tofika 19.05.07, 23:20 Zalozylam Ci Twoj prywatny pokoik..trzysalonowy tiny.pl/dvpb --do wypoczynku i przyjmowania gosci Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tofika Re: Do Anki125...:) 19.05.07, 23:31 Aniu, zapewne spisz, wiec Aniolki juz czuwaja, jestem dzis juz zmeczona i nie potrafie aniolka Ci skopiowac, ale on juz czuwa....jutro postaram by zamieszkal z toba.. Odpowiedz Link
ania091951 Re: Do Anki125...:) 19.05.07, 23:41 Aniu calym sercem jestem z Toba.Bedzie dobrze.Tak jak pisze tofika nie mozesz sie poddawac wierze i trzymam kciuki Aniolki juz do Ciebie polecialy Odpowiedz Link
regine Re: Do Anki125...:) 19.05.07, 23:43 Zajrzyj Anula na pocztę. Wysłałam list. Czekam na odpowiedz Odpowiedz Link
regine Re: Do Anki125...:) 19.05.07, 23:54 Nie musisz dziś odpisywać, mzesz jutro. Dziś już sama padam, po pracach domowych, kóre mnie wykończyły. Poczekam cierpliwie . Nie podawaj się walcz o siebie i dla siebie i syna. Uwierz, że watrto Życie naprawde jest zbyt piękne,aby z niego zrzezygnować, Minie wszysko i bedzie dobrze, bo bedzie wierze w Ciebie Odpowiedz Link
natla Re: Do Anki125...:) 20.05.07, 01:17 Przed chwilą Aniu dopiero poczytałam o Ywoich problemach. Podpisuję się pod wszystkim co Renia napisała. Czy starzejące się ciało musi być przeszkodą do szczęścia? Nie, nie nie i jeszcze raz nie! Taka jest kolej rzeczy i nie uciekniemy przed tym. Trzeba więc to polubić, a przynajmniej nie truć sobie życia.....od tego są inni ) A propos.....nie masz już 20 lat i znasz chłopów. Każdy wcześniej czy później zdradza. Trzeba jednak przyjąć, ze wielu z nich *tylko* fizycznie, bo taki jest ich charakter. Mąż też się starzeje i chce koniecznie udowodnić swoją męskość. Na takich lecą młode dziewczyny, bo to kasa i prestiż. Nie martw się, przejrzy na oczy.... Aniu, w dużym stopniu Twoje szczęście zależy od Ciebie. Życzę Ci odrobiny egoizmu i poukładania problemów. Nie jesteś w tym osamotniona. A poplakać zawsze mozesz, bo to oczyszzcza ..... my też nieraz się tu wypłakujemy i to pomaga. Dlatego nie potrzebni nam są psychoanalitycy ) Odpowiedz Link
gerda11 Re: Do Anki125...:) 20.05.07, 12:51 Nie zdążyłam się zapoznać z twoimi problemami , bo dopiero zaczynam przygode z Wami . Wiem tylko jedno : chłopów trzeba brać na "olewanie " wiem brzydkie słowo ale taka jest prawda !!!! Żaden nie jest wart naszych łez a jeśli już chcemy sobie popłakać to lepiej zabrać się za obieranie cebuli . Trzymaj się a życie bierz na luzie .... Egoizm jest w życiu kobiety potrzebny tak jak powietrze i woda ... każda powinna mieć go pod dostatkiem dla takich łachmytów ,którym się wydaje że adonisami są ......a faktycznie to tylko małe pionki w życiowej grze ..... Odpowiedz Link
dwa-filary Re: Do Anki125...:) 19.05.07, 23:38 Aniu! Każda z nas przechodziła przez to samo ,wszystkie miałyśmy lub mamy uderzenia gorąca,wszystkie się pocimy,ale przez to trzeba przejść,lepiej lub gorzej.Można się wspomóc lekami.Piszesz o guzach piersi.... i to jest do pokonania.Medycyna na prawdę poszła w górę i wierzę ,że i u Ciebie będzie dobrze.O mężu nie myśl, myśl o sobie,stań się wreszcie egoistką i myśl w tej chwili tylko o sobie,uwierz w siebie.Ja rzuciłam papierosy/z powodu ciężkiej choroby/i przytyłam 15 kg, i nikt mi tego nie wyrzuca/poza podłymi sąsiadkami,ale je olewam/Jeszce raz Ci mówię ,uwierz w siebie i TY JESTEŚ NAJWAŻNIEJSZA Odpowiedz Link