Dodaj do ulubionych

Sprzedać wszystko - i na Amorgos -Cyklady płdn

01.09.06, 22:56
Zebrać - wyselekcjonować stąd grupę 3,4 osób, które nie sa ściśle związane
już z krajem( dzieci przy piersi, wnuki ,mąż problemowy, , itpod. obciązenia )
Sprzedać mieszkania tutaj, lub zamienić na 1-pok. - by miec bazę na coroczny,
zimowy, 3 mies. przyjazd do swego miasta. Kupić hotelik apartamentowy (
patrer + pietro ) na wyspie Amorgos - Cylkady płdn.( lub na okolicznej
wysepce )
Wspólnie prowadzić tam pensjonat i knajpkę. Wreszcie pozyć w kraju radosnym,
gdzie błekit, ciepło i ladnie grają cykady + sirtaki.
Oto pomysł na " załozmy firmę ".
Obserwuj wątek
    • banitka51 Re: Sprzedać wszystko - i na Amorgos -Cyklady pł 01.09.06, 23:02
      się podpisuję dwiema rękami i nogami!
      może być ten pensjonat bliżej, żeby na dojazd do Polski wystarczyło...
      Tylko - dlaczego akurat na zimę mam przyjeżdżać do Polski?
      • natla Re: Sprzedać wszystko - i na Amorgos -Cyklady pł 01.09.06, 23:32
        Jestaem za całą sobą....podsłuchałaś nasze plany (moje i przyjaciółki), już od
        lat to planujemy.
        Wbrew pozorom to wcale nie taka utopia.
        Największy problem z obraniem miejsca.
        Ja poproszę wyspę, do 20 st. Celcjusza, tanie życie, bez turystów, łatwe
        połączenie z krajem. Acha....i dobra, darmowa obsługa medyczna wink)
        • banitka51 Re: Sprzedać wszystko - i na Amorgos -Cyklady pł 01.09.06, 23:39
          mniemany gada o pensjonacie na Cyprze od kilkunastu lat, więc temat tez
          przerobiony. Podejrzewam, że jest nas sporo.
          Wyjdzie "Gołebiewski" jako miniPoland.
          • dankarol Re: Sprzedać wszystko - i na Amorgos -Cyklady pł 01.09.06, 23:58
            Ja się wpisuję na listę, byle było ciepło, to miejsce obojętne.
        • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Sprzedać wszystko - i na Amorgos -Cyklady pł 02.09.06, 16:08
          natla napisała:

          > Jestaem za całą sobą....podsłuchałaś nasze plany (moje i przyjaciółki), już
          od
          > lat to planujemy.
          > Wbrew pozorom to wcale nie taka utopia.
          > Największy problem z obraniem miejsca.
          > Ja poproszę wyspę, do 20 st. Celcjusza, tanie życie, bez turystów, łatwe
          > połączenie z krajem. Acha....i dobra, darmowa obsługa medyczna wink)
          Zartujesz, czy serio piszesz ? Chodzi o to, by prowadzić pensjonat - co bez
          turystów nie ma sensu. A do 20 stopni cels. to sugeruje wysepkę Wolin smile)
    • banitka51 Re: Sprzedać wszystko - i na Amorgos -Cyklady pł 02.09.06, 01:32
      Niestety, na Amorgos za silny wiatr i nie ma najważniejszego - lasu. Nie umiem
      żyć bez drzew.
      Musi być Padalcu taka maleńka wysepka? Kreta za duża?
      • filomena1 Re: Sprzedać wszystko - i na Amorgos -Cyklady pł 02.09.06, 10:37
        X Y Z Ź Ż
        mniemać ?uważać, przypuszczać coś, czasem nie mając pewności lub nie mając podstaw ku temu?
        mniemanie ?przekonanie, sąd o czymś, czasem mało uzasadnione lub nieprawdziwe?

        Droga Banitko, Wlasciwie nie rozumiem kogo masz na mysli piszac "mniemany" ?

