malwina52 24.05.05, 22:04 wlasnie uslyszalam, ze akcja objela cala Polske, dobry smak, zdrowie i wspolczucie, ma zwolennikow i przeciwnikow, ile osob przekona sie do tego sposobu odzywiania??? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
natla Re: wegetarianizm 24.05.05, 23:08 Odpowiem Ci słowami mojej przyjaciółki: "gdyby to było dobre, króliki by to na miedzy zjadły" ))) Ale tak poważnie. Warto by bylo się nad tym zastanowić, jednak przydałoby się trochę przepisów, takich smakowitych, żeby się trawy nie jadło. Acha,i żeby sie samo zrobiło. )) Mam dwa takie, ale to nie dzis. Odpowiedz Link
mira54 Re: wegetarianizm 24.05.05, 23:14 Znam ludzi ktorzy stosuja ta diete. Mnie do niej nie ciagnie. W lipcu mam wesele na ktorym maja byc tylko dania wegetarianskie. Odpowiedz Link
maladanka Re: wegetarianizm 25.05.05, 01:21 Miro - zobaczysz jak wspaniałe są wegetariańskie potrawy! I jak się po nich dobrze czujemy.Ja ok. 3 lat nie jadłam mięsa - po prostu nie mogłam! teraz też jem wyjątkowo - u znajomych,na przyjęciach i róznych spotkaniach,żeby nie wzbudzać sensacji, w domu,gdy mam gości. Gdy córka jeszcze była w Polsce - często odwiedzali nas jej młodzi znajomi - nikt z nich nie jadł mięsa,w jesieni byłam w Bieszczadach - w schroniskach zupełnie normalne jest wybór dań bez mięsa. Wśród młodzieży nie jedzenia mięs jest bardzo popularne. Córka w trakcie studiów odwiedziła podczas praktyk zakłady mięsne - nie będę Wam apetytu psuć. A rybki radziła jeśc tylko w oleju - do pomidorów idą te mniej świeże. Jeśli lubisz smak pomidorowy - kup rybki w oleju i dodaj sobie keczupu lub przecieru. A czy wiecie,że jedną z największych trucizn było podawanie mięsa zwierząt najpierw okrutnie męczonych? Stres powodował taką ilośc toksyn,że mięso truło ludzi! A jak to wygląda u nas? Czytałyście o tym co się dzieje w zakładach rzeźnych? Wiem,że trudno u nas prowdzić kuchnię wegetariańską ale jest ona smaczna. O,jeszcze Wam powiem,że przez rok córka pracowała w przedszkolu wegetariańskim w Szwajcarii. Nie wiem,czy dzieci te jadły mięso w domach ale w przeszkolu mięsa nie podawano. Te dzieci były zdrowe jak ryby! Nie podawano tam też cukru - dzieci piły naturalne soki, herbatki owocowe.. Ale się rozpisałam!pardon Odpowiedz Link
ampolion Re: wegetarianizm 25.05.05, 03:13 Byłem kompletnym wegetarianinem przez kilka (5? 8?) lat, ale wyrosłem z tego. Nudne. A potrawy orientano-wegetariańskie znam, dobre, chętnie do nich wracam gdy jest okazja, ale na stałe to nie. Jem wszystko, mięso też. Gdybym był forsiaty, jadałbym vege częściej, w restauracjach. Odpowiedz Link
regine Re: wegetarianizm 31.05.05, 13:27 Ale tak szczerze ,bez mięsa da się żyć!!! Bardzo rzadko jadam mięso lub wędlinę. A gdy przychodzi lato tym bardziej. No chyba że dzieci są na obiedzie ,(choć młodsza corka nie je mięsa,raz w m-cu coś z drobiu -indycza pierś z ryżem i warzywami),ale starsza córka, jak nie widzi schabowego ,boczku ,czy kiełbaski na talerzu,jest po prostu chora. Ja natomiast ponad wszystko ,kasze ,ryż i dużo nabiału (bez żółtego sera).Nabiał, pod każdą postacią i w każdej ilości. Odpowiedz Link
leontynia Re: wegetarianizm 31.05.05, 14:02 Reginko ja bez mieska nie moglabym zyc uwielbiam na surowo,pieczone,smazone,gotowane...mniammmm Odpowiedz Link
regine Re: wegetarianizm 31.05.05, 14:39 Dziękuję ,za przesyłkę!!!Bardzo miła)) Mogłabyś,naprawdę ,to nie jest trudne,)) Jest tyle innych mięs -np.bardzo lubię ryby... Łosoś w ziołach ,w folii aluminiowej pieczony , bez grama soli,podany na liściu sałaty -pycha!!! A jakie zdrowe danie))Mięsa i wędlin nie jem od choroby męża. On nie mógł(choć bardzo lubił),więc i ja siłą rzeczy ,nie kupowałam i nie jadłam,czasami drób.Powoli odzwyczaiłam się i jest tak dobrze. Po mięsnych obiadach czuję się ciężko .Choć czasami ochota nachodzi. Ślinka mi pociekła, jak Danusia przysłała mi zdjęcie z kiełbaskami, pieczonymi nad ogniskiem.Może jakbym bywała gdzieś toby i kusiło... Ale jestem sama ,jem to na co mam ochotę, nikt i nic mnie nie kusi... Więc nabiałowo - warzywnie na mym stole)) Odpowiedz Link
leontynia Re: wegetarianizm 31.05.05, 14:53 ryby tak...filety z lososia lubie bardzo /tylko ta cena/a ja wlasnie od choroby meza jem duzo miesa wprowadzilam diete optymalna i dzieki tej diecie maz ma dobre wyniki zrzucil kilkanascie kilogramow,cukier i cisnienie w normie a bylo bardzo zle,poczytaj to dieta Kwasniewskiego... Odpowiedz Link
regine Re: wegetarianizm 03.06.05, 20:27 Ostatnio na zakupach,miałam okazję na filet z łososia!!! Był w promocji po 16,90 więc się zaopatrzyłam. Lubię pieczonego, z ziołami do ryb... Odpowiedz Link
malwina52 Re: wegetarianizm 21.03.06, 10:34 a ja bym juz pojadla warzywek, nowalijki juz sa..... wyhodowalam juz na parapecie szczypiorek Odpowiedz Link
dankarol Re: wegetarianizm 21.03.06, 16:10 A ja dzisiaj posiałam rzeżuchę, bardzo lubię z serkiem Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: wegetarianizm 21.03.06, 18:05 Osobiscie nie jestem wegetarianką,aczkolwiek bardzo lubie zielenine i zjadam jej mnóstwo,lubie rybę w kazdej postaci,kotlety sojowe,nie jestem pozeraczką mięsiwa i nie musze jeść codziennie mięsa,ale kawałek (chabaniny)od czasu do czasu musze zjeść,bo padnę))))) Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: wegetarianizm 21.03.06, 18:06 A rzeżuszke Danutka sieję na okrągło,bardzo ją lubię i dodaję chyba do wszystkiego. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: wegetarianizm 21.03.06, 18:31 Znalazłam lody waniliowo-orzechowe!!!! Ty kusicielko))) Dobre były,yes..yes.. a niech mi przybędzie tu i uwdzie))) Odpowiedz Link
malwina52 Re: Mięso zabija! 08.07.05, 09:09 www.wprost.pl/ar/?O=78007 po przeczytaniu tego artykulu napewno zostane wegetarianka Odpowiedz Link
goskaa.l Do kolekcji - przy przepisach wegetariańskich 20.12.05, 12:54 Ja też przez kilka lat nie jadłam mięsa. I nadal mnie do niego nie coiągnie, tylko brak mi czasu, a (niestety) dania wegetariańskie są pracochłonne. Odpowiedz Link
malwina52 Re: wegetarianizm 15.05.06, 08:38 i rok minal, jak ten czas szybko leci, moze jednak ktos z W-wy sie znajdzie i opowie co byl )))) 10 mitów na temat wegetarianizmu Projekcje filmów, wykłady, pokazy gotowania oraz koncerty - to imprezy planowane na obchody II Ogólnopolskiego Tygodnia Wegetarianizmu, który potrwa od 15 do 21 maja. wiadomosci.wp.pl/kat,1515,wid,8308328,wiadomosc.html Odpowiedz Link
wiktoria53 Re: wegetarianizm 15.05.06, 09:08 empatia.pl/str.php?dz=80 "Wegetarianizm. Weganizm. Idź na bazar, spójrz dookoła, kup sobie coś, co wygląda pięknie i pachnie pięknie, jakieś warzywo albo owoc, zrób sobie z tego posiłek. Zamiast mięsa. To jest niezwykle satysfakcjonująca zamiana, bardzo trudno jest potem wrócić do punktu wyjścia, bo wygląda on już jak absurdalny, niesmaczny, okrutny i zamknięty przedział życia. Ciesz się z nowej sytuacji. I podziel się nią z innymi." Jestem za! Tylko tak jak powiedziała Gosia trudne do realizacji ze względu na czasochłonność i pracochłonność, a poza tym co z resztą rodziny? Kiedyś próbowałam przełknąć jakieś kotlety sojowe-nie dałam rady niestety Odpowiedz Link
dankarol Re: wegetarianizm 15.05.06, 10:35 No właśnie domownicy, przez sześć dni w tygodniu są dania wegetariańskie, ale w niedzielę sie buntują i chcą coś z mięsa. Odpowiedz Link
graga21 Re: wegetarianizm 15.05.06, 12:32 Wątek wzbudził moje zainteresowanie, więc skopiowałam go na dysk, spokojnie poczytałam, zaznaczyłam niektóre uwagi i teraz dołączam swoje 3 grosze. Nie neguję wegetarianizmu, lecz nie akceptuję popadania w przesadę typu: biedne zwierzątka. Tak świat jest urządzony, że jeden zjada drugiego i obrońcy zwierząt nic na to nie poradzą. A że w rzeźniach sodoma i gomora?? A czy myślicie, że kiedy drapieżca upoluje ofiarę i nie dobijając jej nawet, już wydziera z jej brzucha wnętrznosci, to jest coś lepszego od rzeźni? A przyjrzyjcie się np. orłom, jak kawałkami ofiary ŻYWCEM rozdzieranej karmią swoje młode! Miałam uczennicę, która będąc w klasie maturalnej wpadła na pomysł przejścia na kuchnię wedyjską. Nie pomogly żadne prośby, by odłożyła to na po maturze, ona po prostu uwierzyła w zbawienny wpływ wegetarianizmu i żadnych racji nie dopuszczała do siebie. Cały rok obserwowałam ją i dziwiłam się, jak mocno na psychikę może wpłynąć drastyczna zmiana sposobu odżywiania! Finał był taki, że maturę zaliczyła tylko dlatego, że Komisja Egzaminacyjna znała przyczynę jej psychicznego załamania… Przez 8 lat byłam na diecie optymalnej i dobrze wiem, o czym pisze Leontynia. Z wielkim żalem porzuciłam tę dietę, gdyż mój słodkojad ekstra klasy zaczął przemycać węglowodany szczególnie na i po tzw. „wyjściach” i „wyjazdach”, przy czym na tych ostatnich zawsze było najtrudniej, gdyż kuchnie włoska, francuska, tunezyjska, i nawet egipska są pyszne. A ile można zjeść samych oliwek, jajecznic i jaj gotowanych na twardo??? Mięsiwa zwykle bywało mało, na dobitkę chude; zresztą nie należy zjadać więcej niż 40-50 g (gramów!) białka. A co, na resztę tylko patrzeć??? No i poszła dietka optymalna w diabły, choć jest rewelacyjna, bo nie tylko znikają dolegliwości, ale nareszcie człowiek nie chodzi głodny, nie ma też sterty organicznych odpadów, które musi wynosić do kubła na śmieci, na zakup żywności wydaje mniej pieniędzy i prawie wcale nie stoi przy garach, czego najbardziej nie lubię. (gośkaa.I pisze prawdę - dania wegetariańskie są pracochłonne). Ale Regine także ma rację: bez mięsa da się żyć. Zresztą człowiek to taka bestia, że przeżyje mając tylko do dyspozycji skórzane zolówki własnych butów, przy których wszystkożerna świnia padnie z głodu… Ale, ale… Czy znacie książkę dr Petera J.D’Adamo pt.:”Żyj zgodnie ze swoją grupą krwi”? Jestem ogromnie ciekawa, jaką ma leontynia, jaką Regine, a jaką maladanka, również natla? I czy to pokrywa się z tym, co mówi D”Adamo? Napiszcie, gdyż w mojej rodzinie sprawdza się. Odpowiedz Link