Dodaj do ulubionych

Upadek templariuszy

11.10.07, 07:09
W niewielkich Chwarszczanach, gdzie istniał klasztor zakonu, w
rocznicę jego likwidacji organizują
www.chwarszczany.pl/
Wybieram się tam z kilkoma osobami, postaram się zdać relację (o ile
da się to opisać) po powrocie.
Obserwuj wątek
    • tofika Re: Upadek templariuszy 11.10.07, 07:26
      Gosiu,
      szkoda ze malo czasu..smile do rozpoczecia uroczystosci...
      na zlocik bysmy sie wybrali,
      sprawdzilam.. od Naszej Malwinki rzut beretem..
      ale bedziesz miala Widowisko..
      ale dzieki twojej informacji tu poczytalam ..dzieki!
      pl.wikipedia.org/wiki/Chwarszczany
    • sagittarius954 Re: Upadek templariuszy 11.10.07, 09:33
      Ja osobiście czekam z niecierpliwośćią i prosze zwróć uwage na pieśni wędrownych
      lirników , szczególnie mnie zainteresująsmile)
      • natla Re: Upadek templariuszy 11.10.07, 09:48
        Ciekawe jak to wyjdzie. Może być fascynujące, może być nudne.

        Sagi, faktycznie, jakoś "lirnik" do Ciebie pasuje wink))
        • wiktoria53 Re: Upadek templariuszy 11.10.07, 15:45
          Gosiu, a ja czekam na zdjęcia z całej imprezy, nie tylko lirnikówsmile
          • tofika Re: Upadek templariuszy 11.10.07, 17:02
            teraz na spokojnie poczytalam co za program Bogaty..
            '"
            OJ BEDZIE SIE DZIALO...
            • tofika Re: Upadek templariuszy 11.10.07, 17:05
              TAM JEST O Sarbinowie ...
              Z" Nocy i Dni"?
              CHYBA ,NIE?

              KOLO WARSZAWY , JEST TEZ \SARBINOW?
              • tofika Re: Upadek templariuszy 11.10.07, 18:52
                SERBINOW,
                TAK TO TEN.. z "Nocy i Dni " M . Dabrowskiej
                SPORO HISTORII .. poczytalam ..

                "Eh Zycie kocham cie nad zycie...smile
                • regine Re: Upadek templariuszy 11.10.07, 19:13
                  Ciekawa jestem Gosiu Tego opisu. Proszę postaraj się. Zakon
                  Templariuszy, jego działalność i historia to "konik" mojego
                  starszego zięcia. Zbiera wszystko co można na temat Templariszy,
                  wszędzie gdzie przebywa, zbiera różności, fotografuje, ma całą
                  bibliotekę na tematy tego zakonu. Pozdrawiam i liczę na
                  sprawozdanie. Bardzo mnie ciekawi, bo też podczytuję historię tego
                  tajemniczego zakonu, choć nie z taką pasją jak zięć.
      • goskaa.l do Sagittariusa 15.10.07, 06:40
        Spróbuj trafić gdzieś na występy Jacka Hałasa:
        www.serpent.pl/etno/jacekhalas/index.html
        możesz kupić jego najnowszą płytę
    • tofika Re: Upadek templariuszy 11.10.07, 21:16
      super, ilez mozna sie dowiedziec..

      www.templariusze.org/tmplszl3.php
      podziwiam.. -i odwrociC SIE ma calutka historia-
      tyle czasu minelo i wreSzcie Zakon Templariuszy ..ODZYSKA SWOJE
      PRAWDZIWE OBLICZE..
    • goskaa.l Re: Upadek templariuszy 15.10.07, 06:36
      Upadek Zakonu Templariuszy
      Zakon templariuszy (Miles Templi Salomoni) powstał w 1119 roku aby
      chronić pielgrzymów podróżujących do Ziemi Świętej przed
      zagrażającymi im czcicielami Allacha. Wkrótce rycerze-mnisi stali
      się główną siłą militarną chrześcijaństwa na Wschodzie. Dzięki
      licznym nadaniom i zdolnościom organizacyjnym odgrywali też coraz
      większą rolę w Europie, w tym na terenie wschodniej i środkowej jej
      części. Było tam ich zaplecze gospodarcze. Stąd brali środki
      finansowe niezbędne dla utrzymania armii i prowadzenia walk.
      Na wschód od Odry przybyli w XIII wieku; pierwsze nadanie otrzymali
      z rąk śląskiego księcia Henryka Brodatego. W roku 1232 wielkopolski
      książę Władysław Odonicz nadał im Chwaszczany wraz z odpowiednim
      obszarem ziemi. Na wyniesieniu nad rzeką Myślą powstał dwór zakonny,
      stanowiący główny ośrodek administracyjny w regionie (komandoria).
      Pod koniec XIII wieku chwarszczańska komandoria pełniła rolę stolicy
      wschodnioeuropejskiej stolicy zakonu. Tu była kancelaria i skarbiec,
      tu co roku zbierała się kapituła gromadząca przełożonych wszystkich
      domów zakonnych w prowincji.

      13 października 1307 roku król Francji Filip Piękny, jeden z
      najpotężniejszych władców Europy, wydał rozkaz aresztowania
      wszystkich francuskich templariuszy. Była to największa policyjna
      akcja średniowiecza. Rankiem agenci królewscy wkroczyli do każdej z
      kilkuset komandorii. Templariusze nie stawiali oporu. Poszukiwano
      legendarnych bogactw i kosztowności zakonu, lecz niczego nie
      znaleziono/.
      Zakonników torturowała święta inkwizycja, oskarżając m. in. o
      herezję i sodomię. Stawianych im zarzutów było (o ile dobrze
      pamiętam) 127. Torturować można było jedynie trzy razy po
      półgodziny – ale... to dotyczyło pojedynczego zarzutu. Jedynie kilka
      osób wytrzymało tortury i nie załamało się przyznając co zarzucanych
      im czynów. Kiedy później trafiali oni pod świeckie sądy królewskie,
      odwoływali wcześniejsze wymuszone torturami zeznania. Wtedy jednak
      uznawano ich za recydywistów, a takich czekał stos. W całej Francji
      płonęły stosy na których umierali templariusze.
      Przyczyny napaści na zakon były bardzo prozaiczne: Filip Piękny był
      mocno zadłużony u templariuszy, a nie miał najmniejszej ochoty na
      zwrot pożyczki. Ówczesny papież Klemens V bronił zakonu, lecz został
      zmuszony do jego rozwiązania w 1312 roku. Majątek zakonu przekazano
      formalnie joannitom, a we Francji większość dóbr templariańskich
      przejął król.
      19 marca 1314 roku na małej wyspie w Paryżu zapłonął stos, na którym
      spalono ostatniego wielkiego mistrza Jakuba de Molay i preceptora
      Normandii Godfryda de Charnay.

      Nie zdążyliśmy na początek inscenizacji, która rozpoczęła się
      znacznie wcześniej. Kiedy przyjechaliśmy do Sarbinowa, zakonnicy z
      czerwonymi krzyżami stali stłoczeni, pod nadzorem dwóch gburowatych
      zbrojnych, którzy co rusz pokrzykiwali na nich i dźgali trzymanymi
      kopiami. W pobliżu stał jednoosiowy wóz zaprzężony w mocnej budowy
      konia, a na nim czekał siedząc na ławce biało odziany mężczyzna.
      Pośrodku klęczał brodaty zakonnik. W pewnym momencie nakazano mu
      wdrapać się na wóz, pozostałych zakonników związano do sznura i pod
      eskortą uzbrojonych jeźdźców orszak udał się w drogę. Towarzyszyła
      mu grupa świeckich osób – mężczyzn i kobiet, odzianych odpowiednio
      do epoki. Dbałość o realia była ogromna. Po drodze wznosili
      okrzyki „precz z nimi”, „na stos” itp., brakowało tylko rzucanych w
      stronę mnichów kamieni, zepsutych jajek lub owoców.
      Szliśmy drogą miejscami zbliżającą się do leśnych zagajników, a
      gdzie indziej wiodącą wśród pól. W jakimś miejscu orszak stanął.
      Stłoczono ponownie zakonników i zaznajomiono z zarzutami. Kiedy
      próbowali coś mówić w swojej obronie, zostali uciszeni przez
      eskortę. Ruszyliśmy ponownie i wkrótce pojawiły się zabudowania
      Chwarszczan. Doszliśmy w pobliże kościoła, który był zakonną
      kaplicą. Tam zagoniono oskarżonych do splecionej z chrustu zagrody.
      Po pewnym czasie (my poszliśmy do miejscowej karczmy o nazwie
      Templum na herbatę, a oskarżonych poddawano torturom, czyli
      charakteryzowano) odbył się sąd. Trzech zakapturzonych sędziów
      odczytało ponownie zarzuty, po czym nie słuchając słów oskarżonych
      wydano wyrok – spalenie na stosie. Pośród gawiedzi przechadzał się
      dziad, śpiewający pieśni odnoszące się do problemów przemijania
      życia i perspektywy śmierci.
      Jakub de Molay i Godfryd de Charnay przedostali się na drugą stronę
      strumyka, po czym przywiązano ich do słupa otoczonego kręgiem
      połamanych gałęzi. Stos został podpalony (w pobliżu czuwała
      miejscowa straż pożarna) i... nie zapłonął. Jedynie w jednym
      miejscu płomień utrzymał się nieco dłużej. Poprzedniego dnia padała
      mżawka, która jak widać skutecznie zmoczyła gałęzie. Ale
      symbolicznie stos zapłonął.
      Pojechaliśmy do pobliskiego Dębna na pizzę, ponieważ dopiero za
      godzinę w kościele miał się rozpocząć koncert owego „dziada”. Jest
      to Jacek Hałas, który towarzysząc sobie na lirze korbowej śpiewa
      różne polskie i nie tylko, czasem oryginalne, a czasem
      rekonstruowane pieśni ze średniowiecza. Koncert przedłużył się,
      posłuchaliśmy bisu, porozmawialiśmy z oryginalnym muzykiem. No i
      spóźniliśmy się do świetlicy wiejskiej (w której nota bene spaliśmy
      podczas letniego spływu rzeką Myślą) na prelekcję dra Mariana
      Małeckiego z UJ na temat procesu templariuszy. Nawet to, co nasze
      uszy mogły posłuchać, było bardzo ciekawe. Skracając wypowiedź pana
      doktora, proces templariuszy nie udowodnił niczego, a kasacja zakonu
      była po prostu decyzją administracyjną, dzięki czemu być może
      dojdzie do jego reaktywacji. Na miejscu była młodzież żywo
      zainteresowana tematem (studenci archeologii), toteż zadawała
      ciekawe, świadczące o znajomości tematu pytania. Po 21 zgodnie z
      planem podziękowano i zakończono zajęcia, a dyskusja przeniosła się
      do ogniska.
      A my, pełni wrażeń, wróciliśmy do domu.

      ps. zdjęcia robił kolega, podobno wyszły bardzo ciekawe. Postaram
      się namówić go, żeby umieścił np. w Picasso.
      • malwina52 Re: Upadek templariuszy 15.10.07, 06:44
        ciekawa impreza,
        kaplica Templariuszy w Chwarszczanach należy
        do stu najcenniejszych zabytków architektury
        w naszym kraju i jest chętnie odwiedzana
        przez miłośników rycerstwa z całej Europy
        a z łuku postrzelalas sobiesmile
        • malosia06 Malwinko 15.10.07, 09:29
          To nie ta impreza. Postrzelać z łuku zapewne można będzie na
          festynie historycznym, który odbywa się corocznie w okolicy połowy
          sierpnia. Zajrzyj tam wtedy - masz chyba bliżej niż ja?
          • malwina52 Re: Malwinko 15.10.07, 12:52
            moze zle to ujelam, ale z widowiskiem sie zgodzisz
            tak mam niedaleko,w tym roku akurat w sierpniu
            wojazowalam, ale jestem zorientowana bo bliscy
            znajomi to cala rodzina rycerska
            juz 3 pokoleniowasmile
            czekam na zdjecia namawiaj kolegesmile
    • filomena1 Re: Upadek templariuszy 15.10.07, 08:58
      Gosiu, Dzieki za przypomnienie i rocznicy i calego wydarzenia.
      Podobno 25 pazdziernika ma sie odbyc Watykanska rehabilitacja Zakonu, oraz
      ujawnienie protokolow tego procesu oskrzycielskiego.
      Piszesz, ze Joanici otrzymali pewne majatki po Templariuszac. Joanici czyli
      zakon Jana Chrzciciela Szpitalnika pozniej zwany Maltanskim, gdy przeniosl
      Mistrz siedzibe na Malte. Ten Zakon przetrwal do dzis, jako instytucja
      charytatywna. Zostac jego rycerzem exkluzywna procedura, i kosztowna. na wlasny
      koszt rzecz jasna, Tak jak to kiedys bywalo,
      Serdecznosci Fil.
      • wiktoria53 Upadek templariuszy 15.10.07, 09:12
        Gosiu, dzięki za wprowadzenie do tematu i interesującą relację z tej
        ciekawej imprezy. Teraz czekam z niecierpliwościa na zdjęcia.
        • sagittarius954 Re: Upadek templariuszy 15.10.07, 12:10
          Gosia wróciła cała i zdrowa(?)smile skoro dziś zaraz po świcie ukazała się jej
          relacja. Ja też poczekam na zdjęcia , chcę zobaczyć tego lirnika z tą " korbą" .
          Natla powiedziała wcześniej ,że mam coś z lirnika smile A czy wy wyobrażacie mnie
          sobie z kompem na korbęsmile)
          • del.wa.57 Re: Upadek templariuszy 15.10.07, 17:05
            Ja też czekam na fotki Gosi a Ciebie Sagi widzę,wodzę z ''korbą''
            wink))))
            • regine Re: Upadek templariuszy 15.10.07, 20:43
              Dzięki Gosiu za opissmile Ale poczytam jutro, przed chwilą zajrzałam.
              Czekam również na zdjęcia. Może kolega przekaże jak zrobił.
              Bylibyśmy naprawdę wdzięczni smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka