Dodaj do ulubionych

grzybki w lesie ....

13.08.05, 20:27
u nas juz sa, pojechalam w samo poludnie,
obok wielkich korzeni pozostalych
po rannych grzybiarzach wyrosly malutkie
brazowe lepki, akurat do wlozenia w ocet,
moge godzinami chodzic po lesiesmile)))
lubicie zbierac grzyby?
Obserwuj wątek
    • natla Re: grzybki w lesie .... 13.08.05, 20:53
      Po lesie mogę godzinami chodzić, ale nie za grzybami, których po prostu nie
      widzę smile)), chyba, że zjamują minimum 1m2. Lubię bardzo słuchć las.......
      • maladanka Re: grzybki w lesie .... 13.08.05, 21:03
        ja mam dużo bliżej do ziemi niż Natla i też nie widzę! a w lesie sie gubię
        natychmiast - tylko dróżki i szlaki turystyczne
        A przy okazji opowiem:
        Nasz znajomy zapalony grzbiarz wybrał sie na grzyby,my jechalismy dalej i
        umówiliśmy się,że w drodze powrotnej będzie czekał na nas w tym samym miejscu.
        Po kilku godzinach wracamy - patrzymy - znajomy dosłownie oblepiony błotem i
        zły! Okazało się,że wpadł w bagno po pas i nie mógł się wydostać - a inny
        grzybiarz,który go znalazł w tej opresji - zachęcał go tak:
        Panie! szybciej się pan gramol,bo niedżwiedzica z małymi tu łazi.
        Nie trzeba dodawac jak taka informacja wpłynęła na szybkość wydostawania się z
        błota.A grzybów już w tym dniu nie miał chęci zbierać...
        • natla Re: grzybki w lesie .... 13.08.05, 21:09
          Przypomniało mi się, że raz w Murzasichlu wlazłam w las, w którym było
          zatrzęsienie grzybów.........to była przyjemność zbierania, do tego stopnia, że
          zgubiłam się, choć orientację w terenie na ogół mam dobrą.
      • regine Re: grzybki w lesie .... 13.08.05, 21:15
        Jak można nie zauważyć GRZYBKA W LESIE, też lubię las ,słuchać jego odgłosów...
        Ale grzybki i ich zbieranie, toż to tyle radoścismile) Nawet jak przez pół dnia
        łażenia po lesie znajdę jednego, pięknego muchomora...smile)
        Znam się na grzybach,suszę ,smażę, marynuję ,mrożę....No i co z tego...
        Nie ma kto zawieźć mnie do lasu...Tam u sibie miałam blisko...
        Muszę się pochwalić ,że jak wchodzę do lasu ..To wiem gdzie mogę znaleźć
        grzyby...Prawdziwki ,kurki, maślaki, kożlarze... No i oczywiścioe opieńki za
        którymi przepadam...Córka kupiła niewielki koszyczek prawdziwych borowików, 3
        słoiczki czekają na święta....Kto mie zabierze(zaprosi) na grzyby..Proszę.....
        • august2 Re: grzybki w lesie .... 13.08.05, 21:22
          .. a czy ludzie sie wciaz truja grzybami?
          Kiedys ci roku prasa podawala o smiertelnych
          zatruciach--nieraz cale rodziny..
        • natla Re: grzybki w lesie .... 13.08.05, 21:56
          Nie ma sprawy Regino, ja Cię zapraszam nawet w śląskie lasy, całkiem
          całkiem.....Ty będziesz zbierać, ja będę pilnować stron świata, a zjemy
          obie wink))
          Auguście, póki istnieją grzybiarze, póty zatrucia i to śmiertelne nie znikną.
          Co roku są i żadne ostrzeżenia nie działają, podobnie jak np. na kierowców.
          A Waćpan chodzi na grzybobranka? wink)
          • gwiazda37 Re: grzybki w lesie .... 13.08.05, 22:11
            Na grzyby chodziłam zawsze z ojcem.........brakuje mi ojca i wspólnego
            grzybobrania........teraz to nie mam z kim chodzić.........szkoda bo to
            najlepsza forma odpoczynku dla mnie............
            Malwinko, a dużo nazbierałaś? Pochwal się.........
          • regine Re: grzybki w lesie .... 13.08.05, 22:31
            Natlu ,więc kiedy??? Przewodnika potrzebuję w lesie...bo jak już wejdę w
            las ,to mi wszystko jedno gdzie północ ,czy południe...Zawsze się gubiłam...Ale
            grzybów miałam w koszyku najwięcejsmile))
            A odnośnie zatruć...Ludzie zbierają wszystko jak leci,tak czasami widziałam...
            Potem są takie efekty...Znałam pana ,który był leśniczym 30 lat,znał się na
            grzybach jak nikt...No i znalazł, kanię, bardzo dobre grzyby...ale pomylił
            ją ,to był muchomor sromotnikowy.Żona jego,nigdy nie jadała grzybów ,skusił ją
            na łyżeczkę ,żeby spróbowała.On zmarł po tygodniu , pomino 3 transfuzji krwi na
            oddziale toksykologii,ona wyzdrowiała po 3 miesiącach...Wątrobę ma uszkodzoną
            do końca życia. Straszne...Widziałam to wszystko, leżąc akurat z nimi w
            szpitalu...
            A taki wytrawny grzybiarz.
            Więc wniosek nasuwa się taki ,że zbierajmy tylko te grzyby ,które bardzo dobrze
            znamy...Kani nigdy nie zbierałam i nie zbieram.Nie potrafię jej odróżnić.Pomimo
            kilkakrotnych porównań z "Atlasem grzybów"...
            A najgorsze w tym wszystkim ,że grzyby posiadają tylko walory smakowe ,żadnych
            witamin i są ciężkostrawne.A tyle osób podaje grzyby dzieciom,lub przygotowuje
            i przechowuje w nieodpowiedni sposób.
            Więc ostrożności nigdy za wiele, na 3 grzyby, jeśli do końca nie jesteśmy
            pewni, 2 zostawmy w lesie ,niech sobie rosną.Jeden dobry wystarczy.Liczy się
            sama przyjemność, a nie ilość.Takie jest moje zdanie.
          • august2 Re: grzybki w lesie ....Natla 13.08.05, 22:53
            Na grzybobrania chodze do sklepu..
            W polnocnej Kalifornii niektorzy
            z Polakow jezdzili, gdzies tam w Sierra. Tam ponoc tylko
            Polacy i Wlosi zbieraja..
            Zbieranie grzybow nie jest tu modne wiec i nie ma
            w gazetach tych strasznych wiadomosci o zatruciach..
            • natla Re: grzybki w lesie ....Natla 14.08.05, 00:56
              Jestem za kupowaniem grzybów w sklepie smile, co wcale nie uniemożliwia chodzenia
              po lesie i ich szukania oraz podziwiania.
              • regine Re: grzybki w lesie ....Natla 14.08.05, 01:05
                Czyli odpada zaproszenie na grzybysad((
                A już ,już miałam naszykować koszyk....To sobie pójdę do SAM-u i sobie kupię, a
                na spacer pójdę do parku , tam też sa drzewa, a nawet w trawie rosną jakieś
                takie grzybki na cienkich nóżkach...smile))
                Pójdę z koszykiem....
    • sarna52 Re: grzybki w lesie .... 13.08.05, 22:19
      Zbieranie grzybów,chodzenie po lesie to jest to...jak ja wtedy odpoczywam...W
      lesie "ładuje swoje akumulatory" na cały tydzień pracy.Nawet nie lubię ich
      jeść, ja lubię je zbierać,a mój 13 letni psiak biega szalejąc ze szczęścia,
      zapominając, że to już nie ten wiek i nie ta kondycja, po chili pada wyczerpany
      na ziemi ,ale za to jaki szczęsliwy.No, niestety nie mogę tylko uszczęsliwić
      tymi wyjazdami swojej ćorki,która boi się panicznie pajaków.Tak padało, nie ma
      pełni... to i może u nas grzyby rosną.Szkoda,że nie mam jutro czasu żeby
      sprawdzić sad(
      • tesunia Re: grzybki w lesie .... 13.08.05, 22:32
        dolanczam do entuzjatow grzybobran....wprost uwielbiam....
        zbierac/i je jesc/lazic po lesie/
        mam bisko do mojego lasku i chyba sie jutro wybiore,jak nie bedzie padac.

        a co ciekawgo robicie z nich??tzn.na zime procz marynowanych/suszonych ??
    • sarna52 Re: grzybki w lesie .... 13.08.05, 22:50
      Grzybobrania to chyba nasza polska tradycja ,co roku grzybiarze wyruszają w
      las.Jesienne,weekendowe grzybobrania tak liczne są chyba tylko u nas?Jak wam
      się wydaje?
    • hania48 Re: grzybki w lesie .... 13.08.05, 23:47
      Bardzo lubię zbierac grzyby! I jeżeli tylko mój mały potwór mi tego w tym roku nie uniemożliwi - to na pewno pójdę! A w przyszłym, z całą pewnością pójdziemy razem!
      • ania091951 Re: grzybki w lesie .... 14.08.05, 03:49
        TEZ UWIELBIAM CHODZIC PO LESIE I ZBIERAC GRZYBKI ALE TYLKO ZBIERAC BO Z GRZYBOW
        TO JEM TYLKO PIECZARKI ALE ZEBY POCHODZIC PO PRAWDZIWYM LESIE TO MUSZE JECHAC
        200NIL TO 4 GODZINY JAZDY SAMOCHODEM O JAK JA WAM ZAZDROSZCZE TYCH WEDROWEK PO
        LESIE
        • maladanka Re: grzybki w lesie .... 14.08.05, 09:38
          Aniu ,witaj - chyba bardzo daleko mieszkasz?
          • tesunia Re: grzybki w lesie .... 14.08.05, 10:09
            aniu....
            tez mam kawaleczek do prawdziwego lasu,moze nie tak daleko ,jak Ty,
            bo okolo 15-20 km,niemniej 10 min.drogi odemnie jest maly "lasek",
            gdzie borowikow i innych grzybkow w brod.
            wlasnie zaraz wychodze z domku ,by sprawdzic,czy po tak dlugich deszczach cos
            wyroslo w lasku.
        • regine Re: grzybki w lesie ....Aniu:)) 14.08.05, 11:10
          Nie zazdrość mam ,bo pomimo tego ,że w Polsce pełno lasów,niektóre z nas mogą
          tylko pomarzyć o zbieraniu.Bo lasy są ,albo daleko od miejscowości ,w której
          mieszkamy,lub nie znamy lasów,albo nie mamy czym dojechać...
          Więc o zbieraniu grzybów, możem sobie popisać lub pomarzyć..bo czsami i zdrowie
          nie pozwala...
          Więc "Na grzyby, na ryby...By się szło...", ale możliwości ograniczone mamy.
          Mieszkam pod W-wą mam 12 km. do Puszczy Kampinoskiej,poszłabym ,ale na 100% bym
          się zgubiła ,bo nie znam tych okolic ani lasu...Więc pozostają wspomnienia i
          marzenia...smile))
          • tesunia Re: grzybki w lesie ....:)) 14.08.05, 22:16
            bylam,bylam mmmmmmmmmmmmmmm...,duzo przytargalam grzybkow,
            ledwo donioslam wink))))))))))))
            czesc juz zjadlam,
            czesc sie suszy i sloiczek na salatke tez sie zagotowywujewink)

            a w lesie tak cudownie ...co za zapach zywiczny po tak dlugich opadach,
            ziemia lesna oddycha innym powietrzem,,,a ptaszyny...ech..
            nie chcialo mi sie do domciu wracacsmile)
            • ania091951 Re: grzybki w lesie ....:)) 14.08.05, 23:06
              SMACZNEGO MIAM_MIAM
    • bryza102 Re: grzybki w lesie .... 14.08.05, 23:56
      Co za frajda móc trochę popisać.Komp.naprawiony!O rany,grzybki...aż mi się miło
      robi,jak pomyślę,że znowu można połazić po lesie,tu i tam zajrzeć pod
      krzaczek,zgarnąć prawuska,czy innego lewuska.Najwięcej grzybów zawsze zbieram
      jadąc do znajomych do Czarnego(znacie?),k/sSzczecinka.Tam to się po prostu kosi!
      Piękne lasy,jasne,teren płaski,no cód-miód....!Prawusków od zatrzęsienia.Parę
      lat temu,to wiozłam do domu cały bagażnik i jeszcze na tylnym siedzeniu z
      10kg.Nie przesadzam!Siedziałam potem chyba ze trzy dni i oprawiałam je.Część
      oddałam sąsiadom,bo bym chyba wykorkowała....Niestety,samochód skasowany w
      wypadku i teraz,jak ta sirota liczę na >drapanego<.Ale na szczęście mam siostrę
      i brata,którzy też mają kota na punkcie zbierania grzybów.Ale mieszkają trochę
      daleko ode mnie..paręset kilometrów.Mam czas jeżdżę do nich-pociągiem
      oczywiście.Boję się jeszcze siąść za kierownicą.../okropne wspomnienie!/Sporo
      grzybów jest też na Kaszubach,tam też jeżdzimy,Jesienią mnóstwo gąsek!Maślaki
      można zbierać kombajnem.Mówię oczywiście o latach urodzajnych,bo czasami jest
      tak,że ledwo się tam coś na dnie koszyka uzbiera,jak jest susza.Ale nie można
      nazekać.Z kolei pod W-wą,zbierałam grzybki-jadąc za Starą Miłosną w
      kier.Stanisławowa,no i w okol.Gęsionek Borowch.Tam u brata,na padoku,co rano
      zbieram kanie-rosną pod płotami.A gdzie Wyzbieracie grzybki!
      • danurn Re: grzybki w lesie .... 15.08.05, 00:59
        Dzisiaj mąż przyniósł z lasu około pół kg grzybków, ale tylko zajączki. Sama
        też lubię bardzo zbierać grzyby. W tamtym roku kilka razy zbierałam maślaki w
        moim ogrodzie pod sosną. Oczywiście po kilka, ale tych kilka dużych zdrowych
        wystarczyło dla dwóch osób kilka razy na obiad. W dzieciństwie /15, 16lat/
        często zbierałam gzryby na wakacjach, suszyłam i dziś dziwię się ,że mama nie
        bała się ich jeść. W naszym lesie opodal domu, co roku zbieram kanie i je
        zjadamy. Czasem mamy ich aż przesyt. Opieńki też są. Mój rekord to kania na 40
        cm nóżce iok.30cm kapeluszu. Bardzo smaczne.
        • danurn Re: grzybki w lesie .... 15.08.05, 01:00
    • malwina52 Re: grzybki w lesie .... 22.08.05, 07:11
      Płachetka kołpakowata - wyglada jak trujak,
      nigdy tego nie zbieralam,a Wy?
      wczoraj mnie poczestowano smacznesmile))))
      i sprawdzilam co jadlam:
      www.kki.pl/zenit/grzyby_spyt/plachetka_kolpakowata_opis.htm
      • krista57 Re: grzybki w lesie .... 22.08.05, 09:03
        Najwięcej grzybów to chyba w lubuskich lasach.Mój ojciec jechal do lasu rowerem
        i jezeli w pobliżu jego wzroku na "naciął" kosza grzybów....to twierdził,ze ich
        nie ma.Moje dziecinstwo kojarzy mi sie między innymi z zapachem suszących sie
        grzybów,nawet obiadu nieraz nie było bo suszenie,suszenie .....

        Nie potrafię ich dostrzec,w lesie chodzę za zbieraczami a nie za grzybami.
        Boję się zgubić !
        • walderka Re: grzybki w lesie .... 25.08.05, 07:19
          Pamiętam w 1990roku wracaliśmy z Berlina gdzieś w okolicach września.Na drodze
          stali grzybiarze i oferowali kupno, potem zatrzymaliśmy się i sami
          nazbieraliśmy sporo podgrzybków. Pierwszy raz widziałam taki wysyp grzybów.
          Trafiliśmy na taką polankę, gdzie nic , tylko kosić.Jesienią jeździmy w nasze
          okolice (Pradła), ale raczej jest to dla mnie spacer po lesie niż zbieranie.
          No tak ..już nie ten wzrokbig_grin
      • sarna52 Re: grzybki w lesie .... 22.08.05, 22:13
        Płachetka inaczej niemka lub turek bardzo smaczny grzybek niestety należy do
        blaszkowatych...trzeba go dobrze znać zeby zbierać.Do wykorzystania podobnie
        jak opienki,smaczny w ocet i na farsz do pierogów lub naleśników.Nie ma jednak
        jak zapach suszonych borowików/ nie wspomnę o smaku/.
      • tesunia Re: grzybki w lesie ..../malwinko 22.08.05, 22:28
        pelno u mnie tego rosnie,
        niestety nie zbieram,bo w domu sie ich nie zbieralo.
        mam "poziomkowe miejsce" na borpwiczki i podgrzybki
    • toskania8 Re: grzybki w lesie ....najbardziej lubiłam z Tatą 22.08.05, 22:43
      Chodziłam na grzyby z Tatą jak miałam pewnie z pięć lat i to było
      najfajniejsze, bo Tata mnie podprowadzał do grzyba i mówił: tu powinny być,
      dobre miejsce, ale ja nic nie widzę ! no i ja wtedy tryumfalnie go znajdowałam
      i miałam wielką frajdę, że Tata taki gapa a ja taka dzielna . Strasznie byłam
      dumna. Taki kochany mój Tatulek. A był wielkim grzybiarzem, wracał zawsze z
      pełnym koszem, nawet jak inni nic nie znaleźli. Bardzo lubił zbierać, ale co
      dziwne, nigdy nie jadł, bo mu szkodziły okropnie.
      Ja bardzo lubię zbierać, ale od niepamiętnych lat już nie byłam, bo nie mam
      czasu. No i bardzo lubię jeść.
      Kupiłam w sobotę na targu prawdziwki, wyglądały na świeżutkie i bardzo młode,
      malutkie, ale niestety większość była zupełnie robaczywa.
      Zamarynowałam sobie dwa malutkie słoiczki i dość.
      A w zeszłym roku na Słowacji sprzedawali przy drogach takie niesamowite grzyby,
      wielką masę, ale nie było co z tym zrobić w podróży
      • zlapalamoddech Re: grzybki w lesie ....najbardziej lubiłam z Tat 23.08.05, 06:56
        Podobno w lasach wysyp borowików. Aż mnie skręca. Kto z Krakowa pojedzie ze mną
        na grzybobranie. Koszyk nowy już mam.
        • mira54 Re: grzybki w lesie ....najbardziej lubiłam z Tat 23.08.05, 21:29
          Ja tez bardzo lubie chodzic po lesie za grzybkami.
          Niestety sama do lasu nie pojde, wiec rzadko teraz chodze.
          Najbardziej lubie zbierac podgrzybki i borowiki, potem w sloiczki
          je marynuje. Sa pyszne. U mnie las dookola i grzybow nie brakuje.
          • tofika Re: grzybki w lesie --przerozne... 24.08.05, 15:35
            Zbieram juz grzyby ,ale niewiele tylko na sosik lub zamrazam,jesli popadaloby
            porzadnie to byloby o wiele wiecej,narazie jest stanowczo za sucho w lasach.
            Fakt ,ze duzo mi jeszcze suszonych pozostalo z ubieglego roku:spr w woreczku
            plociennym nic zlego z nimi nie dzieje,sa pachnace.
            Na grzyby wybieramy sie zawsze bardzo wczesnie,musza byc ubrania
            przeciwrosowesmilewiadomo jak pojawiamy sie pierwsi ,wieksza szansa duzych
            zbiorow smileKanie -duze kapelusze ,rydze ,smazymy jak schabowe, lub mrozimy i
            zima kiedy nam sie przypomni to zajadamy.Zadnego grzyba nie zabiore (JAK mi SIE
            podejrzanym zdaje)jesli nie sprawdze ,w albumie ,ale po tylu latach ...jest ok,
            Musze jeszcze cos napisac :bywaly takie zbiory grzybow ,ze( Pracujac)trzeba
            bylo z nimi porzadek robic do 2 -3 w nocy,to nie bylo wesole..czyli lepiej jak
            z umiaremsmile
            • malwina52 Re: rydze... 24.08.05, 18:59
              pamietam je z dziecinstwa jak moja babcia
              wychodzila na godzinke do pobliskiego lasu
              i przychodzila z pelnym koszem rydzow,
              od tamtej pory ich nie spotkalam,
              ponoc rosna tylko w czystch lasach,
              nawet juz ich smaku nie pamietam
              • zlapalamoddech Re: rydze... 25.08.05, 07:04
                Rydze zbierałam ostatni raz sześć lat temu w lesie nad morzem, koło Dźwiżyna.
                Z dzieciństwa mam piękne wspomnienia. Cudne mazurskie lasy i grzyby oczywiście.
                Rydze też były. Rodzice kisili je na zimę w glinianym garnku.
    • malwina52 Re: ofiary pomylek .... 25.08.05, 21:55
      wlasnie uslyszalam o smierci 9 letniej
      dziewczynki ofiary pomylki muchomora
      sromotnikowego z kania, to kolejna
      smutna wiadomosc jaka uslyszalam w mediach,
      to chyba rutyna gubi ludzi
      • tofika Re: ofiary pomylek .... 25.08.05, 22:13
        Tak duzo wciaz pomylek robia dorosli,
        bardzo smutne,
        kanie tak naprawde to jeszcze nie rosna, czy rodzice popelnili taki
        blad ,przeciez dziecko samo nie przygotowuje potraw z grzybow .fakt ,ze
        dzieciom nie brakuje pomyslow,podczas nieobecnosci rodzicow ..
        • zlapalamoddech Re: ofiary pomylek .... 26.08.05, 18:33
          Mam zasadę. Zbieram tylko grzyby co do których mam 200 % pewności, ze są dobre.
          Jutro pojadę sprawdzić czy jeszcze pamiętam jak borowiki wyglądają wink
          • tesunia Re: grzybkow u mnie" wysypisko";))))))))))))))) 27.08.05, 09:45
            pozbieralam same kapelusiki,
            jezeli bedzie trwac podobna pogoda bedzie ich "zatrzesienie" do konca sezonu
            jesiennego,a najwiecej borowikow.
            • ania091951 Re: grzybkow u mnie" wysypisko";))))))))))))))) 27.08.05, 15:15
              SMACZNEGO ZYCZE
              • august2 Re: grzybkow u mnie" wysypisko";))))))))))))))) 27.08.05, 15:51
                Grzybowy wiersz Jana Brzechwy

                Król Borowik Prawdziwy szedł lasem
                Postukując swym jedynym obcasem,
                A ze złości brunatny był cały,
                Bo go muchy okrutnie kąsały.
                Tedy siadł uroczyście pod dębem
                I rozkazał na alarm bić w bęben:
                "Hej, grzyby, grzyby,
                Przybywajcie do mojej siedziby,
                Przybywajcie orężnymi pułkami.
                Wyruszamy na wojnę z muchami!"

                Odezwały się pierwsze opieńki:
                "Opieniek jest maleńki,
                A tam trzeba skakać na sążeń,
                Gdzie nam, królu, do takich dążeń?!"

                Załkały surojadki:
                "My mamy maleńkie dziatki,
                Wolimy życie spokojne,
                Inne grzyby prowadz na wojnę."

                Zaszemrały modraczki:
                "Mamy całkiem zniszczone fraczki,
                Mamy buty wśród grzybów najstarsze,
                Nie dla nas wojenne marsze."

                Zastękały czubajki:
                "Wpierw musimy wypalić fajki,
                Wypalimy je, królu, do zimy,
                W zimie z tobą na wojnę ruszymy."

                A król siedzi niezmiennie pod dębem,
                Każe znowu na alarm bić w bęben:
                "Przybywajcie, pieczarki, maślaki,
                Trufle, gąski, purchawki, kozlaki,
                Bedłki, rydze, bielaki i smardze,
                Przybywajcie, bo tchórzami pogardzę!"

                Ledwo rzekł to, wtem patrzy, a z boru
                Maszeruje pułk muchomorów:
                "Przychodzimy z muchami wojować,
                Ty nas, królu, na wojnę prowadz!"

                Wojowały grzybowe zuchy,
                Pokonały aż cztery muchy.
                Król Borowik winszował im szczerze
                I dał wszystkim po grzybowym orderze.


              • malwina52 Re: grzybkow u mnie" wysypisko";))))))))))))))) 27.08.05, 16:03
                a u mnie juz sie grzybki koncza,
                malych juz nie ma same kapcie,
                a i ludzi wiecej niz grzybkow,
                nastepne zbiory to juz jesienia,
                za to jaki piekny dzien w lesie
                i wrzosy juz kwitna
                • tofika Re: grzybkow u mnie"mini,mini----()=rosna chyba? 27.08.05, 18:31
                  moze akurat komus spodoba sporzadzenie salatki z grzybow?
                  zalewa:1 koncentrat pomidorowy (Wieksza puszka )
                  1 szklanka wody,
                  1 -"- oleju
                  6 lyzek octu ,ziele ang,listek laurowy,gorczyca
                  1 lyzka wegety ww skladniki zagotowac
                  --------------------------------------------------------
                  dodatkowa zaprawa przyg na pol godz wczesniej;
                  1 kg cebuli pokroic w plastry
                  lyzka soli
                  2 lyzki cukru
                  te skladniki wymieszac jak wyzej wspomnialam na pol godziny przed polaczeniem z
                  grzybkami (JA robilam w ubieglym roku z opienkami)
                  wiec do ugotowanych grzybow dodalam wszystko co wczesniej napisalam
                  powinno byc geste i wkladalam do mniejszych sloiczkow lub pol litr i trzeba
                  zawekowac od zagotowania na wolnym ogniu 20 lub 30 min,
                  • tofika Re: grzybkow u mnie"mini,mini----()=rosna chyba? 31.08.05, 17:23
                    Ale sobie prace wykrakalam--mam grzyby--opienki co prawda nic
                    nadzwyczjnego ,ale zima...lubie zima upiec golabki wlasnie z ryzem i
                    grzybkami ..itd itp...

    • bryza102 Re: grzybki w lesie .... 31.08.05, 20:34
      Nie ma nic przyjemniejszego,niż grzybobranie!,nawet jak tych grzybków jest
      niewiele,samo łażenie sprawia przyjemność.W górach był ogrom grzybów!!!!!!!!!!
      Szczególnie,jak szłam na targ pod Gubałówką,to aż mnie skręcało,nie mogłam
      oderwać wzroku od stosów borowików i rydzów/trochę mniej/.Nie podobało mi
      się,że te góralki "wydłubywały"dosłownie takie maciupkie,2cm.może!!!!Były
      oczywiście i większe,ale ta pazerność jest przerażająca...no tak,przyjdzie inny
      i wyzbiera,no nie?Ludzie,jak mi się chce do lasu!na grzyby!No nie mam z kim
      iść!!!psiakrew.Jest tu ktoś z Poznania?Chyba będę musiała pojechać do mojej
      psipsiółki w Bory Tuch.,dzwoniła do mnie i tak szczuje mnie,:a wiesz ile
      dzisiaj nazbierałam prawusków?!;A to małpiszonka,co?Taka jest!A mnie skręca!No
      chyba pojadę,coby nie skręciło nmie do końca!
      • yoanna Re: grzybki w lesie .... 31.08.05, 22:36
        Kompletnie nie znam się na grzybach....sad
        I to by było na tylewink
        • krista57 Re: grzybki w lesie .... 23.10.05, 13:25
          sezon grzybowy w pełni,
          • krista57 Re: grzybki w lesie .... 23.10.05, 13:31
            ups!!!
            Za oknami deszczowo....tylko siedziec w domu...dostalam widerko podgrzybków do
            suszenia.Nawet na sos do obiadu nic nie zostawiam !
            Uwielbiam grzybki zimą do bigosu,do barszczu,do gulaszu wołowego.
            No,i jak przygotowac dania wigilijne bez nich ?
            • zlapalamoddech Do bryzy - grzybki w lesie .... 23.10.05, 14:13
              Całkowicie się z Tobą zgadzam. Też uwielbiam zbierać grzybki. Och, jak ja to
              lubię!!!!!!!!!!!
    • malwina52 Re: jesienny wysyp.... 25.10.05, 09:24
      pada deszczyk w miare cieplo,
      trzeba sprawdzic co w lesie
      sie dzieje, ale dopiero w sobote sad(((
      • sarna52 Re: jesienny wysyp.... 25.10.05, 10:30
        Oj Malwinko tez ubolewam nad tym,ze moge dopiero w sobotę
        ale jesli ktos ...,cos...wcześniej nazbiera to proszę dajcie znać co tam w
        lesie słychać ?
        • nataszsza Re: jesienny wysyp.... 25.10.05, 11:28
          Zbieranie grzybów to najwspanialsza jesienna rozrywka. Jezeli jest jeszcze
          polączone z piekną pogodą, szelestem cudownych lisci pod nogami i widokami lasu
          jesienią.Nawet jak grzybów w koszu mało to doznania estetyczne zrekompensują
          ich brak.
          • regine Re: jesienny wysyp.... 25.10.05, 11:44
            Kurczę nie ma tu u mnie w pobliżu nigdzie grzybów. Już z sąsiadką zrobiłam na
            ten temat wywiad.
            Ale jadę w swoje strony na tydzień, więc ufając dawnym znajomościom, mam
            nadzieję pochodzić po lesie i choć powąchać ślady po grzybkach smile
            W prognozie pogody słyszałam, że początek listopada ma być jeszcze bardzo
            ciepły, a Wszystkich św. nawet do 22 stopni...
            Więc może akurat trafię na jakieś grzybobranie.
            • sara451 Re: jesienny wysyp.... 25.10.05, 19:52
              czytam Was i własnym oczom nie wierzę!!!!!! naprawdę pokazały się grzyby??? no
              to i ja ruszam do lasu w sobotę smile może i mnie się poszczęści, uwielbiam
              zbierać grzyby, chyba nawet bardziej niż jeść. Pozdrawiam Wszystkich grzybiarzy
              i powodzenia w grzybobraniu smile
              • goskaa.l Re: grzybobranie 26.10.05, 15:07
                Dziś Krista pojechała z koleżanką i moim TŻ w okolice Drawna. Ja byłam tam z
                moimi mężczyznami (TŻ i synem) w niedzielę, przy okazji odbierania kajaka.
                Nazbieraliśmy trzy spore kosze podgrzybków, trochę zielonych gąsek (wyszedł
                duży słoik). A ponadto po 1 (słownie: jednym) koźlarzu babce, kozaku czerwonym
                i borowiku szlachetnym (prawdziwku).
                Już wracają; maja pelne kosze, tym razem wyłacznie podgrzybków.
                Mam nadzieję, ze Krista wieczorkiem skrobnie coś wiecej.
    • malwina52 Re: grzybki w lesie .... 29.10.05, 18:12
      niestety u mnie juz nie ma,
      sprawdzilam i zamykam
      sezon grzybkowy smile
      • tofika Re: grzybki w lesie .... 02.11.05, 22:41
        jeszcze sa,jeszcze pojutrze wyruszam ,
        bo mozna zrobic jeszcze troszke zapasow
        • axsa Re: grzybki w lesie .... 14.11.05, 08:03
          Ani jednego grzybka nie wyniosłam z lasu w tym roku.
          No cóż, będe suszyć i marynować pieczarki.
          • axsa Re: grzybki w lesie .... 16.11.05, 07:35
            Dzisiaj kupię ze dwa kilo, nanizam na niteczki i powieszę koło kaloryfera w
            pralni.
            • krista57 Re: grzybki w lesie .... 16.11.05, 09:31
              Na moim ryneczku również mozna kupic jeszcze podgrzybki calkiem urodziwe.
              Ususzona pelna puszka musi mi wystarczyć na całą zimę.
              Zapachu Aniu to zazdroszczę !
              • axsa grzybki na sznurkach 16.11.05, 18:49
                Własnie byłam na dole i poczułam lekki zapach suszacych się grzybów.
    • malwina52 Re: grzybki w sklepie .... 16.11.05, 21:28
      dzisiaj kupila tacke boczniakow,
      jutro bede miala pyszny obiadek smile)))
    • malwina52 Re: O grzybach i snach 24.11.05, 10:51
      trafilam na mily felieton

      kuchnia.o2.pl/felietony/obiekt.php?id_o=326
      a moze podpowiecie ile powinien lezakowac bigos z grzybkami aby byl smaczliwy?

      • regine Re: Bigos..... 24.11.05, 13:16
        Bigos, dobry z grzybkami, suszonymi śliwkami i z czerwonym winem, gotuję
        tydzień przed świętami, codziennie go troszkę podgotowuję, odstawiam w chłodne
        miejsce i tak codziennie przez 5-7 dni.
        Wtedy nabiera prawdziwego smaku. Zawsze im dłużej gotujemy i im dłużej stoi,
        tym lepszy...smile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka