Dodaj do ulubionych

o egzorcystach

12.07.05, 21:14
Co sadzicie o obradach w Częstochowie? Dla mnie fascynujący temat. Nie zawsze
wesoły, niestety. Czy mogę podzielić się smutną wiadomością?
Obserwuj wątek
    • tofika Re: o egzorcystach 12.07.05, 21:23
      Mireczko 21 ,napisz ,przeciez chetnie poczytamy,
      cos wiesz ,,wiec podziel sie swoimi spostrzezeniami...
      • mira21 Re: o egzorcystach 12.07.05, 21:37
        Nie wiem, czy wiem, a jeśli bym wiedziała, to tylko ciut, ciut. Przeczytalam o
        Zjeździe i to mnie zafrapowało. Otóż to co wiem: docieranie do węzłów niemalże
        gordyjskich osobowości to sztuka podobno psychoterapii, ale słyszałam o kilku
        niesczęśliwych zdarzeniach po kuracjach terapeutycznych w wyspecjalizowanych
        placówkach zdrowia, więc może taka kuracja egzorcystyczna jest mimo wszystko
        zdrowsza, może bardziej radykalna, może krótsza w czasie?
    • natla Re: o egzorcystach 12.07.05, 21:56
      mira21 napisała:


      > Czy mogę podzielić się smutną wiadomością?<

      Mireczko, jaką smutną wiadomością??????
    • mira21 Re: o egzorcystach 12.07.05, 22:33
      Synek na spacerze z psem więc jestem na forum jeszcze chwilke. O smutnym
      wydarzeniu, więc oddalę się trochę od egzorcystów, ale jednak..... Otóz
      dowiedziałam się niedawno od Koleżanki, że nasza Wspólna Koleżanka (wysoce
      wykształcona osoba), przebywała na kuracji terapeutycznej, wyszła na przepustkę
      i do szpitala nie wróciła, a po miesiącu wyłowiono Jej ciało z Wisły, nie do
      poznania, itp. Sprawa jest niezwykle tajemnicza. Ciągle o tym myślę. Tak w
      aspekcie prostowania zbolalych osobowości.
      • natla Re: o egzorcystach 12.07.05, 22:36
        Rany!!! NASZA koleżanka???? Mira powiedz jeżeli możesz......wstrząsneło mną.....
      • natla Re: o egzorcystach 12.07.05, 22:38
        Chyba sie pomyliłam.....przeczytałam teraz spokojniej jeszcze raz i doszłam do
        tego, że to wspólna koleżanka Twoja i tej kolażanki, która Ci o tym
        zakomunikowała.......co nie zmienia faktu, że to okropne
        • mira21 Re: o egzorcystach 12.07.05, 23:30
          Tak, okropne. Dowiedziałam się o tym tydzień temu, w międzyczasie wyjechałam na
          trzy dni. Moja Koleżanka rzuciła mi tę informację w pośpiechu, gdyz
          niespodziewanie odwiedzilam Ją w pracy i była tuż przed naradą. Jestem bardzo
          zajęta kazdego dnia, a warto byłoby o tym porozmawiać, sama jestem ciekawa, czy
          ktoś z rodziny Hani docieka, dlaczego tak się stało. Znam też inny przypadek.
          Zdrowa osoba wybrała się na szkolenie zupełnie wstępne o róznych technikach
          terapeutycznych, a potem stało się coś takiego, że kilkakrotnie była pacjentką.
          Pierwsze przeżycie trudnych chwil nastąpiło tuż po kursie. Albo takie moje
          osobiste wspomnienie: to było dawno temu, też uczestniczyłam w cyklicznych
          szkoleniach i na jednym ze spotkań Kolega powiedzial, że najbardziej boi się
          tego, że jego podopieczny mógłby popełnić samobójstwo - bylo to w parach. Jego
          rozmówczynią była Kolezanka dyrektor szkoly. Na kolejnym spotkaniu Pani
          Dyrektor była zgnębiona i przybita. Wyznała, że wczoraj w Jej szkole uczeń
          (albo uczennica - nie pamietam) popełniła samobójstwo. To było po prostu
          niesłychane, do dziś to pamiętam.
          • axsa Re: o egzorcystach 13.07.05, 07:43
            Znam taki przypadek: koleżanka z pracy dowiedziała się, ze nastoletni syn
            bierze narkotyki.
            Badania, skierowanie na odwyk, po wyjściu powrót do nałogu z większym
            nasileniem.
            Zawodą wszelkie próby ratowania dziecka. Rodzice umęczeni i skołowani strasznie.
            Pewnego dnia do pracy dzwoni jej mąż i mówi, że odwiózł młodego, na jego
            prośbe, na oddział.
            Powiedziała nam o tym i dodała: jesli nie ma z tego wyjść, to lepiej, żeby to
            sie skończyło.Drugiego dnia jej syn zmarł. Nie udało się ustalić żadnych
            konkretnych przyczyn.
    • malwina52 Re: o egzorcystach 25.08.05, 12:33
      wyciagnelam dla Natli
      coby juz sie nie meczyla tylko
      pisala co wyciagnela od tego
      sympatycznego gosciasmile)))
      • natla Re: o egzorcystach 25.08.05, 16:13
        Jak napisałam, na szczęście to nie leży w kręgu zainteresowań wink)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka