p.a.d.a.l.c.o.w.a
29.11.06, 13:14
była żona niepasiła, to rewolwer wyjął...zabił ją i dodatkowo córkę. Na
koniec siebie.
Nie jedyny to wypadek, nie incydent.
Uogólnienie w temacie wątku ? tak, bo chodzi mi o zjawisko a cytowany jego
przejaw jest tylko jednym z przykładów.
Ile kobiet na np. 1000 000 tak reaguje na trudy wspólnego życia, niesnaski ?
pytanie retoryczne - i raczej do statystyk kronik kryminalnych....coś jednak
jest na rzeczy.
kłótnie o władzę - oni
wojny - oni
damskie boksrstwo ( przemoc w rodzinie ) - oni
katowanie do zakatowania włacznie własnych i cudzych dzieci - oni
Tylko jeden chromosom inny ( ygrek z urwaną "nóżką ")- a takie fuje
obrzydliwe.