wiga2008
24.06.09, 21:39
- Bezpłodność to nie choroba. Po prostu nie każda kobieta jest stworzona do tego, by mieć dzieci. Nic na siłę - uważa. Jak dodaje, bezpłodność wynika raczej z problemów psychicznych. - Wystarczy pojechać na urlop, rozprężyć się, zjeść wspólnie kolację - przekonuje. Lepszym pomysłem na leczenie bezpłodności jest więc kontakt między sobą, bo "partnerska rodzina powinna mieć dla siebie czas", a "dziecko to nie roślinka, którą można hodować".
www.tvn24.pl/-1,1606739,0,1,zamiast-in-vitro-_-urlop-i-kolacja,wiadomosc.html
Ta kobieta nie przestaje mnie zadziwiać. Jesteśmy naprawdę
zdumiewającym narodem. Pozwalamy na funkcjonowanie w polityce i
stanowienie prawa takim dziwolągom.