Dodaj do ulubionych

dlaczego polscy meni to frustraci-charakteropaci?

29.11.06, 13:14
była żona niepasiła, to rewolwer wyjął...zabił ją i dodatkowo córkę. Na
koniec siebie.
Nie jedyny to wypadek, nie incydent.
Uogólnienie w temacie wątku ? tak, bo chodzi mi o zjawisko a cytowany jego
przejaw jest tylko jednym z przykładów.
Ile kobiet na np. 1000 000 tak reaguje na trudy wspólnego życia, niesnaski ?
pytanie retoryczne - i raczej do statystyk kronik kryminalnych....coś jednak
jest na rzeczy.
kłótnie o władzę - oni
wojny - oni
damskie boksrstwo ( przemoc w rodzinie ) - oni
katowanie do zakatowania włacznie własnych i cudzych dzieci - oni
Tylko jeden chromosom inny ( ygrek z urwaną "nóżką ")- a takie fuje
obrzydliwe.
Obserwuj wątek
    • graga211 Re: dlaczego polscy meni to frustraci-charakterop 29.11.06, 14:11
      >Tylko jeden chromosom inny ( ygrek z urwaną "nóżką ")- a takie fuje
      > obrzydliwe.
      To jest sliczne: fuje obrzydliwe. Tak jeszcze nie nazywalam zadnego kochasia.
      Od teraz zaczynam!
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: dlaczego polscy meni to frustraci-charakterop 29.11.06, 14:36
        graga211 napisała:
        Tak jeszcze nie nazywalam zadnego kochasia.
        > Od teraz zaczynam!
        Dlaczego uważasz, ze to jest określenie adekwatne dla KOCHASIA ?
        zdziwiłam sie, szczerze powiem...
        zresztą mniejsza o określenie, nie ono jest ważne w tym wątku.
        Liczyłam na polemikę serio.
        pozdr. Pad.

      • marysia9615 Re: dlaczego polscy meni to frustraci-charakterop 29.11.06, 14:37
        Mamy odpowiedz,te fuje są okaleczone już jako plemniczki.czegóg mozna się
        spodziewac innego .Sądzę ze ta urwana nożka odpowiada za rozwój umysłowy,skoro
        jej brakuje nie żądajmy madrości od panów i władców.
        • sagittarius954 Re: dlaczego polscy meni to frustraci-charakterop 29.11.06, 14:47
          Zaraz jedną chwileczkę tylko się posilę, żeby mieć siłę z wami polemizować .
          Tak na początek pytanie , kto wychowuje tych walecznych mężczyzn ? Ciągle słyszę
          jak to panowie nie pomagają w wychowaniu kobietom a nie słyszałem ,żeby płeć
          męska oddawana była do szkół odrębnych tj. wojowniczych .
          • graga211 Brawo, Sagi! 29.11.06, 15:24
            Poznawanie swiata zaczyna sie od matki i to ona pierwsza ksztaltuje widzenie
            swiata.
            Ech, dzwonia na mnie, musze leciec. Przepraszam, ale tylko na razie. Nie
            opuszcze dyskusji na taki taki piekny temat!
            Nara, Gr.
            • p.a.d.a.l.c.o.w.a a wiec wszystko prze kobiety ! jak zwykle :-( 29.11.06, 16:18
              jak w temacie.
              PS. szkoda, że Graga mi nie odpowie, ale, oczywiście, facetowi - jak
              najbardziej!
              wink
              • kasia573 Re: a wiec wszystko prze kobiety ! jak zwykle :-( 29.11.06, 16:55
                Nie, nie wszystko, ale Sagi 1 niteczkę pociągnął i coś w tym jest. Mamusie
                biologicznie chyba mają większy sentyment, delikatnie mówiąc, do syneczków.
                Może za wiele pobłażają, za wiele za nich robią, wychowują częstokroć na
                nieudaczników, ale zadufanych w sobie.Ileż ja takich "maskotek" np. 30-letnich
                widziałam! Potem jedno niepowodzenie, drugie...A taki mężczyzna
                nieprzyzwyczajony ... Psychika słaba. Obawiam się, że jeśli dalej tak będzie
                wyglądać wychowanie, to i dziewczynki, gdy dorosną, będą reagować podobnie.
                Wiecie co? Obserwuję w przedszkolu, chłopcy są bardziej obsługiwani przez mamy
                i dziadków w szatni. Rodzice robią z 6,7-latków dzidziusie. I potem dalej się
                to ciągnie...
                • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: a wiec wszystko prze kobiety ! jak zwykle :-( 29.11.06, 17:02
                  kasia573 napisała:

                  > Nie, nie wszystko, ale Sagi 1 niteczkę pociągnął i coś w tym jest. Mamusie
                  > biologicznie chyba mają większy sentyment, delikatnie mówiąc, do syneczków.
                  > Może za wiele pobłażają, za wiele za nich robią, wychowują częstokroć na
                  > nieudaczników, ale zadufanych w sobie.
                  I dlatego zabijają swe dzieci i matki dzieci swoich ????
                  Bo o to mi szło.
                  Może masz i rację - generalnie...jednak wydaje mi się, że to głębszy problem,
                  niż tylko rozpieszczanie SYNÓW przez mamuśki ( z całym szacunkiem dla właśnie "
                  mamusiek " )
                  PS. miło by było, jakby choć raz wątek nie zboczył na obrzeża topicu.
                  • kasia573 Re: a wiec wszystko prze kobiety ! jak zwykle :-( 29.11.06, 17:06
                    Nie napisałam, że to sedno sprawy, ale 1 niteczka, słaba być może. Każdy ma
                    inny punkt widzenia i mnie np. cieszy, gdy ktoś wyciągnie coś, na co ja nie
                    wpadłam. Czyżbyś już miała zarys dyskusji, w którym trzeba się zmieścić?
                    • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: a wiec wszystko prze kobiety ! jak zwykle :-( 29.11.06, 17:24
                      kasia573 napisała:

                      Czyżbyś już miała zarys dyskusji, w którym trzeba się zmieścić?

