Wścibstwo

19.09.08, 16:41
Lubię kontakty z ludźmi na swoich zasadach, to ja wyznaczam granice
swojej prywatności, ja decyduję czy chcę o tym rozmawiać, zwierzać
się, dopuszczać do tajemnic. To ja sobie wybieram przyjaciół.
Jednak wścibstwo jest wszechobecne, niezdrowa ciekawość,
pasjonowanie się życiem innych, śledzenie i podglądanie,
nasłuchiwanie.
Przekraczanie granic dobrego smaku, nietaktowne zadawanie pytań
intymnych w gronie większej ilości osób - radzicie sobie z tym?
Ja wraz z wiekiem nauczyłam się bycia asertywną, wcześniej różnie
bywało chociaż zaliczyłam szkolenie z asertywności.
    • malwina52 Re: Wścibstwo 19.09.08, 17:42
      wscibstwo idzie w parze z plotkarstwemsmile
      trudno zrozumiec dlaczego ludziska sa tak ciekawi zycia innych,
      zamiast zajac sie swoim i dbac o nie
      szukaja sensacji chyba po to aby urozmaicic
      swoje nudne zyciesmile
      ponoc wscibstwo i ciekawosc ta nasza narodowa wada,
      zeby tylko mialo ganice przyzwoitosci...
      • wiga2008 Re: Wścibstwo 19.09.08, 20:40
        Nienawidzę wścibstwa, swoistego sprytu w drążeniu tematu, podchwytliwych pytań. Nauczyłam się mówić wprost - nie, nie chcę o tym mówić. Skutkuje.
        • graga211 Re: Wścibstwo 20.09.08, 13:16
          A ja na to patrzę troszkę inazej.
          Wścisbstwo i plotkarstwo jest - a może raczej było? - sposobem
          rozpoznawania ludzi z bliższego i dalszego otoczenia, co z kolei
          ułatwiało chronienie własnej osoby oraz własnej rodziny. To był
          swoisty sposób inwigilacji otoczenia, z którym przychodziło się
          zmierzyć.
          Dzisiaj zamykamy się w swoim świecie (nie wszyscy, gdyż wielu nadal
          lubi staroświecki sposób "zapoznawania się" z innością obcych) i
          przez to umyka nam wiele cennych informacji np. o sąsiadach, którym
          należałoby pomóc.
          A potem dziwimy się, bo nic nie wskazywało...nic nie wiedzieliśmy i
          w ogóle, jak to możliwe?
          Oczywiście rozprawiam się z tematem pobieżnie i płytko, tylko z
          jednej strony, bo po prostu brak mi czasu na głębsze dedukowanie.
          Ale może i takie spojrzenie pobudzi do owocnej dyskusji?
          • milata2 Re: Wścibstwo 20.09.08, 16:18
            Wścibstwo, a życzliwe zainteresowanie drugą osobą to dwa odmienne
            zachowania. Dla mnie wścibstwo w relacji z drugim człowiekiem ma
            wydźwięk negatywny. Bo niby dlaczego sąsiadka, w dodatku nielubiana,
            ma wiedzieć dlaczego np. moja siostrzenica nie ma dzieci trzy lata
            po ślubie, na co choruje itp. To tak jak czytanie cudzej
            korespondencji lub pamiętnika - to wkraczanie w prywatny świat
            drugiej osoby, bez jej przyzwolenia. Każdy ma prawo do swojej
            prywatności jeśli nie czyni drugiemu krzywdy.
            Graga pisze, że "wścibstwo to swoisty sposób inwigilacji otoczenia"
            i przydaje się jeśli komuś powinno się pomóc. Czyli co, tak na
            wszelki wypadek żeby nikogo nie przeoczyć w imię tej pomocy mamy z
            buciorami wchodzić w życie innych?
            Wścibskość dopuszczam w sytuacji kiedy ja i inne osoby z otoczenia
            mamy podejrzenie, że za tymi drzwiami dzieje się coś niepokojącego,
            a może nawet złego. Bądźmi życzliwymi sąsiadami, a jednocześnie
            bądźmi czujni, bo nasza szczerość wobec wścibskiego sąsiada może
            obrócić się przeciwko nam, możemy np. zostać okradzeni.
    • sagittarius954 Re: My home is my castle 20.09.08, 13:57
      Nie wyobrażam sobie żebym na pierwszym spotkaniu dopiero co poznaną osobą mógł
      wyciągać jakieś tajemnicze sprawy . Milczę . Zwykle ludzie zniechęcają się do
      mnie i w ten sposób ratuję wszystkie te tajemnice zasłonięte smile Jednak w
      kontaktach z kilkoma osobnikami tej samej płci zaobserwowałem, ich wielką
      tęsknotę do zdrady swoich spraw , wygadanie się do drugiego człowieka jest
      silniejsza od zachowania tajemnic . Szukanie poplecznika jest silniejsze niż
      pragnienie zachowania dla siebie wszystkich tajemnic. Graga zauważyła ,że
      wścibstwo indywidualne uległo zmniejszeniu , nie chcemy kontaktów z sąsiadami i
      unikamy ich jak tylko możemy . Ale jest także wścibstwo urzędników państwowych .
      Niby z nakazu ustaw , niby z potrzeby czynienia dobra , jesteśmy wciąż
      inwigilowani przez administrację państwową . I co ciekawsze , wścibstwo niby
      towarzyskie zmniejszyło swą intensywność a państwowe kwitnie .Tak jakby ci co je
      tworzą byli z innej planety . Dlaczego istnieje taka potrzeba ? Wiedza o każdym
      może i jest przydatna , lecz wyciek jej jest zgubą dla tego kogo dotyczy . Łatwo
      kogoś ośmieszyć, doprowadzić jego życie do ruiny . Bo w dalszym ciągu ludzie
      ulegają potocznemu wizerunkowi jaki krąży, nawet o każdym z nas .
      Pytania intymne? Tu mogę powiedzieć że jeszcze nie dorośliśmy do dyskusji o
      sprawach intymnych . Uważe je się za wstydliwe , choć ja twierdzę ,że brak
      dyskutantom po prostu wiedzy i słownika dotyczącego tych spraw. Nie potrafimy
      dyskutować, wyciągamy siebie za przykład zbyt często , co powoduje iż boimy się
      swoich twierdzeń , boimy się śmieszności i usilnie staramy się podporządkować
      ustalonym regułom . Nie tolerujemy odmienności i pragniemy, aby nasz adwersarz
      miał te same poglądy . Ale czy zawsze musi je mieć ? Wydaje nam się ,że
      równowaga w dyskusji istnieje jedynie w sposobie takiego samego artykułowania
      lub bardzo podobnego spraw. Już chyba za długo dyskutuję , smile))
      • graga211 Re: My home is my castle 20.09.08, 15:38
        Na Zachodzie korzysta się z psychoterapeutów, co u nas jeszcze nie
        jest nagminne i raczej nie cieszy się zaufaniem, nie wspominając już
        sympatii. Za to my mieliśmy przyjaciół, którzy cierpliwie
        wysłuchiwali naszych zwierzeń i chcąc nie chcąc, pełnili funkcję
        psychoterapeuty zachodniego systemu.
        Piszę w czasie przeszłym "mieliśmy", bo to się skończyło. Dzisiaj
        każdy cierpi na brak czasu, a więc nie ma już takich spotkań w 4
        oczy z przyjacielem i raczej są to już spotkania towarzyskie, które
        nie sprzyjają zwierzeniom. Cóż więc robić?
        Ja korzystam z przypadkowej, niezobowiązującej, chwilowej znajomości
        np. w pociągu, kiedy jest dość czasu na pomarudzenie. Opowiadamy
        sobie o tym i tamtym, również o bolączkach, po czym mówimy ładnie i
        z uśmiechem "dowidzenia". I powiem wam, że nawet mi to wystarcza,
        gdyż ta osoba wysłucha, poradzi, poda własny przykład i już mi jest
        lżej. Tego typu rozmowy są konieczne, by uwierzyć, że z takim czy
        innym problemem nie jest się samotnym, inni przeżywają podobne o ile
        nie identyczne, a na wszystko można znaleźć sposób.
        • ovaka Ciekawośc tak! Wscibstwo nie !!! 20.09.08, 16:30
          sama jestem ciekawa innych i lubie rozmowy , takie dosyc "dożylne"
          (pociągi sa super!Byłam kiedys wampirem pociągowym)Jestem dosyc
          wylewna i niezbyt ostrozna w gadaniu, ale jak tylko wyczuje
          wscibstwo , i ciaganie mnie za język, szczegółowe wypytywanie - to
          sie budzi we mnie diabeł.I zaczynam kogos niexle podpuszczac
          gadajac dosyc enigmatycznie , pozwalajac wyciągac mylne wnioski
          (uwazam by nie kłamac!) i bawiąc sie przy tym znakomicie .Lubie
          zostawic osobe skołowana i przepełniona obfitoscia jakichs
          niepowiązanych informacji - niech sie męczy.Mam tez takie okrzyki -
          "Ach to jest takie nadzwyczajne ,ze nie moge ci powiedzieć!"
          albo "o to wielka tajemnica!" Albo "wiesz , musze sie zastanowic ,
          powiem ci innycm razem" a najlepsze jest -"wiesz! nawet sama nie
          wiem jak ci odpowiedzieć!!!>i dobrze jej tak!!!Tej wscibskiej!!
          • milata2 Re: Ciekawośc tak! Wscibstwo nie !!! 20.09.08, 16:45
            Jeszcze parę lat wstecz wścibskie pytania wprawiały mnie w
            zakłopotanie, bałam się wścibskiego urazić itd.... o naiwności!
            Teraz potrafię wypalić prosto z mostu niewygodną prawdę dla
            wścibskiego, i jego wprawić w zakłopotanie, bo tak jak Ovaka, jeżeli
            wyczuję, że ktoś przekracza granice mojej prywatności wstępuje we
            mnie diabeł. Ale tak wyrafinowana jak Ovaka to nie jestemwink))
            • graga211 Re: Ciekawośc tak! Wscibstwo nie !!! 20.09.08, 19:50
              Fakt, czasami tak bywa, jak Ovaka pisze, ale wtedy ja kończę
              rozmowę, tzn. zaczynam półsówkami: "uhm", taaak?", "no" itp., w
              kazdym razie od siebie już nic, i rozmowa umiera samoistnie.
              Nie potrafię kpić i stroić sobie żarty z rozmówcy, nawet jeśli on o
              tym nie wie. Po prostu źle bym się czuła, jakoś nie fer...
              • del.wa.57 Re: Ciekawośc tak! Wscibstwo nie !!! 21.09.08, 16:57
                Ciekawośc to ''normalna''cecha nas wszystkich,wscibstwo natomiast to okropna
                wada,której nie znoszę,wkurza mnie jak ktoś chce wszystko wiedzieć,gdy ja o nic
                nie pytam,nauczyłam się od razu reagować,kilka słów i koniec rozmowy.
                • xy.5 Re: Ciekawośc tak! Wscibstwo nie !!! 30.09.08, 10:50
                  Wscibstwa nie lubią,o wszystkim co się dzieje wokół dowiaduję się ostatnia,nie mniej mam szczęście do informatorów,którzy nie omieszkają mi donieść.Bywa,że są to takie sprawy gdzie należałoby
                  pomóc.
                  • ktosia57 Re: Ciekawośc tak! Wscibstwo nie !!! 30.09.08, 21:39
                    ludzie ,którzy nie akceptują samych siebie,chcą zagłuszyć własne sumienie,mają
                    niską samoocenę,muszą wypełnić pustkę w swoim życiu,a czym najprościej ,cudzym
                    życiem
                    • milata2 Re: Ciekawośc tak! Wscibstwo nie !!! 01.10.08, 12:43
                      Mam taką sąsiadkę, która przy każdym spotkaniu robi mi wyrzuty, że
                      za rzadko mnie widzi. Muszę coś wymyślić, bo denerwuje mnie ta
                      sytuacja, wszystko powinnam robić na oczach sąsiadki by była
                      zadowolona.
                      Kiedyś bardzo mnie wzburzyła znajoma tylko z widzenia, jak w sklepie
                      spożywczym, stojąc za ladą zaczęła mnie "przesłuchiwać" z życia
                      osobistego moich dzieci, a za mną stała kilkuosobowa kolejka.
                      • xy.5 Re: Ciekawośc tak! Wscibstwo nie !!! 01.10.08, 13:39
                        Faktycznie była bardzo denerwująca.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja