czarny.humor 29.10.06, 07:04 Sam, ze sobą na sam Najlepiej się mam, Gdy znajdę się sam. Mam wrażenie, że wiem skąd wziął mi się ten stan - zawdzięczam go Wam!! W ogóle nie ma z kim pogadać!! No żeby tak długo spać?? W NIEDZIELĘ??!! )) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sagittarius954 Re: Sam!! :((( 29.10.06, 08:15 ...ależ nie sam ... widziałem twój wpis na dobranocce , liczyłem teraz juz mogę spokojnie odzywać się kiedy statystyka już obrobiona To co .NIEDZIELA PANÓW .! Odpowiedz Link
tofika Re: Sam!! :((( 29.10.06, 08:20 Humorku, jestem ... ... A kto tak ladnie spiewa? " nie jestes sam"....? Odpowiedz Link
vogino55 Re: Sam!! :((( 29.10.06, 08:29 Witam poranne skowronki ()) z uśmiechem w koło głowy,,,,,,,,, Wojciech mocno wyspany Odpowiedz Link
tofika Re: Sam!! :((( 29.10.06, 08:33 Witaj skowronkami napelniony Wojcieszku... a humorkowi zaspiewam... "ach spij .... lalala..jesli gwiaazdke z nieba chcesz dostaniesz...wszystkie koty poszly spac..lala... MNIE DOPADLA...---(SKLEROZA) ALE NIECH SOBIE SAM DOMRUCZY...SPIJ... A SAGI? co z nim? po statystyce do barku udal... posilic cialo i dusze? ... jak dobrze wstac skoro swit... jutrzenki blas...itd.. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Sam!! :((( 29.10.06, 16:20 Humorku,czy Cie bóg opuścił,że tak wczesnie wstajesz? ))) W niedzielę wstawać o 7-mej,chyba tylko do toalety i spowrotem do wyra))) Ja wstałam dzisiaj o 10-tej. Odpowiedz Link
sagittarius954 kto najwcześniej wstaje w niedzielę 29.10.06, 16:32 A ja wstałem o godzinie 6.05 nowego czasu.Już mogliby skończyć z tą zmianą czasu. Odpowiedz Link
regine Re: kto najwcześniej wstaje w niedzielę 29.10.06, 16:40 Ja nigdy, nie wstaje przed 9:00. No chyba, ze musze z roznych powodow. Teraz nawet pies rozumie mnie i czeka jak wyjde z lozka. Tez spioch i nie lubi rano wstawac. Godzina 6:00 rano, to normalnie "samobojstwo" dla mego organizmu. Pozniej caly dzien chodze do "tylu", nie moge sie pozbierac. Podziwiam tych wstajacych rwnoczesnie ze wschodem slonca lub jeszcze przed Ale bylo tak przez 5 lat, ze wstawalam jak bylo ciemno i kladlam sie spac jak switalo...Beznadzieja, ale byl mus, czyli sila wyzsza, praca. Odpowiedz Link
e-baba Re: kto najwcześniej wstaje w niedzielę 29.10.06, 17:11 Odnośnie wstawania w niedzielę - to co poniektórych oburzę (choc nie wiem czemu), lecz co poniektorzy przyjmą mą informację z pełnym zrozumieniem (bo tez tak mają, ale się nie przyznają)- to kiedy mogę to śpię w ten dzień do oporu. A opór ten ustaje u mnie zwykle koło 12.00. Może z miłości do filmu "W samo południe"? Przyczyna jest mi obojętna, ale skutek - stan wyspania (choc nie do końca) - przyjemny bardzo. Bo w niedzielę u mnie "Budzikom śmierć". W rewanżu za to, że to one przez cały tydzień rządzą moim życiem. Odpowiedz Link
natla Re: kto najwcześniej wstaje w niedzielę 29.10.06, 17:32 A ja bardzo często tak mam, że: Sam(a), ze sobą na sam Najlepiej się mam, Gdy znajdę się sam(a). Mój cykl dzień - noc zastał na emeryturze zaburzony całkowicie i do tego : Mam wrażenie, że wiem skąd wziął mi się ten stan - zawdzięczam go Wam!! ) A dawniej, to się zachowywałam identycznie jak Babiszcze i to z tych samych powodów. Teraz nie stety obowiązek pod tytułem Top nie bardzo mi pozwala. Odpowiedz Link
dr.wal2 Re: Sami !! :((( 29.10.06, 20:19 Jesteś brzydka i gruba? Przyjdź do nas! Jest ciemno i jesteśmy pijani! Odpowiedz Link
dr.wal2 Re: Sam!! :((( 29.10.06, 20:23 Re: Autor: czarny.humor Data: 29.10.06, 07:04 ze mna podobnie mimo ze w deoje lecz SAM posluchaj tego linku : www.fundacion-indra-devi.org/ Odpowiedz Link
grazyna10 Re: ranne wstawanie:(( 29.10.06, 22:55 Od kiedy moge, wyznaje zasade, ze czlowiek nie swinia jak sie wyspi to sam wstanie. Moja pora to ok. 10. Zaakceptowal ten zwyczaj moj partner i pokochal ten ranny czas kiedy siedzi sobie cichutko przy kawce i papierosku i nikt mu nad glowa nie klekocze. ******** Znudzila mi sie skromnosc ******** Odpowiedz Link
vogino55 Re: ranne wstawanie:(( 29.10.06, 23:04 grazyna10 napisała: > Od kiedy moge, wyznaje zasade, ze czlowiek nie swinia jak sie wyspi to sam > wstanie. Moja pora to ok. 10. Zaakceptowal ten zwyczaj moj partner i pokochal > ten ranny czas kiedy siedzi sobie cichutko przy kawce i papierosku i nikt mu > nad glowa nie klekocze. Czy próbowałaś kiedyś wypić kawę gdy przed Tobą 2 'sierściuchy'drą papę,,,,,,,,"Whiskaaaaaaaaaaaasssssss,,,,,,,Kitykaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaatttttttttttttttttt mraaaaaaauuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu, mraaaaaaaaaaaaauuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu ()))) Właśnie taki Rudy 'sierściuch'leży mi nad klawiaturą()))))) Pozdrawiam Wojciech > > ******** > Znudzila mi sie skromnosc > ******** Odpowiedz Link
takanietaka Kocham ranne wstawanie:)) 29.10.06, 23:21 Czy tutaj same sowy?A my,kochane skowronki ,co wam nad głowa juz trzaskamy drzwiami,mruczymy pod nosem,szuramy nogami....itd...bo nas strasznie denerwuje jak wy tak spicie i śpicie, a dzień juz taki piekny za oknem i pora ruszac z posad bryłę swiata........OOOOO,jak dobrze wstać skoro świt i o godzinie 9 byc juz dawno po sniadaniu ,spacerze z psem,przeczytaniu przyniesionej gazety i wypicu kawy.a cały prawie jeszcze nietknięty dzień przede mną!Ale lubie jak jest swiatło, słońce ma wstawać o 5 rano,okna odsłaniam na noc aby mnie swiatło budziło rano.A ta zima co sie zbliza .....fuj.....no chyba że blask od głebokiego sniegu rozświetla noc. * nigdy nic nie wiadomo ** Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Kocham ranne wstawanie:)) 30.10.06, 13:16 Ja też kocham!!! Kiedy mi się skraca dzień - jak teraz, kiedy noc bierze dobę we władanie - jest mi niedobrze. Jestem rannym ptaszkiem, i lz ledwością wytrzymuję w łóżku do siódmej, tylko po to, żeby nie przeszkadzać śpiochom. Z rana, zanim inni otworzą oczy, najlepiej mi się pracuje. I w domu, i w pracy. Niestety, mój sym i mój TŻ nie cierpią wczesnego wstawania; sym potrafi mieć pretensję, że nastawiam pranie (kiedy jest ósma!!!). Najlepiej mi się pracuje wtedy kiedy jestem sama, kiedy nie widzę nieprzytomnych gębul innych osób. Budzę się w pełni przytomna i gotowa do działania - nawet prysznic wolę brać rano (co jest, jak się niedawno dowiedziałam, lepsze dla zdrowia i samopoczucia). Zanim inni wstaną, mam przygotowane śniadanie, czasem nawet zrobione coś do obiadu. Kiedy poranne śpiochy smacznie śpią, ja lubię czytać; mam wtedy jasny umysł i łatwiej mi przychodzi zarówno myślenie, jak i pisanie. A kiedy zdarzy mi się (zaledwie kilka razy w roku), że mam np. aż tak ciekawą lekturę, że nie wstanę wcześnie, dzień mi się robi krótki niesłychanie... Odpowiedz Link
natla Re: Kocham ranne wstawanie:)) 30.10.06, 14:07 A o której chodzisz spać? Masz racje, że kiedy o 4;30 wstaje na basen (co jest wyczynem po 3 h snu) i wracam około 8-mej, to dzień jest fantastcznie długi, pod warunkiem, ze nie siądę przed kompem. Odpowiedz Link
dankarol Re: Kocham ranne wstawanie:(( 30.10.06, 14:10 Jeśli rano to ósma, wcześniej to głęboka noc. Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Kocham ranne wstawanie:)) 30.10.06, 14:39 zwykle kładę się koło jedenastej, a zasypiam w ciągu pół godziny. normalnie budzę się o piątej (do pracy). Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Kocham ranne wstawanie:)) 30.10.06, 15:54 Jak muszę,to wstaję o 7-mej i niemam problemu,ale jak nie musze to wstaje zwykle o 8-9 tej,zdąże narobić się wciągu dnia,latem kiedy słońce zagląda do okna to nawet nie mam ochoty wylegiwać się w łóżku w domu zawsze jest cos do zrobienia okrągły roczek))) Odpowiedz Link
czarny.humor Ludzie co Wy robicie na tej emeryturze??!! 30.10.06, 12:10 Zamiast się po ludzku, normalnie, uczciwie nudzić przed kompem, to Wy pewnie gotujecie obiady i sprzątacie!! A ja tu sam siedzę!! Na rencie nuda jest jeszcze bardziej dotkliwa niż na emeryturze!!! )) Odpowiedz Link
tofika Re: Ludzie co Wy robicie na tej emeryturze??!! 31.10.06, 23:59 HUMORKU,,, pytasz nas, gdy dobrze wiesz?........ jak to co robimy??? bimbuluniujemy... itakietam... hocki klocki... Odpowiedz Link