                      Spoko. Nie mam zarysu. Nie mam w ogóle pojęcia, skąd i dlaczego w polskich
                      mężczyznach jest tyle agresji i charekteropatii.
                      Mam mgliste( i tylko tak mgliste - jak ta mgła w 100-licy ) domniemanie, że
                      główna przesłanka do zrozumienia przyczyny takiego stanu >>tu i teraz<<
                      to w dużej mierze sytuacja bytowo_ekonomiczna z którą skonfrontowała się ( znów
                      powtórzę : tu i teraz ) męska część naszego społeczeństwa.
                      A penetrując głebiej...zda mi się, że polscy mężczyźni mają nie_uporządkowane
                      przemyślenia w temacie " być--a -mieć ".
                      Mają wielkie, przerośnięte ambicje, chore ambicje którym, co gorsze, nie są w
                      stanie nijak sprostać.
                      Nie potrafią mierzyć, ani sił na zamiary, ani zamiaru podłóg sił.
                      Cechuje ich nadmiar kompleksów ( tak, nadmiar...bo jakaś ilość kompleksów jest
                      akceptowalna i naturalna ) i wyższości i niższości, to taki splątany
                      konglomerat, który w konsekwencji jest pożywką dla mieszanki wybuchowej.
                      A ta skutkuje makabreskami takimi, jak i ta dziś podana przez mass_media.
                      • natla Re: a wiec wszystko prze kobiety ! jak zwykle :-( 29.11.06, 17:33
                        Padalec napisał smile:
                        "A penetrując głebiej...zda mi się, że polscy mężczyźni mają nie_uporządkowane
                        przemyślenia w temacie " być--a -mieć ".
                        Mają wielkie, przerośnięte ambicje, chore ambicje którym, co gorsze, nie są w
                        stanie nijak sprostać. "
                        Ja tylko na marginesie chcę dodać, że albo jego chorea ambicja, albo partnerki.
                        Ba rdzo czesto sie z tym spotykam. I jeżeli "chłop" nie ma siły argumentacji,
                        to ma przerabane.
                        Znam taką pare (nie jedną):
                        ona narzekała , ze nie mają pieniedzy, on znalazł świetnie płatną posadę, ale
                        rzadko bywał w domu; po krótkim czasie zaczęły się awantury, czemuż to jego
                        ciągle nie ma w domu, ona taka samotna itp itd....czy to nie przygnębia? nie
                        doprowadza do frustracji.
                        Nie bronie słabeuszy, myslę, że Kasia ma dużo racji.....i ciśnie mi sie na
                        usta...."gdzie ci mężczyźni....." wink)
                    • tofika Re: przeholowane!!!!!!! 29.11.06, 17:37
                      No nie!
                      jak??????? moze- cie oceniac moja prace w wychowanie czterech synow!!!!!!!!?
                      jesli ich nawet nie posiadacie, co to za omawianie , nie dotykajac sfery
                      wychowawczej i wkladu pracy rodziecielskiej , kolezanki!!!heloo . jak mozna?
                      mowic o czyms czego nie doswiadczyłyście?
                      Jestem szczesliwa matka 4rech Synow, madrych i odpowiedzialknych<
                      wyksztalconych !
                      Nie pozwole brac pod pregież , jesli nie macie bazy jak to dokonac, to jakim
                      prawem oceniacie innych!?tak nie WOLNO!normalnie czuje ocenianie innych .. wg
                      przedawnionych bbb przedawnionych metod oceniania...okstarcyzm?uaaa...
                      dajcie przyklad jak swoje dzieci wychowalyscie-
                      • kasia573 Re: przeholowane!!!!!!! 29.11.06, 17:40
                        Miałam dodać, że wśród Was zą zapewne osoby inaczej realizujace proces
                        wychowania. Nie ma się o co obrażać. Wychowałaś synów na porządnych ludzie, ale
                        oni nie biją, nie są agresywni lub nie chcą siebie uicestwić! I nie o takich tu
                        piszemy.
                      • kasia573 Re: przeholowane!!!!!!! 29.11.06, 17:45
                        Chyba za bardzo sie uniosłaś. Nikt tu nie ocenia. My raczej dzielimy się
                        obserwacjami. A niestety, jest ich na pęczki. Gdyby wszystkie rodziny były
                        w porządku (nie mówię, że to ich wina, bo czasy, bo brak czasu, bo
                        otoczenie...) i wszyscy odpowiedzialni, i dobrze prowadzeni, to nie byłoby
                        kłopotu.
                      • natla Tofiko....spoko :) 29.11.06, 17:46
                        Nie zrozumiałaś chyba....tu nikt nie zarzuca wszystkim matkom złego wychowania
                        dzieci!!!
                        Mówimy o frustratach płci męskiej, z których jakiś % MOŻE powstać na skutek
                        złego wychowania.
                      • p.a.d.a.l.c.o.w.a przeholowane-razsobiepowiedznieje stempępkiemświata 29.11.06, 17:48
                        tofika napisała:

                        > No nie!
                        > jak??????? moze- cie oceniac moja prace w wychowanie czterech synow!!!!!!!!?
                        > jesli ich nawet nie posiadacie, co to za omawianie , nie dotykajac sfery
                        > wychowawczej i wkladu pracy rodziecielskiej , kolezanki!!!heloo . jak mozna?
                        > mowic o czyms czego nie doswiadczyłyście?
                        Nie o tobie, nie o nas i nie o twojch 400 synach tu jest mowa.

                        To jest rozmowa o ZJAWISKU a nie o partykularyzmach.
                        Jak ty w ogóle możesz funkcjonować,choćby w mikro_społeczności, odnosząc
                        wszystko personalnie do siebie?
                        odpowiedzi nie oczekuję. EOT.
                    • sagittarius954 A może dlatego... 29.11.06, 17:43
                      tak nas , czyli Ciebie Ewo ona uderza ,że jest uwidaczniana przez media .
                      Przecież nawet takich przypadków bywało sporo w każdym czasie . Odbiegam ? Wracam.

                      Czy uważasz ,że w mężczyznach dalej siedzi tajemniczy gen " templariusza
                      napadającego na karawany Saracenów "? Innymi słowy, mężczyzna wieczny łowca ,
                      bez litości dla słabszych . Tym bardziej dla swojej kobiety , mimo edukacji
                      ciągle w nas siedzi brutal ,który nie odda drugiemu tego czego sam nie może mieć
                      . Nakładaja się tutaj wiele wątków pobocznych i zejścia z dyskusyjnego szlaku
                      raczej nie unikniesz .
                      Społeczeństwo to złożona struktura . Nie znam sie na niej za bardzo . Przyznaję
                      ,ale tak na wyczucie , męskie i mój ubogi umysł . To czy będziemy tacy decydują
                      nie tylko relacje między kobietą i mężczyzna, ale społeczne w danym czasie .
                      Przecież to one mają duży wpływ na nasze zachowanie odczucia do bliskich .
                      Przyszło według mnie, żyć nam w trudnych czasach . Nie wszystkie jednostki
                      ludzkie wytrzymują napór na psychike. Nieraz błachostka powoduje zerwanie się w
                      nas bestii. Choć tak dokładnie to dobrze ,że facet strzelił sobie w łeb . Ciężko
                      by mu było żyć ze świadomością, mordercy swoich bliskich .
                      Wracając jednak do mojego pierwszego postu. Matka pokaże synowi swój świat .
                      Który on po dorośnięciu równie dobrze odrzuci i zacznie tworzyć swój własny .
                      Nie ma tylko złych mężczyzn i dobrych kobiet . Społeczeństwo jest
                      wymieszane(znów ę było ,ale przypomniałem sobie twoją uwagę smile) ) na tyle
                      dokładnie by nie było tylko takich przypadków wiele , pewnie mieszczą się w
                      jakimś błędzie statystycznym morderstw.

                      • kasia573 Re: A może dlatego... 29.11.06, 17:51
                        Sagi, ale dawniej tego typu przypadków było mniej. Szkoła była miejscem
                        bezpiecznym, ulica także bardziej. Nastolatki się nie mordowały... Tez były
                        niepowodzenia w szkole, brak spraswiedliwości czasem, ale nikt nie strzelał.
                        Wyszlam poza temat, ale widzę powiazania...
                        • sagittarius954 Re: A może dlatego... 29.11.06, 17:56
                          Uważam inaczej , tego typu morderstwa nie były podawane do publicznej wiadomości .
                          Rok 78 . Syn kawałkuje swoja matke , wcześnie j na ojca spada samochód . Dla
                          gazet to rarytas podnoszący sprzedaż . Tylko wtedy nikt o tym nie wiedział .
                          Dziś nie ma żadnego tabu w żadnej dziedzinie i tak naprawdę uważam ,że
                          spłeczeństwu takie wiadomości nie są potrzebne .
                          • kasia573 Re: A może dlatego... 29.11.06, 18:03
                            Ja nie mówię, że nie było. Zmieniłam w życiu wiele szkół z powodu zmiany
                            miejsca zamieszkania, bo w tamtych czasach moi rodzice jako nieliczni mieli
                            tylko na rok gwarantowany etat, ale nie spotkałam się z morderstwem czy innym
                            dramatycznym incydentem w szkole. A dziś? Córka koleżanki opowiada, że uczeń
                            uderzył katechetę i słusznie bo... Nie, nie, takich rozmiarów to nie
                            przybierało.
                            • kasia573 Re: A może dlatego... 29.11.06, 18:04
                              A wiadomo, że media rozdmuchują, przez co podpowiadają może innym...
                            • sagittarius954 Re: A może dlatego... 29.11.06, 18:06
                              Przyczyny?
                              Filmy - morderstwa w nich pokazywane , chęć doświadczenia czegoś takiego ,
                              gdybym nie był racjonalistą powiedziałbym ,że niektórych szatan opętał .
                              • kasia573 Re: A może dlatego... 29.11.06, 18:09
                                No więc wychowanie..."przez sztukę", oddziaływanie jednak na młodego. Tu
                                rodzice juz prawie nie mają "nic do gadania"...
                          • p.a.d.a.l.c.o.w.a restytucja cenzury ? 29.11.06, 18:11
                            sagittarius954 napisał:

                            . Tylko wtedy nikt o tym nie wiedział .
                            > Dziś nie ma żadnego tabu w żadnej dziedzinie i tak naprawdę uważam ,że
                            > spłeczeństwu takie wiadomości nie są potrzebne .

                            No nie, jesssssss....tęsnisz za cenzurowaniem ?
                            I kto to DZIŚ ma oceniać - co dziennikarz może napisać( prasa )/powiedzieć
                            (radio-tv ) a czego nie można ROZPOWSZECHNIĆ ???????
                            Masz parcie na takie stanowisko? decydenta_cenzora?
                            A jak nie , to wskaż, kto ma to ROBIĆ.
                            • kasia573 Re: restytucja cenzury ? 29.11.06, 18:15
                              Cenzura nie, restrykcje nie. Natomiast uważam, że każdy potrzebuje wytyczonych
                              dróg, odpowiedzialności za swoje czyny. I to jest rola rodziny i placówek
                              wychowawczych. Co innego: nie łamać młodego człowieka, pozwalać mu się
                              rozwijać. A co innego akceptować swawolę.
                              • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: restytucja cenzury ? 29.11.06, 18:21
                                kasia573 napisała:

                                > Cenzura nie, restrykcje nie. Natomiast uważam, że każdy potrzebuje
                                wytyczonych
                                > dróg, odpowiedzialności za swoje czyny. I to jest rola rodziny i placówek
                                > wychowawczych. Co innego: nie łamać młodego człowieka, pozwalać mu się
                                > rozwijać. A co innego akceptować swawolę.

                                A czy możesz wypowiedzieć sie JASNO w sprawie selekcji informacji
                                medialnych??, - - bo o to własnie, m.inn. postulował sensem swej wypowiedzi
                                Sagitariusz
                            • sagittarius954 Re: restytucja cenzury ? 29.11.06, 18:21
                              Uważam - nie jest równoznaczne z chęcią wprowadzenia cenzury , tylko jak
                              odzielić to co może przxczytać dorosły od małoletniego człowieka , no jak ?
                              Komputery coraz bardziej dostepne a w nich wszystko , z dokładnym pewnie opisem
                              . Jak odzielić nieletnich od tego typu wiadomości ? Nie wiem, nie mam recepty ,
                              dlatego przelewam swoją miłość na wnuczkę by uzmysłowić jej ,że w zasadzie tylko
                              ona - miłość ma znaczenie . A dgy już troszkę podrośnie, będzie sama już
                              wiedziała jak odzielić dobro od zła. Czy naprawdę trzeba podawać co stało się w
                              Warszawie w dzienniku ogólnopolskim / A może wystarczy w kurierze warszawskim .
                              Co jest tak chętnie oglądane w tv wszelkiego typu kryminały stąd na tvn-nie
                              komisarz zawada , wydział w11 , detektywi, i inne . Nie zabraniam nikomu oglądać
                              tylko jaka z tego wiedza ?
                              • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: restytucja cenzury ? 29.11.06, 18:43
                                sagittarius954 napisał:

                                > Uważam - nie jest równoznaczne z chęcią wprowadzenia cenzury , tylko jak
                                > odzielić to co może przxczytać dorosły od małoletniego człowieka , no jak ?

                                no własnie powiedz ty -> ?JAK??
                                Ty to powiedz,ty zaproponuj...bo ty zasugerowałeś selekcję informacji, które
                                mają prawo dotrzeć do społeczeństwa.
                                • sagittarius954 Re: restytucja cenzury ? 29.11.06, 18:55
                                  Jeśli już chcesz . Mnie do szczęścia takie wydarzenia nie są potrzebne , nawet
                                  nie zatrzymuję wzroku na takich wiadomościach . Jeśli już komputer to całkowicie
                                  zabezpieczony . Proszę selekcjonować wiadomości jak filmy dozwolone od
                                  ....Tylko że wiadomości z komputera małoletniego człowieka zabezpieczone nie
                                  pokazywały by ich . To wszystko . Czy to jesteśmy w stanie przełknąć . Pewnie
                                  nie . Teraz jest tak ,że małolat wchodzi na stronę gdzie jest pytanie masz 18
                                  lat ? Byłby naiwniakiem gdyby tam nie kliknął i strony otwierają się . Ze
                                  swojego kompa nie byłby w stanie tego zrobić i każdego tak zabezpieczonego .
                                  Gazety spraw takich nie muszą rozpowszechniać . Wystarczy jak ukaże się
                                  informacja pan zabił panią .
                                  Chcesz przeczytać kup dozwolone od 18 lat . Masz obowiązek nie zostawiać takiej
                                  gazety na ławce , jest to rozpowszechnianie . Kara . Tylko nie więżienia . Może
                                  punkty karne ? 24 i zakaz opuszczania miejsca zamieszkania . Na szyjkę obroża ,
                                  gdy wychodzisz za swoje pomieszcszenie , deczko ci się zaciska powodując szubki
                                  powrót do domu . Surrealistyczne ? Czemu nie smile) No sama chciałaś ...
                                  • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: restytucja cenzury ? 29.11.06, 20:45
                                    sagittarius954 napisał:

                                    Surrealistyczne ? Czemu nie smile) No sama chciałaś ...

                                    Bynajmniej!
                                    Skąd wniosek, że surrealizmu chciałam ?
                                    • mania1119 Re: nie zgodze sie w pełni 29.11.06, 21:19
                                      "ze polscy meni to frustraci i charakteropaci"-ale teraz ,jak to jeszcze raz
                                      przeczytalam,to dotarło do mnie,ze to sformułowanie jest z powodu akcentu na
                                      problem a nie doslownie co do joty.No i w takim hasłowym ujeciu to ma dla mnie
                                      inne znaczenie-własnie jako zaczątek dyskusji.Czasem jestem po prostu zbyt
                                      zasadnicza i tak mi potem wychodzi.
                          • del.wa.57 Re: A może dlatego... 29.11.06, 18:17
                            Myslę,że agresywnośc chłopcow,póżniej mężów,ocow bierze sie własnie z
                            wychowanie w domu,znam rodzine w krórej przemoc i wulgaryzm jest odłącznym
                            atrybutem w wychowaniu dzieci i wyrósł z tego grzecznego chłopaka bardzo
                            wulgarny męzczyzna który inaczej nie potrafi rozmawiac z partnerka czy zoną jak
                            tylko pięscią bo właśnie z domu ma taki przykład,matka była ''gieroj''w domu
                            walila po pysku za wszystko,więc On nic innego nie zna,nie umie rozmawiać znim
                            tez nie rozmawiano,rozpieszczony jedynak nie będzie bił póżniej żony,bedzie
                            mamim synkiem za którego trzeba decydować i zdmuchiwać pyłek spod nóg,ale nie
                            będzie bił w domu gdzie nie było miłosci,ciepła tylko wulgaryzm i prawo pięsci
                            to tam właśnie juz od dziecka kształtuje się umysł na ''ja tu rzadzę i masz
                            mnie słuchać''jak nie to łomot.
                            • kasia573 Re: A może dlatego... 29.11.06, 18:29
                              Moją koleżankę pobija mąż alkoholik, bo sam to widział bardzo często. Dopiero
                              żona mu uzmysławiała, że niekoniecznie tak się sprawy załatwia. Ale nie
                              przekonała go chyba. Znów nie uogólniam - znam wspaniałego, wrażliwego
                              człowieka, który pochodzi z rodziny z podobnymi problemami. Pięciu chłopaków
                              tam było. Każdy z nich osiągnął dużo i w rodzinach preferują zupełnie inne
                              zachowania. Myślę jednak, że głównie matka, ale ojciec w lepszych stanach także
                              przekazali im coś na dalsze życie. I musieli radzić sobie sami. To też sprzyja.
                              Nie mam czasu wyjaśniać, dlaczego uważam, że trochę samodzielności,
                              odpowiedzialności, dużo rozmów, staranie się o dobry kontakt z dzieckiem
                              przynosi często pożądane efekty. Ale tak jest.
                              • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: A może dlatego... 29.11.06, 18:51
                                kasia573 napisała:

                                > Nie mam czasu wyjaśniać, dlaczego uważam, że trochę samodzielności,
                                > odpowiedzialności, dużo rozmów, staranie się o dobry kontakt z dzieckiem

                                Ja także nie mam czasu, jednak gdy już wątek zakładam to dokładam trochę
                                starań, by w nim uczestniczyć a to z szacunku dla wszystkich dyskutantów.
                                Staram się, by moje wpisy nie były oparte na banalnych TRUIZMACH i by nie
                                zawierały komunałów, miast choć nieco przemyślanych i moich własnych argumentów.
                            • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: A może dlatego... 29.11.06, 18:39
                              del.wa.57 napisała:

                              > Myslę,że agresywnośc chłopcow,póżniej mężów,ocow bierze sie własnie z
                              > wychowanie w domu,

                              Czyli wszystko pochodzi z wczesnego dzieciństwa? ( wychowania w kręgu
                              rodziców )... a NIC z kręgu kulturowego = jednostka - społeczeństwo????
                            • mania1119 Re: No ,nie zgodze sie w pelni 29.11.06, 18:40
                              z takimi uogolnieniami.
                              Po pierwsze-to prawda,ze z racji ukladu hormonalnego i archetypow mezczyzni ( w
                              ogolnym rozliczeniu) przejawiaja wieksza ilosc zachowan agresywnych (poza tym
                              na takie zachowania u nich jest do pewnego stopnia przyzwolenie),ale
                              po drugie-takie przypadki,jak ten od ktorego zaczął sie wątek nalezy
                              rozpatrywac indywidualnie,albowiem istnieje pojęcie tzw.samobójstwa
                              rozszerzonego,popełnianego przez osoby w stanie depresji i tą depresja
                              motywowanego.Chory zabija rodzine a na koncu siebie.Nie znam okolicznosci tego
                              konkretnego przypadku,ale z zewnatrz,przy tak malej ilosci danych,moze to
                              wygladac podobnie (prosze pamietac:nie diagnozuje tego!);
                              po trzecie-coraz wiecej mlodych dziewczyn jest naprawde niezle agresywnych,a w
                              zorganizowanej grupie bywaja naprawde niebezpieczne (choc oczywiscie i na
                              szczescie nie stanowia wiekszosci jak na razie,);
                              po czwarte-jesli chodzi o relacje w rodzinie po rozstaniu,to wierzcie mi,malo
                              ktory mezczyzna posunie sie do tak rozszalałego manipulowania dzieckiem,po
                              to,zeby zrobic na zlosc partnerowi-jak kobieta.Nawet jesli konczy sie to
                              niszczeniem przy okazji psychiki dzieckaNo i oczywiscie pozostale argumenty
                              dot.wychowania-to jasne.
                              __________________________________________
                              Ciesz się chwilą.Ta chwila to Twoje życie.
                              • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: No ,nie zgodze sie w pelni 29.11.06, 19:01
                                mania1119 napisała:

                                > z takimi uogolnieniami.
                                ale napisz - z czyimi uogólnieniami się nie zgadzasz, choćby kopijując mała
                                część postu, do którego się odnosisz.
                                • kasia573 Re: No ,nie zgodze sie w pelni 29.11.06, 19:07
                                  A jeśli ktoś jest np. mniej inteligentny, to nie ma szacunku dla innych?
                                  Może jednak więcej życzliwości...
                                  Ja już kończę. Urażeni moimi truizmami, przepraszam Was za brak szacunku (hi,
                                  hi - musiałam to dodać, żeby ktoś nie pomyślał, że się obraziłam, to nie mój
                                  styl).
                • wiktoria53 Re: a wiec wszystko prze kobiety ! jak zwykle :-( 29.11.06, 17:29
                  Duży wpływ na takie zachowania ma rodzina, środowisko w którym agresor wyrósł,
                  chyba geny również.Obawiam się, że w przyszłosci może być gorzej.Gimnazja to
                  obecnie taka wylęgarnia patologii i agresji.

                  Trochę inf z netu.

                  "W Polsce 18% kobiet przyznaje, że było bite. Napastnikami najczęściej nie są
                  przypadkowi agresotrzy, ale rodzina, mąż, partner, brat. Najczęstszym powodem
                  zmian i uszkodzeń na ciele kobiety nie są wypadki czy przypadkowe urazy ale
                  akty przemocy wobec niej. Agresja często kończy się tragicznie: każdego
                  tygodnia conajmniej 1 lub 2 kobiety są zabijane przez własnych mężów.


                  "Dlaczego w cywilizowanym, zdawać by sie mogło, świecie jest tak dużo aktów
                  przemocy? Socjolodzy wskazują na kategorie psychologiczne, role płciowe, wciąż
                  nieprzełamane stereotypy, uprzedzenia. Co ciekawe, częstszymi ofiarami są
                  kobiety z tzw."dobrych domów" niż rodzin patologicznych."

                  "W Polsce za znęcanie się nad kobietą można dostać 5 lat. 76% kar nie
                  przekracza roku, a 90% to wyroki w zawieszeniu."
    • graga211 Pad, już jestem i ... 29.11.06, 19:03
      ...odpowiadam na post z godziny 16:18.
      No więc Kochany Padalcu, nie burmusz się! Facetowi odpowiedziałam będąc już
      jedną nogą poza progiem mojej dziupli, gdyż w ostatniej chwili zauważyłam, że
      pytaniem: „kto wychowuje tych walecznych mężczyzn?” trafił w 10-tkę. To jest
      pytanie fundamentalne!
      Kiedyś była podobna dyskusja - nie pamiętam gdzie, może w nieistniejącym już
      FS? - w każdym razie już tam dyskutowaliśmy nad różnicami w wychowaniu
      dziewczynek i chłopców, nad wpajaniem im pewnych schematów, np.: mama w kuchni
      przy garach lub w pokoju z miotłą i ściereczką, a tatuś w fotelu przed TV z
      gazetą w ręce. W szkolnych książkach to samo. W reklamach również, choć
      ostatnio pojawiają się mężczyźni myjący boazerie lub łapiący się za paczkę
      Ariel. Ale proszę zauważyć w jakim kontekście: zawsze z wykazaniem swej
      niezawodnej wiedzy, który środek jest lepszy! Tak, tak, on tylko POUCZA, a nie
      myje, czy pierze. Natomiast my (kobiety) patrzymy na niego z podziwem i bez
      słowa akceptujemy...
      Mężczyzna zostaje samotny – wszystkie sąsiadki biegną mu pomóc, każda
      współczuje i ubolewa. Kobieta zostaje samotna – cisza, bo to normalne, że umie
      wszystko. A jak nie umie, to ma za swoje!
      Felerny chromosom „Y”? Dla osób słabo wtajemniczonych zacznę może od informacji
      podstawowych: człowiek posiada 46 chromosomów tworzących pary. 22 pary są
      homologiczne (identyczne), natomiast para nr 23 determinuje płeć i utworzona
      jest z 2 różnie wyglądających chromosomów, które oznaczono literami XY (takiej
      pary nie posiadają hermafrodyty i rośliny jednopienne). W chromosomie X
      znajduje się wiele genów ważnych dla życia osobnika, natomiast w Y tylko kilka
      warunkujących przede wszystkim męskość. I teraz zwróćcie uwagę, co dzieje się z
      człowiekiem, gdy ta 23-a para jest zestawiona następująco:
      XX – kobieta
      X0 (brak Y)- niedojrzała kobieta czyli z zespołem Turnera (m.in. niedorozwój
      gonad, czyli nie produkuje komórek jajowych, dlatego nie może mieć potomstwa)
      XY – mężczyzna,
      0Y (brak X) – niezdolny do życia, już w fazie zarodka obumiera.
      Ale:
      XXY – mężczyzna z zespołem Klinefeltera ( m.in. niedorozwój gonad, nie
      produkuje plemników)
      XYY- normalny mężczyzna, ale być może wykazuje wyjątkową skłonność do agresji.
      Być może, gdyż nie do końca jest to pewne, choć badania więźniów wykazują spory
      procent takich właśnie ‘hipermężczyzn’. Nie mniej niektóre więźniarki wykazują
      dużo większą agresję i dokonują bardziej okrutnych wykroczeń, a nie posiadają
      żadnych odchyleń chromosomów płci.
      Tak więc nie wińmy Ygreka ad hoc, raczej szukajmy winnych w wychowaniu.

      A teraz z wielką przyjemnością poczytam sobie tę pięknie rozwiniętą polemikę.
      Gr.
      • uyu Nazywam to kultem swietych portek 29.11.06, 21:23
        Dlaczego mezczyzni tak a nie inaczej zachowuja sie?
        Bo im na to, a raczej sobie, pozwalaja kobiety !!!
        Ilez to razy slyszalam, ze "moj maz to dran, latas i klamzuch ale znosze to bo
        zawsze lepiej jak mezczyzna jest w domu". To samo odnosi sie do synow. Jak u
        arabow.
        I tak jest od dawna.
        • natla Re: Nazywam to kultem swietych portek 29.11.06, 23:18
          Margo, masz rację!
          Jezeli źle wychowany, to jeszcze partnerki je w tym utwierdzają...no cała
          prawda.
          Ale nie tragizujmy, znamy przecież wielu facetów na poziomie smile I to też zależy
          w dużej mierze od ich partnerek.
          Myśle, że do dzisiejszych czasów po prostu wielu panów niedorosło. Ta zwierzęca
          walka o byt jest obca ludzim wychowanym w PRL-u. Niektórzy potrafią się znaleźć
          inni nie.
          • grazyna10 Re: Nazywam to kultem swietych portek 30.11.06, 00:16
            Przede wszystkim wyrzucilabym z tytulu "polski". To nie jest problem tylko
            polski.
            Poza tym wydaje mi sie, ze w gre wchodzi zaburzenie wlasnej tozsamosci. Od
            pradziejow wiadomo bylo, ze to mezczyzna idzie z dzida do lasu i przynosi
            zwierzyne, bez ktorej rodzina by nie przezyla. I tak latami mezczyzna byl tym
            na ktorym opierala sie rodzina. Ale kobiety zaczely sie ksztalcic, robic
            kariery i gdzies ta rola najwazniejszego sie zgubila. Czesto to kobieta zajmuje
            wyzsze stanowisko, ma lepsze zarobki i facet nie jest w stanie jej dorownac.
            Mezczyzni utracili w oczach kobiet swoj dotychczasowy autorytet. Stad biora sie
            frustracje a za nimi agresja.
            Nawet w rodzinach patologicznych, facet by cos chcial, chocby zyc inaczej jak
            jego ojciec, nie potrafi wiec pije. A jak pije to swoja frustracje wyladowuje
            na tych ktorych ma pod reka, zonie i dzieciach. Zbil, wytrzezwial, jakies
            wyrzuty w nim sa, nie potrafi sobie z tym poradzic, wiec sie znopwu upija aby
            nie myslec. A jak pijany to ... Uszkodzony przez alkohol mozg nie jest w stanie
            rozroznic kiedy "tylko" bije a kiedy juz katuje.
            ********
            Znudzila mi sie skromnosc
            ********
            • natla Re: Nazywam to kultem swietych portek 30.11.06, 08:48
              ......a kiedy zabija.
              I znów się muszę zgodzić. Na pewno "historia"\ cywylizacji kobiet" jest jedną
              z przyczyn.
            • p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Nazywam to kultem swietych portek 30.11.06, 17:33
              grazyna10 napisała:

              > Przede wszystkim wyrzucilabym z tytulu "polski". To nie jest problem tylko
              > polski.

              Wiem.
              Ale problem tylko w skali polskiej mnie interesuje i dlatego celowo
              ograniczyłam go ( problem ) terytorialnie.
    • hanka93 Re: dlaczego polscy meni to frustraci-charakterop 02.12.06, 18:50
      Całe zło zaczyna się od kobiety.Doznał dużo bólu i zniszczenia od matki ,skoro
      siebie zniszczył i jeszcze życie dwóch osób.Ta kobieta zgłaszała grożby o jego
      zamiarach na policji ale umarzali śledztwo.Jeden Ziobro na całe zło to mało w
      tym kraju.
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a ????????? 02.12.06, 19:20
        hanka93 napisała:

        > Całe zło zaczyna się od kobiety.Doznał dużo bólu i zniszczenia od
        matki ,skoro
        > siebie zniszczył i jeszcze życie dwóch osób.Ta kobieta zgłaszała grożby o
        jego
        > zamiarach na policji ale umarzali śledztwo.Jeden Ziobro na całe zło to mało w
        > tym kraju.

        odpowiedź. padalca:
        1)..- ????????
        szczgólnie nie zrozumiawszy słowa...cytuję: " umarzali ".
        i takoż kontekstu w/cytowanego słowa tyż nie zrozumiawsy = zrozumiały dla
        padalca, aby mógł ów padalec a ów poast się odnieść.
        • adria231 Re: ????????? 03.12.06, 07:56
          Wydaje mi się,że ten człowie był bardzo samotny,nie miał w nikim oparcia nie mó
          gł z nikim o swoich problemach porozmawiać,nikt mu nie pomógł.Wtedy wybrał
          najgorsze wyjście z sytuacji.Czy my wiemy,dlaczego doszło do rozwodu,dlaczego
          nie mógł widywac dziecka? Czy my cokolwiek wiemy na pewno?
          • natla Re: ????????? 03.12.06, 08:40
            Jasne, że niczego nie wiemy na pewno. My tylko szukamy różnych powodów
            i dywagujemy na zadany temat.
            • tofika Re: frustracje.... o co chodzi?kto chce niech zerk 03.12.06, 08:50
              xadasko.republika.pl/page2a.htm
              • tofika Re:charakteropaci.. 03.12.06, 09:05
                --duzo jest o tym, ale fragment tylko wklejam...
                bo!!!watek ma tytul!!!!! o wszystkich polskich mezczyznach
                tym bardziej ,ze okazalo , ze jednak Pani Padalcowa, zyczy tylko o naszych
                polskich!
                a TO NIE JEST TAK,, nie zgodze absolutnie!!!

                "Charakteropatie nie są chorobami lecz tylko zaburzeniami osobowości. Różni się
                od psychopatii tym, że występują w niej organiczne przyczyny choroby i
                organiczne zmiany w mózgu: po wylewie , udarze mózgu. Mogą to być degradacje
                psychiczne, wszystkie zmiany występują w toku życia.

                Psychopatia to trwałe odchylenie, przejawia się od dzieciństwa. Mogą to być
                jednostki wybuchowe lub zamknięte w sobie i nieśmiałe. Nie ma zmian w
                centralnym układzie nerwowym, ale ma uwarunkowanie genetyczne i środowiskowe.

                Psychopaci są bardzo trudni w resocjalizacji ponieważ nie uczą się. Jednakże
                psychopaci niekiedy są osobami o nieprzeciętnej inteligencji mający zdolność
                manipulowania ludźmi dla zaspokajania swoich potrzeb. Posiada obniżony poziom
                lęku, nie ma poczucia winy i skruchy dlatego terapia takiej osoby jest
                niezwykle skomplikowana i musi opierać się na psychologii behawioralnej.

                Socjopatia jest to wyuczone symptomy chorob.



                Zagrożenia nieprzystosowaniem społecznym są narażone dzieci i młodzież
                wychowująca się w warunkach niekorzystnych dla rozwoju psychospołecznego na
                który negatywny wpływ wywierają takie środowiska wychowawcze, rodzinne, grupy
                rówieśnicze, i inne, a także takie u których rejestrowane są przejawy zaburzeń
                występujące sporadycznie.

                W aspekcie pedagogicznym nieprzystosowaniem społecznym zajmuje się pedagogika
                resocjalizacyjna.

                Według niej to nieumiejętność dostosowania swojego działania norm i zasad
                postępowania obowiązujących w określonym środowisku społecznym. Kierunek
                oddziaływań pedagogicznych koncentruje się korygowanie błędów systemów
                wychowawczych lub środowiska społecznego.

                - niedopuszczenie do nasilenia się degradacji jednostki

                - interwencja, której celem jest doprowadzenia do pojawienia się danych
                zachowań społecznych akceptowanych.

                Definicje można pogrupować według kryteriów:

                - Kryterium cierpienia- to taki stan, że dana jednostka cierpi lub
                zadaje cierpienie innym.

                - Kryterium przestrzegania lub nieprzestrzegania norm społecznych
                (wyrażenie subiektywne)

                - Kryterium wypełniania umiejętnie wymogą związanych z rolą społeczną.



    • sagittarius954 Re: dlaczego polscy meni to frustraci-charakterop 01.10.13, 10:35
      Tylko przeczytajcie uważnie , wszystko , w s z y ś c i u t e ń k o i pociągnijcie dyskusję dalej . Padalcowo , zaglądasz tu jeszcze ?
      • amityr Re: dlaczego polscy meni to frustraci-charakterop 01.10.13, 10:43
        Chętnie przeczytam jak mi ktoś napisze w jaki sposób ta żona (wątek) zmartwychwstała i napisała ,że ją mąż zastrzelił itd. Hahaha
        • sagittarius954 Re: dlaczego polscy meni to frustraci-charakterop 01.10.13, 11:48
          A to proste znaczy że nie czytasz uważnie wątków :


          Re: O wy brzydcy podglądacze wink

          Autor: eurytka ☺ 26.09.13, 08:08

          Dodaj do ulubionych
          Odpowiedz

          Szczerze przyznam, że podglądam to forum,
          choć na nim już za często nie piszę.
          Nie będę udawać, że czuje się pięćdziesięciolatką.
          Podglądałabym częściej gdyby nie ten długi wstęp,
          znaczy tekst, pochwała forum z Wprost z 2006 roku
          moc linków i jeszcze obrazek.
          Linki bym zebrała w jeden link,
          mało kto ich używa.
          Poza tym wszystko jest odarchiwizowane,
          można podnieść nawet najstarszy wpis.
          Wiem, że wątek dotyczy ZOO,
          proszę mnie zatem traktować jak @big_grin
          Napisałam to w obronie swojej myszy,
          która nieźle się musi wysilić,
          by tu zajrzeć.
          Pozdrawiam.

          Eurtyka podpowiedziała a ja wykonałem big_grin
          • natla Re: dlaczego polscy meni to frustraci-charakterop 11.10.13, 08:40
            Czy uważacie, że na górze naszej strony jest za wiele różności i czy też Was wkurza utrudnienie dostępu do wątków poniżej?
            Mnie to może nie wkurza, ale rozumiem, że może być przeszkodą. Wprawdzie to już wygodnictwo i rozpuszczanie myszy wink, ale nam już wszystko wolno.
            Poza cytatem z "Wprost" mogę wszystko usunąć lub skopiować do jednego, przypiętego wątku, takiego kącika wspomnień co ciekawszych wypowiedzi.
            Nie wiem jak to jest z archiwizacją, bo już druga osoba pisze, że wątki są odarchiwizowane, ale ja dochodzę tylko do marca 2012.
            • sagittarius954 Re: dlaczego polscy meni to frustraci-charakterop 11.10.13, 12:16
              Natlo klikasz pokaż 300 wątków na stronie - i masz big_grin
              z 07.01.2005 roku zaczyna się ta powieść forumowa - forum.gazeta.pl/forum/w,23923,18516732,18516732,Drogie_Panie_Mili_Panowie_.html
              Szkoda że nie ma od początku, ale dla takiego mola jak ja mam cudowne czytadło big_grin
      • p.a.d.a.l.c.o.w.a zaglądam, Sagi - dawny nasz Adminie :-) 09.10.13, 20:46
        sagittarius954 napisał:
        > Tylko przeczytajcie uważnie , wszystko , w s z y ś c i u t e ń k o i pociągnijc
        > ie dyskusję dalej . Padalcowo , zaglądasz tu jeszcze ?

        Zaglądam Sagi, zaglądam...jednak z uwagi na posty pewnego pana.... robię to rzadko i z zakłóconą przyjemnością.
        Przeminęła (?) wiadoma pani, to nastał średni pan.
        • amityr Re: zaglądam, Sagi - dawny nasz Adminie :-) 09.10.13, 21:11
          p.a.d.a.l.c.o.w.a napisała:

          > Przeminęła (?) wiadoma pani, to nastał średni pan.

          >
          Jeżeli to chodzi o mnie, to w każdej chwili mogę ci ustąpić tego zaszczytnego miejsca jak ci za ciasno.Lubię jasne sformułowania. Tak czy siak odpowiedz co ci nie pasi?
          • amityr Re: zaglądam, Sagi - dawny nasz Adminie :-) 11.10.13, 19:34
            Ani me ,ani be ani kukuryku.
            Jak się mówi a ,trzeba mieć odwagę i troszkę honoru żeby powiedzieć b.
            A no zobaczymy co dalej! Anonimy piszą zawsze ludzie bardzo ośliźli, takie małe pokraczne stworki. Coś wie ,coś słyszało ........itd. Uprzejmie donoszę ,że ......
    • am.alia Re: dlaczego polscy meni to frustraci-charakterop 13.10.13, 16:48
      Jesteśmy tym kim się urodziliśmy (geny) + tym jak nas wychowało otoczenie (wpływ innych)

      ____________
      Forum samopomocowe:
      www.samopomoc.zz.mu
      • misia007 Re: dlaczego polscy meni to frustraci-charakterop 13.10.13, 18:09
        Czyli jesteśmy rozgrzeszeni jak rozumiem????Bardzo wygodne!
      • pierogi_z_jagodami Re: dlaczego polscy meni to frustraci-charakterop 13.10.13, 18:53
        A, za przeproszeniem, guzik z pętelką. Ja wiem, że wygodnie jest zwalić wszystko na geny, to takie dziecinnie proste. Już od dawna wiadomo, że nie geny a zawartość czaszki decyduje, nawet o zdrowiu, to są kulturowe wlepki i od nas zależy na ile im ulegamy, a na ile rozkminiamy rzeczywistość samodzielnie. Kapewu?
        • w-aginka Re: dlaczego polscy meni to frustraci-charakterop 13.10.13, 19:37
          pierogi_z_jagodami napisała:

          > A, za przeproszeniem, guzik z pętelką. Ja wiem, że wygodnie jest zwalić wszystk
          > o na geny, to takie dziecinnie proste. Już od dawna wiadomo, że nie geny a zawa
          > rtość czaszki decyduje, nawet o zdrowiu, to są kulturowe wlepki i od nas zależy
          > na ile im ulegamy, a na ile rozkminiamy rzeczywistość samodzielnie. Kapewu?

          Piszesz całkiem do rzeczy.Już cie polubiłam.Może zajrzysz na takie prawdziwe damskie forum?
          • pierogi_z_jagodami Re: dlaczego polscy meni to frustraci-charakterop 13.10.13, 21:25
            waginko piękna, na lesbijskie? bo damskie to my tu mamy, bo tych paru chłopa się nie liczy, są już bardzo stateczni i w znacznej mniejszości.... chociaż jeden udaje młodzianka, ale tak źle udaje, że efekt jest odwrotny
            • filip505 Re: dlaczego polscy meni to frustraci-charakterop 14.10.13, 05:00
              .....no wiesz pierogi......,teraz to juz podpadlas na calego,
              cala,"kilku chlopow sie nie liczy"???????,jeden to juz
              potega,......i basta,
              .....w-aginka,prawdziwe kobiety "biegaja za facetami"
              wiec pierogi sa na wlasciwym forum,
              • natla Re: dlaczego polscy meni to frustraci-charakterop 14.10.13, 07:26
                big_grin piękna ta dyskusja
                • pierogi_z_jagodami Re: dlaczego polscy meni to frustraci-charakterop 14.10.13, 08:00
                  natlo - nie wiem czy piękna, ale ze swojej strony dziękuję

                  filip - prawdziwe kobiety nie muszą za nikim biegać, co najwyżej jogging o poranku, one się pozwalają łaskawie obsługiwać wybranym mężczyznom (tym prawdziwym) - zdecydowanie nie to forum big_grin nie to miejsce, nie ten czas i nie ci ludzie big_grin
                  • natla Re: dlaczego polscy meni to frustraci-charakterop 14.10.13, 09:03
                    ... a gdybyśmy naprawdę biegały za mężczyznami, to nie tu, bo trudno bawić się w Kopciuszka big_grin
                    • amityr Re: dlaczego polscy meni to frustraci-charakterop 14.10.13, 12:14
                      A gdzie wasza tolerancja. Kto napisał ,że @w-aginka pierożkę do łoza ciągnie i że jest lesbijką. Ludzie?????? Fe=żelazo
                    • pierogi_z_jagodami Re: natlo 14.10.13, 20:42
                      Natlo, co za wyobraźnia!!! przemyśl to jeszcze rozważnie, bo folgujesz sobie zanadto wink

                      A w kwestii tematu tytułowego, mam niejasne odczucie, że odsetek frustratów psychopatów jest wprost proporcjonalny do ilości frustratek psychopatek, po prostu w przyrodzie musi być równowaga. Dysfunkcje umysłowe i psychiczne rozkładają się moim zdaniem po równo u obu płci, inaczej to się jedynie objawia. Inaczej ludzkość by wyginęła, a jakoś się wszyscy dogadują, nawet ci najbardziej sfrustrowani i psychopatyczni. Dogadują się i mnożą jak chomiki realizując jakieś tajemne plany natury, nawet bym powiedziała że ma to często związek ze wzrostem frustracji i psychozy.
                      Są to spostrzeżenia powierzchowne i nie zgłębiane statystycznie, zwłaszcza że zdefiniowanie frustrata i psychola rodzi pewne trudności i siłą rzeczy jest subiektywne.
                      • filip505 Re: natlo 15.10.13, 14:19
                        ....tytul watku to jakies nieporozumienie,polakiem jestem
                        flustratem nie,chyba tez nie odbiegamy w tym wzgledzie
                        od reszty swiata,flustracja maleje ze wzrostem zamoznosci
                        spoleczenstwa,
                        --psychopaci to chyba inna kategorja,
                        .....pierogi,co za roznica czy biegaja za facetami czy przed,
                        i czy o poranku czy noca,wazne ze dla podtrzymania gatunku
                        wszyscy jestesmy potrzebni,choc kobiety w pewnym wieku
                        juz niekoniecznie,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka