Dodaj do ulubionych

Sprzątanie

30.06.09, 20:05
Nie wiem, czy to dlatego, że nie chce mi się sprzątać, czy zwyczajnie szukam
dziury w całym, ale jakby w odpowiedzi na moje szukanie tej dziury kiedyś
wpadła mi w oko przerażająca reklama. Każdy kto włącza choćby czasami
telewizor zna tę reklamę, bo nie sposób inaczej. Mówię o genialnym środku na
czyszczenie wszystkiego. Widzieliście co Cilit Bang robi z monetą?
Mnie się słabo robi. Można tym cudownym super żrącym płynem zalać sobie
wszystko w chałupie i wszystko wyżre do czysta. Widzę te tłumy czyściochów,
które pucują (bez wysiłku w sumie ON to robi sam), a potem... spuszczają
brzydkie gluty do kanalizacji. no bo przecież co innego z tym zrobić? I potem
mają czysto, a woda z glutem płynie od Krakowa aż po Gdańsk przez moje miasto
też oczywiście i znowu trafia do kanalizacji, gdzie jest cudownie uzdatniania
zanim trafi z powrotem do mojego kranu.
Tym sposobem mam wrażenie, że dbając - skądinąd słusznie - o higienę, trujemy
się bardzo skutecznie.
Obserwuj wątek
    • sagittarius954 Re: Sprzątanie 01.07.09, 07:26
      Po prostu trzeba dom traktować jak hotel. W domu się prześpimy ,ale nie zjemy .
      Jak nie będziemy jedli od razu spadną nakłady na sprzątanie i brudu będzie mniej
      . Poza tym nie wolno mieszkać razem - z dziećmi, z mężem , z wnuczką ,z zięciem
      i innymi osobami . Wzięte i nie odstawione rzeczy znikną nam z miejsc do tego
      nie przeznaczonych . Wreszcie jedzenie , ani proszę nie jadać ani nie pić w domu
      . Kawka z rana na tarasie ? Niedozwolona . Obiadek? tylko na mieście w
      restauracji . Acha i zwierzaki. no proszę wybaczyć ale tego tatałajstwa
      absolutnie nie może być w domu . Ileż to bakterii poniewiera się po podłogach ,
      łóżkach?????? i miejscach gdzie śpią . O ile weźmiecie na wstrzymanie i
      pozbędziecie się uciążliwości z domu wtedy lśniąca pani czystość zapanuje w
      każdym z domów i nie trzeba będzie używać tego cilitu tego bangu . A teraz pójdę
      posprzątać po kocie te sierści z dywanu....smilePo wnuczce kupkę kredek pod
      telewizorem na dywanie , po córce dwa kubki , po zięciu popielniczkę po żonie a
      nie zapomniałem że żony nie ma ....szczęśliwa ma urlop big_grin

      • natla Re: Sprzątanie 01.07.09, 08:14
        Tobie to dobrze teraz Sagi...big_grin
        No cóż Natko, zatruwamy środowowisko nie tylko cilitem. To właśnie
        jest cywylizacja czyli coś za coś. Jedyne co możemy zrobić, to nabyć
        świadomość ekologiczną i minimalizować na własnym malutim podwórku
        zło jakie czynione jest nam przez nas.
        Może spróbujemy się pochwalić, co robimy, aby nie niszczyć naszego
        środowiska?
        Sama na to nie wpadłam, ale mi w pewnym momencie uzmysłowiono, ile
        sami możemy zrobić dla ekologii czyli dla siebie i potomnych. Np,
        skałdam wszelkie kartony po mleku, zgniatam i zwijam butle
        plastikowe, miażdżę wink puszki itp (zajmują mniej miejsca); środki
        chemiczne mam oczywiście, ale używam ich tylko wtedy, kiedy muszę.
        Przecież wiele można posprzątać metodami przodków, oczywiście bez
        przesady, ale np. kuchenkę gazową mozna zalać wodą i po kilku
        minutach szmatką umyć, bez żadnych środków chemicznych.
        Najtrudniejsze dla mnie jest ekologiczne zachowanie w łazience.
        Brązowe zacieki z naszej super wody znikają tylko po silnych i
        żrących śr. chem. Staram się też eliminować plastiki......torby,
        opakowania.
        Ale ja już mam na to czas. Młoda pani domu pracująca zawodowo,
        zagoniona, oszczędza przede wszystkim czas, więc nie zastanawia sie
        nad wyborem metody usuwania brudu, tylko przeleci powierzchnię
        chemicznie, wyniesie brudy z domu, nie myśląc nad ich objętością i
        cześć.
        A najważniejsze.....nie przesadzam ze sprzątaniem big_grin
        • cieplanata Re: Sprzątanie 01.07.09, 09:53
          no właśnie wczoraj miałam dyskusję na temat "czystości" otóż moja koleżanka z pracy mówi pod koniec pracy "ale mam dziś dużo sprzątania, bo wczoraj nie posprzątałam" (mieszka tylko z mężem, nie ma wnucząt, psa, kota itp)ja jej mówię, że ja sprzątam tak "porządniej" raz w tygodniu, a tak.....chyba, ze się coś wyleje albo przewróci. No i wyszło na to, ze ja jestem brudaska a ona czyścioszka big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
          • sagittarius954 Re: Sprzątanie 01.07.09, 11:21
            Znam takich ludzi, oj znam - cieplanata , wolni ludzie mieszkają tak jak chcą big_grinbig_grin
          • goskaa.l Re: Sprzątanie 01.07.09, 11:42
            Ciekawe jak radziłaby sobie z codziennym sprzątaniem, gdyby miała jak ja
            mieszkanie ok. 110 m kw. ze strychem pełnym rzeczy nieuładzonych (tak wyszło), z
            piwnicą i ogrodem ok. 600 m kw, a do tego ponad 100 m kw. chodnika - przy
            trwającym remoncie jednego pokoju i "ciągu komunikacyjnego", czyli dużego
            przedpokoju. Mnie stać tylko na dość staranne posprzątanie po bieżących pracach
            remontowych (remontuję własnoręcznie). Sprzątałam kiedyś porządnie raz w
            tygodniu, ale żyła wtedy moja mama, która takie codzienne porządki miała we krwi
            - ile ona czasu na nie poświęcała.
            Przy tym mam swoją pasje - turystykę kajakową, prowadzę wycieczki kajakowe,
            aktualizowałam ostatnio wydany dwa lata temu przewodnik kajakowy mojego
            autorstwa, opracowuję materiały krajoznawcze na kilkudniowy spływ w Niemczech
            (nie znam niemieckiego, muszę korzystać z niemieckojęzycznych materiałów). Nie
            wspomnę o pracy.
            • misia007 Re: Sprzątanie 01.07.09, 15:11
              Dzięki kotom w sumie sprzątam raz , dwa razy w tygodniu bo wszystko jest pod nie
              zrobione.Nie ma gdzie się kurz gromadzić bo nic co kosmata łapa strącic by mogla
              , luzem się nie wala.Rolety, obicia nie łapiące sierści, z kwiatów tylko wielka
              palma się uratowała a i tak teraz w logii stoi.Wychowały nas koty przez lata, oj
              wytresowały.W dodatku do cięższych prac mam pomoc a i mąż pasjami odkurzać lubi
              jak czas znajdzie.Co do chemii, która nas zatruwa powiedzmy to mam przyjaciółkę
              uznającą jako jedyny środek czyszczący ....ocet.Czy to czyści dobrze nie wiem bo
              bywać u niej przestałam z powodu ...zapaszku.
              • natla Re: Sprzątanie 01.07.09, 15:16
                Zgadzam się, ocet jest bdb i czasem go używam, ale tylko czasem z
                powodu.....smrodu, a nie zapaszku smile
                • misia007 Re: Sprzątanie 01.07.09, 17:25
                  nie chciałam już tak dosadnie......
            • natla Re: Sprzątanie 01.07.09, 15:14
              Pogoniona troszkę przez ten wątek, zabrałam sie do sprzątania
              rynku, bo z psich kłaków można było poduszkę zrobić, a ślady
              dziurawego pyska na panelach biły po oczach. Kłaki to małe piwo, ale
              umycie paneli okazało się wątpliiwe. Jak zawsze po mopie zostają
              ślady, ale dziś do tego już od prawie pół godziny woda nie
              wysycha.....mimo upału niemożliwego. Musi co wilgoci dużo w
              powietrzu. Na pewno to nie będą to panele umyte na blachę wink
            • sagittarius954 Re: Sprzątanie 01.07.09, 17:11
              Gosiu Ty jesteś znakomitą partią , wszystkie cyfry powyżej setki big_grin
              Już nic nie sprzątaj bo się wymiary pomniejszą big_grin
              • goskaa.l Re: Sprzątanie 02.07.09, 06:32
                Sagi, rozczarowałeś mnie. Myślałam, że jestem znakomitą partią z racji moich
                pasji i umiejętności, a Ty o metrażu...
                • wiga2008 Re: Sprzątanie 02.07.09, 21:41
                  Rzeczywiście, Sagi jakoś tak materialnie podszedł do tematu,
                  pomijając milczeniem Twoje istotne walory.wink
                  • regine Re: Sprzątanie 08.08.09, 09:57
                    Wreszcie zabieram się za sprzatanie. Wcześniej albo mnie nie było
                    albo nie mogłam z innych powodów. Mieszkanie wygląda jak pokój
                    hotelowy. Służby nie mam, więc rzucam się sama w wir domowych
                    porządków. Nie uda mi się dziś pokonać wszystkiego. Ale do 17
                    sierpna powinnam się wyrobić smile
                    ____________________________________________________
                    ~~~Dowodem odwagi nie jest umrzeć, lecz żyć ~~~~
                    Vittorio Alferi
                    • misia007 Re: Sprzątanie 08.08.09, 10:14
                      A ja wreszcie kończę poremontowe.Została mi ostatnia torba do rozpakowania i
                      .....już drugi dzień się jej przyglądam.A niech jeszcze postoi!!!
                      • natla Re: Sprzątanie 08.08.09, 14:49
                        Daj jej trochę wytchnąć....moze ją jeszcze połóż, zeby bidula
                        odpoczęła. Tak od 2 dni odpoczywa torba z butami w moim
                        przedpokoju. big_grin
                        • misia007 Re: Sprzątanie 08.08.09, 16:41
                          Sukces , rozpakowana, poszło lepiej niż myślałam.
    • dwa-filary Re: Sprzątanie 08.08.09, 17:25
      Nigdy nie używałam Cillit Bang, bo on strasznie smierdzi/gorzej niż ocet/.Raz w tygodniu sprzątam dokładnie.Używam mleczko CiF i Mr Muscle, do podłóg Pronto. Natomiast ze względu na alergię odkurzam dwa razy tygodniu. Ciepła - nie martw się, Ty przynajmniej wiesz, że żyjesz, a ona wie, że sprząta wink
      • anoagata Re: Sprzątanie 08.08.09, 18:31
        Własnie przyszłam z ogrodu i też sie zanurzam w to sprzatanie moze jest ktoś
        chętny mi pomóc,zaznaczam ze nie posiadam dywanów.
        • anoagata Re: Sprzątanie 08.08.09, 21:56
          Uporałam sie, ale pomocy nie było nawet społecznej ani wirtualnej,no cóż tak to
          jest w naszym kraju.
          • wiga2008 Re: Sprzątanie 08.08.09, 22:12
            Anoagato, ależ pomogłybyśmy Ci. W trzepaniu dywanów.
            Gdybyś je posiadała. big_grin
            • anoagata Re: Sprzątanie 09.08.09, 10:44
              Wigo! dziekuję ci za dobre chęci,jak będę miała dywany to cię poinformuję ale
              raczej nie będę miała, bo cieszę się że się ich pozbyła,pozdrawiam miłego dnia.
              • natla Re: Sprzątanie 09.08.09, 11:10
                Po przeprowadzce do teraźniejszego mieszkania, 30 lat temu,
                zafundowalismy sobie dywanową wykładzinę podłogową. Taka była moda.
                Wykładzina była ciemnozielona i wszystko było na niej widać, więc
                została pokryta dużymi dywanami, z którymi zresztą nie było co
                zrobić, a cenne. Zmiany "dywanowe" zaczęły się, kiedy w domu nastał
                jamnik. W ciągu kilku lat dał radę wszystkim dywanom. Tak więc marne
                ich resztki zostały w końcu wywalone i ostała sie wykładzina. Póki
                jamniol żył, nic nie było sensu robić. W końcu pozbyłam sie
                wykładziny, dałam dechy i zakupiłam dywany.....byle jakie ze względu
                na psa. Jamnik odszedł z tego świata. Nastał Top. Przy nim
                jakiekolwiek dywany odpadają, więc poszły sobie do kontenera. I
                *tak* z gołymi podłogami mam codzienne sprzątanie, ale to juz nie
                odkurzanie, tylko zamiatanie kłaków. Szkoda, że nie można poduszkami
                z psim włosiem hadlować, bo miałabym majątek.
                I tym sposobem pozbyłam się, co tu dużo mówić, środowiska kurzu i
                roztoczy. Jedynie na ścianach ostały sie 2 kilimki. Ale to juz z
                sentymentu, bo od urodzenia mi towarzyszyły.
                • misia007 Re: Sprzątanie 09.08.09, 14:38
                  u nas było podobnie wykładziny dywanowe żeby się dzieciaki nie porozbijały
                  położyliśmy i miło było aż nastały koty.Te drapią, sierść gubią i rzygają jak to
                  koty.No to wykładzina poszła won a podłogi dzieci pastowały aż też się
                  wyniosły.mam pomoc do takich prac miłą studentkę no ale co zapastowała, to ktoś
                  był uprzejmy pawia puścić bo na pastę widać wrażliwe.Stąd pomysł cyklinowania,
                  wreszcie zrealizowany i moja wielka radość.Podłoga jak marzenie i rzygać mogą.
                  • izis52 Re: Sprzątanie 09.08.09, 15:05
                    Nie przepadam za sprzątaniem. Jak pracowałam na pełny zegar to ktoś
                    to robił i przywykłam. Nie uznaję wykładzin, paneli i innych
                    imitacji. Podłoga to podłoga drewniana lub parkiet i tylko przy
                    kanapie lub łóżku malutki dywanik na bose nogi. Współczuję
                    właścicielkom futrzaków, bo lenią się nie tylko na wiosnę.
                    • del.wa.57 Re: Sprzątanie 09.08.09, 17:24
                      Zabieram się od tygodnia za mycie okien,jakoś natchnienia nie mam o prasowaniu
                      nawet nie wspomnę,czekam na dobrego duszkabig_grin big_grin
                  • bona0601 Re: Sprzątanie 09.08.09, 17:29
                    Otóż to! Wszystko zadrapane , a sierść fruwa / przynajmniej u mnie / 12 miesięcy
                    w roku , więc trzeba mieć możliwości szybkiego pozbycia się z podłóg . Dlatego
                    ja osobiście , ze względu na kota , próbuję jak najmniej używać wszelkich
                    środków czyszczących , bo nie wiadomo , co może zaszkodzić. Oczywiście nie da
                    się już całkiem z tego zrezygnować, ale mój kot na dodatek lubi chyba te zapachy
                    , bo do muszli klozetowej z upodobaniem zagląda , jak poleję jakiś środkiem.
                    Żeby tak jeszcze chciał skorzystać......Ale już podłogę i inne powierzchnie
                    próbuję zmywać bez udziału sztuczności. Woda i mydło po prostu ; nie zmywa się
                    tak dobrze, ale przynajmniej spokojniejsza jestem ,ze niczym się cholernik nie
                    otruje. Bolało by serce , oj jak by bolało.
                    • regine Re: Sprzątanie 09.08.09, 20:29
                      Okna umyte, posprzątane i tylko prasowanie mnie jeszcze czeka.
                      Ale lubię prasować, więc i to załatwię. Mam już z górki.
                      Aż się uśmiecham gdy spoglądam dookoła siebie smile
                      Po kocie córki właśnie uporządkowałam mieszkanie. Nie wiem właściwie
                      po co, bo w sobotę dostanę kotkę drugiej córci na 2 tygodniowe
                      przechowanie. A buraska wszędzie nosi, taki dachowiec, pokonuje
                      wszelkie wysokości. Sierści będzie więc wszędzie, już nie biała
                      tylko bura. Szczotkowanie kota nic nie daje...
                      Ale co tam, lubię koty smile
                      ____________________________________________________
                      ~~~Dowodem odwagi nie jest umrzeć, lecz żyć ~~~~
                      Vittorio Alferi
                      • anoagata Re: Sprzątanie 09.08.09, 20:39
                        Regine ja też mam Buraskę takie to piękne ale jak czytam że macie koty w
                        domu..Mi jak wlasnie Buraska raz narobiła w kącie na kablach od telewizora kompa
                        i telefonu bo to jest wszystko razem to juz jej w domu nie trzymam, chyba że
                        poprosze na mleczko i wynocha bo już więcej po niej sprzątać nie chcę bo to
                        strasznie cuchnie.
                      • izis52 Re: Sprzątanie 09.08.09, 20:40
                        Prasowanie lubisz ? ja już podłogi przysłowoiowo wolalabym szorować.
                        Staram się kupować nieprasowalne rzeczy, co nie zawsze się udaje.
                        Składam w garderobie po praniu, a jak się nazbiera - to jestem zła
                        jak osa. Całe szczęście, że koszule i spodnie prasuje monsz od
                        czasu, gdy kanty z boku wyprasowałam zupełnie nieumyślnie.
                        • natla Re: Sprzątanie 09.08.09, 22:46
                          Ty cfffaniaro! Najlepiej pokazać 2 lewe rączki i sprawa z
                          głowy. big_grin
                          O prasowaniu napisałam już kiedyś na forum prace doktorską wink
                          Nienawidzę i jakby co, to będę Ci w tym szorowaniu podłogi pomagać smile
                          • misia007 Re: Sprzątanie 10.08.09, 16:05
                            Nie lubię sprzątac ale lubię mieć porządek.Mój najdroższy mąż uwielbia
                            odkurzać.Może to robić całymi godzinami, książka po książce, jak ma czas.Z tym
                            koniec bo kupiliśmy oszklone witryny na książki.Co do sierści mamy 4 koty i nie
                            jest to jakiś problem.Są takie rodzaje tapicerek do których sierść nie przylega
                            ani pazura przyjemnie się nie wbija.Nie mamy zasłon, firan tylko rolety
                            podciągane na dzień do specjalnych kasetonów.Jest i turbo szczotka, na kocie
                            dywaniki, materacyki i poduszki.No i je szczotkujemy po to,żeby im w żołądku nie
                            zalegało.Teraz uważajcie koty maja kocie drzwiczki w drzwiach balkonowych i
                            przysięgam na własną duszę,że żadne, nigdy w domu się nie zlało.Kuwet jest 4 po
                            jak robią to jak wojsko wszystkie na raz.No i jest jeszcze Klaudynka słonko moje
                            do pomocy i czysto JEST.
                            • izis52 Re: Sprzątanie 11.08.09, 11:19
                              Skoro wszyscy sprzątają, ja też od rana dostałam "szwunka". Na
                              pierwszy rzut samochód od środka. Wyrzuciłam zbędne rzeczy ze
                              schowków i bagażnika, odkurzyłam, szybki wypucowałam od wewnątrz,a
                              nawet deskę rozdzielczą spryskałam czarodziejskim sprayem i lśni.
                              Teraz zrobię porządek z butami, bo rzadko używane składamy na wsi.
                              Kuchnię jeszcze wypucuję na wysoki połysk...i tyle.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka