04.2005 09:29 + odpowiedz
            CHWALA JEGO DUSZY
            stracilismy Najwiekszego Czlowieka sad(((((((((((((
            polaczmy sie w wspolnej modlitwie.
            teraz na TVP1 jest program poswiecony Karolowi Wojtyle.

            • natla Re: JEDNO ŻYCIE.......WSPOMNIENIA 09.04.05, 14:45
              • jedno zycie... wspomnienia
              malwina52 03.04.2005 19:29
              Człowiekowi potrzebne jest piękno krajobrazu - powiedział o górach papież Jan
              Paweł II. Mówił o Tatrach, które w ciągu dziesięcioleci wędrówek stały
              się "Jego górami".
              fakty.interia.pl/news?inf=608740________________________________________________________________________________
              • Re: jedno zycie... wspomnienia
              august2 03.04.2005 19:57
              Masz racje Malwino. Dlatego trzeba sie rozejrzec dookola,
              wyjsc na spacer jeszcze dzisiaj i opisac
              to pozniej w naszym watku "O spacerach".
              Swiat jest piekny...
              ________________________________________________________________________________
              • Re: jedno zycie... wspomnienia
              obecna48 03.04.2005 20:21
              Tak. Świat jest piękny. Dobro i piekno jest realne.. na wyciągnięcie ręki. To
              także jest Testamentem Jana Pawła II.
              Dzisiaj był taki realnie piękny, wiosenny dzień.
              Wieczorem siedziałam na ławce, zamknęłam oczy, słońce grzało mi twarz i
              słuchałam ptaków, ich radości.. i to wystarczyło smile
              ________________________________________________________________________________
              • Re: jedno zycie... wspomnienia
              rzepicha5 03.04.2005 21:37
              zawsze gdy ktoś z bliskich choruje albo umiera odczuwam to piekno
              najdobitniej...
              ________________________________________________________________________________
              • Re: jedno zycie... wspomnienia
              kla-ra 04.04.2005 11:03
              Kiedy spotkalysmy sie w Krakowie z nasza forumowa czworka,Danusia zadala mi
              pytanie - jestes pewnie dumna z tego ze tu mieszkasz -
              Jakos nie potrafilam na to pytanie odpowiedziec.
              Bylysmy wtedy blisko ulicy Franciszkanskiej i kierowalysmy sie do
              Franciszkanow,aby zobaczyc to wnetrze,tak piekne i zadna z nas nie pomyslala o
              tym,ze tam tez Papiez lubil przedywac.
              Dzisiaj Danusiu odpowiem Ci na Twoje pytanie.
              Jestem szczesliwa,ze tu jestem.Bez wzgledu na to gdzie sie rusze,to wiem ze ide
              szlakiem,ktorym Papiez tez chadzal.W cichosci duszy modle sie za siebie i Niego,
              bo ineczej sie nie da,inaczej nie mozna.
              Rano o 7,45 dzwon Zygmunta zaprasza nas do wspomnien,i tak bedzie codziennie az
              do dnia pogrzebu.
              Na ul Florianskiej pod Kuria ciagle swieca sie znicze,i nie tylko w tym miejscu.
              Wcale nie chce plakac,ale lzy same naplywaja do oczu.
              Za duzo wspomnien.
              ________________________________________________________________________________
              • Re: jedno zycie... wspomnienia
              malwina52 04.04.2005 13:21
              Papież lubił internet.
              Podczas jednego z kazań na placu. św. Piotra trzy lata temu pobłogosławił
              internet i powiedział: Jan Paweł II powiedział: "Zdecydowałem przedstawić wam
              nowy duży temat na ten rok: "Internet - nowe forum do szerzenia Dobrej Nowiny"

              nt.interia.pl/news?inf=608843
              • natla CZAS NA RACHUNEK 09.04.05, 14:57
                • CZAS na rachunek
                filomena1 03.04.2005 16:22

                On byl apostolem wiary,nadzieji i milosci, i chyba dlatego refleksja i
                zaduma ogarnela swiat, a mnie przyszlo do glowy czy nie czas zrobic bilans,
                rachunek, podsumowanie, naprawic co zespute , przywrocic blask temu co sie
                zakurzylo, ocalic od zapomnienia co wpadlo do lamusa,
                bysmy mogli powiedziec, NIE ZALUJE NICZEGO !

                Ile i co masz jeszcze do zrobienia i spieszmy sie, spieszmy do dziela, i
                nie wstydzmy sie okazac przy tym uczucia.
                Napiszcie co macie do zrobienia ?czy zalujesz czegos?
                pozdrawiam
                Fil.
                ________________________________________________________________________________
                • Re: CZAS na rachunek
                filomena1 03.04.2005 18:15

                Zycie moze zaczac sie po piecdziesiatce od nowa. Nie bede wskazywac palcem.
                Chcialabym sporo zdzialac, dzialac... duzo dawac.... i sluchac...
                pomozcie mi, bo jest mi ciezko....jak Wam sie to udaje ?
                Fil.
                ________________________________________________________________________________
                • Re: CZAS na rachunek
                maladanka 03.04.2005 18:42

                ...może jeszcze nie dziś?Własnie dlatego,że jest ciężko...
                ________________________________________________________________________________
                • Re: CZAS na rachunek
                natla 03.04.2005 19:03

                Tak Filomeno, jeszcze nie dzis, temat szeroki , można dużo , poczekaj.
                ________________________________________________________________________________
                • Re: CZAS na rachunek
                august2 03.04.2005 19:54

                Czy na "bilanse i rachunki" trzeba czekac az
                ktos umrze?
                Czy tylko wtedy trzeba cos zaczynac liczyc i zaczynac
                od nowa?
                Wedlug mnie trzeba zawsze zyc wedlug
                jednej zasady " nie czyn blizniemu co tobie niemilo"
                wszystkie inne zasady moralne, przykazanie itp..
                wywodza sie od tego jednego stwierdzenia.
                ________________________________________________________________________________
                • Re: CZAS na rachunek
                malwina52 03.04.2005 20:18

                moze drogowskazy Jana Pawła II beda pomocne

                - abyście nigdy nie zwątpili i nie znużyli się, i nie zniechęcili,
                - abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy.
                - abyście mieli ufność nawet wbrew każdej swojej słabości, abyście szukali
                zawsze duchowej mocy u Tego, u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ją
                znajdowało,
                - abyście od Niego nigdy nie odstąpili,
                - abyście nigdy nie utracili tej wolności ducha, do której On "wyzwala"
                człowieka,
                - abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest "największa", która się
                wyraziła przez Krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma ani korzenia, ani sensu.
                ________________________________________________________________________________
                • Re: CZAS na rachunek
                rzepicha5 03.04.2005 21:35

                > Wedlug mnie trzeba zawsze zyc wedlug
                > jednej zasady " nie czyn blizniemu co tobie niemilo"
                to oczywiście bardzo dobra dewiza, ale to chyba trochę mało. O "nie bedzie
                Niemiec pluł nam w twarz" z Roty, ktoś powiedział: litracko - niesmaczne, a jako
                program - trochę za mało
                ________________________________________________________________________________
                • Re: CZAS na rachunek
                obecna48 03.04.2005 20:35

                Każdy czas jest dobry, by zmieniać siebie i swoje życie. Wielkie przesłanie
                ostatnich dni to NIE LĘKAJCIE SIĘ. Przesłanie, by zdobywać się na odwagę..
                Nawet w prostocie i twardości życia można wybierać to, co wartościowe, dobre i
                piękne. I nie czekać z tym do jutra. W kazdym wieku można dokonywać zmian. Ten
                rok jest rokiem rewolucyjnych zmian w moim zyciu, podjęłam je ale bałam się
                bardzo, gdzie mnie one zaprowadzą, bardzo.. Dzisiaj, dzięki przemyśleniom
                ostatnich dni, nie boję się. Ufam, że idę dobrą drogą i nie lękam się już
                przyszłości smile Nie bój się Filomeno1 zmieniać i naprawiać smile warto, i nie
                odkładaj "na jutro".
                Pozdrawiam jasno i słonecznie.
                ________________________________________________________________________________
                • Re: CZAS na rachunek
                kla-ra 04.04.2005 14:07

                Moze podepre sie cytatem:

                "Gdy nadejdzie ranek ,pomysl, ze nie doczekasz wieczora.
                Wieczorem nie obiecuj sobie tak smialo poranka.Zawsze wiec badz gotowy i zyj
                tak,aby smierc nigdy nie zastala cie nie przygotowanym.Tylu ludzi umiera nagle
                i niespodziewanie. Bo o godzinie,ktorej sie nikt nie spodziewa,przychodzi
                Syn Czlowieczy"

                Rachunek sumienia kazdy winien zrobic.
                A zyc,jesli to mozliwe to w/g dekalogu.
                Nie jest to proste,ale nie niemozliwe.

                • natla FOTO - AKADEMIKI 09.04.05, 15:10
                  Foto- akademiki
                  maladanka 04.04.2005 19:34

                  Poniewaz nie wiem gdzie wkleić - pozwalam sobie dodać, może zechcecie
                  rozesłać bliskim i znajomym
                  www.ds12.agh.edu.pl/krzyze/________________________________________________________________________________
                  • Re: Foto- akademiki
                  maladanka 04.04.2005 19:35

                  za szybko poszło, a chciałam dodać,że to ściągnełam z forum Zakopane

                  • natla IDĄC ZA MYŚLĄ POETY 09.04.05, 15:14
                    • idąc za myśla poety
                    araukaria_ge 04.04.2005 19:03

                    Pośród niesnasek Pan Bóg uderza
                    W ogromny dzwon,
                    Dla słowiańskiego oto papieża
                    Otworzył tron.
                    Ten przed mieczami tak nie uciecze
                    Jako ten Włoch,
                    On śmiało, jak Bóg, pójdzie na miecze;
                    Swiat mu - to proch!
                    Twarz jego, słowem rozpromieniona,
                    Lampa dla sług,
                    Za nim rosnące pójdą plemiona
                    W światło, gdzie Bóg.
                    Na jego pacierz i rozkazanie
                    Nie tylko lud -
                    Jeśli rozkaże, to słońce stanie,
                    Bo moc - to cud!
                    On się już zbliża - rozdawca nowy
                    Globowych sił:
                    Cofnie się w żyłach pod jego słowy
                    Krew naszych żył;
                    W sercach się zacznie swiatłości bożej
                    Strumienny ruch,
                    Co myśl pomyśli przezeń, to stworzy,
                    Bo moc - to duch.
                    A trzeba mocy, byśmy ten pański
                    Dżwignęli świat:
                    Więc oto idzie papież słowiański,
                    Ludowy brat; -
                    Oto już leje balsamy świata
                    Do naszych łon,
                    A chór aniołów kwiatem umiata
                    Dla niego tron.
                    On rozda miłość jak dziś mocarze
                    Rozdają broń,
                    Sakramentalną moc on pokaże,
                    świat wziąwszy w dłoń;
                    Gołąb mu słowa w hymnie wyleci,
                    Poniesie wieść,
                    Nowinę słodką, że duch już świeci
                    I ma swą cześć;
                    Niebo się nad nim pięknie otworzy
                    Z obojga stron,
                    Bo on na świecie stanął i tworzy
                    I swiat i tron.
                    On przez narody uczyni bratnie,
                    Wydawszy głos,
                    że duchy pójdą w cele ostatnie
                    Przez ofiar stos;
                    Moc mu pomoże sakramentalna,
                    Narodów stu,
                    Moc ta przez duchy będzie widzialna
                    Przed trumną tu.
                    Takiego ducha wkrótce ujrzycie
                    Cień, potem twarz:
                    Wszelką z ran świata wyrzuci zgniłość,
                    Robactwo,gad,
                    Zdrowie przyniesie, rozpali miłość
                    I zbawi świat;
                    Wnętrze kościołów on powymiata,
                    Oczyści sień,
                    Boga pokaże w twórczości swiata,
                    Jasno jak dzień.
                    a.d. 1848 r. JULIUSZ SLOWACKI
                    ________________________________________________________________________________
                    • Re: idąc za myśla poety
                    natla 04.04.2005 19:45

                    No cóż, wieszcz Słowacki był wizjonerem.
                    Zresztą on sam był jednym z wieszczów, bez którego by Polski nie było.
                    ________________________________________________________________________________
                    • Re: idąc za myśla poety
                    kla-ra 05.04.2005 11:15

                    Wiersz niczym przepowiednia.
                    Czy chrzescijanin winien czytac przepowiednie?
                    Czemu nie?Wielcy tego swiata tez je czytali.


                    • natla CZY JEDEN CZŁOWIEK......n/t 09.04.05, 15:22
                      • Re: Czy jeden czlowiek...
                      kla-ra 05.04.2005 11:12 + odpowiedz

                      chyba dzisiaj mamy odpowiedz na to pytanie.
                      Oczywiscie,ze moze!!!
                      ________________________________________________________________________________
                      • Re: Czy jeden czlowiek...
                      regine 05.04.2005 13:45 + odpowiedz

                      >Tak ,dziś widzimy ile może...Jeden CZŁOWIEK....
                      ________________________________________________________________________________
                      • Re: Czy jeden czlowiek...
                      natla 05.04.2005 17:32 + odpowiedz

                      Tak, może bardzo bardzo wiele i to nie z jednostakmi, ale z milionami. Oby to
                      tylko trafiło choć do trochę rozgarniętch mózgów, które nie muszą przyjąć , ale
                      chociaż mogą przemyślec . Niestety mam już przykłady wielu ludzi, w tym
                      i młodziezy, którzy zamiast przemyśleć obecną sytuację, nie wpuszczaja niczego
                      do mózgów, nawet jak o niej mówią.

                      • natla PAPIESKI BESTSELLER 09.04.05, 15:30
                        • Papieski bestseller
                        malwina52 30.03.2005 09:35

                        www.glamour.com.pl/bizz/glamour/tekst.jsp?place=bizz_glamour_main_a&news_cat_id=272&news_id=8130

                        ktos juz moze zakupił i czylał?
                        moze podzieli sie opiniasmile))))))))))))))
                        ________________________________________________________________________________
                        • Re: Papieski bestseller
                        malwina52 30.03.2005 10:45

                        upssssssssssssssssssss!
                        teraz dobry link sorry
                        www.wprost.pl/ar/?O=74952&C=78
                        ________________________________________________________________________________
                        • Re: Papieski bestseller
                        malwina52 04.04.2005 18:43

                        Jan Paweł II, Pamięć i tożsamość

                        Boża łaska przez zło objawiona.
                        Kolejna książka z Janem Pawłem II w roli głównej. Teraz kiedy nie ma Go już z
                        nami – słuchamy go uważniej, bo to jedno z ostatnich przesłań dla nas.

                        Książka Pamięć i tożsamość jest zbiorem rozważań Jana Pawła II o istocie zła.
                        Skąd ono i po co? To punkt wyjścia do pogłębionej myśli na temat ojczyzny,
                        narodu, historii i wszystkiego co dookoła nich.
                        A na koniec jeszcze rozmowa z Papieżem i jego sekretarzem Stanisławem Dziwiszem
                        o zdarzeniach z 13 maja 1981 roku, czyli dniach zamachu na Jana Pawła II.
                        Trzeba czytać Papieża, bo jego wywody naszpikowane myślą teologiczną,
                        filozoficzną, wiedzą historyczną, można smakować na wiele sposobów – osobistego
                        rozwoju duchowego i wglądu w historię wiary, ludzkości, Polski.
                        Do mnie najbardziej trafiła część o sensie zła, które nie tylko ma być
                        korzyścią dla człowieka, ale i zadaniem wewnętrznej pracy nad sobą. Zło,
                        cierpienie już przezwyciężone przez dzieło i śmierć Chrystusa, można powierzyć
                        Bogu i przezwyciężać Dobrem. Proste?
                        Bynajmniej! Czytajmy Jana Pawła II - może będzie nam łatwiej zrozumieć sens zła
                        i cierpienia.

                        Jan Paweł II, Pamięć i tożsamość. Wydawnictwo Znak, Kraków 2005
                        ________________________________________________________________________________
                        • Re: Papieski bestseller
                        malwina52 05.04.2005 13:57 + odpowiedz

                        http//czytelnia.onet.pl/3,0,0,43322,katalog.html

                        ________________________________________________________________________________
                        • Re: Papieski bestseller
                        toskania8 05.04.2005 23:36 + odpowiedz

                        Ta książka znalazła się na topie list książkowych bestsellerów jeszcze zanim
                        się ukazała, ale zadaję sobie pytanie, ile ludzi ją naprawdę uważnie przeczyta,
                        ilu naprawdę zrozumie to co przeczyta, ilu weżmie sobie do serca to co
                        przeczyta.
                        A ilu kupiło książkę po prostu dlatego, że to książka Papieża albo dlatego, że
                        jest modna.

                        To jest to samo pytanie, jak to czy umieliśmy go słuchać.

                        I teraz, kiedy ciało stało się słowem, kiedy umilkł podniosły zgiełk
                        pielgrzymek, spotkań, okrzyków, transparentów, skupmy się na tym słowie i
                        czytajmy je naprawdę , starajmy się zrozumieć. I tylko w ten sposób On zostanie
                        z nami zawsze.
                        Bo tak długo żyje człowiek, jak długo żyje pamięć po nim.
                        ________________________________________________________________________________
                        • Re: Papieski bestseller
                        august2 06.04.2005 02:19 + odpowiedz

                        Piszecie o tworczosci Papieza.
                        Musze wam napisac ze na mojej polce z ksiazkimi
                        mam pamiatkowa ksiazke autora Karola Wojtyly
                        pt "Poezje i dramaty" wydana przez Znak w 1979 roku.
                        Pisze pamiatkowa, gdyz dostalem ja w wiezieniu
                        z dedykacja od owczesnego biskupa i ksiezy...

                        Bylo to ciekawe miejsce na taka lekture...

                        August

                      • natla Re: PAPIESKI BESTSELLER 09.04.05, 15:34
                        --------------------------------------------------------------------------------
                        Pardon, nie uważałamwink

                        • Re: Papieski bestseller
                        malwina52 05.04.2005 13:57

                        czytelnia.onet.pl/3,0,0,43322,katalog.html
                        • natla SENS CIERPIENIA 09.04.05, 15:41
                          • sens cierpienia....
                          malwina52 03.04.2005 22:04

                          Cierpienie jest wpisane w życie każdego człowieka, podobnie jak radość i
                          smutek, jak śmiech i łzy.
                          Człowiek z cierpieniem przychodzi na świat, spazmatycznie płacząc i z
                          cierpieniem z niego odchodzi. Cierpienie jest nieodłącznym elementem
                          egzystencji każdego z nas.
                          Czy ma ono jednak sens?
                          Nie zapomne nigdy cierpiacej twarzy papieża.
                          Myślę, że poprzez cierpienie uczymy się doceniać wszelkie wartości, uczymy
                          się żyć, poznawać świat i innych ludzi. Cierpienie może uszlachetniać,
                          wzmacniać i uodparniać. Cierpienie pogłębia wiarę i zbliża do Chrystusa,
                          który odkupił nasze winy swoim ogromnym cierpieniem. W cierpieniu człowiek
                          zwykle pokornieje, ale także dojrzewa i zaczyna zupełnie inaczej postrzegać
                          ziemskie wartości. Zwykle wówczas ubogaca się życie duchowe i staje się ono
                          przepełnione głębokimi przemyśleniami na temat hierarchii wartości w życiu.
                          Każdy z nas jest jednak inny…
                          Cierpienie może też być destrukcyjne i wyniszczające.
                          ________________________________________________________________________________
                          • Re: sens cierpienia....
                          malwina52 04.04.2005 13:16

                          Jan Paweł II pisał od dawna wielką lekcję, jak cierpieć w pokorze i z
                          godnością, jak nie zasłaniać swego bólu bez popadania w cierpiętnictwo, jak być
                          do końca sobą
                          serwisy.gazeta.pl/swiat/1,36338,2635648.html
                          ________________________________________________________________________________
                          • Re: sens cierpienia....
                          kla-ra 04.04.2005 13:55

                          "Musicie byc mocni..."

                          To slowa JPII wypowiedziane lata temu i skierowane do nas.
                          Kazdy cierpi ineczej i to co nam moze wydawac sie przesada wcale nia nie musi
                          byc.
                          Nauka i mysli JPII beda owocowac i beda teraz nabierac znaczenia.
                          Oby tylko interpretacja byla prawidlowa.
                          ________________________________________________________________________________
                          • Re: sens cierpienia....
                          tesunia 04.04.2005 16:49

                          ale cierpien jest tak duzo,
                          nie na wszystkie mozna wziasc tabletke od bolu,
                          nieraz ludzie z blachych powodow cirpia nie zdajac sobie sprawy,
                          ze inni maja je o wiele wieksze,
                          niekoniecznie musi by to choroba,
                          to nie mozna zmiezyc zadna miara,
                          kazdy ma "swoje schdki wytrzymalosci"
                          ________________________________________________________________________________
                          • Re: sens cierpienia....
                          regine 04.04.2005 23:09

                          Ile trzeba mieć w sobie siły wewnętrznej(wiary),żeby tak godnie cierpieć i
                          godnie odejść jak ON ??? Czy my tak potrafimy???Może nauczył nas >cierpieć<
                          >wierzyć< >wybaczać< >uśmiechać się gdy boli.Uczył nas przez całe swoje
                          życie... Więc może nauczył....
                          ________________________________________________________________________________
                          • Re: sens cierpienia....
                          toskania8 05.04.2005 23:56

                          Na to, żeby tak umieć cierpieć, jak On umiał, trzeba też mieć specjalne
                          zezwolenie od Pana Boga. Nawet Ksiądz Tischner, wielka osobowość, wielki ksiądz
                          i mądry człowiek, kiedy już nie mógł mówić, tuż przed śmiercią, napisał na
                          kartce "nie uszlachetnia...".
                          Teraz kiedy, patrzyliśmy na Jego cierpienie i na to, jak umiał je znosić,
                          widzimy w tym sens albo wydaje nam się, że go widzimy.
                          Ale naprawdę jak się zachowamy w godzinę próby, kiedy my sami albo nasi
                          najbliżsi będą wystawieni na wielkie cierpienie, będziemy wiedzieli czy i czego
                          nas to nauczyło i czy istotnie potrafimy dostrzec sens cierpienia.
                          Ja, jak wiecie, od wielu miesięcy patrzę codzień na cierpienie mojej Mamy. Nie
                          jest to może aż tak wielkie cierpienie, w każdym razie w tej chwili, bo było
                          już znacznie, znacznie gorzej. Ale jest już nim naprawdę znękana i umęczona.
                          Bardzo się staram Jej ulżyć, by było choć trochę mniej dotkliwe i męczące.
                          I bardzo staram się zrozumieć sens. I powiem Wam, że marnie mi idzie. Oj,
                          marnie.
                          ________________________________________________________________________________
                          • Re: sens cierpienia....
                          malwina52 06.04.2005 07:16

                          Cierpienie jest wielka tajemnica.
                          Nigdzie i nigdy nie znalazlam odpowiedzi na pytanie,
                          „Dlaczego cierpia niewinne dzieci?”
                          Spedzilam z corka duzo czasu w Centrum
                          Zdrowia Dziecka. Tam morze lez wylanych
                          przez rodzicow zatopiloby ziemie.

                          • natla POŻEGNANIE 09.04.05, 15:45
                            • POŻEGNANIE
                            barba50 05.04.2005 15:55

                            Właśnie dostałam wiadomość następującej treści:
                            "W czwartek 07.04 ustawiamy znicze na dlugosci wszystkich ulic Jana Pawla II
                            w Polsce.

                            Zaczynamy o 21.00 i trwamy razem do 21.37."
                            ________________________________________________________________________________
                            • Re: POŻEGNANIE
                            gabrysca 06.04.2005 17:11

                            podbijam do gory

                            • natla OTWARTY LIST INTERNAUTÓW DO OJCA ŚWIĘTEGO 09.04.05, 15:49
                              • Otwarty list Internautów do Ojca Świętego
                              barba50 06.04.2005 14:51

                              Otwarty list Internautów do Ojca Świętego

                              ________________________________________________________________________________
                              • Re: Otwarty list Internautów do Ojca Świętego
                              natla 06.04.2005 21:21

                              Zapaliłam 2. Jakieś te świeczki mniej bezduszne.
                              ________________________________________________________________________________
                              • Re: Otwarty list Internautów do Ojca Świętego
                              toskania8 06.04.2005 22:34

                              świeczkę w oknie zapalam co wieczór, pali się całą noc



                              • natla WRÓŻKI, WRÓŻBICI.......>PRZYPADEK?< n/t 09.04.05, 15:55
                                • Re: Wrozki,wrozbici,astrolog...> przypadek<
                                tesunia 06.04.2005 16:24 + odpowiedz

                                dzis to to dostalam

                                "Data smierci Papieza 02.04.2005 -> 2+4+2+5=13
                                Godzina smierci Papieza 21.37 2+1+3+7=13
                                To jest 13 tydzieñ 2005 roku
                                Pontyfikat trwal 26 lat i 5 miesiêcy 2+6+5=13 czyli 9301 dni 9+3+1=13
                                Urodziny Papieza 18.05.1920 1+8+5+1+9+2=26 :2 = 13
                                13 maja zamach na jego zycie
                                Papiez rocznikowo mial 85 lat 8+5=13
                                13 to dzieñ objawieñ Maryjnych, której Jan Pawel II oddal swoje cale zycie
                                13 to liczba Maryjna
                                Przypadek czy moze ma glêbszy sens?"
                                ________________________________________________________________________________
                                • Re: Wrozki,wrozbici,astrolog...> przypadek
                                kla-ra 06.04.2005 23:02 + odpowiedz

                                O rany tesuniu,co to ma znaczyc
                                Nie znam sie na numerologii,
                                Moze ktos to odczyta i napisze jak to rozumiec.


                                • natla PEREŁKI......n/t 09.04.05, 16:14
                                  • Re: Wybrane myśli Ojca Świętego
                                  malwina52 07.04.2005 08:27

                                  Wybrane myśli Ojca Świętego

                                  Na progu nowych czasów, które nadchodzą, pragnę wraz z moimi rodakami rozważyć
                                  wielką tajemnicę Bożej miłości i uwielbić Boga, który jest miłością" (Sopot, 5
                                  czerwca 1999)

                                  "Budujcie dom (...) waszego życia osobistego i społecznego na skale! A skałą
                                  jest Chrystus (...) żyjący w swym Kościele, Chrystus, który trwa na tych
                                  ziemiach od tysiąca lat" (Pelplin, 6 czerwca 1999)

                                  "Światu (...) potrzeba Bożych szaleńców, którzy będą szli przez ziemię, jak
                                  Chrystus, jak Chrystus, jak Wojciech, Stanisław czy Maksymilian Maria Kolbe
                                  (...), którzy będą mieli odwagę miłować i nie cofną się przed żadną ofiarą"
                                  (Bydgoszcz, 7 czerwca 1999)

                                  "Starajmy się tak postępować i tak żyć, by nikomu w naszej Ojczyźnie nie brakło
                                  dachu nad głową i chleba na stole, by nikt nie czuł się samotny, pozostawiony
                                  bez opieki" (Ełk, 8 czerwca 1999)

                                  "Niech wspaniałe świadectwa miłości Ojczyzny, bezinteresowności i heroizmu,
                                  jakich mamy wiele w naszej historii, będą wyzwaniem do zbiorowego poświęcenia
                                  wielkim narodowym celom" (Warszawa, Parlament 11 czerwca 1999)

                                  "Trzeba, aby rodzina stanęła zdecydowanie w obronie czystości swoich progów
                                  domowych, w obronie godności każdej osoby. Brońcie czystości obyczajów w
                                  waszych ogniskach domowych i społeczeństwie. (...) Im czystsza będzie rodzina,
                                  tym zdrowszy będzie naród" (Sandomierz, 12 czerwca 1999)

                                  "Piękno tej ziemi skłania mnie do wołania o jej zachowanie dla przyszłych
                                  pokoleń. Jeśli kochacie tę ojczystą ziemię, niech to wołanie nie pozostanie bez
                                  odpowiedzi!" (Zamość, 12 czerwca 1999)

                                  "Trud pracy i dzieła przeszłych pokoleń stanowią dla nas wyzwanie, aby w
                                  dalszym ciągu czynić sobie ziemię poddaną, tę ziemię, którą Stwórca nam dał w
                                  posiadanie - dał i zadał równocześnie" (Sosnowiec, 14 czerwca 1999)

                                  "Gdy będzie wam trudno, gdy będziecie w życiu przeżywać jakieś niepowodzenie
                                  czy zawód, niech myśl wasza biegnie ku Chrystusowi, który was miłuje, który
                                  jest wiernym towarzyszem i który pomaga przetrwać każdą trudność" (Łowicz, 14
                                  czerwca 1999)

                                  "Za św. Pawłem proszę was, bracia i siostry: zdrowe zasady miejcie za wzorzec w
                                  wierze i miłości w Chrystusie Jezusie. Dobrego depozytu strzeżcie z pomocą
                                  Ducha Świętego, który w was mieszka. Wnieście go w trzecie tysiąclecie
                                  chrześcijaństwa z dumą i pokorą świadków" (Kraków, 15 czerwca 1999)

                                  "Budujcie przyszłość narodu na miłości Boga i braci, na poszanowaniu przykazań
                                  Bożych i na życiu łaski. Szczęśliwy jest bowiem człowiek, szczęśliwy jest
                                  naród, który ma upodobanie w Prawie Pana" (Gliwice, 15 czerwca 1999)

                                  "Pozostańcie wierni doświadczeniu pokoleń, które żyły na tej ziemi z Bogiem w
                                  sercu i z modlitwą na ustach. (...) Zachowujcie jak skarb największy to, co
                                  było źródłem duchowej siły naszych ojców" (Gliwice, 15 czerwca 1999)
                                  ________________________________________________________________________________
                                  • Re: Odszedl wspanialy czlowiek
                                  tesunia 07.04.2005 10:28 + odpowiedz


                                  moze dodam jeszcze ten link,ktory dzis otrzymalam
                                  www.odszedlwspanialy.prv.pl/
                                  ________________________________________________________________________________
                                  • Re: Odszedl wspanialy czlowiek
                                  regine 07.04.2005 21:28 + odpowiedz

                                  Oto jak Go żegnają pielgrzymi:
                                  serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,35077,2642935.html?x=0

                                  • natla REFLEKSJE 09.04.05, 16:31
                                    malwina52 04.04.2005 14:25
                                    Nie umiera ten, kto trwa w pamięci żywych.
                                    Jan Paweł II zawładnął moimi myślami i myślami milionów.
                                    ________________________________________________________________________________
                                    malwina52 04.04.2005 21:32 + odpowiedz

                                    ojciec-swiety.7u.pl/
                                    ________________________________________________________________________________
                                    regine 04.04.2005 22:47

                                    Jeszcze w środę widziałam Go w oknie,jeszcze usiłował Coś przekazać....A może
                                    Pożegnać się...Obyśmy zasłużyli sobie na tak godne odejście...Zostanie w sercu
                                    moim na zawsze...Żal rozdziera duszę ,ale wezwał Go Ojciec ,bo wypełnił swoje
                                    zadanie .Musi odpocząć i pomóżmy MU w tym ...modlitwą ,zadumą czy łzami.Bo
                                    jesteśmy tylko ludzmi i jak powiedział "Nie wstydzmy się łez..."
                                    ________________________________________________________________________________
                                    malwina52 05.04.2005 10:21

                                    Człowiek dla człowieka zapomina o Bogu, ale Pan Bóg nigdy nie zapomni o
                                    człowieku,
                                    papiez uzdrowil nasza pamiec
                                    i nauczyl swiat milosci
                                    ________________________________________________________________________________
                                    obecna48 05.04.2005 17:06

                                    Dziękuję Ojcu Świętemu za te ostatnie, bolesne ale piękne mądrością
                                    rekolekcje..
                                    Chyba coś niezwykłego dzieje się w nas. Teraz dopiero rozumiem sens tego
                                    cierpienia i umierania prawie na naszych oczach. Wcześniej tego nie rozumiałam,
                                    miałam mieszane uczucia patrząc na fizycznie zniedołężniałego Papieża.. A w
                                    Ewangelii są słowa: "Pożyteczne dla was jest moje odejście".
                                    Tak miało być, taka była Jego misja.. i widocznie trzeba było właśnie takiego
                                    odchodzenia, takiego umierania, żeby nami wstrząsnąć.. by Jego słowa, myśli
                                    zostały naprawdę usłyszane. Bo przecież wielu z nas dopiero teraz je naprawdę
                                    wysłuchało, dopiero teraz zaczynamy rozumieć ich sens i przesłania.. Przesłania
                                    dobra, piękna, wolności i odwagi.
                                    Dawniej często swoim dzieciom w róznych kontekstach przypominałam słowa "Nie
                                    daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj",podpierałam się nimi.. dzisiaj
                                    doszło "Nie lękajcie się..." wciąż te słowa słyszę.. i myślę, że przestałam się
                                    bać.. jakież to cudowne uczucie..
                                    Mam poczucie zmiany, zmiany w sobie, w moich dzieciach, jesteśmy inni, inaczej
                                    czujemy, oby to trwało..
                                    I pomimo całego smutku, bardzo głębokiego, jestem bardzo spokojna i pogodna,
                                    taką pogodą jasną i słoneczną.. Jedno nie wyklucza drugiego. To cos takiego co
                                    czujemy, gdy po dniach niepogody budzimy się nagle świtem, otwieramy szeroko
                                    okno a tu błękitne niebo, rzeźkie powietrze, promienie słońca..
                                    Świat bez naszego Papy będzie trudniejszy ale rozumiem sens tego, co się
                                    stało.. inaczej może nic by do nas nie dotarło..
                                    ________________________________________________________________________________
                                    • Re: Umieranie na ekranie
                                    malwina52 07.04.2005 06:57

                                    Spektakl długiego obumierania, cierpienia, niedołężnienia i starości Jana Pawła
                                    II nie był dziełem telewizji. To On tak zaplanował, posługując się mediami z tą
                                    wprawą, z jaką zawsze posługiwał się nimi dla swojego nauczania.

                                    fakty.interia.pl/ziemkiewicz/news?inf=609886
                                    ________________________________________________________________________________
                                    • Re: przebaczanie????
                                    malwina52 07.04.2005 11:37

                                    Nikogo nie należy zmuszać do przebaczenia. Musi to być wewnętrznie przemyślana
                                    i samodzielnie podjęta decyzja. Jeżeli pod presją opinii podamy sobie ręce, ale
                                    w sercu kryć będziemy ciągłą nienawiść, to jest to najgorsza z możliwych
                                    sytuacji.
                                    Niesmaczne jest przebaczanie w czyimś imieniu.
                                    Niestety, są osoby, które wspaniałomyślnie przebaczają za miliony.

                                    Przebaczenie nie powinno iść w parze z puszczeniem w niepamięć przeszłości.
                                    Prawdziwie wielkim człowiekiem jest ten, kto pomimo świadomości zła, jakie mu
                                    wyrządzono, jest w stanie powiedzieć "wybaczam" swojemu oprawcy.

                                    I wreszcie last but not least ci, którzy mają coś na sumieniu, powinni - zanim
                                    zażądają przebaczenia - uprzednio uznać własną winę i wyrazić choćby minimum
                                    skruchy.

                                    Radosne przebaczanie na lewo i prawo, czynione lekką ręką, jest niebezpieczne.
                                    Trudno opędzić się od myśli, że często nie wynika ono z prawdziwej refleksji,
                                    ile z czystej kalkulacji.
                                    ________________________________________________________________________________
                                    • Re: euforia
                                    august2 07.04.2005 21:09

                                    Takie mysli mi sie nasunely:
                                    Kazdy teraz (po smierci) pisze o zaslugach
                                    Papieza, kazdy pisze duze slowa o wierze
                                    o przyszlym duchowym zyciu... o naprawie

                                    Czy ta euforia bedzie dlugo trwac?
                                    Czy tez po jakims czasie wszystko sie rozmydli
                                    i wroci "jak dawniej bylo"?
                                    ________________________________________________________________________________
                                    • Re: euforia
                                    natla 07.04.2005 21:31

                                    Mam te same obawy, choć Papież w nas wierzył. To byłby rzeczywiście cud. Wielu
                                    ludzi mówi, że coś się w nich zmieniło, ja też tak czuję, ale nie potrafię tego
                                    określić. Czy o uczucie zostanie? Czy to tylko mistyczna chwila? Cóż, musimy
                                    poczekać.
                                    ________________________________________________________________________________
                                    • Re: euforia
                                    regine 07.04.2005 23:13

                                    Wszędzie słychać te same słowa...Na jak długo ? Czy trzeba było czekać, aż na
                                    śmierć Papieża? Gdzie byliśmy wszyscy do tej pory? Nam Polakom potrzeba ciągle
                                    jakiś wstrząsów,przeżyć głębokich ,żeby się zacząć zmieniać,żeby zacząć
                                    wierzyć,żeby sobie wybaczać itd .Przecież jesteśmy ! Mieszkamy w tej
                                    Polsce ,żyjemy ,pracujemy ,wychowujemy dzieci własne i cudze(nauczyciele).Ktoś
                                    bardzo mądry ,kiedyś mi powiedział,że wszystkie wzorce wynosimy z domu
                                    rodzinnego .Tam zaczyna się nasze życie.I tam trzeba najpierw
                                    szukaćbig_grinobra ,Miłości,Wiary,Wybaczania,Poszanowania .Tam się zaczyna nasze
                                    życie, u boku matki i ojca ,dziadka i babci.Rodzina ,tam trzeba zajrzeć, bardzo
                                    głęboko...zobaczyć i wynosić na świat wszystko co najlepsze.Ciężkie zadanie.Ale
                                    jakie moga być tego owoce...!!!
                                    ________________________________________________________________________________
                                    • Re: euforia
                                    maria581 08.04.2005 01:14

                                    Mam szczegolna wdziecznosc wobec PAPIEZA.Bylam w 1996r na audiencji generalnej
                                    w Bazylice.Byl to dla mnie czas wyjatkowo trudny.Ojciec Sw zatrzymal sie na
                                    mala chwile przy mnie i udzielil mi Swego blogoslawienstwa.Nie wiem dlaczego
                                    ale wyszlam z BAZYLIKI pelna ufnosci ze wszystko sie ulozy.I TAK SIE STALO.
                                    ________________________________________________________________________________
                                    ampolion 07.04.2005 23:22

                                    Pochowany będzie tam gdzie spoczywał Jan XXIII dopóki nie przeniesiono Go "na
                                    górę" jako błogosławionego. Ile lat (miesięcy?) pozostanie tam Jan Paweł
                                    Umiłowany?
                                    ________________________________________________________________________________
                                    regine 08.04.2005 00:06

                                    Wedle prawa kanonicznego,procedura uznania ,może trwać nawet 5 lat .Z
                                    wypowiedzi znawców- watykanistów tutaj proces ten może potrwać krócej +,-,3lata-
                                    Błogosławionym....pózniej Świętym
                                    ________________________________________________________________________________
                                    august2 08.04.2005 04:07

                                    Czy myslicie ze tak moglo byc?
                                    Znalazlem to na pierwszej stronie jednej z polskich gazet...

                                    Centrum Warszawy. Przystanek tramwajowy naprzeciwko Dworca Centralnego, na
                                    którym tłumy wiernych stoją w gigantycznej kolejce po bilety do Rzymu. Chcą
                                    pożegnać Człowieka, który nauczając miłości i współczucia odmieniał oblicze
                                    tego świata. Oni – tam – martwią się, czy uda im się dostać bilet. A tu – obok –
                                    na betonowym chodniku klęczy kobieta i ściska tekturową tabliczkę: Pomóżcie,
                                    nie mam z czego żyć! „Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez
                                    to, kim jest; nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi”
                                    • regine Re: REFLEKSJE 11.04.05, 22:34
                                      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2649097.html
                                      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2649024.html
                                      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2649163.html
                                      Szkoda mi ks.Dziwisza ,a po przeczytaniu art.popłakałam się-prawdziwy Przyjaciel
                                      Wreszci ktoś go docenił.
                                      A 2 pozostałe linki ,to bardzo odważna jak na rosyjski system -krytyka Putina
                                      Ale tak odważna ,że ciarki przeszły mi po plecach.
                          • malwina52 Re: SENS CIERPIENIA 14.04.06, 20:24
                            Wielki Piatek,
                            powracaja refleksje o tajemnicy cierpienia
                            nie tylko w wymiarze mistycznym
                            ale i ludzkim,
                            przed chwila uslyszalam, ze ma nas uszlachetnic
                            chyba jednak nie mnie nie jestem odporna na bol.
                            • natla Re: SENS CIERPIENIA 14.04.06, 20:28
                              Uszlachetnia cierpienie psychiczne.....fizyczne chyba nie......ono poeoduje lęk
                              i respakt.....chyba
                • natla Re: Czas na rachunek 09.04.05, 17:26
                  Mam nadzieję Filomeno, że te pięne słowa które sama napisałaś i ten nierealny
                  poniekąd tydzień nie pozwolą Ci z byle powodu nas osierocić.
                  • filomena1 Re: Czas na rachunek 10.04.05, 08:53
                    Natla,
                    az mi glupio , naprawde glupio , Wiesz, calkiem niechcacy wystawilysmy sie
                    na mala probe, i mysle , ze choc wczoraj bylam wzburzona, nie, nie na
                    Ciebie , a na siebie , ze tak latwo sie rozczarowuje jakims bledem ,kogos kogo
                    polubilam. to teraz jestem mile , bardzo mile rozczarowana, i dziekuje Ci Mila
                    Natlo!
                    Fil.
            • natla Re: ['] 18.05.05, 21:51
              Też palę od 9 -tej.
    • filomena1 Nadzwyczajny Czlowiek 10.04.05, 08:56
      Katolik czy nie ,chrzescijanin czy nie, buddysta czy nie, itd.... gdyby
      przecztal testament papieski wiedzialby ,
      ze Papiez prosi wszystkich o wybaczenie.... .przebaczenie jemu....... ze jest w
      jego testamencie pewne glebokie przeslanie, pisane i dopisywane . dziennikarze
      tego przeslania nie odczytali nie skomentowali. I dobrze, kazdy powinien je
      znalezc sam. To wyznanie Papieza jest najwazniejsze. On je stale reprezentowal
      wypowiajac przy roznych okazjach .
      Prawdziwie Wierzacy w Boga rozumieja JPII , bez wzgledu na to jaka wiare maja w
      sercu i duszy,a nawet niewiare w Boga, bo i ta jest wiara.
      Ten czlowiek byl i jest godny szacunku i to nie tylko takiego jaki oddaje sie
      rodzicom , pomimo, ze krytykuje ich i nie jest sie im poslusznym. ON byl
      wiarygodnym , swoja prostota, charyzma i gleboka wiara ,korej byl apostolem. On
      wierzyl w ludzi, w czlowieka, kazdego, bez wzgledu na wyznanie, kolor skory
      itp. ON niosl nadzieje kazdemu czlowiekowi. Kochal ludzii i niosl to przeslanie
      przez caly swiat. .
      Mogl zrobic wiecej ? moze i mogl, ale gdzies sa ludzkie mozliwosci ograniczone.
      Moze oczekiwalibysmy od Niego innych czynow, niz te na ktorych sie
      skoncentrowal : postepowania w dobroci w milosci, wierze i nadziei. Nie udalo
      Mu sie zaspokoic oczekiwania wsystkich katalikow i niekatolikow? Byl tylko
      czlowiekiem takim jak my, wpisal sie w historie swiata gdyz ja poprostu pisal
      przez 26 lat, a nam Polakom pozostaja w pamieci jeszcze jego polskie lata. .

      Czesc Jego Pamieci! hold temu Nadzwyczajnemu Czlowiekowi!.

      Bez znaczenia jest w tej chwili jakiego wyznania jestem i plci.
      PS. dziwne, ze Metropolita Moskiewski Cyryl , pomimo wszystko (sic!)
      przyjechal do Rzymu, a Putin, mimo ze zaraszal Papieza do Moskwy, nie
      przyjechal.
      Ot, Zycie!
    • hancza47 Re: Ojciec Swiety 10.04.05, 10:36
      Nie byłam w stanie wycisnąć z siebie jednego słowa. Wolałam milczeć. Zapadłam w
      otępienie, chociaż wiedziałam, że to musi nastąpić, płakałam. Chyba tak jest,
      że potrzeba czasami wielkiego wstrząsu, nawet śmierci, aby mogły dokonać się
      wielkie przemiany, abyśmy zmusili się do refleksji. Patrząc na umęczonego
      Człowieka, gdy podczas niedzieli Wielkanocnej usiłował pobłogosławić Niebu i
      Ziemi dotarło do mnie, że nigdy nie słuchałam go tak do końca, a teraz on nie
      mógł już mówić...Każdemu z nas dał wiele i każdy ma inne przemyślenia. Zwróćcie
      uwagę, że tak na prawdę zaczęliśmy jeździć na pielgrzymki do Rzymu (i nie
      tylko), właśnie podczas jego pontyfikatu. Dzięki niemu poznaliśmy piękniejszy
      świat, dzieła sztuki, piękno przyrody, ten na prawdę cudowny świat. Dzięki
      niemu wielu poznało nieśmiertelne dzieła Michała Anioła, Rafaela, Giotto, El
      Greco...Teraz pewnie pojadę do jego grobu...Obiecuję, że tak się stanie...
      W swoich słowach nigdy nie zaprzeczył sobie, wszystko, to nawet najbardziej
      konserwatywne, do końca było spójne, logicznie powiązane. Nigdy nie zaprzeczył
      sam sobie. Tak cudownie, prawdziwie potrafił się modlić. On naprawdę miał siłę
      wiary. Prawdziwie kochał drugiego człowieka i pewnie dlatego wierzyliśmy mu. Bo
      on kochał człowieka naprawdę. Szczęśliwa jestem, że mojej córce dane było go
      poznać, żyć za jego czasów. Zabraknie młodym autorytetu... Widzę również
      zdecydowaną potrzebę zmian, także w strukturach kościoła w Polsce.
      W sobotę wróciłam ze szkolenia we Włocławku. Córka zaproponowała wspólne
      wyjście na różaniec. Zostawiłam wszystkie zaległe sprawy dnia. Modliłam się
      patrząc na dobre oczy Jana Pawła II patrzące na mnie z wystawionego obrazu.
      Jakoś tak...dorabiałam pewnie sobie teorię... Chciałam jeszcze zostać w
      kościele, wszyscy zgromadzeni chcieliśmy, młodzi, starzy sami z siebie,
      spontanicznie chcieliśmy. Proboszcz wygonił nas z kościoła, bo musiał go
      zamknąć... za 10 minut umarł CZłOWIEK, za którego modliliśmy się... Smutne.
      Szukam fajnej parafii, gdzie mogłabym się zawsze pomodlić i nikt mnie nie
      wyrzuci z kościoła.
      Na moim osiedlu nikt nie uderzył w kościelne dzwony, choć wszyscy na to
      czekaliśmy. Wystarczyło tylko wcisnąć elektryczny przycisk... Urzędnicy
      pozostaną urzędnikami, a brak nam duchowego wsparcia, brak kapłaństwa na miarę
      potrzeb ludzi. Szkoda. O postaci naszego prymasa też nic nie powiem, bo po co?
      Komu więcej dano, od tego więcej wymagać trzeba i tego po wielokroć rozliczą.
      Nie mogę więcej pisać, bo serce nadal płacze. Dobrze, że wyjeżdżam na urlop,
      muszę odpocząć, spokojnie jeszcze raz przemyśleć.
      • maladanka Re: Ojciec Swiety- życzenia góralskie 11.04.05, 11:43
        Syćka se Wom zycom to i owo
        syćka se Wom zycom to i owo
        a my Wom zycymy
        a my Wom zycymy
        scyńścio zdrowio

        Zycymy Wom zdrowio nolepsego
        równego pstrągowi w Morskim Oku
        a do tego siły do koździćkiyj zyły
        w setnym roku.

        Coby Wom Pon Jezys Błogosławiył
        Coby Wom Pon Jezys Błogosławiył
        i na długie roki
        i na długie roki
        nom ostawił

        Cobyście nom Ojce długo zyli
        Cobyście nom Ojce długo zyli
        i do syćkik ludzi
        i do syćkik ludzi
        miyłość mieli.

        Coby te zycynia sie spełniyły
        Coby te zycynia sie spełniyły
        o to Pana Boga
        o to Pana Boga
        dziś prosimy

        Prosimy tys piyknie Matke Swiyntom
        Prosimy tys piyknie Matke Swiyntom
        niekze zawse o Wos
        niekze zawse o Wos
        tys pamiynto

        a tu link do strony z muzyką
        papiez.coolinc.info/
        • maladanka Re: Ojciec Swiety- życzenia góralskie 11.04.05, 11:45
          papiez.coolinc.info/ teraz chyba dobrze
          • regine Re: Ojciec Swiety- życzenia góralskie 11.04.05, 12:39
            Danusiu-DZIĘKUJĘ za ....łzy mi po policzkach ciekły jak słuchałam.Regina
            • maladanka Re: Ojciec Swiety- życzenia góralskie 11.04.05, 12:47
              schlesien.nwgw.de/Gorale%20Papiezowi%20-%20Spiewomy%20i%20gromy%20tobie%20Swiety%20Ojce/
              Reginko - to jeszcze tu
              • maladanka Re: Ojciec Swiety- przygoda z portretem Papieża 11.04.05, 13:19
                Dawno temu delegacje mojego miasta i miasteczka Bardejov ze Słowacji,a
                właściwie wtedy z Czechosłowacji odwiedzały się bardzo
                oficjalnie.Ale po spotkaniach oficjalnych były te nieoficjalne i zakupy
                itp..Członkowie delegacji bardejovskiej zakupili sobie portrety Papieża - były
                to kolorowe fotografie
                nalepione na drewniane,rzeźbione tło - w kształcie kwadratu.Do tego jakies
                wypalane esy-floresy itp..Zakupili tez obrazy religijne - no ale wiadomo, to
                wszystko byli towarzysze,choć bardzo sympatyczni nie mieli prawa się na
                granicy w Barwinku z takim bagażem pokazać
                Obiecałam ,że im te obrazki przywiozę.
                No i jedzie nasza delegacja do Bardejova!Ponieważ do żadnej torby nie mogłam
                zmieścić obrazków, zawinełam je w szary papier i pod pachę.
                Na granicy w Barwinku tradycyjne - czo macie? Ano mamy cukierki
                krówki/obowiązkowe wtedy/,jakieś radyjko,ot zestaw standartowy.A to co?
                Wyrwała mi celniczka mój pakunek.A wtedy zobaczyłam jak oczekujący na nas
                bardejovscy przyjaciele bledną na twarzy! No bo jak powiem,że to dla nich -
                to trudno sobie wyobrazic co sie będzie działo...
                Ano to są obrazy - mówię do celniczki. Dla kogo? Dla znajomej starej babci,bo
                chora i prosiła - tłumacze bez zajaknienia. A to? I tu z obrzydzeniem niemal
                pokazała na portret Papieża. A to,mówię,jest głowa państwa Watykan...
                Na to celniczka wyszarpneła mi portret i gdzies z nim pognała. Delegacja po
                jednej i drugiej stronie przedeptuje i patrzy - czy wybrnę, czy będzie
                skandal polityczny.Celniczka wraca z rozwianym włosem - i woła : to nie wolno!
                Mając na mysli portret Papieża - a mnie wtedy poniosło, a gdzie pisze, sie
                pytam,że nie wolno wwieźć portretu głowy państwa z którym Wasz kraj ma
                stosunki dyplomatyczne?Troszkę ją zamuliło. I wtedy...wtedy podszedł bardzo
                przystojny,wąsaty chyba kapitan - nasz polski, delikatnie celniczce wyjął
                portret Papieża - podał mi, i powiedział do pani celnik:" Niedługo taki
                będzie wisiał u was w każdym domu." Nawet nie myslałam,że tak szybko sie
                spełni jego przepowiednia.
                A za to,że nie wydałam dla kogo wiozę obrazy i portret Papieża, słowaccy
                znajomi niemal mnie wykąpali w rumie i piwie...

              • regine Re: Ojciec Swiety- życzenia góralskie 11.04.05, 18:16
                >Danusiu -DZIĘKUJĘ ŚLICZNIE -
                >Skąd Ty czy jak ściągasz ,ja wchodzę na różne strony i nic nie widzęsad(
                >Starość nie radość-okulary na nosie nie pomogą (jestem zagubiona w tym
                wirtualnym świecie -zupełnie)
                >Dziękuję jeszcze raz -Regina
                • maladanka Re: Ojciec Swiety- do Reginy 11.04.05, 19:28
                  zerknij do poczty - pozdrawiam
                  • regine Re: Ojciec Swiety- do Reginy 12.04.05, 01:44

                    Wstąp na pocztę....Podziękowanie...Dziękuję...
                  • regine Re: Ojciec Swiety- do maladanki 12.04.05, 02:50

                    Wpadnij rano na pocztę...Zdziwisz sie..Dziękuję...
                    • maladanka Re: Ojciec Swiety- jaki bedzie? 18.04.05, 09:38
                      Oby był rozważny i wybór i nowy Ojciec Święty
                      • mira54 Re: Ojciec Swiety- jaki bedzie? 18.04.05, 10:19
                        Komu jest pisane byc Papiezem po Janie Pawle II
                        ten nim pozostanie. Zobaczymy, czy sprawdza sie slowa przepowiedni.
                        • natla Re: Ojciec Swiety- jaki bedzie? 18.04.05, 15:02
                          Myślisz o czarnym Papie? No to wtedy tylko owinąć się w prześcieradła i kirunek
                          właściwy.smile))))) Chyba coś takiego było w przepowiedni.......jakiś koniec
                          swiata?
                          Jaki bedzie taki będzie,ale już nie nasz i nie taki.
                          • regine Re: Ojciec Swiety- jaki bedzie? 18.04.05, 15:25
                            Na pewno będzie to trudny wybór i bardzo trudna pontyfikacja.Przez dłuższy czas
                            będzie porównywany do JPII. Jak i czy ,Takiego Człowieka- można zastąpić?
                            Wiem ,jedno tylko :czy to biały ,czarny ,czy innego koloru skóry-nie będzie
                            miał łatwo.Nie ma dla mnie znaczenia ,którego wybiorą.Bo to mało
                            istotne.Ważne ,aby nie siedział w Watykanie.Aby szedł do ludzi ,tak jak to
                            czynił JPII.To najlepsza nauka religii.Więc czekajmy... na to co nam przyniesie
                            konklawe.Choć czekam bez jakiegoś entuzjazmu...Ale tak szczerze to wolałabym
                            Nigeryjczyka niż Włocha.Nie wiem dlaczego???
                            • natla Re: Ojciec Swiety- jaki bedzie? 18.04.05, 15:47
                              A wiesz, że ja też, i też nie wiem dlaczego. Ale w sumie jest mi to obojętne.
                              Takiego drugiego nie będzie, przynajmniej dla nas, choć to bardzo subiektywne
                              podejście.
                              • kla-ra Re: Ojciec Swiety- jaki bedzie? 19.04.05, 18:01
                                Mamy nowego Papieza.
                                Bialy dym.
                                Jak szybko!
                                To dobrze,bo wszyscy czekamy na nastepce.
                                Pewnie Papiez bedzie z Niemiec.
                                • tesunia Re: Ojciec Swiety- jaki bedzie? 19.04.05, 20:35
                                  i tak sie stalo klaro.

                                  bedzie mial zadanie by byc tak dobrym jak nasz Papierz,
                                  katolicy beda wiecznie go porownywac do naszego Papy.
    • natla Re: Ojciec Swiety 19.04.05, 20:53
      "Umarł król, niech żyje król"
      Benedykt - "dobrze zapowiadający się"?
      Ma dobrą twarz. Zobaczymy.
      Zauważyliście milczącą dezaprobatę przyjętego imienia? Myślę, że to tylko
      w naszych mediach. Łdanie by było JPIII albo Karol. Ale czy to ważne.......
      • regine Re: Ojciec Swiety 19.04.05, 21:50
        Widziałam ,to zaskoczenie w Watykanie.
        Cieszę się, a z drugiej strony,myślę,
        Że został wybrany jako papież przejściowy,
        Aby zagłuszyć pustkę po JPII,
        Dziwne uczucia mną targały ,oglądałam i brak mi było innej postaci....
        Ale zobaczymy -jak policzyłam ,za mojego krótkiego życia, już
        przeżyłam 4 ,ten jest 5 papieżem.
        Ale to nie będzie już nic takie samo....Ma dobrą twarz... zobaczymy
        czy tak potrafi ponieść miliony jak nasz Ojciec JPII...
        Słyszę ,komentarz ,że w Niemczech powiało chłodem ,że brak mu charyzmy,
        Takiej jaką posiadał nasz JPII,że nie są Niemcy zadowoleni z wyboru.
        A może tylko zaskoczeni...
    • malwina52 Re: ???????? 20.04.05, 07:37
      Dla uczczenia pamięci Jana Pawła II nie trzeba stawiać w każdym mieście
      pomników. Zgodnie z wolą papieża lepiej pieniądze te przeznaczyć na budowę lub
      wsparcie ośrodków pomocy społecznej, domów starców lub żywienie głodnych
      dzieci. Radni i wlodarze miast przesciguja sie w pomyslach, kto lepszy i co
      dziwniejszego wymyslil. Zaczyna to byc niesmaczne jak wszystko w nadmiarze, na
      sile i na pokaz.


      • kla-ra Re: ???????? 20.04.05, 09:14
        Malwina,
        masz racje.JPII byl skromnym czlowiekiem i to zamieszanie wokol Jego szacownej
        osoby jest zlem.Miejmy nadzieje,ze ci ktorzy koniecznie chca go wynosic na
        piedestaly opamietaja sie.Najwazniejsze jest aby zostal w naszych sercach i
        uczynkach.
        Ja wybor Benedykta XVI przyjelam z ogromna radoscia,ulga i wiara ze Jego
        pontyfikat, to kontynuacja JPII.
        JPII to bylo tornado,a Benedykt bedzie wiaterkiem lagodnym i spokojnym.
        Nie ukrywam ze modle sie o Jego zdrowie i dlugie panowanie.
        • regine Re: ???????? 20.04.05, 22:05
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17&w=22975497&wv.x=2&v=2&s=0

          Normalnie opadły mi ręce ,po przeczytaniu tego artykułu.
          Żeby pisać pracę doktorską na temat pomników stawianych JP II.
          Wszystkim się pomieszało w głowach???? Jakiś amok???
          Inaczej nie umoieją docenić jego 27 letniego prawie pontyfikatu ,
          Tyle potrzeb-a może domy samotnej matki -tak bardzo potrzebne ...
          Już sama nie wiem co o tym myśleć-wyścig ,kto szybciej ,kto więcej ,to
          największy....
          Czy oni ci ludzie ?,księża? ,pojeli coś z tego ,
          kim był JPII, czy jego nauka ,postawa -dotarły do nich...
          Watpię....aż żal jego pontyfikatu...
          A tak pracował nad tymi ludzmi .
          To tak jest ,jak sieje się w wiatr...
          Nasiona padają zawsze nie tam gdzie trzeba...
        • maladanka Re: ???????? 25.04.05, 00:36
          tak naprawdę to nie będzie jak było...
          • maria581 Re: ???????? 25.04.05, 00:41
            Chyba nie mam ochoty poznac nazwisk wspolpracownikow SB.Boje sie ze upadnie
            kolejny autorytet.
    • malwina52 Re: kto donosil na papieza? 24.04.05, 22:19
      zaloba trwa a tu takie sensacje,
      niedomowienia, pomowienia, zamieszanie
      wsrod duchownych krakowskich,
      czy powinni ujawnic donosiciela?
      • natla Re: Mnóstwo zdjęć JPII 04.05.05, 22:04
        Z dużą przyjemnością wklejam link, który nam podzrzuciała Ampolion. Dzięki.

        pictures.ask.com/pictures?q=litany+of+John+Paul+II+&o=10234&qsrc=1&page=1
        • vogino55 Re: Mnóstwo zdjęć JPII 18.05.05, 20:49
          >>W środę 18 maja Nasz Papież
          >>skończyłby 85 lat i właśnie
          >>wtedy zapalmy raz
          >>jeszcze światełko do Niego.
          >>Niech uśmiechnie się do nas z
          >>Nieba. 21:37.
          >>Bądźmy razem, tak jak 7
          >>kwietnia!!!
          >>
          >>P.S. Prześlij tę wiadomość
          >>wszystkim swoim znajomym...

          co niniejszym czynię Wojciech
          • regine Re: Mnóstwo zdjęć JPII 18.05.05, 21:32
            >Palę od 21.00 -[*],
            >Czuję,że jest z nami...
            >Cały czas i na zawsze będzie...
    • natla Re: Ojciec Swiety - niedługo beatyfikacja 27.06.05, 19:51
      Marzeniem abb Dziwisza jest ogłoszenie JPII świętym na zjeździe młodziezy
      w sierpniu. Ale jak sam twierdzi,to tylko nierealne marzenie. A moze wszystko
      w rękach obecnego Papy?
      Jednak to byłby precedens.......
      • regine Re: Ojciec Swiety - niedługo beatyfikacja 27.06.05, 22:23
        Tak, od jutra zaczyna się procedura beatyfikacyjna...
        Zobaczymy,jak będzie przebiegać.
        Transmisja w TV,popatrzymy...
        Na pewno ten termin sierpniowy ,to data nierealna,
        przecież to trochę musi potrwać....
        Badania,ekspertyzy,świadkowie...
        • regine Re: Ojciec Swiety - niedługo beatyfikacja 28.06.05, 02:25
          28.6.Rzym(PAP) - O godzinie 19 we wtorek w bazylice świętego Jana na Lateranie
          odbędzie się ceremonia otwarcia procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II. Nastąpi
          to zaledwie 87 dni po śmierci papieża. Inauguracyjne posiedzenie trybunału
          kanonicznego poprzedzą nieszpory z okazji przypadającej w środę uroczystości
          świętych Piotra i Pawła

          Choć osoby zaangażowane w sprawę beatyfikacyjną już pracują nad dokumentami, w
          tym nad tekstami polskiego papieża, oficjalnie proces rozpocznie się we wtorek,
          podczas pierwszego posiedzenia trybunału, przed którym będzie się toczyć

          Na początku uroczystości odczytany zostanie po łacinie dokument wikariatu Rzymu
          o powołaniu trybunału odpowiedzialnego za dochodzenie diecezjalne

          Najważniejszym punktem sesji inauguracyjnej - jedynej jawnej, gdyż następne
          odbywać się będą za zamkniętymi drzwiami - będzie uroczyste ślubowanie
          wszystkich członków trybunału. Pierwszy przysięgę złoży jednak inicjator sprawy
          beatyfikacyjnej, który poprosił Benedykta XVI o przyspieszenie jej rozpoczęcia -
          papieski wikariusz dla diecezji rzymskiej kardynał Camillo Ruini. Po nim
          ślubować będą powołani przez wikariat sędziowie i notariusze oraz postulator
          ksiądz Sławomir Oder

          Oto tekst przysięgi: "W imię Pańskie, przyrzekam z ufnością i skrupulatnością
          pełnić powierzony mi urząd w procesie w sprawie życia i cnót , a także cudów
          Sługi Bożego Jana Pawła II, papieża

          Przyrzekam również zachować w tajemnicy zeznania świadków i nie mówić o nich z
          osobami spoza trybunału , mianowanymi w tym procesie. Przysięgam, że nie
          przyjmę żadnego daru, który zostanie mi wręczony w związku z obecnym procesem.
          Tak mi dopomóż Bóg"

          Następnie uczestnicy uroczystości odmówią zaaprobowaną przez kardynała Ruiniego
          modlitwę o beatyfikację Jana Pawła II. Oto oficjalne tłumaczenie tekstu
          modlitwy: "Boże w Trójcy Przenajświętszej, dziękujemy Ci za to, że dałeś
          Kościołowi Papieża Jana Pawła II, w którym zajaśniała Twoja ojcowska dobroć,
          chwała krzyża Chrystusa i piękno Ducha miłości

          On, zawierzając całkowicie Twojemu miłosierdziu i matczynemu wstawiennictwu
          Maryi, ukazał nam żywy obraz Jezusa Dobrego Pasterza, wskazując świętość, która
          jest miarą życia chrześcijańskiego, jako drogę dla osiągnięcia wiecznego
          zjednoczenia z Tobą

          Udziel nam, za jego przyczyną, zgodnie z Twoją wolą, tej łaski, o którą prosimy
          z nadzieją, że Twój Sługa Papież Jan Paweł II, zostanie rychło włączony w
          poczet Twoich świętych. Amen"

          Po zaprzysiężeniu ksiądz Oder jako postulator procesu, a więc osoba
          odpowiedzialna za jego organizację oraz gromadzenie dokumentów, przekaże
          trybunałowi diecezjalnemu tajną listę świadków, którzy złożą zeznania dotyczące
          kolejnych okresów życia Karola Wojtyły

          W uroczystości otwarcia procesu beatyfikacyjnego weźmie udział delegacja
          polskiego Episkopatu. W jej skład wejdą: metropolita gdański arcybiskup Tadeusz
          Gocłowski, metropolita częstochowski arcybiskup Stanisław Nowak i abp Wojciech
          Ziemba z Białegostoku

          Przybędzie także ambasador przy Stolicy Apostolskiej Hanna Suchocka oraz
          współpracownicy polskiego papieża na czele z arcybiskupem Stanisławem Dziwiszem

          Wikariat zaprosił cały rzymski kler oraz mieszkańców Wiecznego Miasta.
          Spodziewanych jest też co najmniej kilka tysięcy polskich pielgrzymów.
          Prawdopodobnie dla większości z nich zabraknie miejsc w bazylice świętego Jana
          i ceremonię obserwować będą na ustawionych przed nią telebimach

    • malwina52 Re: 16 października Dniem Papieża? 02.07.05, 08:42
      Senat przyjął w piątek własny projekt
      ustawy ustanawiającej 16 października Dniem Papieża.
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2799301.html
      • natla Re: 16 października Dniem Papieża? 02.07.05, 08:52
        No nie wiem, mam mieszane uczucia........ Dzień Papieza, to dzień każdego
        papieża, a nie JPII. Może powinien być dzień JPII np. w Jego imieniny,
        urodziny, a nawet 16.X..
        A swoją drogą, senat nie ma wazniejszych spraw w naszej walacej się Polsce?
        Bez ich ustawy JPII pozostanie i tak największym autorytetem, a okazji do
        świętowania będzie wiele, bo Kościół nigdy nie zapomni i bedzie ludziom głosno
        przypominał.
        Ot, takie sobie nieprzemyślane dywagacje z jednym okiem jeszcze przymkniętym.
        • regine Re: 16 października Dniem Papieża? 02.07.05, 10:23
          Data ta, jakoś mi umknęła ,że 16.X. JPII, był wybrany na papieża....
          Dziwi mnie fakt, że to akurat Senat zajął się tą sprawą....
          Czyżby chodziło o jeszcze 1 dzień świąteczny w Polsce ???? Senat sam sobie tą
          ustawę przyjął...A tyle Ustaw ,które leżą w Senacie "odłogiem",byłyby chyba,
          ważniejszą sprawą do rozpatrywania na posiedzeniach...Niż ustanawianie
          dni ,świąt itp. To są sprawy błahe,jest więcej ważniejszych...
          Też sobie, kombinuję i nie mogę się połapać, w tych wszystkich dniach wolnych
          państwowych, świątecznych kościelnych....i innych...Potrzebny nowy kalendarz na
          same święta ,aby zapamiętać.....
        • danurn Re: 16 października Dniem Papieża? 02.07.05, 17:09
          Natlo, popieram Cię, to typowe działania przedwyborcze, Polska jest za biedna
          na kolejne święta, trzeba gonić świat bo tylko z bogatym krajem będą się liczyć
          pozostali. I znowu wszystkie mówimy tym samum językiem, prawda?
          • natla Re: 16 października Dniem Papieża? 02.07.05, 22:33
            smile)))
            No takie tu zbioroisko jaskrawych osób, tylko co to ma wspólnego z kolorem?????
            Gdyby Papa był muzułmaninem, czy ateistą, kochałabym go tak samo. I przykre, że
            służy jako "odskocznia".
          • kla-ra Re: 16 października Dniem Papieża? 02.07.05, 22:37
            I bardzo dobrze.
            16.10 - Dzien Papieski , czy napewno wolny.
            My bedziemy zawsze pamietac.
            CZy pamietac beda pokolenia?
            Gospodarki nie pchniemy z tym sejmem i senatem.
            <oze lepiej niech ustalaja dni swiateczne niz nie daj Boze reformowac co by to
            nie bylo.
      • malwina52 Re: dzisiaj Dzien Papieża 16.10.05, 09:49
        i 27 rocznica jego pontyfikatu
        • fleur1 Re: dzisiaj Dzien Papieża 16.10.05, 09:57
          Krótka chwila wspomnień

          www.papiez.max.boo.pl/papiez.html
    • natla Re: Ojciec Swiety 16.02.06, 09:40
      Na wszelki wypadek podrzucam żeby nie skasowali
      • emma50 Re: Papieski kopiec w papieskim parku 16.02.06, 10:50
        "Można się spodziewać, że przed pierwszą rocznicą śmierci Jana Pawła II
        pomysłów na to, jak uczcić Jego pamięć, będzie przybywać. Czy we wszystkich
        tych przedsięwzięciach uda zachować się prawdziwe przesłania płynące z życia i
        dzieł polskiego papieża? Zobaczymy..."

        fakty.interia.pl/news?inf=716487
        • sagittarius954 Re: Papieski kopiec w papieskim parku 16.02.06, 11:27
          A nie wystarczy kochać ludzi jak on kochał? crying
          • emma50 Re: Papieski kopiec w papieskim parku 16.02.06, 11:42
            Sądzę, że to ucieszyłoby Jana Pawła II najbardziej - ale chyba nie do
            zrealizoawania nawet przez polskich katolików. Łatwiej coś wybudować lub nazwać.
            • sagittarius954 Re: Papieski kopiec w papieskim parku 16.02.06, 12:33
              Masz rację , do tego nie trzeba się uśmiechać do drugiego człowieka ani podawać
              mu ręki , dosłownie i w przenośni.
              • natla Re: Papieski kopiec w papieskim parku 16.02.06, 12:59
                Świętą racje macie oboje.
                Ludzie w ogóle nie rozumieli i nie rozumieją naszego Papieża.
                • annal74 Re: Papieski kopiec w papieskim parku 16.02.06, 22:43
                  Myślę iż część rozumiała , w czasie pielgrzymek do kraju , słuchali ,
                  obiecywali a po wyjeździe wszyscy zapominali , wracali do rutyny i świat toczył
                  się dalej .
                  • regine Re: Papieski kopiec w papieskim parku 16.02.06, 23:38
                    Co tu można liczyć na obiecywanie Polaków.
                    Są dobrzy na chwilę, szybko zapominają....
                    Żeby być lepszym trzeba SŁUCHAĆ ,a nie słyszeć...
    • lili50 Re: Ojciec Swiety-wiersze 17.02.06, 20:52
      poczytajcie - www.oriona.friko.pl/papiez.htm
    • toskania8 Re: Ojciec Swięty - podnoszę wątek 23.03.06, 22:33
      ten wątek był na ostatniej stronie, a że zbliża się Rocznica, czas najwyższy go
      podnieść, poczytać, co wtedy pisaliśmy i pomyśleć, ile z tamtych dni zostało
      • natla Re: Ojciec Swięty 02.04.06, 18:36
        [*]
        • regine Re: Ojciec Swięty 02.04.06, 21:38
          [']
          • fleur1 WWW.2137.pl 02.04.06, 23:28
            Nowa strona internetowa otwarta o 21.37 dzisiejszego wieczoru.
            Strona, która ma łaczyć nas łaczyć:

            www.2137.pl

            niestety nie udało mi się na nią wejśc.
            Chyba dobrze usłyszalam w telewizji, sprawdzę jutro.
            • maladanka Re: smutno 04.04.06, 01:11
              tyle wspomnien znowu i żalu,że mogłam,nie zrobiłam,ale i radości,że byłam w
              Starym Sączu,Krakowie,Tarnowie
    • malwina52 Re: Ojciec Swiety 18.05.06, 13:06
      JP II miałby dzisiaj urodziny,
      taka mala chwila refleksji,
      brakuje go bardzosad(((
      • dankarol Re: Ojciec Swiety 18.05.06, 13:29
        Malwinko brakuje, ale na szczęście mamy wspomnienia i jego słowa
        • krise1 Re: Ojciec Swiety 18.05.06, 17:20
          www.zosia.piasta.pl/papiez.htm
          • wiktoria53 Re: Ojciec Swiety 18.05.06, 17:35
            Dzięki Krysiu za złote myśli JPII smile Poczytam je sobie wieczorem ( wrzuciłam do
            ulubionych)
            • natla Re: Ojciec Swiety 15.10.06, 13:36
              O, tak rocznicowo podnoszę.....CZŁOWIEKA.
              • malwina52 Re: Ojciec Swiety 16.10.06, 14:19
                wiadomosci.wp.pl/kat,8311,statp,d2lhZG9tb3NjaURuaWE=,wid,8552890,wiadomosc.html?_ticrsn=5&ticaid=6282e

                Dzisiaj obchodzimy 28. rocznicę wyboru metropolity krakowskiego kardynała
                Karola Wojtyły na papieża, który przybrał imiona Jan Paweł II.




                • malwina52 Dzień Papieski 14.10.07, 10:48
                  www.dzielo.pl/index.php?cid=2&unroll=2
                  warto w tym dniu przypomnieć sobie nauki JPII
                  • tofika Re: Dzień Papieski 14.10.07, 15:45
                    Kochani, w mijscu (gdzie dzis bylam na rybach, a 20lat, nie
                    odwiedzalismy tego miejsca )
                    buduje sie kapliczka tyci.. jest juz obraz Ojca Swietego
                    umieszczony..
                    otwarcie o 13 wlasnie w sobote,
                    co sie stalo?
                    istnieje w moim miescie organizacja"Ozywic Lyne"=ekologia,
                    ZE sponsorowanych pieniedzy, w mijscu gdzie plywal kajakiem w
                    mlodosci Papiez.. wlasnie postanowiono uwienczyc w ten sposob, jest
                    zrodelko,ktore zawiera czysciutka wode plynace z gorek i wzniesien
                    prosto do Rzeki.. estetycznie to wszystko zaczyna wygladac--koncowki
                    prac przez tydzien beda trwaly.. a w tym miejscu wlasnie zaczyna sie
                    splyw kajakowy.. ok 20km.. do prawie granicy rosyjskiej..ten splyw
                    za jakis czas, ma powstac
              • natla Re: Ojciec Swiety 06.02.08, 08:36
                Myśle, że trzeba to przeczytać, choć artykuł trochę nieudolnie
                napisany.
                czytelnia.onet.pl/0,1467269,do_czytania.html
                • emi152 Re: Ojciec Swiety 06.02.08, 15:49
                  Nie dosyć, że nieudolnie napisany, to zawierajacy kłamliwe
                  zarzuty. To pierwszy papież, który zszedł z lektyki do ludzi.
                  Niestrudzony pielgrzym nie dla przyjemności, ale do wprowadzenia
                  pokoju na każdym skrawku ziemi.Wierny człowiekowi do ostatniej
                  sekundy życia. Nie mógł więcej zrobić, niż zrobił, a jego zasługi są
                  niepodważalne. Ekumenia,obalenie komunizmu,wdrażanie norm
                  moralnych,stawianie na wartości rodziny, to tylko ułamek Jego
                  zasług.Jego autorytet uznawali wielcy tego świata i zginali przed
                  Nim kolana, a głos drżał w Jego obecności. Te zarzuty są płaskie i
                  wydumane. Nie był Bogiem i miał swoje ludzkie przywary, ale śmiał
                  się z nich, jak na wielkiego przystało. Gdyby człowiek żył dłużej,
                  to zapewniam, że Papież dokonał by jeszcze więcej.Z niesmakiem czyta
                  się takie bzdury. Może ktoś się na to nabierze....żal mi tego kogoś.
                  Szkoda czasu nawet na dyskusję. Jest bezprzedmiotowa.
    • malwina52 Obchody trzeciej rocznicy śmierci Jana Pawła II 29.03.08, 18:43
      od hasłem "Życie jest wieczne" odbędą się drugiego kwietnia w Warszawie obchody
      trzeciej rocznicy śmierci Jana Pawła II, przygotowane przez Centrum Myśli Jana
      Pawła II.
      www.rp.pl/artykul/108021.html
      pamieć tez jest wiecznasmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja