Dodaj do ulubionych

Wigilia na emigracji

17.12.07, 03:33
Wszystkim forumowiczom zycze radosnych Swiat Bozego
Narodzenia.Cieszcie sie jezeli jestescie wsrod bliskich,usiadziecie
razem przy wigilijnym stole,zaspiewacie wspolnie koledy,rozpakujecie
gwiazdkowe prezenty.Smutno,daleko i z pewnoscia nie ostatnia samotna
moja wigilia.Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • filomena1 Re: Wigilia na emigracji 17.12.07, 07:47
      Dlaczego samotna ? że bez rodziny? jakoś to rekomprensujemy, jeśli nie
      każdego roku rodzina przyjedzie. Jednak o tyle samotna , że to my nie chodzimy
      po kominkach w te dni.
      Czego mi brak ? to opłatka, Czsem ktoś dośle jak nie zapomni.
      Czasem dzielimy się macą.
      Dzieci nie bardzo lubia ten obyczaj. Nie wiem dlaczego. Chyba nasze życzenia
      dla nich wyrażają nasze oczekiwania jakie od nich mamy.
      Najgorzej jednak ze śpiewaniem kolęd. Katastrofa. Puszczamy płytę.
      • inka-1 Re: Wigilia na emigracji my myslami .. 17.12.07, 07:55
        bedziemy z Wami wszystkimi..wiec samotnosc bedzie miala inny wymiar.
        Zdrowych i spokojnych swiat
        oraz
        Szczesliwego nowego roku 2008
        • natla Zapraszamy...... 17.12.07, 09:27
          ......emigrantów na wigilię w Gawiarence....nie tylko Wy będziecie
          sami, w kraju też sie tacy znajdą. Punktualnie z pierwszą gwaizdką,
          stoły w Gawiarence będą zastawione. wink)))))
          • malwina52 Re: Zapraszamy...... 17.12.07, 13:06
            dublin.gazeta.pl/Dublin/1,86238,4760598.html
            dopiero przeczytawszy ten artykul
            uswiadomilam sobie co moga przezywac
            Ci co zostawili rodziny w kraju,
            troche lzej tym co maja bliskich kolo siebie,
            pozdrawiam i zycze mimo wszystko pogodnych swiatsmile
            odkopalam wiersz, ktory kiedys na forum umiescila
            forumka "chudababa"

            Dear Wszyscy

            When snow pada na trotuar
            And the children happy are,
            When slizgawka on the street,
            And we all a grzaniec need,
            Then you know, to wydarzenie:
            It is coming Boze Narodzenie.
            All parkingi sa zajete,
            People jezdza jak najete,
            Tesco, Auchan, Hypernova,
            Goraczka nearly zawalowa
            Shopping choinkowe things
            And the Christmasrings.
            Mother in the kitchen bakes
            Sernik, piernik i z polewa keks
            Daddy zas w living pokoju
            Choinke wielka ustroil
            He is hanging big balls szklane,
            Wherever he only z drabiny dostanie...
            Finally rodzinka liczna i cala
            W living roomie siê zebrala
            Now sings the happy family
            "Oh, what a wonderful christmas tree"
            And in the house kazdy zajety
            Bo choinkowe roz-packing prezenty.
            Mama ukryla finds pod choinka
            Patelnie z teflonu i szminke,
            gets socks and red krawatke,
            Children zabawki i shirts na dokladke.
            President speaks potem on TV,
            Wszystko around in harmony,
            Póki sie mother do kitchen nie udala:
            i gesi swiatecznej jak burns nie ujrzala.
            And so comes brave straz pozarna,
            Na wszystko ready i bardzo ofiarna
            And they bring very, very long wêze
            I takze drabiny jak mountains potezne.
            Otwarli zawory i woda az chlupie,
            Christmas is teraz zalana w chalupie
            Merry Christmas, merry Christmas,
            Hear the music, enjoy ten czas,
            Wesolych Swiat, wesolych Swiat,
            Merry Christmas,
            • natla Re: Zapraszamy...... 17.12.07, 13:21
              Malwina, Ty jesteś genialna w tym wyszukiwaniu. Chudababa taka fajna
              była, a wierszyk prześmieszny. smile
            • ma-riola Niech sie sniezek bieli i spiewaja Anieli 18.12.07, 04:24
              Wiersz swietny,pomyslalam ze mozna by go wydrukowac w prasie
              polonijnej.Dziekuje pozdrawiam Wszystkim Mary Christmas and Hapy New
              Year
            • filomena1 wiersz ...... 18.12.07, 07:32
              Niestety . Wiersz mi się BARDZO NIE podoba. Kto jest autorem.?
              jesli L,J, Kern byłby, to jeszcze wiedziałabym jak odczytać tę złośliwą ironię.
              Może nie powinnam tego napisać, ale skoro można zachwyty, to .....
              • natla Re: wiersz ...... 18.12.07, 09:36
                No coś Ty Fil, wierszyk jest wesoły i fakt, że z kpinką, ale
                dobrotliwą. Nie wpdłabym na złośliwą ironię....idę go jeszcze raz
                przeczytać.
                • filomena1 Re: wiersz ...... 18.12.07, 09:51
                  Kpi z tych co , to niby tacy cool zagraniczną emigracjł są.
                  Kpi z tych Co to chwalą sie swoją angielszczyzną.

                  A z drugiej strony jesli nie kpi, to tym gorzej, bo ja nie znoszę , nie cierpię
                  mieszania, zachwaszczania języka.
                  Wszytsko jedno jakiego jakim. Ani to taktowne, ani w dobrym guście.
                  • natla Re: wiersz ...... 18.12.07, 10:24
                    E tam nie przesadzaj i nie odbieraj tej kpiny personalnie. Przecież
                    wiesz, że są tacy Polacy, którzy już po miesiącu pobytu za granicą
                    zapominają języka, a skoro nie znają jeszcze angielskiego, to im coś
                    takiego wychodzi.
                    Zresztą ja ten wierszyk przyjmuje na pełnym luzie i nie patrzę, w
                    kategorii zachwaszczenia. Fakt, że też tego nie lubię, a nawet nie
                    cierpię angielskich wtrętów w życiu codziennym, a przykladów jest
                    niestety za wiele.
          • ma-riola Re: Zapraszamy...... 18.12.07, 04:36
            Natla!! dziekuje za zaproszenie napewno bede przy Waszym stole.Czas
            przedswiateczny jest
            niesamowity,magiczny,wspomnienia,zapachy,koledy,swiatelka,zyczenia
            az chcialoby sie by bylo tak zawsze.
            • grazyna10 Re: Zapraszamy...... 18.12.07, 21:05
              Ja tez w tym roku niestety swieta na obczyznie obchodze. Za kazdym
              razem jak zostaje na swieta w NL to robie wigilie dla rodziny taka
              oparta na polskiej tradycji. I chociaz bardzo sie staram, chociaz na
              stole stoja tradycyjne polskie wigilijne potrawy, chociaz jest milo,
              to jednak jest inaczej. Sama wybralam zycie z dala od kraju ale
              wlasnie w te dni jest ciezko. I obawiam sie, ze ilosc lat spadzonych
              poza krajem nie ma zadnego znaczenia, bedzie sie w te dni zawsze
              tesknic.
              • tesunia Re: Wesolych Swiat 22.12.07, 19:12
                obojetnie gdzie sie je spedza,zycze Wam Wszystkim oby byly spokojne
                i przyjemne,
                a Nowy Rok by byl ciekawszy i lepszy od odchodzacego.

                pozdrawiam cieplutko.

                PS;..w tym roku ze swoja rodzinka je spedzam u siebie.
    • filomena1 Wigilia na emigracji ????? 26.12.07, 11:46
      dziś już nie ma pojęcia "emigracja" "solidarność emigracyjna".
      To nie czasy po powstaniowe, ani powojenne, kiedy to zagranicę emigrowała jakaś
      tam konkretna grupa ludzi - "wybrańcy", Polacy zmuszeni żyć poza ojczyzną.. i
      bez możliwości powortu do ojczyzny. DziśPolak, przypadkiem gdzieś spotkany, to
      nie jest Polak współtowarzysz emigranckiej doli - niedoli. Od 17 lat Polacy
      wyjeżdzają kiedy chcą i gdzie chcą, osiedlają się tam gdzie znajdą pracę, w
      *każdej chwili* mogą do ojczyzny , do domu w r ó c i ć . Granice zanikały
      stopniowo, aż zniknęły skutecznie całkiem.
      Tempora mutantur nos et mutamur in illis, czasy się zmieniają, a my z nimi.
      • maladanka Wigilia z emigrantem z Iraku 27.12.07, 09:35
        Przy naszym stole wigilijnym zasiadl gosc egzotyczny - z
        pochodzenia Kurd,a uciekl 9 lat temu z Iraku. Ucieczka za trzecim
        razem dopiero sie powiodla.Zyczylismy naszemu gosciowi aby
        zamieszakal tam gdzie pragnie najbardziej.
        Chcialby kiedys wrocic do Iraku. Mialam treme czy gosc nie bedzie
        glodny - nasze potrawy wigilijne sa dla innych egzotyczne,na wszelki
        wypadek przygotowana byla spora porcja ryby i frytek,ale ku mojej
        radosci Barzam rozsmakowal sie w barszczu z uszkami, kapusta z
        grzybami doslownie zniknela,moment zastanowienia byl przy kompocie z
        suszu,ale i ten znalazl uznanie.
        Barzam stwierdzil,ze gdy wroci kiedys do Iraku,otworzy knajpeczke
        gdzie glowne danie to bedzie wlasnie barszcz z uszkami nazwany "zupa
        Danuty" smile
        Gdy wychodzil niesmialo zapytal czy mamy caly oplatek,chialby go
        dostac na pamiatke tego niezwyklego wieczoru.Mielismy,dostal jak i
        sloiczek barszczu.
        No i tak to na szwajcarskiej ziemi przy polskich potrawach uplynela
        ta "ekumeniczna" Wigilia.
        • natla Re: Wigilia z emigrantem z Iraku 27.12.07, 10:06
          To musiało być bardzo sympatyczne! No i przed Tobą kariera...........
          "zupa Danuty" wink)
      • sagittarius954 Re: Wigilia na emigracji ????? 27.12.07, 12:26
        Fil , z tymi granicami to jednak przyjdzie nam jeszcze troszkę poczekać zanim
        każdy będzie mógł pojechać sobie tam gdzie chce . Warunki ekonomiczne skutecznie
        wstrzymują dużą część społeczeństwa od migracji.I tak ci którzy pracują za
        granicą nadal nie czują się tak jak w kraju co sprawia ,że dalej będziemy mówić
        my i oni. Choć oczywiście masz racje pisząc , każdy wyjeżdżający może wrócić bez
        przeszkód do domu .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka