banitka51
04.03.06, 13:05
Do wszystkich, którzy w sobie nie udusili "artysty", którzy cokolwiek tworzą!
Jeśli do szuflady - mogę pomóc zrobić wielką (stolarkę praktykuję czasem),
jeśli na zewnątrz - to pokażmy sobie nawzajem, może znajdziemy nowe
inspiracje, satysfakcję i wzajemne podpowiedzi. Co Wy na to? Spotkamy się na
wspólnych warsztatach wczesnym latem? Pacykarze, szwaczki, cykoamatorzy,
dłubiący w drewnie czy modelinie - poczujecie się wśród nas malarzami pędzla,
nitki, fotografikami, rzeźbiarzami.
Tym, którym będzie zależało, żeby swoje dzieła sprzedawać, proponuję probę
takową na zachodzie unii. Ale - uwaga! - "nieopierzony" artysta przy produkcji
staje się bardziej rzemieślniczy, jak twórczy.
twórczość zaczęła się od pierwszej zupy.