filomena1 06.02.07, 21:32 Czy macie jakieś doświadczenia? Coś czytane? Zasłyszane? Pomaga? nie szkodzi? Wierzycie? Czy może to szarlataneria? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
filomena1 Re: Medycyna naturalna, alternatywna, homeopatia? 06.02.07, 22:16 Medycyna niekonwencjonalna zyskuje sobie coraz więcej zwolennikow - albo wyznawcow, jak np biopterapia magnetyczna.... itp Nie żartuję z niej i nie nabijam się. Nie lekceważę także. Nie słyszałam by komuś zaszkodziła. Natomiast leczenie ziołami może szkodzić , albowiem nie wszystkie zioła działaja na nas jednkowo . Preparaty ziołowe mogą na jedno pomagać, a na inne szkodzić, Miałam właśnie takie doświadczenie. Zrezygnowałam z preparatu ziołowego krzywdzęcego wątrobę. Filomena Odpowiedz Link
natla Re: Medycyna naturalna, alternatywna, homeopatia? 06.02.07, 22:41 Jeżeli nie szkodzi i jest dodatkiem do lecznia konwecjonalnego, nie mam nic przeciw. Odpowiedz Link
mania1119 Re: Medycyna naturalna, alternatywna, homeopatia? 06.02.07, 22:51 No wlasnie-trafiłaś w dziesiatke.Akurat jestem na etapie. Bo,z jednej strony wiele osob z coraz większym przekonaniem o tym mówi,z drugiej jakos zbijają mnie z tropu te towarzyszace zażywaniu leków obrzędy,typu koniecznie ileś-tam-krotne potrząsanie roztworem (jak pomylisz liczenie potrząśnięć to nie uzyskasz właściwej potencji leku),mieszanie roztworu w tym samym kierunku,itd. Nie ukrywam,ze tak wrosłam w schemat zażywania" tyle a tyle co tyle a tyle",że jakos to uwiarygodnia mi skuteczność leku.A te mniej konwencjonalne sposoby nie całkiem przemawiaja mi do przekonania. Jakby sie zażywało w tych utartych schematach,to moge przyjąć,ze gotowe ileś tam kuleczek zażyte w określonych porach ma dać efekt,ale,qrczę,jak mam potrząsać...No i właśnie borykam sie z własnymi myślami,zwłaszcza ,że informacje mam od osoby pozostajacej w stałym takim leczeniu.I cała swoją rodzinę tak prowadzi. Albo dominuje mnie moje własne lenistwo,które sobie racjonalizuję,żeby mi było wygodniej.No bo leczenie homeopatyczne wymaga wysiłku. _______________________________________________________ Owszem,Aleksander Macedoński był wielkim wodzem.Ale po co od razu łamać krzesła? Odpowiedz Link
natla Re: Medycyna naturalna, alternatywna, homeopatia? 06.02.07, 22:59 ....a do tego ziółka są beeee ) (pardon "zielarki") Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Medycyna naturalna, alternatywna, homeopatia? 07.02.07, 07:47 Zioła przecież zawierają takie same substancje, jakie stosuje się w leczeniu konwencjonalnym. I nieprawdą jest, że zioła (szczególnie w nadmiarze i bez kontroli lekarza, który się na tym zna) nie szkodzą. Wiele roślin zawiera silne trucizny, jest niejedna roślina z zawartością substancji halucynogennych. Przecież większość znanych i uznanych leków powstało przez wyizolowanie z rośliny substancji "czynnej", po czym uzyskuje się ją na drodze chemicznej. Bezpiecznie to sobie mozna pić lipę, napar z malin i jabłkowych skórek. Nawet mięta nie jest w nadmiarze obojętna dla organizmu. Homeopatię stosuję na sobie z bardzo dobrym skutkiem, szczególnie kiedy mam objawy przeziebienia. Z tym, że stosuję wyłacznie lekarstwa dostgępne w aptece, nie chodzę do homeopaty. Mam natomiast przykład skutecznego leczenia dziecka z silną alergią, uczulonego nawet na konwencjonalne lekrstwa przeciwalergiczne. A w dodatku, jak już kilka razy wspominałam, korzystam z "sił magicznych". Jeśli ktoś słyszał o Reiki, to ja korzystam z dobrodziejstw tej energii. Poza tym stosuję leczenie praniczne, a moje ręce są obdarzone niebieskim światłem, które ma działanie podobne do antybiotyku. To ostatnie pojawiło się u mnie niedawno (jakieś 3 miesiące temu). Więcej nie napiszę, bo mnie weźmiecie za czarownicę... Odpowiedz Link
filomena1 Re: Medycyna naturalna, alternatywna, homeopatia? 07.02.07, 07:54 Gosiu, z radoscia wezme Cie za czarownice, Moja Mama byla czarownica. Miala czarodziejskie rece. Serio, wrozyla i niesamowicie potrafila =krakac= jak Kasandra, Odpowiedz Link
graga211 Czarownica Pierwsza (a co!) 07.02.07, 13:56 Ja wychodze z zalozenia, ze ludzie zawsze chorowali i niekoniecznie z tego powodu umierali. Naturalne srodki oddzialywuja wolniej, ale rownie skutecznie, jednak my dzisiaj jestesmy bardzo niecierpliwi, spieszymy się, wszystko musimy mieć zrobione na wczoraj, dlatego chemia przekonuje nas bardziej... A moje osobiste doswiadczenia? 1.Przede wszystkim calkowicie bezbolesne, natychmiastowe i TRWALE rzucenie papierosow, których wypalana ilosc przekraczala paczke/dzien. 2. Zanik (potwierdzony USG) cysty wielkosci sliwki (wg lekarza kwalifikowala się tylko pod skalpel) pod wplywem seansow bioterapeutycznych. 3. Dzieki akupunkturze mąż przestal cierpiec na 3-dniowe migreny wylaczajace go z zycia. 4. Scisla glodowka (2 tygodnie picia wylacznie wody + 1 tydzien „uczenia się” jedzenia od nowa) idealnie oczyscilam organizm, a przede wszystkim watrabe, która definitywnie zbuntowala się i nie moglam już niczego jesc, a mój prawy bok bok był caly czas mocno spuchniety. 5. Gdy zbagatelizuje wykonywanie zaleconych, specjalistycznych cwiczen rehabilitacyjnych, które utrzymuja plaszcz miesniowy we wlasciwym napieciu i kondycji, jedynym ratunkiem dla mnie jest magnetoterapia. Magnes likwiduje tez bole stawow i np. pojawiajace się narosla na torebce stawowej obu paluchow. Wtedy nie mogę chodzic, a o towarzyszacym wscieklym bolu nawet nie wspomne. 6. Na codzien z powodzeniem wykorzystuje wahadelka oraz rezonatory radiestezyjne, hehehe! 7. No i pamietacie mój apel do fizykow w sprawie jonizatora? Jego fotografie nawet zamiescilam. Do dzisiaj funkcjonuje i swietnie zdaje egzamin. O czosnku, cebyli, czerwonych burakach i kapuscie nie będę już pisac. Ale jeszcze przypomnialam sobie, ze siostra zrobila dwa stopnie reiki dla ratowania swojego dziecka i jest z tego zadowolona. Nawet proponowala mi pomoc przy moich dolegliwosciach twierdzac, ze energia, która wysle o umowionej porze, dotrze do mnie i mi pomoze. Ale ja już w to nie wierze, a wiec nie wyprobowalam. Pol globu i iles tam Kosmosu ma pokonac bez rozproszenia i trafi do mnie?! To bylaby już chyba tylko autosugestia! A propos autosugestii - szczerze polecam metody kontroli umyslu opracowane przez Jose Silva. I jeszcze link dla zainteresowanych czarami: czary.pl/ )))) Odpowiedz Link
takanietaka no cóz.. 07.02.07, 22:21 ja jestem sceptyk co do wszelkich praktyk i teori ,które juz w załozeniu nie podlegaja ani weryfikacji ,ani falsyfikacji.A zeby to naukowo zbadac nikomu nie zalezy aby wyłozyc na to pieniądze,ci co w to wierza nie maja interesu w sprawdzaniu ,no bo wierza ,a przeciwnikom szkoda pieniedzy na cos takiego.Ale czytałam ostatnio ,ze jakies niezalezne pieniadze znalazly sie na porządne badanie homeopatycznego popularnego leku (chyba ossccilium cossini??)..wynik jest nastepujacy - zadnej róznicy miedzy tymi którzy przyjmowali ten lek i tymi którzy brali placebo......no cóz .ale jak kto wierzący ...wiadomo sugestia i autosugestia działa .A co do czarów jestem przeciw, uwazam ze mózg i rozum w mózgu dobrze funkcjonujacy ......raczej reaguje usmiechem i to jest zdrowe ,bo posmiac sie zawsze warto i to napewno uzdrawia lepiej niz co innego. Odpowiedz Link
goskaa.l Do Gragi211 08.02.07, 07:37 Grażko, nie musisz wierzyć w to, co Ci powiedziała Twoja siostra. Ale cóż Ci szkodzi spróbować? To nic nie kosztuje, tylko trzeba się zgodzić na jej propozycję. Pozwol jej podziałać (z pewnością nie wystarczy jeden seans, to musi być cała seria). Odpowiedz Link
graga211 Macie racje 08.02.07, 08:21 ...i Takataka i Gosia. Każdy w coś tam lubi wierzyć - jeden w Boga, drugi w czary, trzeci w IT. Wiara życiu przydaje czarownych kolorów. A jeśli chodzi o medycynę niekonwencjonalną, to co komu szkodzi, jeśli nie szkodzi? I czy to ważne CO pomaga: zioło, chemia czy maleńkie kuleczki homeopatyczne? Wiara w lekarza też jest połową jego leczniczego sukcesu. Grunt, żeby nie szkodziło! A ja już myślałam, że zrobimy sobie maleńki sabacik... Odpowiedz Link
takanietaka masz rację! 08.02.07, 08:29 Zgadzam sie z toba w zupełnosci,jak cos pomaga ,to wszystko jedno dlaczego-fakt. jedyne co by mi ewentualnie przeszkadzało w sprawach takiego "wierzenia" to ,sytuacja w której ktos odkłada te "rozumne" kuracje na rzecz tych alternatywnych ....wiec wyglada na to ze ta Wiara powinna byc troche ograniczona...-rozsadkiem.A co do głodówek ,sama je praktykuje (około 12-14 dni) i jestem entuzjastka ,na mnie działa fantastycznie.Ale głodwki popieraja tez doswiadczenia i obserwacje . * nigdy nic nie wiadomo ** Odpowiedz Link
goskaa.l Re: masz rację! 08.02.07, 11:30 Takanietaka, przepraszam, że tego nie napisałam. Nigdy nie wolno zastępować leczenia tradycyjnego niekonwencjonalnym, jeśli problem jest poważny. Tyle, że to nietypowe leczenie może przyspieszyć proces leczenia, albo sprawić, że będą potrzebne mniejsze dawki lekarstwa... Odpowiedz Link
regine Re: Słowo swoje dorzucę 08.02.07, 11:53 Do wszystkiego tego leczenia, jakie by ono nie było, potrzebna jest wiara pacjenta, że mu pomoże. I tu, ten aspekt uważam za najważnejszy. Jeśli ktoś traci wszelaką nadzieję, na wyleczenie, na nic się zda przekonanie do jakiejkolwiek medycyny. Moja najmłodsza siostra ma raka, jest po operacji, po drugiej chemioterapii, czeka ją jeszcze radioterapia. Pije również różne zioła, w uzgodnieniu z onkologiem. Ale ile w tej dziewczynie zapału i wiary w wyleczenie. Dowiedziałam się o tym tuż po operacji, bo spadło to na nią i na wszystkich jak "grom z jasnego nieba". Szkoda, że nie możecie jej zobaczyć, chęć i wiara, że będzie dobrze, innej alternatywy nie dopuszcza do siebie, aż z niej bije To uważam za najważniejsze. WIARA i CHĘĆ ! Odpowiedz Link
hanka93 Re: Medycyna naturalna, alternatywna, homeopatia? 08.02.07, 13:29 Medycyna naturalna to nic innego jak dobry człowiek emanujący dobrą energią.Otwarcie na tą energię czyni cuda. Złe emocje i potrzeba ich utrzymania zamykają człowieka na przyjęcie dobrej dobrej energii. Odpowiedz Link
tofika Re: Medycyna naturalna, alternatywna, homeopatia? 12.02.07, 16:58 hanka93 napisała: > Medycyna naturalna to nic innego jak dobry człowiek emanujący dobrą > energią.Otwarcie na tą energię czyni cuda. > Złe emocje i potrzeba ich utrzymania zamykają człowieka na przyjęcie > dobrej energii. Haniu93, jest bardzo duzo racji w tym co napisalas, nie zycze nikomu na swiecie chorob, nikomu, ale gdy dopada nas, wtedy juz nie ma madrzenia ja to ja tamto, szukamy wszelkich srodkow by sobie pomoc, i tak samo gdy tyczy znajomych, rodziny.. malo, nie zawsze mozna opowiadac innym, sa niedowiarki, krytykujacy, tak juz jest w zyciu, mowimy pozytywnie mysl, ok,, a jesli brak sil nawet na myslenie tak boli.. a wiara, jest silniejsza od mysli i od pozytywnych rozmyslan, to takie male cudka.. nasz organizm zbiera sily dzieki tym cudkom i silnie walczy z przeciwnosciami , to moje wlasne odczucia, tylko i wylacznie .. nic nikomu nie sugeruje Odpowiedz Link
hanka93 Re: Medycyna naturalna, alternatywna, homeopatia? 12.02.07, 22:26 Tofika zgadzam się z tym co napisałaś, w chorobie jak boli to potrzebna dobra energia człowieka , który rozumie i nie tylko zachęca do pozytywnego myślenia ale wysłucha i przykrych przeżyc chorego albo tylko poprostu jest. Trzeba być otwartym na przyjęcie tej dobrej energii. Nikt nie pomoże jeśli zamykamy się na przyjęcie dobra. Odpowiedz Link
filomena1 Niekokonwencjonalne leczenie 09.02.07, 09:13 Bardzo Wam dziekuje za opinie i doswiadczenia, sa dla mnie wazne i cenne. Tymbardziej, że nikt tutaj nie wyklucza medycyny akademickiej. nie wyłacza leczenia farmakologicznego, lecz wspomaga leczeniem alternatywnym - naturalnym. Sama jeszcze takowych doswiadczen nie mam. ale wlasnie jestem na etapie. W Szwajcarii jest różnie, W jednych kantonach jest dozwolone każdemu prowadzenie gabinetu lecznictwa ziolowego. naturalnego . uzdrawiania itp, bez specjalnego zezwolenia,,, jedynie ze wzgledow fiskalnych trzeba zglosic dzialanosc. W Innych kantonach , jak np. tym gdzie mieszkam, tego typu praktykę może prowadzic tylko i wyłacznie osoba z dyplomem akademii medycznej, najczesciej jest to dr. nauk medycznych. Uzasadnieniem takich ograniczen jest łatwowoernosc pacjentów, a zagrożenie szarlataneria z niebiezpiecznymi skutkami dla zdrowia osoby , ktora odrzuca medycyne akademicka i farmakologiczne leczenie. Znam kilka matek, które nie pozwoliły szczepic swoich dzieci na różne choroby. Ludzie mają potrzebe wierzyś w cos. COŚ, i często to coś jest szkodliwe. Ale jesli wierzą w nieszkoliwe działanie energii, uzdrowiciela, kuleczek itp to prosze. Wiara uzdrwaia, I to w szerokim pojęciu. Wiara nadzieja i miłość . maja siłe nieprawdopodobna, nie do opisania. Ja sama udałam sie do takowych diagnostykow z biopradow w palcach i dloni, Dokonuje sie skanowania całego organizmu i szuka jego schorzen . okresla stan danego organu, Jak to ja. hihihi, nie powiedziałam o wszystkim, aczkolwiek nie skłamałam. Jakież było moje zaskoczenie, gdy rzeczywiście odczyt komputerowego programu wykazał te i inne nieprawidlowości, słabości, które do typowych nie należą. Najważniejszym zalecanym mnie środkiem jest kuracja oczyszczajaca. Jest ona bardziej skomplikowana niż ta ktora opisuje Graga. Otrzymałam także te kuleczki z laktozy z odpowiednim naelektryzopwaniem i namagnesowanie, Oczywiscie moi domowi elektrycy wyśmiali to głosno. Nie jest to homeopatia sensu strcte, albowiem nie zawiera żadnych skłanikow ziołłowych czy chemicznych. Jeszcze sie za te kuracje nie zabrałam, póki co robie inna. Pożeram ananasy, tak tak, anansy. żyje ananasami. Czyszcza znakomicie, Oczywiście najlepsze sa świeże. , ale te z puszki rownież działaja, Mają dużo wlókien i innych enzymów "sprzątających" w jelitach i żołądku. Natomiast sok z puszki czasem można odpuścic, jeśli zalatuje metaklem z puszki. Postaram sie. o ile to kogos interesuje przepisac co mi zalecono w tej kuracji. Odpowiedz Link
natla Re: Niekokonwencjonalne leczenie 09.02.07, 09:37 Czy możesz mi napisać jak sie "obiera" ananasa? Przestałam je kupować właśnie z tego powodu, ze nie potrafię. Ta twrda, niejednorodna skóra, która nie da się normalnie usunąć powoduje, że połowę owocu wyrzucam. A często w naszych owocach ta druga połowa jest podgniła. Odpowiedz Link
filomena1 OK. 09.02.07, 10:27 Natlo napisze dokladnie. Zapomniałam tez napisac o czarach i nadzwyczajnych mocach i energiach . o " czarownicach". Teraz juz biegne do Zermatt. znow zginelo 3 polskich alpinistow. Tydzien temu trzech alinistow Bulgarskich. Alez ten Matterhorn ma żniwa . latem i zimą. Pewno sie sie znow zdenerwuje i spłaczę. Odpowiedz Link
hanka93 Re: Niekokonwencjonalne leczenie 09.02.07, 18:17 Natla podobno annanas świeży ma leżeć w temperaturze pokojowej nie mniej jak tydzień, dopiero wtedy jest soczysty i łatwiej sie obiera . Odpowiedz Link
filomena1 Ananas i czarownice 09.02.07, 19:47 Uffa. jestem, wypompowana, Własnie wcinam ananasa, Otoż nieprawda jest aby leżał tydzien w pokojowej tenperaturze, Wysuszy sie, bo musi odżywiac ten zielony nagłowek liści i zacznie gnić. Nale[y kipować ananasy lekko zielonkawe. zaczynaja dojrzewac od dołu. Zielona glowe liści należy obkrącić , nastepnie opłukać pod ciepła woda cały owoc, przekroic go wzdluż. czyli od miejsca zielonych lisci do dołu . gdzie owoc został oddzielony z drzewa. Nastepnie znow te dwie polówki przekroic na polowy. czyli bedą to ćwiartki całego owocu, dla wygody można jedna świarte znow przepołowić. Przez środek owocu widoczny jest pień. ( w puszkach po pniu jest juz dziura w srodku plastra ), czasem pień jest bardzo "drewniany. a czasem nawet soczysty i można go wyssać. Teraz taka podlużną osemkę zaczynamy kroicć poziomo cienko przy skorze. odkrajać skóre od miąższu, od waskiego szpiczastego konca do drugiego węskiego szpiczastego konca, pozostawijac owc na skorze. teraz dopiero krajamy pionowo na łae kawałki. Jemy widelcem, a łyżeczką można później zeskrobac resztki miąższu oraz sok z wewnętrznej strony skory. Czekanie na dojrzewanie ananasa jest bŁędem, Ananas juz w polowie zołty i w połowie zieolny jest słodki soczysty i mniej włokniasty, niż ten przeleżany zbyt dlugo, z ktorego zielone liście wyssały cały sok. O procesie gnilnym nawet nie mówie, Nie napisałam o zlocie czarownic. Mówcie co chcecie, moja miotła czeka na gwizdek,,,, a ja czekam kiedy objawią się zdolnosci czarodziejskie dziedziczone po ,°))) Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Medycyna naturalna, alternatywna, homeopatia? 09.02.07, 18:40 Jak Was tak czytam to się uśmiecham , nie żebym śmiał się ironicznie czy z niedowierzaniem . Ale tak na zdrowy rozum , jak ktoś chce uwierzyć w jakieś nadzwyczajne właściwośći niektórych roślin a wierzy strasznie mocno , to czemu mają one mu niepomóc ? Widziałem kiedyś ,jak byłem dzieckiem taki meksykański film . O wieśniaku który uzdrawiał ludzi a pozwalała mu na to śmierć . Gdy ukazywała się w nogach zabierała chorego , gdy w głowie , zagłówku , pozwalała wyleczyć . I ostatnia scena chyba ,gdy wieśniak kręcił łóżkiem na wszystkie strony chcąć przekabacić śmierć i nic nie pomogło . Dlaczego wspominam ten film . Bo przestaliśmy rozmawiać o smierci a jest taką naturalną sprawą jak połknięcie łyżeczki napełnionej lekarstwem lub zachłysnięcie się wodą . Nie , nie każdemu życzę jak najlepiej . Tylko nie da rady po przeszło kilkudziesięciu latach błędnego nieraz życia nagle naprawić je , jak za dotknięciem czarodziejskiej różczki . I właściwe jest to ,że próbujemy ratować resztki czegoś do czego tak mocno przyzwyczailiśmy się . Właśnie , przyzwyczailiśmy się . Tak jak słyszałem ,zresztą u mnie w drukarni drukowaliśmy taką książeczkę o samoleczeniu , własne ręce leczą , na okładce była aktorka , ech z pamięcią teraz u mnie nie tęgo. I czy wierzę ? W te wszystkie cudowne metody ? Przynajmniej nie zabraniam wierzyć w nie . Bo jest coś takiego w każdym człowieku jak wiara . Ka,żdy ma prawo wierzyć . Tylko nie każdy dostępuje zaszczytu ułaskawienia za swoją wiarę . A kosmos niezmierzony czeka , stamtad przyszliśmy jako drobina jego i tam podążymy , prędzej czy później połączymy się poprzez matkę Ziemię z niezmierzoną dalą jego. Tak więc , nie ma co wsuwajmy ananasy i inne frykasy ) I wierzmy ) Odpowiedz Link
hanka93 Re: Medycyna naturalna, alternatywna, homeopatia? 09.02.07, 20:50 Ten przepis na dobry ananas dała Beata Pawlikowska. Filomena napisałam do Ciebie list. Jest w Twojej skrzynce Odpowiedz Link
filomena1 Nóż do ananasa i wiara 09.02.07, 21:40 Za palcówkowe błedy powżej przepraszam. Zmęczona jestem i naprawdę bardzo sie śpieszę. Do tego ananasa najlepiej zabierać sie nożem piłującym, lepiej i szybciej tnie. Sagi,,,, Wiara czyni cuda. Bez wiary życie nie miałoby sensu, albo o jeden sens mniej. Wg mnie wiara jest nam koniecznia aby życie przeżyć, przetrwać i przekazać je dalej. Bez wiary nie ma nadziei, i nie ma miłości bez wiary i nadziei. Myśle , że dotyczy to tak spraw błahych jak i poważnych, tak uczucć jak i walki z chorobą. Odpowiedz Link
wacka1 Re: Nóż do ananasa i wiara 09.02.07, 22:08 Gdy lekarz nie potrafi postawić diagnozy co mi jest albo każdy specjalista widzi u mnie chorobę idę do irydiologa.To jedyny facet któremu płacę zeby mi spojrzał wo oczy.On na podstawie obrazu oka powie co mi dolega,a zabrązowienia tęczówki mówią co mi grozi.Nie poszłam pod nóż wyleczyłam kamienie wnerkach i woreczku .Piję napary ziół .Nie wszystkie można pić latem bo uczulają np dziurawiec.Organizm oszyszczam pijąc soki,które sama robię.Korzystam z porad profesora Tombaka,czytając jego książki.Jestem po pięćdziesiątce i wydaję 2 zł miesięcznie na leki.To może wydawać się chore,ale tego wam życzę. Odpowiedz Link
graga211 Re: Kuracja oczyszczajaca 10.02.07, 15:32 Kto ma napisać? Czy mogę ja? Stosowałam dwa rodzaje kuracji, przy czym ostatnią była właśnie owocowo- warzywna. Jednak wolę już wypróbowaną – „wodną” czy pełną, jak niektórzy nazywają (choć pełna jest nawet bez wody), czyli po prostu prawdziwą głodówkę... Warzywno-owocowa jest dobra dla tych, którzy panicznie boją się nic nie jeść. Dla pełnego efektu powinna trwać 4-6 tygodni. Ja mam grupę krwi O i jestem „myśliwym” czyli mięsożercą, co jest zgodne z rzeczywistością, dlatego powyższa kuracja niezbyt mi „leży”. Na tydzień mogę zamienić się w królika, lecz na półtora miesiąca byłoby trudno tym bardziej, że niektóre owoce i warzywa są wręcz szkodliwe dla ‘zerowców’, co nierzadko odczuwam na własnej skórze (a raczej we własnym brzuszku). Głodówka trwa bez porównania krócej, bo tylko 10-14 dni, ale wymaga codziennego płukania jelita grubego i co 4 dni badanie krwi na ilość ketonów. Ja osobiście uważam, że głodówka jest o niebo skuteczniejsza, bowiem spożywane warzywa oraz owoce nie są wolne od toksyn, których przecież nie chcemy! W obu przypadkach już po 2-3 dniach znika uczucie głodu, przy czym przy głodówce znika bezwzględnie i nawet zapach ulubionego jedzonka nie jest w stanie go wzbudzić. Przy warzywach można odczuwać oskomę, gdyż warzywa (wykluczając ziemniaki, fasolę i in. wysokokaloryczne) można jeść bez ograniczenia, szczególnie na surowo. O słodkich owocach należy zapomnieć, jeśli chce się schudnąć przy okazji. Mechanizm polega na przestawieniu aparatu enzymatycznego i pobudzeniu układu immunologicznego. W obu przypadkach zmuszamy organizm do sięgnięcia po własne zapasy tłuszczów oraz białka, gdyż ich podaż została wstrzymana, a bez nich jednak ani rusz! Tak więc znikają zapasiki przede wszystkim z tej tkanki tłuszczowej, która nie ma za zadanie ogrzewać, amortyzować wstrząsów itp. Białko również jest konieczne, więc organizm pobiera go z łuszczących się nabłonków, zbędnych narośli, wrzodów itd., dlatego znikają znamiona, przebarwienia, żołądek i jelita wychodzą „na prostą”, a choroby gastryczne znikają. Ale trzeba płukać jelita, gdyż nie wchłonięte składniki kumulują się i mogą być pożywką dla bakterii gnilnych, których toksyczne produkty przemiany materii przenikają do krwi i zatruwają oczyszczające się przecież tkanki i komórki. Kto jeszcze dorzuci cos, o czym zapomniałam? Może Takanietaka? Też ma swoje doświadczenia. Odpowiedz Link
mania1119 Re: Kuracja oczyszczajaca 10.02.07, 18:29 No.Troche hartu ducha to wymaga.Ale wszystko przed nami... Odpowiedz Link
graga211 Re: Kuracja oczyszczajaca 10.02.07, 18:40 Niewiele, tylko pierwsze 2 dni. Dla "ochorny osobistej" stawiasz po szklance z wodą na każdym meblu, koło którego zwykle przechodzisz. I łyczek, na zdrowie! ))) Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Kuracja oczyszczajaca 10.02.07, 18:53 Ło,matko kochana!! tyle bez jedzenia? alez Ty masz silną wolę Graga! Wody to ja wypijam dwa,trzy litry dziennie,niegazowanej oczywiście,nic innego nie piję oprócz kawy,czasem herbatę bez cukru,nie lubie słodzonej kawy czy herbaty,ale na takie oczyszczenie to ja sie chyba nie nadaję,umarłabym z głodu) Odpowiedz Link
e-baba Re: Kuracja oczyszczajaca, niekonwencjonalne .. 10.02.07, 19:36 Z pewnością, bo potwierdza to wielu mądrych ludzi, takie oczyszczające kuracje bardzo na zdrowie wychodzą, ale ja się nie piszę na nie. Nie jestem typem żarłoka, ale całkiem bez jedzenia? Nie da rady. Podziwiam wytrwałych. A odnośnie medycyny niekonwencjonalnej - nie jestem do nie przekonana. Chyba, że będzie stosowana równolegle z tradycyjną medycyną. Nie wierzę w żadne cudowne sposoby leczenia chorób nieuleczalnych. Ale rozumiem ludzi, którzy w sytuacji beznadziejnej chwytają sie wszystkiego, nawet żyletki. Sama, w podobnych sytuacjach tez z pewnością próbowałabym wszystkiego, gdyby tradycyjna medycyna szans żadnych nie dawała. Jakby nawet trzeba było pluć przez lewe ramię. Gdyby juz nic innego zrobic nie było można... Bo wiara góry przenosi. I moim zdaniem, jest to prawda. Czytałam wprawdzie o przypadkach cudownych wyleczeń, ale osobiście nikogo takiego nie znam. Odpowiedz Link
takanietaka Głodówki 10.02.07, 21:02 dodaje do opisu Gragi Robie głodówki raz do roku w ferie -musze miec wolny czas 2 tygodnie na głodówke ,a potem z tydzień aby móc ew.dźwigac walizke w podrózy.Nic nie jem .pije duzo wody przegotowanej ,odrobine zakroplonej cytryna (mozna innym sokiem prawdziwym!)Irygacje w początkowych dniach konieczne bo organizm skupia sie na wykorzystywaniu resztek z zakamarków jelit,a one sa pełne byle czego.A tak przy okazji ,gdy w mojej pierwszej głodówce ujrzałam niestrawione skórki od pomidorów z całego chyba życia (!!!) to natychmiast zaczęłam obierac pomidory.Głód straszliwy trwa ze 2 dni(miałam tez straszliwe bóle głowy z braku glukozy,teraz sobie pomagam w pierwszych dniach odrobina miodu w wodzie)potem lekki stan podgorączkowy 37,2 gdy te toksyny sa przerabiane i czyszczone,po 6-7 dniach zaczyna byc nieźle ,dobre samopoczucie ,a nawet przypływ energii (od czasu do czasu organizm zaczyna czyscić jakies miejsce i wtedy sa tam bóle - stawy,jajniki,zatoki..u mnie to jest to)po 10 dniu ma sie ochote na spacery i fizyczna aktywnośc..jest super.Wiecej niz 14 dni nie powinno sie samemu robic.Ja w trakcie głodówek co i rusz siedze w gorącej wannie bo mam obnizona temperature ,jest chłodno no i chce przyspieszyc metabolizm ,bo organizm sam spowalnia i oszczedza kalorie. Zawsze wszystkie objawy i obserwacje notuję.Po 14 dniach waże mniej wiecej o 6 kilogramów mniej Gdy zaczynam jeść ,solić potrawy i znów mam dużo wody w organixmie uzupełnia mi sie 4 kg, wiec schudnięce jest tylko o 2 kilogramy- to nie jest dieta odchudzajaca ,a oczyszczająca. Kiedys zrobiłam analize krwi po 14 dniach głodówki -była nadzwyczajna.Gdy byłam młodsza i w środku menopauzy , po głodówce miałam przez 2-4 miesiace stan hormonalny z lat wczesniejszych.Oczywiscie nie mozna palic i brac leków żadnych i trzeba miec na to czas (ma sie ochoteczasem na połozenie sie do łóżka ,szczególnie na początku)-więc jednak nie dla wszystkich ale warto,jezeli ktos poczuje ze mogło by mu to odpowiadac . Ludzie z trudnościa wierza ,że ktos po 14 dniach niejedzenia chodzi z wizyta ,dobrze sie czuje i w ogóle żyje.A jednak! * nigdy nic nie wiadomo ** Odpowiedz Link
wacka1 Re: Kuracja oczyszczajaca, niekonwencjonalne .. 10.02.07, 21:14 Piję soki.Marchew/jest taka specjalna na soki ma go dużo/plus sok z jabłek takichnajtańszych.Nie wylewam soku z ogórków kwaszonych dodaje do tego z marchwi i jabłek.Pijąc przez kilka dni soki nie chce się jeść rzeczy słodkich dostarczamy fruktozy.Uwalnia się woda,która zalega.Nie ma zaparć.Czujesz się lekko.Pijemy ok pół godziny przed posi lkami małymi łyczkami.Warzywa i owoce które normalnie po zjedzeniu komuś dokuczają po wypiciu ich soków nie ,bo to co szkodzi zostaje w wysłodkach.Spróbujcie od małych dawek szklanki dziennie.Zasmakuje podam przepis na oczyszczanie wątroby,nerek,jelit.Smacznego. Odpowiedz Link
tofika Re: Kuracja oczyszczajaca, niekonwencjonalne .. 12.02.07, 16:48 wacka1 napisała: > "Zasmakuje, podam przepis na oczyszczanie wątroby, nerek,jelit.Smacznego." wacka1.. witaj milutko, znajdz chwilke i podaj wlasnie przepisy o ktorych wspomnialas.. bede bardzo Ci wdzieczna, moze byc narazie tylko waytrobowa, bo mi na tej wlasnie najbardziej zalezy.. oczywiscie , poczekam , dziekuje pozdrawiam.... Odpowiedz Link
wacka1 Re: Kuracja oczyszczajaca, niekonwencjonalne .. 12.02.07, 22:01 tofika spróbuj najpierw pić sok z marchwi i jabłek .Zobacz jak reaguje twój organizm .Wypij np pierwszego dnia szklankę soku pół godziny przed obiadem.Następnego dołóż następną przed kolacją.Pij po pół szklanki świeżego soku z białej kapusty.lyżkę stołową kopru ogrodowego zalać szklanką wrzątku pić 2 razy dziennie po pół szklanki/nsiona kopru ogrodowego.Jak zalega ci żółć pij herbatki z dzikiej róży.Stosuj według upodobania ale systematycznie.Poprawa gwarantowana. Odpowiedz Link
tofika Re: Kuracja oczyszczajaca, niekonwencjonalne .. 14.02.07, 17:14 wacuniu1...walentykowe cmooooooooooooook i prosze jeszcze ... informacji... koper wloski tak z apteki?taki dzis kupilam.. bo przeciez nasiona kopru w ogrodniczym moga byc czyms posypane? a sok z bialej kapusty ? to nie z kwaszonej? prosze Wacuniu podpowiedz.. Odpowiedz Link
wacka1 Re: Kuracja oczyszczajaca, niekonwencjonalne .. 14.02.07, 22:10 Tofiko dobrze kupiłaś koper.Sok z kwaszonych ogórków i kapusty/tej domowej roboty bez octu/jest bogatym żródłem witaminy c lepiej go pić niż cytrynę .Nie wiem co ci jeszcze dolega,jak to zwykle w tym wieku bywa,dlatego nie polecam żebyś wypiła sok z tych warzyw bo możesz dostać wzdęć lub rozwolnienia,ale próbuj ostrożnie,nie zaszkodzi.Na wątrobę radzę sok z surowej kapusty.Jak robisz surówkę odlej trochę soku.Gorąco polecam systematyczne picie soku z marchwi.Zobaczysz efekty po kilku dniach.Zmieni ci się cera,poczujesz się lepiej.Pij dużo wody niegazowanej przy każdej okazji.Smacznego. Odpowiedz Link
tofika Re: Kuracja oczyszczajaca, niekonwencjonalne .. 14.02.07, 23:11 Wacka1 dziekuje bbb , za rady, tak juz zabieram ,dzis byl juz sok i koperkowy napoj,woda niegazowana ach wiec surowa kapuste .. ok z kiszonej troszke czasem Wacuniu, a jesli zupelnie zolciutka zrobie od marchewki a mam ciemna i tak karnacje o rany jeszcze mnie do kaczoroweego swiata zabiora.. schowam glowe w razie co buch do sniegu a przymierzalam na dwa tyg (ostatnio )-wyczytalam nie ryz i jablka, tylko kasza manna z tarkowanymi jablkami, narazie tylko to co radzisz pozniej moze manna .. ale jak wytrzymac na samej mannie?nie bardzo sobie wyobrazam..pewnie pomagac trzeba gotowanymi warzywami? Odpowiedz Link
wacka1 Re: Kuracja oczyszczajaca, niekonwencjonalne .. 15.02.07, 10:31 Nie stosowałam żadnych głodówek.Jem po to by żyć a nie żyję po to by jeść.Jem 5 razy dziennie.Dziś na sniadanie był to jogurt i kawałek upieczonego własnoręcznie chleba plus herbata.Teraz czas na kawę i maleńkie coś niecoś w postaci ciasteczka .Pamiętam o jablkach ,można zjeść,gdy chce się jeść.Wypić wodę czy herbatkę owocową.Obiad zjadam z dwu dań.Jem tyle ,żebym nie czuła się głodna.Potem podwieczorek ale nie slodki.Kolacje zjadam około 19.Spać idę przed północą.Dużo czasu spędzam na świeżym powietrzu. Odpowiedz Link
hanka93 Re: Kuracja oczyszczajaca, niekonwencjonalne .. 17.02.07, 20:11 czy kuracje oczyszczające Dąbrowskiej ktoś zna? Odpowiedz Link
dankarol Re: Medycyna naturalna, alternatywna, homeopatia? 10.02.07, 22:58 Chyba jednak załapię sie na kuracje sokową, lub ananasową, bo jak robic głodówke przez dwa tygodnie i jednocześnie gotować obiad dla mamy. Odpowiedz Link
filomena1 jeszcze o anansie 11.02.07, 08:48 tutaj z Wikipedii de.wikipedia.org/wiki/Ananas de.wikipedia.org/wiki/Bromelain Niestety gdy kliknac po lewej stronie na jezyk polski , to wiadomosci sa skape, a wlasciwie jest ich brak. Niestety wikipedia po poslka jest uboga. Szkoda, ze tak malo osob uzupelnia Wikipedii, a przeciez to swietne zajecie, jakze kreatywne i pozyteczne. Odpowiedz Link
filomena1 polecam ciekawy link do medycyny bio-naturalnej 14.02.07, 09:30 vipgroup.pl/ Odpowiedz Link
filomena1 Glodowka -Dieta? 20.02.07, 09:19 Niestety z glodowaniem to mi nie wychodzi. Mdleje z glodu, robia mi sie czarne welony przed oczami i czarne pajaki i muchy. Natomiast doskonale znosze picie sokow i nieszczesny ananas. Czasem sezamek bez tluszczu- "koszerny". gotowane zuccinie i oberzyny.-kabaczki. Nie tylko , ze schudlam troche , ale lzej sie czuje. Bialko zastapilam bialym serem. Jednak nie wytrzymalam i zjadlam kawalek strusia duszonego. Po wczorajszym kontascie , wypilam morze wody mineralnej- niegazowanej , bardzo zasadowej. Wody mineralne sa rozne i na rozne sprawy roznie pomgaja, albo nawet szkodza, tak jak i ziola. Trzeba czytac co na nich pisze. Gdzies moj PaniWladca ma link, to podam. Co do ananasa, to nie wiem jak w PL, ale tutaj kosztuje swiezy ananas, tyle co 4 znaczki na list do PL, albo 2 pocztowki ze znaczkiem. Czasem kosztuje 5 znaczkow. Ale to i tak nie jest koszt nawet jednego kotleta wolowego. jedynie moze jednego schabowego z koscia. pisze o tym dlatego, aby byly pewne rzeczy jasne,np. ze ten ananas to zaden luksus tutaj. Niedaawno doczytalam o wspanialym dzialaniu oliwki z drzewa herbacianego australijskiego. Czy slyszalyscie cos? trzeba uwazac, gdyz wiele oszukiwanych oliwek jest w sprzedazy. Odpowiedz Link
mania1119 Re: Sposoby naturalne. 21.02.07, 01:25 No i od tego wątku sie zaczelo,potem porada jednej z Was,i coz-odkrylam zbawienne działanie prostych srodkow,naturalnych-a jakze skutecznych!Bardzo mnie ten wątek zmotywował-i całe szczęście!Dzieki! Odpowiedz Link
filomena1 Cudowny ananas 21.03.07, 15:49 Wyobrazcie sobie wlasnie jem anansa w PIGULCE. Lek nazywa sie Traumanase i jest wyciagiem z ananasa. Zawiera Bromelain , ktora dziala przeciw zapalnie i zwalcza zapalenie , wspomaga gojenie opuchlizn, siniakow, wylewow, zebranej wody po uderzeniach, zranieniach i operacjach. Lek jest tylko i wylacznie na recepte lekarza. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Cudowny ananas 21.03.07, 20:45 Fil jakoś nie chciało mi się wejść na ta stronę ,ale ponieważ jutro udaję się do lekarza to przekaże mu tą nazwę zobaczymy co powie . Aż jestem pewny, jak usłyszę jego głos- " odkąd to jajko jest mądrzejsze od kury ") Odpowiedz Link
filomena1 Re: Cudowny ananas 22.03.07, 09:25 sagittarius954 napisał: > usłyszę jego głos- " odkąd to jajko jest mądrzejsze od kury ") O rany Sagi, a moj lekarz domowy, zaczyna ze mna tak: Slucham Pania, , po wysluchaniu, To co robimy ? ja na to: TO nie ja jestem lekarzem. dobrze, odp. podaje kilka alternatyw, ktora Pani sobie zyczy? a ja: To Pan diagnozuje, nie ja. ON. : ale Pani wybiera i decyduje. a mnie krew nie zalewa, i nie ma mocnych na faceta. Zero inicjatywy i zero wziecia jakiejs decyzji, jakby z obawy , z ucieczki od odpowiedzialnosc, Aby zawsze moc powiedziec, : No przeciez Pani sobie zyczyla. Oczywiscie nie wszyscy lekarze sa tacy. Odpowiedz Link
filomena1 Re: Cudowny ananas 22.03.07, 09:27 zapomnialam dodac, ze tego ananasa zapisal mi ginekolog,przypadkiem na widok moich potluczen narciarskich. Swietny lekarz. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re Ananas-królewski owoc. 22.03.07, 15:50 Ten przedziwnie wyglądający, przypominający powiększoną szyszkę sosnową (stąd angielska nazwa "pineaple") owoc "urodził się" w Brazylii, potem zawędrował do Azji i Afryki, aż w końcu zawojował Hawaje, Florydę i Kubę. W Europie rośnie jedynie w szklarniach. Pierwsze "europejskie egzemplarze" pojawiły się w XV w. w Anglii, w szklarniach księżnej Cleveland, która złożyła wyhodowany przez siebie owoc królowi Karolowi II. We Francji pierwszy nieimportowany, również wyhodowany w szklarni, spożył król Ludwik XIV. Przez długie lata ananasy pojawiały się jedynie na królewskich stołach. Do XIX w. jedli go królowie i bogacze - hodowane pod szkłem były bardzo drogie. Dopiero w XIX w. zaczęto sprowadzać je z gorących krajów. W Polsce popularne są ananasy z puszki, można też kupić świeże. Ich soczysty aromatyczny miąższ zawiera witaminę A, B1, B2 i C, sporo wapnia, potasu, magnezu i fosforu. Ten właśnie zestaw witamin powoduje, że bardzo cenne są maseczki z ananasa, a zwłaszcza przemywanie skóry twarzy jego sokiem, który jednocześnie działa przeciwzapalnie. Sok ananasowy z dodatkiem oliwy leczy pękające wokół paznokci skórki. Do miseczki porcelanowej (nie do metalowej, ponieważ metal reaguje z wit. C), wyciskamy sok z ananasa, lekko podgrzewamy, łączymy go z łyżką stołową oliwy i przez pół godziny moczymy w nim końce palców. Gdy do świeżego soku z ananasów dodamy kilka kropel wit. E (do kupienia w aptece), otrzymujemy świetny tonik na noc. Czyli coś dla zdrowia i urody.No i ten wyborny smak!! bardzo lubie ananasy. Odpowiedz Link
tesunia Re: Re Ananas-królewski owoc. 25.03.07, 10:38 czytalam kiedys, ze dobrze skonsumowac ananasa przed posilkami,wtedy zachodzi dobra przemiana zjedzonego posilku i wage ciala utrzymuje sie w ryzach. Odpowiedz Link
filomena1 Re: Re Ananas-królewski owoc. 31.03.07, 14:36 Delwa. dzieki za dokładnosc o ananasie, Potwierdzam znakomite dzialanie tego enzymu z ananasa, Rzeczywiscie moje czarne jak smoła udo z wylewu rozlazlo sie na tyle , ze teraz sa tylko smetne resztki granatu, bardzo dobrze sie goi, Jest to niewatpliwie zasluga anansa, miewałam w zyciu rozne siniaki i nigdy w tak szybkim tempie i tak skutecznie sie nie rozeszły jak po teym traumanas forte, Z innej beczki. to nie wiem czy wiecie. mowilo sie kiedys na frasunek dobry trunek, a "dobry" frasunek to 3 kilo w tydzien z głowy. tzn z wagi. :°((( Odpowiedz Link
fleur1 Od pomysłu farmera do przełomowego odkrycia 30.04.07, 18:58 Dzisiaj spotkalam moja sasiadke, starsza pania, ktora bardzo zle chodzi i czeka ja operacja biodra i wstawienie endoprotezy. Mowila mi, ze nie chce sie poddac operacji i szuka jakiejsc innej alternatywy dla wymeczonych, bolacych stawow.. Syn tej pani przebywa w Australii, jest sama i walczy z choroba. Niedawno syn wyszukal dla niej lek, ktory jest sprzedawany w Polsce. Dla mnie to naprawde ciekawostka. Historia odkrycia dzialania dzikiej rozy rosnacej w Danii i dzialanie leku Litozyn, ktory zawiera galaktolipid - aktywną substancję: litozin.com.pl/wew_historia.html Czy moze ktos juz ten lek uzywa/l? Odpowiedz Link