        W sprawie wyspy i pensjonatu!
        A drzewa!! ja tez kocham drzewa i moga to byc nawet palmy.
        Wyspa , owszem , byle nie w strefie huraganow. Moge byc respecjonistka, usmiecham sie zawsze i
        wystarczajco do tego zawodu znam kilka jezykow.
        Posagiem tez sie wlacze.
        Ahoj!
        Fil
        • banitka51 Filomeno 02.09.06, 11:10
          to nie wątek o tym, ale: 'mniemany' jest to facet 'mnie dany' , a przeze mnie
          posiadany; poza tym jestem na jego utrzymaniu, więc 'many' mnie daje.
          Jednocześnie 'mniemany' jest formą przymiotnikową od wyszukanych przez Ciebie
          czasowników, wiec "uważany za".
          Po prostu mój mąż, tak go nazywam, od kiedy jestem na tym forum.
          Oczywiście mogłabym pisać 'mniemany mąż' (kojarzyłby się w pierwszym odruchu z
          cudem i krakowiakiem), ale ten skrót uważam za trafniejszy.
          Z kontekstu zresztą nic innego nie wynika.
          Alles klar?
          smile))))))
          • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Filomeno 02.09.06, 16:11
            banitka51 napisała:

            > to nie wątek o tym, ale: 'mniemany' jest to facet 'mnie dany' , a przeze mnie
            > posiadany; poza tym jestem na jego utrzymaniu, więc 'many' mnie daje.
            > Jednocześnie 'mniemany' jest formą przymiotnikową od wyszukanych przez Ciebie
            > czasowników, wiec "uważany za".
            >Mi się podoba także określenie: "mój BYŁY-NIEDOSZŁY", czasem w róznych
            relacjach takowego uzywam wśród przyjaciół swych,którzy wiedzą w czym rzeczsmile)
      • sagittarius954 Re: Sprzedać wszystko - i na Amorgos -Cyklady pł 02.09.06, 11:29
        A dlaczego ze sobą nie zabrać nasion drzew i sadzić, sadzić, aż wkoło wyrośnie
        las ?.Nie ma problemu . tylko tak stale ciepło i ciepło , żadnych szarug ,
        chlapy, topniejącego śniego -25 stopni Celcjusza?. Czuję że wykończyłbym się
        psychicznie, bo na co miałbym narzekać.smile
        • banitka51 Re: Sprzedać wszystko - i na Amorgos -Cyklady pł 02.09.06, 11:48
          Sagi, na skalistej wyspie w morskim klimacie nasze dzrewa raczej nie mają szans,
          za to szarugi, deszcze, wiatry zimą zapewnione.
          Polak naturę ma taką, że wszędzie znajdzie sobie powód do niezadowolenia.smile))
          • natla Re: Sprzedać wszystko - i na Amorgos -Cyklady pł 02.09.06, 12:20
            O rany, jakbyś Sagi nie mógł wsiąść w samolot i na szarugę oraz chlapę do PL
            przyjechać.
            Gdyby na tej wysepce było 20 st., przy wietrzyku i woda dookoła, to mnie tam
            żadne szarugi nie potrzebne. Pomarzekam sobie na skały (choć je też lubie), na
            za mało złoty pisaek (choć mi to "wisi"), na te ciągle egzotyczne owoce (choć
            bez jabłek mogę żyć), no a już w najgorszym razie na sąsiadkę, o ile nią będzie
            Banitka uważająca mnie za szybę, albo Filomena ciągle uśmiechnięta, albo Sagi
            szukający słoty w całym.....eeee, to moze ja lepiej nie pojadę wink)))
        • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Sprzedać wszystko - i na Amorgos -Cyklady pł 02.09.06, 16:12
          sagittarius954 napisał:

          Czuję że wykończyłbym się
          > psychicznie, bo na co miałbym narzekać.smile
          Wbrew pozorom i tam jest na co narzekać...pamiętam, jak w żadnym tamtejszym
          sklepiku ( bo s.mark na szczęście tam brak )nie udało mi sie kupić ani
          kawałka fety. Sic !
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Sprzedać wszystko - i na Amorgos -Cyklady pł 02.09.06, 16:06
        banitka51 napisała:

        > Niestety, na Amorgos za silny wiatr i nie ma najważniejszego - lasu. Nie umiem
        > żyć bez drzew.
        > Musi być Padalcu taka maleńka wysepka? Kreta za duża?
        Oczywiście, że Kreta za duża a tym samym b. wielka konkurencja. Co do lasów -
        to na cykladach płd ich tam nie znajdziesz. Coś za coś. Amorgos mam w miarę
        obcykaną . To kultowa wyspa, kręcili tam pamiętny film " The big blue" (
        wielki błekit ).
        Fajni turyści tam przyjeżdżają, jest kameralnie.Baza turystyczna jest skromna,
        kilka pensjonatów i jeszcze na jeden miejsce się znajdzie.
        • annal74 Re: Sprzedać wszystko - i na Amorgos -Cyklady pł 02.09.06, 16:29
          Całym sercem z Wami ale co biedna mam sprzedać kiedy nie posiadam dóbr żzadnych
          poza kompem i sprzętem domowym ? Doradzić proszę , kochani !
          • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Sprzedać wszystko - i na Amorgos -Cyklady pł 02.09.06, 16:40
            annal74 napisała:

            > Całym sercem z Wami ale co biedna mam sprzedać kiedy nie posiadam dóbr
            żzadnych
            >
            > poza kompem i sprzętem domowym ? Doradzić proszę , kochani !
            Sprzedać dotychczasowe locum i przenieść się tam na stale.
            Ja np. sprzedała_bym swoje 3 pokojowe, kupiła_bym małą kawalerkę, by tu mieć
            gdzie mieszkać podczas " martwego sezonu " czyli: na listopad, grudzień,
            styczeń, luty.Przez 8 miesięcy każdego roku, kawalerkę wynajmowała_bym
            studentom, np za czynsz+licznikowe.
    • p.a.d.a.l.c.o.w.a Obejrzyjcie kilkadziesiąt fotek..... 02.09.06, 16:27
      bernenska.neostrada.pl/pages/grecja2005.html
      • sagittarius954 Re: Obejrzyjcie kilkadziesiąt fotek..... 02.09.06, 16:33
        mi się najlepiej podobał ten piękny kontrast na Dylossmile
        • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Obejrzyjcie kilkadziesiąt fotek..... 02.09.06, 16:41
          sagittarius954 napisał:

          > mi się najlepiej podobał ten piękny kontrast na Dylossmile

          Przeklej tu tę konkretną fotkę, bo bez takowej trudniej dociec, o którą ci
          chodzi.
          • sagittarius954 Re: Obejrzyjcie kilkadziesiąt fotek..... 02.09.06, 16:57
            Toć one wszystkie na jednym linku . Ta ostatnia w serii Dylos.
            • p.a.d.a.l.c.o.w.a DELOS - nie DYLOS :-)) 02.09.06, 17:03
              sagittarius954 napisał:

              > Toć one wszystkie na jednym linku . Ta ostatnia w serii Dylos.
              Acha, chodzi ci o DELOS ? ostatnia fotka ? Nio...rozumiem, rozumiem. smile)
              "Chciała by dusza do raju, ale jej grzechy nie dają" wink
    • p.a.d.a.l.c.o.w.a poczytajcie, szczególnie wstęp 02.09.06, 17:00
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=35748
      wstęp, czyli to co pod samą nazwą forum. Ja przeczytalam od deski do deski,
      uważam, że warto to przeczytać dokładnie, czyli także to, co uczestnicy forum
      piszą.
      Zresztą bylo o tej całej akcji pisane także duże " story " na łamach Gaz.
      Wyborcz.
      • sagittarius954 Re: poczytajcie, szczególnie wstęp 02.09.06, 17:06
        ale tam jest ponad trzysta postów!!
        • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: poczytajcie, szczególnie wstęp 02.09.06, 19:40
          sagittarius954 napisał:

          > ale tam jest ponad trzysta postów!!
          Jessssssssssss, to nie czytaj.
          Albo sam wstęp przeczytaj, w.g mnie warto.
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a poczytajcie i to także 02.09.06, 17:06
        Bartek i Małgosia mieszkali w dużym domu na skraju lasu. Bardzo się kochali i
        byli szczęśliwi. Każdego ranka wychodzili do pracy, którą lubili i w której
        zarabiali dużo pieniędzy.

        Pewnego dnia Małgosia zapytała Bartka: - Bartku, może wyjedziemy?

        - Dokąd? - odpowiedział pytaniem Bartek.

        - Na południe - powiedziała Małgosia. - Tam jest ciepło, nie będziemy już
        marzli. Grają cykady, a nocami widać miliony gwiazd.

        - Dobrze, Małgosiu - zgodził się Bartek. - Zaraz zrobię biznesplan.

        Nie minęło dużo czasu, aż się spakowali i ruszyli w świat.

        Marzenie plus plan

        Takiej ckliwej historii nikt by nie wydał. No, chyba żeby to robił Hollywood.
        Nowe życie w Toskanii, piękna bohaterka, cudowni Włosi, stary dom z duszą i
        wychodzi przebój - "Pod słońcem Toskanii". Wszyscy tęsknią za czymś takim.
        Urwać się z pracy i uciec na południe do bajki. Ale to Hollywood.

        Właściwie nic nie wiemy, jednak jesteśmy dobrej myśli i to musi na razie
        wystarczyć. Siedzimy na kartonach w maciupkiej kawalerce i jedyna pewna rzecz
        to to, że Małgosia i Bartek za dwa tygodnie wyjeżdżają. Może nawet na zawsze.

        Dużo ludzi wyjeżdża na długo, a może na zawsze. Niektórzy dlatego, żeby znaleźć
        jakąkolwiek pracę. Inni dlatego, że w Anglii albo Niemczech zarobią znacznie
        więcej. Muszą utrzymać rodzinę.

        A Małgosia i Bartek nic nie muszą.

        Nie jadą dlatego, że nie mają pracy, albo dlatego, że chcą zarabiać więcej. Ba,
        zapewne będą zarabiać mniej - jeśli w ogóle będą zarabiać.

        Nie dostali propozycji nie do odrzucenia ani stypendium.

        Nic z tych rzeczy.

        Po prostu realizują marzenie i mają plan.

        Marzenie ma kilkaset metrów kwadratowych i w środku jest koloru niebieskiego,
        natomiast z zewnątrz trochę przybrudzonego białego.

        Z grubsza chodzi o to, żeby zamiast klimatyzowanego gabinetu mieć kilkaset
        metrów do sprzątania. Żeby zamiast stosu papierów do wypełnienia mieć stosy
        brudnych naczyń do umycia. Żeby zamiast wracać do domu o 18.00, pracować prawie
        na okrągło. Żeby zamiast wypaść do knajpy na lunch, samemu ten lunch zrobić,
        podać i posprzątać.

        Plan występuje w trzech wersjach: optymistycznej, realistycznej i
        pesymistycznej.

        Dookoła błękitne morze, palące słońce, w oddali gra buzuki i szeleszczą cykady.

        Tak, to Kreta....
        >>>>>>>>>>>>>>>>>ciąg dalszy pod linkiem na odnośnym Forum<<<<<<<<<<<<<<<<
        • august2 Re: wyjechac... 02.09.06, 19:02
          fajnie sie wasz czyta...

          Piszecie o wyspie.. czy wiecie ze ja przez pare lat
          miezkalem na takowej? Wprawdzie z plazy widac bylo
          San Francisco a odleglosc od stalego ladu .. to przejazd przez
          tunel albo zwodzony most. W latch poczatkowych 20 wieku byl to taki
          kurort dla mieszkancow San Francisco a pozniej przerodzilo sie to
          w spore miasto..
          Klimat byl taki o jakim piszecie przecietnie 20-25 stopni.. rano mgly
          a po poludniu slonce. Wszedzie mozna bylo dojsc na piechote..
          na plaze tez...

          Moge wam napisac ze pomysl macie dobry tylko dlaczego boicie sie go zrealizowac?

          • graga211 Coś Wam opowiem... 02.09.06, 19:16
            Jedna przeniosła się do Raju, którego zazdrościł jej cały świat. Tam pasła oczy
            cudnymi widokami, w palącym słoneczku grzała swe piękne ciało i kilka razy
            dziennie moczyła w turkusowym morzu.
            Któregoś ranka uniosła powieki i ujrzała rewers swego Raju. Zaczęła tak
            okrutnie narzekać, aż w końcu Bartek zgodził się szukac nowego Raju.
            Szukają do dzisiaj...

            Inna dotarła do Raju, gdzie spełniano wszystkie życzenia. Bartkowi było jednak
            ciągle mało, jak żonie rybaka, który złowił złotą rybkę.
            W którymś momencie Bartek przeholował i złota rybka odebrała wszystko, więc
            ruszył w świat szukać nowego Raju. Nie znalazłszy piękniejszego - powrócił.
            W czasie jego nieobecnosci Raj zamienił się w Piekło...
            ------------
            Mapa i kraj to nie to samo. Alfred Korzybski, hrabia
            • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Coś Wam opowiem... ( ????) 02.09.06, 19:41
              graga211 napisała:

              > Jedna przeniosła się do Raju, którego zazdrościł jej cały świat. Tam pasła
              oczy
              >
              > cudnymi widokami, w palącym słoneczku grzała swe piękne ciało i kilka razy
              > dziennie moczyła w turkusowym morzu.
              > Któregoś ranka uniosła powieki i ujrzała rewers swego Raju. Zaczęła tak
              > okrutnie narzekać, aż w końcu Bartek zgodził się szukac nowego Raju.
              > Szukają do dzisiaj...
              >
              > Inna dotarła do Raju, gdzie spełniano wszystkie życzenia. Bartkowi było
              jednak
              > ciągle mało, jak żonie rybaka, który złowił złotą rybkę.
              > W którymś momencie Bartek przeholował i złota rybka odebrała wszystko, więc
              > ruszył w świat szukać nowego Raju. Nie znalazłszy piękniejszego - powrócił.
              > W czasie jego nieobecnosci Raj zamienił się w Piekło...
              > ------------
              > Mapa i kraj to nie to samo. Alfred Korzybski, hrabia

              ????????????????
          • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: wyjechac... 02.09.06, 19:39
            august2 napisał:

            > fajnie sie wasz czyta...
            >
            > >
            > Moge wam napisac ze pomysl macie dobry tylko dlaczego boicie sie go
            zrealizowac
            Ja sie nie boję. Może jeszcze ze dwie, trzy "ciocie" dołączą? Uważam, że
            może sie udać.
            • august2 Re: wyjechac... 02.09.06, 20:15
              .. a w jakim jezyku tam mowia? Po grecku?
              • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: wyjechac... 02.09.06, 21:19
                august2 napisał:

                > .. a w jakim jezyku tam mowia? Po grecku?

                Tak, po grecku.
                I jeszcze w kilku językach nowożytnych.
                A w jakich językach mówią w okolicach SF.Cal. ?
                • august2 Re: wyjechac... 02.09.06, 23:27
                  urzedowy jest angielski...

                  a pierwsze pokolenie emigrantow
                  to chyba mowi we wszystkich jezykach swiata..
                  • natla Re: wyjechac... 02.09.06, 23:54
                    O nie! Ten wątek zostawiam na jutro....aleście naklepali.. smile
                    Pomarzyć dobra rzecz. A ziścić marzenia, jeszcze lepsza.
                    • graga211 Uwaga n/t wyjechac... 03.09.06, 08:51
                      Kazde powazne przedsięwzięcie trzeba rozpatrzyc ze wszystkich stron, nie tylko
                      z tej najkorzystniejszej. Nikogo nie atakowałam ani niczego nie krytykowałam,
                      po prostu przytoczyłam przykłady wcale nie z palca cioci wyssane, lecz wzięte z
                      życia. Kraje mają swoje nazwy, a osoby zmienione imiona.
                      Historyjki zostały wklejone dla zastanowienia sie nad różnymi losami, nie
                      zawsze zgodnymi z oczekiwaniami. Takimi nikt nie chwali się, a przecież swoje
                      miejsce w życiu mają...
                      Wsiewo charoszewo, Ciocia Klocia.
                      -------------
                      Nasze życie to wieczny rozbrat marzenia z rzeczywistością. Vincent van Gogh
                      (1853-1890)
                      • del.wa.57 Re: Uwaga n/t wyjechac... 03.09.06, 13:29
                        Rany,co tu się dzieje?smile))))))
                        Jakaś przeprowadzka siem szukuje cycós? a swoją drogą ciekawie by było,koncept
                        Padalcowej bardzo mi się podoba,ale nie dołącze,boję się wodysmile))))
                      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Uwaga ( uwaga w jakim sensie ?)n/t wyjechac... 03.09.06, 21:58
                        graga211 napisała:

                        > Kazde powazne przedsięwzięcie trzeba rozpatrzyc ze wszystkich stron, nie
                        tylko
                        > z tej najkorzystniejszej. Nikogo nie atakowałam ani niczego nie krytykowałam,
                        > po prostu przytoczyłam przykłady wcale nie z palca cioci wyssane, > Wsiewo
                        charoszewo, Ciocia Klocia.
                        Przepraszam, jeżeli cię urazilo słowo "ciocia ". Zapewne ma złe konotacje -
                        zależnie od regiony i od środowiska. Dla mnie jest ono ciepłe i miłe.
                        Nie tylko w Rosji dobrze jest przyjmowane. Dla mnie sympatyczniej brzmi " może
                        któraś ciocia się załapie" - niż : "może któraś z Pań się załapie"
                        pozdrawiam, ciocia padalcowa
    • toskania8 czy mogę się mianować Waszym specjalym wysłannikie 03.09.06, 15:15
      ..m ?(ostatnia litera mi się nie zmieściła ).
      Jak zeznawałam wcześniej, już za dwa tygodnie będę żeglować po rzeczonych
      Cykladach (także południowych) więc jak mnie odmęty nie wciągną i wrócę
      szczęśliwie , czego tak do końca nie jestem pewna, to mogę zapodać Szanownemu
      Koleżeństwu najświeższą relację ze szczególnym uwzględnieniem rozejrzenia się
      za możliwością zrealizowania rzeczonych zamiarów
      • natla Re: czy mogę się mianować Waszym specjalym wysłan 03.09.06, 15:48
        Toskanio, lepszej propozycji dawno tu nie było!
        I pamiętaj, że miejsce to ma być:
        - bezwietrzne
        - wietrzne
        - do 20 st,
        - powyżej 20 st
        - ma być las
        - ma być morze i ma go nie być
        - tanie życie
        - most do Polski
        - kilka bliźniaków obok siebie, koniecznie na plaży
        - kilka bliźniaków obok siebie, daleko od plaży
        - kilka bliźniaków daleko od siebie, najlepiej porozrzucanych po całej wysepce,
        w tym koniecznie jeden w lesie
        - mozliwość łatwego biznesu dającgo mnóstwo kasy
        - przystojni mężczyźni, bo nasi odpadają w przedbiegach sad
        - sponsor, który bardzo drogo kupi nasze mieszkania i sprzeda nam
        kawalerki ....eee, najlepiej podaruje
        - mały bank bez zabezpieczenia...
        wyszło mi tyle, ale pewnie ktoś coś jeszcze dopisze.
        • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: czy mogę się mianować Waszym specjalym wysłan 03.09.06, 16:25
          natla napisała:

          > I pamiętaj, że miejsce to ma być:- bezwietrzne- wietrzne
          - do 20 st,- powyżej 20 st- ma być las
          - ma być morze i ma go nie być
          - tanie życie
          - most do Polski
          - kilka bliźniaków obok siebie, koniecznie na plaży
          - kilka bliźniaków obok siebie, daleko od plaży
          - kilka bliźniaków daleko od siebie, najlepiej porozrzucanych po całej
          wysepce,

          w tym koniecznie jeden w lesie- mozliwość łatwego biznesu dającgo mnóstwo kasy
          - przystojni mężczyźni, bo nasi odpadają w przedbiegach sad- sponsor, który
          bardzo drogo kupi nasze mieszkania i sprzeda nam
          kawalerki ....eee, najlepiej podaruje- mały bank bez zabezpieczenia...
          wyszło mi tyle, ale pewnie ktoś coś jeszcze dopisze.

          Ja dopisuję,... że wszystkie apt.pod wynajem muszą byc na łajbie - tak życzy
          sobie i nam Banitka smile)
          dodam więc: jednocześnie na łajbie i lądzie stałym wink
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: czy mogę się mianować Waszym specjalym wysłan 03.09.06, 16:20
        toskania8 napisała:

        > ..m ?(ostatnia litera mi się nie zmieściła ).
        > Jak zeznawałam wcześniej, już za dwa tygodnie będę żeglować po rzeczonych
        > Cykladach (także południowych) więc jak mnie odmęty nie wciągną i wrócę
        > szczęśliwie , czego tak do końca nie jestem pewna, to mogę zapodać Szanownemu
        > Koleżeństwu najświeższą relację ze szczególnym uwzględnieniem rozejrzenia się
        > za możliwością zrealizowania rzeczonych zamiarów
        Wywiedz się rozejrzyj - w miare czasu.
        Miłego wycieczki !! smile) Obejrzyj Amorgos - najbardziej cykladzką na Cykladach.
        • toskania8 Re: czy mogę się mianować Waszym specjalym wysłan 03.09.06, 20:32
          to wszystko dla mnie pestka !
          pod jednym wszakże warunkiem - żadnych bliźniaków !!!
          • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: czy mogę się mianować Waszym specjalym wysłan 03.09.06, 21:53
            toskania8 napisała:

            > to wszystko dla mnie pestka !
            > pod jednym wszakże warunkiem - żadnych bliźniaków !!!

            Dodam więcej: jedynaki i trojaczki w wieku 0-18 wykluczone smile)
            • e-baba A czy rezydenci są przewidziani? 03.09.06, 22:08
              Bo ja byłabym zainteresowana, i to bardzo. Może przydałaby się jedna
              rezydentka, tak dla kolorytu?
              W przypadku pozytywnej odpowiedzi - oferty proszę przesyłać pod babski adres.
              Acha, i gdyby coś - to jestem pierwsza w tej długiej kolejce, która
              niewątpliwie sie utworzy, bo "te ludzie to takie już są, że jak darmo to każden
              jeden chce".
              • natla No dobra "ciotki", koło zaczęło sie kręcić... 03.09.06, 23:29
                ....nawet wici w świat idą. A co do rezydencji Babiszcze, to urządzimy konkurs.
                Tak łatwo Ci nie pójdzie wink
                No,,,z bliźniakami naprawde miałam wpadkę....tak w ogóle i w szczególe. W ogóle
                to wiadomo, a w szczególe, to w ogóle bliźniaki są ohydne.
                • banitka51 Re: No dobra "ciotki", koło zaczęło sie kręcić... 03.09.06, 23:41
                  a nie pomyślałaś, że tu są jakieś jednostki odbliźniakowego pochodzenia? i
                  dzieci niektóre z forumek mają podwójne.
                  I pomyśleć, że kaczory zohydziły nam kaczki człowieka w ogóle, bliźniaka w
                  szczególe.
                  • natla Re: No dobra "ciotki", koło zaczęło sie kręcić... 03.09.06, 23:56
                    Ale ja mówiłam o bliżniakach domach....
                    • toskania8 Re: No dobra "ciotki", koło zaczęło sie kręcić... 04.09.06, 06:58
                      no właśnie, ale to słowo się już nam będzie jednoznacznie kojarzyć
                      • del.wa.57 Re: No dobra "ciotki", koło zaczęło sie kręcić... 04.09.06, 18:43
                        Pojadę z Wami pod warunkiem,że będzie tam taki skromny domek z basenem,
                        img460.imageshack.us/img460/5396/handlerashxhm7.jpg
                        Malutka łazienka,
                        img522.imageshack.us/img522/5806/lazienkaipgml7.jpg
                        No i salonik gdzie można wypocząć po ciężkiej pracy przy lampce czerwonegosmile)

                        img522.imageshack.us/img522/1213/2gisalojpgwh9.jpg
    • p.a.d.a.l.c.o.w.a "inne głosy...inne ściany".. na kilka miesięcy aby 05.09.06, 11:58
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35748&w=47197272
      wynajęcie kawalerki w najlepszym miejscu Krety , tylko 200-250 Eur za miesiąc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka