sagittarius954 23.08.09, 18:51 Z końcem wakacji odchodzi lato Z końcem wakacji odpływają marzenia Babie lato snuje swą pajęczynę Tak wolno , wolniutko Kropelki rosy zamarzną i łzy tęsknoty Za ciepłem słonecznych dni... Kończymy wakacje ? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
misia007 Re: Ocho...jeszcze tydzień 23.08.09, 19:44 Kończymy wakacje ale przed nami złote, kolorowe dni wirujące liście,astry, chryzantemy stragany uginające się pod zielonym, czerwonym, zółtym ciężarem puste kurorty, puste szlaki turystyczne to wszystko czeka na nas tylko zimne noce przynoszą zapowiedz nadejścia zimy i marzenia o...sniegu. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Ocho...jeszcze tydzień 23.08.09, 19:58 A kysz ze śniegiem A kysz ... o Ty niedobra , jeszcze bałwana nam tu brakuje przed grudniem Odpowiedz Link
misia007 Re: Ocho...jeszcze tydzień 23.08.09, 20:36 A co wolisz błoto, szarugi????Ja marzę o śniegu, który skrzypi pod nogami, słońcu,lekkim mroziku no oczywiście we własciwym czasie. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Ocho...jeszcze tydzień 23.08.09, 20:42 Wolę jak mi pod nogami szeleści W kraju marzy mi się California Jest mi po prostu zimno zimą I to bardzo, jak misio bym się tulił do ciepłego , a najlepiej zapadł w sen zimowy Odpowiedz Link
wadera1953 Re: Ocho...jeszcze tydzień 23.08.09, 20:58 Cholera będą kłopoty z jazdą na rowerze. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Ocho...jeszcze tydzień 23.08.09, 21:06 Zmień opony przełożenie i pofruniesz, ja bardzo lubiłem jeździć zimą , frajda na sto dwa Odpowiedz Link
izis52 Re: Ocho...jeszcze tydzień 23.08.09, 22:38 Ślicznie, poetycko Sagi westchnął na wstępie. Właśnie dziś - banalnie i sentymentalnie żegnałam z przyjaciółmi lato. Słoneczko wynurzyło się koło południa i mogliśmy biesiadować w ogrodzie snując opowieści o wszystkim i niczym. O radości płynącej ze wspólnych spacerów, wycieczek rowerowych, o znajomych z dawnych lat i tych, co mieli mniej szczęścia. Będzie jeszcze napewno wiele letnich słonecznych dni, ale wrzesień to już inny czas, koniec wakacyjnego, pełnego luzu. Lubię jesień, a jednak żal mi lata. Odpowiedz Link
natla Re: Ocho...jeszcze tydzień 23.08.09, 23:30 Nie żal mi lata. Nadchodzi piękna pora roku i oby trwała jak najdłużej. Potem skrzypiacy śnieg w pelnym słońcu i wreszcie urokliwa wiosna. Trzy najpiękniejsze pory przed nami. Sagi, ubieraj sie w zimie odpowiednio albo znajdź właściwe ciało! Wadero, jakie kłopoty. Ja sie uczyłam jeździć na rowerze w 25-roku życia w kopnym śniegu, więc nie przesadzaj Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Ocho...jeszcze tydzień 23.08.09, 23:57 A mnie ściska i ciska , bo wciąż nie mam czasu , nie mogę zrobić tego co chcę , bo ciągle coś muszę , bo cos jest ważniejsze , lato odchodzi jest mi smutno, no może bardziej melancholijnie , chciałbym być na plaży i oglądac zachód słońca , chciałbym być w lesie i widzieć poranną rosę i pajęczyny z kropelkami mieniącymi się jak małe diamenciki , chciałbym chciałbym tulić i czuc ciepło , chciałbym , chciałbym chciałbym , może w następnym roku , może ,może , może.... Odpowiedz Link
natla Re: Ocho...jeszcze tydzień 24.08.09, 00:05 Sagi, podobno my już wszystko mozemy, a nic nie musimy......naprawdę muisz? Nie robisz za Matkę Teresę? MUSISZ??? Dla św. spokoju czy z obowiązku? Znów zadaję pytania, na które pewnie nikt mi nie odpowie Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Ocho...jeszcze tydzień 24.08.09, 00:18 Teresą na pewno nie jestem, a już matka ze mnie żadna to jest i św. spokój i obowiązek , wiesz ja naprawdę mam uczucie lat które uciekją bezpowrotnie , ktoś kto jest zdrowy może sobie pewne rzeczy zaplanowac , ja nie planuję , ją żyję .... Wreszcie dzieci wyjdą z domu , ale jeszcze długo będę płacił za to ,że one tu były . I nie chodzi tu o pieniądze . Choć jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze . A przełamać się jest strasznie trudno , wejść na nowe tory , ja już nie mam siły ani ochoty walczyć o coś . a już zupełnie o te wartości które teraz są esencją życia powszedniego. Odpowiedz Link
banitka51 JUŻ!!! 24.08.09, 03:25 Informuję, że skończyło się lato. Nie muszę patrzeć w kalendarz, wystarczy, że muszę wkładać skarpetki, gdy wieczorem późnym siadam do kompa. Odpowiedz Link
natla Re: JUŻ!!! 24.08.09, 06:51 Noooo, poranek dziś zimny.....6 st. Ale będą jeszcze upały podobno, choć pachnie jesienią. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: JUŻ!!! 24.08.09, 08:39 Co ślepemu po oczach, całe drzewa stoją już żółte , skropiony całoroczną wilgocią przeoczyłem ten fakt Odpowiedz Link
misia007 Re: JUŻ!!! 24.08.09, 12:24 Zaraz spokojnie, jakie żółte.U mnie jeszcze zielone, trawa wręcz szmaragdowa tylko te gruszki spadające przypominają o jesieni i zimne noce. Odpowiedz Link
super222 Re: JUŻ!!! 24.08.09, 14:26 <...i zimne noce...> - misia007 --- Och!!! Jak bardzo zimne... Odpowiedz Link
dwa-filary Re: Ocho...jeszcze tydzień 24.08.09, 15:34 Bardzo lubię naszą "Złotą polską jesień", gdy kolory mienią się na drzewach, babie lato zachwyca swą magiczną lekkością, klucze odlatujących ptaków...ach Gorzej gdy szaruga i słota zakrada się w duszę, wtedy jakoś smutno, jakby życie w nicość się zmieniało. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Ocho...jeszcze tydzień 24.08.09, 18:08 U mnie jeszcze jesieni nie widać,grzeje równo! Chociaż wczoraj zauważyłam,żółte liście na drzewach, tak szczerze,to czekam na tą cudną porę roku,na wrzosy kwitnące,na barwy przecudne,uwielbiam chodzić po spadających liściach,ten szum liści pod nogami,boskie uczucie Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: Ocho...jeszcze tydzień 26.08.09, 09:42 Piękna końcówka wakacji, słoneczko , lekki wiaterek i jakoś na dworku urokliwie się zrobiło Odpowiedz Link
izis52 Re: Niecały.. 26.08.09, 10:09 U mnie na polu (dworku) prawie pocztówkowo; dzikie wino w kolorach złota i burgunda, jarzębina i kalina w koralach. Rozkwitły wrzosy, a reszta drzew zieloność trzyma i trawnik po deszczu też. Słoneczko złotością szafuje i jak się nie cieszyć, że to wszystko oglądam ? Odpowiedz Link
misia007 Re: Niecały.. 26.08.09, 10:29 Dzisiaj zapowiada się nielichy upał, nie zapowiadają dla Warszawy ale może to się skończyć burzą. Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Niecały.. 26.08.09, 12:21 U na koniec tygodnia zapowiadają deszcz i ochłodzenie,dzisiaj jest przyjemnie,nie za gorąco,zobaczymy czy prognozy się sprawdzą. Odpowiedz Link
misia007 Re: Niecały.. 26.08.09, 17:48 Ciemno, duszno i też w radio zaczęli o burzach gadać. Odpowiedz Link
wiga2008 Re: Niecały.. 27.08.09, 12:20 Lato się kończy, ale wakacje jeszcze nie wszystkim. Zapomnieliście o studentach. Przecież to właśnie we wrześniu wyruszało się na górskie wędrówki . Jesienne Bieszczady...marzenie. Odpowiedz Link
goskaa.l Re: Niecały.. 27.08.09, 14:01 Kończy się lato, ale zaczynają przyjemności jesieni: grzybobranie! Piękne barwy też przed nami. Każda pora roku ma swoje uroki, mnie tam nie żal lata! Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Niecały.. 27.08.09, 14:28 Masz rację Gosiu,mnie też nie żal lata,będzie znowu za rok Czekam na piękną kolorową jesień. Odpowiedz Link
super222 Re: Niecały.. 27.08.09, 19:09 Z przykrością odczytałam komunikaty o ulewie, jaka przeszła w Warszawie. U mnie pogoda wymarzona, nawet ździebko gorąco, słońce od rana i ani kropli deszczu. Niebo niebieskie, bez chmur. O zbliżającej się jesieni dowiedziałam się jednakże od administracji osiedla, która wywiesiła ogłoszenie na klatce schodowej, w którym prosi o otworzenie na full zaworów doprowadzających wodę do kaloryferów. W związku ze zbliżającym się sezonem grzewczym. Tak, napisano i zrobiło mi sie strasznie żal... tego lata, otwartych okien, spacerów Odpowiedz Link
del.wa.57 Re: Niecały.. 28.08.09, 16:29 U mnie jeszcze jesieni nie widać,wprawdzie liście na drzewach żółknąć zaczynają,ale jest ciepło,słonecznie a dzisiaj na przemian z opadami deszczu. Odpowiedz Link
super222 Re: już tuż, tuż...jesień 30.08.09, 19:16 Ostatni tydzień podobno pięknej słonecznej pogody, wykorzystuję na generalne porządki. Generalne, w całym tego słowa znaczeniu. Tak, by mieć spokój jesienią, aż do Bożego Narodzenia. W związku z tym trzeba będzie wyłączyć wszystkie media, w tym komputer. Będzie malowanie i tapetowanie. Nie będzie mnie przez kilka dni. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: już tuż, tuż...jesień 30.08.09, 19:28 Ależ zabronione odchodzenie od kompa , super nie rób że mi tego , i cosik chociaz nadawaj , jakiś wątek wymysl na ten czas , np. super kłaść tapetę , albo super patrzeć jak kładą tapetę albo jeszcze co innego Odpowiedz Link
wiga2008 Re: już tuż, tuż...jesień 30.08.09, 19:45 super222 napisała: >Nie będzie mnie przez kilka dni. O Boże, co za strata. Mnie również nie będzie. Jak forum podźwignie się po takim ciosie? Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: już tuż, tuż...jesień 30.08.09, 19:52 Ty też??? O nieba , swą nieprzychylnością me serce karzecie, cóż ja pocznę w te dni , ma tęsknota za wami obiema tak bardzo mnie zrani że zamilknę niechybnie , naznaczony pazurem losu . Cóż ,cios trzeba wytrzymać - odważnie Pieśni będę układał o was miłe panie i puszczał je w eter stron wirtualnych Odpowiedz Link
wiga2008 Re: już tuż, tuż...jesień 30.08.09, 19:59 Wiedziałam, wiedziałam, że mężnie to zniesiesz, Sagittariusie. Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: już tuż, tuż...jesień 30.08.09, 20:10 Gdy wrócicie już i zobaczycie tylko kilka kropek zamiast mego klikania , to oznaka żem usechł , ot tak , niby nic nadzwyczajnego a jednak .... Nie czyń cie mi już tego , bom tylko nędzną posturą męską, ale tak spragnioną wizerunku kliknięć waszych. Ach - tu rękę przyłożę do czoła i tak zastygnę w pozie zamyslonej Odpowiedz Link
super222 Re: już tuż, tuż...jesień 03.09.09, 21:00 Pieśni będę układał o was miłe panie i puszczał je w eter stron wirtualnych. Puszczałeś? gdzie można poczytać? --- weszli w poniedziałek 31 sierpnia. Młodzi, przystojni, czyści (1). Dzień dobry - a było to w środku nocy - o 8-mej rano. No więc - dzień dobry!... Co mamy robić? Byłam przezorna i wszystkie czynności, które mieli wykonać, spisałam sobie na karteluszku. Z tą karteczką pokazywałąm po kolei. W pokoju, w kuchni, w łazience - żeby nie było, że oni o tym nie wiedzieli... Zamknęli mnie w sąsiednim pokoju, dobrze, że z balkonem i kazali czytać. Poszłam do kiosku po Angorę. Czytałam, piłam kawę. Proponowałam kanapki, ale...nie1 swoje mają i jeśli mogę to tylko 1 herbatę i 1 kawę. Nazajutrz to samo, ale moje mieszkanie przedstawia widok godny pożałowania. Pył, hałas, stukanie, wiercenie i intensywny zapach lakieru (mam uczulenie). Jak w takich warunkach można było myśleć o kompie? Dokładnie przykryty prześcieradłęm czekał na lepsze czasy. Wczoraj - już wieczorem wnosili to, co w poniedziałek wynosili. Komputer wrócił na swoje miejsce, ale nie byłam w stanieczytać. Takie tempo to już nie dla mnie. Zapewniam was, że ci młodzi budowlańcy, to już jest inne pokolenie. Energiczni, dobrze przygotowani do zawodu, mają wszystkie potrzebne im narzędzia i pragną za wszelką cenę zaspokoić nawet najwybredniejsze gusta. Ale ceny są...!. Odpowiedz Link