axsa
08.01.06, 08:23
Niby w nie nie wierzę, nie wertuję senników, ale są dwa prognozujące pewne
zdarzenia. Nic szczególnego ani grożnego.
W piątek nad ranem śniło mi się, że ktos coś do mnie mówi, bardzo głośno.
To była zapowiedź dwOch niemiłych i trudnych zdarzeń powiązanych ze sobą,
jednego na sobotę, a drugiego około 20 stycznia.
Trochę mnie to poruszyło, ale na dobre przeraziłam się,
gdy się dowiedziałam, że
to "zapowiadane" na sobotę wczoraj miało miejsce.
Jakoś nie mogę skierować myśli w tym kierunku, że ta druga część zapowiedzi
nie spełni sie. Zwyczajnie się boję i nie wiem jak przeżyję najbliższe
tygodnie.