Dodaj do ulubionych

Internet-szczęście online?

21.10.05, 08:34
Przeczytałam opracowanie prof. dr hab. Krystyny Skarżyńskiej oraz Kamila
Henne (psychologów)i któtko streszczę.

Zadowolenie z życia dają nam kontakty z ludźmi, posiadanie przyjaciół i
związane z tym poczucie społecznego wsparcia.
Psychologiczne badania wśród młodych Polaków wykazały, że tym bardziej są oni
szczęśliwi im bardziej ufają innym, im mają więcej przyjacół.
Jednak coraz więcej ludzi zwłaszcza młodych używa internetu jako środka
kontaktu z innymi.
Czy w związku z tym musimy być bardziej nieszczęśliwi?
Kolejne badania wykazały, że młodzi ludzie preferowali kontakty mediowane.
Psychologowie nie są zgodni co do konsekwencji używania internetu.
Kontakty internetowe mogą być szczególnie ważne dla osób, które w
rzeczywistym świecie mają niewiele kontaktów lub nie najlepsze relacje z
ludźmi. Internet pozwala realizować naszą społeczną naturę. Przykładem może
być działanie młodych internautów, którzy w kwietniu tego roku niezwykle
sprawnie organizowali spotkania ludzi przeżywających śmierć Papieża. Dzięki
temu doświadczali także silnego poczucia wsparcia i więzi. Każda aktywność,
która łączy nas z ludźmi, jest dla nas dobra – wszystko jedno, czy odbywa się
to bezpośrednio, czy też przez Internet.

Więcej:
kiosk.onet.pl/charaktery/1239279,1250,1,artykul.html
Obserwuj wątek
    • malwina52 Re: Internet-szczęście online? 29.11.05, 20:19
      wole rozmowcy popatrzec czasami w oczysmile))))
      jak wszystko i on ma swoje zle i dobre
      strony
      • regine Re: Internet-szczęście online? 29.11.05, 20:26
        Żebyś wiedziała Malwinko, lubię rozmawiać z ludzmi, lubię patrzeć im w oczy, w
        oczach można zobaczyć wszystko prawie. Nie lubię, gdy z kimś rozmawiam w realu,
        a ten ktoś ma rozbiegane, unikające mego spojrzenia oczy, takim ludziom nie
        ufam.Nie wiem dlaczego, ale wtedy mam uczucie ,że ten "ktoś" jest inny niż w
        rzeczywistości.
        Ale nie zdarza mi się to ostatnio często, tylko monitor...Co można wiedzieć o
        człowieku, którego się nie widzi, jak można mu zaufać...
        Życie dużo mnie już nauczyło i uczy dalej...
        • natla Re: Internet-szczęście online? 29.11.05, 20:30
          Oj, tylko nie rozmówca niepatrzący w oczy....nie mam po prostu takich znajomych.
          A tu? No trudno nam pozaglądać sobie w oczy.....może poza adminkąwink)), ale
          pokazujemy conajmniej swoje dobre strony i to jest ważne, a te złe? Pwenie też
          są, ale ważne są te dobre, bo w realu widzi sie głównie te złe. .....ale
          namotlałam wink (spieszę sie na dreszczowiec wink)
          • malwina52 Re: Internet-szczęście online? 29.11.05, 20:36
            intuicja czasami podpowiadasmile
            w moim przypadku to moze nie az szcescie,
            ale polubilam internet i forum
            nie rezygnujac z realu, ktory jest coraz
            skromniejszy
            • kryzar Re: Internet-uwaga zaraza 03.01.06, 21:04
              wiadomosci.onet.pl/1222708,18,1,1,item.html
            • del.wa.57 Re: Internet-szczęście online? 03.01.06, 21:52
              Ja podobnie jak Regine i chyba wiekszośc z nas wolołabym patrzec rozmówcy w
              oczy,ale jest to przeciez niemożliwe...mimo wszystko miło mi się''rozmawia''na
              forum z różnymi ludzmi i gdybym nie miała dzisiaj kompa bylo by mi bardzo
              smutnocrying
              • regine Re: Internet-szczęście online? 03.01.06, 23:07
                No właśnie i dziś nie potrzebuję nikomu patrzeć w oczy, tylko
                normalnie "pogadać" na forum i kicha nic nie poradzę, od rana walczę z
                tym "ustrojostwem", aby choć na chwilę pobyć wśród znajomych "twarzy" i nic mi
                nie wychodzi...sad((
                Dopiero wieczorem, to szczęście mnie spotkało smile))
              • lili50 Re: Internet-szczęście online? 08.02.06, 10:28
                Internet jest dobrodziejstwem, lecz zależy kto z niego korzysta. Moja młodsza
                córka ma sporo znajomych z czatu i raz w tygodniu robią sobie spotkania
                internautów.Starsza z koleji siedzi w internecie i zawsze, mi przesyła jakieś
                ciekawostki.
    • malwina52 Re: Internet-szczęście online? 05.02.06, 10:47
      Internet zabija związki? Sieć to miejsce szczęśliwych ludzi. Emocje są tu
      silniejsze niż w realu. Mocno trzymaj się ziemi.
      "Internet to raj dla wariatów i oszustów? Nie jest ich więcej niż gdziekolwiek
      indziej" - twierdzi Mariusz, internauta, przez kilka lat administrator kanału. W
      sieci to jest funkcja zaufania publicznego, ktoś, kto pilnuje, by uczestnicy
      przestrzegali netykiety. I dodaje: "Jeśli się dłużej czatuje, ma doświadczenie w
      rozmowach z różnymi osobami, można takich ludzi zdemaskować".

      Pierwsze badania naukowe nad wpływem internetu na relacje między ludźmi (z 1998
      r.) były pesymistyczne. W siedem lat później badacze stwierdzili, że obawy, iż
      sieć oddali nas od siebie, nie sprawdziły się. Internauci to ludzie zadowoleni z
      życia bardziej niż inni!

      Mają więcej przyjaciół i bogatsze relacje. "Gdy jest beznadziejnie, wchodzę na
      Gadu-Gadu. Szukam żółtego słoneczka i wiem, że będę mogła się wygadać. Jestem
      wśród swoich - mówi Hanka, 28 lat, lekarka. - Nie wiem, jakbym przeżyła odejście
      mojego męża, gdyby nie znajomi z GG. Gdy otwierałam komputer, od razu kilka osób
      reagowało na moje wejście do sieci: jak się czujesz? co u ciebie?".

      Marzena, 30-letnia psycholog, twierdzi, że ludzie z portalu budujących domy już
      kilka razy uchronili ją przed katastrofą ("Nie wylewaj folii w płynie pod
      glazurę, bo klej będzie gorzej trzymał!").

      Dostępni, życzliwi, weseli, bo w internecie bardzo ceni się poczucie humoru. "Do
      szczęścia potrzebujemy kapitału społecznego, czyli kontaktów z ludźmi, grupy
      przyjaciół oraz pewności, że mamy do kogo zwrócić się o pomoc. To właśnie on, a
      nie ten złożony w banku, daje poczucie spełnienia, zadowolenie i radość" -
      wyjaśnia prof. Krystyna Skarżyńska, psycholog badająca problemy komunikacji
      internetowej.
      elle.interia.pl/milosc/news/id/100055738
      • natla Re: Internet-szczęście online? 05.02.06, 11:43
        Chyba duzo w tym racji.
        • regine Re: Internet-szczęście online? 05.02.06, 12:23
          Bardzo dużo racji, bo niestety taka jest prawda. Kim bym teraz była,
          zastanawiam się gdybym Was nie poznała ???
          Kontakty, nawet takie dają dużo, a człowieka poznać można doskonale nawet go
          nie widząc. Po jego sposobie pisania, w rozmowach na skype czy GG.
          Dużo zawdzięczm takim kontaktom, były mi potrzebne w najgorszych chwilach i
          znalazłam tu pocieszenie i przyjaciół, więc chyba piszą, prawdę coś w tym musi
          być smile)
          • emma50 Re: Jaki jest podział polskich internautów? 16.02.06, 10:17
            "Wśród internautów można wyróżnić następujące segmenty użytkowników:
            Laicy, Pragmatycy, Rozrywkowi, Odkrywcy, Gaduły oraz Maniacy komputerowi.
            Największy udział mężczyzn odnotowano w segmencie Maniaków komputerowych -
            stanowili oni aż 86,2 proc. Z kolei najbardziej zdominowanym segmentem przez
            kobiety są Laicy (65,1 proc. kobiet).Warto również zwrócić uwagę na segment
            Gaduły, gdzie występuje niemal równowaga obu płci – kobiety stanowią 51,3 proc.
            a mężczyźni 48,7 proc.
            Z kolei grupą, w której relatywnie największą część stanowili użytkownicy
            najstarsi (powyżej 44 lat), okazali się Rozrywkowi (37,3%)."

            media.wp.pl/wiadomosc.html?kat=36682&wid=8190130
            • natla Re: Jaki jest podział polskich internautów? 16.02.06, 10:28
              ...czyli śmy rozrywkowi....i tak trzymac wink
              • annal74 Re: Jaki jest podział polskich internautów? 16.02.06, 22:22
                Jestem wdięczna losowi , że pozwolił mi na wirtualne spotkania czy na forum czy
                listownie przez pocztę on-line. W ten sposób odnalazłam wielu przyjaciół
                szkolnych i z lat młodości .Obecnie wymieniamy myśli i doświadczenia ,
                utrzymujemy kontakty pozrywane przez los albo życie.Internet to cudowny
                wynalazek nawet dla takiego laika jak ja.
                • emma50 Re: wykorzystanie internetu 22.02.06, 11:18
                  Niektórym internet służy także do rozboju i kradzieży:
                  www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=81229
                  • natla Szczęście.....wierszyk od Reginy 22.02.06, 17:23

                    ODDECH ZA ŚCIANĄ" ks.Wacław Buryła
                    * * *
                    szczęście jest proste
                    jak uśmiech na twarzy
                    jak słowo przyjazne
                    jak kroki na schodach

                    jak dłonie złączone
                    jak list z daleka
                    jak telefon w porę
                    jak kwiat bez okazji

                    jak imię mówione
                    bardzo wiele razy
                    jak godziny w oknie
                    jak cichy niepokój


    • malwina52 Re: Internet - ring zemsty 02.03.06, 11:37
      Jest wiele pożytecznych instytucji o charakterze publicznym, które spełniają
      role "spluwaczek", choćby te zajmujące się ludzkimi nieszczęściami czy
      ingerujące w sfery świata przestępczego, ubezpieczalnie od wypadków, a nawet
      konfesjonały. Ale nikt, nawet w najbardziej proroczych snach, nie przewidział
      narodzin globalnej megaspluwaczki, jaką stał się internet. To dopiero
      spluwaczka! Bo internet, przy wszystkich swoich zaletach i przydatności, służy
      także do rozładowania kompleksów i nienawiści do innych - z reguły wobec tych,
      którym się udało i mają możliwość głoszenia swoich poglądów publicznie.
      Internet stał się rajem dla pieniaczy, choleryków, ideologicznych fanatyków,
      religijnych dewiantów, dla zdesperowanych ignorantów. I ringiem zemsty. Tu
      każdy może dowolnie nokautować swoich wrogów pod byle jakim pseudonimem.

      miasta.gazeta.pl/katowice/1,35068,3156770.html
      Ciekawy artykul, pan Kutz na trafne skojarzenia.

    • malwina52 cyber bullyin 01.06.06, 08:17
      Do Polski wkracza cyber bullying, zjawisko
      oczerniania i wyszydzania w sieci,
      które na Zachodzie zbiera już ponure żniwo.
      Psycholodzy ostrzegają, żeby nie lekceważyć problemu.
      Cybernetyczne szykany choć są wirtualne, bolą realnie.
      Kompromitacja w internecie może na zawsze złamać zdrowie psychiczne,
      a nawet życie młodych ludzi.
      www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=reportaz&name=146
      • wiktoria53 Nowa odmiana szkodliwego robaka Beagle 25.06.06, 07:04
        Dobrze już znany robak Beagle ma kolejną odmianę. Tym razem rozprzestrzenia się
        ona w zaszyfrowanym pliku .zip dołączonym do listu elektronicznego. Beagle to
        jeden z najpopularniejszych szkodliwych kodów ostatnich lat.
        Jego najnowsza wersja rozpowszechnia się za pomocą e-maili, których tematy są
        wybierane automatycznie z listy 118 propozycji znajdujących się w kodzie
        robaka. W treści wiadomości znajdują się zdania w rodzaju "I love you" i podane
        jest pięciocyfrowe hasło konieczne do otwarcia załącznika.


        wiadomosci.onet.pl/1345413,18,1,0,120,686,item.html
        • mania1119 Re: Nowa odmiana szkodliwego robaka Beagle 25.06.06, 18:04
          Informacja dla mnie w sam raz.Juz sobie polozylam przed nosem,przy monitorze
          kartke z danymi-i zeby nie otwierac!
          Dla mnie internet to ogromne odprezenie.Daje mi wybor co do zaangazowania sie,
          a to wielki komfort.I mnostwo pozytywnych emocji.
        • del.wa.57 Re: Nowa odmiana szkodliwego robaka Beagle 25.08.06, 13:04
          Dobrze,ze o tym wspomniałaś Wiktorio,ostrzezeń nigdy za wiele,nie otwieram od
          nieznajomych emaili, czasem ciekawość może nas drogo kosztować i trzeba co
          jakiś czas ''rzucić hasło'' uwaga na spamy itd.
    • malwina52 Dzięki internetowi wyzdrowiejesz na śmierć... 25.08.06, 08:28
      Viagra, psychotropy, narkotyki
      - w internecie kupisz wszystko;
      nie potrzebujesz recepty.
      A efekt nie zawsze jest zamierzony.
      W internecie można kupić zioła, na każdą chorobę, odchudzanie, porost włosów i
      dobre samopoczucie. Wszystkie mają cudowne działanie. Wystarczy kliknąć,
      zapłacić kartą lub przy odbiorze. Wiarygodności mają tym "cudownym" specyfikom
      dodać listy od zadowolonych klientów.

      Często lekami handlują w internecie chorzy. Na forach dla osób chorych zdarza
      się, że pacjenci lub ich rodziny proponują odsprzedanie leków, których nie
      wykorzystali lub kupili niepotrzebnie. Można tak kupić lekarstwa, które - poza
      siecią - wydawane są tylko na receptę. Są tu zarówno leki onkologiczne, jak i
      sterydy.

      fakty.interia.pl/kraj/news/Dzi%EAki_internetowi_wyzdrowiejesz_na_%B6mier%E6,784620,3

      moja kolezanka odchudzala sie tabletkami kupionymi w necie,
      schudla 9 kg, ale stracila wlosy i teraz ma problemy z koscmi,
      a sprzedawca pewnie dalej uprawia bezkarnie ten proceder,
      wypada powiedziec, ze glupota ludzka ....

      • del.wa.57 Re: Dzięki internetowi wyzdrowiejesz na śmierć... 25.08.06, 13:08
        Nie ma moim zdaniem uniwersalnego leku czy mikstury na odchudzanie to tylko tak
        zwany/bajer/w zyciu nie kupiłabym takich miksturek,proszę oto
        przykład,schudła,ale włosy jej wypadły,rany,co to było za świństwo i chyba to
        popularne i znane przysłowie/na głupotę itd/jest ciągle aktualne-niestety.
        • natla Re: Dzięki internetowi wyzdrowiejesz na śmierć... 25.08.06, 14:49
          No właśnie. A nie sprzedają tam leków na głupote? Wtedy, to nawet jak włosy
          wypadną, to jakaś korzysć zostanie...wink
          • jozefina33 Re: Dzięki internetowi wyzdrowiejesz na śmierć... 25.08.06, 15:07
            Natla nie byłoby popytu na lek na glupotę,bo do braku rozumku nikt się nie
            przyzna.Każdy ma mało pieniędzy ale rozumu to dostatek hahaa.
            • natla Re: Dzięki internetowi wyzdrowiejesz na śmierć... 25.08.06, 15:13
              Ha, ha, to prawda, ale z nami nie jest rak źle, bo sie czasem do swojej głupoty
              przyznajemy, więc....wink)
              • banitka51 Lek na głupotę... 25.08.06, 16:45
                a ja bym nabyła taki lek. Rozumu nigdy za dużo. Po przetestowaniu na
                określonych, znanych osobach. No i koniecznie na raty, bo finannse marne. I cały
                czas słyszę, żem biedna, bom głupia. To jak się nałykam leku, konto mi się
                wybitnie poprawi (bankowe).
                • kryzar Re: Lek na głupotę... 25.08.06, 16:57
                  banitko , gdy zakupisz lek to konto/bankowe/ poprawi się sprzedającemu, a nie tobie. A na wszystko pomaga wiara, która czyni cuda. Wierzącemu to i cukier pomoże na odchudzanie
                  • del.wa.57 Re: Lek na głupotę... 25.08.06, 17:28
                    To prawda,wiara czyni cuda,nie głupi to wymyślił,kiedyś mojemu byłemu robiłam
                    kawę prawdziwą z /inki/to były czasy gdzie trzeba było swoje za tą kawą wystać
                    a bez niej ni jak nie mogłam się obyć a stary pił od przypadku,to poiłam go
                    inką i nawet się ciaptak nie zorientowałsmile))))
                    Co robi wiara!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka