Dodaj do ulubionych

Mowa kolorów

14.05.06, 15:15
Upodobania kolorystyczne wciąż porządkują nasz świat, działają na psychikę i
fizjologię


Stanisław Popek w książce „Barwy i psychika” zebrał wyniki badań, które mówią
o oddziaływaniu kolorów na system nerwowy.

W zależności od barwy światła możemy zwiększyć lub spowolnić obieg krwi.
Kolory ciepłe, np. czerwień, pomarańcz i żółty przyspieszają tętno i reakcje
mięśniowe, dając efekt pobudzenia. Natomiast zieleń i niebieski spowalniają
oddychanie, tętno oraz łagodzą uczucie bólu. Błękitny, zielononiebieski,
fioletowoniebieski i czerń wyciszają nas, a wnętrze oziębiają.

Osoby znajdujące się w pomieszczeniu pomalowanym na niebiesko zawsze
określały temperaturę powietrza jako niższą, niż była w rzeczywistości. Tak
samo pokój ogrzewany, lecz pomalowany na żółto, odczuwany był jako
zdecydowanie cieplejszy.
Okazało się jednak, że niebagatelne znaczenie ma także czas oddziaływania
koloru. I tak niebieski tylko na początku zwalnia pracę serca, na dłuższą
metę – przyspiesza ją. Przynosi więc skutek dokładnie odwrotny. Podobnie jest
w przypadku czerwieni. Najpierw wywołuje szybsze tętno, a następnie jego
zwolnienie. Tylko zieleń zachowuje swe właściwości odprężające bez względu na
to, jak długo by się na nią patrzyło.
Wiele zależy od tonacji barwy. Nadmiernie pobudliwe dzieci są znacznie
spokojniejsze, gdy przebywają w kolorystycznie jasnych pomieszczeniach.
Ciemne barwy przygnębiają i wywołują agresję.
Gerhard Zeugner, szwajcarski psycholog badający wpływ koloru na fizjologię
człowieka, odkrył, że efekty oddziaływania barw zależą od typu osobowości. I
tak barwy żółta i czerwona działają na choleryka lekkomyślnie i podniecająco,
na flegmatyka pobudzająco do czynu, melancholika zaś ośmielają do kontaktów
towarzyskich.

W przypadku zastosowania barw zimnych (zieleń i niebieski) zaobserwowano
następujące reakcje: u choleryka – przytłumienie, u flegmatyka – usypianie, a
u melancholika – zamykanie się w sobie.

Kolorem można więc wywołać odpowiedni nastrój, emocje, a nawet skłonić do
określonego działania. Jest to wykorzystywane przy projektowaniu wnętrz
mieszkań czy instytucji. W Polsce coraz częściej firmy zwracają się do
psychologów koloru, by się dowiedzieć, jak skutecznie manipulować klientami.

Więcej:

wiadomosci.onet.pl/1332032,242,1,kioskart.html
Obserwuj wątek
    • malwina52 Re: Mowa kolorów 17.05.06, 07:28
      Na mnie kolory bez wątpienia wpływają
      pozytywnie tylko pastelowe jasne
      i zmieniaja samopoczucie
      dodaja energii
      czasami uspokajaja,
      ułatwiaja koncentrację
      a bywa, ze wzmacniaja pewność siebiesmile))
      • krista57 Re: Mowa kolorów 17.05.06, 09:24
        zapewne to wszystko racja,na mnie pobudzająco
        dziala zieleń,szczególnie zaraz po otworzeniu oczu
        i wyjsciu balkon.
        • regine Re: Mowa kolorów 17.05.06, 09:55
          Tak zieleń i na mnie działa. Bardzo mnie wycisza, czy to zieleń ścian pokoju,
          gdzie śpię, czy to widok zieleni za oknem. A kolory pastelowe bardzo, bardzo
          lubię. Kocham patrzeć na czerwień, ale wtedy mam mieszne uczucia. Drżani mnie
          bardzo, tak jak i kolor niebieski, ale już błękity,(niebo) działa kojąco.
          • malwina52 Re: lawendowy 17.05.06, 10:48
            Przyjaciołka miala w sypialni spokojny, ciepły żółty kolor scian.
            Jednak miala wiecznie kłopoty z zasypianiem i ze spaniem.
            Przypadkowo w naszym gronie znalazla
            sie projektantka wnetrz i zaproponowala zmiane koloru scian na lawendowy.
            Twierdziła, że ludzie, którzy mają ten kolor w sypialni, świetnie śpią.
            Że wbrew pozorom, wycisza i relaksuje.
            Po dlugiej namowie męza sciany przemalowali
            i teraz ponoc śpią jak susły.
            To niepojęte prawdasmile))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka