Dodaj do ulubionych

Watek na pustą niedzielę

11.03.07, 09:19
Zakładam wątek , ot taki na pustą , bez nikogo niedzielę. Można wtedy poleżec
pod kołderką , zapatrzeć się w brzęczaćy telewizor ,ale z powodu wielości i
miłkości programów wylączamy go szybko. Leżymy dopominając się i doszukując w
sobie jakichś pozytywnych odczuć i chęci . No i nie znajdujemy . Przewracamy
się na bok , później na drugi , znów na plecy . Dochodzimy do wniosku ,że ten
dzień rozpoczniemy od kąpieli , ciepłej , takiej która rozkręci nas . Jeden
rzut oka na komp . EEEE wstańmy i wykapmy się wreszcie ... potem zobaczymy .
Obserwuj wątek
    • natla Re: Watek na pustą niedzielę 11.03.07, 10:36
      Czemu zaraz pustą. Dzień jak dzień i po kąpieli trochę kompa, a potem np. w
      samochód i w plener....jest śliczne słońce. Najlepiej z psem, wtedy już pustej
      niedzieli nie będzie. Potem knajpka, coś dobrego no i powrót na Małysza wink)
      Wieczorkim spotkanie z przyjacielem lub dobrą ksiażką i kieliszek dobrego wina.
      A wszystko oblane ulubioną muzyką. smile
      • tesunia Re: Watek na pustą niedzielę 11.03.07, 12:16
        z czystym sumieniem podpisuje sie na pusta niedziele,
        w poprzednia tragedia nas spotkala ,umarla"nasza czarna perla" w domu,
        pozostawiajac straszna pustke i zal przeogromy,
        nie mozemy sie "pozbieac",nagle dni staly sie niewazne/niczym niewypelnionesad(
        choc na spacer czlapie ,jak normalnie to wracam z "mokrymi oczetami",bo
        spotykam towarzyszy zabaw psiuny,ludzie glowami ze wspolczuciem
        kiwaja,pocieszaja,grzeja te cieple slowa,ale niczego nie zastaåpia po
        stracie"czlonka rodziny.
        Bylismy wszyscy przy nim,za lapki
        trzymali/piescili/rozmawiali....ech..ciezko,strasznie ciezko.
        • natla Re: Watek na pustą niedzielę 11.03.07, 12:26
          Bardzo Ci współczuje. Wiem co to znaczy sad Te puste miejsca, nieważne pory,
          wstrzymywane w połowie odruchy....on był taki śliczny i zapewne kochany, i
          najważniejszy prawie członek rodziny.
          Napisz Tesuniu, jeżeli możesz, na "naszych zwierzętach", co sie stało.
          • kasia573 Re: Watek na pustą niedzielę 11.03.07, 17:59
            Pusta to może nie...Ale nastrój mam dziwny... Piosenki Osieckiej w "Szansie
            na sukces" spowodowały wyszukanie kasety "Guma do żucia" z piosenkami
            w wykonaniu Jandy. No i słucham, zaczynam od "Na zakręcie". I słucham kolejnych.
            I są mi bliskie....Ale zaraz muszę wyjść, zmienić nastrój i miejsce...
    • graga211 Re: Watek na pustą niedzielę 11.03.07, 19:18
      Och, jak chciałabym mieć taką jak Sagi!
      A tu fartuszek na brzuszek, i wio! ruskie pierogi lepić i zamówienie
      najmłodszych realizować: zupę 'jogórkową'.
      Na wycieczkę to oni poszli i na szczęście psa wzięli, bo pewnikiem teraz już
      podgryzałby mi pięty, by zmusić do odwiedzenia pobliskiego lasu.
      Ja będę miała jutro niedzielę.
      Chyba.
      • regine Re: Watek na pustą niedzielę 11.03.07, 20:12
        Pusto nie tylko na forum, nastrój też nieciekawy...Tak jak i u Kasi...sad
        TV, książka i słuchanie muzyki jakoś nie wypełniły dnia.
        Dziwny i smutny dzień...sad
        • del.wa.57 Re: Watek na pustą niedzielę 11.03.07, 21:19
          Sagi,jaka pusta niedziela????????????????
          Ja bardzo czekam na niedzielę i sobotę,mam wtedy męża w domku cały
          dzień,wspólnie robimy zakupy,gotujemy obiad,odpoczywamy a dzisiaj była tak
          piekna pogoda,ze szkoda było przelezeć cały dzień,po sniadaniu ruszylismy w
          plener(zapomnielismy aparatu buuuuu)spotkalismy znajomych i poszliśmy na
          kawę,siedzieli na powietrzu,stoliki powystawiane juz na zewnątrz,było bardzo
          miło.
          Przesiadziałes cały dzień w domu Sagi?Ludzie co z Wami? narzekaliśmy na
          pogodę,dzisiaj był piekny dzień w kraju tez pisałam z córka i wiem.
          Ruszaj w plener z rodzinką,posłuchaj jak ptaszki slicznie swiergolą,jak
          przyroda budzi sie do życia.
          Zycie jest piękne!!
    • czarny.humor Dla mnie to zbyt minorowe nutki są. 11.03.07, 21:11
      Z mojego nicka tylko "czarny" by został.
      Nie zaryzykuję.

      smile))
    • sagittarius954 Dobrneliśmy do końca tygodnia - 20.05.2007 18.05.07, 10:02
      I z tej racji pytam się czy już macie zaplanowaną niedzielę ? Watek ten nie musi
      mieć dużo wpisów ,raczej chodzi o to by tutaj nie było ich za dużo . Lepiej jak
      to wy zaplanujecie sobie coś atrakcyjnego na ten ostatni dzień tygodnia i
      wybędziecie z domów zamiast w nich pozostawać i kisić swoje dąsy .
      • zielona56 Re: Dobrneliśmy do końca tygodnia - 20.05.2007 18.05.07, 10:04
        Ja już dziś wybywam na działkę i wrócę w niedzielę bardzo późno .
        • regine Re: Dobrneliśmy do końca tygodnia - 20.05.2007 18.05.07, 15:57
          No tak, już 20 maj... i strasznie zazdroszczę tym, którzy mają działki i mogą
          pobyć sam na sam z przyrodą. Posłuchać ptaków, zab i tego "jak rośnie trawa".
          Niestety nie mam i w najbliższych planach nie ma jej również. Planów na
          niedzielę żadnych, bo uwiązana jestem do psiej smmyczy. A z
          pieskiem "strachulcem" strasznym, co się boi swego cienia, nawet na dłuższy
          spacer nie ma nadziei. Załatwia swoje sprawy i biegiem wraca do domu.
          Zielona i Sagi, pozdrówcie swoje działki i odpoczywajcie na nich w pięknym
          słońcu, które będzie Wam na pewno w ten weekend towarzyszyć. Jak Wam
          zazdroszczę, tak jak innym zdrowia. Naprawdę zazdroszczę smile
          No i po moich planach na majówkę sad
        • tofika Re: Dobrneliśmy do końca tygodnia - 20.05.2007 18.05.07, 21:18
          jutro zakonczenie prac na dzialce,
          wiecha zawisnie na przewysokich jalowcach.. i grilowanie do wieczorka..
          niedziela, zaplanowany wyskok,na ryby , jezeli pogoda zrobi poranny psikus, to
          zebrane dzdzowniczki najwyzej wiecej urosna na wieksza rybesmilekasza i inne
          frykasy rybkom zamrazamy w razie czego..
          i jesli deszcz uleje ,usiece.., to juz wiem ze spanko do 10tej najmniej
          bedzie..moze? a jak organizm poobraca kota ogonem to moze wcale tak dlugo spac
          nie bedesmile sobie i wam zycze winksobota i niedziela w wypoczynkusmile
          • fleur1 Dobrneliśmy do końca tygodnia - 20.05.2007 19.05.07, 09:48
            Życzę wszystkim udanego weekendowego wypoczywania,
            korzystajcie ze słoneczka i wolnego czasu.
            Ja szykuję sie do poniedziałkowego wyjazdu do Ustki.
            • wiktoria53 Re: Dobrneliśmy do końca tygodnia 19.05.07, 11:23
              Co niektórzy wybieraja sie na działki, Toficzka na griloanie, ryby, Flerka
              będzie sie pakowac, a ja na razie jestem uziemiona od wczoraj w wyrku, nawet po
              zakupy muszę mieć gońcawink Jak dobrze mieć sasiada....a raczej sąsiadkęsmile, a jak
              bedzie jutro? Któż to wie!sad Wam jednak zyczę udanego wypoczynku w weekend.
    • malwina52 Re: Watek na pustą niedzielę 28.10.07, 09:14
      witam, polezalam dlugo pod kolderka
      az mnie boczki bola od lenistwa,
      kapiel zaliczona i oczy seroko otwarte
      i teraz trzeba cos robic bo pieknie za oknem
      szkoda niedzieli!!!!
      przyjemnosci zycze
      • regine Re: Watek na pustą niedzielę 28.10.07, 09:48
        Też poleżałam, do bólu boków. Cóz tą godzinkę darowaną przy zmianie
        czasu musiałam jakoś wykorzystać smile
        Teraz wstałam, oczy tylko przemyłam, aby trafić do kawy i czajnika.
        Wypiję ten napitek co mnie troszkę obudza od środka, potem dopiero
        prysznic i cała na przód...smilePiękny dzień, więc na pewno zaliczę
        długi spacer.
        • natla Re: Watek na pustą niedzielę 28.10.07, 10:39
          Piękny? U mnie ponuro, aczkowielk chodniki już schną.
          To nie będzie pusta niedziela.....pływalnia zaliczona, małe zakupy
          tyż, teraz trochę pracy w domu i na forum, a potem kolejna impreza.
          Ja już nie wyrabiam smile
          • del.wa.57 Re: Watek na pustą niedzielę 28.10.07, 16:04
            Pusta niedziela??.
            Nie wiem co to pustka,nuda a szczególnie w niedzielę,spacer czy
            wypad za miasto i pogaduszki na które w tygodniu czasu nie ma.
            smile))
            • sagittarius954 Re: Watek na pustą niedzielę 28.10.07, 16:16
              Pusta nie znaczy nudna , to niedziela bez żadnych zamiarów , zaproszeń , spotkań
              , cztery sciany i ona ... smukła niedziela , kołacząca za szybami okiennymi
              zapachem święta , pięknie odstrojonych ludzi( choć już to jest niezauważalne i
              nie do odróżnienia między powszednim dniem a nią)mniejszym ruchem na chodnikach
              . Zostajemy z szumiacym kompem , i dobiegającym z głośnika cichym
              skoordynowanym dźwięku orkiestry . Tak, może to być aria. Obieramy kierunek na
              wygodne miejsce, gdzie słuchać będziemy w przejęciu głosu . Aż do momentu w
              którym skonczy spiewać wykonawca i znów zostawi nas z naszymi myslami . Drzemka
              ? Czemu nie .
              • del.wa.57 Re: Watek na pustą niedzielę 28.10.07, 16:47
                Powiedziałam cos o nudzie? bredze,zmarzłam za mocno na spacerze
                hihihihi... masz rację cicha muzyczka,wygodne miejsce,szum kompa
                i...drzemka a zrobiło mi się tak jakoś drzemkowato jak nigdy??
                chyba zamienię fotel na... kanape.
                smile))))
    • sagittarius954 Maraton ośle , maraton ! 29.09.08, 00:24
      Niedziela rozpoczęła się wyjątkowo dobrze, jak na pustą niedzielę. Zasłonięte
      okna nadawały pokojowi uroku i zatrzymywały wszystkie rześkie promyki pukające
      do okien . – Tak ma być – pomyślałem i przewróciłem się na bok . Jednak długo
      nie dane mi było rozkoszować się półmrokiem pokoju i pustą wymarzoną niedzielą .
      Skowyt psa i miauczenie kota wyrwały mnie z błogiego leżenia . Co jest ?
      Krótko acz zwięźle spojrzałem w oczy psu . Mówiłem Ci wczoraj wieczorem , Ma być
      pusta niedziela , jasne , bez kupek ,siusiek, skowytów i tym podobnych JASNE!
      Pies podwinął ogon , z wyrzutem spojrzał mi po raz ostatni w oczy i mozolnie
      poczłapał do drugiego pokoju . Z kotem niestety, już ta sztuka przemowy się nie
      uda . Jest stara i mnie zna . Siedziała sobie spokojnie i patrzyła się na mnie
      swoimi zielonymi oczyma . Zawinięty w koło niej ogon nerwowo poruszał się
      oznajmiając gospodarzowi o zdenerwowaniu jego właścicielki . No tak , tej już
      się nie wymigam . Nie odejdzie i dopnie swego . Będzie dotąd darła pazurami
      wszystko dookoła, aż ustąpię .
      W ten sposób powoli zacząłem zapełniać wymarzone pustki . Nic nie muszę , nic
      nie muszę , naprawdę nic nie muszę . Po spacerze z psem odebrałem telefon .
      Puste pustki wypełniło zadanie dotarcia na drugi brzeg stolicy . Zadanie żadne
      , W niedzielę , toż to sama przyjemność. Zaraz wrócę i dalej już będę sam
      .Zaciemnię pokój tv będzie brzęczało …No cóż z tego, że pusta niedziela
      dzielnie stawała się pełna , wreszcie czara pustkośći prysłą w momencie jak
      dojechałem do Konwiktorskiej . Zablokowana Bonifraterska z powodu maratonu ,
      cholerne korki jak stąd do widnokręgu , albo i dalej Zastanawiam się czemu nie
      można zrobić maratonu wzdłuż ciągów głównych a nie w poprzek . Ułatwiłoby to
      ruch na ulicach a i biegnący zamiast wdychać ołów z ulic mogliby pooddychać np.
      częścią Puszczy Kampinowskiej . Jednak Ci co wymyslają trasy jak i biegnący
      zapewne pragną przede wszystkim city , krążyć po avenue, street, road, i gdzież
      steczce przez las do tychże nazw. I upłynęła godzina zanim wyczołgałem się
      uliczek Starego Miasta, znalazłem nie zajęty most i znów mogłem wjechać do
      Warszawy od wschodniej strony . Wypełniona po brzegi niedziela stawała się już
      tylko utrapieniem, zapowiedzią ….” Nie lubie poniedziałku „ .
      Wróciłem do domu po południu
      Nie lubię niedzieli po południu , pies, kot czekały na mnie . Stały w drzwiach i
      oba zwierzaki uśmiechały się szczerze .Pies machając ogonem a kot z
      wyprostowanym ogonem, aż ocierał się o psa . Pusta niedziela z przelewającymi
      się sprawami , maratonem i dwoma zwierzakami . Zasłonięte okna w pokoju ,
      brzęczenie TV i szum kompa wypełniły pustą popołudniową niedzielę .
    • polnaro Re: Watek na pustą niedzielę 29.09.08, 08:32
      Przeczytałam i dumam, "pusta", czy to znaczy tylko dla siebie?
      Jeśli trafi się taka, jestem i tak bardzo zadowolona. Miewam czas
      dla własnych zajęć w inne niż sobota/niedziela dni. W każdą pustkę
      natychmiast coś upchnę, fakt, nie zawsze w uporządkowany sposób.
      • natla Re: Watek na pustą niedzielę 19.10.08, 08:26
        Żeby od rana nie była pusta, to Wam moje pierwsze zdjecie na forum
        wkleję. Tak przywitało mnie słońce
        http://i34.tinypic.com/2wgg6le.jpg
    • marii51 Re: niedziela od rana taneczna:)))) 19.10.08, 10:00
      znalezc sie na pieknej sali... i tak tanczyc tanczyc
      • marii51 Re: sportowa niedziela:) 19.10.08, 13:16
        Temat: wyobraźnia komentatorów sportowych wink)



        komentatorzy sportowi maja wyobraźnię smile))


        *'Adam Małysz skoczył 125 metrów. Czy Janne Ahonen go przeleci'

        *'Jadą! Całym peletonem. Kierownica obok kierownicy, pedał obok
        pedała'

        *'Trener Włoch rozkładał ręce, trzymając się za głowę'

        *'Nawet nie pseudokibiców a bandytów, bo tak trzeba nazwać tych
        dżentelmenów'

        *'Zawodnicy są tak zaangażowani w walkę, jak aktorki filmów porno w
        dialogi' - Jerzy Kulej.

        *'Mecz zaczyna się za 15 minut, a wynik ciągle jest ten sam'

        Podczas meczu piłkarskiego nad stadion opada gęsta mgła. Sprawozdawca
        telewizyjny komentuje:
        *'- Jak państwo widzą, zawodników już nie widać!'

        *'Kibiców szwedzkich nie ma zbyt dużo, ale za to nie grzeszą urodą' -
        Andrzej
        Zydorowicz

        *'Mówię państwu, to jest naprawdę niezwykła dziewczyna. Dwie
        ostatnie noce
        spędziła poza wioską'

        *'Na trybunach nie ma żony Michała Bąkiewicza. Może dlatego, że nie
        jest
        żonaty'

        *'Zawodniczka nawiązała łączność z koniem'

        *'Siatkarze plażowi są często samotni, bo nie mają czasu na założenie
        rodziny. Ale są za to bardzo rodzinni'

        *'Polak walczy z Murzynem - to ten w czerwonych spodenkach'

        *'Nogi piłkarzy są ciężkie jak z waty'

        *'Można to wyczytać z wyrazu twarzy konia, gdy jest zbliżenie'

        *'Teraz widać, ile kręci się tu dziwnych owadów podobnych do
        nietoperzy'

        *'Jeśli Tyson podniesie się po tym ciosie, to będzie największy cud
        od
        zmartwychwstania Łazarza'


        Pozdrowionka cieplutkie
    • sagittarius954 Re: Watek na pustą niedzielę 21.06.09, 14:19
      www.youtube.com/watch?v=djPY5yarR3M
    • wadera1953 Re: Watek na pustą niedzielę 21.06.09, 15:27
      Co się stało. Słowo pusta niedziela kojarzy mi się z pustą
      nocą
      .Kurcze Ty jak czasem dasz wątek!.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka