30.04.05, 08:10
Zezłolik to był i nadal jest taki dziwny duszek w naszym domu.
Jeśli ktoś potłukł filiżankę, jeśli coś się zawieruszyło,
co miało leżeć w tym i tylko tym miejscu, nigdy nie było winnych.
Filiżanki się same tłukły,
niedoczytane gazety przepadały bez wieści.
A przecież cudów nie ma.
Otóż okazało się, nie bez autorskiego udziału mojego dziecka,
że w naszym domu wszystkiemu jest winien Zezłolik.

Kto zgubił zapasowy pęk kluczy? Zezłolik.
Kto nie sprzątnął ze stołu? Zezłolik.
Po jakimś czasie Zezłolik okazał się cudownym wyjściem z syutacji dla
wszystkich domowników.

Teraz znowu bywa u nas często.
Przybrał jednak drugie imię - Mimi nie.

A u Was "mieszka" któreś z "rodzeństwa" naszego Zezłolika?
Obserwuj wątek
    • maladanka Re: Zezłolik 30.04.05, 10:03
      cudna nazwa! u nas tez mieszka - diabełek! i też psoci.
      Jak mniejsze pstoty to krasnalki, a jak wieksze to diabełek smile
    • axsa Re: Zezłolik 30.04.05, 21:32
      Właśnie przed chwilą skończyłam walkę z drukarką, która odmówiła współpracy.
      Jak sie okazało, wytrząsnęłam z niej pilnik do paznokci, którego szukałam od
      wczoraj.
      Oczywiście to robota Zezłolika, bo którz inny miałby takie pomysły.

      wink))
      • natla Re: Zezłolik 30.04.05, 21:52
        U nas były zawsze złośliwe krasnoludkiwink)))) lub "ki diabeł".
        I kurczę, tych krasno;udków jest coraz więcej wink))))))).
        Jak się na pewno już zorientowaliście, nie należę do osób zbyt religijnych, ale
        św. Antoni zawsze mi pomaga.wink
        • kla-ra Re: Zezłolik 30.04.05, 22:42
          U nas w domu tez byl krasnale.
          Znikly kiedy dzieci wyrosly.
          Obecnie wina za wszystko co znika w domu to wina kota,psa
          lub wszystko co znika "nogi dostaje"
    • axsa Zezłolik chyba zabrał mi... 01.05.05, 21:38
      ...resztki zdrowego rozsądku, kiedy zakładałam wątek - Co by było gdyby....
      • malwina52 Re: Zezłolik chyba zabrał mi... 07.06.05, 08:51
        Duchy domowe i pracy
        Duchy domowe w dużej części pochodzą od zmarłych śmiercią naturalną. Są
        przyjazne i pożyteczne, przebywają za piecem (kaloryferem), przy ognisku (za
        kuchenką), na strychu, w zagrodzie, w garażu. Opiekują się domem, mieszkańcami
        jego i zwierzętami. W większości rekrutują się ze zmarłych przodków.
        Główny duch domowy nazwany jest Sąsiadem, Gospodarzem, Dziadkiem lub
        Ojczulkiem. Wygląd ma dostojny - starszy i posiwiały - często przypomina pana
        domu lub któregoś ze zmarłych przodków. Chodzi nocą i opiekuje się domem i
        śpiącymi domownikami, przepędza złe duchy. Pamiętajmy, by przeprowadzając się
        do nowego mieszkania poprosić Go, by przeprowadził się z nami, bo jak się Go
        nie poprosi, to się pogniewa i nie pójdzie. I co wtedy zrobicie sami w nowym
        domu bez Niego? W większych domach można spotkać go z żoną, zwaną Domachą lub
        Domowichą, która wychodzi spod podłogi i przędzie, a nie rzadko pomaga
        gospodyniom w pracach domowych, a szczególnie lubi im podpowiadać podczas
        gotowania strawy. Pamiętajmy również, by także dla Nich, jako członków rodziny,
        znalazł się poczęstunek!

        Ubożęta
        Są bardzo małe. Pomagają "w domu i zagrodzie". Można by rzec, że są to mali
        pomocnicy Domowego. Zostawiajmy im okruszki na noc za ich ciężką pracę!
        Ostatnio utarła się ich nowsza nazwa spopularyzowana przez Panią Konopnicką -
        Krasnoludki. Niektórzy zwą je również Skrzatami, które mają ich wzbogacić.

        Latawce
        Są to latające, ogniste duchy, dalecy krewniacy Żmijów. Hoduje się je z jaj
        kurzych. Przynoszą ludziom pieniądze i zboże. Na Mazurach spotykany jest
        ich "kuzyn" zwany Kłobukiem. Dużo interesujących wiadomości o Kłobuku zawarł
        w "Na tropach Smętka" Mistrz Wańkowicz. Przeczytaj także opowieść o Kłobuku.

        Banniki i Owinniki
        To duchy szkodliwe! Banniki mieszkają w łazience i tam czynią różne psoty,
        które mogą się źle skończyć: powodują poślizgnięcia w wannie lub też wrzucają
        do niej urządzenia elektryczne pod napięciem. Uważajcie na nich! Owinniki
        natomiast żyją na podwórkach i również uwielbiają psocić, szczególnie zimą.

        Nocnice
        Wywołują płacz i krzyk niemowląt i dzieci, bóle piersi matek karmiących, a
        także różne inne choroby. Niektórzy twierdzą, że są one odpowiedzialne również
        za "ból głowy" u kobiet, wówczas gdy ich mężowie woleliby, by były one w pełni
        zdrowe i gotowe...

        Południce
        Są związane z pracą ludzką. Dawniej przebywały wyłącznie na polach siejąc
        postrach wśród żeńców. Dziś rozprzestrzeniły się na wszystkie dziedziny pracy
        człowieka. Dawniej chroniły zboża, od nich zależał plon i bezpieczeństwo
        rolników. Dzisiaj czuwają nad robotnikami w fabrykach, hutach i kopalniach, a
        także wszędzie tam gdzie Słowianin zarabia "na chleb z masłem". Lubią także
        osłabiać zbyt zaangażowanych w pracę zsyłając na nich zmęczenie i choroby
        zawodowe. Mają płeć żeńską, ubrane w białe, zwiewne suknie. Można je zobaczyć w
        południe.


        • axsa Zezłolik 20.06.05, 01:03
          Ten potwór znowu się panoszy po domu.
          Bardzo skutecznie zajął się moją letnią spódnicą. wink))
          Ciekawe, gdzie ją wetknął???
    • malwina52 Re: Zezłolik 02.08.05, 18:29
      moj mlodszy 23 letni zezłolik wybral
      sie na 3 tygodnie do Zakopanego,
      jak weszlam do pokoju to oniemialam,
      od 15,30 do teraz sprzatanie,
      odnalazlam wszystkie moje zguby
      co to je juz na straty spisalam,
      na polkach z ksiazkami spizarnie
      oproznilam, sterta lakoci, ktorych nie
      zdazyla pochłonac,
      a w lozu 4 noznego
      zezłolika znalazlam moje stopki,
      te najporzaniejsze po 15 zł co to
      mi sie w cudowny sposob ulotnily
      mysle, ze teraz zapanuje juz spokoj
      i porzadek ufffffff
      • axsa Re: Zezłolik 04.08.05, 07:50
        To Ty Malwinko baaaaaaaaaaaaaaaaaardzo zdolna jesteś.
        Tylko niespełna 3 godzinki Ci to zajęło????
        A z drugiej strony - aż tyle czasu byłaś w stanie poświęćić - pewnie z nadzieją
        na efekty kolejnych "wykopalisk"???
        • malwina52 Re: Zezłolik 04.08.05, 08:00
          wink)))
          chyba w to nie watpilas smile))
          raczej obawa coby "zaraza" nie
          przeniosla sie na moje wlosci,
          a wykopaliska nie powiem
          sprawily mi duza radosc,
          choc odkrylam nowe braki
          typu pelzajace po moim
          skarbczyku wisiorki bez lancuszkow,
          i brakujace w kompletach kolczyki,
          lapy zezlolikowi poobcinam smile))))
          • yoanna Re: Zezłolik 04.08.05, 08:15
            Zezłolik bez łap...hmmmsmile))
            To chyba byłby dobry sposób ...tylko nieco krwawysmile))
            • natla Re: Zezłolik 04.08.05, 08:37
              To Wy nie wiecie, że zezłolik jest sturęki???
              Nie ma na niego siły.
              • yoanna Re: Zezłolik 04.08.05, 09:10
                Sturęki bandyta smile)))
                Przeżywałam z nim ostatnio straszne męki...smile
                Chował mi wszystkie ciuchy, o których dopiero co pomyslałam smile))
    • natla Re: Zezłolik 17.08.05, 19:47
      .....chyba zagościł na forum.......
      • natla Re: Zezłolik 13.09.05, 18:01
        Czy on sie przeniósł od Axsy do mnie, czy się rozmnożył wink))
        • natla Re: Zezłolik 08.11.05, 08:45
          Zezłoliku, oddaj natychmist tarke Baśce, bo my tu zwariujemy......ile i gdzie
          jeszcze mozna szukać tarki wink
          Oddaj, bo wylądujesz na dywaniku......albo Twoja Pani smile)))
          • b_ska56 Re: Zezłolik 08.11.05, 17:59
            natla, a dlaczego ja na dywanik???
            Przecież już przestałam szukać i na dodatek karnie zameldowałam się
            w "...skąd przybywamy..."
            Dołóż lepiej temu na"Z"..
            axsa go gdzieś schowała (razem z tarką!) a teraz udaje, że to nie On,bo nazywa
            się inaczej.
            Nie z nami takie numery...
            axsa oddaj tarkę!!!
    • b_ska56 Re: Zezłolik 08.11.05, 17:43
      No to już wiem, kto mi buchnął tę moją tarkę do jarzyn...
      Przestaję jej szukać!
      • regine Re: Zezłolik 08.11.05, 17:46
        No to zagadka rozwiązana.
        A czy krtoś, kiedyś widział tego Zełzolika, czy on tylko się pojawia i znika ???
        • axsa Zezłolik 14.12.05, 19:04
          Mój syn go widywał, szczególnie w dzieciństwie i młodości.
          Widział wielokrotnie ja gadzina upychała różne rzeczy do swoich przepastnych
          magazynów.
          wink))
          • regine Re: Zezłolik 16.12.05, 03:36
            A może to "robota", Zełzolika z tymi domofonami dzwoniącymi w nocy...???
            Bo w duchy nie wierzę....
          • del.wa.57 Re: Zezłolik 18.12.05, 16:35
            axsa napisała:

            > Mój syn go widywał, szczególnie w dzieciństwie i młodości.
            > Widział wielokrotnie ja gadzina upychała różne rzeczy do swoich przepastnych
            > magazynów.
            > wink))
            Ja sama w młodosci zawsze GO widziałam /w ciemności/ mieszkaliśmy na
            wsi,bylismy w trakcie budowania domu i ze względow oczywistych musielismy
            załatwiac sie w tak zwanych/wychodku/to byla dla mnie tortura!!!jak ja sie
            szybko uwijałam,a ON zawsze tam czychał!!!!
            • natla Re: Zezłolik 18.12.05, 17:05
              Delwa, to nie był TEN Zezłolik, Axsa by go nie puściła, wychodzi na to, że ma
              bliźniaka....albo.......kurcze, a jak to były setkoraczki? Tak mi się coś
              zdaje....teraz rozumiem.....Wojtek, mozesz go brać.
              • del.wa.57 Re: Zezłolik 18.12.05, 17:18
                Napewno ma blizniaka,mial tylko bardziej błyszczace oczy...dobrze,ze
                mam /wychodek/w domuwink))))
                • natla Re: Zezłolik 18.12.05, 17:33
                  ....a jak tych raczków miał jeszcze 99, to kolejne powinny świecić oczami, jak
                  gwiazda pierwszej wielkości.....zobaczę, czy jak wyłączę prąd z domu, to
                  zobaczę różnicę smile))
                  • del.wa.57 Re: Zezłolik 18.12.05, 18:17
                    Nie gaś Natlus swiatełka!!! ta bestyjka lubi ciemność!?!???opanuję całe
                    mieszkankowink))
                    • natla Re: Zezłolik 18.12.05, 18:33
                      Już kurna chata opanowało, bo przywiązało mnie do fotela przy kompie wink))
    • axsa Re: Zezłolik 16.12.05, 08:07
      Miałam "takiego"
      zmieniającego ubranie Mikołaja,
      w pewnym momencie nawt bez ubrania.
      Chyba się,
      cwaniak,
      zaprzyjaźnił z Zezłolikiem
      i gdzieś poleźli.
      No niech ja ich tylko dopadnę,
      to zaraz "postawię" na forum
      i tak przemagluję,
      że nie bedzie nic do ukrycia.
      • natla Re: Zezłolik 18.12.05, 16:18
        Chyba do mnie przyleźli, bo pobałaganili okrutnie, a jeszcze pogubili kilka
        ważnych rzeczy...jak ich dorwę, to na czarny dywan posadze i wyśle Ci
        z powrotem....to w końcu Twoi domownicy wink)))
    • kesaira Re: Zezłolik 29.12.05, 16:05
      No, niech na ja dorwę tego Zezłolika, który zimno wodę mi wpuscił do
      kaloryferów i zakręcił wodociąg z gorącą wodą... Ze skóry obedrę!
      • natla Re: Zezłolik 29.12.05, 16:19
        Ha! Mój Zezłolik też sie dobrał do kaloryfera. Cała afera, bo zimno i grzejnik
        tyż zimny. Ściągnęłam fachowca do odpowietreznia, choć forumowa psiapsiółka
        radziła abym to sama zrobiła....tylko nie mogłam znaleźć tego wichajstra od
        odpowietrzenia.,,,,,i gra, bo jak sie potem okazało nie ma takowego,
        a kaloryfer wcale nie był zapowietrzony, tylko obok lekko pod spodem stoi
        dodatkowo kaloryfer elektryczny i jak ten jest właczony, to termostat zwykłego
        kalafiora sie zamyka.....pewnie żeby sie nie przepracował
        biedaczek smile .....chłop w końcu.....wink))
        • kesaira Re: Zezłolik 29.12.05, 16:29
          Wiesz, Natla, może to jakaś grubsza awaria, bo i u Ciebie i u mnie mróz w
          kaloryfarach... Mieszkamy przecież o rzut beretem... nie, nie, przygodni
          czytacze, nie moherowym. O rzut kapeluszem, bedzie poprawniej.smile)
          • kesaira Re: Zezłolik 29.12.05, 16:31
            Piszę w rękawiczkach. A mówię o tym byście mnie pożałowały...chlip, chlip
            • kryzar Re: Zezłolik 29.12.05, 16:46
              to współczuję , tym bardziej, że przed świetami też marzłam. U nas to byłą dość
              poważna awaria i kilka dni wiało chłodem. Przesyłam trochę ciepła, a rozgrzewa
              herbata z imbirem, polecam
              • kesaira Re: Zezłolik 29.12.05, 17:21
                Kryzarko, dzieki za ciepło...smile)

                Już mam ciepłą wodę i ręcę ogrzałam. Mam nadzieję, że i w kaloryferze też
                ciepełko popłynie.
                smile)
                • annal74 Re: Zezłolik 29.12.05, 22:53
                  Wszystkie duszki dobre i złe w domach sie trafiają . Bardziej lubię te
                  pomocne , czort porwie te zezłolikowe a nazwy wprost fantastyczne wymyśliłyście
                  kochane dziewczyny.
                  • natla Re: Zezłolik 30.12.05, 00:24
                    To nie my, to Axsa wymyśliła, bo o złe to Axsa wink)))))))))))), a my tylko
                    wykorzystujemy tego potworka.....choć to chyba on nas wink))
                    Kesairo, i co włączyli? U mnie to była śmiechostka i działa. Wysłałam Ci
                    ciepełko moją miotłą transportową....już chyba doszło, bo to rzut liliowym
                    kapturem......smile
                    • axsa A Ty ... 02.01.06, 08:51
                      ... podły wrogu... co złe to ja?
                      Poczekaj, poczekaj,
                      Ty mnie jeszcze nie znasz od tej strony,
                      od ktorej złe rzeczy we mnie siedzą.
                      ...jak one pewnego dnia... przestaną siedzieć, podniosą tyłek i zabiorą się do
                      roboty...to się zdziwisz...wink))

                      Ja wymyśliłam Zezłolika???
                      I tu sie mylisz.
                      TO NIE JA wymyśliłam ZEZŁOLIKA,
                      to moje dziecko,
                      w zamierzchłych czasach,
                      ratując sie przed odpowiedzialnością za zgubienie czegoś,
                      powiedziało, że to Zezłolik zabrał.
                      smile))
                      • natla Re: A Ty ... 01.02.06, 21:13
                        No i wyszło Anka, ze co złe to Ty, sama napisałaś 2 razy, że to Twoje dziecko
                        go sprowadziło na świat.....rodzone jak sądzę, więc wyssało z mlekiem matki
                        z matki wink
                    • natla Re: Zezłoliku...... 09.01.06, 19:50
                      .......a pudziesz ty stąd, a kysz, a kysz, a kysz wink
    • axsa Zezłoliku - oddawaj 01.02.06, 20:21
      Gdzie są wszystkie linki i skróty do materiałów z różnych miast??
      Nie mogę trafić - wydawało mi się, że nie mam bałaganu w komputerze.
      Zezłolik???
      • sagittarius954 Re: Zezłoliku - oddawaj 01.02.06, 20:29
        To naprawdę nie ja jak bum cyk cyk !
        • axsa Re: Zezłoliku - oddawaj 01.02.06, 20:34
          No wiem, przecież to ten skurczybyk...
          • dankarol Re: Zezłoliku - oddawaj 01.02.06, 20:41
            W moim starym komputerze miałam linki do galerii zdjęć z Krakowa, ale wszystkie
            mi przepadły. A może to zezłolik mi je zjadł.
            • axsa Zezłolik 02.02.06, 07:34
              No... wystarczy takiego wziąć na męki i zaraz "wyśpiewa" , gdzie co poupychał.
              Tylko zrozumiec nie mogę jak mógł folder z linkami "miejskimi" wewalić do
              folderu z obrazkami do wykorzystania?
              Widać inaczej kombinuje niż ja.
              wink))
              • axsa Re: Zezłolik 08.02.06, 19:13
                Chodź gagatku do góry - zaraz bedziesz mi potrzebny.
                • natla Re: Zezłolik 08.02.06, 19:16
                  No to bedzie.......wink))
                  • dankarol Re: Zezłolik 26.03.06, 21:59
                    Hej zezłoliku, mógłbyś czytać szybciej. Przechwytujesz wpisy, a potem długo
                    czytasz. Ja już 5 minut temu napisałam, a na forum nie ma
                    • natla Re: Zezłolik 26.03.06, 22:19
                      Zezłlik! Na dywanik, ale to juz!
                      • tofika Re: Zezłolik 28.07.06, 14:22
                        przyszedl i najnormalniej szarogesi...
                        wyprasza mnie ,mowi "babo opamietaj ...
                        real tez jest ,moze bys spolegliwiej zerknela...
                        MA RACJEsmile
                        • del.wa.57 Re: Zezłolik 28.07.06, 16:34
                          A mnie każe się co chwilkę logować,,żarty sobie ze mnie robi czy co????
                          Hej,ty zezłolik jedż sobie na urlop,chce Ci sie dokuczać ludziom w taką
                          gorączkę łotrze jeden!!!!
                          • e-baba Re: Zezłolik 28.07.06, 22:46
                            To ten sam cholernik u mnie też siedzi. I wczoraj był.
                            Może jutro mnie oszczędzi?
                            • natla Re: Zezłolik 28.07.06, 23:48
                              Zezłoliku jeden, zamiast nap dawać w kosć, poszukaj swojej prawowitej pani i
                              przyprowadź ja tu....jasne?
                              • tofika Re: Zezłolik 02.08.06, 07:20
                                jesli nie uporzadkujesz Zezloliku,
                                ile moge Ciebie ladnie traktowac,no ?
                                moja cierpliwosc juz konczy....
                                zachowuj BO!!!
                                -
                                • del.wa.57 Re: Zezłolik 02.08.06, 20:02
                                  Kurcze,moja cierpliwośc też juz sie kończy!!!!! Hej!! zezłolik spadaj na
                                  szczaw!!!! ulżyło mismile))))
                                  Pomoże? nie wiem,ale ulżyło.
    • dankarol Re: Zezłolik 03.08.06, 13:52
      Zezłoliku jeden, mało że mnie co i raz wylogowujesz, to jeszcze mi znaczki na
      klawiaturze mieszasz. A sio paskudo.
      • natla Re: Zezłolik 03.08.06, 13:59
        Chyba bliźniaka w Polske wysłał.......kurcze, same problemy z tymi bliźniakami,
        a złośliwe to to.........
    • sagittarius954 Re: Zezłolik 09.09.06, 20:30
      Wszystko rozumiem tylko dlaczego i ciebie wcieło!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • natla Re: Zezłolik 09.09.06, 22:19
        Rany, nie wywołuj wilka z lasu wink)
        • natla Re: Zezłolik 05.03.07, 23:01
          Zezłoliku, czy byłbyś uprzemy przenieść się choć na trochę na inne forum? wink
          • malwina52 Re: Zezłolik 06.03.07, 09:01
            chyba sie zagoscil na dluzej, dobrze mu tusmile
            mysle, ze mu sie znudzi niebawem
            bo jak zostanie sam na forum
            to z nudow przeniesie sie na innesmile
            • natla Re: Zezłolik 30.10.07, 18:06
              Daję ci szansę Zezłoliku jeden, żebyś w piwnicy głębokiej nie
              wylądował. Mam nadzieję, że to docenisz i...no....no...
              no rozumiesz? wink)
              • del.wa.57 Re: Zezłolik 30.10.07, 18:36
                Dobrze,ze wyciągnełas Zezłolika,dzisiaj mu daruje,wczoraj ubiłabym
                go napewno,gdybym wiedziała gdzie się schował,znalesc ci ja nie
                mogłam gada wczoraj.
                wink)
    • dankarol Re: Zezłolik 31.10.07, 23:00
      Zezłoliku, chyba gumę do żucia wrzuciłes do sieci. Baw się wiec sam, ja sobie idę.
      • del.wa.57 Re: Zezłolik 06.11.07, 16:47
        I co mam z Tobą zrobić złośliwy duszku,hę??
        Idz gdziesz polatać co? wyskakuj z mego kompa bo jak się zdenerwuję
        tooooooooo...
        smile
        • natla Re: Zezłolik 15.11.07, 22:15
          A paszoł ty wontttt!!!!
          Nie można ani czytać ani pisać, bo wylogowuje natychmiast
          prawie.....do ciebie zdrajco już sie 3 razy logowałam.
          • wiktoria53 Re: Zezłolik 15.11.07, 22:30
            Mnie też dzis odwiedził ten stworeksad Nieznośnik jeden truje życie
            spokojnym ludziomwink
            • inka-1 Re:chyba na dluzej ktos mi to zlosliwe... 16.11.07, 16:19
              stworzenie podrzucil..nic napisac,nic wyslac i nic z poczty
              odebrac..to jest technika..mam nadzieje ze juz ,,odczynilam'i zle
              poszlo z mego komputerka...wiec wracam na forum
              • regine Re:chyba na dluzej ktos mi to zlosliwe... 16.11.07, 21:02
                Złośliwy stwór komputerowy. "Zjada" wszystko, zostawia czysty
                pulpit, potem "wypluwa" świntuch wszystko na swoje miejsce...
                A z forum i GG cyrk się dziś dzieje. Jest, albo "nie ma takiej
                strony", "Przepraszamy"...Itd, itd...Ciekawe jak długo tak będzie
                trwała walka z tym stworem...Złośliwiec jeden chyba się rozmnożył,
                czy co ? U wszystkich jak widzę to samo się dzieje...?
                • del.wa.57 Re:chyba na dluzej ktos mi to zlosliwe... 16.11.07, 21:27
                  U mnie było okey do...tej pory,teraz i do mnie się zaraza dobrała...
                  mówiłam i powtarzam ukatrupić zezłolika,ukatrupić!!!
                  smile)
                  • dankarol Re:chyba na dluzej ktos mi to zlosliwe... 16.11.07, 21:55
                    ukatrupić, psuje mi gg, nie pozwala poczytać i napisać nic na forum. Kto się
                    podejmuje tej misji?
                    • del.wa.57 Re:chyba na dluzej ktos mi to zlosliwe... 16.11.07, 22:04
                      Jaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa własnymi''recami''udusze gadasmile)))))
                    • natla Re:chyba na dluzej ktos mi to zlosliwe... 17.11.07, 00:51
                      On psia kosć jest niezniszczalny!!! Dobrze , ze choc czasem
                      wypoczywa. Nawet na szczeście więcej wypoczywa, niż działa....jak to
                      chłop wink))
                      • dankarol Re:chyba na dluzej ktos mi to zlosliwe... 17.11.07, 09:57
                        dalej zezłolik szaleje. Wpisy pokasują sie po kilku minutach
    • sagittarius954 A dlaczego On ma być rodzaju Męskiego? 17.11.07, 10:06
      hęęę??smile
      • natla Re: A dlaczego On ma być rodzaju Męskiego? 17.11.07, 10:09
        No bo to nie ta Zezłolik, tylko ten Zezłolik! Jasne? Chyba że mu
        operacje zmiany płci zafundujesz. wink
        • regine Re: A dlaczego On ma być rodzaju Męskiego? 17.11.07, 10:30
          Jakiego by nie był rodzaju, dziś chyba ma "wychodne" rano. Wszystko
          działa jak należy smileOdpukać w niemalowane....
          • sagittarius954 Re: Ja mu tam nic nie będę obcinał 17.11.07, 10:50
            ,ale na pierwszy rzut oka widać ,że to coś ma wklęśnięte , a jak ma wklęśnięte
            to zdecydowanie jest kobieta i to jest ta zezłolik smile))
            • regine Re: Ja mu wszystko zaraz utnę.... 17.11.07, 21:44
              I nie ważne jaką będzie miał płeć. Bo drań coś figlować za mocno
              zaczyna i nie widzę swoich wpisów....
              Tępym nożem będę cięła, a niech się męczy !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka