19.12.05, 18:02
Gdybym to ja wiedziala ze pan z tv pije piwo z sieciowym, nie spotykalabym
sie z moderatorka. Naprawde.
Obserwuj wątek
    • imagiro Re: Olaboga 19.12.05, 18:04
      hm ... lepiej oddaj kompa kochance i bierze do roboty ... jakiejkolwiek ...
      • kachna_kachna Re: Olaboga 19.12.05, 18:06
        Ojeju jeju co ja bidulka teraz zrobie o jeju jeju
        • imagiro Re: Olaboga 19.12.05, 18:07
          rozbierz sie i pilnuj ubrania, glupku jeden ...
          • kachna_kachna Re: Olaboga 19.12.05, 18:08
            Ojojoj co ja teraz zrobie olaboga
    • szara.debilencja Re: Olaboga 19.12.05, 18:26
      Niezbadane sa wyroki boskie ...
      • ac_com Re: Olaboga 19.12.05, 21:41
        Witaj Kardynalowo, powiedz nam kto zostanie kolejnym prorokiem Inków?
    • pilot.nawigator Re: Olaboga 20.12.05, 14:51
      Kasiu, nalezy uwazac z kim sie pije kawe z mleczkiem:)
    • mathias_sammer Re: Olaboga 20.12.05, 16:29
      Aaaaa, hehehehe.

      Mnie sytuacja przydarzyla sie nie tylko dwukrotnie (significant), ale
      wielokrotnie. Otoz raz , przed laty romansowalem w necie z taka jedna mila
      (wowczas:)) dziewczyna z RFNu. POd koniec romansu, gdy juz wiedzialem, ze jej
      nie pukne:) Przyjechala pojawila sie w necie inna, rowniez zza granicy (tym
      razem Amerykanka)i pomyslala, ze romansuje z nia. Wlaczyla sie do romansu nie
      wiedzac, ze wsuwala obiad gotowany dla kogos innego przez kogos innego.
      Zawistny nie jestem- na zdrowie! -rzeklem po czym poszedlem do baru mlecznego
      na pierogi z kapusta. Acha, z zasmazka.

      Drugi raz romansowalem z fajnymi, wesolymi, pelnymi zycia ludzmi (jakimi wtedy
      byli), co wzialem za absolutny vorteil towarzystwa* (*wielkie kolo wzajemnego
      prawienia sobie komplementow zwane TWA): Calkiem szybko okazalo sie, ze
      rozmawialem o zdjeciach Newtona z niewidomym, ktory pisal do kolegi brajlem.
      Tosmy pogadali sobie, choc po odkryciu, ze kolega cierpi na zacme nie
      ustepowalem w pisaniu.

      Czyli potem wielokrotnie rozmawialem z pewna mila, acz smutna dziewczyna
      (Warszawianka z Wroclawia z TWA ), ale ona denerwowala sie na mnie (znaczy sie
      na mojego kumpla, z ktorym pedzilem bimber), ze skoro jestem taki wrazliwy,
      madry i fajny:), to dlaczego nie wcielam swoich slow w zycie? Bilans jest taki,
      ze ja slowa zamienilem w czyn (spoleczny, niestety) , kumplel czegos(?) naumial
      sie od lysych grubasow z pigmentem watrobowym na paszczece(czyli ode mnie), a
      kolezanki smutek przerodzil sie w..kupe.

      Teraz ona siedzi na kupie, kumpel tlumaczy (zdaje sie, ze tez spolecznie), a ja
      posylam swe rozwazaniau ku wieczorowi dywagujac w rozsterce coz to bede popijal
      dzis wieczorem.

      M.S.
      • szara.debilencja Re: Olaboga 20.12.05, 16:55
        Widze, że ten wąsaty półidiota z uśmiechem clowna nadal robi Ani dobrze:)
        • mathias_sammer Re: Olaboga 20.12.05, 16:57
          szara.debilencja napisała:

          > Widze, że ten wąsaty półidiota z uśmiechem clowna nadal robi Ani dobrze:)



          To o mnie, to mnie:))) Zawsze wiedzialem, ze jestem super przystojniacha z
          twarza skazona wielka mysla:))). Nie pchac sie, pojedynczo wchodzic.

          M.S.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka